Udostępnij
Duchowość Narzędzia radykalnego wybaczania Podcast Przekonania Rozwój

RW 72: Siła podświadomości, czyli lampka na siebie.

Rozmowa Magdaleny Czaji z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 72, maj 2023.

„Dopóki nie zrobisz podświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to losem” – od tego zdania Junga zaczyna się odcinek, o który słuchacze prosili wielokrotnie. „Lampka na siebie” to zwrot wymyślony przez Magdalenę – od lampy kierowanej na przesłuchiwanego. Chodzi o to, żeby skierować ją na siebie i sprawdzić, czy to, co nazywamy pechem, nie jest przypadkiem dziełem własnej podświadomości. W odcinku: czym różni się podświadomość od świadomości, dlaczego nie ma poczucia humoru, jak wyłapać jej programy dokończeniem jednego zdania – i dlaczego zanim wgrasz nowe afirmacje, trzeba posprzątać w szafie.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Świadomość ma ograniczoną pojemność, męczy się i jest kreatywna. Podświadomość działa non stop, nagrywa wszystko bez oceny i jest odtwórcza.
  • Podświadomość układa życie tak, żeby zgadzało się z tym, co ma zapisane – i objawia się powtarzaniem doświadczeń.
  • Nie ma poczucia humoru: żart potrafi uruchomić stary zapis.
  • Test: dokończ zdanie „miłość to…”, „pieniądze to…”, „rodzina to…” pierwszym słowem, które przyjdzie. To Twój program.
  • Przekonania, nawet niekorzystne, chroniły Cię. Zamiast złości – podziękowanie i sprzątanie.
  • Afirmacje nie działają, gdy w szafie leżą stare przekonania. Najpierw sprzątanie, potem nowe ubrania.

Pojęcia z tego odcinka

PojęcieCo znaczy w tej rozmowie
Lampka na siebieZwrot Magdaleny: skierowanie uwagi na siebie, żeby sprawdzić, czy to, co dzieje się w życiu, nie jest moim dziełem.
ŚwiadomośćZmysły, analiza, planowanie, kreatywność. Ograniczona pojemność, potrzebuje snu.
PodświadomośćKamera w rogu pokoju: nagrywa wszystko, bez oceny prawdy czy fałszu. Nigdy nie odpoczywa, jest odtwórcza.
NadświadomośćCzęść, do której – jak mówią prowadzące – trzeba się zwracać po nowe rozwiązania.
Linia życiaNarzędzie metody: trudne wydarzenia od urodzenia do dziś, z emocjami, do szukania wzorców.
Dokończ zdanieTechnika odkrywania przekonań: „miłość to…” i pierwsze słowo, które przychodzi.

Skąd wzięła się „lampka na siebie”?

Magdalena wymyśliła ten zwrot, kojarząc go z przesłuchaniem: na podejrzanego kieruje się lampę, żeby wyciągnąć informacje. Skieruj ją na siebie i przyjrzyj się temu, co dzieje się w Twoim życiu – może się okazać, że jesteś tego twórcą.

Ewa dokłada obraz podświadomości jako pasażera na tylnym siedzeniu: wydaje nam się, że prowadzimy, a on mówi „w prawo, w lewo”. I Jung: to, co nazywamy losem, może być podświadomością.

Dopóki nie zrobisz podświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to losem.
— Carl Gustav Jung, cytowany przez Ewę Turek

Czym różni się świadomość od podświadomości?

Prowadzące zestawiają obie części.

Świadomość to zmysły odbierające świat zewnętrzny i wewnętrzny, analiza, wyciąganie wniosków, planowanie i – co zaskakuje wielu – kreatywność. Ma ograniczoną pojemność: nie da się robić wielu rzeczy naraz (Magdalena żartuje, że kobiety akurat potrafią), męczy się i potrzebuje snu.

Podświadomość to zupełnie inny rozdział. Zajmuje się wszystkim naraz, nigdy nie odpoczywa, odpowiada za fizjologię – oddech, serce. Prowadzące porównują ją do kamery w rogu pokoju, która nagrywa wszystko, bez możliwości oceny, czy coś jest dobre, złe, prawdziwe. Dlatego dziecko zapisuje własne interpretacje jak fakty. Ewa dodaje obraz proporcji: kropka na kartce A4 to świadomość, cała kartka – podświadomość.

I jedna ważna cecha: podświadomość jest odtwórcza. Nie stworzy nic nowego poza tym, co ma zmagazynowane. Magdalena przywołuje „Potęgę podświadomości” Josepha Murphy’ego i opinię – której, jak zaznacza, sama nie jest pewna – że autor po latach uznał, iż po kreatywne rozwiązania trzeba zwracać się wyżej, do nadświadomości. Obraz z odcinka: złóż dłonie – mały trójkąt między nimi to świadomość, duży to podświadomość, a nad wszystkim jest nadświadomość.

Dlaczego zmiana trwa?

Bo słoń zawraca powoli. Ewa wraca do porównania jeździec i słoń: jeździec to świadomość – szybka, kreatywna. Słoń to podświadomość – ogromna siła i bezwład. Magdalena: „banany dla słonia” – podświadomość potrzebuje zachęty i powodów, żeby porzucić stare przekonanie.

Zdarza się, że ktoś coś zrozumie na sesji i to wystarcza. Ale to rzadkość. Zwykle jeździec już się odwrócił, a słoń stoi i patrzy w starą stronę. Stąd rada: praca z podświadomością wymaga zobowiązania na dłużej. Jeśli widzisz, że ciągle zarabiasz i tracisz, możesz założyć, że pracuje program.

Dlaczego podświadomość nie ma poczucia humoru?

Ewa opowiada ze studiów: na wyjeździe w góry kolega udawał goryla i obrał sobie ją. Najpierw było śmiesznie, potem coś się włączyło i doprowadziło ją do płaczu – niezrozumiałego dla niej samej. Na pytanie Magdaleny, czy przepracowała goryla na sesji, odpowiada: rozwiodłam się z nim.

Morał poważny: jeśli żart nagle Cię dotyka, możesz założyć, że trafił w guzik podświadomości. Ona traktuje wszystko serio i będzie przypominać.

Kiedy się zapisuje?

Całe życie, ale najwięcej do siódmego roku życia – wtedy jesteśmy niezapisanym dyskiem. Dwa czynniki wzmacniają zapis: autorytet osoby i towarzyszące emocje. Dlatego linia życia robiona na sesji prawie zawsze prowadzi do dzieciństwa – także u tych, którzy mówią „u mnie wszystko pozamiatane”. Magdalena: to obieranie cebuli.

Zapis nie musi dotyczyć nas bezpośrednio. Babcia opowiada wnuczce, jak dziadek przepił majątek – i wnuczka zapisuje: mężczyźni to lekkoduchy, trzeba samej o siebie dbać.

Jak podświadomość układa nam życie?

Magdalena przywołuje Freuda: podświadomość jest przeznaczeniem, bo układamy życie tak, żeby zgadzało się z tym, co w niej mamy.

Historia z sesji: kobieta straciła pracę. Chwilę wcześniej awansowała – i od awansu zaczęły się „cuda”: spóźnione raporty, konflikt z podwładnymi. W poprzedniej pracy po awansie usłyszała, że się nie nadaje. Przekonanie „nie dam rady” pojawiło się przy kolejnym awansie i podświadomość zaczęła robić rzeczy, które je potwierdzają. Traci pracę – i podświadomość mówi: no, teraz wszystko się zgadza.

Zgodnie z programem.
— Ewa Turek

Dopiero gdy odkryje się program i jego źródło – zwykle rodziców („pozdrawiamy, wasze dzieci i tak przyjdą na sesję”) – można zacząć go zmieniać.

Powtarzające się doświadczenia i linia życia

Drugi przejaw podświadomości: powtarzanie. Ewa opisuje linię życia – zaznacza się wydarzenia i główną emocję, a potem patrzy z góry: czy co dwa lata jest potknięcie, czy zawsze porzuca mnie mężczyzna, czy zawsze ma na imię tak samo. Emocje są kluczem – powtarzająca się emocja prowadzi do źródła.

Historia z sesji: mężczyzna wybierający związki na odległość, który za każdym razem, gdy partnerka odlatuje, wpada w rozpacz i jest pewien, że to koniec. Na pytanie, czy kiedyś tak się czuł, odpowiada: nie, w ogóle – no, raz tata wyleciał do Stanów, jak miałem parę lat, odprowadziliśmy go na lotnisko. Miał wracać i nie wrócił. Podświadomość zapisała: lotnisko, wylot bliskiej osoby, nie wraca.

Wskazówka z odcinka: jeśli przychodzi Ci myśl „nie, to chyba nie o to chodzi” – w dziewięćdziesięciu procentach właśnie o to.

Test: dokończ zdanie

Świadomie możesz mówić, że lubisz pieniądze i chcesz miłości. Podświadomość może uważać inaczej. Magdalena przywołuje Ericha Fromma: świadomie boimy się nie kochać, a prawdziwym, nieświadomym strachem jest kochać.

Technika: zadaj sobie pytanie i dokończ pierwszym słowem, które przyjdzie.

Miłość to… – klient, który przed chwilą opowiadał, jak cudowna jest miłość, odpowiada: walka. Pieniądze to… – ryzyko. Cierpienie. Rodzina to… – kłótnie.

Magdalena zauważa, że Polacy mają bardzo słabe dokończenia tych trzech zdań – rodzina to harówka, pieniądze to ciężka praca – i że to są także programy społeczne. Zrób sobie ten test: pierwsze słowo, bez zastanowienia.

Po co kierować lampkę na siebie?

Po pierwsze – odkryjesz, w co naprawdę wierzysz. Po drugie – możesz odkryć, że te przekonania Cię chroniły. Przekonanie „miłość to walka” sprawiało, że ktoś nie wchodził w relacje – żeby uchronić się przed walką. Można być na siebie złym, ale można też podziękować sobie za mechanizm obronny.

Po trzecie – można zacząć sprzątać. I tu Magdalena o afirmacjach: wiele osób pisze je źle, przechodząc od razu do „jestem bogata, piękna, mądra”. To jak kupowanie nowych ubrań do szafy, w której leży dwanaście trupów w postaci przekonań z dzieciństwa. Najpierw sprzątanie, potem nowe rzeczy. Ewa dodaje, że przekonania bywają przeciwne: raz zarabiasz, raz tracisz – w podświadomości jest „cały przegląd wojsk”.

Trzecie narzędzie to lustro, czyli druga osoba pokazująca nam cechy, które uznaliśmy za niefajne. Magdalena wspomina burzę w komentarzach pod filmikiem o tym, że ludzie, którzy nas ranią, pokazują nam nasze rzeczy – i argument „jak on pije, to co, ja też piję?”. Odpowiada: to znaczy, że zasada lustra jest źle rozumiana – i odsyła do jej pełnego omówienia.

Gdzie tu Radykalne Wybaczanie?

Ewa mówi, że po zrzuceniu największych głazów w procesie wybaczania na powierzchnię wypływają właśnie przekonania z podświadomości – i z nimi pracuje się dalej, także nowym arkuszem, który ma pytania prowadzące do zakopanych przekonań. Magdalena wymienia drogi: praca z przekonaniami z trenerem, kursy, metoda Byron Katie ucząca się na warsztacie dwa razy w roku, książki. Grunt to decyzja.

Chcę się z tym rozprawić. Grunt, żeby podjąć decyzję, że coś chce się z tym wszystkim zrobić.
— Magdalena Czaja

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Co to jest „lampka na siebie”?

Zwrot Magdaleny Czaji: skierowanie uwagi na siebie, żeby sprawdzić, czy to, co dzieje się w moim życiu – zwłaszcza to, co się powtarza – nie jest dziełem mojej podświadomości, a nie losu.

Czym różni się podświadomość od świadomości?

Świadomość analizuje, planuje, tworzy i ma ograniczoną pojemność. Podświadomość działa non stop, nagrywa wszystko bez oceny i odtwarza to, co ma zapisane – dlatego jest odtwórcza, nie kreatywna.

Jak odkryć swoje podświadome przekonania?

Trzy sposoby z odcinka: obserwować, co się w życiu powtarza (linia życia), dokończyć zdania „miłość to…”, „pieniądze to…”, „rodzina to…” pierwszym słowem, i patrzeć, co pokazuje lustro – ludzie, którzy nas denerwują.

Dlaczego afirmacje u mnie nie działają?

Bo – jak mówi Magdalena – wgrywasz nowe ubrania do szafy, w której leżą stare przekonania. Najpierw trzeba je odkryć i posprzątać, dopiero potem wgrywać nowe.

Czy podświadomość działa przeciw mnie?

Nie – chroni. Nawet niekorzystne przekonania powstały jako mechanizm obronny. Odcinek radzi, żeby zamiast złości podziękować sobie za ochronę, a potem zająć się zmianą.

Czy zmiana przekonania jest szybka?

Rzadko. Podświadomość jest jak słoń: zawraca powoli i potrzebuje zachęty. Praca wymaga zobowiązania na dłużej.

Czy praca z podświadomością zastępuje pomoc specjalisty?

Nie. To narzędzia edukacyjne do pracy z własną perspektywą i nie zastępują pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli powtarzające się wzorce wiążą się z objawami wymagającymi diagnozy albo z poważnym kryzysem, pierwszym adresem jest specjalista.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podcaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy Ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością. Bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena Czaja: Dzień dobry. Witamy Was wszystkich bardzo serdecznie. Dziś temat, o który prosiliście wielokrotnie i w mailach i na social mediach. Temat, który przewijał się już wielokrotnie, ale dzisiaj zajmiemy się właśnie stricte nim.

Ewa Turek: Temat dzisiejszy to podświadomość, a znalazłyśmy takie hasło/tytuł, który wyjaśnimy później, czyli lampka na siebie.

Magdalena Czaja: Nie znalazłyśmy. My to wymyśliłyśmy. To jest nasz zwrot. A właściwie ja na to wpadłam, bo skojarzyło mi się to z takimi przesłuchaniami, gdzie na podejrzanego kieruje się lampę, żeby wyciągnąć z niego pewne informacje. Stąd pojawił się właśnie zwrot lampka na siebie. Moi drodzy, kiedy zaczniecie na siebie patrzeć pod kątem tego, co się dzieje w waszym życiu, to jest właśnie ta lampka na siebie, to się nagle okaże, że być może naprawdę jesteście twórcami tego, co się dzieje.

Ewa Turek: Dokładnie. Lampka na siebie i moc podświadomości. Podświadomość każdy z nas ma. Ale za chwilę zaczniemy od wzoru, czyli przykładu, jak to brzmi według Wikipedii. Ale zacznijmy od cytatu, który nam bardzo pasuje do tego materiału. A cytat to słowa Carla Gustava Junga, który jest takim prekursorem tego, co w nas głębiej siedzi. A cytat brzmi: dopóki nie zrobisz podświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem, a ty będziesz nazywał to losem.

Magdalena Czaja: Innymi słowy, jeśli coś nam się dzieje w życiu i my uważamy, że to jest niesprawiedliwe, krzywdzące, że nie powinno tak być, to Jung twierdzi, że być może właśnie działa podświadomość, a my zwalamy winę na los. Ja jeszcze tylko powiem, że do hasła lampka na siebie dochodzą podziękowania dla jednej z naszych słuchaczek – Izy, która zrobiła sobie przepiękne zdjęcie lampki na siebie. Ci, którzy będą chcieli to zdjęcie zobaczyć, to zapraszam Was na nasze social media. Na pewno to zdjęcie pokażemy. A Tobie Iza bardzo dziękujemy.

Ewa Turek: Super! Także oprócz tego, że mamy cytat to jeszcze mamy definicje. Magda znalazła ją na Wikipedii. Jak brzmi ten cytat, ten wzór.

Magdalena Czaja: Uwaga! Definicja jest taka, że podświadomość, to część ludzkiej psychiki, w której zgromadzone są treści nie uświadamiane sobie, obecne poza świadomością, mimowolne, mimowiedne. Treści podświadome pojawiają się w umyśle, rozpraszając, wkraczając w przedmiot uwagi, pomimo pragnienia przeciwstawienia się nim.

Ewa Turek: Co z tego rozumiesz?

Magdalena Czaja: Jak zaczęłam czytać tę definicję, to pomyślałam Matko.. Jak ktoś szuka takiego zrozumienia, czym jest podświadomość, to ta definicja jest taka dosyć zawiła, bym powiedziała. Dlatego mam nadzieję, że dzisiaj, kiedy porozmawiamy o tym i damy Wam przykłady, jak naprawdę ta podświadomość działa w naszym życiu, to mam nadzieję, że ten temat stanie się prostsze.

Ewa Turek: No tak, ale zanim Freud to rozpropagował i wskazał w swoich badaniach, że mamy coś więcej, to temat podświadomości był tak nieświadomy, że coś takiego funkcjonuje. Ja kiedyś określiłam, że to jest nasz los, który siedzi na tylnym siedzeniu samochodu. Nam się wydaje, że to my prowadzimy samochód, a on z tyłu mówi skręć w prawo, w lewo, a nam się wydaje, że to my.

Magdalena Czaja: Bardzo długo ludzie mieli kontakt i wiedzę tylko na temat tego, że mamy świadomość. Potem dołączyła do tego wiedza i otwarcie się na to, że mamy też część umysłu zwaną podświadomością. Ale też najnowsze podejście do struktur naszego umysłu mówi o tym, że mamy też nadświadomość. Przez tysiąclecia nie wiedzieliśmy o tym, że jest nadświadomość, to znaczy ona pewnie była nazywana jakoś inaczej, ale nikt nie zajmował się tym tak, jak my się teraz zajmujemy. W naszym świecie sobie nie wyobrażamy, nie zakładać, że jest nadświadomość. No przecież w samej metodzie radykalnego zakładamy, że jesteśmy czymś więcej niż tylko istotą fizyczną, czymś więcej niż tylko ciałem. W związku z tym zakładamy, że jest coś wyżej. Czy jest to energia, czy to jest dusza, jak kto woli. W każdym razie jest ta część taka, która wszystko wie, do wszystkiego ma dostęp i tak naprawdę to właśnie do niej powinniśmy się zwracać. Ale o tym powiemy jeszcze później.

Ewa Turek: Teraz zajmijmy się tym podziałem, czyli różnicami pomiędzy świadomością a podświadomością. Bo o ile nasza świadomość, to są nasze zmysły, to wszystkie te części nas, które odbierają świat zewnętrzny, ale też nasz wewnętrzny. Czujemy, co się dzieje w naszym ciele, czujemy, że jesteśmy głodni, czyli krótko mówiąc zmysły, które rejestrują świat zewnętrzny i wewnętrzny. I ta świadomość to jest również ta część analityczna, która potrafi wyciągnąć wnioski na podstawie tego – jestem głodny – to znaczy, że potrzebuję pójść do kuchni, wyjąć coś z lodówki, zjeść. I to jest ta część świadoma. Natomiast wiele rzeczy dzieje się w tej części nieświadomej.

Magdalena Czaja: Ja jeszcze dodam, bo to ciekawe, że świadomość to jest również kreatywność. Wydaje mi się, że wiele osób kojarzy bardziej jak już coś wiedzą o podświadomości, że kreatywność to musi być podświadomość. I wcale nie. Okazuje się, że cele, planowanie wniosków..

Ewa Turek: Analizowanie, wszystko to, co analityk, który wchodzi do firmy, patrzy na liczby i na tej podstawie wyciąga wnioski. Czy dziecko, które już wie, jak wygląda drzewo i potrafię je namalować.

Magdalena Czaja: Świadomość ma swoją ograniczoną pojemność. Dlatego nie jesteśmy w stanie zajmować się wieloma rzeczami naraz. Chociaż ja uważam, że kobiety mogą akurat.

Ewa Turek: Bo my mamy te szufladki.

Magdalena Czaja: Które się dotykają. Możemy oglądać film, i malować paznokcie, i odrabiać lekcje z dzieckiem. Oczywiście żartuję, mamy jednak tą pojemność ograniczoną i świadomość się męczy. Świadomość musi odpoczywać, dlatego potrzebny nam jest sen. Podświadomość to jest w ogóle zupełnie inny rozdział. Po pierwsze podświadomość może zajmować się wszystkim naraz. Podświadomość nigdy nie odpoczywa. My to często mówimy jest jak taka kamera postawiona w rogu domu, którym wszystko nagrywa co się dzieje. Nie ma możliwości oceny, czy coś jest dobre, czy złe, czy coś jest prawdziwe, czy nie. Dlatego też, gdy jako dzieci obserwujemy świat, zapisujemy to na naszym twardym dysku, interpretujemy to. Nie przychodzi nam na myśl, że ta nasza interpretacja jest zła, głupia albo nieprawdziwa, bo podświadomość w ogóle tego nie kategoryzuje, po prostu nagrywa i z głowy. Jeszcze w dodatku potem pojawia się interpretacja i my z tym idziemy potem przez całe życie nawet o tym nie wiedząc. Ale na szczęście mamy te uzdrawiające anioły czyli innych ludzi, którzy nam to pokazują i o tym będziemy właśnie mówić.

Ewa Turek: Pamiętam, kiedyś usłyszałam takie porównanie na temat mocy przetwarzania poprzez świadomość i podświadomość. Jeżeli wziąć kartkę białą kartkę A4 i na niej postawić jedną kropkę, to ta jedna kropka to jest moc przetwarzania świadomości. A cała kartka biała to jest moc przetwarzania podświadomości. Tak jak powiedziałaś nigdy nie śpi, cały czas funkcjonuje i to są właśnie moce przerobowe. Wszystko co się dzieje nieświadomie z naszym ciałem, czyli wszystkie procesy fizjologiczne, oddychanie, serce, wszystko.. dosłownie wszystko dzieje się za pomocą właśnie tego oprogramowania, czyli podświadomości.

Magdalena Czaja: Podświadomość odpowiada za te wszystkie fizjologiczne rzeczy. Oddychanie, to że rosną nam włosy albo nie rosną, to wszystko jest podświadomość.

Magdalena Czaja: I jedna bardzo ważna rzecz. Powiedziałyśmy, że świadomość jest kreatywna. Słuchajcie, podświadomość jest odtwórcza. I wiesz, pewnie większość z Was, którzy w ogóle są w rozwoju i czytają różnego rodzaju książki, spotkała się z książką Josepha Murphy'ego – Potęga podświadomości. W tej książce w ogóle nie było mowy o nadświadomości. To były chyba lata 60 jak tą książkę napisał. W każdym razie w zeszłym wieku. I mimo, że ta książka dalej jest podstawą, właściwie czymś, co trzeba po prostu przeczytać, to słyszałam taką opinię (nie jestem pewna, czy to jest prawda), że w pewnym momencie sam powiedział, że zwracanie się o kreatywne rozwiązania do podświadomości np. afirmacjami jest bezsensu, ponieważ z podświadomości nie wyjdą nam żadne nowe rzeczy oprócz tych, które tam już są zmagazynowane. I wtedy trzeba się zwracać do kogo? Do nadświadomości. Gdybyśmy połączyli dłonie, to powstaje taki mały trójkąt między łokciami a tymi dłońmi. Ten mały trójkąt, to jest świadomość, ten duży trójkąt, to jest podświadomość, a nad tym wszystkim jest nadświadomość.

Ewa Turek: Bardzo fajne porównanie. Dlatego nawiązuje do tego porównania jeździec i słoń, ponieważ słoń jest tym zasobem reprezentującym właśnie podświadomość. Ma ogromną siłę, ale ma też pewien bezwład. Jeździec jest szybki, kreatywny, reaguje natomiast, żeby ruszyć i zmienić to, co jest w podświadomości, potrzebne są pewne kroki.

Magdalena Czaja: Banany dla słonia! Innymi słowy, żeby przełożyć to, co ty powiedziałaś na nasz rozwój. Czasami są takie sesje, że ktoś świadomie coś zrozumie i następuje zmiana. I to wystarcza jakby do puszczenia jakiegoś tam starego przekonania czy rozprawienia się z programem. Ale to jest rzadkość. Najczęściej świadomość to jest jedno ale podświadomość to jest drugie. Czyli jeździec już się odwrócił w drugą stronę, ale słoń dalej stoi i patrzy w innym kierunku. W porównaniu z bananami chodzi o to, że nasza podświadomość musi dostać te banany w cudzysłowie, czyli zachętę i powody do tego, żeby porzucić dawną interpretację, przekonanie czy program. I jak to w ogóle odkryć, co my tam mamy, to będziemy właśnie za chwilkę mówić. Chodzi o to, żebyście zrozumieli, że bardzo często do pracy z podświadomością trzeba  się zobowiązać na dłuższy czas. To po prostu jest pewnego rodzaju decyzja i determinacja. Widzę na przykład, że ciągle mam kłopoty finansowe, potrafię zarobić pieniądze, a potem je tracę. Możecie śmiało założyć, że jest to jakiś pracujący program.

Ewa Turek: I piękne jest Radykalnym Wybaczaniu to, że po zrzuceniu tych największych głazów, które nosimy i w procesie wybaczania pojawiają się, wypływają na powierzchnię właśnie te przekonania, które są zapisane w podświadomości. I nad tym się pięknie pracuje. Mamy też piękne tutaj hasło, że podświadomość nie ma poczucia humoru.

Magdalena Czaja: Nie ma. I tutaj Ty masz historię.

Ewa Turek: Przy okazji braku poczucia humoru. Mam takie wspomnienie, kiedy jeszcze będąc na studiach grupowo wyjechaliśmy w góry. Jak to studenci, szalony czas, zabawa i jakieś wygłupy totalne. I pamiętam jeden z kolegów zaczął się wygłupiać i udawać goryla, te wszystkie odgłosy goryla natomiast niestety obrał sobie mnie jako osobę, którą atakuje goryl nawet nie fizycznie, tylko po prostu dźwiękiem. Po jakimś czasie najpierw to było śmieszne, ale później włączył mi się jakiś jakiś schemat i doprowadził mnie do płaczu. Ja byłam po prostu ja straciłam panowanie nad sobą tylko i wyłącznie w takiej sytuacji, gdzie ktoś udawał goryla. Myślę, że to jest taki przykład, gdzie nie wiadomo dlaczego reagujemy w jakiś sposób, który dla nas jest niezrozumiały.

Magdalena Czaja: Rozumiem, że nie wzięłaś na sesję sprawy z gorylem. Nie odkryłaś o co chodzi.

Ewa Turek: Rozwiodłam się z nim 🙂

Magdalena Czaja: Słuchajcie, jak widzicie to też jest rozwiązanie. Jak Wam się nie udało odkryć o co chodziło podświadomości, to co mówicie sajonara i kończycie temat. Poważnie mówiąc, to faktycznie jeśli zdarza się, że nawet właśnie ktoś się zachowuje w sposób żartobliwy, a Was to nagle dotyka, to możecie śmiało założyć, że to jakiś guzik podświadomości. Zresztą nawet jest też cytat, że podświadomość nie ma poczucia humoru – nie mów, że nie mogę nawet żartować, ponieważ podświadomość nie ma poczucia humoru. Ona traktuje to poważnie i będzie mi to przypominać za każdym razem."

Ewa Turek: Nie zna się na żartach. Podsumowując podświadomość zapisuje wszystko, wszystko co widzimy, co słyszymy. I tak jak wielokrotnie też tutaj wspominamy w tych naszych rozmowach do 7 roku życia dziecko zapisuje bez analizowania, zapisuje wszystko na swój własny twardy dysk i wiele rzeczy się tworzy jako przekonania, systemy, schematy. Właśnie w tych pierwszych latach.

Magdalena Czaja: I to dotyczy wszystkiego. To nie tylko do siódmego roku życia. Właściwie całe nasze życie, ale do siódmego roku najwięcej, bo my jesteśmy wtedy niezapisanym dyskiem, więc tam naprawdę po prostu wszystko, co tylko jesteśmy w stanie zaobserwować, nawet nie widzieć, ale usłyszeć się zapisuje. Ktoś może opowiadać o czymś zupełnie innym, a my i tak potrafimy zinterpretować tę historię. Może być tak, że babcia opowiada o historii, która się jej przydarzyła z dziadkiem, słyszy to wnuczka i wnuczka, to zapisuje na przykład jako przekonanie o losie kobiet, o rodzie całym. Na przykład jeśli dziadek przepił cały majątek, to wnuczka słuchając historii babci, zapisuje sobie w podświadomości na przykład przekonanie, że mężczyźni to lekkoduchy. Na mężczyznach nie można polegać, trzeba samej się o siebie troszczyć. To jest fascynujące w ogóle.

Ewa Turek: Dlatego tak pięknie pracuje się z tym nowym arkuszem Radykalnego Wybaczania, ponieważ tam są właśnie te momenty, te pytania, które nawiązują do tego, żeby znaleźć te przekonania, które są zakopane głęboko i pięknie arkusz prowadzi dalej.

Magdalena Czaja: Trzeba zwrócić uwagę, że w tym dzieciństwie szczególnie jesteśmy wrażliwi na te zapisywania, ponieważ łączą się dwie rzeczy. Osoby, które są dla nas autorytetami i jeśli temu towarzyszą emocje, to wtedy to się wdrukuje w ogóle. Dlatego tego tak dużo mamy z dzieciństwa i dlatego w czasie sesji czy też na kursie tak naprawdę jak zrobimy linie życia, to z reguły to, co się dzieje tutaj prowadzi nas i tak do dzieciństwa. I choćby ktoś nie wiem jakim był sceptykiem i mówił – ale ja nie! Ja mam dzieciństwo w ogóle pozamiatane, tam było wszystko ok, ja wszystko załatwiłem, wybaczyłam itd. –  ale jak ktoś przychodzi na sesję, to znaczy, że coś się dzieje. No i co? Siadamy do pracy i często słyszymy – Boże, ja myślałam, że to już mam załatwione, a tu kolejny odprysk – bo to jest obieranie cebuli. Pamiętajcie o tym.

Ewa Turek: Pytanie, co wiemy o podświadomości i jak ma się to właśnie do tego hasła lampka na siebie?

Magdalena Czaja: Tak to hasło powstało, ponieważ ja lubię mówić do moich klientów i do kursantów. Pobawmy się tą myślą, że wszystko co nam się dzieje w naszym życiu, to jest nasze dzieło. Oczywiście jak teraz ktoś tego słucha, to mówi tak – w życiu bym sobie nie stworzyła takiego życia – tylko że cały myk polega na tym, że to stworzyła nasza podświadomość, czyli świadomie byśmy nigdy sobie nie stworzyli takiej sytuacji, a nasza podświadomość ma na ten temat inne zdanie. I na przykład Freud twierdził, że ludzka podświadomość jest przeznaczeniem. Co miał w ogóle na myśli? On mówił przez to, że układasz swoje życie w taki sposób, aby było ono spójne z tym, co masz w podświadomości. I dam wam tutaj przykład. To jest przykład jednej z sesji. Kobieta przyszła z tematem, że straciła pracę. Co się okazało? Chwilę wcześniej awansowała. Od momentu tego awansu zaczęły się dziać przeróżne rzeczy. Nie dawała rady w terminie oddawać raportów. Weszła w konflikt z podwładnymi. Generalnie działy się 'cuda.' Czegoś, czego nie było przed awansem. W czasie pracy okazało się, że pracy wcześniejszej była bardzo podobna sytuacja, gdzie awansowała, ale dostała taki feedback, że się do tego nie nadaje. Ona odeszła z tamtej pracy, ale niestety to przekonanie, które wtedy jej się pojawiło, że że ona się nie nadaje do tej pracy, pojawiło się ponownie przy kolejnym awansie. W związku z tym, co zrobiła jej podświadomość? Jeżeli w podświadomości było przekonanie – nie nadaję się, nie dam rady, zaraz się okaże, że sobie nie poradziłam – to ona w życiu realnym zaczyna wykonywać zupełnie nieświadomie rzeczy, które potwierdzają to, co jest w podświadomości, czyli nie zdąża z raportami. I tak dalej, i tak dalej. I co? I traci pracę. I co mówi podświadomość? No, teraz wszystko jest dobrze. Wiedziałyśmy, że nie dasz rady.

Ewa Turek: Zgodnie z programem.

Magdalena Czaja: Dopiero kiedy to się odkryje i jeszcze potem się odkryje, skąd się to w ogóle wzięło, że Ty nie dasz rady, że nie zasługujesz. No i najczęściej trafiamy znowu gdzie? Do naszych kochanych rodziców. Pozdrawiamy wszystkich rodziców. Wasze dzieci i tak przyjdą na sesję. Wtedy zaczynamy rozumieć, że na przykład jest to tylko program i że warto się go pozbyć.

Ewa Turek: Za pomocą Radykalnego Wybaczania dopytujemy, czy dążymy w rozmowie z klientem jakie sytuacje się powtarzają w życiu. Linia życia, którą często zadajemy na samym początku tej naszej pracy, gdzie na linii życia zaznacza się wydarzenie, główną emocję. Szukamy powtarzających się wzorców, jak na przykład to samo imię. Czy zawsze są to mężczyźni?

Magdalena Czaja: Albo czy co dwa lata.

Ewa Turek: A później patrząc z perspektywy z góry na całą linię życia widzimy, szukamy, czy co 5 lat zdarza mi się właśnie jakieś potknięcie albo ciągle jakiś Michał, Paweł czy mężczyzna porzuca mnie? Wychodzimy od tego. Bardzo ważnym elementem jest znaleźć te wspólne emocje, które się powtarzają. Bo jak wiemy, emocje są tym kluczem dojścia do tego, co jest głębiej.

Magdalena Czaja: Pierwszy powód dlaczego lampka na siebie. Jak to się ma do podświadomości? To co mamy w podświadomości, zrobi wszystko, żeby to się zgodziło z tym, co jest na zewnątrz, czyli to, co na zewnątrz dopasowujemy do naszych przekonań zupełnie nieświadomie. Druga rzecz to to, co powiedziałaś – podświadomość przejawia się w powtarzaniu doświadczeń. I tutaj właśnie bardzo pomocna jest linia życia, którą robi się z trenerem Radykalnego Wybaczania. I bardzo ważne są emocje, ponieważ powtarzające się emocje bardzo często prowadzą nas do danego doświadczenia. I tutaj taki przykład na sesji, klient powiedział jak przerabialiśmy jego relację. Oczywiście nie przyuszedł z danymi relacjami, tylko nieudane relacje. Powiedział, że zawsze wybiera związki na odległość i za każdym razem, kiedy jego partnerka odlatuje, on wpada w rozpacz, jest przekonany, że to koniec i tak dalej.

Ewa Turek: Bardzo silne emocje.

Magdalena Czaja: Zawsze na tych lotniskach.. To jest też takie zabawne, bo jest sesja, zadajesz pytania czy kiedyś się tak czułeś i ktoś mówi – Nie! W ogóle czegoś takiego nie pamiętam. Nie było czegoś takiego. Raz mój tata wylatywał do Stanów jak miałem parę lat. Odprowadziliśmy go na lotnisko…"

Ewa Turek: Ty już wiesz!

Magdalena Czaja: Ale klient nie wie i mówi ale, że to nie istotne i co? No odleciał. No i co? Ojciec wyleciał, miał wracać i nie wracał. I co zapisała podświadomość? Lotnisko, wylot bliskiej osoby, nie wraca. I teraz człowiek idzie na lotnisko..

Ewa Turek: I przeżywa to samo.

Magdalena Czaja: I nagle odpala się guzik. Widzę Cię ostatni raz. Nie wrócisz, znowu będę sam. Rozpacz, dramat itd. Więc to też taka wskazówka dla Was. Jeśli przychodzi Wam taka myśl do głowy – nie, to chyba nie chodzi o to, że to coś tam – to, to właśnie o to chodzi.. w 90 procentach.

Ewa Turek: Nie uciekać, nie bagatelizować.

Magdalena Czaja: Kolejny przykład lampki na siebie mówi o tym, że kiedy coś nam się przydarza w życiu i świadomie mówimy na przykład, że lubimy pieniądze, to wcale to nie musi oznaczać, że nasza podświadomość też tak uważa. Pieniądze mogą nam się kojarzyć z kradzieżą, z zabójstwem. Bogaci ludzie są źli.

Ewa Turek: To są opowieści naszych babć, naszych dziadków, często z czasów wojny czy dorabiania się, trudnych sytuacji, które wchłonęło dziecko i przyjmuje jako, żę duże pieniądze, to też duże ryzyko i straty. No i co?

Magdalena Czaja: Bardzo często ludzie mówią – ale ja jestem gotowy na związek, ja chcę, ja chcę kochać, ja chcę być kochany. Miłość? Super.

Ewa Turek: Ale wybiera osobę na odległość na przykład.

Magdalena Czaja: Pięknie o tym Erich Fromm napisał. On powiedział tak: ,,podczas gdy w pełni świadomie boimy się nie kochać. Prawdziwym strachem jest właśnie kochać, choć często pozostaje to w nieświadomości." I teraz, jak ktoś przychodzi z tematem związku, relacji, które się nie udają, jedna, druga, trzecia itd. Człowiek może nawijać makaron na uszy jakich on nie ma pięknych przekonań na temat miłości. Ale wystarczy zadać takie proste zadanie. Jest taka metoda na odnajdywanie przekonań w podświadomości, że zadajesz sobie pytanie i masz je dokończyć. Ja mówię do klienta – miłość to..? I ten sam klient, który przed chwilą mi mówił, że miłość to jest wspaniała, przecież to jak ja chcę, to jest cudowne itd. A potem ja mówię szybko odpowiedź na pytanie, Miłość to? – Walka.

Ewa Turek: Pieniądze to? Ryzyko..

Magdalena Czaja: Cierpienie.. Ktoś może odpowie.

Ewa Turek: Rodzina to? Kłótnie.. Sami sobie zróbcie sobie test. Pierwsza myśl, pierwsze słowo, które przychodzi właśnie jako dokończenie zdania.

Magdalena Czaja: Bardzo często my Polacy mamy bardzo, bardzo słabe dokończenia zdań o pieniądzach, o miłości, o rodzinie. Rodzina – walka. Bardzo dużo z nas kojarzy rodzinę z taką harówą.. Zero radości, że trzeba tak ciężko pracować. A już na pieniądze jak trzeba ciężko pracować, to już w ogóle.. Dlatego jesteśmy jednym z najciężej pracujących narodów w Europie, bo po prostu pieniądze nam się kojarzą z ciężką pracą. To są z kolei programy nieświadome, społeczne i narodowe. Wchodzimy już w te pola morfogenetyczne i tak dalej. Dlatego mówię, że lampka na siebie i odkryjesz fascynujące rzeczy, bo to co siedzi w tej naszej podświadomości, jak my potrafiliśmy łączyć pewne fakty ze sobą i wierzyć w to całe życie, to jest naprawdę fascynujące.

Ewa Turek: Interpretacje są czasami bardzo odległe od tego, co się działo rzeczywiście. No i teraz powstaje też pytanie czy pytania dlaczego warto stosować tą lampkę na siebie?

Magdalena Czaja: Po pierwsze dlatego, że odkryjecie w co naprawdę wierzycie. Po drugie możecie odkryć, że te przekonania was chroniły.

Ewa Turek: To jest niesamowite, że to ma również jasną stronę.

Magdalena Czaja: W czasie naszej pracy ludzie odkrywają, że np. to przekonanie, iż miłość to walka tak naprawdę powodowało, że nie wchodziłam w relację dlatego, że się chciałam ochronić przed walką w relacji. Rozumiesz, jakby z jednej strony, to możesz być zła na siebie, że wierzyłeś coś takiego, co nie pozwoliło ci zbudować relacji. Ale z drugiej strony, jak zrozumiesz, że twoja podświadomość stała na twojej straży, no to obejmij się. Podziękuj sobie za to, że to po prostu był twój mechanizm obronny. Czyli to jest jedna rzecz. Odkrycie tych przekonań. Dzięki lampce, jak już odkryjemy te przekonania, to możemy je usuwać i to się robi dzięki np. afirmacjom. Tylko wiele osób źle pisze afirmacje, bo przechodzi od razu do właściwych. A najpierw trzeba posprzątać w tej szafie.

Ewa Turek: Może zrobimy odcinek o tym.

Magdalena Czaja: Wiele osób ma nie posprzątane w szafie, a kupuje nowe ubrania pod tytułem jestem bogata, piękna, mądra itd. A w szafie po prostu 12 trupów. W postaci przekonań z dzieciństwa.

Magdalena Czaja: Dzięki temu możemy wygrać te nowe, czyli te właściwe. Najpierw trzeba posprzątać.

Ewa Turek: Powiedziałaś, że lampka je oświetla, można je zmieniać, czyli można popracować nad wgraniem nowych przekonań, które dzisiaj lepiej nam służą i są potrzebne. My zdecydujemy, jakie chcemy teraz mieć przekonania, bo pamiętajmy, że mamy przekonania i te pozytywne, które nas wspierają i te, które nas ściągają w dół.

Magdalena Czaja: One potrafią być przeciwne jedno do drugiego. I dlatego raz będziesz zarabiać, raz będziesz tracić, raz będziesz w szczęśliwej miłości, za chwilę będziesz w dramatycznym związku. My tam mamy wszystko, cały przegląd wojsk w tej podświadomości i warto sobie zostawić wojska.

Ewa Turek: Nie tylko trupy, ale też i wojsko.

Magdalena Czaja: Żeby zobaczyć swoje przekonania, to macie obserwować swoje życie. Wiecie o tym, że możecie sobie dokończyć zdania, bo na przykład możecie zadać sobie pytanie i je dokończyć. Jest jeszcze jedna technika. Przy czym ja bym chciała bardzo z Ewą Wam zaproponować nasze webinary, które będą też nowością. Będziemy robić webinary, na których będziemy też ćwiczyć różne rzeczy. I wspaniałą techniką jest technika lustra. Jedną z rzeczy, które nam pokazuje lustro, czyli druga osoba, są np. nasze cechy, które uznaliśmy za niefajne. To jest jedna z tych rzeczy, które lustro pokazuje. I tutaj taka ciekawostka, są takie filmiki, które nagrywam na social media i jeden z odcinków był właśnie o tym, że inni ludzie w naszym życiu, zwłaszcza ci, którzy nas najbardziej ranią, pokazują nam nasze rzeczy. Szczerze mówiąc wywołało to wielką, wielką dyskusję na ten temat, bo okazało się, że tak bardzo wiele osób nie jest w stanie się pogodzić z tym, że inni nam pokazują te nasze niefajne cechy. I tam padały argumenty oczywiście – ale jak to? Przecież jak on pije to co ja też pije itd. – Ale to świadczy tylko o tym, że ta technika lustra nie jest do końca rozumiana tak jak powinna być. Od razu Was zapraszam też na nasze webinary. My z Ewą tam będziemy pogłębiać te tematy.

Ewa Turek: Tak jest. Piękne jest też połączenie z tym hasłem, czyli podświadomość a wybaczanie. To jest nasz jakby ulubiony kawałek, ponieważ w radykalnym wybaczaniu bardzo głęboko się tym zajmujemy. I jest takie piękne hasło, które też w książce Murphy'ego się pojawia, że życie zawsze wybacza. Słuchajcie, te pierwotne nasze moce życia, wszystko co jest zapisane w podświadomości, co kieruje naszym ciałem, naszą istotą, idzie ku życiu. Tak to można określić. Skaleczysz się w palec, nie musisz o tym myśleć, nawet nie wiesz jak, ale wszystkie zasoby twojej istoty idą w tym kierunku, żeby to wyleczyć. Wszystkie stany chorobowe są przejściowe, ponieważ mamy pierwotny zapis ,,program, zdrowie i życie." Nasze myśli, czyli właśnie te nie wspierające przekonania. Są takie tamy przed tym pięknym, zdrowym życiem.

Magdalena Czaja: Trzeba po prostu podjąć decyzję. Chcę się z tym rozprawić. Możecie to zrobić na wiele sposobów. Pracując z przekonaniami, z trenerem Radykalnego. Na kursach, które oferujemy, przepięknie z przekonaniem pracuje metoda Byron Katie, którą dwa razy w roku tej metody uczymy na warsztacie. Zapoznajemy z nią. Możecie czytać książki na ten temat. Oczywiście są jeszcze inne metody niż tylko ta, w której jesteśmy najbardziej zakochane. Grunt, żeby podjąć decyzję, że coś chce się z tym wszystkim zrobić.

Ewa Turek: I też w Radykalnym mamy takie główne hasło, że wybaczanie ma moc uzdrawiania. Bardzo mi się to podoba. Można inaczej powiedzieć, że wybaczanie jest warunkiem zdrowia zarówno tego fizycznego, cielesnego, ale też umysłowego, myślę, że na każdym poziomie. To jest wielkie wsparcie do życia.

Magdalena Czaja: Dokładnie tak. Za dzisiaj dziękujemy. Chcemy Was zaprosić do tego, jeśli się Wam podobają te podcasty i uważacie, że są pomocne, to żebyście je komuś podesłali. Jeśli macie okazję gdzieś nas ocenić, to postawcie tam gwiazdki oceniające, piszcie komentarze.

Ewa Turek: Zawsze chętnie czytamy.

Magdalena Czaja: Piszcie komentarze. Będziemy odpowiadać. Jeśli macie jakiś temat, który chcecie, żebyśmy z Ewą poruszyły na podcaście, to też o tym nam napiszcie. Wszystkie informacje o tym, co możecie zrobić z metodą Tippinga znajdziecie na metodatippinga.pl. A za dzisiaj dziękujemy!

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:
Koszyk