Udostępnij
Duchowość O Radykalnym Wybaczaniu Podcast

RW 30: Czym jest duchowy bypass? I jak wpływa na twoje życie?

Rozmowa Magdaleny Czai z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 30, czerwiec 2021.

Duchowy bypass nie jest związany z żadną religią ani praktyką. Może dotknąć katolika, buddystę i ateistę, osobę medytującą i osobę, która „zabiega” problemy na siłowni albo jeździ z warsztatu na warsztat. To używanie duchowości – albo intelektu, albo perfekcjonizmu – żeby ominąć nierozwiązane emocje. Magdalena mówi, że zawsze bała się „świętych” w świecie rozwoju, a gdy usłyszała tę nazwę u Colina Tippinga, poczuła ulgę. Odcinek o tym, jak rozpoznać bypass u siebie (siedem sygnałów), czemu służy, ile kosztuje – i dlaczego trudniej być człowiekiem wśród ludzi niż mnichem w jaskini.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Duchowy bypass to omijanie nieprzepracowanych emocji za pomocą duchowości, intelektu albo „bycia ponad to”. Pojęcie wprowadził John Welwood ponad 30 lat temu.
  • Sygnały: perfekcjonizm, unikanie gniewu, intelektualizowanie, zakaz oceniania, interes grupy ponad własny, brak kontaktu z ciałem, izolacja.
  • Bypass pełni funkcję obronną: jak nie czuję, jest bezpieczniej. Ale jest też „jednym wielkim zdradzeniem siebie”.
  • Ocenianie jest ludzkie. Zamiast się za nie karać – odwróć lampkę na siebie: o czym to mówi o mnie?
  • Bypass o pieniądzach: „źli ludzie mają pieniądze, ja jestem biedna, ale dumna” – omijanie lęku przed biedą i zazdrości.
  • Prawdziwy rozwój to połączenie części duchowej i ludzkiej. „Nie sztuką jest siedzieć w jaskini i medytować. Sztuką jest być wśród ludzi.”

Pojęcia z tego odcinka

Pojęcie Co znaczy w tej rozmowie
Duchowy bypass Fałszywy rozwój: używanie praktyki lub filozofii, żeby ominąć rany i niedokończone procesy emocjonalne.
Lampka na siebie Pytanie „co to mówi o mnie?” zamiast oceniania innych.
Lustro / projekcja Każdy, kto nas denerwuje, odbija coś naszego.
Zamrożenie Brak czucia w ciele jako sposób radzenia sobie z trudnościami.
Styl unikowy Styl przywiązania, u którego bypass jest częstym objawem.

Skąd pojęcie i dlaczego Magdalena poczuła ulgę

Ewa: termin sformułował ponad 30 lat temu John Welwood – buddysta pracujący z ludźmi, który zauważył w swoim środowisku tendencję do używania praktyki duchowej, żeby omijać nierozwiązane problemy emocjonalne. Magdalena: „być ponad to, być oświeconym, byle tylko nie być w kontakcie ze sobą”.

Zanim poznała nazwę, czuła to intuicyjnie: w świecie rozwoju duchowego było dużo osób „sztucznych”, bez kontaktu ze sobą, „świętych” – a tych bała się najbardziej. Gdy usłyszała określenie u Colina Tippinga, poczuła ulgę, bo zrozumiała, o jakie zjawisko chodzi. Ewa usłyszała je po raz pierwszy 12 lat wcześniej na swoim pierwszym kursie trenerskim. Na kursie uczestnicy uczą się wyłapywać bypassy innych i nie wchodzić we własne.

Siedem sygnałów, że to może być bypass

1. Perfekcjonizm. Jeśli mam przymus bycia doskonałym – istotą bez trudnych emocji – będę podświadomie eliminować wszystko, co świadczy przeciwko temu. Ewa: pod „nie mogę sobie pozwolić na słabość” kryje się lęk, że okaże się, że nie jestem taki święty.

Historia Magdaleny z kursu: mężczyzna, który wyglądał jak guru, opowiadał o mistycznych doświadczeniach i był „bulletproof” – kompletnie odporny na to, że cała grupa kobiet się na niego złościła. Gdy zapytała, czy widzi, że jest w konflikcie z grupą, był autentycznie zdziwiony. „Był obserwatorem świata i siebie, a nie bohaterem swojego życia.” Do dziś z tego nie wyszedł.

2. Unikanie gniewu. Skąd? Z dzieciństwa – „nie wolno ci się gniewać, bo nie będziesz kochana”. I z wyobrażenia: czy oświecona osoba wpada w gniew? „Widział ktoś wkurzonego Dalajlamę?” Ewa: nie ma dobrych i złych emocji, wszyscy mamy ten sam zestaw i każda jest po coś. Można wyrażać gniew bezpiecznie – są nawet kursy wyrażania złości.

3. Intelektualizowanie. Szkiełko i oko: jak rozłożę na czynniki, to nie jestem w emocjach. Klient Magdaleny, biznesmen z pierwszych stron gazet, powiedział „emocje są niebezpieczne” – i sam zaczął się śmiać, słysząc, w co wierzył całe życie.

4. Zakaz oceniania. „Nie mam prawa oceniać, jestem święty.” Ale ocena pojawia się w głowie automatycznie – to ludzkie. Magdalena: jeśli pojawia się potrzeba oceny, a ja odwrócę lampkę na siebie, mam kolejną rzecz do odkrycia. Ewa przyznaje się na żywo: patrząc na ludzi, zawsze coś by poprawiła w ubiorze. Magdalena prowadzi ją przez lampkę: to jej wewnętrzny krytyk, kompensowanie własnego poczucia wartości. „Nie uderzam w siebie, że oceniam – patrzę i mówię: o, jakie to ciekawe.”

5. Interes grupy ponad własny. Gdy grupa steruje moim życiem, bo bycie w niej jest ważniejsze niż ja.

6. Brak kontaktu z ciałem. Magdalena wspomina, jak nienawidziła pytania „gdzie to czujesz w ciele?” na początku swojej drogi – nie wiedziała, więc coś wymyślała. Ewa: jej pierwszy klient miał tak zamrożone ciało, że nie mogła się „przebić” – wierzył, że w zamrożeniu lepiej poradzi sobie z trudnościami.

7. Izolacja. Unikanie kontaktu z ludźmi, samotność, niewychodzenie do ludzi. Także – jak podejrzewa Magdalena – część decyzji o odrzuceniu świata doczesnego. Ewa dodaje gwiazdkę: nie wszyscy, którzy idą do zakonu.

Duchowy bypass – próba wznoszenia się ponad bolesne, ludzkie uczucia, odrzucanie swoich potrzeb i trudności – jest jednym wielkim zdradzeniem siebie.

  • Magdalena Czaja

Czemu bypass służy

Jest mechanizmem obronnym: „jak się nie czuję, to jest bezpieczniej”. Za nim stoi lęk przed odwróceniem lampki na siebie – co tam odkryję? Ewa opowiada o sesji z klientem w trudnej sytuacji zdrowotnej, czynnym księdzem, który powiedział: „widocznie Bóg tak chce”. Poczuła bezsilność – nie mogła przebić się przez zamrożenie w myślach i w ciele. „On boi się dotknąć siebie.”

Bypass może też zdecydować, że nigdy nie wejdziesz w relację – bo podświadomie wiesz, że relacja uruchomi zazdrość, odrzucenie, złość, smutek. Magdalena łączy to ze stylami przywiązania: bypass jest częstym objawem u osób o stylu unikowym – tych, które w pierwszych dwóch latach życia nie dostawały bliskości i dostępności opiekuna.

Bypass o pieniądzach

Przykład z dyskusji u Pawła Sowy, znajomego Magdaleny zajmującego się ustawieniami hellingerowskimi: czy rozwój duchowy pomaga w obfitości finansowej? Magdalena odpowiedziała: nie, jeśli ma się duchowy bypass o pieniądzach. Jak wygląda? Boję się biedy, mam problemy z pieniędzmi – więc mówię sobie: „źli ludzie mają pieniądze, ja jestem ponad to, jestem biedna, ale dumna, jeśli mam coś mieć, samo przyjdzie”. To omijanie złości, że się nie ma, lęku przed biedą i zazdrości.

Koszty

Dla osoby i jej bliskich: obniżona jakość relacji, wyalienowanie i samotność, brak kontaktu z ciałem, chłód emocjonalny i zamrożenie, poczucie zagrożenia przy budowaniu bliskich związków.

Magdalena stawia tezę, która porządkuje cały odcinek: rozwój duchowy to nie tylko oświecenie i samoświadomość, ale nauka bycia człowiekiem wśród ludzi. To relacje z innymi uruchamiają nasze pierwotne rany – i tylko dzięki nim możemy je zobaczyć.

Nie sztuką jest siedzieć w jaskini przez lata i medytować. Sztuką jest być wśród innych ludzi, wchodzić w relacje i widzieć te nasze pierwotne rany, które odzywają się tylko dzięki relacjom.

  • Magdalena Czaja

Ewa streszcza: łatwiej być mnichem niż człowiekiem w społeczeństwie.

Co z tym zrobić

Sesja z trenerem. Magdalena mówi, dlaczego to pierwsza rekomendacja: bypass robimy z automatu, chroniąc siebie, więc samemu trudno utrzymać czuwanie „czy ja teraz tego nie robię”. Trener na to nie pozwoli – i tego uczy się na kursie trenerskim. Ewa: „siedząc w słoiku, nie widzimy etykiety; siedząc w obrazie, nie widzimy ram”.

Czucie uczuć. To drugi etap Radykalnego Wybaczania. Colin Tipping twierdził, że wyrażenie i nazwanie uczuć to czasem 90 procent sukcesu. Magdalena przywołuje dokument, w którym pokazano, że nazwanie na głos „teraz czuję wściekłość” wycisza aktywny obszar mózgu. Wszystkie narzędzia metody – arkusz, cztery kroki, siedem kroków, trzynaście kroków – odwołują się do tego, co się czuje, i dają prawo: „czuję to, co czuję, i mam do tego prawo”. Nie chodzi o to, żeby zacząć wybuchać – chodzi o to, żeby odkryć, co się czuje, i zacząć z tym pracować.

Lustro i lampka. Każdy, kto mnie denerwuje, jest moim lustrem. Co to spowodowało we mnie? Co mi przypomniało? Prowadzące odsyłają do odcinków o cieniu i przekonaniach.

Ciało. Znaleźć sposób pracy z ciałem, który uwalnia emocje: taniec, masaż, cokolwiek, co sprawia, że ciało staje się miękkie. „Emocja nie objawia się jako chmurka nad głową – zawsze przez miejsce w ciele.” Magdalena: „Ewa, idę na masaż”.

Szukaj przewodników, którzy też są ludźmi. Problem wielu prowadzących w rozwoju: uważają, że jako guru nie mają prawa być ludźmi. Tak nie jest.

Ewa zamyka: funkcjonujemy na dwóch poziomach, ludzkim i duchowym. Na ludzkim uczymy się być w społeczeństwie, na duchowym – być niezależnym. „Bądźmy dla siebie dobrzy. Bądźmy ludźmi i pozwólmy innym być ludźmi.”

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Co to jest duchowy bypass?

Używanie duchowości, filozofii, intelektu albo perfekcjonizmu, żeby ominąć nierozwiązane emocje i rany. Pojęcie wprowadził John Welwood ponad 30 lat temu; Colin Tipping używa go w Radykalnym Wybaczaniu. Nie dotyczy tylko duchowości – „zabieganie” problemów sportem też może nim być.

Jak rozpoznać duchowy bypass u siebie?

Siedem sygnałów z odcinka: perfekcjonizm, unikanie gniewu, intelektualizowanie, zakaz oceniania, interes grupy ponad własny, brak kontaktu z ciałem, izolacja. Ewa: jeśli znajdziesz dwa, trzy – to moment „aha, ja to mam” i decyzja, co z tym zrobić.

Czemu służy bypass?

Jest mechanizmem obronnym: jak nie czuję, jest bezpieczniej. Za nim stoi lęk przed odwróceniem lampki na siebie i zobaczeniem, co tam jest.

Czy ocenianie innych jest złe?

Jest ludzkie. Zamiast karać się za ocenę, prowadzące proponują lampkę na siebie: co ta potrzeba oceny mówi o mnie? Ewa odkrywa na żywo, że jej poprawianie ubioru innych to głos wewnętrznego krytyka.

Jak bypass wpływa na pieniądze?

„Źli ludzie mają pieniądze, ja jestem ponad to” – tak omija się lęk przed biedą, złość i zazdrość. Magdalena: rozwój duchowy nie pomoże w obfitości, jeśli ma się bypass o pieniądzach.

Co robić z duchowym bypassem?

Sesja z trenerem (bo sami robimy to z automatu), czucie i nazywanie uczuć, lustro i lampka na siebie, praca z ciałem – taniec, masaż. I szukanie przewodników, którzy też są ludźmi.

Czy ta praca zastępuje pomoc specjalisty?

Nie. To materiał edukacyjny do pracy z własną perspektywą i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Ewa mówi w odcinku także o pracy z ciałem prowadzonej przez specjalistów – jako o jednej z dróg.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to aby żyć z lekkością i radością. Bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena Czaja: Dzień dobry, ale mamy temat dzisiaj!

Ewa Turek: Aż zacieram ręce. Bo to się tak często pojawia w tej naszej pracy terapeutycznej. W sesjach czy w ogóle z historii, które do nas docierają. Duchowy bypass.

Magdalena Czaja: Bardzo często odkryciem jest dla wielu osób na kursie trenerskim, że coś takiego w ogóle jest i to jest super bo na kursie właśnie uczestnicy się uczą jak wyłapywać duchowe bypassy innych i jak samemu w nie nie wchodzić. Także temat jest bardzo bardzo ciekawy.

Ewa Turek: Ale to sformułowanie… Tak, pogrzebałyśmy tutaj w internecie. Pierwszy raz jakby ocenił to, sformułował ponad 30 lat temu John Wilwood, który był Buddystą ale też pracował terapeutycznie i prowadził swoich podopiecznych i on zaobserwował, że wśród osób zainteresowanych rozwojem duchowym a zwłaszcza w tym środowisku buddystów istnieje dość szeroko rozpowszechniona tendencja aby używać tej praktyki, tej teorii duchowości by omijać nierozwiązane problemy emocjonalne czyli rany psychiczne i takie niedokończone procesy.

Magdalena Czaja: Tak być ponadto to. Być uduchowionym, być oświeconym byle tylko nie być w kontakcie ze sobą i ze swoimi ranami trudnymi emocjami itd.

Magdalena Czaja: Obie to widzimy na sesjach. Często się trafiają tacy klienci ale ja to obserwuję od lat jeszcze zanim chyba w ogóle zaczęłam się tak zajmować zawodowo tą pracą z innymi, Radykalnym Wybaczaniem ale też coachingiem. Zawsze miałam takie poczucie, że w tym świecie rozwoju duchowego jest bardzo dużo osób, które są sztuczne. Nie umiałem tego inaczej nazwać jeszcze wtedy ale czułam, że te osoby nie mają kontaktu ze sobą, że coś tu jest udawane, że takie osoby są święte i w ogóle. A tych świętych to się zawsze najbardziej bałam.

Magdalena Czaja: Nazwa duchowy baypass użyta zresztą przez Colina Tippinga pojawiła się, to ja po prostu poczułam ulgę, bo wiesz jakby zrozumiałam o co chodził, o jakie zjawisko.

Ewa Turek: Ja to sformułowanie pierwszy raz usłyszałam jak pierwszy raz byłam na kursie trenera Radykalnego Wybaczania 12 lat temu i właśnie nie pamiętam czy to ty czy właśnie Irek, który wtedy prowadził Instytut. Te dwa słowa najpierw były w ogóle dla mnie niezrozumiałe ale po wyjaśnieniu co to oznacza, uważam, że to jest świetna nazwa.

Magdalena Czaja: I teraz żeby was wprowadzić w to o co chodzi i dlaczego powinniście zwrócić uwagę czy przypadkiem nie zapadacie na ten syndrom duchowego baypassu, to będziemy starały się z Ewą wytłumaczyć po kolei dlaczego my w to wchodzimy, jaką to pełni funkcję i dlaczego warto się pilnować żeby tego nie robić.

Ewa Turek: No i pierwsze co się nasuwa to jest właśnie nie wchodzenie w emocje czyli unikanie tych emocji, tych trudnych.

Magdalena Czaja: Osoba oświecona, uduchowiona jest oczywiście pląsająca z wiankiem, jest zawsze radosna, spokojna, akceptująca, nie oceniająca. I nie ma żadnych złych uczuć, a już zwłaszcza nie czuje czego? Gniewu, złości, irytacji, bezsilności ,nienawiści. Ale gniewu zwłaszcza.

Ewa Turek: Tak, o tym będziemy też mówić. Czyli jest parę takich stanów w których można się zastanowić czy to właśnie nie duchowy bypass. Jednym z nich jest perfekcjonizm.

Magdalena Czaja: Tak i dlaczego perfekcjonizn jest jednym z objawów? Dlatego, że jeżeli my mamy taki wewnętrzny przymus żeby być doskonałym, wymyśliliśmy sobie coś, że będziemy istotą doskonałą nie mającą kontaktu z trudnymi emocjami, to będziemy robić wszystko żeby się zachowywać jako taka idealna osoba i będziemy podświadomie eliminować wszelkiego rodzaju uczucia, emocje, nasze zachowania, które by świadczyły przeciwko temu.

Ewa Turek: Tak. Często są to wewnętrzne myśli, które mówią ,,nie mogę sobie pozwolić na słabość" czy ,,nie mogę być byle jaki bo wciąż się rozwijam duchowo, jestem coraz bardziej święty" i ten perfekcjonizm, pod tym hasłem kryje się lęk przed tym, że okaże się, że nie jestem taki święty.

Magdalena Czaja: Ja mam taką historię. Na jednym z kursów był mężczyzna, który nawet wyglądał jak guru i opowiadał o swoich mistycznych doświadczeniach, na jakich kursach on już nie był i tak dalej. On z jakiegoś powodu bardzo rezonował z grupą. To znaczy on był jeden i kobiety. I one strasznie się na niego złościły. I ja to obserwowałam zafascynowana bo on był bulletproof. Po prostu był tak odporny w ogóle na to wszystko co się działo dookoła i z jednej strony można było pomyśleć, że on taki jest ponadto bo faktycznie chodzi po wodzie ale z drugiej strony ja zaczęłam mieć podejrzenie, że on po prostu celowo nie ma kontaktu z emocjami innych bo to by musiało wywołać w nim emocje.

Magdalena Czaja: Ja go nawet zapytałam ,,czy ty nie widzisz, że jesteś w konflikcie z grupą?" I on był autentycznie zdziwiony. On był tak bardzo w tym duchowym bypassie. On tak bardzo się odciął od wszystkich swoich właśnie trudnych emocji, że absolutnie nie widział tego co naprawdę się dzieje koło niego. Było to fascynujące. Czyli cały czas było obserwatorem świata i siebie a nie był bohaterem swojego życia. Jak patrzę na jego życie teraz, on nie wyszedł z tego bypassu. On dalej jest właśnie osobą prawie 'świętą'.

Magdalena Czaja: Ale wiesz, ludzie po prostu czują kiedy jest ściema. I my dzisiaj z Ewą będziemy do was mówić, że warto połączyć tą sferę tego rozwoju osobistego z byciem człowiekiem. Do tego będziemy dążyć by was przekonać do tego, że to jest prawdziwy rozwój.

Ewa Turek: Słuchajcie, nikt nie kocha i nie lubi idealnych bohaterów.

Magdalena Czaja: Których nie ma.

Ewa Turek: No nie ma. W bajkach było, żyli długo i szczęśliwie. Słuchajcie kolejny taki charakterystyczny stan to jest unikanie gniewu. Gniew, który według tej osoby jest zły.

Magdalena Czaja: I skąd się to bierze? Najprawdopodobniej znowu z dzieciństwa gdzie dostawaliśmy przekaz, że nie wolno nam się gniewać, że gniewanie jest złe. I wtedy nie będziesz kochana. No, a poza tym czy oświecona osoba wpada w gniew? Widział ktoś wkurzonego Dalajlame?

Ewa Turek: Bo tutaj słuchajcie cały czas mamy te stare nawyki i naleciałości. Są dobre emocje i złe emocje. A ja to często też powtarzam, nie ma czegoś takiego jak złe i dobre emocje. Wszyscy mamy ten sam zestaw i po coś nam zostały dane.

Magdalena Czaja: I im bardziej będziemy w kontakcie ze wszystkim w sobie tym bardziej będziemy właśnie pełną istotą. Ku temu po prostu dążymy, pozwalanie sobie czuć tych trudnych emocji, daje nam dużo większą szansę na to, że my je puścimy, że po prostu uzdrowimy coś tam. Będąc w duchowym bypassie my sobie nie pozwalamy na uzdrowienie, pamiętajcie o tym.

Ewa Turek: Jest możliwe tzw. dobre wyrażanie gniewu i oczywiście nie uczą nas tego w szkole, często nie mamy wzorców z domu, z dzieciństwa ale słuchajcie można wyrażać również te trudne emocje w bezpieczny sposób.

Magdalena Czaja: Są nawet kursy wyrażania złości, gniewu. Bardzo polecamy zwłaszcza jeżeli czujecie, że to jest wasza sprawa.

Ewa Turek: Kolejny taki punkt to jest takie intelektualizowanie czyli bycie w świecie szkiełka i oka.

Magdalena Czaja: No to znowu funkcja prosta. Jak będę trzymać szkiełko i oko to nie jestem w emocjach.

Ewa Turek: Czyli jak rozłożę na czynniki proste, zrozumiem jak to działa, dlaczego, to będę mógł zareagować. Natomiast jak czegoś nie rozumiem no to jestem bezsilny. Nie wiem co z tym zrobić.

Magdalena Czaja: Zwłaszcza jeśli nigdy się tego nie nauczyłem. Miałam kiedyś takiego klienta, biznesmen taki wiesz, z pierwszych stron gazet. Kiedyś rozmawialiśmy o tym ,że nie ma kontaktu z emocjami. I on tak myśli i mówi tak "ale wiesz, emocje są niebezpieczne" i sam się zaczął śmiać. Zrozumiał co mówi i w co uwierzył, przez całe swoje życie.

Ewa Turek: Duchowy baypass to również taka myśl, że ocenianie kogoś jest złe. Czyli brak oceny. Nie mam prawa nie mogę. No w końcu jestem święty tak żeby kogoś oceniać.

Ewa Turek: Teraz pytanie, czy to nie jest takie typowo ludzkie, że patrzymy na kogoś i od razu nam się pojawia jakaś myśl ocena.

Magdalena Czaja: Zwłaszcza, że jak w naszym pod podkaście o braniu odpowiedzialności, jeśli pojawia się ocena i lampkę zwrócimy na siebie. Ale co się dzieje, dlaczego ja tak nagle zareagowałam na coś i chcę kogoś ocenić/skrytykować. Co to jest we mnie co wywołało tą reakcję. No to już jesteśmy w domu. To znaczy ocenianie generalnie nie jest fajne ale jest ludzkie. Jeżeli pojawi mi się potrzeba oceny a ja wtedy się przypilnuję i spojrzę na siebie to mam kolejną rzecz do odkrycia i do uzdrowienia.

Ewa Turek: Dzięki Magda, że powiedziałeś, że to jest ludzkie. Ponieważ ja przez lata miałam, nadal mam taki nawyk, że jak patrzę na kobietę czy na mężczyznę to już bym od razu coś poprawiła. Najczęściej chodzi o ubiór i przez lata myślałam, że to takie nie fajne.

Magdalena Czaja: Czy dobrze wyglądam? Zaczęłam się zastanawiać.

Ewa Turek: Fantastycznie! Dało radę. Podoba mi się.

Magdalena Czaja: No dobra ale teraz wracając do tego. Jakbyś odwróciła lampkę do siebie to o czym to było? Masz już na wiadomość?

Ewa Turek: Że mam wiele momentów w których w sobie, u siebie pozmieniała, czy poprawiła czy inaczej skonstruowała. Ale tylko na Instagramie jest idealny świat.

Magdalena Czaja: Czyli ty oceniając innych radziłaś sobie ze swoim wewnętrznym krytykiem i poprawiałaś swoje poczucie własnej wartości. Po prostu. Zobaczcie jakie odkrycie. Czyli nie uderzam w siebie, że kogoś oceniam tylko patrzę i mówię ,,o jakie to ciekawe". Kurczę w każdej osoby bym coś poprawiła, lampka hm? O czym to mówi? O mnie. A ja byłam ciągle krytykowana. Ja, mój krytyk wewnętrzny się odzywa. No i co? Tym sobie kompensuję niskie poczucie własnej wartości.

Ewa Turek: Pracuję nad tym.

Magdalena Czaja: No tak jak wszyscy.

Ewa Turek: Słuchajcie kolejny punkt, który mamy tutaj na swojej liście to jest taka sytuacja w której jesteśmy istotami społecznymi. Jeżeli bycie w grupie czyli interes grupy jest ważniejszy niż mój ludzki, jako jednostka, no to słuchajcie wpada się w taką pułapkę, że ta grupa (sekta) jest ważniejsza bo steruje moim życiem.

Magdalena Czaja: W ogóle popatrz Ewa, ten duchowy bypass czyli brak kontaktu ze sobą. Próba wznoszenia się ponad bolesnej i umówmy się, ludzkie uczucia, odrzucanie swoich potrzeb problemów trudności itd. Tak naprawdę jest jednym wielkim zdradzeniem siebie.

Ewa Turek: Czyli to jest ten strach przed odwróceniem lampy na siebie.

Magdalena Czaja: Co ja tam odkryje jak ja tak sobie popatrzę na siebie.

Magdalena Czaja: Jest lęk.

Ewa Turek: Cała lista jest i myślę, że każdy kto słucha to niech sobie odpowie, czy ma to czy tamto, czy bardziej w tym funkcjonuje czy w innym. Pewnie nie ma na świecie idealnych osób, które sobie poradziły ze wszystkim. Jest to proces, jest to nasze życie. Bardzo prosimy Was, żeby nawet jeżeli znajdziecie tutaj dwa, trzy punkty czy cztery, które są odnoszą się do waszego życia to cudownie bo jest to moment w którym ,,aha, ja to mam" i teraz jest decyzja każdego z nas co chcę z tym zrobić.

Ewa Turek: Bo może dalej funkcjonować nie zmieniając nic albo mieć świadomość ,,oho znowu to zrobiłam, znowu zareagowałam w taki sposób". Więc wtedy jest to bardziej świadome życie, a do tego was po prostu zachęcamy.

Magdalena Czaja: Tak dlatego, że tak naprawdę rozwój duchowy to jest to oświecenie powiedzmy i budowanie samo świadomości ale to jest też nauka bycia człowiekiem, nauka bycia w relacjach z innymi. Wiecie co? Nie sztuką jest siedzieć w jaskini przez lata i medytować. Sztuką jest być wśród innych ludzi wchodzić w relacje z nimi, widzieć te nasze pierwotne rany, które się odzywają tylko dzięki relacjom z innymi. To jest prawdziwe bycie człowiekiem oświeconym.

Ewa Turek: Czyli krótko mówiąc łatwiej być mnichem niż człowiekiem w społeczeństwie.

Magdalena Czaja: Tak, wiesz co wydaje mi się, że tak to dokładnie jest bo te relacje z innymi ,które po prostu wzbudzają w nas te wszystkie nasze demony to jest prawdziwe wyzwanie w życiu. Duchowy baypass może nawet spowodować, że zdecydujesz się nie wejść nigdy w relację bo wiesz o tym gdzieś podświadomie ,że jak wejdziesz tą relację to się pojawi zazdrość, odrzucenie, złość, smutek, ,lęk, nienawiść.

Ewa Turek: Każdy sobie przykleja medal na swoje piersi za to co już zrobił i co sobie uświadomił.

Magdalena Czaja: I wiecie ten wpływ duchowego baypassu jest tak szeroki. Ostatnio właśnie u mojego znakomitego kolegi Pawła Sowy, który zajmuje się ustawieniami heringerowskimi. Padło pytanie czy rozwój duchowy pomaga w zarabianiu pieniędzy, w obfitości finansowej czy nie. Ja tam właśnie napisałam, że jeśli się ma duchowy baypass o pieniądzach to nie. Było zainteresowanie o co chodzi i możemy teraz wyjaśnić. Ponieważ było takie zainteresowanie jak ten duchowy baypass w ogóle może przeszkadzać obfitości finansowej. Jeżeli ja bardzo się boję biedy i w ogóle mam problemy z pieniędzmi i odczuwam lęk itd.

Magdalena Czaja: To baypassem pomagam sobie w ten sposób, że sobie powiem ,,nie ale to źli ludzie mają pieniądze". Ja jestem ponadto, ja jestem biedna ale jestem z tego dumna. Generalnie jeżeli mam coś mieć to samo do mnie przyjdzie i tak dalej. To jest baypassowanie trudnych uczuć złości, że się nie ma pieniędzy, lęku przed biedą zazdrości itd.

Ewa Turek: No mamy nad czym pracować.

Ewa Turek: Kochani to jeszcze krótko powiemy jakie są skutki dla nas wszystkich zarówno dla tych osób ale dla nas, którzy żyją z takimi osobami, które funkcjonują stosując właśnie te duchowe uniki zarówno w myślach jak i w emocjach. Przede wszystkim jest to obniżenie relacji, jesteśmy istotami duchowymi ale też ludzkimi, które żyją i funkcjonują w społeczeństwie.

Magdalena Czaja: Obniża jakość relacji.

Ewa Turek: Czyli to co mówiliśmy wcześniej, że może łatwiej być pustelnikiem i nie mieć problemu z ludźmi tylko wyzwaniem jest bycie wśród ludzi i sobie tak Zobacz Ewa jak patrzymy na takie osoby które wybierają nie wiem wstępowanie do zakonów, jakieś takie odrzucanie doczesnych, baypass, odrzucanie materii itd. To pozornie się może wydawać, że to są osoby właśnie te oświecone i uduchowione itd. A może się okazać że tam jest potężny baypass, który pomaga uciec od lęku przed tym, że w relacji muszę się spotkać sama ze sobą.

Ewa Turek: Dodaje gwiazdkę, żeby nie zabrzmiało tak, że wszyscy którzy idą do zakonu. Kolejny koszt, który ponosi zarówno ta osoba ale też jej bliscy. To jest wyalienowanie czy takie unikanie w ogóle kontaktu z ludźmi, samotność, bycie i w ogóle nie wychodzenie do ludzi. No ale potężnym kosztem jest w ogóle brak kontaktu z ciałem.

Magdalena Czaja: A to chyba jest tak powszechna rzecz. My tak mało mamy kontaktu z ciałem. Ja pamiętam przez długi długi czas lata temu kiedy dopiero zaczynałam interesować się rozwojem osobistym i padało pytanie ,,to gdzie ty to czujesz w ciele". Jak ja tego nienawidziłam. Nigdy nie wiedziałam… A ponieważ nie chciałam wyjść na jakąś istotę nieczującą no to coś tam wymyślałam. Zajęło mi trochę czasu skontaktowanie się z emocjami w ciele.

Ewa Turek: Kosztem oczywiście może być tzw. chłód emocjonalny ale też zamrożenie. Ja pamiętam, mój pierwszy klient to był mężczyzna, który po prostu miał zamrożone ciało, że nie mógł w ogóle się przebić. Ja nie mogłam się przebić się podczas tej pierwszej sesji. Wszystko dlatego, że jemu się wydawało, że jak będzie w tym zamrożeniu to sobie lepiej poradzi z trudnościami w życiu.

Magdalena Czaja: No coś miał pod kontrolą, przynajmniej ciało.

Ewa Turek: Tak pamiętam też. No to była mocna sesja kiedy zgłosił się do mnie klient z dużymi problemami zdrowotnymi i okazało się w trakcie, że jest czynnie pracującym księdzem i był tak zamknięty w swoim ciele i w swoim myśleniu, że w momencie kiedy usłyszałam od niego ,,no ale widocznie Bóg tak chce żebym umarł" to ja poczułam bezsilność. Ponieważ poczułam, że nie jestem w stanie przebić się przez to zamrożenie w myślach i w ciele. Czyli krótko mówiąc moja reakcja była taka, że on boi się dotknąć siebie.

Magdalena Czaja: Tak bo pamiętajmy, że baypass pełni funkcję obronną. Jest to jeden z mechanizmów obronnych, żeby nie czuć. Jak się nie czuję to jest bezpieczniej.

Ewa Turek: Skutkiem są również stan w którym się dane osoby czują zagrożone jeżeli pojawiają się jakieś bliższe relacje, tu nie mówię o relacjach rodzinnych tylko o budowaniu czy tworzeniu związków. I tu Magda jest mistrzynią w tym temacie ,,style przywiązania".

Magdalena Czaja: Tak, z tych styli tak z grubsza można wyróżnić trzy. To jest bezpieczny, lękowy i unikowy. I tak to w ogóle chyba osobny podkast Ewa zrobimy. Ale generalnie chodzi o to ile w pierwszych dwóch latach życia otrzymaliśmy od opiekujących się nami osoby czyli najczęściej matki poczucia bezpieczeństwa, dostępności i bliskości. Jeśli dostawaliśmy to tego pod dostatkiem to kształtuje się styl bezpieczny. Jeśli raz dostawaliśmy raz a raz nie to styl lękowy a jeśli tego nie otrzymywaliśmy jako dzieci to się kształtuje styl unikowy i duchowy baypass bardzo często jest objawem u ludzi właśnie unikowych.

Ewa Turek: To jest fascynujący temat więc na pewno Magda poproszę o oddzielny odcinek w tym zakresie.

Magdalena Czaja: Z przyjemnością. No i teraz przechodząc do tego co mamy do dyspozycji w Radykalnym Wybaczeniu chcemy wam podpowiedzieć co można z tym zrobić. Nie tylko z Radykalnego ale w ogóle z różnych narzędzi, które mamy do dyspozycji.

Magdalena Czaja: Ja bym powiedziała, że pierwszą rzeczą, którą można zrobić jeśli podejrzewa się o duchowy baypass to warto po prostu pójść na sesje z trenerem na stronie Metoda Tippinga. Macie do wyboru trenerów sesje prowadzi też Ewa i ja. I dlaczego warto? Dlatego, że być może podczas tego podkastu mieliście taką myśl. Ja tak robię ale jak się pracuje ze sobą to trudno jest utrzymać się w czuwaniu i na baczność ,,czy ja teraz tego nie robię" bo my to robimy z automatu chroniąc siebie samych. A trener wam na to nie pozwoli.

Magdalena Czaja: I tego na przykład uczymy się bardzo dużo na kursie trenerskim.

Ewa Turek: To co wielokrotnie tutaj pokazujemy czy mówimy jako przykład. Siedząc w słoiku nie widzimy etykiety. Ostatnio słyszałam ,,siedząc w obrazie nie widzimy ram". No więc to jest taki symbol, że samemu bardzo trudno czasami pomóc. Ta druga osoba mając narzędzia i wiedzę potrafi nacisnąć odpowiednie miejsca, które spowodują, że przejdzie przejdzie się tą granicę pracy nad sobą.

Magdalena Czaja: My też polecamy wam nasze podkasty tam zwłaszcza gdzie mówimy o pracy cieniem. O przekonaniach, cały Radykalne Wybaczanie praktycznie mówi o tym, że bardzo ważne jest czucie uczuć, to jest drugi krok w ogóle w Radykalnym Wybaczaniu. Colin twierdził, że czasami jest tak, że wyrażenie uczuć i nazwanie ich to jest 90 proc. sukcesu, że tak powiem. Mnie zafascynowały, oglądałam jakiś dokument i tam było pokazane coś takiego że w momencie kiedy my coś czujemy, zapalają się poszczególne obszary mózgu i okazało się, że jeśli nazwiesz to co czujesz na głos powiesz ,,teraz czuję wściekłość" to naukowcy zauważyli, że ten obszar mózgu się wygasza. Dlatego tak ważne jest bycie w kontakcie ze swoimi emocjami. Pozwolenie sobie na bycie człowiekiem i problem ludzi, których być może znacie w rozwoju zwłaszcza ludzi, którzy prowadzą innych jest taki, że oni sami uważają, że nie mogą być ludźmi bo jeśli są guru to już nie mają prawa do swojego bycia człowiekiem. Tak nie jest, szukajcie dla siebie przewodników, którzy też są ludźmi.

Ewa Turek: To co też tutaj was uczymy to te hasła, projekcja czyli lustro. Każdy drugi człowiek, który nas denerwuje jest naszym lustrem. Znów tą lampę na siebie. Co to spowodowało u mnie, we mnie. Co mi to przypomniało jakie emocje. Słuchajcie jesteśmy kopalnią historii, możliwości, przykładów. Bardzo ważne jest żeby znaleźć również taki sposób pracy z ciałem, który pozwoli uwolnić te emocje.

Rozbroić.

Magdalena Czaja: Tak.

Ewa Turek: Może być praca z ciałem terapeutyczna ale również taka, która nas uruchamia. Taniec jest świetnym sposobem. Wszelkiego rodzaju masaże, coś co powoduje ,że to ciało zaczyna być miękkie, pracować.

Magdalena Czaja: Ewa idę na masaż.

Ewa Turek: Poprzez ciało mamy szansę dotrzeć do emocji. Czyli pamiętajcie to co wam powtarzamy. Emocja nie objawia się jako chmurka nad naszą głową tylko zawsze objawia się poprzez miejsce w naszym ciele.

Magdalena Czaja: I jeszcze warto dodać na koniec, że wszystkie narzędzia Radykalnego Wybaczania i te dostępne dla was jak arkusz, jak cztery kroki, i te trenerskie jak 7 kroków, 13 kroków. One wszystkie są o odwoływaniu się do tego co się czuje i dawaniu sobie prawa. Jest nawet takie zdanie, że mam prawo do swoich uczuć. W arkuszu jest takie sformułowanie i w innych narzędziach ,,czuję to co czuję i mam do tego prawo". Dawajcie sobie prawo do bycia sobą. Oczywiście nie chodzi o to teraz żebyście nagle zaczęli się złości i wybuchać. Zupełnie o coś innego nam chodzi. Odkryjcie jakie macie uczucia, emocje.

Magdalena Czaja: I wtedy możecie z nimi zacząć pracować i wtedy się scalacie. To wasza duchowa część i ludzka, człowiecza część. Wtedy się ze sobą łączą.

Ewa Turek: Funkcjonujemy na dwóch poziomach, ludzkim i duchowym. I teraz o ile na poziomie ludzkim uczymy się umieć funkcjonować w społeczeństwie na poziomie duchowym, uczymy się być niezależnym więc to jest praca niekończąca się tu w tym życiu.

Magdalena Czaja: Tak.

Ewa Turek: Czyli bądźmy dla siebie dobrzy. Bądźmy ludźmi pozwólmy innym być ludźmi i odkryjemy piękno w połączeniu tego co duchowe ludzkie.

Ewa Turek: Dzisiaj dziękujemy i zapraszamy na kolejne odcinki do usłyszenia.

Magdalena Czaja
Autor Magdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia. Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:

Posłuchaj również

Koszyk