Osobisty tekst Magdaleny Czaji z rubryki „Biznes z duszą”. Pełne skany pod tekstem.
Przez lata prowadziła dwa równoległe życia. W jednym była przedsiębiorczynią i wicedyrektorką w świecie liczb i spotkań. W drugim trenerką, która pracuje z ludźmi nad emocjami i przekonaniami. Tych dwóch światów pilnowała, żeby się nie zetknęły.
Dwa zdania na rozmowie kwalifikacyjnej
Skończyło się to podczas rozmowy z kandydatem, który zapytał: „A dlaczego nie chce pani ze mną o tym rozmawiać? Czy pani się tego wstydzi?”. Jak pisze, te dwa zdania wbiły ją w krzesło, i to nie dlatego, że były nietypowe. Były prawdziwe.
Czego się właściwie bała
W tekście nazywa to bez upiększeń: bała się, że gdy „wyjdzie z szafy”, świat biznesu potraktuje ją jako co najmniej dziwną. W Polsce pokutuje przekonanie, że poważny biznes nie zajmuje się rozwojem duchowym, a kto łączy jedno z drugim, ten się afiszuje. Zestawia to z Niemcami, gdzie rozwój osobisty przeżywa rozkwit i gdzie przyjeżdżają nauczyciele z całego świata.
Wniosek jest zgodny z tym, co powtarza na sesjach: nazwanie problemu, odkrycie „gdzie tkwi gwóźdź”, jest pierwszym krokiem do uwolnienia go. Kiedy przestała ukrywać drugą pasję, okazało się, że w biznesie otacza ją mnóstwo ludzi już świadomych albo właśnie zaczynających swoje poszukiwania, a po pomoc zaczęli się zgłaszać prezesi i menedżerki.
Tekst kończy się prognozą, którą warto przypomnieć po latach: że formułę konkurencji zastąpi kiedyś zasada kooperacji, a kobiety będą w tym miały dużą rolę.
Skany artykułu
Metoda Tippinga (Radykalne Wybaczanie) to praktyka rozwoju osobistego. Nie zastępuje opieki medycznej ani psychoterapii.






