Rozmowa Magdaleny Czaji z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 23, marzec 2021.
Cień to pojęcie Junga: wyparte, niewidoczne dla nas części nas samych – wściekłość, zazdrość, skąpstwo, egoizm, żądza władzy. Nie widzimy go z tej samej przyczyny, z której nie widzimy własnego cienia stojąc pod światło: jest za nami. Widzimy go za to w innych – i właśnie to, co nas w ludziach najbardziej denerwuje, jest najkrótszą drogą do niego. Magdalena i Ewa tłumaczą, skąd cień się bierze, czym jest projekcja i przeniesienie, dlaczego to „zakopane skarby” i dają ćwiczenie na jedno popołudnie.
Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.
Najważniejsze z rozmowy
- Cień powstaje w dzieciństwie, gdy za jakąś cechę zostaliśmy zawstydzeni, ośmieszeni lub osądzeni – i uznaliśmy, że z nią nie będziemy kochani.
- Nie widzimy własnego cienia. Widzimy go w innych – przez projekcję.
- Jeśli ktoś Cię wyjątkowo denerwuje, prawdopodobnie porusza Twój cień. Prawdopodobnie, nie zawsze: czasem to przeniesienie kogoś z przeszłości.
- Każdy ma w sobie sto procent cech – jesteśmy wszystkim. Pytanie tylko, które części trzymamy w piwnicy.
- Cień to zakopane skarby: razem z cechą zakopany jest ból, którego wtedy nie dało się poczuć.
- Ćwiczenie: kto Cię teraz denerwuje, jakie ma cechy – i gdzie Ty jesteś taki sam.
Pojęcia z tego odcinka
| Pojęcie | Co znaczy w tej rozmowie |
|---|---|
| Cień | Pojęcie Junga: wyparte części osobowości, których nie chcemy widzieć u siebie. |
| Projekcja | Widzenie własnych wypartych cech w innych ludziach – i reagowanie na nich złością. |
| Przeniesienie | Reagowanie na kogoś tak, jakby był osobą z naszej przeszłości, najczęściej rodzicem. |
| Piwnica | Obraz z podcastu: miejsce, do którego jako dzieci zepchnęliśmy osądzone części siebie. |
| Integracja | Cel pracy z cieniem: uznać, że mam także tę cechę, zamiast z nią walczyć. |
| Sto procent | Założenie, że każdy rodzi się z pełnym zestawem cech i emocji; różnimy się tym, co pokazujemy. |
Czym jest cień?
Magdalena nazywa go wielkim nauczycielem i ciemną stroną mocy. To ta część osobowości, w której – jak mówi Ewa – nie chcemy się przyznać, że możemy być „tacy źli”. Zawiera najbardziej prymitywne impulsy: wściekłość, zazdrość, skąpstwo, egoizm, żądzę władzy.
I metafora, która wyjaśnia, dlaczego to takie trudne: stań pod światło. Twój cień jest za Tobą. Nie zobaczysz go, bo tak jest zbudowany. Tak samo nie chcemy zobaczyć, że jesteśmy równie „niefajni” jak ludzie, których krytykujemy – i robimy wszystko, żeby tego nie widzieć.
Nie ma światła bez cienia.
— przysłowie przywołane przez Magdalenę Czaję
Skąd bierze się cień?
Z dzieciństwa. Magdalena nazywa części cienia „niechcianymi dziećmi”, bo tworzymy je wtedy, gdy ktoś nas za coś zawstydzi, ośmieszy, osądzi. Dziecko rozumie to tak: skoro za tę cechę nie jestem kochane, muszę się jej pozbyć. I spycha ją do piwnicy.
Przykład z sesji, która odbyła się w dniu nagrania: klientka czuje się źle, gdy odpoczywa – włącza się głos „ty obiboku”. Doszły do ojca, który mówił matce, że skoro nie pracuje zawodowo, jest nic niewarta. Dziewczynka zapisała: jeśli będę leniem, tata mnie nie pokocha. Leń trafił do piwnicy – i odzywa się przy każdym odpoczynku.
Ewa dokłada historię młodego ojca, który „cały czas był na wojnie”: w gotowości, w napięciu, bo dziecko chorowało. Jego cień to ojciec, który odpoczywa – bo w jego zapisie ojciec, który nie walczy, nie jest godny miłości.
Dlaczego inni ludzie tak nas denerwują?
Bo przynoszą nam nasz cień. To mechanizm projekcji: cech, których nie chcemy widzieć u siebie, nie znosimy u innych. Magdalena mówi, że gdy na sesjach słyszy o skąpstwie innych ludzi, myśli: witaj, cieniu.
W odcinku pada kilka par „co Cię denerwuje – co to może znaczyć”:
- Ludzie u władzy albo jej pragnący – być może sam masz silną potrzebę władzy, której się wstydzisz. Magdalena opisuje klienta, którego rozwścieczali przełożeni, aż odkrył, że sam bardzo chce rządzić.
- Ludzie wściekli i wybuchowi – być może masz nierozwiązany temat złości; dziewczynki często słyszą, że grzeczna dziewczynka się nie złości.
- Ludzie, którzy nie umieją kochać – być może jakaś Twoja część nie umie okazać miłości.
- Złodzieje – być może jakaś Twoja część czuje się nieuczciwa, niekoniecznie w sprawach pieniędzy.
- Ludzie fałszywi – Magdalena mówi, że to słyszy bardzo często, i od razu kieruje lampkę na siebie: być może sam nie pokazujesz prawdziwego siebie i podświadomie o tym wiesz.
Ewa formułuje z tego pierwszą wskazówkę: zauważ, kto Cię denerwuje, jaka to cecha i jaki sposób działania.
Gdyby ten cień nie był w nas, ten człowiek by nas tak nie denerwował. Nie zostałby nawet zauważony.
— Ewa Turek
Czy zawsze chodzi o mój cień?
Nie i Magdalena mówi to wprost, przywołując uczestnika warsztatu, który zbuntował się przeciw tej idei. Czasem to nie projekcja, tylko przeniesienie: reagujemy na kogoś jak na osobę z naszej przeszłości.
Jeśli denerwuje Cię ktoś krzyczący na dziecko na ulicy, nie musi to oznaczać, że masz w sobie agresję wobec dzieci. Może poruszyła się struna: jak Ty się czułeś, gdy krzyczał na Ciebie ojciec albo matka. Przeniesienie dotyczy najczęściej – jak mówi Magdalena – „tych biednych rodziców”.
Dlaczego cień to zakopane skarby?
Bo razem z cechą zakopany jest ból. Ewa mówi, że dorastanie to kopalnia nieświadomych zdarzeń – zepchniętych do podświadomości po to, żeby nie bolało. A one tam są cały czas, jako zamrożone emocje, i wracają, gdy coś je poruszy.
Magdalena podaje przykład kradzieży. Gdyby zrobić anonimową ankietę, większość słuchaczy przyznałaby, że jako dzieci coś ukradli – choćby długopis z biura. Klientka, która na sesji zaprzeczała „w życiu”, nagle przypomniała sobie piłeczkę na gumce z odpustu, na którą rodzice nie chcieli dać pieniędzy. Wstyd po latach – i dopiero teraz okazja, żeby wybaczyć sobie, że była dzieckiem, które sobie wzięło.
To dlatego praca z cieniem ma sens: pozwala zająć się tym, co wtedy trzeba było zakopać, bo dla dziecka perspektywa utraty miłości rodzica równa się śmierci.
Jesteśmy wszystkim
Ewa przypomina zasadę powtarzaną w podcaście: każdy rodzi się z tym samym zestawem, ze stu procentami cech i emocji. Socjalizując się, uczymy się, co się opłaca pokazywać, a co skrywać. Porównuje to do Księżyca: ma jasną stronę, która odbija światło, ale Księżyc to całość – razem z ciemną.
Magdalena rozwija: potrafię być wspaniałomyślna i potrafię być egoistyczna. Potrafię być sprawiedliwa i potrafię, jak dziecko, być niesprawiedliwa. Potrafię okazywać miłość i potrafię zakręcić kurek, żeby kogoś ukarać. Większość ludzi żyje w lęku przed pokazaniem światu brzydkiej części siebie – i dlatego, jak mówi, gra na co dzień, żeby dorosnąć do wizerunku. Ewa dodaje, że media społecznościowe w tym nie pomagają.
Jesteśmy wszystkim. Pytanie tylko, które z tych zasobów są bardziej aktywne.
— Magdalena Czaja
Dwie drogi: program albo bunt
Z tego samego zapisu wychodzą dwa przeciwne życia. Magdalena podaje przykład z sesji: „jak nie będziesz mężowi gotowała, prała i sprzątała, nikt cię nie będzie kochał”. Można iść zgodnie z programem i stać się kobietą tańczącą wokół mężczyzny z lęku przed odrzuceniem. Albo w bunt: „właśnie że nie będę koło nikogo chodziła, wolę zostać sama” – i mieć jako dorosła kobieta kłopot z budowaniem relacji, bo jest się obrażonym na samą wizję.
Oba warianty to ten sam program. To samo zjawisko opisuje odcinek 21 o przekonaniach.
Jak trener pracuje z cieniem?
Zaczynając od siebie. Magdalena mówi, że pierwsza rzecz, jakiej uczą się trenerzy Instytutu, to „wszystko jest doskonałe”: klient, który przychodzi, jest doskonały, a zadaniem trenera jest pomóc mu to zobaczyć. Bo większość złych rzeczy, w które o sobie wierzymy, jest nieprawdziwa – tylko byliśmy tak zawstydzani, że wydają się prawdą.
I druga rzecz, którą Ewa potwierdza z własnego doświadczenia: klient bardzo często przynosi trenerowi jego własny temat. Gdy trener rezonuje z historią o zdradzie, ma okazję zapytać siebie: o co mi tu chodzi, gdzie moja nielojalność. To ten sam mechanizm, który w odcinku 82 nazywany jest lampką na siebie.
Magdalena dodaje zdanie o ludziach „nie na ścieżce rozwoju”, których klienci czasem lekceważą: każdy jest dokładnie tam, gdzie ma być, a my ich potrzebujemy – choćby po to, żeby zobaczyć, co w nas z nimi rezonuje.
Zawsze robimy sto procent
Krótki, ale ważny wątek na koniec. Magdalena mówi: gdybyśmy w danym momencie mogli zrobić więcej, zrobilibyśmy. Jeśli patrzysz wstecz i myślisz „czemu nie zrobiłam inaczej”, zapytaj, czy wtedy to, co zrobiłeś, nie wydawało Ci się najbardziej sensowne. Czy to nie było Twoje sto procent.
Ewa dodaje własną historię: nagłe zwolnienie z pracy, wtedy tragedia, po latach – sukces, bo poszła w zupełnie inną stronę.
Ćwiczenie na dziś
Zastanów się, kto Cię teraz denerwuje. Wypisz jego cechy. A potem odwróć każdą do siebie: gdzie ja jestem taki? W jakim obszarze? Magdalena życzy przy tym odwagi – bo, jak mówi, cień będziemy bronić jak niepodległości.
Dalsze kroki, które wymieniają prowadzące: sesja z trenerem, kurs trenerski – który Magdalena nazywa jedną wielką pracą z cieniem, bo przeplata się z przekonaniami – oraz e-booki z narzędziami do pracy własnej.
Posłuchaj powiązanych odcinków
- RW 96: Zasada lustra — mechanizm, przez który cień staje się widoczny.
- RW 132: Zasada lustra i praca z cieniem — późniejszy odcinek solo, z historiami o zdradzie i „uzdrawiających aniołach”.
- RW 21: Ograniczające przekonania — program i bunt jako dwie strony tego samego zapisu.
- RW 11: Samowybaczanie — o cieniu u Junga i Colina Tippinga.
- RW 51: Duma — co duma przykrywa.
Pogłęb temat
- Arkusz Radykalnego Wybaczania — bezpłatny; do pracy z osobami, które pokazują Ci Twój cień.
- Kurs trenerski — Magdalena nazywa go jedną wielką pracą z cieniem.
- E-book „4 kroki Radykalnego Wybaczania” — narzędzie do pracy własnej, wspomniane na końcu odcinka.
- Katalog trenerów — bo cienia nie widać z własnej perspektywy.
Najczęstsze pytania
Czym jest cień w psychologii?
Pojęciem Carla Gustava Junga: wypartymi, nieuświadomionymi częściami osobowości, których nie chcemy widzieć u siebie – impulsami takimi jak zazdrość, wściekłość, skąpstwo, egoizm czy żądza władzy.
Skąd bierze się cień?
Z dzieciństwa. Gdy za jakąś cechę zostaliśmy zawstydzeni lub osądzeni, uznaliśmy, że z nią nie będziemy kochani, i zepchnęliśmy ją do „piwnicy”. Tam została – razem z bólem, którego wtedy nie dało się poczuć.
Jak rozpoznać swój cień?
Po ludziach, którzy Cię wyjątkowo denerwują. Cecha, której u nich nie znosisz, jest prawdopodobnie Twoją wypartą cechą. Ćwiczenie z odcinka: wypisz cechy osoby, która Cię irytuje, i odwróć każdą do siebie.
Czy każdy, kto mnie denerwuje, pokazuje mój cień?
Nie zawsze. Czasem to przeniesienie – reagujesz na kogoś jak na osobę z przeszłości, najczęściej rodzica. Krzyk na dziecko na ulicy może poruszać Twoje wspomnienie, a nie Twoją agresję.
Czym różni się cień od przekonania?
Przekonanie to myśl przyjęta za prawdę. Cień to cecha lub emocja, której sobie zabroniliśmy. Często idą w parze: przekonanie „leń nie jest kochany” tworzy cień w postaci wypartego lenia.
Co znaczy „zintegrować cień”?
Uznać, że mam także tę cechę – potrafię być egoistyczna, niesprawiedliwa, skąpa – zamiast udawać, że jej nie ma. Nie chodzi o to, żeby nią żyć, tylko żeby przestać z nią walczyć i przestać projektować ją na innych.
Czy praca z cieniem zastępuje pomoc specjalisty?
Nie. To narzędzia edukacyjne do pracy z własną perspektywą i nie zastępują pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli to, co „wypływa z piwnicy”, jest przytłaczające albo wiąże się z doświadczeniem przemocy, pierwszym adresem jest specjalista.
Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)
Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga w którym dzielimy się filozofią radykalnego wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podcascie wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać radykalne wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością, bo wybaczenie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.
Magdalena Czaja: Dzień dobry, witam serdecznie w kolejnym odcinku. Witajcie witajcie. Bardzo się cieszymy, że znowu możemy wam coś powiedzieć. Dzisiaj będzie bardzo ciekawy temat, my zawsze mamy ciekawe tematy. Dzisiaj będzie o naszym wspaniałym cieniu, naszym wielkim nauczycielu, naszej części osobowości, która nas może bardzo wiele nauczyć bo jak powiedział ktoś bardzo mądry: nie ma światła bez cienia. Ja bym to określiła, że mamy taki cień i to jest taka ciemna strona naszej mocy mocy.
Magdalena Czaja: Tak, w tym cieniu czyli takim składnikiem naszej osobowości, którą nazwał tak Jung, tkwią wielkie skarby i wielkie zasoby, które jeśli mamy odwagę to możemy sięgnąć i mogą nam one o sobie bardzo wiele powiedzieć.
Ewa Turek: To teraz powstaje pytanie jak my z perspektywy, tym czym się zajmujemy tu w podcastach, możemy określić ten cień. Czyli od strony radykalnego wybaczenia. Ale nie tylko, szeroko też pojęcie cienia, które Jung tak nazwał, natomiast my możemy to nazwać jako ta ciemna strona, której nie chcemy zauważać, nie chcemy się do niej przyznać, że możemy być tacy źli.
Magdalena Czaja: Nie chcemy bo to są te nasze najbardziej prymitywne i negatywne części, takie emocje, których nie lubimy w sobie i w innych, o tych innych to właśnie zaraz powiemy.
Magdalena Czaja: To są te nasze impulsy takie jak wściekłość, zazdrość skąpstwo. Ja strasznie dużo.
Magdalena Czaja: Ewa na sesjach słyszę o skąpstwie innych ludzi i zawsze jak słyszę o tym to sobie myślę, aha witaj cieniu.
Ewa Turek: Pokaż lustereczko kto jest skąpy na tym świecie.
Magdalena Czaja: Z cieniem jest właśnie to ciekawe, że my żeby go zobaczyć, no popatrz jak stoisz pod światło i masz cień z tyłu.
Magdalena Czaja: No to nie możesz go zobaczyć bo jest za tobą. Metaforycznie tak właśnie jest tą ciemną naszą stroną. My nie jesteśmy w stanie jej zobaczyć ponieważ my nie chcemy jej zobaczyć, ponieważ zobaczenie, że my również jesteśmy tacy nie fajni jak inni ludzie, może być dla nas bardzo bardzo bardzo bardzo trudne i możemy robić wszystko w naszym życiu, żeby tego cienia nie zobaczyć bo my nie chcemy być tacy beznadziejni jak ci inni ludzie, a ci inni ludzie właśnie przychodzą do naszego życia po to, żeby nam ten cień pokazać bo my robimy coś co nazywamy projekcją.
Ewa Turek: Bardzo ładna jest ta metafora, która mówi o światło cień. Bo żeby zobaczyć różnicę to potrzebujemy tej różnicy właśnie w oświetleniu. I również można porównać, że inni ludzie są dla nas po to żebyśmy mogli zobaczyć te niuanse te różnice.
Magdalena Czaja: Te cienie bo gdyby tak wszyscy świecili, to by wszyscy od razu poszli do nieba. To byśmy w ogóle na ziemi nie schodzili, a schodzimy po to żeby integrować bo właśnie tutaj jest ten taki bardzo ważny aspekt. Cień to są, my zawsze używamy tej metafory, że to są takie nasze niechciane dzieci to są częścią naszej osobowości i dzieci dlatego, że najczęściej my ten cień stwarzamy w dzieciństwie, kiedy zostajemy przez innych w jakiś sposób zawstydzeni, ośmieszeni, osądzeni. My wtedy jako dzieci rozumiemy to w ten sposób.
Magdalena Czaja: Okej skoro tata powiedział, że jak skoro tata choćby, z dzisiejszej sesji w ogóle wezmę przykład. Skoro tata mówił mamie, że skoro ona nie pracuje to jest nic nie warta to znaczy, że jeśli ja będę leniem w życiu to nie będę kochana. Wtedy akurat klientka myślała o ojcu, że muszę ciężko pracować żeby tata mnie kochał bo mama słyszała od niego, że mimo że mała pracowała w domu tak i tutaj się kłaniamy wszystkim z was dziewczyny, które pracują w domach i też są za to niedoceniane.
Magdalena Czaja: Ale ten cień to był ten leń, który został. Ona sobie tak to wytłumaczyła, że jeżeli się leniem to wtedy tata takiej osoby nie kocha. Czyli jeżeli ja będę leniem to tata mnie nie pokocha, a sesja zaczęła się od tego że moja klientka bardzo się źle czuje jak wypoczywa jak nie pracuje i jak siedzi odpoczywa włączają się wszystkie takie mechanizmy ,,Ty obiboku".
Ewa Turek: I teraz pytanie czy ktoś z nas nie lubi czasami tak poleniuchować bo potrzebuje ciężko pracował i jak włącza się ten cień na zasadzie, we mnie nie ma lenia, nie ja jestem cały czas na baczność. Przypomniała mi się właśnie sesja, to były początki mojej pracy gdzie spotkałam się z młodym chłopakiem ,który jest ojcem i mężem. Ja w trakcie sesji poznałam go, że on jest cały czas na wojnie. Cały czas jest na baczność cały czas jest w pogotowiu tam bo akurat choroba dziecka.
Ewa Turek: Jakby sam sobie nie pozwalał na to, że on może odpocząć w związku z tym pracowaliśmy nad tym żeby w ogóle ten żołnierz tak czasami szedł do koszarów i odpoczął i, że ma do tego prawo.
Magdalena Czaja: Czyli to do czego doszliście.Co było jego cieniem?
Ewa Turek: Cieniem było to, że musi stać na stanowisku na polu bitwy bo jeżeli on odpocznie to coś się stanie córce.
Magdalena Czaja: Czyli po prostu ojciec który nie jest w wiecznej walce. Czyli ojciec który odpoczywa czyli znowu taki leń trochę, nie jest godny miłości i żeby być godnym miłości i być nazwanym ojcem, mężczyzną, musi walczyć. No właśnie to jest to.
Magdalena Czaja: I gdyby tego nie zobaczył to też nie mógłby na to inaczej spojrzeć. A wracając do mojej historii mówimy, że inni ludzie nam przynoszą. Sesja z tą klientka zaczęła się od tego, że ktoś z jej rodziny w rozmowie telefonicznej mimo, że ona ciężko pracuje powiedział o niej Ty obiboku i to był żart ale ten żart ją uruchomił. Ten obibok w niej podniósł głowę i powiedział ,, ja? Ja nie mogę być obibokiem, bo jak będę obibokiem, leniem to inni mnie nie będą kochać." inni to byli mężczyźni no bo to było o ojcu tak, także widzicie po to są inni ludzie żeby nam przynosić te kawałki nas, które my trzymamy zamknięte w piwnicy tak w cudzysłowie bo jako dzieci osądziliśmy je, jako dorośli nie chcemy się do nich przyznawać więc w pewnym sensie my na co dzień bardzo dużo gramy żeby dorosnąć do wizerunku który chcemy mieć w oczach innych.
Ewa Turek: Dzisiejsze media i w ogóle świat tak internetu niestety nie pomaga nam w tym i sami słyszymy tak, mnóstwo historii zwłaszcza młodych osób nastolatek ,które nawet nie chcą myśleć o tym, że dorastają do tego wizerunku, które widzą na Instagramie czy w innych miejscach. To teraz pytanie do naszych słuchaczy.
Ewa Turek: Czy kiedykolwiek mieliście w sobie takie odczucia jak zazdrość, skąpstwo egoizm, żądza władzy czy zawstydzenie. Pytanie Ja to wielokrotnie powtarzam ,każdy z nas się rodzi z tym samym zestawem. Każdy z nas ma sto procent. I teraz tak jak właśnie powiedziałaś. Ucząc się funkcjonowania w społeczeństwie, uczymy się tego co nam się opłaca a co nie. Co trzeba skrywać a co warto pokazać bo wtedy mamy profity.
Magdalena Czaja: Wiesz zadawałaś to pytanie czy nasi słuchacze mieli np. poczucie władzy. Ja bym trochę pomogła bo to może być trudne. Jeżeli was wkurzają ludzie, którzy mają władzę albo chcą mieć tą władzę to mogą być wasi koledzy w pracy przełożeni. To mogą być ludzie których znacie z gazet. Jeżeli bardzo z nimi rezonujecie. Też miałam właśnie taką sesję gdzie okazało się, że klient bardzo rezonuje z osobami, które mają władzę nad nim. Okazało się, że on sam ma wielką potrzebę władzy. I to był ten jego cień. Ale on bardzo nie lubi tych ludzi. I dzięki temu doszliśmy właśnie do tego, że on sam ma tą potrzebę władzy i dlatego się strasznie wkurza kiedy ktoś tą władzę nad nim próbuje przejąć.
Magdalena Czaja: Więc to była ta część taka nie fajna której się wstydził. No i teraz takie przykłady żebyście zrozumieli na czym ten cień może polegać. Na przykład jeśli przyciągacie ludzi bo zawsze poznacie po innych. Jeżeli pojawia się w waszym życiu ktoś kto was czymś denerwuje, to najprawdopodobniej porusza to wasz cień bo gdybyście nie mieli w sobie tego aspektu wypartego ocenionego, znienawidzonego aspektu, który was wstydził kiedyś to nie rezonowalibyście z tymi osobami więc np. jeżeli przyciągacie osoby wkurzone, złe wściekające się o coś to macie prawdopodobnie być może jakiś nierozwiązany temat złości albo być może jako małe dziewczynki usłyszałyście kiedyś od rodziców, zakaz zgłoszenia się bo dziewczynka grzeczna się nie złości to dziewczynka celowo bo to dziewczynki częściej są wychowywane do tego żeby nie pokazywać złości grzeczna dziewczynka jest miła. Siedź grzecznie, znajdą cię. Tak grzeczna dziewczynka nie robi problemów rodzicom bardzo często bardzo częsty schemat. Jeżeli spotykacie ludzi, którzy nie umieją dawać miłości.
Magdalena Czaja: Prawdopodobnie jakaś część z Was nie umie tej miłości okazać kochać po prostu. Jak spotykać złodziei w swoim życiu często to może się okazać że jakaś część was czuje się nieuczciwa. I to wcale nie musi być słychać o kradzieży, to może być uczciwość zupełnie w innym aspekcie.0
Magdalena Czaja: Jeżeli np. spotykacie się ludzi fałszywych to też często słyszę, jak ja nienawidzę tych fałszywych ludzi. Ci ludzie są fałszywi. Tak, to od razu trzeba światło słuchać i na siebie skierować bo jest taka jest takie prawdopodobieństwo wielkie, że być może sami nie pokazujecie prawdziwej siebie i wiecie to podświadomie, że strasznie gracie, strasznie się starać, a ta część fałszywa wa bardzo się tego wstydzi i nie chce się do tego przyznać.
Ewa Turek: Gdyby ten cień nie był w nas jeszcze uleczony to by ten człowiek nas tak nie denerwował nie doświadczył w ogóle nie został zauważony. Tak tak tak tak. Czyli pierwsza wskazówka dla nas, dla Was Drodzy Słuchacze jest taka żeby zauważać zastanowić się kto nas doświadcza, kto nas denerwuje, kto nas wkurza i jaka to jest cecha i jaki to jest sposób zachowania czy działania.
Magdalena Czaja: Kiedyś po jednym z warsztatów padło takie pytanie, była taka jedna osoba, która strasznie się zdenerwowała na ten koncept. To było coś takiego, że ten mężczyzna mówił ale się nie zgadzam z tym, że ludzie którzy nas denerwują to zawsze są nasze cienie itd. I powiem tak, nie zawsze. Ale na przykład może się okazać, że denerwuje nas coś w kimś dlatego, że przenosimy na tą osobę kogoś innego z naszego życia np. jeżeli denerwuje cię na ulicy, że ktoś krzyczy na dziecko. Jeżeli z tym zarezonujecie to nie znaczy, że wy też macie w sobie część, nie musi to oznaczać że macie część agresywną wobec dziecka.
Magdalena Czaja: Może tak być, ale może to okazać, że porusza się w was struna. Jak się czujecie kiedy ojczyzna was krzyczał albo mama? Czyli czasami to nie są nasze części tylko my w innych. Tak tak, tak zwane przeniesienie czyli na daną osobę przenosimy nasze doświadczenia z innymi ludźmi po prostu. Najczęściej oczywiście z tymi biednymi rodzicami.
Ewa Turek: Kiedyś nazywałaś, że te cienie to są takie zakopane skarby.
Magdalena Czaja: Tak tak bo popatrz, jak jeśli nam się uda to też trzeba odwagi Ewa. Umówmy się. Wiesz np. cały czas mówisz, że inni są złodziejami, a potem ci nagle mówię Ewa no a kiedy ty jesteś nie wiem, nieuczciwa. A może zdarzyło ci się coś w życiu ukraść wiesz co. Jakby tak pytać zrobić ankietę anonimowo wśród naszych słuchaczy to podejrzewam, że większość z nas coś ukradła jako dzieci.
Ewa Turek: Kto kiedykolwiek jakiś długopis wziął z biura.
Magdalena Czaja: Dokładnie, są tacy ludzie, którzy regularnie coś tam sobie wynoszą i nawet mogą nie mieć świadomości, że to jest kradzież tak naprawdę.
Magdalena Czaja: Ale jeżeli wiesz i nagle ja staję przed Tobą Ewa no i w jakim aspekcie Ty jesteś też nieuczciwa albo czy zdarzyło się coś ukraść, to możesz iść w zaparte ale jak mi powiesz kiedyś to usłyszałam na sesji. Ja w życiu w życiu w życiu, a potem nagle: ,,Jezu ja przecież na odpuście" wiesz czy czasy nie pamiętam ,,ukradłam taką piłeczkę na gumce" bo teraz mi się przypomniało.
Magdalena Czaja: Jaki wstyd. Ale wiesz. I w tym momencie ta osoba miała okazję uleczyć, uzdrowić, bo była tym wtedy, miała już wtedy świadomość że to jest złe.
Magdalena Czaja: Chociaż edukacja a nie wszystko działa. I dopiero po tylu latach kiedy inni ją denerwowali, dotarła do tego żeby wybaczyć sobie, że była dzieckiem rodzice nie chcieli kupić piłeczki no to sobie wzięła.
Ewa Turek: Często też można powiedzieć, że ten ból który przeżywaliśmy w dzieciństwie czy w przeszłości jest zakopywany żeby go nie czuć, żeby go nie widzieć. Czyli ten ból zakopany jest razem z tym cieniem. Tak jak mówiłaś. Czasami jest to jakieś wspomnienie, które wychodzi na wierzch, czasami jest to sytuacja, która coś nam przypomina. Ja tak mam odczucie, że te nasze dorastanie jest taką kopalnią nieświadomości, zdarzeń nieświadomych, które dorastając jako dziecko w danej sytuacji. No właśnie, zepchnęli do tej podświadomości po to żeby nie bolało.
Magdalena Czaja: A on tam jest cały czas, tak. Żebyśmy mogli żyć, to są zamrożone emocje. To są rzeczy, które zostają nam w ciele. I właśnie dlatego praca z cieniem jest taka ważna, że jest to dla nas okazja do uzdrowienia tego wszystkiego co wtedy musieliśmy zakopać bo wydawało nam się że jak my nie zakopiemy tych aspektów nas to tu przestaniemy być kochani, a dla dziecka perspektywa, że rodzic przestanie kochać to jest śmierć.
Ewa Turek: Dziecko potrzebuje dwóch rzeczy akceptacji i poczucia miłości, mając to jakby dorasta rozkwita ale niestety życie nie jest aż tak piękne różowe, że są tylko pozytywne rzeczy. Ja bym tu porównała ten ten cień, że tak jak Księżyc ma tą jasną stronę która odbija światło ale księżyc to jest całość czyli również ta ciemna strona Księżyca i to to my jesteśmy w całości.
Ewa Turek: Tak więc i z tego światła i z tego cienia.
Magdalena Czaja: Tak i zobacz, że gdyby nam się udało powiedzieć sobie tak, dobra jestem wspaniałomyślna i dobra dla innych ale potrafię też być egoistyczna i powiedzieć nie. Nie zrobię tego dla Ciebie albo potrafię być sprawiedliwa ale potrafię być jak małe dziecko, niesprawiedliwa, potrafię być uczciwa.
Magdalena Czaja: Czasami potrafię po prostu rzeczy tak przykręcić w moją stronę tak żeby mnie było lepiej tak? Potrafię okazywać miłość ale potrafię też zakręcić kurek z miłością żeby np. kogoś ukarać. Jesteśmy wszystkim ja to zawsze mówię. Natomiast większość z nas żyje w takim lęku przed pokazaniem światu tej brzydkiej części siebie, że sama wizja tego żeby się przyznać do tych swoich rzeczy wypartych jest strasznie trudna. Dlatego np. uważam, że radykalne wybaczanie jest cudowne dlatego, że wszyscy trenerzy wychodzący z naszego instytutu. Pierwsza rzecz którą się uczą to jest wszystko jest doskonałe.
Magdalena Czaja: Klient który do ciebie przychodzi jest doskonały. Twoim zadaniem jest pokazać mu jego doskonałość.
Ewa Turek: Żeby on w swoich oczach zobaczył czy odkrył ponownie tą doskonałość.To jest przepiękne.
Magdalena Czaja: Bo większość rzeczy, które p osobie wierzymy, tych złych oczywiście jest nieprawdziwa ale, no właśnie byliśmy tak zawstydzeni krytykowani, że to po prostu wydaje nam się prawdą że jesteśmy źli, że trudno nas kochać.
Magdalena Czaja: Te wszystkie teksty też dzisiaj sesji ,,jak nie będziesz mężowi gotowała, prała i sprzątała mieszkania to nikt cię nie będzie kochał." No i co. Idziesz w świat i czujesz że musisz stawać na palcach i chodzić wokół innych po prostu wiesz, kosztem siebie bo uwierzyłaś w to, że nie będziesz godna miłości jeśli tego obiadu nie będziesz robiła. No i masz dwa wyjścia albo idziesz zgodnie z programem i zostajesz kobietą, która tańczy koło mężczyzny bo w lęku, że zostanie przez niego odrzucona jeśli tego nie będzie robiła albo jesteś w buncie i mówisz sobie jako dziewczynka, a właśnie, że nie będę koło nikogo chodziła a właśnie to już wolę zostać sama.
Magdalena Czaja: Tak i potem co jesteś kobietą dojrzałą masz kłopoty w budowaniu relacji ponieważ jesteś obrażona na to. Na tą wizję w ogóle, że miała być służącą mężczyzny.
Ewa Turek: Dobrze to teraz powiedzmy. Jeżeli już ktoś podejmuje wysiłek, że dojrzewa do tego żeby coś z tym zrobić, to jakie ma propozycje rozwiązania metody.
Magdalena Czaja: Tak jak już powiedziałam fantastycznym rozwiązaniem jest sesja z trenerem, ponieważ trener powiedziała, że idziesz do kogoś kto jest trenerem radykalnego wybaczania jak do kogoś to jest pełen miłości i zrozumienia dlatego, że popełniać błędy jest rzeczą ludzką. Więc trener patrzy na ciebie jako na doskonałość. Co więcej trener ma świadomość, że klient który przychodzi ze swoimi problemami przynosi bardzo często problemy trenera. Tak potwierdzam.
Magdalena Czaja: I tutaj znowu cień. Może być tak, że przyjdzie klient, który zarezonuje z trenerem i trener ma okazję wtedy zobaczyć, o czemu ja tak tutaj gdzieś mi się coś odezwało. Tu zdrada, ja coś czuję o co chodzi. Aha bo to moje obszary nielojalności.
Magdalena Czaja: Słuchajcie my jesteśmy wszyscy istotami ludzkimi. Nikt nie jest od nikogo lepszy. Tyle tylko, że jedni z nas są bardziej świadomi i po prostu chcą iść w stronę rozwoju, chcą uzdrawia siebie itd. Inni tego nie wybierają ale to też jest w porządku. Ja zawsze jak słyszę na sesjach od klientów ,,no bo wiesz oni to nie zrozumieją bo oni nie są na ścieżce rozwoju" itd. A ja zawsze mówię: każdy jest dokładnie na tej ścieżce na jakiej ma być. My potrzebujemy tych ludzi którzy nie są na ścieżce chociażby po to żeby zobaczyć swoje rzeczy, które rezonują z nimi.
Magdalena Czaja: To wszyscy mają swoją rolę w świecie. To wszystko jest cudowne.
Magdalena Czaja: Ostatnio jeden z moich ulubionych klientów mówi tak dla mnie ,,no ale przecież twoi klienci też ci coś pokazują." A ja mówię do niego ,,słuchaj co więcej ja uważam, że ci którzy przychodzą do mnie, to są te dusze, które powiedziały dobra.
Magdalena Czaja: Pochodzimy do tej Magdy, niech ma wyczucie, że może komuś pomóc. Zrobimy coś dla niej. Ja tak to widzę, my wszyscy dla siebie coś wzajemnie robimy i to jest cudowne.
Magdalena Czaja: Co więcej uważam też, że my zawsze robimy 100 procent.
Magdalena Czaja: Gdybyśmy w danym momencie mogli zrobić więcej to byśmy robili, my czasami jak patrzymy na nasze życie wstecz w przeszłość to mówimy czemu ja nie zrobiłam tak albo czemu ja podjąłem takie decyzje. Słuchajcie jeśli jesteście ktoś z was teraz w takiej sytuacji, że właśnie tak myślicie, że powinniście byli zrobić inaczej, więcej i tak dalej. Zadajcie sobie pytanie czy wtedy w tamtym momencie to co zrobiliście nie wydawało Wam się najbardziej sensownym i tym co powinniście zrobić czy to nie było wasze sto procent.
Ewa Turek: Często patrzymy na porażki z przeszłości. Z perspektywy czasu okazują się szansą na zmianę, na uzdrowienie, na wejście na nową drogę. Pamiętam kiedy zostałam zwolniona nagle niespodziewanie z pracy. Wtedy to była tragedia. Ale po latach oceniam, że to był mój sukces bo poszłam w zupełnie inną stronę. Tak, dokładnie tak. Podsumowując, powiedziałaś Magda, że na pewno z trenerem. Co jeszcze takie może mini jakieś ćwiczenie, damy naszym słuchaczom.
Magdalena Czaja: Na pewno możecie się zastanowić kto was teraz denerwuje, wypisać cechy i odwrócić i odwrócić je do siebie.
Magdalena Czaja: Czyli gdzie ja jestem taka gdzie ja jestem taki. W jakim obszarze i zobaczcie sobie może odwagi, życzę Wam w tym odwagi. Co jeszcze można zrobić. Na pewno kurs, to w ogóle kurs to jest, inny level certyfikowanego trenera to jest jedna wielka praca z cieniem, bo to się przeplata z przekonaniami i uczycie się narzędzi do tego więc to, to jest w ogóle pełna transformacja. Jeśli ktoś z was się zastanawia czy iść na kurs to, to po prostu zmieni wam życie.
Magdalena Czaja: Wiem co mówię bo robiłam dwa razy i uważam, że te kursy były najlepszymi moimi wyborami w życiu dlatego też zajmuję się tym zawodowo.
Ewa Turek: Ja też dwa razy jak byłam na kursie to ponad 10 lat temu to był dla mnie pierwszy przełom, a ten drugi zrobiony 2 lata temu był takim Szlifowaniem diamentów tak bym to nazwała. Oczywiście wejście na nową perspektywę ale ugruntowanie tych zmian. W momencie w którym przepracujecie cień, pewnie nie wszystko naraz ale pracujecie te najcięższe, najbardziej bolesne, to sami zobaczycie poczujecie jaka jest ulga patrzenia na świat i na siebie.
Magdalena Czaja: I mam nadzieję, że będziecie mówić tak jak moi klienci i kursanci, że żyje im się inaczej bardziej świadomie.
Magdalena Czaja: Ja często słyszę, że jestem bardziej odważna, bardziej odważnie podejmuję decyzje, stawiam granice, nie boję się powiedzieć swojej prawdy, po prostu zacznijcie być sobą, a w pełni na to zasługuje.
Ewa Turek: Także na dzisiaj to tyle dziękujemy za wasz czas. Zapraszamy na stronę Instytutu. Tam znajdziecie kopalnię informacji, wiedzy i materiałów.
Magdalena Czaja: Tak są e-booki. Zapraszamy, w e-bookach jest dużo dużo narzędzi do pracy własnej. Jeśli nie chcecie sesji, nie chcecie kursu to e-booki zawsze są takim obszarem, który wam pomoże używać narzędzi, robić ćwiczenia, iść do przodu.
Ewa Turek: Czyli podsumowując jeżeli chcecie żeby coś już przestało boleć to odważnie znajdźcie sposób i metodę z radykalnym wybaczaniem.
Magdalena Czaja: Dokładnie tak.
Magdalena Czaja: Zapraszamy i do usłyszenia.
