Udostępnij
Odcinki specjalne Podcast Rozwój

RW 127: Sama dieta Cię nie wyleczy! Jak przerwać cykl regulowania emocji jedzeniem.

Rozmowa Magdaleny Czaji z braćmi Rodzeń, lekarzami prowadzącymi edukację o stylu życia. Odcinek 127, styczeń 2026.

Regulowanie emocji jedzeniem to sięganie po jedzenie nie z głodu, tylko po to, żeby obniżyć napięcie. Ten odcinek jest o tym, dlaczego w takim układzie kolejna dieta zwykle nie wystarcza: dopóki jedzenie pełni funkcję sposobu na emocje, ciało prędzej czy później upomni się o tę funkcję z powrotem. Magdalena Czaja pokazuje w nagraniu jedno proste ćwiczenie do zrobienia w momencie napięcia, zanim sięgnie się po cokolwiek.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Jedzenie bywa najszybciej dostępnym sposobem obniżenia napięcia, a wtedy sama zmiana jadłospisu dotyka skutku, nie przyczyny.
  • Rozmówcy wiążą ten nawyk z dzieciństwem: pocieszaniem przez jedzenie zamiast rozmowy o tym, co się stało.
  • Magdalena podaje ćwiczenie na moment napięcia: znaleźć emocję w ciele, położyć tam rękę, oddychać i nazwać, co się czuje.
  • „Bypass” to w tej rozmowie ominięcie emocji zamiast przejścia przez nią. Jedzenie jest jedną z jego form.
  • Goście opowiadają o własnej drodze zawodowej i o tym, jak z czasem przesunęli akcent swojej edukacji z jedzenia na emocje i relacje.
  • Jeden z braci mówi, że książkę „Radykalne Wybaczanie” dostał od psychoterapeutki na ostatniej z pięciu sesji.

Pojęcia z tej rozmowy

PojęcieCo znaczy w tej rozmowie
Regulowanie emocji jedzeniemSięganie po jedzenie w reakcji na napięcie, złość albo smutek, a nie na głód. Rozmówcy opisują to jako wyuczony sposób radzenia sobie, nie jako kwestię silnej woli.
Zamknięte kołoOkreślenie Magdaleny na układ, w którym dieta zmienia jadłospis, ale nie zmienia funkcji, jaką pełniło jedzenie, więc nawyk wraca.
BypassOminięcie emocji zamiast przejścia przez nią. W nagraniu przykładem jest zjedzenie czegoś zamiast poczucia tego, co się właśnie pojawiło.
Trzymanie napompowanych piłek pod wodąObraz Magdaleny na tłumienie emocji: da się, ale kosztuje tyle energii, że w końcu coś wyskakuje.
„Wszystko jest po coś”Zdanie, które goście przywołują jako swoje motto i wskazują, że pochodzi z książki „Radykalne Wybaczanie”.

Dlaczego sama zmiana diety tak często nie wystarcza?

Magdalena stawia tezę, od której nagranie bierze tytuł. Jeśli jedzenie pełni funkcję regulatora emocji, to plan żywieniowy zmienia to, co na talerzu, ale nie zmienia funkcji.

„jeżeli my regulujemy emocje jedzeniem, no to to jest zamknięte koło. Bo co z tego, że my będziemy na diecie? Co z tego, że będziemy pościć, kiedy nasze ciało i tak będzie w pewnym momencie wołało o coś, co przyniesie chwilową ulgę.”

  • Magdalena Czaja

Stąd bierze się doświadczenie, które zna wiele osób: wiedza o tym, co robić, jest, a mimo to po kilku tygodniach wraca stary schemat. Magdalena nie przedstawia metody jako rozwiązania sprawy, tylko jako, jak sama mówi, stopę w drzwi: coś, co pozwala w ogóle zauważyć moment, w którym rośnie napięcie, zanim ręka sięgnie po jedzenie. Odcinek nie zawiera żadnego zalecenia dotyczącego sposobu odżywiania i nie rozstrzyga, która dieta jest dobra.

Skąd się bierze sięganie po jedzenie w napięciu?

Rozmówcy cofają ten nawyk do dzieciństwa. Opisują domy, w których o trudnych rzeczach się nie rozmawiało, a dziecko po płaczu dostawało coś dobrego do jedzenia, żeby przestało płakać. Do tego dochodziły zdania w rodzaju „chłopcy nie płaczą” i „dziewczynki nie złoszczą się”. Efekt jest taki, że dorosły człowiek po trudnym dniu nie ma odruchu wyjścia na spacer, tylko odruch sięgnięcia po coś.

„my mamy zaprogramowane, że nasypujemy sobie miskę paluszków, chipsów, słodycze albo jemy coś, co sprawia, że na chwilę czujemy się po prostu tak, jak chcielibyśmy się czuć, czyli radośni i szczęśliwi”

  • Bracia Rodzeń

Podsumowują to jednym zdaniem, które w nagraniu pada osobno: „Nikt nas nie nauczył, że można inaczej.” To jest obserwacja rozmówców o ich własnym pokoleniu, nie diagnoza postawiona słuchaczowi ani ocena czyjegoś domu.

Co zrobić, kiedy emocje zalewają, zamiast sięgnąć po jedzenie?

To najbardziej praktyczny fragment odcinka i jedyny, który ma formę instrukcji. Magdalena zaczyna od tego, czego nie robić.

„nie róbcie czegoś, co ja nazywam trzymanie napompowanych piłek pod wodą, bo to Was kosztuje dużo, dużo energii i w ogóle nie o to chodzi.”

  • Magdalena Czaja

Ćwiczenie ma cztery kroki. Znaleźć emocję w ciele, bo zwykle ma swoje miejsce: serce, gardło, splot słoneczny, czasem bark. Położyć tam rękę i zamknąć oczy. Oddychać w to miejsce. Nazwać na głos, co się czuje, i dodać zdanie o prawie do tego uczucia: „mam prawo czuć lęk, mam prawo czuć wstyd”. Magdalena opowiada o mężczyźnie z pary, z którą pracowała, który używa tego wtedy, gdy w rozmowie robi się gorąco: wychodzi do drugiego pokoju, robi ćwiczenie i wraca, kiedy jest w stanie rozmawiać spokojnie.

Skąd u lekarzy zainteresowanie emocjami?

Goście opowiadają o swojej drodze: studia medyczne, praca w systemie, potem własna działalność edukacyjna. Mówią, że zaczynali od uczenia o jedzeniu, a z czasem przesunęli akcent na emocje, relacje i przeszłość, bo bez tego zmiana im się u ludzi nie utrzymywała. W wątku o pracy z pacjentem pada zdanie o tym, jak niewiele czasem wystarczy.

„Trzeba spojrzeć w oczy i zapytać co tam u pana słychać albo co pan jadł na śniadanie i po prostu czasami położyć rękę na ramieniu”

  • Bracia Rodzeń

Do metody trafili prywatnie, nie zawodowo. Jeden z braci mówi, że po pięciu spotkaniach u psychoterapeutki dostał od niej książkę „Radykalne Wybaczanie”.

„Ja wchłonąłem tą książkę i po prostu no to była jedna z ważnych cegiełek zmiany całego mojego życia. Całego.”

  • Bracia Rodzeń

W nagraniu pada też ich ocena systemu ochrony zdrowia, leczenia psychiatrycznego i psychoterapii. To ich własne stanowisko, opisane w tabeli niżej.

Co powiedzieć sobie, kiedy zmiana się nie udaje?

Zapytani o zdanie na koniec, goście mówią o tym, czego zwykle brakuje w opowieściach o zmianie stylu życia.

„Ideały istnieją na Instagramie, Facebooku i innych social mediach. Nie ma życia idealnego. Macie prawo popełnić błąd, upaść na kolana.”

  • Bracia Rodzeń

Porównują uczenie się nowego sposobu życia do nauki jazdy na rowerze: bez przewrócenia się i zdartego kolana zwykle się nie obywa, a potem jedzie się samemu. Drugie zdanie dotyczy rodziców i wraca do wątku z całej rozmowy: „żeby zająć się dzieckiem najpierw zajmij się sobą”. Mówią o pokoleniu, w którym mówienie o własnych potrzebach uchodziło za coś niestosownego, i o tym, że komunikowanie ich wprost, na przykład potrzeby wyjścia na spacer, jest uczciwsze niż doprowadzanie się do wybuchu. To perspektywa rozmówców, nie porada wychowawcza.

Co w tej rozmowie jest czyim stanowiskiem

Wątek w nagraniuCzyje to stanowiskoCzego Instytut nie twierdzi
Sposób odżywiania, style żywienia, konkretne produktyGoście, z ich praktyki zawodowej i własnej drogiInstytut nie rekomenduje żadnej diety ani sposobu odżywiania; o tym rozmawia się z lekarzem albo dietetykiem
Ocena systemu ochrony zdrowia, leczenia farmakologicznego i psychoterapiiPrywatne poglądy gości, wygłoszone w nagraniu; źródeł do części z nich nagranie nie podajeInstytut nie ocenia metod leczenia, nikomu nie odradza korzystania z nich i nie jest stroną w tym sporze
Przywołane w rozmowie badania i liczbyWypowiedzi gości; w nagraniu bez odniesień, które dałoby się sprawdzićNie relacjonujemy ich jako faktów i nie budujemy na nich żadnej obietnicy
Mechanizm sięgania po jedzenie w napięciu i ćwiczenie na emocjeWspólny wątek rozmowy, opisany w tym wpisieĆwiczenie jest sposobem na przeżycie emocji, nie sposobem leczenia zaburzeń odżywiania ani odchudzania

Pogłęb temat

Posłuchaj powiązanych odcinków

Najczęstsze pytania

Czy metoda Tippinga leczy z zaburzeń odżywiania albo zastępuje dietę?

Nie. Metoda Tippinga to praktyka rozwoju osobistego, a nie świadczenie zdrowotne, i ten materiał nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli jedzenie wymknęło się spod kontroli, jeśli pojawiają się napady objadania, wymioty, głodzenie się albo myśli o jedzeniu zajmują większość dnia, właściwym adresem jest lekarz i specjalista leczenia zaburzeń odżywiania. Doborem sposobu odżywiania zajmuje się dietetyk. Praca z emocjami może takiej opiece towarzyszyć, nie wchodzi na jej miejsce.

Czy ten odcinek zawiera zalecenia żywieniowe?

Nie w naszej części. Goście mówią w nagraniu o własnym podejściu do żywienia, ale to ich stanowisko zawodowe i prywatne, nie stanowisko Instytutu. Ten wpis relacjonuje wyłącznie mechanizm sięgania po jedzenie w napięciu i ćwiczenie na emocje.

Czym jest bypass, o którym mówi Magdalena?

Ominięciem emocji zamiast przejścia przez nią. W tej rozmowie przykładem jest zdanie „ja tego nie czuję” i sięgnięcie po coś do jedzenia. Przeciwieństwem jest ćwiczenie opisane wyżej: zauważyć emocję, nazwać ją i zostać z nią przez chwilę.

Co zrobić, jeśli przygnębienie nie mija?

Jeśli obniżony nastrój utrzymuje się tygodniami, odbiera sen albo pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia, to sprawa dla specjalisty, nie dla ćwiczenia z podcastu. Całodobowo pomaga 800 702 222, a kryzysowy telefon dla dorosłych to 116 123. Praca z emocjami nie jest tu alternatywą dla leczenia.

Co goście mówią o systemie ochrony zdrowia i o psychoterapii?

Mówią o tym dużo i krytycznie. To ich prywatne poglądy, wygłoszone we własnym imieniu, i nie relacjonujemy ich w tym wpisie jako stanowiska Instytutu. Instytut nie ocenia metod leczenia i nikomu nie odradza korzystania z opieki, którą prowadzi lekarz. Pełna rozmowa jest dostępna w transkrypcji pod wpisem.

Kim są goście tego odcinka?

Bracia Rodzeń, bliźniacy, lekarze, przedstawieni w nagraniu jako autorzy edukacji o stylu życia i autorzy książki o odżywianiu dzieci. Magdalena Czaja poznała ich po zaproszeniu na ich konferencję i o tym spotkaniu opowiada na początku rozmowy.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Bracia Rodzeń

Pacjent ma pełne prawo być wkurzony, nie na ciebie, na system. Nie zgadzamy się na programowanie dzieci w najmłodszym wieku do łykania tabletek, gdzie tak naprawdę środowisko sprawia, że normalne dziecko normalnie się zachowując, jest traktowany jak chory człowiek.

Magdalena Czaja: Kiedy my na głos nazwiemy emocje, wygaszają się obszary w mózgu odpowiedzialne za te emocje.

Bracia Rodzeń

No kurde, nie chciałbym być pacjentem w tym systemie. Lekarze między sobą rozmawiają, że system jest źle skonstruowany. Ty wtedy byłeś takim niedouczonym ignorantem. Najgorsze jest to i chcę to powiedzieć i podkreślić, że niektórzy nie obudzeni psychoterapeuci uwezmą się za takiego biednego pacjenta i tak jak to mówią, towarzyszą mu przez 3 lata za grube pieniądze. Ale niech pan koniecznie przeczyta książkę Radykalne Wybaczanie. Ja wchłonąłem tą książkę i po prostu to było jedna z ważnych cegiełek zmiany całego mojego życia. Całego. Lekarze są jednymi z najbardziej karnych konsumentów. Oczywiście, że jesteśmy pod prąd. Jesteśmy bardzo pod prąd i jesteśmy bardzo antysystemowo.

Lektor: Rozwój, relacje i duchowość. O tym, co najważniejsze w życiu, mówić będzie Magdalena Czaja.

Magdalena Czaja: Zanim usłyszycie moją rozmowę z braćmi Rodzeń, chcę Was zaprosić do słuchania z taką otwartością, z jaką ja sama pracuję na co dzień. Od lat spotykam ludzi, którzy próbują zmienić swoje życie poprzez dietę, ruch, kolejne postanowienia. I widzę ciągle jedno. Choć często wiedzą, co powinni robić, to coś w środku wciąż ich zatrzymuje. Bo prawdziwa zmiana nie dzieje się tylko na talerzu. Prawdziwa zmiana dzieje się także w emocjach, w przekonaniach i w historii, którą nosimy w sobie. I właśnie o tym jest ten odcinek. Spotkałam się z braćmi, bo widzę ich autentyczną misję w pomaganiu, by lepiej żyć. i ponieważ od dawna mówią o czymś, co w Metodzie Tippinga jest absolutnym fundamentem, jeśli nie zajmiemy się tym, co wypowiedziane i nie przeżyte, jeśli nie uwolnimy bólu, żalu, napięcia, to żadna dieta, nawet najlepsza, nie da nam trwałej zmiany. To jest rozmowa dla osób, które czują, że zdrowie to coś więcej niż jedzenie dla tych, którzy wracają do starych nawyków, chociaż naprawdę chcą, żeby było inaczej.

Magdalena Czaja: I dla tych, którzy są gotowi zobaczyć, że ciało nigdy nie kłamie. Ono nam tylko pokazuje to, co domaga się naszej uwagi. Łączymy tutaj dwa światy świat zdrowia i stylu życia braci Rodzeń oraz świat głębokiej pracy z emocjami, który od lat prowadzę w Instytucie Metody Tippinga. Potraktujcie ten odcinek niejako gotową odpowiedź, ale jako zaproszenie do refleksji, do odkrywania własnej drogi. A na końcu pokażę Wam, jak wybaczanie wpływa na zdrowie również z perspektywy naukowej. Zapraszam do rozmowy i słuchajcie, tak, żeby usłyszeć.

Magdalena Czaja: Dzień dobry, ja się nazywam Magdalena Czaja, jestem szefową Instytutu Metody Tippinga, metody inaczej nazywanej radykalnym wybaczaniem. Dzisiaj w studio jest ze mną dwóch niezwykłych ludzi. Ludzi, którzy zaprosili mnie na chwilę do swojego świata i przez których mój świat, muszę przyznać, trochę się jednak zmienił. Ludzi, z którymi sporo mnie łączy, bo stworzyli niesamowitą społeczność, pomagają innym uwierzyć w to, że życie może być piękne. Wpłynęli na to, jak wyglądają moje śniadania, bo jem jajecznicę na boczku, ale także przez nich pierwszy raz publicznie rzuciłam mięsem.

Bracia Rodzeń

Tak, widzieliśmy, ale mocno rzuciłaś.

Magdalena Czaja: Dobrze mi poszło, bo jestem po AWF-ie.

Bracia Rodzeń

Złapała jedna osoba, aczkolwiek tam wyrywały sobie nawzajem.

Magdalena Czaja: No panowie, słuchajcie, jak to, o co chodzi z tym mięsem? Jak to się w ogóle zaczęło? Ze mną w studio są bracia Rodzeń oczywiście.

Bracia Rodzeń

Dziękujemy za zaproszenie. No to z tym mięsem to rzucanie mięsem kojarzy się z czymś takim, wiadomo, negatywnym jako przeklinanie. No, a że styl niskowęglowodanowy, taki, który my promujemy, jest oparty o naturalne produkty, a na szczycie jest mięso, więc no to taka gra słów. Postanowiliśmy, że wykorzystamy tę grę słów, żeby łatwiej było zapamiętać i zakodować to wydarzenie. I przyznaj, że ten element pomaga zapamiętać.

Magdalena Czaja: Tak, bardzo, bardzo. Wiecie co, ja się ludziom generalnie tym, którzy mnie znają z mięsem, no to była ostatnia rzecz, z którą bym się skojarzyła. Natomiast po tym naszym spotkaniu, bo ja zostałam zaproszona na konferencję waszą we wrześniu, wiem już, że w przyszłym roku będzie kolejna edycja I powiem Wam, że dla mnie osobiście to było niesamowite doświadczenie, więc jak się tylko pojawią bilety, to łapcie. I tak jak mówię, ja się nie kojarzyłam z mięsem, ale sprawdzę z Wami. Moje śniadanie dzisiaj wyglądało tak. Boczek, jajka, trochę awokado i troszkę papryki. Czy to był dobry zestaw?

Bracia Rodzeń

No to patrz. Jakby naszym celem jest, żeby nasza społeczność i ludzie zrozumieli co położyli na talerz. Czyli od ogółu zacznijmy. Czyli na talerz położyłaś najlepszej jakości białko, czyli jajka i boczek. Położyłaś też najlepszej jakości tłuszcz. Tłuszcz oprócz tego, że przyszedł z jajkiem, czyli tłuszcz nasycony, naturalny, z jajkiem i z boczkiem, przyszedł też z awokado. Czyli połączyłaś razem takie produkty i dostarczyłeś do organizmu takie składniki, które nie podniosły praktycznie w ogóle insuliny, czyli hormonu i nie tylko insuliny, tylko zadziałały na organizm w taki sposób, że po pierwsze. nie będziesz czuć głodu przez najbliższe 4-5, a może nawet 6 godzin. Naturalnie, bo naturalne produkty działają tak jak należy na organizm i na hormony. Czyli w odpowiednim momencie dostałaś sygnał, że się najadłeś. Długo będziesz nasycona. Wobec tego nie będziesz za 2 godziny rzucać się na jakieś jedzenie. Po drugie, skoro organizm jest zbudowany z białka, czyli hormony to białko i generalnie zbudowani jesteśmy z aminokwasów. Oczywiście ja upraszczam, a to jest część aminokwasów egzogennych, których nie da się dostarczyć. W sensie nie produkujemy my, tylko musimy dostarczyć z zewnątrz. No to na logikę musimy je zjeść. A najlepszej jakości aminokwasy, aminokwasy, czyli białka zwierzęce. Teraz zobacz o czym my tutaj mówimy. Ty powiedziałaś tylko, że zjadłaś coś, a nie mówimy tutaj, że to dostarczyłeś energii. Możesz dzięki temu ruszać mięśniami. Twój mózg może spalić tę kalorie. Nie mówimy o kaloriach, tylko mówimy o wpływie konkretnego jedzenia na konkretne hormony, które warunkują później dalsze Twoje decyzje. Bo oczywiście Ty możesz być wcześniej głodna, ale jeżeli jesteś, byłabyś, bo tego akurat nie wiem. Jak jesteś zaadaptowana do stylu niskowęglowodanowego, to ten głód w ogóle jest inaczej odbierany. Ten głód, można zapomnieć o nim, można powiedzieć OK, można go zracjonalizować. Głód wysokowęglowodanowy jest praktycznie nie do wytrzymania.

Magdalena Czaja: Wy mi zrobiliście jeszcze jedną rzecz. Ja nie tylko wróciłam z tej konferencji i zaczęłam jeść mięso, z czego się bardzo ucieszyła moja mama, bo zawsze bardzo krytykowała to, że ja nie jem tego mięsa, ale mnie ono po prostu nie smakowało. To też nie było ideologiczne, tylko po prostu mi nie smakowało. Ale jeszcze na dodatek zupełnie nie jem, nigdy chyba nie jadłam dużo węglowodanów, ale przyglądam się temu, czy to nie jest węglowodan. Teraz już bardziej świadomie. No i jeszcze w dodatku też zmniejszyłam ilość nabiału, którego jadłam bardzo dużo i wydawało mi się, że to jest niemożliwe, żeby w ogóle sery odstawić. Dla mnie te sery to była zawsze właściwie chyba podstawa diety. I powiem Wam tak ja się naprawdę dobrze czuję. Długa droga przede mną edukacyjna. Co to jest białko? Co jest węglowodanem? Co z czym łączyć? Nie ukrywam, że przed spotkaniem z Wami wrzuciłam sobie w czat GPT to moje śniadanie. Sprawdziłam. Myślę sobie, żeby nie było wtopy, że się okaże, że jednak nic nie zrozumiałam i faktycznie czuję się dobrze.

Magdalena Czaja: Ale mówiąc o tym, czym w czym jesteśmy podobni, nie powiedziałam o jeszcze jednej rzeczy bardzo ciekawej. Mianowicie takiej, że jesteście trochę też pod prąd, zupełnie tak jak my w Instytucie.

Bracia Rodzeń

Tak, słuchaj, i rozmawialiśmy o tym dzisiaj na wywiadzie, z którego teraz wracamy, że zobacz, w jakich czasach i w jakim paradoksie żyjemy. Oczywiście, że jesteśmy pod prąd. Jesteśmy bardzo pod prąd. Jesteśmy bardzo antysystemowo. Czyli to, co mówimy, mimo że jest a potwierdzone naukowo, zgodne z fizjologią człowieka, zgodne z logiką i wycofuje ludziom choroby, to rozumiesz ten paradoks, że jest pod prąd systemowi? No to o co do jasnej cholery chodzi systemowi?

Magdalena Czaja: No ja rozumiem. Wiesz, to co nas łączy, wy macie system, który mówi, że są badania, ale co z tego? My mamy inne regulacje i tego się ma się trzymać. Inaczej nie jesteście lekarzami. A u mnie jest tak, że ja słyszę wybaczanie? Chrzanić wybaczanie.

Bracia Rodzeń

Jak mam wybaczyć temu komuś, kiedy on taką krzywdę mi zrobił? Więc niech spada. No dobra, ale zobacz kto protestuje u ciebie, też system. Bo protestują psychoterapeuci, protestują często psychiatrzy i może nawet psychologowie, którzy jednak wchodzą w część tego dobrze skonstruowanego leczenia chorób psychicznych i jakichś tam zaburzeń nastroju. Jeszcze tylko wrócę do tego, że na lekcji o serach jeszcze nie byłaś. To zapraszamy Cię. Nabiał oczywiście jest jednym z podstaw diety stylu niskowęglowodanowego. Oczywiście u niektórych osób jak najbardziej należy zastanowić się nad eliminacją, ale to nie jakiś wielki błąd, tylko tutaj informacja dla osób, które jeszcze mogą nie znać czym się zajmujesz. Radykalnie Ci wybaczamy!

Bracia Rodzeń

A w ogóle panowie, dlaczego wy mnie zaprosiliście na taką konferencję?

Bracia Rodzeń

To ja powiem, bo wyobraź sobie, że dwa dni temu wróciliśmy sobie do swoich korzeni, bo przeglądaliśmy social media, a mamy taką zasadę, że zwykle nie kasujemy jakichś postów. Nawet jak beznadziejnie żeśmy wyszli, ktoś to źle ocenił. To jest nieistotne. To jest nasza historia. Tacy byliśmy. No i przescrollowałem sobie naszą historię z 2018 roku. Te pierwsze takie nasze posty o zmianie stylu życia i tak dalej. No i tam już było hasło wszystko jest po coś.

Magdalena Czaja: Czyli właśnie to nas też łączy.

Bracia Rodzeń

Dokładnie, bo to jest hasło, które jest w nas. To jesteśmy my. Mówimy wszystko jest po coś. Już widzimy, że w przyszłości to nam pokaże pewnie jakąś inną perspektywę. No i to hasło było z książki Radykalne Wybaczanie. To akurat ja zostałem wywołany do odpowiedzi, bo książkę Radykalne Wybaczanie ja otrzymałem na piątej, ostatniej sesji u pani Marzeny. To była psychoterapeutka, gdzie poszedłem, po prostu nie do końca czułem się dobrze z sobą i chciałem znaleźć tego przyczynę. Znalazłem to było fajne 5 spotkań i na piątym spotkaniu mówi. Ale niech pan koniecznie przeczyta książkę Radykalne Wybaczanie. Ja wchłonąłem tą książkę i po prostu no to była jedna z ważnych cegiełek zmiany całego mojego życia. Całego. I dlatego później nie mieliśmy kogo zaprosić, bo była dziura. No.. no i tak się pojawiłaś! (żart). Ja mówię no to jak już byle kogo.

Magdalena Czaja: Ale dałam radę.

Bracia Rodzeń

A tak naprawdę słuchaj, to też jest przeznaczenie, bo zaprosiliśmy, bo zasada była taka, że w to okienko zapraszamy psychologa. Ale na szczęście doszło do takiej sytuacji, że psycholog, którego zaprosiliśmy, no, totalnie okazał się nie po naszemu i na szczęście zrezygnował. W sensie powiedział chłopaki, nie mogę. I my się tak ucieszyliśmy, bo była pewna sytuacja, o której nie chcemy teraz mówić i zwolniło się okienko, czyli przeznaczenie. Tak, wszystko jest po coś. I ja mówię dawaj, dzwonię do Czai, bo ją słucham, oglądam i w ogóle ten wywiad z Karolakiem!

Magdalena Czaja: No polecamy wywiad z Karolakiem.

Magdalena Czaja: Mateuszowi przesłałem ten wywiad. Koniecznie przesłuchaj ten wywiad z Karolakiem i tak przyciągnęliśmy Ciebie. No przecież zadzwoniłem do Ciebie, napisałem do siostry, siostra mówi ,,nie znam." Ty oddzwoniłaś, zaczęłaś udawać, że nie masz czasu, wiadomo aż w końcu ten czas znalazłaś. Poprzekładałaś różne rzeczy i jesteś. Zobacz ile rzeczy musiało się zdarzyć.

Magdalena Czaja: I jakie to było fantastyczne. I jakie to było poruszające.

Bracia Rodzeń

Jeszcze kończąc, dla nas to może jakby nie ma większego wpływu, ale chodzi mi o to, że zobacz te osoby, które później u Ciebie się znalazły, które dzięki temu co Ty powiedziałaś weszły w tą drogę, coś usłyszały, to one dopiero zobacz, niech sobie zdają sprawę do czego musiało dojść, żeby usłyszały Ciebie te osoby na naszej konferencji.

Magdalena Czaja: Tak, ja wam tylko powiem, że musieliśmy z całą rodziną przesunąć osiemdziesiąte urodziny mojej mamy, na co cała rodzina się zgodziła. Wszyscy powiedzieli, słuchaj, to może być bardzo fajne wydarzenie.

Bracia Rodzeń

Na szczęscie nie musimy się spotykać! (żart).

Magdalena Czaja: Odbyło się, odbyło. Także faktycznie dużo się musiało zadziać. I faktycznie, na szczęście ja nie miałam wtedy żadnego kursu, bo kursu nie byłabym w stanie przełożyć. Kochani, bez Was ten podcast nie istnieje. Więc jeśli uważacie, że ten podcast jest dla Was ważny, że przekazujemy rzeczy, które pomagają Wam lepiej żyć, przynoszą ulgę, radość i zrozumienie, bo o tym do mnie piszecie często to zasubskrybujcie. Tam jest taki dzwoneczek, dajcie komentarz, polubcie. No i przede wszystkim wysyłajcie nasze odcinki osobom, które być może właśnie potrzebują tego przekazu. Bardzo Wam za to dziękujemy, ale powiedzcie jak to się w ogóle zaczęła ta wasza droga rebelii?

Bracia Rodzeń

No fajnie się zaczęła w sensie.

Magdalena Czaja: No bo jesteście lekarzami, to mówię do tej naszej społeczności, która może nie wiedzieć o tym, jak.

Bracia Rodzeń

To się zaczęło oczywiście w zależności od którego etapu by zaczynać, to ja myślę, że takim przełomowym momentem były studia, bo do studiów to byliśmy takimi, można powiedzieć, standardowymi, wychowanymi klasycznie według tamtych zasad młodymi ludźmi, którzy mówili wszystkim dzień dobry, do widzenia, byli grzeczni, mieli same piątki i szóstki. I tak zleciała nam podstawówka oraz liceum. I tu jeszcze nie za wiele zapowiadało, że będziemy rebeliantami. Tak powiedziałaś? Tak. I na pewno antysystemowcami. Nic tego nie zapowiadało, wręcz przeciwnie. No ale zdecydowanie pomogło mi i pewnie nam, nie przesadzę, jak powiem, jak zaczęliśmy się odrywać od tej pępowiny i zaczęliśmy powoli wsłuchiwać się w swoje osobne mózgi. I okazało się, że bracia bliźniacy, jedno jajowi to nie jest jedno i to samo. Nie muszą się tak samo ubierać, mówić i mieć tych samych znajomych i wszystko i i myśleć tak samo, tylko wręcz przeciwnie. I tutaj zaczęła się nasza jakby osobna droga, która złączyła się po kilkunastu latach w jeden cel. Ale każdy z nas miał inną drogę dojścia do tego momentu, w którym dzisiaj jesteśmy.

Bracia Rodzeń

Studia oczywiście były, dały nam taką motywację, a na pewno wgląd w siebie. I wtedy zaczął się pojawiać nasz charakter buntowników. Bo kiedy jesteś na studiach, gdzie wizerunek tych studiów masz raczej z filmów typu chirurdzy albo dr. House i Ty chciałbyś, żeby tak wyglądała praca lekarza i w ogóle ratowanie świata, ratowanie życia. Ty nawet oczekujesz tego i nagle okazuje się, że na studiach, które mają przygotować Cię do tej świetnej pracy, która zaraz się zacznie uczą cię łaciny, która jest językiem martwym i nie jesteś w stanie się dogadać po łacinie z nikim oprócz z jakimiś tam wiesz, 70 letnimi profesorami lub aptekarzami. Tam parę zdań możesz powiedzieć. No to powoli zaczyna w tobie, akurat w nas zaczęło się gotować. Bunt. My nie będziemy się tego uczyć. I takich sytuacji, i takich przedmiotów zupełnie bezsensownych, pochłaniających czas w czasie, kiedy Twoi koledzy z Politechniki już przeżyli milion imprez, wyjazdów w góry wspólnych, a Ty cały czas siedzisz nad książkami i uczysz się durnych rzeczy, nie masz czasu nawet przeczytać gazety.

Bracia Rodzeń

No to zaczyna się pojawiać w głowie pytanie co ja tu do jasnej cholery robię? I dlaczego ja się na to nie pisałem? Było takie przeświadczenie, może słowo, że człowiek został oszukany. Wtedy jeszcze mogłem tak myśleć.

Magdalena Czaja: Ile mieliście lat?

Bracia Rodzeń

22-23. Na początku studiów. No bo faktycznie idziesz na studia. Wszyscy ci powtarzają, że jesteś wybrany. Tak nas nazywali. Jesteście wybrańcami narodu. Słuchaj, no to wiesz, jak to jest podkręcane. Czyli tak. Ale z drugiej strony masz rozdwojenie jaźni, bo jesteś wybrańcem narodu. Tu chirurdzy, tutaj Dr. House. A rzeczywistość wygląda całkowicie inaczej. I mówisz no zaraz, no walczysz wewnętrznie i wiele osób ulega tej indoktrynacji nawet do dzisiaj i budzi się w wieku 60 lat z głęboką depresją. Tak, i my na szczęście obudziliśmy się ze swoimi charakterami wcześniej. Zaczęliśmy wykłócać się, protestować, nie zgadzać się. Na czwartym roku na farmakologii odnośnie łaciny był taki przedmiot o receptach. Do dzisiaj jest recepta. Chyba nie jestem pewny, ale recepta, która polega na tym, że masz się nauczyć po łacinie starych takich recept ze średniowiecza gdzieś tam po prostu wiesz, jakaś papka, bułka, jakieś po prostu po łacinie robione ręcznie leki i miałeś to nauczyć się po łacinie, mimo tego, że wiesz, że nigdy nie wykorzystasz danej recepty w przyszłości, nigdy.

Bracia Rodzeń

Ty już to wiesz, ale ktoś to wpisał i Ty musisz jak ta małpa się nauczyć i zapomnieć. No i my mówiliśmy, że szkoda naszego czasu. Nie będziemy się uczyć, bo jesteśmy pewni, że nie będziemy z tego korzystać.

Magdalena Czaja: Czyli na czwartym roku.

Bracia Rodzeń

Na czwartym roku i system w postaci asystenta nawet nas. Ciebie chyba też. Nie dopuścił ciebie, dopuścił mnie, mnie nie dopuścił do głównego egzaminu. Więc musieliśmy iść na poprawkę. Wszystko jest po coś. Jeszcze nie było wtedy z nami, ale wiedzieliśmy, bo to nas doprowadziło do tego, że już byliśmy tak wkurzeni, że wylecieliśmy w podróż dookoła świata i tam się wszystko zaczęło zmieniać. Po prostu spakowaliśmy plecaki, wylecieliśmy najpierw do Irlandii, gdzie trzeba było zarobić kasę. No jakby nie mieliśmy kasy jako studenci, więc postanowiliśmy wylecieć do Irlandii. Tam to były te czasy, kiedy Irlandia jak to się mówi mlekiem i miodem płynąca praca po prostu leżała wręcz na ulicy. Polecieliśmy tam. Przez kilka miesięcy pracowaliśmy robiąc różne rzeczy. Ja akurat pracowałem w prywatnej klinice w Galway. Cudowne miejsce, fajni ludzie, gdzie byłem kelnerem dla pacjentów w tej klinice. Co dawałeś na śniadanie najczęściej? Na śniadanie najczęściej dawałem owsiankę pacjentom chorym, bardzo często metabolicznie i dawałem bardzo często..

Bracia Rodzeń

Co jeszcze? Bułki z dżemem. Tosty z dżemem, bo to leciało na tony pacjentom chorym metabolicznie w prywatnej klinice jako efekt miłości i statusu społecznego. I to był nasz taki etap, gdzie mieliśmy takie momenty, że już nie wracamy. Po prostu podobało się nam to. Wylecieliśmy w ten świat, zarobiliśmy pieniądze robiąc różne rzeczy. Ty pewnie zaraz powiesz o tym, co Ty robiłeś, jak będziesz chciał. Ja myłem toalety tego typu, roznosiłem kufle na dyskotece. Zarobiliśmy wszystko, co trzeba, żeby zarobić na wymarzoną podróż. To jest życie w pigułce, więc każdemu to polecamy. I wróciliśmy jako nowi ludzie z nową energią. Ale to nie jest tak, że nagle wiesz, na białym rumaku zaczęliśmy edukować, bo to nie był ten okres. Wpadliśmy jak śliwka w kompot w system, bo skończyliśmy te studia. Oczywiście wróciliśmy, skończyliśmy studia, wpadliśmy w system, jeden kredyt, drugi kredyt i zaczęliśmy. I tak przez kilkanaście lat. Skończyło się rumakowanie. Dwadzieścia kilo nadwagi i zespół jelita drażliwego.

Bracia Rodzeń

Robiliśmy karierę, dyżury. Za dużo alkoholu, za dużo słodyczy. Dzisiaj na wywiadzie, nawet jak ostatnio mieliśmy tą wątpliwą przyjemność odwiedzić kogoś bliskiego na oddziale i nie chcę, żeby to zabrzmiało, to nie ma na celu nikogo obrażania, ale zobaczyłem naszych kolegów z roku lekarzy. Brak kontaktu wzrokowego z pacjentem, smutek. Bardzo często to byli ludzie, widać, że chorzy metabolicznie w 90%. I tak sobie pomyślałem wow, my powinniśmy świecić przykładem, radością, energią. Ale ktoś tak zorganizował ten system, że ci ludzie, którzy mieli średnią 6.0, bo akurat tam poznałem koleżankę, która była w czołówce geniuszy, no i wygląda na wypalonego.

Magdalena Czaja: Myślę, że to też zmęczenie po prostu.

Magdalena Czaja: Ludzie z takim potencjałem, z taką energią zostali wchłonięci w ten system,. Kolega, który nas ubezpiecza w różnych sytuacjach, Rafał mówi wiesz dlaczego łatwo się was ubezpiecza i jesteście takim pożądanym klientem? Bo lekarze są jednymi z najbardziej karnych konsumentów i łatwo wam nie dość, że wcisnąć łatwo, bo wy zawsze sobie dorobicie na dyżurze, to wy jesteście bardzo karni. Wystarczy wam jednego sms a przypominającego puścić i wy zaraz płacicie.

Magdalena Czaja: Ale to oznacza, że jesteście też karnie wobec systemu.

Bracia Rodzeń

Oczywiście. I wszyscy zostali złapani tymi leasing kredytami, a później gonią, gonią, gonią, boją się zmienić, zmienić, zmienić i się budzą w wieku 60 lat.

Magdalena Czaja: Ale zobaczcie jaki Wam życie zesłało prezent tą podróżą dookoła świata. I też nie wiedziałam, nie znałam tej historii. A jest podobna do mojej, bo ja wyjechałam w wieku 22 lat na rok do Stanów z 50 dolarami i też się musiałam nauczyć tego co Wy, czyli radzić sobie w każdej sytuacji. I też wróciłam innym człowiekiem. I też polecam każdemu takie doświadczenie.

Bracia Rodzeń

W tą sytuację w Nowej Zelandii. Przed nami jeszcze Fidżi, Australia, jedno Wybrzeże, drugie wybrzeże, Afryka, Anglia i Polska, czyli wiele miesięcy. A pieniędzy na koncie nie mamy. I teraz co zrobić? Decyzja szukamy pracy, ale żeby znaleźć pracę trzeba mieć telefon. Kupujemy telefon, dzwonimy, szukamy ludzi, pozwolenie na pracę. Nielegalnie pracujemy w Australii. Ja pracowałem dziennie pamiętam 100 dolarów australijskich. To nas pozwoliło utrzymać. Koleżanka nagle z nieba, z którą ja pracowałem, myłem naczynia i kibelki w restauracji mówi słuchaj, moi rodzice, akurat tam, gdzie jesteście wyjechali na dwa tygodnie na wakacje, dam wam ich dom na dwa tygodnie. Rozumiesz? Wszystko się zaczyna. Potem się okazało, że jednak mamy pieniądze. Tylko gdzieś w tym kącie były subkonto i my w bankomacie klikaliśmy tylko konto, gdzie nie było pieniędzy. A potem było jeszcze więcej. Paradoksalnie po tej wycieczce nam się drogi rozeszły, bo jak weszliśmy w system, bo w innych energiach weszliśmy w system, ale to na pewno nas wzmocniło już teraz z perspektywy czasu te nasze doświadczenia. Każdy swoją drogę rozpoczął. Ja też pamiętam jak dziś, gdzieś miałem zakodowane, że dla mnie bardzo ważna jest rodzina i ja nie mam zamiaru dyżurować. Dla mnie było to tak nienaturalne, żeby dyżurować i nie spać u siebie w domu, tylko spać w szpitalu i pracować. Ja mówię nigdy w życiu nie będę dyżurował. Nigdy, nie ma takiej opcji. To jest nienaturalne. Dlatego też wybrałem medycynę rodzinną, czyli taką specjalizację, która nie wymusza na tobie dyżurów, ale no jednak okazało się, że 5 lat przed dyżurowałem na internie dlatego, że uwaga, uwaga potrzebowałem sobie podrasować, zwiększyć zdolność kredytową na mieszkanie, gdzie mieliśmy świetne mieszkanie z przyszłą małżonką, wtedy z narzeczoną. Dobrze nam się żyło na wynajmie, ale wiesz, wszyscy dookoła mówią ale to nie wasze ale kupcie, ale coś, ale kredyt. No i kupiliśmy. Tak naprawdę i tylko i wyłącznie to był główny argument, żeby zacząć dyżurować czyli robić to, do czego byłem święcie przekonany, że to nie jest moja droga. Oczywiście wszystko jest po coś, wszystko jest po coś, ale gdzieś zobaczcie jak to działa. Gdzieś tam w głowie myśli, nie Twoje myśli sprawiają, że robisz rzeczy, których nigdy byś nie zrobił, gdybyś zastanowił się, co tak naprawdę jest dla Ciebie dobre. Tak sobie myślę teraz przy okazji tego, co Ty mówisz. Wiesz dlaczego metoda Radykalnego Wybaczania jest świetna i bardzo często jest nad klasyczną psychoterapią?

Magdalena Czaja: Chętnie posłucham.

Bracia Rodzeń

Bo ja na przykład wszedłem w pracoholizm. Duży, mocny, intensywny pracoholizm. Pierwszy dzień po odebraniu dyplomu prawa wykonywania zawodu już miałem ustalony dyżur w pogotowiu. Intensywnie, prawie 3 lata w pogotowiu. Mój rekordowy miesiąc to była moja miłość. Taka miłość.. Już teraz wiem, że to była ekscytacja, brak równowagi w życiu, czyli to napędzanie dopaminą. 28 nocy oprócz tego, że pracowałem jeszcze w dzień, czyli 28 pełnych dni w pracy byłem i to mi dawało tą satysfakcję. To był ewidentny pracoholizm. Za tym szły węglowodany przetworzone, palenie. Alkoholu też było dużo za dużo. I teraz ja nie wiem do dzisiaj dlaczego wpadłem w pracoholizm. I teraz ja nie chcę tego wiedzieć. Znaczy ja prawdopodobnie do tego nie dojdę i w psychoterapii klasycznej bardzo często jest taka tendencja. No to analizujmy, memłaliśmy tą przeszłość teraz jakby żyjmy tą przeszłością, jedźmy po tych rodzicach, w ogóle wspominajmy to, że cię nie przytulili, że cię zostawiła w szpitalu mama dwa tygodnie, bo takie były czasy, że generalnie dzieci się odbierało od matki, a nie leżakowały.

Bracia Rodzeń

I teraz co mi da to memłanie na kozetce za dwie stówy za godzinę? Uważam, że nic i teraz ja prawdopodobnie nigdy nie dojdę dlaczego tak się różniliśmy, że Ty miałeś inaczej układ nerwowy w ogóle ustawiony na rodzinę. Mnie do tego radykalne wybaczanie, dieta ketogeniczna, praca nad sobą doprowadziła, że wszedłem na ten poziom serotoniny, oksytocyny, wazopresyny, czyli tych hormonów więzi długotrwałej. A to, że coś tam się stało, stało się, komu się nie stało. Miałem wypadek w wieku 6 lat. Mieliśmy. Ja wyleciałem z samochodu, straciłem przytomność na 3 tygodnie. Miałem śpiączkę w szpitalu. Miało to wpływ? Może miało, a może nie miało, A może to jeszcze spowodowało, że jestem taki jaki jestem teraz. Czyli to był raczej sukces niż porażka, rozumiesz? Uważam, że łatwiejsze jest bardziej logiczne to co Ty promujesz. Zresztą to się sprawdziło w moim życiu niż teraz. I najgorsze jest to i chcę to powiedzieć i podkreślić, że niektórzy nie obudzeni psychoterapeuci wezmą się na takiego biednego pacjenta i nawet nie zapytają, co zjadł na śniadanie.

Bracia Rodzeń

Gdzie uważam, że to powinien być obowiązek każdego psychoterapeuty i tak jak to mówią towarzyszą mu przez 3 lata za grube pieniądze w braku rozwoju.

Magdalena Czaja: I ja to potwierdzam, bo bardzo, bardzo setki, naprawdę tysiące osób, z którymi udało mi się porozmawiać, piszą do nas, że są na klasycznej terapii latami, bez żadnego efektu i chciałabym nawiązać do tego, co powiedziałeś. Dlaczego radykalne jest inne? Bo po pierwsze nie musimy się zajmować przeszłością, wystarczy zajmować się tym, co tu i teraz. A druga rzecz jeżeli już nawet zajmiesz się przeszłością, to ta metoda pozwala Ci inaczej spojrzeć na to wydarzenie, zmienić perspektywę. A kiedy inaczej spojrzymy i na przykład zobaczymy, że w tej sytuacji był dla nas dar albo okazja do wzrostu uzdrowienia, to nagle przestajemy w tym widzieć dramat. Czujemy nawet wdzięczność. I popatrzcie, sytuacja się nie zmieniła, przeszłość się nie zmieniła, ale my jesteśmy innym człowiekiem, jesteśmy w innym miejscu. Także za to kocham tą metodę. To prawda.

Bracia Rodzeń

Mnie to przekonuje. Rzeczywiście. Co nie zmienia faktu, że że bardzo często to się uzupełnia, prawda? Czyli tylko ja jestem przeciwnikiem, żeby ciągnąć coś, kiedy widać znamiona nieskuteczności. Przerwijmy, spróbujmy innej metody. Jeżeli coś nie działa. Jeżeli masz cukrzycę od 20 lat i leki nie działają, to do jasnej ciasnej leczenie jest nieskuteczne, trzeba szukać nowego i na szczęście wiedza jest w internetach.

Magdalena Czaja: Wiecie co? To co mnie w ogóle zszokowało. Bo ci, którzy nie wiedzą, to powiem. Ja byłam na dwóch dniach spotkań z Waszą społecznością. Pierwszego dnia to jak rozumiem byli wasi kursanci?

Bracia Rodzeń

Pierwszego dnia to było szkolenie dla profesjonalistów. Lekarze, psychologowie, dietetycy, profesjonaliści.

Magdalena Czaja: Czyli specjaliści. No i drugiego dnia spotkanie ze społecznością. I tam był taki moduł. Była taka rozmowa o tym, że lekarze, nawet jeśli choroba się cofa, to nie wydadzą oświadczenia, nie wiem jak to nazwać, o cofnięciu się tej choroby. To mnie zszokowało. Powiem szczerze.

Bracia Rodzeń

Zszokowało Ciebie. Rzeczywiście miało prawo, aczkolwiek to jest zrozumiałe, dlatego, że to jestem ja siedem lat temu, kiedy przychodzi do mnie pacjent z chorobą, o której nikt mi na studiach i po studiach nie powiedział, że da się wycofać. Nikt. Wręcz przeciwnie. Słyszę jak mantrę powtarzane zdanie cukrzyca typu drugiego jest chorobą postępującą, genetyczną, nie wycofywalną, wymagającą coraz to nowszych leków. I tak jesteś zaprogramowany. To jest wiedza potwierdzona badaniami naukowymi, ale oczywiście sponsorowanymi przez przemysł, czyli totalnie niewiarygodnymi. I nagle przychodzi ci pacjent, mówi Panie doktorze, ale proszę bardzo. Proszę zobaczyć moje cukry, proszę zobaczyć hemoglobinę glikowaną. Robisz badania, widzisz, że jest wszystko w normie. I widzisz, że pacjent już jest zdrowy, bo już nie bierze leków, bo musiałeś mu odstawić. Ale dalej twój mózg programowany przez naście lat nie jest w stanie przyznać się do błędu, bo musiałbyś przyznać się do błędu i zorientować się, że żyjesz w Matrixie, że wszystko to, co do tej pory Ci mówiono jest kłamstwem. To jest trudny moment i my przez ten moment przechodziliśmy, kiedy zorientowaliśmy się i zaczęliśmy wiedzą, którą sami zdobyliśmy, sami schudliśmy i wyzdrowieliśmy przekazywać pacjentom. I nagle, pracując 15 lat czy 14 lat jako lekarz wycofujesz pierwszą w życiu cukrzycę pacjentowi. No to rozwala mózg i albo to zobaczysz, usłyszysz, zrozumiesz i już nie da się pracować w tym systemie, albo zakrzyczysz to i idziesz na kozetkę do psychoterapeuty, psychiatry i na radykalne wybaczanie (żart), żeby to było na Radykalne Wybaczanie. Tylko to jest zdecydowanie trudniejsza droga, bo musisz nauczyć się na nowo wszystkiego.

Magdalena Czaja: Ale wiecie co? Poczekajcie. Czy to jest lęk przed przyznaniem się do błędu, czy raczej to jest nieumiejętność postawienia się temu, czego się było uczonym?

Bracia Rodzeń

Ale to chyba z lękiem się wiąże. Ja to czuję, że to się wiąże z pewnymi schematami, które nami rządzą, że w którymś momencie jesteś przez cały system, przez całe życie i przez to, jak jest skonstruowana edukacja, no po prostu idziesz, w ogóle nawet nie zastanawiasz się nad tym, to jest po prostu taka kolejka, są tory i jedziesz tymi torami. Nawet jak pomyślisz sobie a może skręcę w prawo, to i tak cię to niesie zgodnie tam, gdzie są tory. Plus nawet jeszcze przepraszam, bo chciałem Cię skomentować, że Ty wtedy byłeś takim niedouczonym ignorantem, ale dużo wiedziałem, ale jeszcze wtedy byłeś mniej niedouczonym ignorantem gdybyś teraz to powiedział. I powiem Wam dlaczego. Bo w 2022 roku, czyli już po wycofaniu pierwszej mojej cukrzycy, bo ja miałem gdzieś, czy są konsensus, czy są zalecenia odnośnie wycofania cukrzycy. Wiedziałem na logikę, że skoro u pacjenta się normalizuje wszystkie badania, które dzięki którym rozpoznałem u niego cukrzycę, to na logikę ja nie potrzebuję badań naukowych, żeby wiedzieć, że już nie ma cukrzycy.

Bracia Rodzeń

No rozwaliło umysł komuś. I teraz to jeszcze gdyby się ktoś bał wziąć odpowiedzialność. Uważam, że jeżeli jakiś lekarz boi się brać odpowiedzialności za cokolwiek, no to też są zawody, które są obarczone mniejszą odpowiedzialnością i może jakby w tym kierunku. Ale od 2022 roku jest konsensus międzynarodowy, który stwierdza, przeanalizował aktualną wiedzę i zdefiniował nawet definicję wycofania cukrzycy typu drugiego. Więc no wystarczy przeczytać. Plus jeszcze jest coś takiego, że my na studiach.. Jest taki klimat. Nie wiem, czy dobrze to nazwę, ale takiej mocnej hierarchii. Czyli tak ty jesteś ten student, są ci asystenci, potem ci adiunkci, potem ci profesorowie, czyli ty jesteś wpatrzony w te twoje autorytety, które mówią tobie pewną wiedzę. Ty lubisz te osoby, ty widzisz ich na konferencjach, po prostu ufasz tym autorytetom. Potem kończysz te studia i wyjeżdżasz na konferencję. 99,9% konferencji, na które jeżdżą lekarze, to konferencje sponsorowane przez przemysł. Czyli wiedza jest tam w stu procentach zależna.

Magdalena Czaja: Pytania są tendencyjne.

Bracia Rodzeń

Pytania są tendencyjne. I teraz tak. Pytań nie można zadawać niektórych, ale Ty nadal wierzysz w te badania, które tam są wypowiadane przez przepłaconych profesorów i tak zwanych repów, którzy przedstawiają te wyniki badań. No bo w co masz innego wierzyć? Nie masz innego źródła wiedzy? To jest główne nasze źródło. Jeżeli chcesz doczytać, to wchodzisz na platformę mp.pl, gdzie jest mnóstwo reklam, ulotek i z tego co kojarzę mogę się mylić, ale zresztą nawet ten portal należy do firm farmaceutycznych. No to teraz Ty nie jesteś w stanie nawet wyjść, bo Ty jesteś święcie przekonany, że masz rację, święcie przekonany, że robisz wszystko, że ta wiedza jest aktualna i teraz nagle dostajesz wiedzę inną. To jest smutek, to jest przygnębienie i to jest zaprzeczanie. Szybko dorobisz sobie teorie i znajdziesz hasła typu dieta keto zabija. Szybko znajdziesz sobie inne argumenty, które przedstawiają system, że tłuszcz nasycony powoduje miażdżycę, że Ty szybko sobie wmówić, że dobrze jednak jesteś nauczony, a to oni są szarlatanami i wracasz spokojnie do systemu gdzie zarabiasz kupę kasy, bo lekarze zarabiają kupę pieniędzy i wszystko się zgadza.

Bracia Rodzeń

Była taka sytuacja w Australii. Ty pewnie dobrze to pamiętasz na wykładzie ostatniego roku, bo studia w Australii trwają 4 lata medyczne u nas 6+, 13 miesięcy specjalizacji, stażu i w ogóle. Wykład trwał 40 minut i zaczynał się od banalnego pytania. Kończył się banalnym pytaniem. To był taki ogólny wykład. I na końcu profesor mówi. No to to jest tyle na dzisiaj. A jak chcecie coś więcej, bo wam to się przyda do waszych specjalizacji, to idźcie sobie doczytać to w czytelni. To jest jedna sytuacja, która mi zapadła, która zaczęła burzyć jakieś pewne przekonania, a druga była sytuacja, że w trakcie tego samego wykładu, 10 minut przed końcem tego wykładu wchodzi spóźniony student. Wiesz, jak się u nas wchodziło spóźnionym. Lepiej było nie wejść, hehehe. Było poniżenie, lincz, jakiś komentarz, w ogóle czasami pytania o nazwisko wiesz, no totalne poniżenie. A tam, zanim pan siądzie, profesor chirurgii mówi. Streszczę panu pokrótce, żeby pan wiedział, o czym będę dalej mówił. I on mu streścił w dwóch zdaniach i powiedział, proszę sobie teraz usiąść, gdzie Pan chce i idziemy dalej. No i teraz wracasz z powrotem z czegoś takiego do momentu i na oddział, gdzie jesteś takim paprochem, który cię pstrykają po to, żebyś wypełnił dokumenty. No nie ma akceptacji na coś takiego. Więc to nas kształtowało.

Magdalena Czaja: Ja kiedyś nakręciłam taką rolkę, że mam takie przekonanie, że zawody służby publicznej, tak to nazwijmy. Nauczyciele, policjanci, lekarze to są wszystkie zawody, które powinny mieć superwizje normalne, psychologiczne, które powinny przepracowywać swoje rzeczy, ponieważ po pierwsze ci wypaleni koledzy wasi to jest również obciążenie psychiczne tych ludzi. To, co ty mówisz, jesteś paprochem, a z drugiej strony paprochem, któremu się mówiło, że jest czym? Wybrańcem narodu? Więc jak to połączyć? I dlatego chciałabym, żebyśmy porozmawiali o czymś, o czym powiedzieliście do mnie, jak przyjechałam.

Bracia Rodzeń

Ale mogę ci to skomentować? Tylko przepraszam, bo to, co ty mówisz, to jest święta prawda. I uwierz mi, my między sobą o tym rozmawiamy. Lekarze między sobą rozmawiają, że system jest źle skonstruowany, że nie mamy czasu właśnie na superwizję, nawet na oddech. Na tą kawę musisz sobie zrobić przerwę. Jakby przyspieszając między pacjentami, bo nikt nie dba o Ciebie. I teraz ja pamiętam jak chodziliśmy na kawkę do części psychologicznej w Polkowicach. Do części psychologicznej, bo akurat to była fajna duża przychodnia, na miejscu laboratorium, ale też poradnia psychologiczna. No i tam wiadomo jak pracują psychologowie, jest pacjent, 15 minut przerwy, superwizja i w dzień superwizji nikt nie pracuje, tylko mają superwizje, czyli sobie gadają przy kawce. No wiadomo, tam każdy dorobi do tego teorię, że to jest ciężki dzień w ogóle i tak dalej. No sorry, no nie widziałem tam ciężkości dnia i tak mówię, ale ja wam zazdroszczę, że macie tak fajnie skonstruowany dzień i faktycznie zdawały sobie sprawę, że tak jest. Ale nie mówię tego tak, że trzeba trzeba zabrać, tylko no ktoś pomyślał, że psycholog ma być, do jasnej cholery, przynajmniej nie wypalony zawodowo. Jeżeli to ma im pomóc, żeby nie być wypalonym, to dlaczego my? Gdzie nasza praca jest gorsza, że my nie musimy dbać psychicznie. Uważam, że nawet statystyki amerykańskie ktoś podawał, że co trzeci pacjent u lekarza, uważam, że więcej przychodzi z powodów psychicznych nie somatycznych, a nawet jeśli somatycznych, to na początku i tak gdzieś psychika zagrała rolę.

Magdalena Czaja: Dokładnie. I powiem Ci od razu, bo czasami ludzie pytają, jak ja sobie radzę z rzeczami, z którymi ludzie przychodzą na kursie, jak prowadzę, czy ja nie doświadczam tego przeciążenia psychicznego, wypalenia i tak dalej. I wiecie co, ja się nad tym zastanawiałam, dlaczego ja tego w ogóle nie doświadczam? A wiecie dlaczego? Bo jak do mnie przychodzi osoba, to ja widzę w niej doskonałą istotę, którą spotkała doskonała historia. Jedynie moim zadaniem jako trenerem Metody Tippinga jest pomóc tej osobie zobaczyć tą doskonałość. Więc ja już na samym początku naszej pracy, nawet słysząc najgorsze historie zakładam, że to też było doskonałe i to pozwala mi nie wypadać z łodzi.

Bracia Rodzeń

No dobra, ale człowiekiem jesteś i przecież masz gorsze i lepsze dni.

Magdalena Czaja: A no pewnie. Dlatego ja mam regularną superwizje co dwa tygodnie gdzie przepracowuję, bo przecież ludzie też mi przynoszą moje tematy do pracy.

Bracia Rodzeń

To można sobie wykupić superwizje. Jak to działa? Weź powiedz. Psychologowie mają obowiązek, tak w pewnym sensie superwizje i sobie wybierają jakiegoś psychologa bardziej doświadczonego.

Magdalena Czaja: Ja tak zrobiłam, tylko że to nie jest osoba, która się zajmuje Metodą Tippinga, tylko to jest, no powiedzmy, z takiej holistycznej psychologii. Natomiast trenerzy przychodzą na mentoring, który jest takim rodzajem superwizji, albo też mogą przychodzić superwizje. Natomiast mówię o tym, że kiedy nie zakładasz tego, że wszystko jest doskonałe i wszystko dzieje się po coś, to kiedy przychodzą do ciebie ludzie z dramatami, również do lekarzy, no to w pewnym momencie cię to przewraca. Po prostu jeśli nie pracujesz z tym sam, albo nie masz innego podejścia, tak jak ja.

Bracia Rodzeń

Tak, ale wiesz, co było największym wyzwaniem dla nas? Rozmawialiśmy o tym. Jak już my wiedzieliśmy, że jest żywienie niskowęglowodanowe, które ma mocne dowody na to, że wycofuje choroby metaboliczne, jest skuteczne. Czyli kolejny krok jest taki, że ty jako lekarz, który ma wpisane nawet prawnie, masz obowiązek leczyć pacjenta zgodnie z aktualną wiedzą. Czyli jak dowiedziałeś się o tym, to Ty wręcz nawet masz obowiązek. Ale masz też chęć. No bo chcesz mu odwrócić każdemu wszystkie choroby. Inna sprawa, że nie wszyscy są gotowi, ale chodzi mi o to, że nagle stajesz przed faktem, że masz ciągle 10 minut na pacjenta. I teraz ja też w każdym pacjencie widziałem cudowne piękno i w ogóle niesamowite stworzenie. Tylko po 10 minutach to niesamowite stworzenie zostaje wyparte przez kolejne niesamowite stworzenia, które są na korytarzu. I ty z niesamowitego stworzenia robisz się skurczybykiem, który po prostu jest karany przez system za to, że te cudowne stworzenia leczyć. I jeszcze Ci powiem jak jeszcze dyżurujesz na SOR i jesteś niesamowitym, cudownym stworzeniem, to masz karę w postaci tego, że wszyscy chcą do Ciebie.

Bracia Rodzeń

Czyli na weekendy nagle masz 20 dodatkowych pacjentów, bo fama poszła, że jest pierwszy od wielu lat normalny lekarz, który lubi ludzi. I masz przerąbane i musisz uciekać. Zobacz ten biedny pacjent, zobacz ten biedny pacjent. Tak system jest skonstruowany, że ten, że ten pacjent, bo to nie jest żaden wyrzut. Oczywiście to jest normalne. Pacjent szuka osoby czy profesjonalisty, który spojrzy mu w oczy, żeby się wyróżnić. W tym systemie naprawdę niewiele trzeba. Trzeba spojrzeć w oczy i zapytać co tam u pana słychać albo co pan jadł na śniadanie i po prostu czasami położyć rękę na ramieniu i no kurde, nie chciałbym być pacjentem w tym systemie. Oczywiście nie chciałbym być też profesjonalistą. Dlatego daleko już nam od systemu. Mamy swój system, tworzymy i robimy super rzeczy. Pomagamy zdecydowanie więcej ludziom robiąc to, co robimy niż one to one w gabinecie, ale nie chciałbym być pacjentem w tym systemie. Rozumiem wszystkich tych, którzy idą na SOR na weekend, szukając pomocy, bo lekarze rodzinni są zapchani. Rozumiem wszystkich tych, którzy są zdenerwowani.

Bracia Rodzeń

Ja to zawsze powtarzałem moim kolegom, którzy zdenerwowani byli. Pacjent ma pełne prawo być wkurzony. Nie na ciebie, na system. On nie postrzega ciebie jako wroga, tylko jako pracownika systemu. Ale ty jako profesjonalista masz pełne prawo, to jest twój obowiązek nie eksplodować i zaakceptować to, że ten pacjent ma przerąbane, bo jest w trudnym systemie. To jest twoje zadanie. Wiedziałem, co chcesz powiedzieć, bo rozmawialiśmy o tym wielokrotnie. No przecież jeżeli chcesz profesjonalnie pomóc pacjentowi, to musisz szukać sposobów, żeby nie wybuchnąć w momencie, kiedy masz pełne prawo wybuchnąć. I teraz ja miałem taki sposób, że wyczytałem gdzieś w książce, że każdego pacjenta, który wchodził do mojego gabinetu, wyobrażałem sobie, że on na czole ma narysowany uśmiech. Dosłownie. To jest głupie niby, ale to działało u mnie. Jak ja sobie wyobrażałem, że ten pacjent 50 kolejny, gdzie nie mam czasu, nie zdążyłem pójść siku, to widziałem uśmiech na jego czole i to mi naprawdę pomagało. Uważam, że każdy lekarz powinien mieć taki mechanizm, który uchroni go przed wybuchem. I system nie chroni przed tymi wybuchami, bo te wybuchy u mnie były bardzo rzadkie, ale one się zdarzały tylko i wyłącznie wtedy, kiedy system narzucił na mnie tylu pacjentów, że ja nie potrafiłem odmawiać, czyli każdego pacjenta, że byłem pediatrą w przychodni, czyli nie potrafiłem odmówić mamie z dzieckiem, z gorączką. Wobec tego system mnie nie chronił przed takimi sytuacjami. I kiedy tych pacjentów z 15 zrobiło się 30, a potem 50.

Magdalena Czaja: No to żyłka ci pękała.

Bracia Rodzeń

Nie byłem w stanie i zdarzyło się na szczęście tylko i wyłącznie na palcach jednej ręki mogę policzyć w trakcie tych kilkunastu lat pracy, że wybuchłem. Ale poza tym trzeba mieć mechanizmy i trzeba wykazać się profesjonalizmem. Pamiętam kiedyś rozmowę z koleżanką, która mówi, to jak lubisz swoją pracę czy nie wiem? I ja mówię słuchaj, to jest tak, pracuję w miejscu, gdzie bada się satysfakcję pacjentów. Satysfakcja z moich statystyk wygląda tak, że 99,9% pacjentów jest zadowolonych, ale są dni, kiedy wszyscy pacjenci są zadowoleni, a ja nie. No to jak to? To jak się zmuszasz? Ja mówię ja muszę zachować profesjonalizm. Czyli pacjent nie może poznać, że ja jestem niewyspany, zmęczony, zdenerwowany. No i to uważam, że jest coś, co powinno się uczyć nas, bo system nas tego niestety nie uczy. Dodam jeszcze uważam, że to powinno dotyczyć lekarzy też w systemie, nie tylko w gabinetach prywatnych, gdzie łatwiej się wielu zmotywować, tylko w systemie. No ktoś decyduje iść do systemu, przyjmować tych ludzi w systemie na NFZ. Dlaczego mają być gorzej traktowani niż w gabinetach prywatnych?

Magdalena Czaja: Ale właśnie dlatego mówię, że takie zawody powinny mieć swoją opiekę psychologiczną, pracę ze sobą i to, co mówiłeś o tych istotach. Wiesz, ja nie mówiłam o was, ja mówiłam o psychologach, którzy mają czas, godzinne, powiedzmy spotkanie z drugą osobą. Ale normalny psycholog zakłada, że z tobą jest coś nie tak i to jest do poprawy. A trener Metody Tippinga zakłada, że wszystko z tobą jest w porządku, tylko ma ci pomóc to zobaczyć.

Magdalena Czaja: Jesteś takim, no właśnie tym cudownym człowiekiem. I to mnie chroni przed wypaleniem i przed braniem na siebie trudnych historii. Bo ja w ogóle nie zakładam, że to jest tak naprawdę trudne. Ja oczywiście jestem empatycznym świadkiem i zdarzyło mi się, że stanęły mi łzy w oczach, bo ktoś opowiadał taką historię, Ale na końcu ja wiem, że uda nam się spojrzeć na to inaczej.

Bracia Rodzeń

Wiesz, też w Irlandii robiliśmy praktyki. To było po trzecim roku na wakacje, bo polecieliśmy już pierwsze takie zarabianie pieniędzy. Wiesz, na takie wakacje żeśmy pojechali, wtedy wszystko przeimprezowaliśmy akurat. Dlatego uśmiechnąłem się, jak ty zapytałaś, czy w ogóle nie imprezowaliśmy? Ale to była prawda. Ale to było pokłosie tego, że żeśmy wyrąbali wszystko rok wcześniej na wakacje. Po prostu dlatego się uśmiechnąłem. Bo już wtedy przyjechaliśmy mądrzejsi i mieliśmy cel, tak? No cel był zdobyć doświadczenie. Tam też robiliśmy przy okazji praktyki w Irlandii. I chodzi o to, że system tam jest tak skonstruowany anty wypaleniowo między innymi, że tam lekarz nie może w ogóle pracować w systemie i w gabinecie prywatnym. To jest niedopuszczalne prawnie. Po prostu tak skonstruowali prawo, jak się zastanawiali kiedyś nad jakością służby zdrowia. No to lekarz musi zdecydować NFZ tamtejszy czy prywatna i co by nie wybrał ma kupę kasy, bo jest druga zasada, która warunkuje tam zarabianie. Są trzy worki zarabiania pieniędzy. Na worku najwyższym są prezesi spółek państwowych, lekarze, prawnicy i tam jeszcze paru innych.

Bracia Rodzeń

Drugie to są menadżerowie niższego szczebla, no pracownicy jakiejś korporacji na dole. Nie dlatego, że są gorsi, głupsi i tak dalej, są ci, którzy nie muszą mieć szkoły gdzieś tam sprzątający sprzęt, śmieciarkę obsługujący czy cokolwiek, czy tak jak ja pracowałem w fabryce i miałem najniższą krajową, która która była jakąś niewyobrażalną kwotą, czyli tam ludzie z fabryki podjeżdżali Merolami, które ja kupiłem sobie za.. Nie stać mnie było na takiego Merola jako lekarz już wieloletni, a tam po prostu ich było stać. I chodzi mi o to, że to masz kupę kasy, ale masz też system, który Cię chroni. Bo ty nie możesz pójść do pracy więcej godzin niż Ci system każe, bo masz odpocząć, masz iść zagrać w tenisa, masz iść na spacer. Nie ma takiej opcji.

Magdalena Czaja: Potem jesteś lepszym lekarzem.

Bracia Rodzeń

Ale oczywiście tam nie było takiej presji. Tą pułapką, którą zastawia na Ciebie system, jest nieograniczona możliwość zarobienia pieniędzy. A mało kto ma taki wentyl bezpieczeństwa, że jak zarabia 10 i będzie zarabiać 30, to 20 odłoży na emeryturę, zainwestuje, tylko nie.. Jak jeździ Fordem Corsą to jeździ mercedesem. Zaraz jak jeździ na wakacje raz to dwa razy. I tak naprawdę zarabiając 30 tysięcy okazuje się, że zarabiasz mniej, bo wydajesz i wtedy już z czegoś takiego praktycznie nie ma powrotu.

Magdalena Czaja: Słuchajcie, kiedy przyjechałam do Was, to jednym z pierwszych zdań, które powiedzieliście, to, że wczoraj rozmawialiśmy o tym, że tak naprawdę każda dieta, jakakolwiek musi się łączyć też z pracą ze sobą, ze swoją przeszłością, cierpieniem, przekonaniami. Wy mówicie o nawykach. Porozmawiajmy o tym. Kortyzol.

Magdalena Czaja: To jest coś, co powtarzamy coraz częściej od ostatnich lat. Naszą działalność zaczynaliśmy edukując głównie o jedzeniu. Mimo tego, że te posty potwierdzają, że już mówiliśmy, że wszystko jest po coś, o emocjach, tylko to jeszcze nie dominowało. I ostatnie lata to ewidentnie jest u nas przełom i ten kolejny etap edukacji, który zdecydowanie większy nacisk kładzie na emocje, relacje, na przeszłość i promocję psychiatrii metabolicznej. Czyli to jest wszystko to, co można powiedzieć zaczęło się przed jedzeniem. No bo my musimy zrozumieć i tego uczymy naszych obserwatorów, tych, którzy nam zaufali, że to jedzenie wysoko węglowodanowe jest tylko narzędziem do obniżenia bardzo często napięcia, lub radzenia sobie z problemami. Ale do jedzenia tych węglowodanów zostaliśmy zaprogramowani w przeszłości. To są sytuacje bardzo często powtarzane przez rodziców i takie były procedury, że nie rozmawiało się z nami, dziećmi, nie mówiło się, że nas się kocha za często, nie przytulało się aż tak bardzo, wszyscy byli zagonieni, a jak płakaliśmy lub coś nam się złego stało, to prędzej dostaliśmy zupę pomidorową albo coś słodkiego, jakąś nagrodę po to, żebyśmy zaczęli się uśmiechać.

Bracia Rodzeń

Pomijając te słynne zdania wypowiadane, że chłopcy nie płaczą, dziewczynki nie złoszczą się. I te wszystkie inne zdania, które powtarzane nagminnie przez lata sprawiły, że my już jako dorośli, kiedy szef na nas nakrzyczy, albo mamy stresującą robotę, wracamy do domu i my nie wiemy, bo nikt nas nie nauczył, że trzeba iść na spacer albo trzeba iść sobie pobiegać, albo po prostu posłuchać sobie muzyki, żeby to napięcie opadło. Tylko my mamy zaprogramowane, że nasypujemy sobie miskę paluszków, chipsów, słodycze albo jemy coś, co sprawia, że na chwilę czujemy się po prostu tak, jak chcielibyśmy się czuć, czyli radośni i szczęśliwi lub nalewamy sobie to piwko jedno lub drineczka lub to proseczko lub inne narzędzie do radzenia sobie ze stresem.

Bracia Rodzeń

Nikt nas nie nauczył, że można inaczej.

Magdalena Czaja: Tak zwany comfort.

Bracia Rodzeń

W książce ,,odżywianie dzieci bez presji i nakazów" piszemy też o tym, że ewolucyjnie jesteśmy zaprogramowani do tego, żeby pożądać wysokowęglowodanowych pokarmów, ale wtedy, kiedy one się co jakiś czas znajdą w naszym otoczeniu. Dlatego żeby korzystać z sytuacji, bo najczęściej te pokarmy występowały w okresie przed zimą, czyli mieliśmy się nażreć. Mieliśmy dostać insulinooporności, mieliśmy przejeść i mieliśmy nie mijać tej gruszki, która leży na ziemi i po prostu ją zjeść jak najczęściej i jak najwięcej. To nas chroniło, bo gromadziło szybko zapasy na zimę. Dlatego osoby z insulinoopornością to są osoby w dziewięćdziesięciu procentach z nadwagą, która służy po to, żeby później ten tłuszcz spalić, kiedy organizm uwrażliwi się na insulinę, kiedy będzie dużo aktywności fizycznej albo nie ma po prostu jedzenia. Więc jesteśmy do tego zaprogramowani, a cały system i całe środowisko, w którym żyjemy niestety sprzyja przejadaniu tego. Dlatego diety niskowęglowodanowe pozwalają właśnie przejść, jak się śmiejemy, że najwyższym szczytem, niczym tego mnicha buddyjskiego, jest poziom takiego ninjy, to jest wejść do Lidla i przejść koło półek z bułkami bez żadnego ale.

Bracia Rodzeń

Ale to się da zrobić tylko na na stylu niskowęglowodan po prostu idziesz i cię to w ogóle nie rusza. Dlaczego na początku oni to umieścili, a nie tam na końcu? Przypadek? Na końcu to sobie wbijesz na kasie, że zjadłeś. Przypadek?

Magdalena Czaja: Akurat to mam wbite do głowy, że w marketach się takiego jedzenia nie kupuje. Na przykład dobrego chleba. Ja tam słyszałam na waszym podcaście, że macie takie miejsca, w którym jeśli już kupujecie chleb, to właśnie tam. Ale nawiązując do tego, o czym mówicie, jeżeli my regulujemy emocje jedzeniem, no to to jest zamknięte koło. Bo co z tego, że my będziemy na diecie? Co z tego, że będziemy pościć, kiedy nasze ciało i tak będzie w pewnym momencie wołało o coś, co przyniesie chwilową ulgę. I właśnie Metoda Tippinga jest tak trochę stopą w drzwi. To znaczy może bardzo pomóc w przerwaniu tego cyklu. Bo kiedy czujemy rosnące napięcie, nie wiem, co się wydarzyło. To właśnie użycie bardzo prostych, bo to jest cudowne w tej metodzie, że to ma bardzo proste, efektywne narzędzia. Użycie tego narzędzia może nam pomóc opanować te emocje, obniżyć stres, bo przecież są badania. Ja ostatnio słuchajcie, widziałam taką rolkę, gdzie pani mówiła, że nie ma badań potwierdzających, że wybaczanie w ogóle wpływa na zdrowie.

Bracia Rodzeń

Ale nawet jeżeli nie ma, to co mnie to interesuje? Ale nawet jeśliby nie było, to co mnie to interesuje? To jest skoro to działa na mnie, na moich pacjentów. Co mnie to interesuje? Dokładnie.

Magdalena Czaja: Ale pani mówi, że nie ma badań. Są badania, ja nawet je mam. I słuchajcie, będę chciała na koniec tego podcastu, żeby się pojawiły badania, linki do nich, żebyście sobie zobaczyli, bo jest prawdą, że wybaczamy dla siebie i to nas w ogóle nie interesuje. Ale z drugiej strony badania mówią, że nawet pomyślenie o osobie, do której mamy urazę, podnosi nam ciśnienie, szybciej nam bije serce, zaczyna się wydzielać kortyzol.

Bracia Rodzeń

Ale zobacz, to jest to, z czym my walczymy, można powiedzieć. Nie trzeba badania, żeby potwierdzić coś, co widać u naszych pacjentów. I my to powtarzamy, bo generalnie system obudował się. Jest to taka twierdza nie do zdobycia, tzw. evidence based medicine, czyli dowody oparte na faktach. I to sprawiło, że w internetach jest mnóstwo gadających głów, którzy zanim coś powiedzą, mówią ale badanie naukowe mówi, że trzeba oddychać. Wtedy są screeny. Na tych badaniach, ale to badanie naukowe mówi tamto. Jeżeli słyszysz taką gadającą głowę, która wszystko, co mówi, podpiera się badaniem, no to wyłączaj tą gadającą głowę, ponieważ ona nie wie, co mówi, nie ma doświadczenia, nie stosuje zdrowego rozsądku i logiki. I oczywiście ja nie mówię, że badania nie są ważne, tylko zdecydowana część tego evidence based medicine jest zawłaszczona przez korporacje i firmy produkujące leki, czyli jest niewiarygodna. Czyli my stajemy się trochę więźniami evidence based medicine, przekazując zależną wiedze pacjentowi i podejmując decyzje terapeutyczne na podstawie zależnej wiedzy.

Bracia Rodzeń

Mam tutaj przed sobą trochę papierów, ale jedne z tych tutaj danych są badania naukowe właśnie. I teraz wyobraź sobie, że działka psychiatryczna. Depresja będzie chorobą numer jeden na świecie, jeżeli nic nie zrobimy w 2030 roku. Tak mówią statystyki bezduszne instytucji, które powinny nas leczyć. No i co ma system do zaproponowania? No, na podstawie evidence based medicine. Jeżeli masz depresję i trafisz do psychiatry, praktycznie nie ma opcji, żebyś nie wyszła z lekiem albo z koktajlem leków na podstawie evidence based medicine. Tak przynajmniej my, lekarze, pracownicy systemu jesteśmy przekonani. I rzeczywiście większość leków psychiatrycznych musi mieć badania kliniczne, które potwierdzają skuteczność. I teraz, żeby było, puszczamy te badania. Pomijając to, że oczywiście, że 100% badań sponsorują firmy produkujące leki, ale praktycznie 100% leków psychiatrycznych jest badana nie dłużej niż 12 tygodni przed tym, jak jest dopuszczona do rynku, a ponad 50% osób przyjmujących leki psychiatryczne bierze je ponad 5 lat. Czyli dostajesz lek niezbadany, który nie ma potwierdzenia długoterminowego jeżeli chodzi o skuteczność, działania niepożądane i dajesz temu pacjentowi, którego wręcz przekonujesz, że możesz brać długotrwale te leki, opierając się na rzekomej tezie obniżenia serotoniny w Twoim mózgu, której nikt nigdy nie udowodnił jednoznacznie.

Bracia Rodzeń

A leki rzekomo mają, to robi wrażenie, że rzekomo mają tą serotoninę podnosić, ale są w zdecydowanej części nieskuteczne. I to jest evidence based medicine. I teraz system od nas żąda dowodów wieloletnich na jedzenie prawdziwego jedzenia, czyli mięsa, nabiału, orzechów, ryby i ograniczania węglowodanów, a sam pacjentom chorym psychiatrycznie gwarantuje leczenie, które go nikt nigdy nie potwierdził i nikt nie potwierdził nigdy tezy o nierównowadze jeżeli chodzi o chemiczne składniki. Dodam więcej, coraz więcej danych. Czyli jak ktoś jest wielkim propagatorem evidence based medicine, to powinien wziąć pod uwagę też fakt, że zmienia się całkowicie nastawienie do chorób psychicznych w kierunku insulinooporności, stanu zapalnego i tego typu zaburzeń, już nie mówiąc o zaburzeniach takich społecznych i u podstawy chociażby depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej czy schizofrenii stoi insulinooporność mózgu i stan zapalny, efektem tego jest insulinooporność mózgu także. I teraz, żeby wycofać insulinooporność mózgu należy doprowadzić do wycofania przyczyny insulinooporności mózgu. A wiemy, że większość osób z insulinoopornością, taką chociażby jakby poza ośrodkowym układem nerwowym będzie miała insulinooporność mózgu.

Bracia Rodzeń

Jeszcze tylko odniosę się do tej pani, która według Ciebie mówi, że nie ma badań na radykalne wybaczanie. Ale w 2022 roku pewnie kojarzysz Tonego Robbinsa, który jest autorem książki ,,Obudź w sobie olbrzyma". W 2022 roku na Uniwersytecie Stanforda zbadano udział w jego metodzie kursie, tam było kilka elementów u osób z ciężką depresją było prawie 50 osób z ciężką depresją i włączono te techniki socjologiczne. Czy taki kontakt społeczny I to nie było one-to-one, tylko to było zadanie domowe, czyli jakieś techniki. Kurs online można było sobie włączyć plus 10 minut ćwiczenia takiego w grupie, nawet online. Po pierwszym tygodniu ponad 90% miało remisję ciężkiej depresji, a po sześciu tygodniach 100%. I teraz no gdzie są ci wszyscy wyznawcy evidence based medicine? Dlaczego nie domagają się z powtórki finansowania tych badań? Bo nie ma interesu, żeby finansować te badania, Bo firmy farmaceutyczne stracą duży biznes.

Magdalena Czaja: A ja mam właśnie pomysł. Słuchajcie, a może my kiedyś zrobimy takie doświadczenia.

Bracia Rodzeń

Powiem Ci za chwilę, jaki mam pomysł. Mamy pomysł na metodę, żeby zrobić wspólne badanie, bardzo ważne. Siódmy punkt. Dlaczego? Bo ważne jest, jakby my się domagamy, wręcz żądamy od systemu, żeby zmienił sposób tworzenia badań naukowych. Ja tylko podam jeszcze to. Oczywiście to są cytaty z artykułów z metaanaliz. Zobacz, dlaczego nie powinniśmy ufać obecnej evidence based medicine. Po pierwsze, w artykule Industry Influence on Mental Health Research stwierdza, że wpływ przemysłu prowadzi do przeszacowania skuteczności leków psychiatrycznych. To jest jedno. Firmy zatrudniają firmy zajmujące się komunikacją medyczną, czyli autorzy do pisania artykułów, raportów, które podpisują badacze jako autorzy niezależni. Kolejna sytuacja, kryteria włączenia wykluczenia uczestników są czasem tak dobrane, aby pacjenci mieli większą szansę reagować pozytywnie na leczenie. Czyli to jest jawna manipulacja. Duża część evidence based medicine to jest po prostu zwykła, niewiarygodna, pięknie opakowana w badanie brednia.

Magdalena Czaja: Przerażające.

Bracia Rodzeń

Odnośnie siebie i Metody Tippinga. To planujemy właśnie skonstruować badanie, które bada 7 punktów naszej metody. A na końcu mamy ten element psychologiczny, czyli można pięknie żyć. I tutaj jak najbardziej radykalne wybaczanie w to wchodzi, więc fajnie by było skonstruować takie badanie, którego jednym z elementów jest właśnie takie, wiesz, skumulowane w jakiejś pigułce, podane pacjentowi łatwe zasady, żeby mógł to wdrożyć w ciągu np. 6 tygodni.

Magdalena Czaja: O tym samym pomyślałam, jak mówiłeś o tym, co zrobił Robbins, bo my to możemy zrobić, ale co więcej, my już damy ludziom coś do pracy. My to zrobiliśmy u was na konferencji, ale mam nadzieję, że będą nas też oglądać osoby, które jeszcze nie znają Metody Tippinga. I zróbcie sobie takie proste ćwiczenie. Kiedy poczujecie, że zalewają Was emocje, to nie róbcie czegoś, co ja nazywam trzymanie napompowanych piłek pod wodą, bo to Was kosztuje dużo, dużo energii i w ogóle nie o to chodzi. Tylko spróbujcie znaleźć tę emocję w ciele. To bardzo często jest serce, gardło, splot słoneczny, ale też bywa na przykład bark. Połóżcie tam rękę, zamknijcie oczy i spróbujcie nazywać te emocje. I oddychajcie. Pamiętajcie, żeby w to miejsce oddychać. O proszę bardzo. No i teraz nazywajcie emocje. Mówcie sobie czuję to i to są takie badania, kiedyś widziałam, że kiedy my na głos nazwiemy emocje, wygaszają się obszary w mózgu odpowiedzialne za tą emocję. Czyli nazywajcie emocje, oddychajcie sobie dalej, pamiętajcie, żeby przyjąć te emocje.

Magdalena Czaja: Czasami to są uczucia, które my niesiemy całe życie, np. wstyd, poczucie winy, na przykład lęk, cokolwiek to jest. I do każdej, do każdej tej emocji mówcie mam prawo czuć lęk, mam prawo czuć wstyd i tak dalej. I zobaczcie jak po tym ćwiczeniu się poczujecie. Ja mam takiego pana. Ja akurat pracowałam z nimi z parą i on mówi, że on się nauczył, że jak tylko się coś odpala między nimi w relacji, to on sobie wychodzi do drugiego pokoju, siada, robi sobie to ćwiczenie i mówi, że wraca i jest w stanie spokojnie już rozmawiać i rozwiązują jakiś tam problem. Także spróbujcie chociaż to i zobaczcie jak to na Was wpływa zanim zaczniecie, my to nazywamy bypass, czyli ok. ja tego nie czuję, ale idę i zjem sobie świeżą bułeczkę.

Bracia Rodzeń

To u nas bypass, to już jest po ptokach.

Magdalena Czaja: Także to ćwiczenie zadajmy. Ja jestem bardzo otwarta na takie badanie. To jest moje marzenie. Ja wam to powiedziałam. Jest moim marzeniem zbadać skuteczność tej metody, bo ja słyszę od ludzi, ludzie piszą, że słuchając samych podcastów – mam takie maile – wyszli z depresji. Zaczęli po prostu inaczej działać, inaczej myśleć, więc badanie tego byłoby spełnieniem mojego marzenia.

Bracia Rodzeń

Zwłaszcza, że tutaj jeszcze warto dodać, że to też oczywiście to są twarde dane. Ryzyko cukrzycy typu drugiego przy zastosowaniu leków przeciwdepresyjnych, czyli SSRI, czyli tych takich klasycznych, rośnie o 84% w ciągu pierwszych ośmiu zdaje się albo 16 tygodni stosowania 82%. A jeżeli przedłużymy stosowanie tych leków o 2 lata, to ryzyko wystąpienia cukrzycy jest 2,6, czyli 260 procent. No to my leczymy depresję? Oczywiście abstrahując od tego, że wiele osób musi na początku w takich stanach psychotycznych wspomóc się tym i to pomaga krótkoterminowo, ale długoterminowo. Mówimy o tym, że chcemy pacjentowi powiedzieć na długo. Tak? No, jest miejsce na takie leki, ale to na pewno nie jest takie miejsce, które wtargnęły te leki jak dropsy, po prostu jak dropsy. Teraz się dzieciom będzie dawać antydepresanty tylko dlatego, że są niespokojne, bo w szkole, bo system niszczy je w szkole i zaraz dajemy syropek na ADHD. No nie, nie zgadzamy się na programowanie dzieci w najmłodszym wieku do łykania tabletek, gdzie tak naprawdę środowisko sprawia, czyli patologiczne środowisko sprawia, że normalne dziecko normalnie się zachowując jest traktowane jak chory człowiek. No to są te osoby, które nie są jeszcze ugrzecznione – na szczęście – tylko że one tak się wyróżniają wśród tych ugrzecznionych, czyli mocno trzymanych, że szybko mają stawia diagnozę ADHD, cokolwiek innego i wysyłane do psychoterapeutów. A to rodzice powinni tutaj zdobyć wiedzę, przede wszystkim nauczyciele i pomóc temu dziecku nie lekami, tylko rozpoczynając proces tworzenia odpowiedniego środowiska w domu.

Magdalena Czaja: Panowie.

Bracia Rodzeń

Tak to już koniec? Pociąg przyjechał?

Magdalena Czaja: Dla mnie to był absolutnie zaszczyt i mogłabym z Wami tak rozmawiać godzinami. Bardzo Wam dziękuję. Czy macie jakieś słowo na niedzielę do naszych widzów? Co chcielibyście powiedzieć?

Bracia Rodzeń

A to słowo na niedzielę. W niedzielę to słowo jest następujące. Ideały istnieją na Instagramie, Facebooku i innych social mediach. Nie ma życia idealnego. Macie prawo popełnić błąd, upaść na kolana. Jak zmieniacie styl życia, to nigdy jest tak, że wychodzi wszystko za pierwszym razem. Zaakceptujcie to, że nowych rzeczy trzeba się nauczyć. Tak jak jazdy na rowerze trzeba się nauczyć, tak jak innych umiejętności trzeba się nauczyć. Najczęściej poprzez wywalenie się, zdarcie kolana, ale zaraz potem jedziesz sam na rowerze. W książce ,,Odżywianie dzieci" tam jest dużo o relacjach między rodzicami a dziećmi. I w siódmym punkcie piszemy o tym, że żeby zająć się dzieckiem najpierw zajmij się sobą, bo jesteśmy z tego pokolenia, gdzie nie uchodziło za zbyt pozytywne mówienie, że najpierw ja się zajmę. Wszystko się oddawało dzieciom, zapominało się o sobie. Oczywiście to miało konsekwencje, których teraz ci rodzice nie widzą. I uważam, że jeżeli da się przed dzieckiem zająć się sobą, a jak nie, to nic się nie stanie. Jeżeli głośno zakomunikujesz. Im szybciej, tym później będzie mniej głośno, że musisz wyjść na spacer, bo jesteś po prostu przebodźcowany, przebodźcowana. Najczęściej to jest apel do kobiet, bo jednak one społecznie, ewolucyjnie więcej czasu spędzają z dziećmi, żeby uniknąć później wielkiego krzyku na cały świat, który wynika z tego, że człowiek zadbał o samego siebie, bo tak został zaprogramowany, żeby w ogóle nie zwracać uwagi na swoje potrzeby. Patrzmy na swoje potrzeby i nie ma nic złego, jeżeli będziemy je realizować.

Magdalena Czaja: Super. Bardzo dziękuję. Ja też Wam wszystkim bardzo dziękuję. Jeśli uważacie, że te treści są ważne, coś Wam dały, to bardzo prosimy o subskrypcję. Tam jest dzwoneczek. Prześlijcie też ten podcast komuś, komu otworzy oczy. A może nawiążecie jakąś dyskusję na ten temat? Dyskusje są dobre. Sprawdzajcie, szukajcie. Ja też się uczę ciągle nowych rzeczy. A jeśli chcecie wypróbować Metodę Tippinga, to pod spodem będzie link do darmowego narzędzia. Nasz płatny e-book, ale dla Was bezpłatny, który uczy narzędzia cztery kroki, które możecie włączyć również do tego ćwiczenia, które Wam przedstawiłam, tego integrowania emocji. Bardzo Wam dziękuję.

Bracia Rodzeń

Dziękujemy. Zdrowie zaczyna się od wiedzy.

Lektor: Jak wybaczanie wpływa na zdrowie? Co mówią badania naukowe? Po pierwsze obniża poziom stresu i napięcia. Badania pokazują, że praktyki wybaczania obniżają aktywność układu współczulnego, tak zwanego fight for flight oraz poziom kortyzolu. Po drugie zmniejsza stany zapalne, przewlekłe urazy i stres zwiększają stany zapalne, a proces wybaczania redukuje markery zapalne poprzez regulację stresu. Po trzecie reguluje układ nerwowy. Wybaczanie zwiększa aktywność kory przedczołowej regulującej emocje i zmniejsza aktywność ciała migdałowatego odpowiedzialnego za poczucie strachu i zagrożenia. Po czwarte wpływa na zdrowie metaboliczne. Niewybaczalne urazy i tłumione emocje są powiązane z podwyższonym poziomem stresu, problemami ze snem i objadaniem emocjonalnym. Po piąte poprawia odporność. Badania wykazują, że praktyki wybaczania mogą wzmacniać funkcje immunologiczne, między innymi zwiększać liczbę komórek NK i poprawiać odpowiedź na stres. Po szóste obniża ryzyko chorób cywilizacyjnych. Długotrwałe urazy korelują z nadciśnieniem, chorobami serca, migrenami i zaburzeniami jelitowymi. Jak już wiesz, sama dieta i zmiana nawyków nie wystarczą, jeśli ciało wciąż funkcjonuje w napięciu, stresie i nieprzepracowanych emocjach. Jeśli naprawdę zależy Ci na trwałej zmianie, nie tylko na chwilowej poprawie samopoczucia, zobacz pierwszy odcinek naszego podcastu. Oznaczony RW 1. Posłuchaj, jak rozbroić wewnętrzne konflikty i stworzyć warunki, w których nareszcie doświadczysz zdrowia, ciała, serca i duszy.

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:
Koszyk