Rozmowa Magdaleny Czai z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 40, listopad 2021. Kolejny z cyklu o stylach przywiązania.
Styl bezpieczny dotyczy około połowy populacji i bywa nazywany balsamem: takie osoby są stałe w uczuciach, nie unikają bliskości, nie robią z relacji dramatu. Ten odcinek pokazuje, po czym je poznać – bardzo konkretnie, po zachowaniach, nie po pierwszym wrażeniu. I odpowiada na pytanie, o którym rzadko się mówi: jakie są słabe punkty bezpiecznego, bo niezniszczalny nie jest.
Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.
Najważniejsze z rozmowy
- Bezpiecznych jest około 50% – ale badania były amerykańskie i Magdalena wątpi, czy liczba przekłada się na Polskę.
- Styl kształtuje reaktywny rodzic: taki, który widzi potrzebę dziecka i na nią odpowiada.
- Bezpiecznego poznaje się po czynach, nie po pierwszym wrażeniu: dotrzymuje słowa, planuje, wyjaśnia zamiast chować głowę w piasek.
- Pierwsze wrażenie bywa mylące, bo na początku relacji wszyscy się starają. Magdalena nazywa to okresem promocji.
- Największa pułapka bezpiecznego: zbyt długie tolerowanie złego traktowania w nadziei, że druga osoba się zmieni.
- W kontekście metody bezpieczni mają skłonność do nadmiernego wybaczania – zamiatania pod dywan zamiast kontaktu z własną złością.
Pojęcia z tego odcinka
| Pojęcie | Co znaczy w tej rozmowie |
|---|---|
| Styl bezpieczny | Dąży do bliskości, nie boi się odrzucenia. Około połowy populacji. |
| Reaktywny rodzic | Opiekun, który widzi potrzebę dziecka i na nią odpowiada. Podstawa stylu bezpiecznego. |
| Okres promocji | Początek relacji, gdy obie strony pokazują się od najlepszej strony. Stąd rada, by nie wskakiwać w szybkie relacje. |
| System dezaktywacyjny | Mechanizm unikowego: gdy robi się blisko, uruchamiają się zastrzeżenia do partnera. U bezpiecznego się nie włącza. |
| Nadmierne wybaczanie | Pułapka bezpiecznego: wybaczyć, żeby utrzymać relację, bez kontaktu z własnymi emocjami. |
| NVC | Porozumienie bez przemocy – styl komunikacji polecany w odcinku. |
Skąd bierze się styl bezpieczny?
Z obecności. Ewa mówi o wrażliwych i reaktywnych rodzicach, którzy po prostu byli. Reaktywny rodzic to taki, który widzi potrzebę – dziecko płacze, jest głodne, chce przytulenia – i na nią odpowiada. Dzięki temu dziecko uczy się, że można na innych polegać.
Ale nie tylko rodzice. Prowadzące wymieniają też:
- naturę samego dziecka – Magdalena przychyla się do poglądu, że nie rodzimy się białą kartą, i opowiada o swoim synu, o którym położna po godzinie powiedziała „śliczny, ale awanturny”;
- relację między rodzicami – czy jest w miarę spokojna, czy pełna kłótni;
- środowisko – szkołę, nauczycieli, otoczenie;
- późniejsze doświadczenia romantyczne – czy trafiłeś na bezpiecznego, czy na unikowego.
Z tego bierze się ważny wniosek: jeśli nie jesteś stylem bezpiecznym, nie rzucaj kamieniami w rodziców. Składników jest więcej.
Magdalena zgłasza też wątpliwość co do statystyki: badania były amerykańskie, a biorąc pod uwagę polską historię, wojny i skalę problemu alkoholowego, podejrzewa, że u nas wygląda to gorzej.
Ewa i Magdalena wchodzą tu też w perspektywę duchową, którą warto czytać jako ich sposób patrzenia, nie jako twierdzenie: że dusze umawiają się na siebie nawzajem – dziecko zaprasza do współpracy dusze swoich rodziców. Ewa mówi, że na sesjach to często zmienia klientom perspektywę na poczucie krzywdy.
Po czym poznać osobę o stylu bezpiecznym?
To najbardziej praktyczna część odcinka, bo wszystko jest opisane przez zachowania.
- Dotrzymuje słowa. Mówi, że zadzwoni – dzwoni. Nie łamie obietnic.
- Planuje z Tobą. Żegnając się, mówi, kiedy się widzicie. Nie zostawia Cię w zawieszeniu.
- Wyjaśnia. Gdy coś się dzieje, nie chowa głowy w piasek.
- Bierze Cię pod uwagę. Uwzględnia Twoje preferencje, omawia plany, zostawia decyzje.
- Ma elastyczne poglądy na relacje. Nie ma listy warunków w rodzaju „tylko blondynka” ani „tylko 190 cm”. Akceptuje niedoskonałości.
- Nie generalizuje. Nie mówi „wszystkie kobiety”, „wszyscy mężczyźni”, „kobieta powinna…”.
- Pyta zamiast domyślać się. „Miałaś zadzwonić, nie zadzwoniłaś, stało się coś?” – to zdanie bezpiecznego. Unikowy oskarży, lękowy strzeli focha.
- Nie bierze wszystkiego do siebie.
- Potrafi dojść do kompromisu, także w kłótni, bo kłótnie się zdarzają.
- Mówi o uczuciach – swoich, komunikatem „ja się tak czuję”, a nie „bo ty”.
- Nie boi się zaangażowania ani przedstawienia Cię rodzinie i przyjaciołom.
Ta ostatnia cecha ma swoje lustrzane odbicie: unikowy bardzo długo nie wprowadza Cię do swojego świata, bo dla niego oznaczałoby to zobowiązanie.
Bezpieczny po prostu pyta. Unikowy cię oskarży, a lękowy strzeli focha, bo będzie chciał ukarać.
— Magdalena Czaja
Jak nie pomylić bezpiecznego z unikowym na starcie?
To rozróżnienie jest subtelne i bardzo praktyczne. Obaj potrafią szybko okazać zainteresowanie – ale źródło jest inne.
Bezpieczny mówi o uczuciach spokojnie, przemyślanie, wprost: podobasz mi się, dobrze mi z tobą.
Unikowy zdobywa. Kosze kwiatów, sto róż, wielkie gesty, bardzo szybkie deklaracje. Magdalena mówi, że to jest porażająco uwodzące – a koleżanki dopowiadają „on cię musi kochać”.
Stąd rada, która pada w odcinku: nie wskakiwać w szybkie relacje. Na początku, w okresie promocji, wszyscy się starają. Dajcie sobie czas, żeby zobaczyć drugą osobę w różnych sytuacjach.
Ewa dodaje mini-test na rozpoznawanie bezpiecznego, który kończy się zaskoczeniem: to nie jest osoba najbardziej lubiana, najbardziej charyzmatyczna ani najbardziej opanowana. Bezpieczny może być spokojny albo bardzo odważny – pierwsze wrażenie tu nie pomaga.
Ostrzeżenie dla lękowych: spokój to nie brak miłości
Ten fragment kierowany jest wprost do osób o stylu lękowym i jest jednym z najważniejszych w całym cyklu.
Jeśli byłeś w związkach z unikowymi, Twój mózg przyzwyczaił się do wielkich emocji i dramatów – i to zaczyna oznaczać miłość. Wejście w relację z osobą bezpieczną przypomina wtedy wypłynięcie z burzliwych wód na spokojną taflę jeziora: nagle nie ma adrenaliny i robi się „za spokojnie”.
I tu pojawia się ryzyko, że zrezygnujesz z dobrej relacji, bo nie czujesz w niej tego, co znasz.
Relacja powinna być spokojna. To nie ma być rzucanie po łodzi jak workiem ziemniaków, bo to są toksyczne relacje.
— Magdalena Czaja
Magdalena wymienia, czym jest dobra relacja: spokój, zaufanie, możliwość polegania na drugiej osobie i możliwość powiedzenia o swoich potrzebach bez usłyszenia, że za dużo wymagasz.
Jakie są słabe punkty bezpiecznego?
Bezpieczny nie jest niezniszczalny i ta część odcinka jest najmocniejsza.
Zbyt długo toleruje złe zachowanie. Magdalena mówi, że zna wiele takich osób. Podaje przykład mężczyzny, który przez kilkanaście lat pozostawał w relacji, w której partnerka stosowała przemoc – fizyczną, słowną i psychiczną – bo wciąż miał nadzieję, że się zmieni.
Ma trudność z odejściem. Przywiązuje się i daje drugą szansę, piątą, dziesiątą, żyjąc w oczekiwaniu na zmianę.
Nadmiernie wybacza. I to jest wprost o metodzie: bezpieczni potrafią wybaczyć po to, żeby utrzymać relację, zamiatając rzeczy pod dywan i nie kontaktując się z własnymi emocjami, zwłaszcza ze złością.
Poświęca się. Prowadzące mówią o tym krótko i stanowczo: poświęcanie się nie ma sensu.
Stąd wniosek Ewy: kluczową umiejętnością jest stawianie granic i dbanie o siebie. Magdalena dodaje wątek osób wyrastających z domów z problemem alkoholowym – one często nie tylko pozwalają przekraczać swoje granice, ale nawet nie wiedzą, gdzie te granice mają.
Ewa proponuje konkretną pracę domową: pytać siebie regularnie – czego chcę, co sprawia mi przyjemność, na co się zgadzam, a na co nie.
Jak pomaga tu Radykalne Wybaczanie?
Jeśli jesteś stylem bezpiecznym, prawdopodobnie masz mniej tematów z dzieciństwa do przerobienia – zostałeś dobrze wyposażony. Ale bieżące życie i tak przynosi sytuacje, a jeśli jesteś w relacji z osobą lękową albo unikową, masz do przepracowania samą tę relację.
Magdalena wymienia, co się przydaje: arkusz, wirówka i cztery kroki do radzenia sobie z codziennymi sprawami.
Dlaczego ten odcinek jest ważny dla lękowych i unikowych?
Bo, jak mówi Magdalena, style zmieniają się pod wpływem partnera. Jeśli nauczysz się rozpoznawać, czy osoba, którą poznajesz, jest stylem bezpiecznym, łatwiej podejmiesz świadomą decyzję, czy chcesz budować tę relację.
Bezpieczni są przy tym najmniej widowiskowi – najmniej w nich wybuchów i dramatów – a prowadzące nazywają ich kamieniem węgielnym dla pozostałych stylów.
Każdy może stać się bezpieczny albo bardziej bezpieczny.
— Ewa Turek
Posłuchaj powiązanych odcinków
- RW 36: Jak style przywiązania determinują twoje relacje — pierwszy odcinek cyklu, podstawy i geneza pojęcia.
- RW 38: Style przywiązania — styl lękowy — dla tych, dla których spokój bywa nudą.
- RW 39: Style przywiązania — styl unikowy — mechanizm dystansowania i wielkich gestów na starcie.
- RW 41: Jak sobie radzić w relacji lękowo-unikowej — kombinacja, przed którą ostrzega ten odcinek.
- RW 33: Gdy bliska osoba jest toksyczna. Co robić? — rozwinięcie wątku granic i zbyt długiego tolerowania.
Pogłęb temat
- Style przywiązania — materiał Instytutu do pracy z własnym stylem.
- Arkusz Radykalnego Wybaczania — bezpłatny; przydaje się także bezpiecznym.
- E-book „4 kroki Radykalnego Wybaczania” — narzędzie na codzienne sytuacje, polecane w tym odcinku.
- Katalog trenerów — zwłaszcza jeśli rozpoznajesz u siebie nadmierne tolerowanie.
Najczęstsze pytania
Czym charakteryzuje się bezpieczny styl przywiązania?
Stałością i przewidywalnością: dotrzymywaniem słowa, planowaniem, wyjaśnianiem zamiast unikania, pytaniem zamiast domyślania się, mówieniem o uczuciach i brakiem lęku przed zaangażowaniem.
Ilu jest bezpiecznych?
Około 50% populacji według badań amerykańskich przywoływanych w odcinku. Magdalena zaznacza, że dla Polski liczba może być mniej korzystna.
Jak odróżnić bezpiecznego od unikowego na początku znajomości?
Po sposobie, nie po intensywności. Bezpieczny mówi o uczuciach spokojnie i wprost. Unikowy zdobywa wielkimi gestami, które robią ogromne wrażenie. Dlatego w odcinku pada rada, żeby dać sobie czas – na początku wszyscy się starają.
Jestem w spokojnym związku i czuję, że jest nudno. Co to znaczy?
Może znaczyć, że Twój mózg przywykł do huśtawki z wcześniejszych relacji i odbiera silne wahania jako miłość. Odcinek wprost ostrzega, żeby nie porzucać z tego powodu dobrej relacji, tylko popracować nad sobą.
Czy osoba o stylu bezpiecznym może mieć problem w związku?
Tak. Największym jest zbyt długie tolerowanie złego traktowania w nadziei, że druga osoba się zmieni, oraz nadmierne wybaczanie bez kontaktu z własną złością.
Czy mogę stać się osobą o stylu bezpiecznym?
Tak. W odcinku pada to wprost: każdy może stać się bezpieczny albo bardziej bezpieczny. Styl zmienia się pod wpływem pracy nad sobą i pod wpływem relacji.
W moim związku jest przemoc. Czy ten odcinek mi wystarczy?
Nie. Odcinek opisuje sytuację wieloletniego tolerowania przemocy jako pułapkę, a nie jako coś, z czym należy sobie radzić samodzielnie. Materiały Instytutu nie zastępują pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli doświadczasz przemocy, pierwszym krokiem jest kontakt ze specjalistą lub instytucją pomocową – w Polsce działa całodobowe, bezpłatne Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”: 800 120 002.
Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)
Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością, bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.
Magdalena Czaja: Dzień dobry wszystkim.
Ewa Turek: Witamy ponownie.
Magdalena Czaja: I kontynuujemy naszą sagę stylów przywiązania.
Ewa Turek: Pięknie powiedziałeś. Saga stylów.
Magdalena Czaja: Dzisiaj styl bezpieczny.
Ewa Turek: To taki kochany styl.
Magdalena Czaja: Tak, przedmiot pożądania. Każdy by chciał być bezpiecznym. Uwaga, to też nie jest prawda, bo jeśli mamy jakieś swoje rzeczy nie przerobione, to tak naprawdę styl bezpieczny może nie być dla nas pociągający.
Ewa Turek: Tak. Przypomnijmy jeszcze, że osób o stylu bezpiecznym w populacji jest około 50 proc.
Magdalena Czaja: Całkiem sporo. To były badania amerykańskie. Jestem bardzo ciekawa czy to jest prawda dla Polski. Mam na myśli to, co przeszliśmy historycznie, wojny, a potem kobiety, które zostały bez mężczyzn. Myślę, że u nas to wygląda jednak gorzej.
Ewa Turek: Dużo niepokoju, dużo lęku o przetrwanie, o bezpieczeństwo, może być inaczej.
Magdalena Czaja: Plus alkohol, który w naszym kraju jest potężnym problemem. Ja sobie to dopiero uświadomiłam pracując z innymi. Myślę, że u nas to tak kolorowo nie wygląda. Jeśli macie dzieci, zwłaszcza małe, to pamiętajcie, że macie ogromny wpływ na to, jaki będą mieć styl w przyszłości. Dlaczego?
Ewa Turek: Jak powstaje człowiek o stylu bezpiecznym? Tutaj można podziękować właśnie tym wrażliwym i reaktywnym rodzicom, którzy po prostu byli.
Magdalena Czaja: Co to znaczy reaktywny rodzic?
Ewa Turek: To są sytuacje, w których dziecko kiedy czegoś potrzebuje, płacze, jest głodne, pragnie uwagi i przytulenia, to ten rodzic się pojawia.
Magdalena Czaja: Tak, ten rodzic widzi Twoją potrzebę, reaguje na nią i dzięki temu też dziecko się uczy, że może na innych polegać.
Ewa Turek: Oczywiście tutaj pewien wpływ ma też sama natura dziecka, bo są różne dzieci. Jeżeli jest to dziecko o łagodnej naturze, to obie strony korzystają. Rodzice mają więcej spokoju, a dziecko jakby naturalnie się rozwija w bezpiecznym środowisku.
Magdalena Czaja: Ja w ogóle przychylam się do tej teorii, która mówi, że my się rodzimy jacyś. To znaczy, że to nie jest tak, że dziecko jest jak biała kartka. Tutaj przypomina mi się, jak urodził się mój syn. Szkoda, że wam nie mogę pokazać zdjęcia z jego pierwszego dnia urodzenia, ale był ewidentnie wkurzony na to, że musiał się tu pojawić. Pamiętam, jak wzięli go w szpitalu do mierzenia, i tak dalej i tak dalej i pani położna mi go przyniosła, mówi do mnie tak – śliczny. Bo Maks miał takie czarne włosy wchodzące do oczu. Śliczny, ale awanturny. A ja sobie pomyślałam wtedy, co ty wiesz? Widzisz go godzinę i już masz jakąś opinię? Dzisiaj stwierdzam, że one po prostu widzą charakter dziecka w pierwszej godzinie i mnie się trafił bardzo żywiołowy człowieczek, który był średnio zadowolony z tego przyjścia tutaj, ewidentnie. On już miał charakterek, jak się urodził.
Ewa Turek: Czyli połączenie sytuacji rodziców i ich stylów oraz predyspozycji dziecka, może być łagodniejsze, bądź bardziej wybuchowe.
Magdalena Czaja: Ewa, jeżeli my tutaj obracamy się w takim świecie, gdzie mówimy, że zakładamy, że nie jesteśmy tylko ciałem i że otwieramy się na taką możliwość, że może tak to jest, że dusze się umawiają na rodziców, na dzieci itd. No to ewidentnie moja dusza ustaliła z duszą Maksa, że on będzie po prostu dzieckiem, nie pluszowym misiem, ale takim, które będzie wymagało z mojej strony więcej.
Ewa Turek: Ja często na sesjach opowiadam swoim klientkom, że to dusza dziecka zaprasza do współpracy dusze swoich rodziców. Te odważne dusze, które zechcą być takim rodzicem, taką mamą, takim ojcem. I bardzo często to zmienia perspektywę na winę, poczucie krzywdy. Pytanie dlaczego oni tacy byli, to zupełnie zmienia perspektywę.
Magdalena Czaja: Można się pobawić tą myślą, a co jeśli tak jest, że my się naprawdę dobieramy, bo chcemy doświadczyć, dostarczyć pewnych doświadczeń. To dużo zmienia. Z poczuciem bycia złym rodzicem, a już złą matką, to zmaga się moim zdaniem 90 procent Polek, bo jak proszę na kursie o podniesienie ręki, kiedy jakaś uczestniczka dzieli się tym, że cierpi z powodu poczucia, że jest złą matką i proszę o podniesienie rąk, praktycznie podnoszą wszystkie kobiety ręce, które mają dzieci.
Ewa Turek: No tak. Mamy nad czym pracować cały czas.
Magdalena Czaja: Ale po to przychodzimy na tę ziemię.
Ewa Turek: No dobrze, co jeszcze tworzy tego bezpiecznego człowieka? To, jakie jest małżeństwo rodziców, czyli jakie między sobą mają relacje, czy jest to w miarę spokojna relacja, czy niestety dysfunkcyjna, kłótnie, pretensje itd. To jest środowisko, w którym dorasta, szkoła, nauczyciele, żłobek, czyli społeczeństwo, w którym jest osadzony ten młody człowiek, ale też pewne predyspozycje biologiczne.
Magdalena Czaja: Tak. I najlepszym dowodem na to są historie, które pewnie znacie, słyszeliście, że jest dwójka dzieci, bliźniąt, wychowywane równolegle, przez tych samych rodziców, w tym samym środowisku, a jedno wyrasta na takiego człowieka, a drugie na zupełnie innego. Dlaczego? Dlatego, że po pierwsze, mają inną wrażliwość, inaczej interpretują, co się dzieje, a my dużo mówimy tutaj o interpretacji rzeczywistości. Plus, być może faktycznie tak jest, że po prostu już się z pewnymi rzeczami, predyspozycjami rodzimy.
Ewa Turek: Jest taka historia, którą słyszałam wiele lat temu. Dziennikarz zapytał dwójkę bliźniaków, dorosłych już osób. Jeden wylądował w więzieniu, a drugi odniósł sukces w biznesie. Zadaje im to samo pytanie – dlaczego? Ten, który siedzi w więzieniu mówi – bo to wszystko przez ojca. Ale drugi odpowiedział to samo.
Magdalena Czaja: Ale ładna historia. Właśnie. Piękną nam tutaj Ewa dałaś historię, dającą do myślenia, czyli innymi słowy, zawsze można świat oskarżyć o coś, albo zobaczyć, że świat nam dał pewne zasoby. Super.
Ewa Turek: No i kończąc to tworzenie człowieka o stylu bezpiecznym, znaczenie ma to, jakie już jako dorosła osoba, ma doświadczenie romantyczne, lub poprzednie związki.
Magdalena Czaja: Czyli, innymi słowy, te miłości w szkołach, wczesne doświadczenia.
Ewa Turek: Czy trafił na unikowego, lękowego, czy bezpiecznego?
Magdalena Czaja: To wszystko ma znaczenie, więc jeśli nie jesteście stylem bezpiecznym, to też nie rzucajcie kamieniami w rodziców swoich. Tylko pamiętajcie, że macie swoją wrażliwość. Spotykaliście różne osoby po drodze. Generalnie, jesteśmy daleko od tego, żeby kogokolwiek oskarżać. No i teraz konkretnie. Po czym poznać, że ktoś jest stylem bezpiecznym. Czym się ten styl charakteryzuje? To jest bardzo ciekawe i bardzo budujące. Taką pierwszą rzeczą to możemy powiedzieć, że jest to osoba, na której można polegać. Ona ma wiarę, że można polegać na innych i ona daje to samo np. Po czym poznać randkując z taką osobą? Jak mówi, że zadzwoni, to dzwoni. Uprzedza cię, że ma jakieś plany z tobą.
Ewa Turek: Ja ci zawsze wysyłam wiadomość, że się spóźnię, albo o której godzinie przyjadę.
Magdalena Czaja: Tak. Ewa, uznajemy to, że jesteś stylem bezpiecznym. Dalej planowanie. Żegnam się z Tobą, ale mówię, słuchaj, to widzimy się w przyszły piątek. Bo unikowy po prostu cię zostawi w próżni i ty będąc zakochana, będziesz miała poczucie, że była super randka, ale nie rozumiesz, dlaczego ta osoba nie odzywa się. Nie dała Ci znać co dalej? Zostawia Cię w takim zawieszeniu. Bezpieczni nie łamią obietnic. Jak coś obiecają, to po prostu się stawiają.
Ewa Turek: Czyli nie po słowach, a po czynach go poznać.
Magdalena Czaja: Dokładnie tak. A jeśli się coś dzieje, to bezpieczny po prostu wyjaśnia. Nie chowa głowy w piasek. Co jeszcze? To jest też bardzo fajna cecha bezpiecznego, bo bezpieczny będzie brał cię pod uwagę w swoich planach. Będzie z Tobą planował, będzie brał pod uwagę twoje preferencje, omówi plany, może nawet tobie zostawi decyzję. Generalnie buduje z tobą relacje, jasną komunikację, relację partnerską. Wszyscy mówimy, że chcemy relacje partnerskie, a tak naprawdę okazuje się, że w Polsce, widzę to na sesjach, jesteśmy totalnie zanurzeni w patriarchacie. My kobiety chcemy, żeby były związki partnerskie, ale de facto, bardzo trudno nam się odciąć od patriarchatu w dalszym ciągu. Co jeszcze? Bezpieczny też ma bardzo elastyczne poglądy na relacje, czyli np. to nie jest osoba, która powie – ja mogę być tylko z blondynką o niebieskich oczach, albo ja mogę mieć tylko faceta który ma 1,9 m wzrostu. Bezpieczni to są ludzie bardzo akceptujący niedoskonałości drugiej osoby.
Ewa Turek: Czyli wysoki poziom tolerancji.
U bezpiecznych nie włącza się ten system dezaktywacyjny np. o spodobałaś mi się, ale jak się robi za blisko, to nagle zaczynam myśleć, że masz za rzadkie włosy. Ewa nie ma za rzadkich włosów, chciałam powiedzieć.
Ewa Turek: Patrzyłaś na mnie (śmiech)
Magdalena Czaja: Co jeszcze? Bezpiecznemu nie zdarza się używać takich ogólnikowych twierdzeń np. wszystkie kobiety, wszyscy mężczyźni. Nie używa generalizatorów, typu: kobieta powinna siedzieć w kuchni, albo mężczyzna powinien zarabiać na dom, a po ślubie to wszystko się zmienia itd. Tego bezpieczny nie robi.
Ewa Turek: Jak komunikuje sytuację, czy problemy w związku osoba o stylu bezpiecznym? Po prostu rozmawia, pyta np. dokąd zmierza ten nasz związek? Nie boi się zadać pytania, po którym może się dowiedzieć czegoś mniej sympatycznego. Ale przynajmniej wie, na czym stoi. Bezpieczny nie bierze wszystkiego tak do siebie. A lękowy, które mu się wydaje, że to wszystko przez niego, to nawet boi się zapytać, żeby znowu nie usłyszeć, że to jego wina. Osoba o stylu bezpiecznym nie domyśla się, tylko właśnie pytana.
Magdalena Czaja: O to cudowne. Boże ile my historii przeżywamy w głowach, domyślając się, co ta druga osoba pomyślała, co zrobiła? My żyjemy w iluś światach równolegle. A bezpieczny po prostu pyta – słuchaj, miałaś zadzwonić, nie zadzwoniłaś, czy coś się stało? – Unikowy nie zapyta. Unikowy cię oskarży, a lękowy strzeli focha, bo będzie chciał ukarać.
Ewa Turek: Osoba o stylu bezpiecznym potrafi dojść do kompromisu nawet podczas kłótni, bo kłótnie się zdarzają. I znów kłania się otwarta komunikacja. To taki styl komunikowania, w którym się mówi o sobie – ja się tak czuję, ja to przeżywam, ja tak uważam, to spowodowało we mnie takie emocje. Zupełnie inaczej człowiek reaguje, gdy słyszy taki komunikat – ja się poczułam źle.
Magdalena Czaja: Tak, zawsze macie prawo mówić o swoich uczuciach. Natomiast jak zaczynacie mówić komunikatem – bo ty, to wchodzicie na niebezpieczne grunty, jak oskarżanie i wymyślanie. To nie buduje zdrowej komunikacji.
Ewa Turek: I tu się kłania w ogóle styl komunikacji NVC, czyli porozumienia bez przemocy. Polecamy zawsze i wszystkim, żeby też to zgłębili. Osoba taka nie boi się zaangażowania ani pewnej współzależności w związku, bo wejście w związek, to jest pewne zobowiązanie. Tak, to są pewne ustalenia, reguły, zasady, które są w takim związku, ale bezpieczny nie martwi się. Jak coś się dzieje, albo czegoś nie rozumie, to po prostu pyta. Ale też nie boi się partnera czy partnerki, że to w jakiś sposób może go wplątać w coś. Tylko z taką otwartą przyłbicą wchodzi w ten związek.
Magdalena Czaja: Bezpieczny nie boi się, że ktoś czyha na jego majątek, na pieniądze. I wiecie co? Ja długo nie zrozumiałam, o co tutaj chodzi, ale potem zdarzyło mi się spotkać paru panów, którzy mówili, że kobiety to tylko lecą na pieniądze, czyhają na majątek. Ci panowie byli unikowi, bo takie mieli doświadczenia. Mieli takie doświadczenia, bo mają takie przekonania. A jak wiemy, przekonania się manifestują, więc oni po prostu przyciągali kobiety, których celem było pokazać im – zobacz, jakie masz niekorzystne przekonanie o kobietach.
Ewa Turek: Osoba o stylu bezpiecznym nie traktuje w ogóle związku jako ciężką pracę.
Magdalena Czaja: Tak. I tutaj tak mnie korci, żeby zadać pytanie, kto z was uważa, że związek, małżeństwo to jest ciężka praca, albo posiadanie dzieci, jest takie ciężkie. Ja mam wrażenie, że wiele z nas ma taki przekaz z domu. Typowe jest to, że Polacy bardzo narzekają na swoje związki. Zwróciliście na to uwagę? Mnie to zawsze szokuje, że nawet udane związki jak siedzą w jakiejś grupie, to narzekają na siebie. Jakie dajemy kartki nowożeńcom? Kula u nogi u pana młodego, kajdanki.
Ewa Turek: Na torcie często są figurki – złapany!
Magdalena Czaja: Tak, albo na przykład toasty. Stereotyp jest taki, że to mężczyzna dał się złapać w sidła i jak koledzy wznoszą toast, to za jego wolność. No to chłopie, fajnie to już było. I tak dalej i tak dalej. Mamy mnóstwo stereotypów.
Ewa Turek: To są stereotypy. Ten patriarchat, tak jak też powiedziałeś, bardzo to podbija. Osoba o stylu bezpiecznym nie boi się pokazać cię rodzinie. Czyli wcześniej niż później.
Magdalena Czaja: Jak ktoś nie ma obaw, że to oznacza, że już do grobowej deski, to po prostu przedstawia cię przyjaciołom, rodzinie. I tutaj też w unikowym nie wspomniałyśmy, że jedną z cech charakterystycznych jest to, że unikowy bardzo długo nie wprowadza cię do swojego świata. Ty już mu przedstawiłaś wszystkich; rodzinę, przyjaciół, współpracowników, a osoba unikowa będzie chronić swój świat, ponieważ dla niej wprowadzenie cię tam będzie oznaczało już jakieś zobowiązanie.
Ewa Turek: No a bezpieczny też bez trudu wyraża swoje uczucia względem ciebie. Czyli zazwyczaj wcześniej mówi, że zależy mi na to, że fajnie jest z Tobą, że coś czuję i jak już są razem, to często mówi kocham cię.
Magdalena Czaja: Tak, bezpieczny nie boi się, że mówienie o uczuciach może mu zrobić coś złego. To jest ta cudowna część. Jeżeli ktoś ma język miłości – słowa, to taki bezpieczny będzie balsamem na serce, bo wreszcie usłyszysz, jaka jesteś piękna, mądra, kochana. I w ogóle te wszystkie fajne rzeczy.
Ewa Turek: To nie musi być ten kowboj, który przyjeżdża i mówi, że jesteś kobietą jego życia, a później odjeżdża w siną dal.
Magdalena Czaja: Dobry wątek poruszasz dlatego, że trzeba odróżnić gwałtowność i szybkość z jaką unikowy okazuje emocje na początku, żeby cię złapać. Natomiast bezpieczny też potrafi bardzo szybko powiedzieć o swoich uczuciach, natomiast to jest w inny sposób podane, to jest dużo spokojniejsze po prostu, to jest takie przemyślane i z serca. A unikowy przejdzie Syberię, jak zagnie na ciebie parol i stwierdzi, że to ty masz być tą, która teraz właśnie będzie z nim, to unikowy zrobi wszystko. To jest porażająco uwodzące. Boże, ten facet mi przysyła kwiaty do pracy.
Ewa Turek: Kobiety wychowane na tych baśniach, że on przyjechał na białym koniu, a później żyli długo i szczęśliwie. I tu się kończy bajka.
Magdalena Czaja: Tak, dokładnie. Zaczyna się rzeczywistość, która skrzeczy. Natomiast właśnie unikowy zna doskonale te wszystkie triki, które mają cię złapać. I Ty sobie myślisz – o rany, kupuje mi kosze kwiatów – a koleżanki mówią – ale on Cię musi kochać.
Ewa Turek: Zwracamy uwagę na to, że może się to wydawać tym samym, czyli zdobywanie drugiej osoby. Natomiast to źródło jest inne. Bezpieczny mówi uczciwie i szczerze. Podobasz mi się, dobrze mi z tobą. Jesteś piękna, czy jesteś fantastyczny. I to jest, tak jak mówisz, spokojne. Natomiast unikowy kupi Ci kosz kwiatów, sto róż i cię zdobywa.
Magdalena Czaja: Tutaj trzeba być uważnym, żeby nie pomylić tych dwóch stylów. I też bardzo ważna rzecz, to jest właśnie do lękowych szczególnie kierowane. Mianowicie, lękowi są uzależnieni od wielkich emocji, od wielkich dramatów. Bo jeśli byli w związku z unikowymi, to do tego jest przyzwyczajony ich mózg. I to dla nich oznacza, że miłość to są wielkie skoki, dramaty, ale potem kosze kwiatów. Jeżeli lękowy przyzwyczai się do tego, to trudno mu będzie poczuć, czy jest zakochany i co czuje, jeśli wejdzie w relację z bezpiecznym bo będzie dużo spokoju. To jest tak, jakbyś z takich burzliwych wód wypłynęła na łagodną taflę jeziora i nagle nie ma tej adrenaliny, nagle nie ma tych skoków, nagle jest po prostu za spokojnie. I tutaj uwaga, żeby wtedy nie zrezygnować z fajnej relacji. Trzeba nad sobą pracować żeby umieć zobaczyć w tym spokoju, to co jest piękne w relacji. Bp, kochani, relacja powinna być spokojna, to nie ma być rzucanie po łodzi jak workiem ziemniaków, bo to są toksyczne relacje. Jeżeli w relacji jest spokój, zaufanie, możliwość polegania na drugiej osobie, możliwość wypowiedzenia swoich potrzeb wiedząc, że ta druga strona to przyjmie, usłyszy, a nie oceni cię, że za dużo wymagasz itd. Na tym polega dobra relacja.
Ewa Turek: I teraz mini test dla was, moi drodzy. Jak rozpoznać właśnie osobę bezpieczną? To pytanie do Was. Czy to jest osoba, która jest najbardziej lubiana w środowisku? Czy to jest osoba, którą rozpoznajemy po uroku osobistym? Czy to są te najbardziej opanowane osoby, pewne siebie? Otóż nie, bo każdy z nas jest inny i na pierwszy rzut oka może być to osoba spokojna, ale może być to również osoba bardzo odważna. Jesteśmy najróżniejsi i to pierwsze wrażenie może być mylące.
Magdalena Czaja: Może być mylące. Dlatego w ogóle wskakiwanie w ,,instant relationships" czyli szybkie relacje jest ryzykowne. Ponieważ na początku, w okresie promocji, to wszyscy staramy się być super.
Ewa Turek: Okres promocji. Masz takie perełki językowe, że ja je zapisywać będę.
Magdalena Czaja: Dajcie sobie czas, jeśli jesteście akurat osobami wolnymi. Dajcie sobie czas, dajcie się wykazać tej drugiej stronie, dajcie zobaczyć, obejrzeć samych siebie w tej relacji w różnych konfiguracjach. Pierwsze wrażenia mogą być bardzo, bardzo mylące. Są też takie obszary, które są niebezpieczne dla bezpiecznego.
Ewa Turek: Bo on nie jest niezniszczalny.
Magdalena Czaja: Nie jest niezniszczalny, aczkolwiek właśnie to jest jedna z tych pułapek, to znaczy, bezpieczni potrafią bardzo długo tolerować złe zachowanie. Ja takich ludzi znam mnóstwo. Jest to np. mężczyzna, który jest w relacji, której partnerka używa przemocy fizycznej, słownej, psychicznej, a on to wszystko wytrzymuje. Dlaczego? Dlatego, że ciągle ma nadzieję, że ona się wreszcie zmieni i trwa to naście lat.
Ewa Turek: Czyli taka przesadna tolerancja na złe zachowanie.
Magdalena Czaja: Bezpieczni mają problem z porzuceniem, przywiązują się do drugiej osoby, dają drugą szansę, piątą, dziesiątą, ciągle żyjąc w tym oczekiwaniu na zmianę. Zwłaszcza to dotyczy mężczyzn, to jest ciekawe. Znam bardzo wiele związków, gdzie mężczyźni są bardzo źle traktowani przez kobiety. Oni nie odchodzą, ponieważ im się wydaje, że jak się dziecko urodzi, to ona się zmieni. Jak pójdę do pracy, to się zmieni, jak nie pójdzie, to coś się zmieni, ciągle to oczekiwanie na zmianę.
Ewa Turek: To ciekawe, bo często jest tak, że kobieta, mając nadzieję wejść w związek myśli sobie, ja go zmienię po ślubie.
Magdalena Czaja: Tak, a mężczyzna się modli, żeby się nic nie zmieniło. Mamy zmienne oczekiwania. Rozmawiając o tym w kontekście Radykalnego Wybaczania, to bezpieczni mogą nadmiernie wybaczać. Bezpieczni zbyt dużo unoszą, ale też zamiatają pod dywan, wolą wybaczyć, żeby móc utrzymać relację, ale tak naprawdę nie kontaktują się ze swoimi prawdziwymi emocjami np. ze złością.
Ewa Turek: Takie przyklepanie emocji. Schowanie pod dywan dla dobra związku, dla dobra dzieci, dla dobra teściowej, synowej itd.
Magdalena Czaja: Innymi słowy, też są gotowi poświęcać się. Wiele kobiet się poświęca dla swoich rodzin, dla swoich partnerów, mężczyzn. Powiemy Wam od razu, poświęcanie się nie ma sensu.
Ewa Turek: I dlatego ważne jest budowanie umiejętności stawiania granic. Stawania za sobą, dbania o siebie.
Magdalena Czaja: I teraz wchodzimy w kolejne tematy, one pewnie się pojawią w naszych podkastach. Mianowicie osoby, które wyrosły z domów alkoholowych nie tylko pozwalają innym przekraczać granice, ale też nie wiedzą nawet, gdzie mają swoje granice i często nie rozpoznają granic u innych. I kiedy wchodzą w relacje, to może się tak stać, że nie stawiają tych granic, ale też właśnie przekraczają swoje i nie widzą, gdzie są ich. Granice to w ogóle mam wrażenie, że jest olbrzymi temat. Myślę, że chyba każda z osób, która do nas trafia do pracy, to okazuje się, że gdzieś tam jest problem z granicami.
Ewa Turek: Poświęcanie siebie. Nieumiejętność zadbania o siebie. Z różnych powodów. To jest budowanie siebie na nowo. Zalecam jako pracę domową, zwracać uwagę, pytać siebie, czego ja chcę, czego ja pragnę, co mi sprawia przyjemność, z czym czuję się dobrze, czy chcę na to pozwolić, czy nie. A dalej jest budowanie tej umiejętności, stawiania granic.
Magdalena Czaja: I teraz jak może pomóc Radykalne Wybaczanie? Jeżeli jesteście bezpiecznym, to jest duża szansa, że macie mniej tematów z dzieciństwa do przerobienia niż inne style. Zostaliście dobrze wyposażeni przez rodziców. Ale po pierwsze, bieżące życie przynosi różne sytuacje. Nie przychodzimy na tę ziemię, żeby się nic nie działo, to by była nuda, bezpieczni też mają swoje tematy, wyzwania, więc również dobra jest praca z Radykalnym Wybaczaniem. Arkusze, nauczenie się wirówek, nauczenie się czterech kroków Radykalnego Wybaczania, żeby sobie dobrze radzić z codziennymi rzeczami. Plus, jeśli przeżywa wyzwania w swojej relacji, na przykład z unikowym albo z lękowym, to macie do przepracowania tą relację.
Ewa Turek: Czyli czerpanie z różnych narzędzi, metod, trenerów po to, żeby na bieżąco przerabiać tematy.
Magdalena Czaja: Myślę sobie Ewa, że ten odcinek jest szalenie ważny dla lękowych i unikowych. Dlatego, że tak jak mówiłyśmy w poprzednich nagraniach, nasze style mogą się zmienić pod wpływem partnera, z którym jesteśmy. Jeśli więc nauczymy się rozpoznawać wszystkie style i nauczymy się rozpoznawać czy ktoś, kogo poznajemy, z kim jesteśmy, jest stylem bezpiecznym, to będzie nam łatwiej podejmować świadome decyzje. Czy to jest relacja, którą chce budować? Chociaż styl bezpieczny jest najmniej widowiskowy, bo tam jest najmniej wybuchów i dramatów, to jesteśmy bardzo wdzięczni bezpiecznym, że są. Są oni takim kamieniem węgielnym dla innych stylów.
Ewa Turek: Są takim filarem naszego rozwoju, bo dają nam bazę, że można spokojnie, że można bezpiecznie, że można ładnie. Słuchajcie, każdy z was nawet jeżeli dzisiaj zdiagnozował siebie jako unikowego czy lekowego, ma szansę przejść w tę bezpieczną stronę.
Magdalena Czaja: To jest ta dobra wiadomość na koniec, dobra nowina.
Ewa Turek: Każdy może stać się bezpieczny albo bardziej bezpieczny.
Magdalena Czaja: Dokładnie tak a my na dzisiaj już kończymy i dziękujemy wam za wasze maile.
Ewa Turek: Napiszcie do nas, czy ta wiedza wam pomogła odkryć siebie, swoje związki, bo my to słyszymy na sesjach, ale wszystkie takie sygnały od was bardzo, bardzo nas cieszą.
Magdalena Czaja: Tak. Ja chciałam podziękować wszystkim tym, którzy piszą do nas maile, piszą na Facebooku. Każda z tych wiadomości jest przez nas czytana. Odpowiadamy na nie. Jeśli chcecie zaproponować nowy temat, to czekamy. A dzisiaj już kończymy. Dziękujemy.