Back to series

Relacja z dzieckiem – co mówi o Tobie? Jak może pomóc z trudnym dzieckiem Totalna Biologia? Agnieszka Madej-Uhl wyjaśnia jak można poradzić sobie z trudną relacją matka – córka lub matka – syn, jak powinna wyglądać praca z emocjami i jaka jest rola ojca w wychowaniu dziecka? Jak karma rodowa wpływa na rodzicielstwo? Jak pokonać schematy, które są naszym więzieniem? Wiele kobiet mówi „jestem złą matką” i chce opanować złość na trudne dziecko, ma poczucie winy. Jak się jej pozbyć? Jak wygląda uwalnianie z toksycznych schematów i jak być lepszym rodzicem? Popraw swoje rodzinne relacje! Zapraszam na Radykalne Wybaczanie 129 – Magdalena Czaja (Instytut Metody Tippinga). 

🛜 CHCESZ ZOSTAĆ TRENEREM METODY TIPPINGA?
Sprawdź najbliższy Kurs: https://metoda-tippinga.pl/web/kurs-trenerski/

POTRZEBUJEMY TWOJEGO WSPARCIA. MOŻESZ TO ZROBIĆ TU:
Wirtualna Kawa: https://buycoffee.to/metodatippinga

🛠️ NARZĘDZIA DO PRACY SAMODZIELNEJ:
📖 Arkusz Radykalnego Wybaczania (darmowy): https://metoda-tippinga.pl/web/narzedzia

📖 Historia Jill, czyli jak to się zaczęło?:
https://metoda-tippinga.pl/web/historia-jill/

💌 SESJE METODĄ TIPPINGA
Myślisz o sesjach? Szukasz Trenera? Doradzimy Ci!
Napisz: info@metoda-tippinga.pl

🫱🫲 WSPÓŁPRACA:
Chcesz zostać Partnerem podcastu?
Wypełnij formularz: https://
forms.gle/gF4TtyiiEJwtEWqU9
Booking: shataqs.booking@gmail.com
Kontakt: shataqs.contact@gmail.com

📽️ SUBSKRYBUJ:
YouTube: https://www.youtube.com/@metodatippinga
Facebook: https://www.facebook.com/metodatippinga?locale=pl_PL
Spotify: https://open.spotify.com/show/2z3zVvPK3auapzq6YV0ZbG
Spreaker: https://www.spreaker.com/podcast/radykalne-wybaczanie–4400573
Apple podcast: https://podcasts.apple.com/us/podcast/radykalne-wybaczanie/id1513824102

📞 KONTAKT:
www.metoda-tippinga.pl
www.magdalenaczaja.com
email: info@metoda-tippinga.pl
telefon: 606 245 198

Agnieszka Madej-Uhl

To jest z punktu widzenia Totalnej Biologii sygnał o tym, że problemy, które miały być do rozwiązania przez następne pokolenia, one nie są rozwiązywane.

 

Magdalena Czaja

W trudnej relacji z dzieckiem. My mamy okazję zobaczyć swoje programy, swoje przekonania, swoje nie uzdrowione rzeczy.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Jako rodzic mamy doświadczenie tu jedno z jednej strony tego domu, którego wyszliśmy i to, czego nie chcemy albo co chcemy. To nie jest o dziecku, to jest cały czas o mnie jako mamie, jako tacie, jako rodzicu. Z punktu widzenia i patrzenia totalnej biologii też Dziecko wybiera sobie rodziców, do których przychodzi.

 

Lektor

Rozwój, relacje i duchowość. O tym, co najważniejsze w życiu mówić będzie Magdalena Czaja.

 

Magdalena Czaja

Dzień dobry, Ja się nazywam Magdalena Czaja, jestem szefową Instytutu Metody Tippinga, metody inaczej zwanej Radykalne Wybaczanie, która uczy, pomaga wybaczać po to, żeby było nam po prostu lepiej w życiu, żeby płynęła miłość. Gdybym Wam zadała pytanie kto z was ma poczucie winy jako rodzic? Kto z was czuje, że jest niewystarczającym rodzicem, to mogę się założyć, że zobaczyłabym las rąk, bo tak właśnie jest na kursach i warsztatach, zwłaszcza na kursie trenerskim. I to pytanie jak wychowywać? Czy w ogóle się da wychowywać dziecko bez poczucia winy? Ale także jak z tym wszystkim łączy się odpowiedzialność. To będzie branie odpowiedzialności. To będzie tematem mojej dzisiejszej rozmowy z Agnieszką Madej, ekspertką biologii totalnej Recall Healing, bo to chyba wszystko jest nazwa jednej metody.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Podobnej metody, z różnymi punktami odniesień, ale podobnej metody. Dzień dobry.

 

Magdalena Czaja

Agnieszka jest autorką książek i my dzisiaj właśnie tą rozmowę będziemy opierać głównie na tej książce.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Wyjdź z gry, ale myślę, że coś na temat drugiej książki, czyli Beata Przebudzenie też się pojawi.

 

Magdalena Czaja

Ale też pojawi się trzecia książka, ponieważ jesteśmy na kanale Radykalne Wybaczanie i ta książka się tu pojawia tak mocno w tym odcinku, dlatego że zauważyłam. Agnieszka Na kursach trenerskich. Na początku tego nie rozumiałam, że jest taki naturalny przepływ z biologii totalnej na Radykalne Wybaczanie albo z Radykalnego Wybaczania do biologii totalnej.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Siłą rzeczy, jeżeli poznajemy i rozszerzamy swoją perspektywę patrzenia na świat, na rzeczywistość, która nas otacza, to ona zaczyna mieć wiele różnych punktów wspólnych. No i ten przepływ jest po tych punktach od jednego do drugiego i te kropki zaczynają się łączyć. W końcu jest wszystko o jednym.

 

Magdalena Czaja

Tak, wszystko o jednym i no wiesz, w moim świecie wszystko prowadzi do tego, że jeśli chcesz się uwolnić i uzdrowić swoje życie, to musisz w pewnym momencie wejść w ten obszar decyzji o wybaczeniu trochę potem. Potem jeszcze będziemy o tym rozmawiać. Ale powiedz mi poczucie winy rodzica. Ty też zauważasz, że to jest tak potężny temat.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Problem jest potężny problem i on się bardzo mocno łączy z tym, że czasy się zmieniają i wy jako rodzice przyszli potencjalni bądź aktualni rodzice, niezależnie ile dzieci mają lat. Dochodzimy do takiego momentu w życiu, że chcemy być inni niż nasi rodzice. Uczymy się tego, jak to zrobić, często szarpiąc z tą rzeczywistością. Bo jakby normy społeczne tego jak wychowywać dziecko są do góry nogami obrócone, że dziecko jest na pierwszym planie i patrzymy na nie jako potencjał przyszłego pokolenia, które ma nas poprowadzić w pewnym momencie do tego życia, do następnego, do następnego etapu. Tylko bardzo długo ograniczamy Kulturowo, przez wychowanie, przez szkołę, edukację na różnych, na różnych poziomach. To możliwość rozwijania się i myślenia po swojemu. Więc jak my byliśmy gdzieś zahamowani w swoim życiu, w tej możliwości bycia sobą w pełni, no to w momencie, kiedy stajemy się rodzicami, stajemy w tym kontraście, to jak to zrobić? No i fascynujące jest to, że dzieci, jak mamy w rodzinie dzieci, to one mają też swoje zadania rodowe i mają tą rodzinę wyprowadzić na inny sposób myślenia, a tym samym doświadczania życia, czyli na inne wody, na inne warunki.

 

Agnieszka Madej-Uhl

No i ten dysonans powoduje, że w umyśle się nie mieści to, w jaki sposób pogodzić to, co było z tym, co będzie i jak się odnaleźć w tym tu i teraz. No i te emocje, w tym też wyrzuty sumienia i poczucie. Poczucie winy jest tym momentem, w którym się zatrzymujemy. No bo jak to zrobić? Jak to pogodzić mamę z dzieckiem, moją mamę z moim dzieckiem, moją prababcię i jej sposób myślenia, który towarzyszy dzisiaj, myśleniu mojej, mojej mamy z moim, który może być już zupełnie inne ze względu na zmieniające się okoliczności zewnętrzne. Jak o tym powiedzieć dziecku? Jak to poprowadzić to dziecko, żeby ono było sobą, a nie przechodziło tej samej drogi Jeszcze, jeszcze raz.

 

Magdalena Czaja

Wiesz co? To co powiedziałaś, że my wychodzimy z domów czasami z taką obietnicą, że ja nie będę taka jak rodzic. Nie będę taka jak rodzic.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Nie.

 

Magdalena Czaja

A jednocześnie robimy wszystko, żeby na przykład temu rodzicowi coś udowodnić. O tym jest słuchaj. Cały odcinek podcastu z Tomkiem Karolakiem polecam. Ale wiesz co? W którym momencie rodzic powinien się zorientować, że jego sposób wychowania jest przeciw produktywny? Bo wiesz, co to w ogóle oznacza być sobą. Jeżeli ty wychodzisz z jakiejś rodziny, z jakiegoś rodu, gdzie pewne role były wydawałoby się, że tak wygląda świat, tak ma być. Oczywiście jak wyjdziesz z tej swojej bańki, to zobaczysz, że są też inne rodziny, ale generalnie Tobie się wydaje, że tak powinno być i albo wychodzisz w programie do całej rodziny i tak wychowujesz jak się wychowywało, albo wychodzisz w buncie. A jak wiemy bycie w buncie to też jest bycie w programie. I powiem Ci z własnego doświadczenia jeżeli z tego, co ja obserwuje, jeżeli wychodzisz na przykład z domu bardzo restrykcyjnego, to jest duża szansa, że twoi świadomi rodzice, którzy mają teraz koło 40 50 lat, zrobią wszystko, żeby z tych restrykcji nie było. I to wahadło się w ogóle w drugą stronę przesuwa i nagle nie stawiamy tym dzieciom w ogóle granic.

 

Agnieszka Madej-Uhl

No jakby popatrz na to troszeczkę z innej strony. To, o czym powiedziałaś i o tym wahadle, i o tym, że jako rodzic mamy doświadczenie tu jedno z jednej strony od tego domu, którego wyszliśmy i to, czego nie chcemy albo co chcemy. To nie jest o dziecku. To kompletnie nie jest rozmowa o dziecku. To jest cały czas o mnie jako mamie, jako tacie, jako rodzicu. Dziecko z tym sposobem myślenia, z tą walką w kontrze nie jest. Nie jest podmiotem rozmowy o myślenia. Ono I tu działa zasada lustra odbija nam tylko to, co jest do zmiany i jakby zwrócenie tej perspektywy na siebie i tego reflektora wydarzeń, decyzji.

 

Magdalena Czaja

My to nazywamy lampka na siebie.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Obojętne jak to nazwiemy. Chodzi o to, że dziecko tutaj jakby tylko odbija te wszystkie historie, których już doświadczyliśmy. Umysł działa jak komputer bardzo precyzyjnie. Jest bardzo precyzyjnie zaprogramowany w w programy. Czy je nazwiesz, że one są od do? Czy uciekam czy nie uciekam, to cały czas mamy tylko te warianty, w których się umysł porusza. Więc dziecko pokazuje nam tylko, jakby zaczepia o te haczyki, o struny, porusza tego, co w nas jest nieułożone, czego nie chcemy, czego nie zrozumieliśmy. Bo jeżeli umysł zrozumie to, co jest w naszym życiu, o co chodzi, jak się dzieje, to znajdują się nagle inne sposoby na to, żeby wychowywać dzieci. Bo sami siebie wychowujemy jako dorośli ludzie. Czyli wybieramy ten swój sposób myślenia, który wciąż jest zależny o te programy, które mamy z domu, bo nie wymieniam, chyba że mamy przeszczep mózgu i mamy inne zasilanie z zewnątrz. Tu się trochę śmieję, ale wciąż mamy te same rzeczy, bo jesteśmy z Rodem połączeni, więc historie się powtarzają, bo mamy podnieść jakość życia w rodzie.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Czyli jesteśmy takim pudelkiem na tej drodze, którą cały ród ma przeżyć, doświadczyć? Tak, tak.

 

Magdalena Czaja

No widzisz. I teraz to jest właśnie ten punkt, który jest wspólny w obu metodach. Dlatego, że my mówimy, że nic nie dzieje się nam, lecz dla nas i że inni są dla nas. My to nazywamy uzdrawiającymi aniołami, a to w tym kontekście, że właśnie w trudnej relacji z dzieckiem my mamy okazję zobaczyć swoje programy, swoje przekonania, swoje nie uzdrowione rzeczy i po prostu można to potraktować właśnie lampka na siebie i potraktować to jako materiał do pracy.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak, tak, Ty użyłaś sformułowania trudna relacja z dzieckiem. I znów ja będę podkreślać to wciąż, bo dziecko jest super. Ono jest najlepsze, jakie może być. W połączeniu z mamy taty tworzy idealną całość, ma całe świetne oprogramowanie, rozwiązania na siebie i ta trudna relacja jest ze samym sobą, a nie z dzieckiem. I jeżeli to zrozumiemy, że chodzi o to, żeby się skupić na tym swoim sposobie myślenia i zainwestować czas w siebie, to te wszystkie tematy zewnętrzne, w tym dotyczące wychowania dzieci, nagle przestaną tracić na wartości, na sile i się będą rozpływać, bo energia podąża za uwagą. Tam gdzie ją skupiamy, tam to rośnie. Więc jak ma dziecko skrzywdzone, takie w środku, które może mieć każdy z nas i do pewnego etapu w życiu na pewno ma, Bo tak jesteśmy wychowywani kulturowo przez wiele, wiele, wiele pokoleń ma wychowywać swoje dziecko. Dziecko wychowuje dziecko ze wszystkimi wahaniami, ze wszystkim. Nie wiem. A dopiero gdy postawimy na siebie i staniemy, wejdziemy w rolę dorosłego. Nie dziecka, to zwiększamy potencjał możliwości doświadczania życia przez kolejne pokolenie, czyli przez nasze dzieci.

 

Magdalena Czaja

Ja o tym mówię na podcaście poświęconej poświęconym toksycznej relacji z matkami. I ja tam bardzo podkreślam, że te toksyczne matki to są bardzo pokrzywdzone dzieci, którymi dorośli, czyli właśnie one, tę mamę, się nie zajęły, ale nie zajęły się, bo nie miały świadomości, nie miały zasobów, nie miały wiedzy, pieniędzy. No nie wiem, cokolwiek działały automatycznie.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Czyli jak stajesz się mamą, czyli w dniu, kiedy bierzesz na ręce dziecko swoje pierwszy raz. Poziom kortyzolu sięga ponad sufit najbliższej, jeszcze dalej prosto do nieba. I teraz organizm nie ma możliwości zastosowania wszystkich tych rzeczy, o których poczytałaś w książkach, które sobie wymyśliłaś na siebie. Które wybrałaś świadomie. Tylko dzieje się to, co Twoja mama robiła, jak Ciebie wzięła na ręce i dzieje się to, a ona robiła to co babcia. To jest ten. To jest to, o czym mówimy, że jak zostaniesz mamą, to będziesz wiedziała co robić. No będziesz wiedziała tylko, że sposób jest dalej taki sam z pokolenia na pokolenie instynktownie przekazywany, Zapisane w komórkach. W komórkach ciała. I to jest piękne, a zarazem daje poczucie czasem niemocy i zabiera, zabiera, zabiera siłę. Być może tak, ale więzienie i odwrotna strona medalu co do tego więzienia to jest wolność. To jest cały czas o tym samym. Więzienie i wolność to jest poruszanie się. Lubię, nie lubię. Czarne i białe. To jest ta sama historia i w zależności od tego, jak wybierzesz na nią spojrzeć, czy to Tobie się dzieje, czy Ty masz na to wpływ, to energia tam się zaczyna układać i to to sprawia, że jesteśmy lżejsi.

 

Magdalena Czaja

Wiesz co, jak tak mówisz, to sobie tak myślę. Ja wielokrotnie teraz jako mama siedemnastolatka, to sobie myślę tak gdybym ja to wszystko widziała siedemnaście lat temu, to ja bym zupełnie inaczej poprowadziła to moje macierzyństwo. Nie wróciłabym do pracy w trzecim miesiącu, mimo że musiałam, bo tak czułam, że muszę wracać, żeby ratować firmę, Tak i jak rozmawiałyśmy przed podcastem, to też sobie uświadomiłam. Zresztą ja to zawsze mówię, że my zawsze robimy swoje 100% i ja pewnie gdyby się czas wrócił, tobym dalej zrobiła to samo. Jeślibym nie przepracowywała swoich rzeczy po prostu. Bo zawsze korzystasz z tych zasobów, które masz. No a ja miałam wtedy właśnie takie. I kiedy u mnie się czasami pojawi takie poczucie winy, że gdzieś tam nie dołożę jako rodzic, to sobie przypominam, że w tamtym czasie ja naprawdę zrobiłam tyle, ile mogłam.

 

Agnieszka Madej-Uhl

I tak robimy i nasze mamy też tak robiły. Tylko idąc z pokolenia na pokolenie te kilka lat, kilka dekad dalej widzimy nie tylko to, co my mamy w relacji z dziećmi, jakie sytuacje są, jakie są dylematy, jakie są decyzje do podejmowania. Ale widzimy też wstecz, jak nasze mamy, jeżeli sobie pozwolimy zobaczyć, jak nasze mamy podejmowały decyzje i co nas doprowadziło do tych punktów styku. Bo to, z czym mama sobie nie poradziła na poziomie biologicznym w decyzję wybrała, ale na poziomie biologicznym nie znalazła lepszego rozwiązania, bo tamto było 100%. Na tamten moment to my jako mamy dostajemy te same dylematy z dziećmi, ten sam sposób patrzenia na te same dylematy czy dziecko. Dziecko też choruje z pokolenia na pokolenie w tych samych etapach życia? Na przykład wtedy to rodzic wtedy to bardziej zauważa albo ma trudności w edukacji szkolnej, albo ma trudności dotyczące relacji z rówieśnikami. To wszystko są historie, które już były i one się powtarzają. Tylko to, co zauważone, przestaje nami rządzić. Więc dopiero wtedy możemy uwolnić tą energię, która jest.

 

Magdalena Czaja

To co zauważone to masz na myśli, kiedy zauważymy ten powtarzający się schemat?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak że już to, że już tą historię, że już tą historię znam.

 

Magdalena Czaja

Kochani, bez Was ten podcast nie istnieje, więc jeśli uważacie, że ten podcast jest dla Was ważny, że przekazujemy rzeczy, które pomagają Wam lepiej żyć, przynoszą ulgę, radość i zrozumienie, bo o tym do mnie piszecie często to zasubskrybujcie, tam jest taki dzwoneczek, dajcie komentarz, polubcie. No i przede wszystkim wysyłajcie nasze odcinki osobom, które być może właśnie potrzebują tego przekazu. Bardzo Wam za to dziękujemy. No dobra Aga, ale wiesz co? Ja tyle ludzi na kursie jak rozmawiamy na kursie trenerskim i kobiety. Ale też chciałabym, żebyśmy o ojcach też porozmawiali. No bo dlaczego tylko ciągle się skupiamy na macierzyństwie kobiet? Panowie też są tatusiami i wiesz co? Ja słyszę tak, ale przecież ja się świetnie uczyłam, Przecież ja zawsze byłam obowiązkowa. Ja? Przecież ja nigdy nie miałam problemów w szkole, a moje dziecko po prostu ma wszystko gdzieś, nie chce się uczyć i po prostu jest dramat.

 

Agnieszka Madej-Uhl

No i to jest odpowiedź na to, dlaczego dzieci przychodzą do takiej. Mamy takie dzieci. Dlatego, że jeżeli w rodowym systemie jest za ciasno, zbyt rygorystycznie, zbyt poprawnie i zbyt na piątkę, szóstkę i wyżej mogłoby nawet być, tylko w skali nie ma. To przychodzi dziecko, które uczy, że można przeżyć również jak ten standard jest niższy i można mieć radość z czegoś innego, z doświadczenia życia na innym, na innym poziomie. I to jest szkoła, to jest trudne, no bo to trzeba się dopasować do tego systemu zewnętrznego. A jak wchodzimy, jak już wchodzimy do szkoły i siadamy w ławce, ławce, to mamy regres do etapu szkolnego. Tutaj się bardzo często też odpalają te emocje, poczucie wstydu, poczucie obowiązku i wszystkie, które nam wtedy towarzyszyły. Być może, być może też lęk. Wszystko zależy od naszych własnych doświadczeń. A teraz jest taka wewnętrzna presja. Może być, bo to też nie każdy ma. żeby dziecko też w ten system wdrożyć i włożyć, czyli wcisnąć go w pewne ramki.

 

Agnieszka Madej-Uhl

No i takie dziecko, które ma problemy z nauką, to one wcale nie muszą być problemami, tylko tą wolnością, tylko tym mówieniem, że mogę myśleć inaczej i na pewnym biologicznym poziomie. Jest to pielęgnowanie tego bycia po swojemu, a nie dopiero koło 30 40 tki w okresie przy kryzysie wieku średniego wchodzić w błąd, że ja się na to nie godzę, że ten system i te piątki wcale mi nie dały tego, czego potrzebuję, czyli spokoju, szczęścia, zdrowia, zdrowia w życiu.

 

Magdalena Czaja

Wiesz co, jak to powiedziałaś, to ja teraz trochę inaczej. Nawet swoją historię rozumiem, bo ja akurat pochodzę z rodziny, z rodu, gdzie było wielkie poczucie odpowiedzialności i wielkiego szacunku do starszych i tak dalej. I teraz bardzo rozumiem, Poszerzyło mi to naprawdę. Tak jakbyś to. Zrozumiałam to w tym momencie, że jak moje dziecko przyszło w pierwszej klasie do mnie po paru tygodniach i powiedziało oszukaliście mnie. Mówiliście, że szkoła jest taka fajna, a to jest więzienie dla dzieci.

 

Agnieszka Madej-Uhl

O tak.

 

Magdalena Czaja

Tak. I wiesz, i teraz to tak zobaczyłam w szerszym kontekście, że to jest tak, jak ty mówisz. Jeżeli my byliśmy wszyscy w takim ciasnym gorsecie powagi, odpowiedzialności, bo u mnie tak było. Duża odpowiedzialność. Wiesz, małżeństwo to jest wielka odpowiedzialność. Macierzyństwo to jest wielka odpowiedzialność. Praca to jest odpowiedzialność. Ja w takim pruskim chowie wyrosłam i teraz mam takiego właśnie wolnościowca.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Czego ty się możesz od niego nauczyć?

 

Magdalena Czaja

Tak, tak, zdecydowanie.

 

Agnieszka Madej-Uhl

On sobie poradzi w życiu. Ma najlepsze to, co ma od mamy i od taty. I to jest połączenie, które tworzy jego kolor, jego rozwiązania. Takich, których nie wymyślisz, bo nie masz z czego wymyślić, bo nie masz genów jego ojca w sobie. Jakby w tych rozwiązań, tego toku myślenia, to może być wkurzające, frustrujące.

 

Magdalena Czaja

Czy to jest trudne? To jest trudne, bo jak jesteś nauczona i tutaj mówię w ogóle o naszym społeczeństwie, jak jesteś nauczona, że sukces w życiu, bezpieczeństwo w życiu to jest właśnie odpowiedzialność, praca i tak dalej, i nagle widzisz człowieka, który wiesz po prostu ten niebieski ptak z Biblii, to po prostu się martwię, że jako rodzic.

 

Agnieszka Madej-Uhl

No tak, wybierasz, bo umysł nie rozumie, a martwienie to martwa energia. Na nic to nikomu, że tylko pokazuje się, że to ja mam taki sposób myślenia, który mi nie służy, bo to obniża poziom energii, poziom zaangażowania i siły zabiera do tego, żeby coś zrobić. No i dziecko też jest stawiane wtedy jako takie, z którym jest coś nie tak. Popatrz inny sposób szkoła. Zostańmy. Zostańmy przy niej. Uczniowie, którzy mają dwóje, tróje i ledwo z klasy do klasy czasem przychodzą, prowadzą największe biznesy, mają to coś. I ten sposób myślenia, który nie pozwolili sobie zabrać mimo bezradności rodziców i prób przypilenia czasami do przywrócenia do porządku. Ale to jest coś, co dodaje im skrzydeł. I ten powiew wiatru robi się wtedy, z którego mogą korzystać w każdej decyzji, jaką mają do podjęcia.

 

Magdalena Czaja

Nic nie dzieje się nam, lecz dla nas. I tutaj mam taką historię. Dla was wszystkich, którzy martwią się o swoje dzieci, bo nie idą taką ścieżką, jaką byście chcieli. Znam taką historię, bardzo mi bliskie osoby, której syn w wielkie kłopoty popadł w młodości do tego stopnia, że w ogóle odpadł ze szkoły, nie chciał się uczyć. Tam nawet był taki moment, kiedy miał być oddany do poprawczaka i w tym momencie trochę się ogarnął. Trochę się jednak wystraszył. Postanowił skończyć szkołę, zrobił maturę, a naprawdę otarł się o trudne środowiska. Zrobił tą maturę w ogóle w pół roku tak się tak się spiął, poszedł na studia i dzisiaj pomaga trudnej młodzieży.

 

Agnieszka Madej-Uhl

No i popatrz, to doświadczenie jemu było potrzebne do tego, żeby wejść na swoją ścieżkę serca bez. Bez tego doświadczenia nie zrozumiałby, nie był w stanie. Nawet jakby bardzo chciał, to nie byłby w stanie pracować z takimi dzieciakami później, bo nie rozumiałby ich. Nie wiedział co to jest na tym poziomie hormonalnym emocji, doświadczeń, lęku, strachu, presji i tak dalej, i tak dalej. No i dlatego to działa w punkt. I dlatego te historie rodowe. One się powtarzają. Dlatego mamy nie zawsze mogą wychowywać swoje dzieci. Czasem podejmują też najlepszą decyzję, że to nie one będą wychowywały swoje dzieci. I z jednej strony to jest osobista decyzja kobiety, a z drugiej strony to jest powielenie historii rodowych, kiedy to były sytuacje zewnętrzne, na przykład wojna, jedna, druga, które nie dawały możliwości kobietom wychowywania swoich, swoich dzieci.

 

Magdalena Czaja

To jest to powtórzenie historii.

 

Agnieszka Madej-Uhl

To jest powtórzenie.

 

Magdalena Czaja

A ty wiesz o tym, że Radykalne wybaczanie. My z kolei piszemy linię życia i nie patrzymy rodowo, ale patrzymy na to, co nam się powtarza w naszym życiu. Te powtarzające się schematy, no to to jest również kawałek z tego, czym Ty się zajmujesz.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Jak popatrzysz na ten krótki kawałek, też jeszcze trochę dalej wstecz, to zobaczysz, że na przykład dzieci w latach 80. 90. 70. Wysyłane na leczenie do sanatorium.

 

Magdalena Czaja

To.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Ja również mam takie doświadczenia. To jest powielenie historii rodowych, kiedy gdzieś w rodzie matka musiała oddać dziecko na przykład na przechowanie, żeby przeżyło albo nie było matki, bo zajmowała się babcia, bo matka musiała iść, zarabiać i żyć. I jak spojrzysz kilka pokoleń wstecz, to to się powiela i powtarza. Więc to też nie jest decyzja jednej kobiety, tylko wielu kobiet w rodzie wcześniej.

 

Magdalena Czaja

Ale tylko kobiet.

 

Agnieszka Madej-Uhl

O tym już powiem. O tym, o tym, żeby dziecko mogło przeżyć dalej. Kobiety przenoszą tę wiadomość genetyczną wprost biologicznie, bo ona jest w jajeczku. Czyli jeżeli 3 Czyli my już byliśmy biologicznie w brzuchu swojej babci, kiedy ona była w ciąży z naszą mamą około 14 tygodnia ciąży. Czyli tworzy się zalążek komórki jajowej.

 

Magdalena Czaja

To jest fascynujące i to jest po prostu biologia. Biologia? Tak, ale powtórz to jeszcze raz, żeby wszyscy zobaczyli ten obrazek. My kobiety.

 

Agnieszka Madej-Uhl

To jest jak taka matrioszka, czyli komórka jajowa, z której jesteśmy. Ty, ja i wszyscy. Wszyscy wszyscy ludzie. Powstała około 14 tygodnia ciąży, kiedy to babcia była w ciąży z naszą mamą. Więc ten biologiczny mechanizm kobiet jest przekazywany na tym poziomie fizycznym. Zrobię zestawienie, żeby pokazać, jakie to jest ważne, że stamtąd idzie ta informacja. Plemnik żyje 74 dni. Jakby tyle tej wiadomości, takiej świeżo świeżo nabytej jest. Jest od mężczyzny, więc bardzo ważne jest. I to jest ta siła kobiet, które mówi się patrząc w ezoteryczny sposób albo w energiach, że moc kobiety tkwi w tym, że pomnaża, podwaja, żeby zwracać na to uwagę. Jaką jakość? Jako kobiety podwajamy, pomnażamy i jak to życie prowadzimy.

 

Magdalena Czaja

Czyli masz na myśli jakich mężczyzn wybieramy?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Jakich mężczyzn wybieramy? Ale co rozumiemy na temat własnego życia? Skąd to jest? Jaka jest dynamika tego życia? Bo zrozumienie pozwala wybaczać. I to głównie o to chodzi.

 

Magdalena Czaja

Albo chociaż otwarcie się na to zrozumienie. My tak mówimy, że wystarczy otworzyć się na to, że to miało jakiś sens, że to być może o to chodziło i to już zmienia energię.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Oczywiście zmienia energię. Łatwiej w kulturze, w której jesteśmy wychowywani, też zobaczyć na pewne fakty, które się zdarzyły przez głowę, już nie wchodząc gdzieś głębiej w emocje, w odczucia, tam, gdzie uciekamy w świat rzeczywisty, taki bardzo mocno realny, stojąc, stojąc mocno na nogach. To są właśnie te historie, które się powtarzają. Czyli mamy podobnie z pokolenia na pokolenie różne doświadczenia i zwrócenie uwagi na nie, na ich dynamikę jest bezcenne do tego, żeby być lżejszą emocjonalnie. No i totalna biologia też mówi o tym i pokazuje, jak mnóstwo jest z tego dowodów, że jeżeli jesteśmy lżejsze emocjonalnie, to waga fizyczna nam spada.

 

Magdalena Czaja

Oj tak, tak tak tak. Rozmawialiśmy o tym z braćmi rodzenia, że po prostu możesz dbać o dietę, ale jak nie przepracujesz emocjonalnie swoich tam, wiesz, ran i tego co tam ciągniesz ze sobą, to ciało i tak będzie produkowało kortyzol, oponkę. Będzie się obudowywało. Także ta praca ze sobą na wszystkich polach jest ważna. I to dojście do tego wybaczenia.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak, ja tutaj lubię myśleć o tym i też mówić o tym, że to nie jest przepracowywanie, bo to jakby chodzi o życie. Chodzi w życiu, chodzi o życie, żeby żyć. Tylko zrozumienie pewnych etapów.

 

Magdalena Czaja

My to nazywamy przepracowanie w tym sensie, że jednak podejmujesz decyzję, że do tego siadasz i chcesz się temu przyjrzeć, to to jest dla nas to przepracowanie. Ale to zawsze jest decyzja. Chcę zobaczyć, o co tu chodzi.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Skupienie energii?

 

Magdalena Czaja

Tak, ale wiesz co? Jest taki bardzo ciekawy wątek. My zaczęłyśmy o tym rozmawiać przed podcastem. Bo jest bardzo dużo ludzi, którzy byli w sanatoriach, w prewentoriach, wiesz, różnych tego typu miejscach, szpitalach. I byli tam bez rodziców. To też moja historia. 2 latka, pół roku bez rodziców, potem jeszcze dwa razy. I tak się działo do około lat 80. Troszkę nawet dłużej. Tak i Ty wytłumaczyłaś skąd się wzięło. Skąd się w ogóle wziął pomysł, że takie maleńkie dzieci można zostawiać bez rodziców?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Pomysł jest powieleniem historii. Czyli to jest miejsce, gdzie dziecko może bezpiecznie przeżyć. Jak popatrzysz na historię osobistą, swoją, to co się działo u mamy? To gdzie ona nie mogła być ze swoją mamą albo dwa pokolenia wstecz? Co się działo u babci czy prababci, jak masz taką wiedzę? Wiesz, my bardzo często mamy ledwo co o swoich rodzicach, wiemy co oni przeżyli, a co dopiero jeszcze w historię sięgać 2, 3, 4 pokolenia wstecz. A te historie się pojawiają cztery do siedmiu pokoleń wstecz. One są aktywne, bo biologiczny system przekazuje te tematy do rozwiązania, czyli zapewnienie opieki dziecku przez 4 cztery pokolenia. Przynajmniej jeżeli nie rozwiążemy tego problemu. Czyli. Jeszcze inaczej powiem, bo on jest cały czas aktywny, ten program, niezależnie czy nam się to podoba, czy nie, wtedy służył, wtedy był czymś na wagę złota, że się wydarzyło. To oddzielenie od matki. Dziś i te lata dotyczące sanatorium to jest powielenie historii, która już nie jest najlepszym rozwiązaniem, tylko robi szkody. Ale jest mechanizm, który działa.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Jeżeli ten program nie zostanie zmieniony, to ród zaczyna też wymierać, bo nie widzi na to rozwiązania, bo dzieci są nieszczęśliwe i zranione. I dalej nie może.

 

Magdalena Czaja

Nie chcą mieć dzieci.

 

Agnieszka Madej-Uhl

I nie chcą mieć dzieci, bo w takim świecie i w taki sposób to nie jest.

 

Magdalena Czaja

A ja słyszę teraz bardzo dużo od rodziców w moim wieku, że ich dzieci mówią, że nie chcą mieć dzieci.

 

Agnieszka Madej-Uhl

I to jest z punktu widzenia Totalnej biologii sygnał o tym, że problemy, które miały być do rozwiązania przez następne pokolenia, one nie są rozwiązywane.

 

Magdalena Czaja

Rozwiązane.

 

Agnieszka Madej-Uhl

I wtedy ród wymiera, jakby biologicznie nie ma w tej linii rodu rozwiązania, więc biologicznie nie ma sensu, żeby przedłużać tą bytność, tej gałęzi rodu, bo to nie znaczy, że w innych gałęziach nie ma, nie ma, nie ma dzieci.

 

Magdalena Czaja

Czyli widzicie, trzeba się brać za swoje tematy, jeśli chcecie, żeby ród przetrwał. Ale ja jeszcze chciałam powiedzieć o tym, skąd się wzięło to zostawianie dzieci I w rozmowie sięgnęliśmy do początku XX wieku, kiedy to wpadli na pomysł, żeby kobiety mogły iść do pracy, bo były potrzebne. To powiedziano Dzieci można zostawiać same.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak, to bardzo dużo rzeczy i miejsce, w którym jesteśmy dzisiaj jako ludzkość, jest uwarunkowana biznesem. Jak popatrzymy z różnych słów, z różnych stron i prześledzimy pieniądze, gdzie one idą i w jaki sposób się globalizacja rozwija, no to zobaczymy, jak ona radykalnie wpływa na to, w jaki sposób my mamy, jakie podejście mamy do wychowania dzieci, do zajmowania swojego miejsca w świecie. No i na początku. XX. XX wieku był taki trend, żeby więcej ludzi szło do fabryk ze wsi, do miasta, a tym samym było potrzebne więcej ludzi do pracy. A do pracy nie wystarczało już tylko mężczyźni, tylko były potrzebne ręce kobiet, więc kobiety dostały sygnał, że to jest bezpieczne, że to jest fajne, że.

 

Magdalena Czaja

Dzieciom się nic nie stanie.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Jak dzieci mogą leżeć i płakać, albo być pod opieką jednej opiekunki na 20. I stąd jest koncepcja żłobków, ochronek i innych innych tego typu tego typu miejsc. Nie dlatego, że one dają możliwość dorastania ludziom, młodym ludziom, maluchom na ludzi pełnych miłości, zadowolonych, którym jest lekko w życiu tylko z pobudek biznesowych. No i jak przyjrzymy się tego jest więcej. Więc jest duże wyzwanie przed nami, żeby oddzielać i to każdego dnia to, co jest moje od tego, co ktoś powiedział w świecie, że tak musi być.

 

Magdalena Czaja

I że tak jest dobrze i.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Że tak jest dobrze. Bardzo dobrym punktem odniesienia i punktem kontrolnym jest zawsze, absolutnie zawsze patrzenie na to, co się dzieje w przyrodzie. Bo jak jest, zwierzę oddaje na wychowanie swoje dziecko. Kukułka podrzuca.

 

Magdalena Czaja

Czyli jest, jest, jest Jest.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Oczywiście, że jest. Kukułka podrzuca. Ona się nie zajmuje i nie zajmuje się tym dzieckiem. Ale jak popatrzymy na ssaki, no to nie ma drugiego takiego takiego przykładu jak człowiek, który oddaje swoje dzieci na wychowanie, na wychowanie innym. Są sytuacje, w których to jest kluczowe i ród przez to rośnie. Są też takie sytuacje na przykład jak matka oddaje dziecko do adopcji, oddaje dziecko i podejmuje decyzję, że nie może go wychować. Z różnych powodów, bo jest w takich warunkach, a nie innych, bo ma taką rodzinę, a nie inną, bo jest bieda, bo są różne choroby. I na przykład jedno z piątki dzieci oddaje na wychowanie. Jedno przeżywa, ale też jest to dla tego jednego dziecka. To jest biologiczna trampolina do tego, żeby mogło żyć po swojemu, czyli wzbogaca to, co ma w genach. To między mamą i tatą o doświadczenia, o przekonania tej rodziny, która ją wychowuje. I to jest najlepsze z punktu widzenia utrzymania rodu. Co mogła ta kobieta zrobić w tym momencie? I dzieje się to automatycznie, intuicyjnie, kiedy kobieta czuje, że ona nie jest w stanie zapewnić życia temu dziecku, że ona już po prostu nie ma siły.

 

Agnieszka Madej-Uhl

I to też jest mechanizm biologiczny, który determinuje przetrwanie gatunku, przetrwanie nas.

 

Magdalena Czaja

I teraz wiesz co, jak o tym mówisz, to od razu myślę w ten sposób. Bo na czym polega dla mnie piękno tego wybaczania, którego my uczymy w Instytucie? Polega na tym, że wybaczamy dopiero wtedy, kiedy otworzymy się na to, że tak naprawdę zadziało się coś innego niż my widzimy. I że zadziało się coś, co mogło być darem, okazją do wzrostu lub uzdrowienia. I teraz jak ty o tym mówisz? I tak myślę o takiej matce, która mogła mieć olbrzymie poczucie winy, że oddała dziecko do adopcji. I gdyby taka osoba przyszła na sesję i zobaczyła w pewnym momencie, że tak naprawdę to, że oddała to dziecko, było dla tego dziecka, dla tego dziecka szansą na wzbogacenie się o inny ekosystem rodzinny, to mogłoby to już jej przynieść ulgę i trochę sobie odpuścić tego poczucia winy.

 

Agnieszka Madej-Uhl

I w drugą stronę też to działa. Bo jeżeli dziecko, które jest oddane do adopcji, nie rozumie tego mechanizmu, to nieważne ile ma lat, może większą część życia albo całe życie być w tym poczuciu braku niezrozumienia i jakby przewrócenie tego sposobu myślenia na drugą stronę. Wciąż poruszamy się w tych samych granicach.

 

Magdalena Czaja

Zmiana perspektywy, porzucenie dawnej interpretacji. Czyli dziecko porzuca dawną interpretację, że byłem porzucony, że zadziało się tylko złe, bo może zobaczyć, że tak naprawdę dostało szansę od losu i że był w tym dar. I tu następuje zmiana perspektywy. I to samo u matki.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Dokładnie tak. Tak to tak to tak to działa. Czyli wciąż chodzi o zobaczenie i zrozumienie, poprzestawianie sposobu myślenia na taki, który służy, który wspiera, który jest ok. Wtedy umysł nie robi konfliktów, a umysł nie robi konfliktów. To ciało nie choruje. I jeżeli przeoczymy ten moment, w którym w umyśle mamy cały czas taki natłok myśli, tok myślowy dotyczący tego, jak patrzymy na rodzicielstwo, na dzieci, na to co nas spotkało, to umysł nie może tego wałkować, procedować cały czas, bo ma za zadanie utrzymać wszystkie funkcje naszego organizmu przy życiu. Więc co on robi? Przerzuca z umysłu ten dylemat w konkretne miejsce w ciele. I wtedy coś boli, Wtedy się organizm zatrzymuje, nie idzie do przodu z takim standardowym, normalnym życiem jak wszyscy, tylko zaczyna, zaczyna chorować. I to jest bardzo znaczący sygnał, że coś przeoczyliśmy, że jest coś albo do wybaczenia, albo do zrozumienia. I jakby gro osób już bardzo się z tego cieszę, potrafi wskazać, o czym myślało chwilę przed tym, jak się rozchorowało albo jak zanim się zdarzyły pewne rzeczy, które zatrzymały ich w życiu.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Czego dotyczyła, dotyczył tamten czas na poziomie myśli, rozważań.

 

Magdalena Czaja

Bo my jesteśmy generalnie coraz bardziej świadomi. Wiesz, jak się słucha tego typu podcastów? Na przykład jak ten A to wiem od ludzi, bo piszą do nas, to po prostu zaczynają świadomie żyć i to zmienia po prostu wszystko. A powiedz mi Agnieszka, czy ty nie uważasz, że trochę zaczynamy nadużywać, bo coraz więcej ludzi słyszało o biologii totalnej czy o Recall Healing. Czy to nie jest tak, że my trochę jednak spłycamy tą metodę? Na przykład boli mnie kolano, ciach, siadam, wpisuję do czata, boli mnie kolano. Co mi jest? Co to za konflikt? Bo to się nazywa. Może to też jeszcze wytłumacz, bo część naszych widzów może nie wiedzieć o co chodzi.

 

Agnieszka Madej-Uhl

To dwa pytania. Totalna biologia opisuje to, co mówi ciało. Wszystkie te psychosomatyczne efekty, które mamy z ciała i z jakim sposobem myślenia jest połączone, czyli z jaką historią, z jakim dylematem, z jakim wątkiem w naszym, w naszym życiu. I bardzo często zaczynamy od tego myślenia właśnie o boli mnie kolano, to albo potrzebuję jakąś maść na to kolano, potrzebuję iść do specjalisty, albo jak już ktoś wchodzi bardziej w czucie siebie i rozumienie siebie, swojego, swojego sposobu myślenia, No to zadaje inne pytania. Zadaje pytanie Co się stało chwilę wcześniej, zanim zaczęło mnie boleć kolano?

 

Magdalena Czaja

Co to znaczy chwilę?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Może być godzinę wcześniej. Może być dwie godziny wcześniej. Jak masz do zrobienia na przykład pójście do do miejsca, do którego nie chcesz chodzić, no to możesz się potknąć. Skreślam, skreślam. Skreślam. Żeby nie było żadnych historii i doświadczyć urazu kolana.

 

Magdalena Czaja

Żeby nie pójść.

 

Agnieszka Madej-Uhl

No bo nie musisz wtedy iść. Wtedy powiesz, że no słuchaj, zostaję. Zostaję tu, gdzie jestem.

 

Magdalena Czaja

W metodzie Tipping.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Zwolnione.

 

Magdalena Czaja

Widzę, co stworzyłam. Aha, nie chcę iść, więc sobie po prostu tak załatwiłam, że nie idę.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak, tak. No i? No i to zaczynamy obserwować. Natomiast jest to rozwiązanie umysłu, który już ma dość wałkowania tego samego dylematu. Bo ile razy można mówić, że już więcej tam nie pójdę, a wciąż chodzić? Do którego momentu to jest albo co musi się stać, żeby. żeby zmienić coś w swoim życiu. To też jest biologiczny mechanizm, który pcha nas do tego, żeby zacząć robić inne historie w życiu, niż tylko powtarzać te miejsca, okoliczności i sytuacje, których już nie chcemy, które nam nie służą.

 

Magdalena Czaja

Właśnie w biologii totalnej mówi się, że choroba już jest rozwiązaniem konfliktu, a konfliktem jest właśnie ta uporczywa myśl świadoma, nieświadoma, że na przykład ja tam nie chcę iść.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak to już zaczyna się, jak się w ogóle pojawia myśl no to szybko, szybko idzie. Jak się już pojawi myśl, że nie chcę, że mam, że mam dość, to warto coś z tym zrobić.

 

Magdalena Czaja

Na przykład?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Na przykład przejść proces wybaczania. Jak już wiem.

 

Magdalena Czaja

Polecamy. 4 kroki. Pod tym odcinkiem znajdziecie link do e-booka dla Was w prezencie, w którym właśnie uczymy 4 kroki, które są super na takie okazje.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Bądź też dać sobie chwilę refleksji na poszukanie innego miejsca, do którego chcę chodzić. Poprzestawanie sytuacji w życiu. Tak z tego muszę na to, co wybieram i czasami to jest wyzwaniem, szczególnie jak robimy to pierwszy, pierwszy raz i wyrywamy się z tych wszystkich muszę, w którymi jesteśmy jak w kokonie otoczeni. Ale to jest niezbędne do tego, żeby wyjść z tego kokon i stać się tym motylem, rozwinąć skrzydła i być. I żeby było w życiu pięknie.

 

Magdalena Czaja

Wracając do tego poczucia winy, co byś. Zaraz Cię zapytam o ojców, bo nie tak, że tylko tutaj nad kobietami pracujemy. Co byś powiedziała kobietom, które mają poczucie winy jako matki? Od czego powinny zacząć Twoim zdaniem?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Od pozbierania w życiu takich informacji dla siebie i zapisaniu ich. To jest ważne, dlatego, że umysł robi fikołki i nie jest w jego interesie, żeby zmieniać coś. Skoro żyjesz w takich warunkach, w jakich żyjesz, żeby zapisać co było skuteczne. To jest pierwsza rzecz.

 

Magdalena Czaja

Co to znaczy? co było skuteczne.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Gdzie czułam się dobrze i komfortowo jako mama? To jest pierwsza.

 

Magdalena Czaja

Rzecz. Jako mama.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Czyli co mi się udało, chociaż to nie jest udało, ale uważam.

 

Magdalena Czaja

Że zrobiłam ok, Czyli.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Jest skuteczne. Drugie co robię jak moja mama. I wiem, że pierwsza myśl będzie taka bo to umysł egotyczny podpowiada nie, nie, nie, ja już dawno nie robię tak jak moja mama. Usiądź, zapisz to co robisz, jak Twoja mama. Jaki to jest sposób myślenia? Z ciekawością. Z ciekawością. Co jeszcze zostało? Jakie rzeczy są? I druga rzecz co robisz zupełnie inaczej, jak twoja mama? Gdzie jesteś? Zupełnie gdzie indziej. Przynajmniej tak się wydaje, że jesteś gdzie indziej. I czwarty punkt to jest zapisz, gdzie chcesz być jako mama i co jest ci do tego potrzebne. Co zostawić? Jaki sposób myślenia odczepić od tego dotychczasowego? Który. Który masz co dołożyć. Kto to ma? Skąd te wzorce można znaleźć? Jakie są twoje wzorce, które Ci służą do tego, żeby być tą mamą, taką jaką chcesz być? No i jakby najważniejszy temat. Zastanowić się i też zapisać co wiesz na temat swojego dziecka. Bo często w tych emocjach, sytuacjach, w tym kołowrotku życia, jesteśmy skupione na tym, żeby przeżyć i żeby to było zewnętrznie zaakceptowane.

 

Agnieszka Madej-Uhl

A zapominamy dowiedzieć się więcej o swoim dziecku.

 

Magdalena Czaja

Mój syn mi kiedyś powiedział tak Mamo, tobie się wydaje, że ty dużo o mnie wiesz. No mało o mnie wiesz. Także nie wiem, czy ja chcę tam zaglądać z ciekawością.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Z ciekawością, bo możesz się dowiedzieć o historiach i sposobach myślenia, o których nie masz bladego pojęcia, które Ciebie też wzbogacą, które dadzą ci dumę, która była przykryta wcześniej tymi programami, Twoimi ograniczeniami, które były, które były automatycznie przekładane na dziecko dalej, bo miały iść, bo one są skuteczne. Ciekawość tego, jak dziecko myśli, jak rozwiązuje różne sposoby, z czym sobie radzi i pytanie, czy potrzebuje tego naszego wsparcia, bo nie na każdym etapie potrzebuje, potrzebuje wsparcia jest kluczowe do tego, żeby wyjść z trybu walki, być postrzeganym jako ofiara z okoliczności zewnętrznych.

 

Magdalena Czaja

No właśnie i tutaj ja bym też przejęła pałeczkę, bo super, że podałaś konkretne rzeczy, które można zrobić, bo my lubimy mieć, wiesz, zrób to, to, to, to i to. I ja tutaj powiem coś, co jest takie przeciwne intuicji, bo jak my rodzice mamy poczucie winy, to nam się wydaje, że to co mamy zrobić, to wybaczyć sobie. A ja wam zaproponuję coś innego. I tu mówię i do mężczyzn, I do kobiet. Jeżeli macie poczucie winy i zrobicie takie ćwiczenie jak Agnieszka zaproponowała, to też się zastanówcie w tym punkcie, co ja robię tak jak moja matka albo ojciec. Możecie odkryć rzeczy niefajne i poczuć żal i złość do tego rodzica, że takie mieliście dzieciństwo, że takich rzeczy się nauczyliście. I ja Wam zaproponuję nie zajmowanie się swoim poczuciem winy, tylko zaopiekowanie się tymi uczuciami wobec rodziców i wybaczenie im, Przyjrzenie się, dlaczego nasi rodzice tacy byli, co oni nieśli, co oni rodowo z kolei przynieśli ze sobą i ten proces wybaczania im. Bardzo Wam ułatwi odpuszczenie sobie, bo zauważyłam w pracy z innymi, ucząc wybaczenia, że wybaczanie sobie jest najtrudniejsze.

 

Magdalena Czaja

My mamy w sobie tyle aspektów do ogarnięcia, że czasami to jest po prostu robota bez końca, A w momencie, kiedy zaczniemy zajmować się naszymi rodzicami, to okazuje się, że zaczynamy się energetycznie tak dobrze czuć, coraz wyżej, jakby idziemy w tej skali Hawkinsa na przykład, że nagle pojawi się taki moment, kiedy jak się zastanowicie, to stwierdzicie, że kurczę, ja już tak za dużo do siebie zarzutów to nie mam. I powiem Wam, że to wybaczanie rodzicowi może być bardzo też spektakularne i dotyczące tematów, które tak normalnie ludzie mówią. No jak można komuś wybaczyć takie rzeczy? I powiem Wam historię z ostatniego kursu. Przyszła kobieta i na końcu kursu trenerskiego powiedziała tak Przyszłam tutaj z wielką nienawiścią do mojego ojca, który był alkoholikiem, był przemocowcem, ja go po prostu nienawidziłam. Ojciec już nie żyje, a wychodzę z tego kursu z takim poczuciem, że ja go bardzo kocham i bardzo za nim tęsknię. I nigdy nie myślałam, że ja mogę się w takim miejscu znaleźć. Także ja bym tutaj Agnieszka dołożyła tę cegiełkę.

 

Magdalena Czaja

Jest to odkrywasz i zajmij się, Weź odpowiedzialność. I to jest ten temat, który bym chciała poruszyć, bo ja chcę was zachęcać do tego, żebyście brali odpowiedzialność za swoje życie. Okej, świat ofiar to bardzo kuszące miejsce i siedzimy w nim latami, ale w momencie, kiedy podejmiemy decyzję dobra, ja jednak mam już dosyć. Chcę wziąć moje życie w swoje ręce i weźmiemy odpowiedzialność, to odzyskujemy sprawczość. I Ty chyba też o tym piszesz w książce?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak, piszę o tym w książce Wyjdź z gry, bo to nie tylko rola ofiary, ale automatycznie rola ofiary wymaga tego, żeby ktoś nam robił źle i przykrość, i rola oprawcy. I automatycznie te dwie role wymagają też roli ratownika, czyli kogoś, kto stoi na straży, a jest równie nieskuteczny zarówno w swoim życiu i ogarniania jego, jak i w byciu pomocnym. Może plaster przyklei, ale życie do przodu nie idzie, bo sytuacja dalej się kręci w tym samym, w tym samym miejscu. I rzecz w tym, że dopóki nie bierzemy odpowiedzialności całkowicie za swoje, za swoje życie, to raz jesteśmy w roli ofiary, raz oprawca, raz w roli ratownika I tak możemy sobie przejść życie nie żyjąc swoim życiem, tylko reagując na to, w jaki sposób jesteśmy rozgrywani. Często u dzieci nabywamy, nabywamy ten sposób myślenia Czy sposób doświadczania życia jest automatyczny. No bo niemowlę czy dziecko do 3 lat musi się dostosować do swoich rodziców, rezygnując z siebie po to, żeby przeżyć, żeby dostać to ciepło, dostać to jedzenie, dostać tą uwagę, która jest konieczne dla ssaka, żeby żeby przeżył biologiczny mechanizm.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Więc jeśli jesteśmy w tym mechanizmie rezygnacji i wybieram zrezygnować z siebie, żeby przeżyć to w którymś momencie życia usiłujemy bardzo często na siłę właśnie różnymi sposobami przebić się przez tą warstwę, żeby odkryć kim jesteśmy, dlaczego żyjemy, po co żyjemy i o co w tym wszystkim chodzi. Nie o tym jest właśnie w książce. Jak się za to zabrać? Jak przestać być w tym mechanizmie automatycznym, który mamy z niemowlęctwa już wgrany. I to jest duża lekcja nie tylko dla nas indywidualnie, ale dla całego pokolenia aktualnie wychowujących dzieci, dzieci mających już dorosłe, wychowujących wnuków. Bo to jest sposób myślenia, który globalnie jest nam potrzebny do naprawy, do zmiany.

 

Magdalena Czaja

Agnieszka. Ojcowie. Powiem Ci, z jakim poczuciem winy ja najczęściej się spotykam u panów. Nie byłem obecny dla mojego dziecka, bo pracowałem, utrzymywałem rodzinę. Nie wiem. Praca była ważniejsza. Drugie poczucie winy. Poddałem się sile żony i po prostu się usunąłem. Usunąłem. Trzecia. Miałem przemocową żonę i nie potrafiłem jej powiedzieć basta. Nie potrafiłem stawiać granic. No i jeszcze jedno to takich już dorosłych mężczyzn. Nie potrafię zbudować więzi z moimi dziećmi. Po prostu nie umiem z nimi być w ogóle.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Wszystko to, o czym mówisz, to są schematy rodowe, które są powielane z pokolenia na pokolenie. Kiedyś. Chłopcy byli pod opieką kobiet do 7 roku życia. Potem szli do wojska. Byli oddawani dawno, dawno, hen hen wstecz. Kulturowo kobiety zajmują się dziećmi. Dzisiaj też jakby wszędzie, we wszystkich instytucjach są kobiety. Nie wiem, czy albo ilu mężczyzn na palcach można ich policzyć. Sama się zastanawiam teraz z iloma się spotkałam w trakcie edukacji, Ale niewielu. Niewielu.

 

Magdalena Czaja

U nas coraz więcej, ale faktycznie to jednak kobiety są tym takim driverem rozwoju.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Teraz mężczyzna nieobecny to jest mężczyzna, który jest w wojsku, który jest w tematach związanych z wojną z pokolenia na pokolenie wstecz. Powtarzalność, czyli pojawiają się około 7 roku życia chłopca. Zabierał go. I znikali, Znikali razem. Kobieta silna to jest ta kobieta, która musi wszystko ogarnąć, bo nie ma mężczyzny. Jego nigdy nie ma. Więc ona jest nie tylko kobieca i nie tylko pomnaża i podwaja i wychowuje dzieci, ale ogarnia również wszystko, wszystko inne. Więc ten wzorzec, który jest powielany z pokolenia na pokolenie, jest widoczny właśnie w tych dylematach. Jak żyć, jak wychowywać? Jak wychowywać mężczyzn? Gdzie i do czego ten mężczyzna ma być potrzebny. Więc jeżeli mężczyzna mówi, że jest nieobecny, to zachowuje się tak jak swój tata i jego dziadek, jego pradziadek. Jak dziadek i pradziadek byli na wojnie i ich fizycznie nie było, to ojciec już mógł siedzieć za gazetą i był emocjonalnie niedostępny.

 

Magdalena Czaja

Idziemy w programie.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Ale jednak to samo jest dalej. Dalej to samo, więc kobieta przyuczana. Dzisiaj też się to dzieje, przyuczana do tego, jak ogarnąć wszystko, bo mężczyzny nie ma. Jest Później wchodząc w rolę żony czy wchodząc w rolę matki, dalej ogarnia wszystko, bo ma to w programach swoich tak głęboko zakorzenione, że jest funkcjonalna. Nie jest w partnerstwie, nie jest w bliskości. Dopóki się nie uderzy, nie zderzy ze ścianą przekonań, tego, jak partner, czego potrzebuje. Jak było w domu i sama zdecyduje, że nie chce w ten sposób doświadczać życia. Czasem to jest dopiero drugi i trzeci związek, kiedy w który wchodzimy. I dopiero wtedy wiemy, czego chcemy i już przestajemy powtarzać to, co od jakiegoś czasu już wiemy, że nie chcemy.

 

Magdalena Czaja

O, i tutaj wiesz co zrobiłam taki wtręt. Jeśli akurat ogląda nas, słucha nas mama, która jest w kolejnym związku i ma poczucie winy, że miała dziecko i się rozwiodła na przykład to to, co teraz mówisz, może przynosić pewien rodzaj ulgi.

 

Agnieszka Madej-Uhl

To jest inaczej dziecko. Z punktu widzenia i patrzenia totalnej biologii też. Dziecko wybiera sobie rodziców, do których przychodzi.

 

Magdalena Czaja

Też tak mówimy.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Więc to jest piękna historia, bo to jest dziecko, które wybrało rodziców, którzy nie będą razem po to, żeby doświadczyć tego rozdzielenia, tych dwóch sposobów myślenia, bo tata i mama mają nowe związki, nabywają nowych doświadczeń albo idą w tym samym mechanizmie i powielają te same historie na innym, już odpowiednim do dnia dzisiejszego poziomie. Albo zaczynają coś zmieniać, podnosić jakość, jakość życia i dziecko ma możliwość uczenia się od jednego i od drugiego, więc to też jest potrzebne, żeby wprowadzać te zmienne. I ta zmienna przy rozwodzie mówi o tym, że można doświadczać związku partnerstwa innej jakości niż były poprzednie historie w rodzie, więc to dziecko ma możliwość zadbania i prawdopodobnie w jakiejś części takie dzieci dążą do tego, żeby mieć stały związek, w którym należy dbać o to i o to, i o to. Mają konkretne swoje potrzeby, które chcą zaspokoić, mając ten związek, który jest lepszej jakości, jakby u rodziców inne motywacje, te własne serducha wtedy są na górze.

 

Magdalena Czaja

Powiedz mi, czy praca kobiet z poczuciem winy jako rodzic i mężczyzn. Poczucie winy jako rodzic jest taka sama?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak jakby uświadomienie sobie, w jakich wzorcach jesteśmy, jest kluczowe niezależnie od płci. To, na co sobie pozwalamy, żeby to wdrożyć w życie, też jest niezależne od płci. Natomiast to też jest ciekawe, bo jak rodzą się chłopcy, to znaczy, że pewien problem rodowy czy schemat rodowy został rozwiązany.

 

Magdalena Czaja

O, to ciekawe.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Wszedł na wyższy poziom. Jak rodzą się dziewczynki, to znaczy, że ten problem dalej jest przekazany do rozwiązania.

 

Magdalena Czaja

Agnieszka Znowu dziewczynki kojarzone są z problemem nierozwiązanym.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Czemu? Jakby większość i patrząc pokolenia wstecz oczekuje chłopca? Bo oni noszą, przenoszą nazwisko, przenoszą ród dalej. I to jest historia. To też jest mechanizm podświadomy. Skąd ten chłopiec? Bo to jest historia o tym, że jest problem rozwiązany, Więc ten ród może przeżyć dalej, bo jest skuteczne. Pewne działanie, pewna dynamika była bardziej skuteczna. Kobiety są cały czas w roli użytecznej.

 

Magdalena Czaja

Co to znaczy.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Prać, sprzątać, opiekować się, być funkcjonalne?

 

Magdalena Czaja

Ale ty wiesz, że kobiety teraz już dosyć wyraźnie mówią.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Jeszcze kawał drogi przed nami. Mówią nie, bo to widzą. Jest w ogóle super, bo nawet mężczyźni to widzą i nie chcą takich kobiet, też funkcjonalnych. Świadomi mężczyźni tylko chcą partnerki na życie. I to się zmienia. I to jest inna dynamika. To nie znaczy, że tych programów jeszcze nie ciągniemy ze sobą w genach i one jeszcze z pokolenia na pokolenie, pokolenie są. To jest też dylemat, jak wychować dziewczynkę.

 

Magdalena Czaja

Myślę, że to wiele osób sobie teraz zadaje pytanie wiesz jak? Jak w ogóle w tym świecie wychowywać? Mam wrażenie, że wielu rodziców jest teraz bardzo pogubionych, więc co dopiero wiesz?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak, tak, tylko programy rodowe, o których rozmawiamy, które wychodzą. I ten sposób myślenia, który nas mocno trzyma. Dla chłopców jest korzystniejszy. Jakby jeszcze.

 

Magdalena Czaja

Tak.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Mówi się, że chłopcom jest lżej, że chłopiec może, a dziewczynka nie, że dziewczynka. Grzeczna dziewczynka to ta, która się dostosowuje. Prędzej. Mnóstwo tych przekonań idzie, idzie, idzie za tym sposobem wychowania. Czyli jak chłopcom lżej, to znaczy, że teraz będą się ograniczać w tej lekkości. No bo jest pranie, prasowanie, to już tak kolokwialnie, tak upraszczając bardzo, bardzo, bardzo temat czy A dziewczynce dać wolność? Czyli ona już tego nie musi robić. To o to chodzi. Jakby zrozumienie tych dwóch kontekstów. Po co jest kobieta i mężczyzna i dziecko w tym wszystkim? O to, od czego zaczęłyśmy, jakie miejsce stanowi dziecko w tym związku. To jeszcze według mnie stoi na głowie, stoi na głowie i.

 

Magdalena Czaja

Mówię, że potrzebujemy jeszcze dwóch pokoleń, żeby to się jakoś poukładało, żebyśmy w ogóle zrozumieli, co to jest partnerstwo. Bo my nie mamy wzorców partnerstwa. My w ogóle nawet nie rozumiemy, co to znaczy. My mówimy kobiety, chcemy partnerstwa, a jednocześnie kiedy mężczyzna za nas nie płaci na kolacji, to czujemy się źle potraktowane. Więc my mamy jeszcze to wszystko straszliwie pomieszane.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Mamy pomieszane. Natomiast to jest ten moment, kiedy się przewartościowuje bardzo wiele, wiele rzeczy. I znów to, o czym teraz powiedziałaś, że ten rachunek do opłacenia czy pranie, prasowanie, obojętne, co tam włożymy z tych rzeczy, o które się głośno lubimy, o których głośno lubimy dyskutować, to wciąż nie ten kierunek, to nie na zewnątrz, tylko to jest wszystko to, co jest wewnątrz. Bo czy jak ja zapłacę za kolację, a będziemy tam razem, to to coś ze mną jest nie tak? Czy mogę się czuć swobodnie i dobrze? A jak mój partner włoży pranie i je powiesi, to ja będę miała z tym problem, bo się nie wywiązałam ze swojej roli i poczucie winy z tego powodu, że jestem nie dość w ogarnianiu domu czy czy będę, czy będę ok. I to zrozumienie gdzie komu dodaje pewna aktywność, a gdzie komu odejmuje pewna aktywność jest do zbalansowania tutaj. No i wciąż te dzieci, które patrzą i robią to samo co mama i tata. Więc jak tata jest w tych czynnościach domowych, to i prowadzi też w domu.

 

Agnieszka Madej-Uhl

To dzieci wiedzą i dzieci też, to też to robią. A jak widzą tylko mamę, to nie robią. W sensie chłopcy nie robią, a dziewczynki naśladują, naśladują mamę i dobierają sobie partnera później takiego jak tata. Tak to.

 

Magdalena Czaja

Albo albo. W przeciwieństwie do taty, co jednocześnie prowadzi i tak do taty.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Tak.

 

Magdalena Czaja

Dalej jest ta sama historia. To dalej w programie. Ostatnie pytanie. Agnieszka Jaką rolę w Twoim życiu odgrywa wybaczanie?

 

Agnieszka Madej-Uhl

Wybaczanie jest tym kierunkiem, które podsumowuje zrozumienie pewnej historii. Bo jeżeli patrzę i pracując z klientami, czy patrzę na swoje życie, że ja coś zrozumiem albo że coś widzę, to jeszcze nie jest rozwiązanie tematu, bo potrzebuję coś z tym zrobić, z tą wiedzą, którą mam. I wybaczanie jest jedną z form, jedną z jedną z technik, która pozwala iść dalej bez obciążenia tego bagażu mentalnego, emocjonalnego i fizycznego, które się objawia kilogramami w ciele. Dalej po swojemu, do doświadczenia kolejnego życia. I jeszcze dodam, że to nie znaczy, że to jest raz na zawsze, tylko inne już jest natężenie, za moment inne jest rozwiązanie. I wybaczanie też staje się pewnym automatyzmem radzenia sobie z codziennością, z pewnym doświadczeniem życiowym, niekoniecznie ceremonią, która jest raz na jakiś czas i trzeba do niej dotrwać i doczekać tylko taką codziennością, z którą rano wstaje i wieczorem się kładę. I wiem, że te drobne rzeczy i ta uwaga, którą inwestuję właśnie w siebie, w to, czy jest na każdym poziomie ciała, emocji i ducha poukładane, otwiera kolejny dzień, kolejny czas w moim życiu, który już ma inną jakość.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Jak miał wczoraj.

 

Magdalena Czaja

Zdecydowanie, bo akt wybaczania daje olbrzymie poczucie ulgi. A my właśnie uczymy narzędzi, prostych narzędzi do tego, jak zmienić perspektywę. Już sama filozofia Radykalnego Wybaczania, czyli właśnie nic nie dzieje się mnie, lecz dla mnie wszystko jest jakimś darem, okazją do wzrostu, do uzdrowienia. Inni ludzie nam pokazują dokładnie nasze rzeczy, którymi powinniśmy się zaopiekować I te narzędzia są bardzo proste i działające tu i teraz. I to jest super. I to, co powiedziałaś, żeby stosować wybaczanie na co dzień, to jest dokładnie moja misja. I jeszcze jedna rzecz, żebyście pamiętali, że wybaczyć to nie oznacza, że komuś ma się upiec. Że komuś ma pójść ujść płazem. Bo jak mówimy w metodzie Tippinga wybaczamy dla siebie, żeby poczuć się lepiej, żeby coś odpuścić. Ale idziemy do sądu. Tak to nazywamy metaforycznie, jeśli jest taka potrzeba.

 

Agnieszka Madej-Uhl

I osobiście doświadczyłam przemiany pracy z klientką. I o tym jest właśnie druga książka Beata, która pokazuje, jak wybaczenie i zrozumienie łączą się i dają możliwość radykalnej zmiany, zmiany w życiu. Kiedy dziecko kobiety, która miała dużo trudnych doświadczeń swoich życiowych i straciła kontakt ze swoim dzieckiem. Nagle, nie wiadomo dlaczego i z jakiego powodu. Kontaktuje się, wraca i relacja się wchodzi na inny etap. Nie chce powiedzieć naprawia, bo ona cały czas była gdzieś w międzyczasie na pewnym w pewien sposób budowana, bez kontaktu, ale dalej w połączeniu. Wchodzi na nowy etap z nowym zrozumieniem, bez poczucia winy za to co było kiedyś. I to są dorosłe dzieci, które wracają do swoich, do swoich rodziców, bo już wiedzą, bo już rozumieją i wiedzą jak iść dalej i wiedzą o czym jest historia w rodzie i w jaki sposób ją doświadczać, jej doświadczać. Tak, żeby w serduchu było lekko, a nie przez pryzmat tego, co boli.

 

Magdalena Czaja

Tak, ja tutaj też mam historię. To jest historia pani, która przyszła na Satori do mnie i w czasie gry opowiadała nam, że nie ma z córką kontaktu i chciała, by córka wyjechała za granicę i że chciałaby bardzo, żeby ta relacja się naprawiła. W związku z tym wpadła na taki pomysł, że jej ciągle wysyłała moje podcasty i w pewnym momencie ta córka już po prostu miała serdecznie tego dosyć. Zresztą ja się nie dziwię. Jak ktoś nie chce słuchać, to go nie zasypuje się linkami do podcastów, bo jak cała grupa jej wytłumaczyła, to była po prostu przemoc w białych rękawiczkach, na zasadzie masz tu posłuchaj, napraw się. I tak naprawdę efektem Satori było to, że ona zrozumiała, że ona ma się zająć sobą, a córce dać żyć. I po miesiącu napisała do mnie, że zadziały się cuda, ponieważ ona faktycznie zajęła się sobą. Po prostu zostawiła tę córkę, przestała ją molestować moimi podcastami i córka napisała do niej Mamo, chcemy przyjechać na święta.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Pięknie. Każdy w swoim tempie dorasta do swojej prawdy, do swojej rzeczywistości i do tego, jak na nią patrzeć. I to jest dorosłość.

 

Magdalena Czaja

Tak.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Dorosłość.

 

Magdalena Czaja

I tym pięknym akcentem zakończymy. Jeśli będziecie chcieli poczytać, kupić sobie książki Agnieszki, to pod podcastem znajdziecie link do strony i kod, dzięki któremu będziecie mieć zniżkę. Ja za dzisiaj dziękuję. Jeśli uważacie, że nasze podcasty niosą ważne treści, to proszę Was zasubskrybujcie. Tam jest taki dzwoneczek. Wyślijcie ten podcast komuś, komu może po prostu pomóc w życiu. Czekam na Wasze komentarze, na Wasze maile. Piszecie to jest cudowne, Ja je sobie zbieram, kto wie do czego mi się kiedyś przydadzą. Dziękujemy za każdy rodzaj wsparcia. Możecie też mi postawić kawę, jeśli macie taką ochotę. A ja za dzisiaj dziękuję. Dziękuję Ci bardzo. Agnieszka.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Również pięknie dziękuję.

 

Magdalena Czaja

No i myślę, że my to z Agnieszką się jeszcze spotkamy.

 

Agnieszka Madej-Uhl

Do zobaczenia.

 

Magdalena Czaja

Dziękuję.

Print your tickets

Zapis do Newslettera

Zapis do Newslettera Metoda-Tippinga

Proszę czekać

Thank you for signing up!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych przez Magdalenę Czaję, prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą Magdalena Czaja Works and Soul Magdalena M Czaja, ul. gen. Klemensa Stanisława Rudnickiego 1/3, 01-858 Warszawa, NIP 6371067527; REGON: 851802781, w tym otrzymywanie ofert na podany adres e-mail. Wiem, że zgodę mogę w każdej chwili odwołać. Więcej informacji w Polityce prywatności (RODO)