Rozmowa Magdaleny Czaji z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 56, lipiec 2022. Z cyklu o związkach.
Wartości to najkrócej: co się dla mnie liczy. Większość par nigdy o tym ze sobą nie rozmawia – z lęku, że zostanie oceniona, albo dlatego, że zakochanie każe wierzyć, że „jakoś to będzie”. W tym odcinku Magdalena i Ewa tłumaczą, skąd biorą się wartości, dlaczego bunt przeciw wartościom rodziców to wciąż ich program, jakie są koszty życia wbrew sobie – i dają ćwiczenie „hierarchia wartości”, które ujawnia, czy Ty sterujesz swoim życiem, czy czynniki zewnętrzne.
Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.
Najważniejsze z rozmowy
- Jeśli ludzie dzielą wartości, wszystko inne da się wynegocjować. Jeśli nie – każdy zakręt jest walką.
- Wartości bierzemy z domu, kultury i religii – wprost albo w buncie. Bunt to wciąż bycie w programie rodziców.
- Obszary do omówienia na starcie: religia, rodzina, finanse, poglądy, seks, zasady z domu. Nawet to, czy jajko wielkanocne kroi się wzdłuż czy w poprzek.
- Ta sama nazwa wartości może znaczyć dwie różne rzeczy. Pytaj: co to dla ciebie znaczy?
- Życie wbrew własnym wartościom ma koszt. Historia z sesji: 20 lat samoukarania za jedną zdradę.
- Ćwiczenie: 10 wartości z listy, ułożone w hierarchię, z oznaczeniem, które zależą od Ciebie.
Pojęcia z tego odcinka
| Pojęcie | Co znaczy w tej rozmowie |
|---|---|
| Wartość | To, co się dla mnie liczy. Determinuje każdą ważną decyzję. |
| Hierarchia wartości | Uporządkowana lista dziesięciu najważniejszych. Pomaga podejmować decyzje i przetrwać kryzys. |
| Bunt | Odrzucenie wartości rodziców – które nadal jest życiem według ich programu, tylko odwróconego. |
| Wartości wewnątrzsterowalne | Te, na których realizację masz wpływ. Ich liczba mówi, kto steruje Twoim życiem. |
| Wartości rdzeniowe i peryferyjne | Silne, których złamanie boli, i słabsze, które mogą nie być Twoje. |
| Świat ofiar | Miejsce, w którym zadaje się pytanie „dlaczego?”. Metoda zamienia je na „po co?”. |
Dlaczego pary nie rozmawiają o wartościach?
Magdalena, pracując z parami, pyta: czy na początku rozmawialiście o tym, co dla was ważne? Zwykle nie. Często z lęku, że zostanie to ocenione. Jej przykład: kobiety na sesjach odkrywają, że blokują się przed powiedzeniem na pierwszych spotkaniach, że ich wartością jest rodzina – bo boją się wystraszyć partnera.
Wszystko zależy od energii, mówi Magdalena. Powiedziane z desperacją – wystraszy. Powiedziane z lekkością: „zawsze marzyłam o rodzinie” – zostanie przyjęte inaczej. A korzyść jest konkretna: unikasz wyboru na partnera kogoś, kto ma w życiu zupełnie inny cel.
Opposites attract and then they attack. Przeciwieństwa się przyciągają, a potem atakują.
— powiedzenie przywołane przez Magdalenę Czaję
Drugi mechanizm, który opisuje: ktoś mówi wprost, że nie chce tego, czego my – a cichy doradca z tyłu głowy mówi „daj spokój, przekonasz go”. To grząski grunt: albo się nie da namówić, albo zmusimy go do naszych wartości i też nie będzie dobrze.
Skąd biorą się wartości?
Ze środowiska: kultury, religii, ludzi, którzy nas otaczali. Nasiąkamy nimi. Ale są dwie drogi: można wyjść z domu w programie („rodzina jest najważniejsza”) albo w buncie.
Przykład Magdaleny: rodzice powtarzali, że rodzina jest najważniejsza, a zarazem byli dla siebie przemocowi. Dziecko mówi: nie chcę takiej rodziny. I odrzuca ją. Pułapka polega na tym, że bunt to wciąż bycie w programie – tylko odwróconym. Dlatego warto sprawdzić, czy nie jesteś w buncie, a w głębi nadal wierzysz w to, co mówili rodzice. I wybaczyć osobom, które pokazały daną wartość w krzywym zwierciadle. To samo zjawisko opisuje odcinek o cieniu.
Ewa dokłada zmianę pytania, której uczy metoda: nie „dlaczego on?”, „dlaczego mnie?” – bo to pytania ze świata ofiar, na które zwykle nie ma odpowiedzi – lecz „po co?”, „w jakim celu mój partner jest taki?”, „co tu jest dla mnie?”.
Które obszary omówić na starcie?
Magdalena wymienia: religia, rodzina, finanse – o pieniądzach w Polsce w ogóle się nie rozmawia, a potem okazuje się, że ona zakłada wspólną kasę, a on wyniósł z domu model patriarchalny. Poglądy polityczne. Zasady z domu, które dla drugiej strony mogą być niezrozumiałe – najśmieszniejsza w jej rodzinie była dyskusja, czy jajko wielkanocne kroi się wzdłuż, czy w poprzek. Rytuały świąteczne: barszcz czy zupa rybna.
I seks: czy jest wartością samą w sobie, czy dodatkiem. Dla jednych bardzo ważny – zwłaszcza gdy językiem miłości jest dotyk – dla innych nie. Magdalena mówi, że ludzie potrafią spędzić ze sobą 15 lat, wiedząc o sobie w tej sprawie niewiele.
Ewa porządkuje: są wartości moralne, religijne, uniwersalne (tolerancja, szacunek), intelektualne, ekonomiczne – a ten odcinek jest o osobistych, które mają współgrać między dwiema osobami.
Co dają wspólne wartości?
Bezpieczeństwo. Magdalena tłumaczy na swoim przykładzie: jeśli dla partnera lojalność jest równie ważna jak dla niej, zakłada, że będzie wobec niej lojalny – i czuje się bezpieczniej. Gdyby nie było jej w jego pierwszej dziesiątce, zaczęłaby się zastanawiać, co to znaczy.
Poza tym: łatwiej podejmować decyzje, bo czujesz, że są zgodne z Tobą. Łatwiej stawiać granice. Nie dajesz się wpędzić w poczucie winy, gdy środowisko potępia wybór zgodny z Tobą. Ewa dodaje: osoba znająca swoje wartości jest postrzegana jako stabilna i wiarygodna – jak raz powie „a”, to jest niezmienne.
Historia Magdaleny: klientka, która ma rozwój w pierwszej trójce wartości, w firmie została posądzona o bycie w sekcie za swoje zainteresowania. Odeszła – bo nie mogła pracować z ludźmi potępiającymi to, co kocha. Magdalena nazywa ją bardzo samoświadomą i wierną sobie.
Jak wartości pomagają w kryzysie?
To moment, w którym nie dyskutujesz ze sobą, czy siebie poświęcić. Ewa podaje dwie historie z sesji, obie o zdradzie. Pierwsza klientka – pod koniec ciąży – podjęła krótką decyzję: rozstanie. Druga, dla której nadrzędną wartością była rodzina, poszła z mężem na terapię rodzinną i uratowała związek. Ewa nie ocenia, która zrobiła dobrze: obie kierowały się swoimi wartościami.
Magdalena dodaje: brak wspólnych wartości może wyrzucić związek z torów na pierwszym zakręcie. I radzi, żeby zaczynać od siebie – pod latarnią najciemniej; zwykle myślimy o wartościach partnera, a o własnych wiemy mało.
Jakie są koszty życia wbrew wartościom?
Potężne. Historia z sesji w dniu nagrania, którą Magdalena opowiada szczegółowo. Klientka płacze, że jest złą matką: gdy dziecko było w przedszkolu i mówiło, że jest nieszczęśliwe, ona – młoda, skupiona na utrzymaniu – nie reagowała. Dziecko jest dorosłe, a ona od lat nosi poczucie winy.
Magdalenie coś zgrzytnęło: dorosłe dziecko mówi jej, że jest wspaniałą matką, relacja jest dobra. Zapytała więc: co cię trzyma w świecie ofiar? Jaką masz z tego korzyść? Długa cisza. I odpowiedź: moją największą wartością jest lojalność i wierność. A ja zdradziłam w związku. Jak najbardziej ukarać kobietę? Powiedzieć jej, że jest złą matką. Od 20 lat ponoszę karę.
Po odkryciu powiedziała, że czuje ulgę, bo może zwolnić dziecko z obarczania go swoim poczuciem winy. Magdalena ją, jak mówi, „ułaskawiła” – i poprosiła, żeby zrobiła to samo.
Sprzeniewierzenie się swoim wartościom wymagało potężnej kary. Wina szuka kary.
— Magdalena Czaja
Inne koszty, które wymieniają: brak satysfakcji, życie na autopilocie, konflikty narastające latami, utrata zaufania, związki, w których każdy żyje osobno, żeby nie nadepnąć drugiemu na odcisk. Układy szczególnie narażone: związki różnokulturowe (Magdalena słyszała od Polek za granicą o przywiązaniu partnerów do matek), pary z różnych środowisk (dla jednej rodziny wykształcenie jest wszystkim, dla drugiej niczym), różny status materialny.
Ta sama nazwa, różne znaczenia
Nawet gdy oboje mówią „lojalność”, warto zdrapać złotko. Dla niej lojalność to wierność. Dla niego – że u teściów nie występuje przeciw niemu. Dwie różne rzeczy pod jednym słowem.
Stąd rada obu prowadzących: pytaj. Co to dla ciebie znaczy? Jak się z tym czujesz? Co byś zrobił w takiej sytuacji? I słuchaj, nie pouczaj. Magdalena dodaje: bądźcie ciekawi partnera – gdy zakładasz, że już go znasz, rozwój relacji się kończy.
Na pytanie, jakie wartości powinny być w udanym związku, Magdalena wymienia: empatia, współczucie, cierpliwość, szacunek, elastyczność.
Ćwiczenie: poznaj swoją hierarchię wartości
Ewa prowadzi je krok po kroku.
- Znajdź w internecie listę wartości (hasło: „lista wartości” – będzie ich 20-50: bezpieczeństwo, miłość, wiara, sukces, przygody…). Zaznacz dziesięć, które są dla Ciebie ważne. Nie będzie łatwo.
- Ułóż je od 1 do 10. Gdy utkniesz, zapytaj: bez której z tych dwóch mogę żyć? Miłość czy przygody?
- Przy każdej zaznacz, czy jest wewnątrzsterowalna (zależy od Ciebie) czy zewnątrzsterowalna. Jeśli wysoko masz pieniądze, a jesteś na stanowisku bez możliwości ruchu – to wartość zewnątrzsterowalna.
- Policz, ile zależy od Ciebie. To odpowiedź, czy Ty sterujesz swoim życiem, czy czynniki zewnętrzne.
Magdalena dodaje z własnego doświadczenia: hierarchia zmienia się z latami. U niej długo królowała wolność; od kilku lat na pierwszym miejscu jest miłość.
Czy wartości można zmieniać?
Ewa porównuje to do zmiany nawyków: te, w których wyrośliśmy, są mocno zakorzenione, ale da się nad nimi pracować – jak ćwiczyć dawno nieużywany mięsień. Przykład: młoda matka z rodziną na szczycie, która po odchowaniu dzieci chce wzmocnić rozwój.
Magdalena rozróżnia wartości rdzeniowe i peryferyjne. Rdzeniowe poznasz po tym, że ich złamanie bardzo boli – poczucie winy, wstyd, żal do siebie. Peryferyjne warto prześwietlić, bo mogą nie być Twoje. Jej przykład z pracy z parami: mężczyźni z przekonaniem po ojcach, że rodzina i rola jej głowy są najważniejsze – i którzy przez to nie potrafią odejść z relacji przemocowej. Na sesjach często okazuje się, że ta wartość została narzucona, a nie jest ich „za wszelką cenę”.
Na pytanie, czy wartości zawodowe różnią się od prywatnych, Ewa odpowiada za przywołanym autorem: jest jedna etyka. Magdalena potwierdza własnym doświadczeniem z pracy – z człowiekiem, dla którego lojalność nie była ważna, „rozjechało się”.
Gdzie tu Radykalne Wybaczanie?
W dwóch miejscach. Pozwala przyjrzeć się, czy wartość jest moja, czy odziedziczona – i zająć się osobą, która za nią stoi. A przy przekonaniach („kto mi to sprzedał?”) działa połączenie z metodą Byron Katie, którego Instytut uczy na warsztacie dwa razy w roku. Ewa dodaje rolę trenera i historię klientki, która na pytanie odpowiedziała: nie wiem, siedzę w słoiku, pomóż mi. Magdalena: raz poszerzona świadomość już nigdy się nie kurczy.
Posłuchaj powiązanych odcinków
- RW 44: Poznaj 5 języków miłości — odcinek, do którego prowadzące odsyłają przy wątku dotyku.
- RW 36: Style przywiązania — drugi filar rozumienia, dlaczego wybieramy tak, a nie inaczej.
- RW 37: Blokujące przekonania i metoda Byron Katie — „kto mi to sprzedał?” w praktyce.
- RW 23: Cień — program i bunt jako dwie strony tego samego zapisu.
- RW 11: Samowybaczanie — dla historii o 20 latach samoukarania.
Pogłęb temat
- Warsztat „Uwolnij blokujące przekonania” cz. 1 — warsztat wspomniany na końcu odcinka.
- Arkusz Radykalnego Wybaczania — bezpłatny; do pracy z osobą, która stoi za odziedziczoną wartością.
- Pakiet Radykalnego Samowybaczania — gdy koszt życia wbrew wartościom to kara wymierzana sobie.
- Katalog trenerów — praca z parami i indywidualna.
Najczęstsze pytania
Czym są wartości w związku?
Tym, co dla każdego z partnerów liczy się najbardziej – rodzina, lojalność, wolność, rozwój, bezpieczeństwo. Wspólne wartości pozwalają wynegocjować resztę; ich brak sprawia, że każdy zakręt jest walką.
O czym rozmawiać na początku relacji?
O religii, rodzinie, finansach, poglądach, seksie i zasadach wyniesionych z domu. I o tym, co każde z was rozumie pod tą samą nazwą wartości.
Jak poznać swoje wartości?
Ćwiczeniem z odcinka: wybrać dziesięć z listy, ułożyć w hierarchię, oznaczyć, które zależą od Ciebie. Wartości rdzeniowe poznasz też po tym, że ich złamanie boli.
Czy bunt przeciw wartościom rodziców oznacza, że mam własne?
Nie. W odcinku pada wprost: bunt to wciąż bycie w programie rodziców, tylko odwróconym. Warto sprawdzić, czy w głębi nadal wierzysz w to, co mówili.
Czy wartości zmieniają się w życiu?
Tak. Magdalena podaje własny przykład: przez lata najważniejsza była wolność, dziś jest miłość. Zmiana wymaga pracy, jak ćwiczenie nieużywanego mięśnia.
Co, jeśli oboje mówimy „lojalność”, a rozumiemy to inaczej?
To bardzo częste. Dlatego prowadzące radzą pytać: co to dla ciebie znaczy? – zamiast zakładać, że znaczy to samo.
Czy ten odcinek zastępuje pomoc specjalisty?
Nie. To materiał edukacyjny do pracy z własną perspektywą i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. W odcinku pada historia pary, która w kryzysie po zdradzie poszła na terapię – przy poważnym kryzysie związku to właściwy adres.
Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)
Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek, pomożemy Ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością. Bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.
Magdalena Czaja: Dzień dobry wszystkim!
Ewa Turek: Witamy ponownie.
Magdalena Czaja: Kontynuujemy fascynujący wątek związków i relacji miłosnych. I tym razem zajmiemy się znaczeniem wartości w relacji.
Ewa Turek: Ja to nazywam filarami, które każdy człowiek powinien znać, rozumieć i wiedzieć, jakie są jego. To, co mamy w tym odcinku dla was, to materiał co to są wartości? Dlaczego są ważne? Jak je rozpoznać? Czy są różne w życiu prywatnym i zawodowym? I czy można je zmieniać? Jak zwykle dodamy tutaj stronę duchową. I na koniec damy propozycje narzędzi.
Magdalena Czaja: Pamiętajcie o tym, że rozmawiamy o bardzo szerokich aspektach życia, związków, miłości, rodzicielstwie, ale to wszystko w kontekście, co może wam dać Radykalne Wybaczanie? Jak może wam pomóc w tym, żeby to wszystko płynęło po prostu. Żeby było bardziej miłe niż niemiłe. Aczkolwiek, jak mówią górale – zmarłemu by się nie przytrafiło. Należy się przygotować na to, że życie to pole minowe z przerwami między nimi.
Ewa Turek: Ty to zawsze masz w zanadrzu jakieś śmieszne ciekawostki. Teraz pytanie do was, czy znacie historie ludzi, może swoją, może kogoś ze znajomych, że osoby angażują się w różne sprawy po to, aby po czasie zdać sobie sprawę, że to nie jest to miejsce, w którym chcą być. I czasami po nawet wielu latach upartego brnięcia w jedną stronę, trzymania się jednej firmy, jednego związku następuje przebudzenie.
Magdalena Czaja: Myślę, że znajdzie się co najmniej kilka takich osób albo par, bo pamiętajcie, że jesteśmy w obszarze relacyjnym. Lubię takie powiedzenie, które mówi, że jeśli ludzie dzielą wspólne wartości, to wszystko inne może można wynegocjować. I kiedy ja pracuję z parami, to często sobie zadaję pytanie, ale też im zadaję pytanie: Czy oni na początku relacji rozmawiali o tym, co jest dla nich ważne? Czego szukają w relacji? I często się okazuje, że ludzie ze sobą nie rozmawiają, nie poruszają kluczowych dla siebie tematów, często z lęku, że zostanie to jakoś przez drugą osobę ocenione. I tutaj mój ulubiony przykład. Zaobserwowałam, że pod wpływem bardzo wielu podręczników, boimy się mówić na pierwszych spotkaniach, że naszą wartością w życiu i to, do czego dążymy, to jest np. rodzina. Panie na sesjach odkrywają, że one same siebie blokują z powiedzeniem tego, ponieważ boją się, że wystraszą partnera.
Ewa Turek: Opowiadałaś swoje przygody z Tinderem. Ale na początku znajomości motylki fruwają, ona piękna, on młody, jest wielka nadzieja. Jak od razu powiedzieć: Słuchaj, moim celem jest założyć rodzinę i mieć trójkę dzieci?
Magdalena Czaja: To wszystko zależy od tego z jaką się to mówi energią. Jeżeli powiesz na pierwszym spotkaniu z taką energią: wiesz, bo ja chcę mieć dzieci i rodzinę!!
Ewa Turek: To się przestraszy.
Magdalena Czaja: Wiadomo, że jest to odczuwane – o Boże, co za sfrustrowana kobieta, jest zdesperowana i szuka po prostu kogoś, z kim może założyć rodzinę. Ale jeżeli o tym wspomnisz z lekkością, że chcesz mieć dzieci, rodzinę, że to jest dla Ciebie ważne, zawsze o tym marzyłam. Jeśli powiesz to z lekkością, to ludzie to inaczej przyjmują. Korzyścią tego, że mówimy o swoich wartościach dosyć wcześnie, jest to, że możemy się ustrzec przed wpadkami, przed wyborem na partnera/partnerkę życiową osobę, która po prostu ma coś zupełnie innego na celu w tym życiu. Jest takie piękne powiedzenie po angielsku: ,,opposites attract and then they attack" czyli skrajności, przeciwieństwa się przyciągają ale potem się atakują. I to jest prawda. I o tym będziemy rozmawiać.
Ewa Turek: Definicja ,,wartości" można określić tak – co się dla mnie liczy? Czyli co w moim życiu, dla mnie osobiście nie, patrząc na świat zewnętrzny, jest ważne. Często się mówi, jakimi wartościami się kierujesz? Na rozmowach rekrutacyjnych pada to pytanie: jakie są Pani/Pana wartości? I właśnie Magda, słusznie dajesz ten przykład, że nie pytamy o to na początku naszej znajomości, bo to zakochanie, zauroczenie, różowe okulary powoduje, że wierzymy, że tak będzie zawsze.
Magdalena Czaja: Co więcej, ktoś nam mówi wprost, że nie chce tego samego co my. A my mamy takiego cichego doradcę z tyłu, który mówi: daj spokój, przekonasz go, zobaczysz, da się chłopak namówić. I tu wchodzimy już na bardzo grząski grunt, dlatego, że ktoś może się nie dać namówić, albo możemy kogoś zmusić do wyznawania naszych wartości. I to też nie będzie dobra relacja.
Ewa Turek: Powstaje pytanie, jak kształtują się nasze wartości? Pod wpływem jakich czynników one się tworzą w każdym z nas?
Magdalena Czaja: Tutaj na pewno musimy się przyjrzeć środowisku, w którym wyrastamy. Kultura, religia. Religia bardzo wpływa na to, co jest dla nas wartością. Ludzie, którzy nas otaczali, czyli nasze wczesne relacje z innymi ludźmi. Tak naprawdę gdzieś tam nasiąkamy pewnymi wartościami. Pamiętajmy, że może tak być, że możemy wyjść z domu albo w programie, czyli wyznawać daną wartość na przykład, że rodzina jest najważniejsza. Możemy też dojść z jakichś powodów do wniosku, że wręcz przeciwnie, że my nie chcemy. To jest bunt.
Ewa Turek: Drugi element, który też kształtuje nasze wartości, to jest nasz wewnętrzny głos, który może być spójny z tym co nam się przytrafiło bądź nie. Właśnie na bazie doświadczeń, środowiska, kultury. I tak jak wspomniałaś, albo się to nam zgadza, że powtarzamy te wartości, w których wyrośliśmy, albo idziemy w buncie i wtedy jest właśnie kontra do tego, co ukształtował nam los, czyli środowisko.
Magdalena Czaja: Tutaj taki przykład, żebyście zrozumieli, o co chodzi. Jeżeli byliście dzieckiem, obserwowaliście swoich rodziców, którzy zawsze powtarzali, że rodzina jest najważniejsza, a jednocześnie byli dla siebie bardzo przemocowi, to gdzieś na jakimś etapie wczesnego życia, mogliście powiedzieć – to ja nie chcę takiej rodziny. I w tym momencie wychodzicie i nie chcecie tej rodziny, buntuje się przeciwko temu. Niestety, pułapka polega na tym, że bycie w buncie to dalej jest bycie w programie, więc warto się temu przyjrzeć, wybaczyć tym osobom, które nam go sprzedały taki program albo wręcz w krzywym zwierciadle pokazały, co to jest rodzina. Jak mówimy – rodzina – to chcielibyśmy, żeby to była grupa kochających i wspierających się ludzi, a tutaj przykład mamy zupełnie inny. Tutaj też Radykalne Wybaczanie bardzo wam może pomóc. I bądźcie czujni, czy przypadkiem nie jesteście w buncie, ale tak naprawdę dalej wierzycie, że to, co mówili rodzice, było najważniejsze i było prawdą.
Ewa Turek: To, czego uczymy was, drodzy słuchacze, że to, co daje Radykalne Wybaczanie, to zmiana perspektywy choćby poprzez zmianę pytania: Dlaczego on? Dlaczego ja? Dlaczego mi to się przydarzyło? I uczymy się na nowo zadawać pytania: Po co? I w jakim celu dla mnie ten mój partner jest taki? Po co, w jakim celu to mi się przydarzyło?
Magdalena Czaja: I teraz uwaga, tak jak Ewa powiedziała nie "dlaczego" ponieważ jest to pytanie ze świata ofiar i najczęściej nie ma na nie odpowiedzi. Tylko zadajemy pytanie – Po co? W jakim celu? Co tutaj jest dla mnie? No i teraz dlaczego w ogóle te wspólne wartości mają aż takie znaczenie w związku? Odpowiedź jest dosyć prosta. Jeżeli macie swoje wartości i będziecie z kimś, kto ma inaczej, to prowadzi to do starć, do nieporozumień, do awantur, do cichych dni. Czyli innymi słowy będzie ciężej.
Ewa Turek: Będzie pod górkę.
Magdalena Czaja: Związek powinien sobie na wstępie omówić takie obszary jak religia, rodzina, finanse. My generalnie nie rozmawiamy o pieniądzach. Ludzie biorą ślub, a dopiero potem się okazuje, że ona uważa, że mężczyzna powinien oddawać całe zarobione pieniądze, a u niego w domu było zupełnie inaczej. Były wartości patriarchalne, i co? I jest trochę ciężej, niż gdyby byli spójni w tym. Poglądy polityczne też są bardzo ważne.
Ewa Turek: Bardzo ważne są też zasady, reguły. Każdy z nas zabiera w swoim plecaku doświadczenia ze swojego domu rodzinnego i zasady, które wnosi do nowej rodziny, nowego związku. Mogą one być kompletnie niezrozumiałe dla drugiej strony.
Magdalena Czaja: Najśmieszniejsza historia z mojej rodziny to była dyskusja na temat tego, czy jajko wielkanocne kroi się wzdłuż, czy w poprzek. Nawet taka rzecz musiała być ustalona i wynegocjowana.
Ewa Turek: Niesamowite! Zwłaszcza rytuały świąteczne mogą to pokazać. Tu barsz czerwony na Wigilię a tu rybna.
Magdalena Czaja: Dużym polem minowym jest na przykład obszar seksu. Jak ma wyglądać ta część naszego życia? Czy dla ciebie seks jest wartością samą w sobie, czy też jest po prostu na którymś tam miejscu w hierarchii? Bo okazuje się, że mamy różnie. Dla jednych ludzi seks jest bardzo ważny. Język miłości wiąże się z dotykiem. Odsyłamy was do tego odcinka podcastu na temat języków miłości. Dla kogoś innego to będzie tylko dodatek. Nic tak bardzo ważnego. Dlatego zachęcamy was do tego, żeby rozmawiać o tym. Czasami ludzie ze sobą spędzają 15 lat i mało wiedzą na swój temat.
Ewa Turek: To jeszcze uściślając – mamy różne obszary dotyczące wartości. Mamy np. wartości moralne, religijne. Są uniwersalne, czyli to, co się sprawdza w jednym kraju, jest tak samo przyjmowane w innym kraju, np. tolerancja, szacunek i tak dalej. Mamy też wartości intelektualne, społeczne, ekonomiczne, więc dużo jest tych wartości. To, czym się zajmujemy w tej rozmowie, to wartości osobiste, które idealnie współgrają ze sobą między jedną a drugą osobą w związku.
Magdalena Czaja: I jeśli już poznacie swoje wartości i np. się okaże, że są podobne, bo np. ktoś ma lojalność na pierwszym miejscu, a ktoś na drugim, to tym ludziom będzie dosyć łatwo się dogadać, bo to oznacza, że ogólnie ta lojalność jest wysoko oceniana. Takie uzgodnienie co jest dla nas ważne, pomoże wam lepiej się poznać. Będziecie się czuć ze sobą bezpieczniej. No bo wybaczcie, jeżeli ja się dowiem, że dla mojego partnera tak samo ważna jest lojalność jak dla mnie, to ja z założenia uważam, że jest to człowiek, który będzie wobec mnie lojalny. Jest to dla niego ważne, więc ja się czuję bezpieczniej. A jeżeli bym spotkała partnera, który by nie miał lojalności czy wierności w ogóle w pierwszej dziesiątce, no zaczęła bym się zastanawiać, kurczę, co to oznacza w ogóle? Dlaczego w ogóle to nie jest dla niego ważne?
Ewa Turek: Kolejną wartością we wspólnych wartościach jest to, że dzięki temu jesteśmy bardziej kompletnymi ludźmi. Stawiamy na rozwój swój i nasz wspólny, a nie okopywanie się, czy też zastanawianie się, czy druga strona zrobi coś, co mnie dotknie.
Magdalena Czaja: Jesteśmy po prostu bardziej kompletni, ale też kiedy jesteśmy w zgodzie z naszymi wartościami, to łatwiej jest nam podejmować decyzje, dlatego że po prostu czujemy, że to jest decyzja zgodna z nami. Zwróćcie uwagę, że decyzje, przy których macie największe znaki zapytania, mogą być decyzjami, które w jakiś sposób uderzają w wasze wybory, wasze decyzje. I tutaj mam taki przykład, to nie jest o wartościach w związku, ale w ogóle o wartościach. Miałam klientkę, która będąc już bardzo w rozwoju osobistym i duchowym, pracowała w firmie, w której odkryto, że ona się tymi rzeczami interesuje i została posądzona o to, że jest w sekcie, że jest nawiedzona, że w ogóle nie wiadomo, o co chodzi. I ona, będąc w zgodzie ze swoimi wartościami, gdzie rozwój ma w pierwszej trójce, musiała odejść. Powiedziała, że nie jest w stanie pracować z ludźmi, którzy ją potępiają za to, że ona robi to, co kocha, że interesuje się tym, czym się interesuje.
Ewa Turek: Czyli tolerancja nie była na pierwszym miejscu w tej firmie.
Magdalena Czaja: Nie była, jak widać. Ona była bardzo odważna. Naprawdę. I jest jedną z takich osób, o których mogę powiedzieć, że jest bardzo samoświadoma i wierna sobie. Jak się już pozna swoje wartości, to wtedy dużo łatwiej jest stawiać granice innym, bo ona postawiła granice, nie pozwoliła się tak traktować. Dużo łatwiej jest stać po swojej stronie w ogóle, w życiu.
Ewa Turek: Osoba, która zna swoje wartości, może być postrzegana jako osoba bardziej stabilna, bardziej bezpieczna w kontakcie, bardziej wiarygodna. Jest ona stabilna, czyli jak raz powie ,,a" to jest to niezmienne, bo takie są jej wartości. Ta firma zrobiła wielki błąd.
Magdalena Czaja: Oni pozostali w swoich wartościach, ona tam po prostu nie pasowała i tyle. Mając poczucie, że wiemy, co jest dla nas ważne, unikamy poczucia winy. Jeżeli dokonasz wyboru zgodnego ze swoimi wartościami, ale będziesz za to potępiana przez swoje środowisko, to nie dasz się wpędzić w poczucie winy i wstydu, bo wiesz, że to jest zgodne z tobą. Kropka.
Ewa Turek: I bardzo ważna rzecz. Świadomość swoich wartości bardzo pomaga przetrwać kryzysy. To są te momenty, w których nie dyskutujemy ze sobą, czy może jednak nagniemy, czy może siebie poświęcimy. Kryzys, który powstał, a moje wewnętrzne, świadome wartości, które znam, pomagają mi podjąć decyzję. I tutaj takim przykładem, wracając do związków, mogą być sytuacje, kiedy obie strony wiedzą, co robią w kryzysie, kiedy pojawi się zdrada. Mam dwie historie z sesji, gdzie jedna z klientek opowiadała, że w momencie, kiedy dowiedziała się o zdradzie swojego męża, a była już na końcówce ciąży, to był oczywiście dramat, szok, ale była decyzja krótka, rozstanie. Druga historia w podobnej sytuacji, gdzie była zdrada, ale dla drugiej klientki nadrzędną wartością była rodzina. I spowodowało to, że poszli razem na terapię rodzinną i uratowali ten związek. Nie mówię, że któraś z nich zrobiła źle czy dobrze, ale kierowały swoimi wartościami.
Magdalena Czaja: Dlatego tak ważne jest, żeby wiedzieć, co w ogóle jest dla mnie ważne. Możecie się teraz zastanawiać ,,O! To ciekawe. Co jest ważne dla mojego partnera/dla mojej partnerki?". Zadajcie najpierw pytanie, co jest dla mnie ważne? Bo wiecie, pod latarnią najciemniej. Najczęściej myślimy: a co on/one? A tu się okazuje, że o sobie mało wiemy. I tak jak powiedziałaś Ewa, wspólne wartości mogą wam pomóc przejść kryzys, pomogą wam przetrwać. Brak wspólnych wartości, może was wyrzucić z torów na pierwszym zakręcie.
Ewa Turek: Też dodajmy jakie są koszty życia wbrew swoim wartościom.
Magdalena Czaja: I są potężne. To jest w ogóle niesamowite, bo z Ewą miałyśmy nagrywać ten odcinek wczoraj, ale z różnych przyczyn nie wyszło i dzisiaj po sesji moją stałą klientką, doszłam do wniosku, że to nie przypadek, ponieważ na sesji właśnie okazało się, że tematem jest to – co się dzieje, kiedy stanie się przeciwko swoim wartościom? Zaczęłyśmy sesję od tego, że klientka opowiadała, płacząc, że ma poczucie, że jest złą matką, ponieważ kiedy jej dziecko było w przedszkolu, ona nie reagowała na to, że tam jest źle w tym przedszkolu. Dziecko mówiło o tym, że jest nieszczęśliwe, że nie chce tam być. Ona była bardzo młodą osobą, ważna była dla niej praca, utrzymanie się. Dzisiaj, kiedy to dziecko już jest dorosłe i samodzielne, ona ma ogromne poczucie winy, że była złą matką, bo gdyby wtedy go słuchała, to dziecko by nie było teraz nieszczęśliwe. Słuchajcie, początek wcale nie wskazywał na to, że to będzie w ogóle coś o wartościach. Gdy zaczęłyśmy grzebać, to ja pomyślałam, że skoro ona tak przeżywa, to bycie złą matką, to że być może to dziecko jej mówi, że może zawaliła, że jest złą matką. A tu się okazało, że ona słyszy, że jest wspaniała, że jest cudowna, że po drugiej stronie jest totalne zrozumienie, że ona tak robiła wtedy. I tu mi zaczęło coś zgrzytać, dziwnie wyglądać. I mówię – słuchaj, a dlaczego ty tak siedzisz w świecie ofiar, skoro słyszysz od swojego dziecka, że jesteś wspaniała? Bo opowiadała, jaką oni mają relację, to faktycznie cudowna relacja dziecka z matką. Ona mówi, że jest winna, że jest winna, że jest winna. I ja mówię: Słuchaj, co ciebie tak trzyma w tym świecie ofiar? O co chodzi? Jaką ty masz korzyść z tego, że jesteś w tym świecie ofiar? Słuchajcie, długa, długa przerwa i ona w końcu mówi – wiem. Ona mówi: ,,Tak, masz rację. Dla mnie jedną z największych wartości w życiu jest lojalność, wierność. Ja jestem w ogóle dobry człowiek, cnoty wszelkie. I przydarzyła mi się zdrada w związku. A jak możesz najbardziej się ukarać za zrobienie czegoś takiego? Nie możesz kobiety bardziej ukarać, niż powiedzieć jej, że jest złą matką. Więc ja po prostu uznałam, że znalazłam na siebie bicz i po prostu od 20 lat mówię tak o sobie i ponoszę karę za to wydarzenie." Zapytałam ją, jak się czuje po tym odkryciu. A ona mówi – Słuchaj, ja po prostu czuję ulgę, bo ja w końcu mogę zwolnić moje dziecko z obarczania go moim poczuciem winy. I ja mówię – słuchaj, 20 lat za zdradę. Jak myślisz, który sąd by wydał taki wyrok? Ona mówi: – tylko Arabia Saudyjska, kamienowanie. Poza tym żaden. Ja mówię – to ja Cię dzisiaj ułaskawiam i ty zrób to samo. Naprawdę miałam ciarki. Ale od czego się zaczęło? Sprzeniewierzenie się swoim wartościom wymagało potężnej kary. Wina szuka kary.
Ewa Turek: Kolejne koszty, które ponosimy żyjąc nie swoimi wartościami, to brak satysfakcji z życia. Takie życie na autopilocie, ale też narażanie się w relacji na konflikty. To są te urazy, konflikty, niezadowolenie, które narastają latami.
Magdalena Czaja: Utrata zaufania..
Ewa Turek: I takie związki, w których nie wspierają się obie strony.
Magdalena Czaja: Każda sobie osobno. Żeby sobie nie nachodzić na odciski. Po prostu każdy ma swoje życie. To nie jest relacja w ogóle, to może być relacja w dystansie, ale to nie jest prawdziwa relacja. I są takie układy w związkach, które sprzyjają temu, żeby ten konflikt wartości następował. Np. związki różno-kulturowe. Ja bardzo dużo słyszałam od Polek, które wyszły za Włochów albo mieszkają w Hiszpanii, że trudno im się było pogodzić z przywiązaniem ich partnerów do matek. A dla nich pierwszą wartością była rodzina, na czele której stoi matka. I to były rzeczy, przez które oni trafiali na terapię.
Ewa Turek: Też są sytuacje, w których osoby zakładające związek są z kompletnie różnych środowisk. Tam, gdzie są różne wartości, np. dla jednej rodziny, najważniejszą wartością jest wykształcenie, a dla drugiej zupełnie nie. I może się to odbić, chociażby na wychowaniu czy decyzjach edukacyjnych swoich dzieci.
Magdalena Czaja: Jeśli dla mnie wykształcenie nie jest wartością, to jak widzę, że tak ciśniesz te dzieci to ci powiem – weź nie przesadzaj.
Ewa Turek: Inne sytuacje to wtedy, kiedy status materialny jest różny, albo też wartości różnią się między dwiema stronami. Dla jednej strony jest to praca, niezależność i finanse, a dla drugiej strony jest wolność, wolny czas, spełnianie się, hobby. I tutaj się nie spina.
Magdalena Czaja: Dokładnie tak. Możecie nam zadać pytanie – no dobrze, to żeby związek był udany, to jakie wartości powinny w nim być? I na pewno powinny być tam empatia, współczucie, cierpliwość, szacunek, elastyczność. Natomiast jedna ważna rzecz, jeżeli jesteście w parze, w której da się ze sobą rozmawiać, a to wam bardzo polecamy, to sprawdźcie też, czy każde z was tak samo rozumie każdą z wartości.
Ewa Turek: Co to dla ciebie znaczy? Bardzo dobrze zapytać o to.
Magdalena Czaja: Obie strony powiedzą lojalność, a jak podrążymy, zdrapiemy to złotko z wierzchu, to się okaże, że dla niej lojalność to jest wierność, a dla niego lojalność to jest jak idą do teściów, to ona nie skacze przeciwko niemu. Różne pojęcia, okazuje się, że w ogóle nie mieli tego samego na myśli. Rozmawiajcie ze sobą. Fajna cecha w związku, bądźcie ciekawi swojego partnera, partnerki, osoby, którą kochacie. Nie zakładajcie, że wszystko wiecie. W momencie, kiedy zakładacie, że wy już go znacie, ją znacie, to koniec rozwoju relacji.
Ewa Turek: Proste pytania. A co to dla ciebie znaczy? A jak się z tym czujesz? A co jest dla ciebie ważne? A jakie byś podjął decyzje w takiej sytuacji? Wystarczy zadawać pytania i słuchać, nie pouczać, tylko słuchać. ,,Wiesz, a to ciekawe, bo dla mnie to pojęcie znaczy to i to" – i już jest dyskusja, już jest rozmowa. No i teraz mamy dla was konkretne ćwiczenie, które nazywa się ,,Poznaj swoją hierarchię wartości". Listę wartości znajdziesz w internecie, wpisując – lista wartości lub hierarchia wartości. I wyjdzie tam od 20 do 50 różnych określeń jak bezpieczeństwo, miłość, wiara, szczęście, sukces, przygody. Jest tego dużo i żeby się nie zgubić w tym, to pierwszy krok polega na tym – przejrzyj listę i zaznacz 10 wartości, które uważasz, czujesz, że są dla ciebie ważne w twoim życiu. Zapewniam, że nie będzie to łatwe, bo mając 50 do wyboru, czasami trzeba po prostu się zastanowić, co jest dla mnie ważniejsze, to czy to? Kiedy macie zrobiony pierwszy krok – 10 wartości, to drugi krok polega na tym, żebyś spróbował/spróbowała ustawić to według hierarchii ważności od 1 do 10. Na samej górze będzie to, co jest najważniejsze. Jeżeli utkniesz, czyli nie wiem, co mam wybrać, to zadaj sobie pytanie, czy możesz żyć bez tej wartości, czy bez tej? Na przykład, jak porównujesz przygody i miłość – co jest dla ciebie ważniejsze, miłość czy przygody i stawiasz to wyżej w hierarchii. Kiedy ustawisz sobie wartości, czyli od 1 do 10 teraz jest ważna rzecz, czy dana wartość jest od ciebie zależna, czyli wewnątrz sterowalna, czy jest z zewnątrz sterowalna. Na przykład jeżeli masz wartość bardzo silną – pieniądze – to w tym momencie zadaj sobie pytanie, czy masz wpływ na to, żeby zarabiać takie pieniądze, które ciebie satysfakcjonują? Jeżeli jesteś na stanowisku, gdzie nie masz ruchu, nie masz możliwości poprawienia sytuacji finansowej, to to nie jest zależne od ciebie. Zaznacz, które są wewnątrz sterowalne i zewnątrz sterowalne. Teraz patrząc na to, na koniec zobacz, ile jest takich wartości, które zależą od ciebie. I wtedy masz odpowiedź. czy bardziej sterujesz ty swoim życiem czy może czynniki zewnętrzne?
Magdalena Czaja: Ja sobie zrobiłam to ćwiczenie dawno temu i mam taką obserwację, że wraz z rozwojem i latami pewne wartości mogą się zmieniać. U mnie na przykład bardzo długo moją wartością była wolność. Bardzo długo była na pierwszym miejscu, a teraz mi się ona przesunęła, mimo że to dalej jest bardzo ważna. Przesunęła się i pierwsza jest teraz miłość. Tak już jest od iluś tam lat. Ale pamiętam, że długo, długo królowała wolność. Wraz z waszym rozwojem i latami może tak być, że kiedyś było tak, a teraz jest na przykład już inaczej.
Ewa Turek: Czyli mogą zamieniać się miejscami. Teraz jeszcze ważne pytanie. Czy wartości są inne w życiu prywatnym, a inne w życiu zawodowym? 3 sekundy na odpowiedź. Jak pokazują badania pokazują, wartości niewiele się różnią. To tak jak w książce, chyba do Maxwella, było do niego pytanie – czy jest etyka zawodowa i etyka osobista? Na co on odpowiedział – jest jedna etyka. Myślę, że kierowanie się wartościami osobistymi bardzo wiele mówi o tym, jak się osoba czuje w danym środowisku zawodowym. I tak jak opowiadałaś, może to wpływać na decyzje również zawodowe.
Magdalena Czaja: Ja to zaobserwowałem też u siebie właśnie. Bardzo wysoko mam lojalność i kiedy w pracy zetknęłam się z człowiekiem, dla którego inne wartości były ważne, to się faktycznie rozjechało. I dlatego potem miałam taką refleksję, że przy zatrudnianiu ludzi też powinno się sprawdzać, co jest dla nich istotne.
Ewa Turek: Tak, to dobre pytania na rozmowach kwalifikacyjnych.
Magdalena Czaja: Pod warunkiem, że ludzie wiedzą, co to są wartości.
Ewa Turek: Jeszcze końcowe pytanie – czy wartości można zmieniać? Jak pokazują badania, można to porównać do zmiany nawyków. Jednak te, w których wyrośliśmy i naturalnie się wykształciły, są bardzo mocne, zakorzenione. Oczywiście można nad nimi pracować. Wymaga to pewnego przeformułowania. Najpierw zrobić hierarchie, co jest dzisiaj, a nad czym chcę pracować i wzmacniać. Jeżeli gdy jako młoda matka, dla ciebie wartością główną była właśnie rodzina i dzieci, a dzisiaj już masz odchowane dzieci i chcesz na przykład skupić się na rozwoju. Jest to jak ćwiczenie nowego mięśnia albo dawno nieużywanego. Ta edukacja czy inwestowanie w siebie, dzisiaj wymaga od ciebie pewnego wysiłku, żeby stało się to wartością zakorzenioną.
Magdalena Czaja: Ja myślę, że są wartości środkowe (silne) i takie peryferialne. Po czym poznacie, że te silne? W momencie, kiedy podejmiecie decyzję, której poniesiecie konsekwencje, na przykład ta historia klientki, o której opowiadałam. Jeśli złamiecie swoją silną zasadę, to będzie bardzo bolało. Będziecie mieć poczucie winy, wstydu, żal do siebie, pretensje. Także łatwo po tym poznać, że to jest coś, co jest takim naszym kręgosłupem moralnym. A są też takie wartości, którym warto się przyjrzeć, bo może w ogóle nie są wasze. Na przykład dosyć często spotykam się, kiedy pracuję z parami, z mężczyznami, którzy wyrośli w takim przekonaniu wziętym od ojców, że najważniejsza jest rodzina i jego rola jako głowy rodziny. I bardzo często ci mężczyźni przeżywają silny konflikt wewnętrzny, kiedy ta relacja jest na przykład dla nich już zła, przemocowa. I oni z powodu tej wartości często nie potrafią podjąć decyzji np. o rozstaniu, o rozwodzie. W czasie pracy na sesjach często się okazuje, że ta wartość, rodzina, została im narzucona, a nie do końca jest ich wartością, to znaczy nie za wszelką cenę.
Ewa Turek: Bardzo dobry przykład.
Magdalena Czaja: Także tutaj przydaje się bardzo praca z Radykalnym Wybaczaniem, ponieważ można się temu po pierwsze przyjrzeć, odkryć, a po drugie zająć się też osobą, która stoi za daną wartością.
Ewa Turek: Bardzo dobre efekty daje prowadzenie klienta i praca nad przekonaniami. Kto nam to sprzedał? Czy to jest moje? Może właśnie narzucone? Jest piękna praca gdy łączymy Radykalne Wybaczanie z metodą Byron Katie.
Magdalena Czaja: Dla tych, którzy by chcieli doświadczyć tego, jak nauczyć się metody pracy z przekonaniami, to zapraszamy do sprawdzenia na www.metoda-tippinga pl. Dwa razy w roku robimy warsztat, gdzie uczę łączenia metody Byron Katie i Radykalnego Wybaczania w pracy z przekonaniami. Także zapraszam.
Ewa Turek: To, co powtarzamy zawsze, praca z trenerem bardzo pomaga w odkrywaniu. Pamiętam, opowiadałaś mi taką historię z sesji, że klientka usłyszała od ciebie pytanie. Nie wiedziała, nie miała odpowiedzi, mówi: nie wiem, nie wiem, siedzę w słoiku, pomóż mi.
Magdalena Czaja: Tak. Pozdrawiam tą klientkę! To jest piękne. Siedzę w słoiku, powiedz mi, co tam widzisz? To było śmieszne i zabawne. Dlatego jest potrzebna ta druga osoba, że może wam poszerzyć widzenie, poszerzyć świadomość, a raz poszerzona świadomość już nigdy się nie kurczy. Już zawsze będziecie więcej widzieć. I to jest super.
Ewa Turek: Odsyłamy do innych odcinków naszych podkastów, do strony Instytutu i zapraszamy na sesję, bo warto.
Magdalena Czaja: Serdecznie zapraszamy! Wszelkie informacje na www.metoda-tippinga.pl. Oczywiście zapraszamy do dzielenia się naszymi podkastami i za to Wam dziękujemy. Każdej osobie o której wiemy i o której nie wiemy, która wysłała komuś podkast, dobrze życząc tej osobie, bardzo dziękujemy!
Ewa Turek: Bardzo dziękujemy. To co? Kończymy na dzisiaj.
Magdalena Czaja: To na dzisiaj tyle. Pozdrawiamy was serdecznie i do następnego razu.
Ewa Turek: Pozdrawiamy!
