Rozmowa Magdaleny Czaji z ówczesną współprowadzącą podcastu. Odcinek 41, podsumowanie cyklu o stylach przywiązania, grudzień 2021.
Jedna osoba goni, druga się wycofuje, i oboje są przekonani, że problem jest w partnerze. W relacji lękowo-unikowej problemem nie jest żadna z tych osób, ale zderzenie dwóch strategii, których nikt świadomie nie wybrał. Ten odcinek pokazuje, po czym poznać, że to właśnie dzieje się w Twoim związku, jakie pułapki wracają w nim najczęściej i w którym momencie „trudna relacja” staje się relacją toksyczną.
Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.
Najważniejsze z rozmowy
- Relacja lękowo-unikowa jest częsta właśnie dlatego, że te dwa style się przyciągają: unikowy rzadko tworzy związek z drugim unikowym, bo nie ma tam czego zazębić.
- Motyle w brzuchu, które lękowy bierze za zakochanie, bywają objawem niepewności. Dlatego znikają, gdy relacja staje się bezpieczna.
- Foch osoby lękowej to najczęściej wołanie o bliskość powiedziane językiem, którego druga strona nie rozumie.
- Osoba unikowa potrafi być urocza na zewnątrz i zdystansowana w domu, co dla partnera oznacza, że nikt mu nie wierzy.
- Poznanie własnego stylu daje osobie lękowej rzecz najważniejszą: prawo przestać brać całą winę na siebie.
- Style przywiązania nie mają płci. Lękowym i unikowym bywa zarówno kobieta, jak i mężczyzna.
Pojęcia z tego odcinka
| Pojęcie | Co znaczy w tej rozmowie |
|---|---|
| Styl lękowy | Wrażliwość na najmniejszy sygnał oddalenia. Wszystko przeżywane intensywnie, potrzeba potwierdzeń, że nadal jest się kochanym. |
| Styl unikowy | Opanowana sztuka oddalania się od emocji i od relacji. Bliskość uruchamia potrzebę dystansu, często wbrew własnym uczuciom. |
| System dezaktywujący | Automat, który u osoby unikowej włącza się, gdy bliskość staje się zbyt duża. Nie jest decyzją ani brakiem miłości. |
| Stała niestałość | Rytm zbliżeń i odsunięć, do którego mózg się przyzwyczaja i zaczyna go brać za intensywne uczucie. |
| Wirówka | Narzędzie Radykalnego Wybaczania: oddzielenie faktu od interpretacji, którą dołożyliśmy do faktu. |
| Zgniły kompromis | Rozwiązanie, w którym oboje rezygnują z siebie. W rozmowie przeciwstawione szukaniu trzeciego wyjścia, gdzie nikt nie rezygnuje. |
Dlaczego relacja lękowo-unikowa tak boli?
Bo obie strony robią dokładnie to, co druga odczytuje jako odrzucenie. Osoba lękowa szuka potwierdzenia bliskości, a osoba unikowa właśnie wtedy potrzebuje odsunąć się o krok. Im mocniej jedna scala relację, tym silniej druga uruchamia dystans. Bez wiedzy o stylach oboje szukają winy: on w jej „wymaganiach”, ona w sobie.
W rozmowie pada obraz dwóch magnesów i pytanie, które słyszy się na sesjach najczęściej: dlaczego zachowuję się w sposób, którego sam nie rozumiem.
Klient mówi: ja nie rozumiem, dlaczego ja się tak zachowuję. Przecież tak byłem zakochany, a teraz nagle mnie w niej wszystko wkurza. I ludzie są tym zdruzgotani.
— Magdalena Czaja
Jakie pułapki wracają w takim związku najczęściej?
Rozmowa wymienia cztery, które powtarzają się niemal zawsze. Pierwsza to huśtawka: uwodzenie i bliskość, a chwilę później zerwany kontakt albo awantura. Druga to stała niestałość, przy której mózg uzależnia się od skoków i zaczyna kojarzyć je z zakochaniem. Trzecia to kłótnie o rzeczy błahe, uruchamiane po to, żeby odzyskać dystans. Czwarta nazwana jest „wrogiem w domu”: im bliżej ktoś jest, tym gorzej bywa traktowany, podczas gdy na zewnątrz ta sama osoba jest urocza.
Do tego dochodzą gierki, które w rozmowie dostają konkretny przykład: uwagi o ciele partnerki, które miały być troską, i udawana kolacja z kolegą, która miała wywołać zazdrość. Dopóki oboje patrzą na słowa, jest konflikt. Kiedy zobaczą mechanizm, jest rozmowa.
Co może zrobić osoba lękowa?
Pierwszy krok jest zawsze ten sam: poznać swój styl i styl partnera. Nie żeby postawić diagnozę, ale żeby przestać czytać każde zachowanie jako komunikat o własnej wartości. Dopiero wtedy widać schemat, nie tylko słowa.
Druga rzecz jest ważniejsza. Osoba lękowa ma skłonność brać na siebie całą winę i stawać się, jak mówi Magdalena, workiem treningowym. Kiedy przestaje odnosić wszystko do siebie, pojawia się odwaga do stawiania granic i pytanie, którego wcześniej nie było: czy ja w ogóle chcę być w takiej relacji.
W rozmowie pada też praktyczna wskazówka: prowadzić dziennik sytuacji, w których wybucha konflikt. Po kilku tygodniach zwykle widać, że awantury nie biorą się z naczyń w zlewie, ale z jednego, powtarzalnego wyzwalacza.
Kiedy trudna relacja staje się toksyczna?
Rozmowa podaje listę sygnałów ostrzegawczych: wstyd przed przyznaniem innym, jak jest się traktowanym; zdziwienie, gdy słyszysz, jaki Twój partner jest cudowny; ignorowanie Cię w poważnych sprawach przy jednoczesnym konsultowaniu ich z kimś innym; poczucie, że nie możesz liczyć na tę osobę w dramatycznej sytuacji; wrażenie, że Twoje potrzeby i zdrowie są na jej liście priorytetów bardzo nisko.
Pojawia się tu też wątek domów, z których wynosi się zasadę „nie czuć, nie mówić, nie ufać”, i mechanizm, w którym dorosły człowiek nadal nie wynosi na zewnątrz tego, co dzieje się w domu.
Znajdźcie chociaż jedną osobę, z którą możecie o tym szczerze porozmawiać, która was nie oceni i będzie po waszej stronie. To jest szalenie ważne.
— Magdalena Czaja
W rozmowie wprost pada, że przy głębokim zanurzeniu w rolę ofiary właściwym adresem jest specjalista, i że jedna z klientek została w takiej sytuacji odesłana dalej.
Jak Radykalne Wybaczanie pomaga w takiej relacji?
Narzędziem na codzień jest wirówka: patrzysz na to, co się wydarzyło, i oddzielasz fakt od interpretacji, którą do faktu dołożyłeś. Po awanturze osoba lękowa zwykle ląduje w poczuciu winy, przekonana, że znowu zawaliła. Wirówka pokazuje, ile z tego jest faktem, a ile narosłą kulą śniegową, w której z jednego niezrobionego obiadu robi się „jestem beznadziejna jako żona”.
To rozróżnienie na winę racjonalną i nieracjonalną wraca w metodzie stale i jest punktem, od którego zaczyna się praca z sobą, nie z partnerem.
Motyle w brzuchu to wcale nie jest piękne uczucie miłości, tylko niepewność. Dlatego znikają, gdy zaczynamy być pewni w relacji.
— Magdalena Czaja
Posłuchaj pozostałych odcinków o stylach
- RW 36: Jak style przywiązania determinują Twoje relacje — podstawy: czym są style i jak powstają.
- RW 38: Styl lękowy oraz RW 39: Styl unikowy — każdy z osobna.
- RW 137: Style przywiązania decydują, jak się zakochujesz — nowsze ujęcie, z tabelą wszystkich czterech stylów.
- RW 33: Gdy bliska osoba jest toksyczna — jeśli rozpoznajesz sygnały z tego odcinka.
Pogłęb temat
- Style przywiązania — materiał, w którym rozpoznasz swój styl i styl partnera, z opisem wszystkich czterech.
- Pakiet Radykalnego Samowybaczania — dla osoby, która w relacji odruchowo bierze winę na siebie.
- E-book „4 kroki Radykalnego Wybaczania” — jeśli chcesz zacząć od najprostszego narzędzia metody.
Najczęstsze pytania
Czy relacja lękowo-unikowa może się udać?
W rozmowie pada, że tak, ale pod warunkiem, że oboje wiedzą, co się między nimi dzieje. Świadomość stylów zamienia ciągły konflikt w rozmowę o mechanizmie. Bez tej świadomości powtarza się to samo koło.
Czy styl przywiązania da się zmienić?
Odcinek podchodzi do tego ostrożnie: punktem wyjścia jest poznanie stylu i zauważanie, kiedy się uruchamia. Sama obserwacja zmienia reakcje, bo przestajesz odbierać zachowanie partnera jako informację o swojej wartości.
Czy styl lękowy to zawsze kobieta?
Nie. W rozmowie pada to wprost: style przywiązania dotyczą wszystkich, a upraszczanie w przykładach służy tylko czytelności opowieści.
Skąd mam wiedzieć, czy mój związek jest po prostu trudny, czy już toksyczny?
Sekcja o sygnałach ostrzegawczych daje konkretną listę: wstyd przed innymi, brak poczucia, że można na tę osobę liczyć, systematyczne stawianie Twoich potrzeb na końcu. Jeśli rozpoznajesz kilka z nich, to nie jest już kwestia różnicy stylów.
Czy można pracować metodą Tippinga i jednocześnie korzystać z pomocy specjalisty?
Tak, i w rozmowie zachęca się do tego wprost. Materiały i sesje Instytutu to praca edukacyjna i rozwojowa, która nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli czujesz zagrożenie albo doświadczasz przemocy, w pierwszej kolejności szukaj wsparcia specjalisty.
Od czego zacząć, jeśli partner nie chce o tym rozmawiać?
Od swojej strony. Poznanie własnego stylu, dziennik wyzwalaczy i praca z nieracjonalnym poczuciem winy nie wymagają zgody drugiej osoby, a zmieniają dynamikę, w której dotąd braliście udział oboje.
Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)
Dzisiaj kończymy nasz cykl o stylach. Dziękujemy Wam za wszystkie Wasze maile, komentarze i informacje na sesjach. Okazuje się, że dużo osób nas słucha.
Ewa Turek: Kilka dni temu mieliśmy taką informację, że nasz podkast w przeciągu tych kilku miesięcy osiągnął słuchalność powyżej 10 tysięcy, i to tylko w jednej aplikacji. Część z Was słucha tego na YouTubie lub innych aplikacjach podkastowych. Bardzo się cieszymy, bo to dzięki Wam i dla was to robimy.
Magdalena Czaja: Chyba nie spodziewałyśmy się, że aż tak to się zrobi popularne. Zaczynałyśmy w czasie pandemii. Wtedy powstał ten pomysł, a teraz można powiedzieć, że jesteśmy w trendzie. Teraz podkasty stały się bardzo popularne. Pamiętajcie o tym, że aby usłyszeć najnowsze odcinki, warto sobie odświeżyć, ponieważ Ewa opowiadała, że miała taką historię z klientką.
Ewa Turek: Klientka do mnie mówi – czy już przestałyście nagrywać? – zapytała. Ja odpowiadam – jak to? Dlaczego? – Bo nie mam nowych odcinków – stwierdziła. To proszę sobie odświeżyć! – O rzeczywiście są!
Magdalena Czaja: No właśnie, a jeśli ktoś trafi teraz akurat na ten odcinek i nie wie za bardzo, o co chodzi z tymi stylami przywiązania, to polecamy cofnąć się do odcinka numer 36 i od tego odcinka sobie posłuchać.
Ewa Turek: W nim omawiamy podstawy. Co to są style przywiązania, jak powstają? Kolejne są na temat poszczególnych stylów: bezpieczny, unikowy, lękowy i co tam się z nimi dzieje. Dzisiaj mamy takie podsumowanie, żeby skupić się na najtrudniejszej relacji, czyli lękowy z unikowym.
Magdalena Czaja: Trudnej dlatego, że ona wbrew pozorom jest dosyć częsta. Jest tam dwoje bohaterów. Lękowy, który jest bardzo wrażliwy na wszystko, więc wszystko bardzo przeżywa i unikowy, który opanował sztukę oddalania się od emocji i od relacji, więc jest to bardzo bolesna relacja. Dopóki ludzie nie zrozumieją, że tym polem dramatu w ich związku jest styl przywiązania, dopóty cierpią. Właściwie najbardziej to cierpi lękowy, natomiast oczywiście unikowi też. Unikowi czasami np. nie rozumieją co się z nimi dzieje. Słyszymy na sesjach. Klient mówi – ja nie rozumiem, dlaczego ja się tak zachowuję, nie rozumiem dlaczego? Przecież tak byłem zakochany, a teraz nagle mnie w niej wszystko wkurza – I ludzie są tym zdruzgotani.
Ewa Turek: I tutaj taka mini historia. Sami oceńcie, kto jest jakim stylem. Ale od razu gwiazdka, że generalizujemy. Czasami to ona jest unikowym, a czasami on.
Magdalena Czaja: Dobrze, że to dodałaś, bo czasami to można mieć takie wrażenie, że właściwie kobiety są tylko poszkodowane, a panowie nam dają w kość. Tak nie jest, kochani. Style przywiązania dotyczą wszystkich. Lękowym może być i kobieta i mężczyzna, unikowym tak samo. My sobie tutaj po prostu ułatwiamy.
Ewa Turek: Tak, a w tej mini historii jest zdarzenie następujące. Romantyczny wyjazd na weekend, para próbuje wybrać dogodne, piękne miejsce na spędzenie tego weekendu. On sugeruje, żeby wybrać taki pokój, gdzie są dwa oddzielne łóżka. Ona zdziwiona mówi – Ale jak to? Romantyczny wyjazd z oddzielnymi łóżkami? Tylko i wyłącznie jedno wspólne łoże. No i gdyby zakończyć tutaj historię, to można by pomyśleć – o co oni się kłócą? Dodając do tej historii informację, że on jest osobą unikową i bardzo oszczędnie daje jej gesty przytulenia, a ona jest typową osobą lękową i pragnie tych gestów potwierdzenia, że nadal jest kochana. Dodając do tej historii właśnie takie smaczki, od razu powstaje inny obraz. Każdy z nich ma inną strategię działania.
Magdalena Czaja: I oczywiście inne potrzeby. My tutaj znowu upraszczamy, ponieważ na to jeszcze nakładają się inne rzeczy jak np. język miłości. Na przykład może się okazać, że jej językiem miłości jest przytulenie i dotyk, a jego językiem jest np. act of service, czyli robienie dla kogoś małych przysług. Zresztą chyba też zrobimy o tym podkast. Dla wielu osób to może być bardzo odkrywcze, że dwie osoby w związku się kochają, ale nie widzą tej miłości, bo mają różne języki.
Ewa Turek: Im bardziej siebie znamy i drugą stronę, tym jesteśmy bardziej świadomi, dlaczego tak się dzieje i jak możemy zareagować na daną sytuację.
Magdalena Czaja: I teraz odnosząc się do tej historii, którą powiedziałaś, jeżeli ludzie nie mają świadomości, że style przywiązania grają tutaj role, on szuka sposobu na dezaktywację bliskości, na odsunięcie się. Ona czuje się przez to zraniona, nie kochana, nierozumiana itd.
Ewa Turek: Zaczyna myśleć – co ze mną jest nie tak?
Magdalena Czaja: I wielokrotnie strzeli focha, np. powie – to ja w ogóle nie chcę jechać na ten urlop, nie chcę spać w dwóch osobnych łóżkach, co to jest za pomysł – więc ona to odbiera bardzo osobiście, i teraz gdyby ci ludzie znali swoje style przywiązania, np. poszliby na sesję wspólną, to by się okazało, że znajduje się pole do rozmowy. On zacznie rozumieć, że zaczynają działać siły silniejsze od niego, że nawet jak ją bardzo kocha, to coś mu każe po prostu się odsunąć.
Ewa Turek: Odpala się w mózgu system.
Magdalena Czaja: Tak. A ona inaczej by spojrzała na to. I to, co powiedziałaś, niekoniecznie by od razu pomyślała – ze mną jest coś nie tak, skoro on ze mną nie chce bliskości – tylko raczej by pomyślała – okej, styl się odpalił, ale ja mam prawo powiedzieć czego ja chcę.
Ewa Turek: O tym będziemy mówić później jakie są pułapki, ale też, jakie są rozwiązania dla tych dwóch stron, którym trudno znaleźć kompromis. Powiedzmy teraz o tzw. pułapkach, które właśnie się tworzą i mogą funkcjonować właśnie w tym tańcu lękowego z unikowym.
Magdalena Czaja: Najbardziej charakterystyczną pułapką, w którą wpada lękowy jest to, że ten związek obfituje w huśtawki nastrojów, w górę i w dół. Unikowy potrafi być szalenie uwodzący, okazujący uczucia, podbijający to terytorium. Zaraz za tym potrafi pójść zerwany kontakt, odsunięcie się, wywołanie awantury, czyli zerwanie bliskości, dostępności i poczucia bezpieczeństwa. I to co jest najgorsze to to, że mózg lękowego przyzwyczaja się do tego, uzależnia się od tego i lękowy zaczyna kojarzyć ten stan z zakochaniem. To jest to, co kiedyś powiedziałam, że tak naprawdę motyle w brzuchu, to wcale nie jest piękne uczucie miłości, tylko to jest niepewność. Dlatego znikają motyle w brzuchu, gdy my zaczynamy być pewni w relacji. Dopóki jest ta niepewność, dopóki są motyle w brzuchu, dopóty nam się wydaje – o to jest stan zakochania. Wyzwaniem dla lękowego jest uświadomić sobie, że te skoki nastrojów, ten kij i marchewka, to nie jest prawdziwe zakochanie, tylko to jest mózg uzależniony od emocji.
Ewa Turek: Jednej i drugiej strony. Kolejny syndrom, zwłaszcza ze strony unikowego, to szukanie, w jakich sytuacjach może poczuć swoją wartość? Dlatego też bardzo rzadko unikowy tworzy związek z drugim unikowym. Bo ego jednej i drugiej strony nie pozwala, by ktoś był wyżej. Dlatego tak bardzo kuszący jest ten związek, dla unikowego druga osoba lękowa.
Magdalena Czaja: To jest trochę tak, jakbyśmy mieli dwa magnesy, które po prostu się odpychają. Tam nie ma tego kleju między unikowym i unikowym. Nie ma się na czym ta relacja zazębić. Zwróćcie uwagę, że ta cała gra, cała zabawa, taniec stylów między lękowym i unikowym polega na tym, że jeden raz chce, a za chwilę drugi chce. To jest zabawa w kotka i myszkę.
Ewa Turek: Jak żuraw i czapla, nie mogli się spotkać.
Magdalena Czaja: Żuraw i czapla, dokładnie. Kolejnym takim punktem jest stała niestałość. To jest ten element niepewności, który się łączy z tym, co mówiłam o tym mózgu, że mózg się uzależnia od tego, że jest ciągle dostarczany taki haj. Jak się uda zbliżyć, to zbliżenie jest po prostu tak cudowne, ekstaza, a za chwilę jest po prostu zjazd i jest wielki ból. Nasz mózg potrafi się uzależnić od wielu czynników, również może od takich skoków.
Ewa Turek: Kolejna taka pułapka, to kiedy kłótnie wybuchają naprawdę z bardzo dziwnych, błahych powodów. Głównie jest to unikowy, który powoduje kłótnie, żeby złapać dystans.
Magdalena Czaja: To się dzieje tak jakby z automatu.
Ewa Turek: Po drugiej stronie lękowy włącza czasami fochy, czyli sytuacje w których chce ukarać drugą osobę. No i mamy receptę na piękny konflikt, który trwa i ciągle się powtarza.
Magdalena Czaja: To jest takie koło zamachowe. I pamiętajmy też, że foch lękowego to jest z jednej strony próba ukarania, ale też próba przywołania partnera do porządku. Próba zmuszenia w pewnym sensie.
Ewa Turek: ,,Zauważ mnie”. Jak będę tutaj robić awanturę i suszyć głowę, to może w końcu mnie zobaczysz.
Magdalena Czaja: I to jest też próba przywrócenia poczucia bezpieczeństwa i bliskości. Zobacz, że ja się obraziłem, pójdź za mną. To jest tak częsty motyw, który się przewija w pracy z parami. Jedno z nich robi coś, co jest wołaniem o miłość, ale robi takie rzeczy, że ta druga strona po prostu tego nie odczytuje. Po drugie to jest raniące. To nie buduje relacji, to w ogóle są gierki, manipulacje. Im mniej jest w relacji takich rzeczy, im bardziej ludzie są świadomi swoich zachowań, tym lepiej. Miałam taką parę ostatnio. Ona powiedziała, że nie lubi gdy on mówi – wiesz, masz takie ładne ciało. Dbaj o to ciało, to, że tak Ci się dostało genetycznie to super, ale uważaj, bo jak nie będziesz dbała to wiesz… Jak powiedział pierwszy raz, drugi, trzeci no to w porządku. Gdy powiedział po raz czwarty, to ona zaczęła się zastanawiać, co on jej próbuje powiedzieć? Ona powiedziała mu to na sesji, że on nie mówi jej wprost, ale żebyś się nie roztyła, lepiej, żebyś się nie zapuściła. Z kolei on jej powiedział, że bardzo nie lubi gdy on ją pyta – co tam zaplanowałaś sobie? Idziesz z koleżankami na kolację? – Ona odpowiada – Nie z koleżankami, z kolegą. A ja zadałam pytanie – dlaczego ty tak mówisz? Bo po chwili mówi – żartuję, idę z koleżankami. A on mówi, że on tego nie cierpi, że go to bardzo stresuje i spina. Zadałam pytanie czemu tak robi. Ona pomyślała i mówi tak – kurczę, ja po prostu czasami bym chciała, żeby on był o mnie zazdrosny. Żeby się nie czuł taki pewny. Jeżeli ludzie sobie to powiedzą i obydwoje powiedzą, że ich to rani..
Ewa Turek: To już nie zwracają uwagi na słowa, tylko patrzą na mechanizm.
Magdalena Czaja: Widzą mechanizm i np. ona powiedziała – wiesz co, ja już tego więcej nie zrobię, widzę, że ja po prostu sobie coś próbuję kompensować. A on powiedział – wiesz co z tym ciałem, to faktycznie nie jest w porządku, to co ja robię, ale nie miałem tego świadomości do końca. Ta rozmowa była o mechanizmach, o gierkach, które uprawiamy. Jeśli jest dwójka ludzi, którzy naprawdę chcą budować fajną partnerską relację opartą na szczerości, prawdziwości i odwadze, to jest to cudowna rzecz.
Ewa Turek: Kolejna pułapka to wróg w domu. Co mamy na myśli? Kiedy osoba lękowa im bardziej scala ten związek, tym gorzej jest traktowana przez unikowego.
Magdalena Czaja: Jest takie powiedzenie, że pies jest lepszy od człowieka, dlatego że pies na obcego szczeka, a do swojego się łasi, a człowiek często odwrotnie. Unikowi bardzo często traktują gorzej ludzi, którzy są blisko nich, na przykład w rodzinie, a są uroczy na zewnątrz. W życiu by mi do głowy nie przyszło, jak bardzo potrafią być zdystansowani i niemili w środowisku rodzinnym.
Ewa Turek: To teraz dajmy pewne podsumowanie i takie wskazówki, właśnie dla tych związków lękowo-unikowych. Co mogą z tym zrobić? Czyli w jaki sposób zmieniać to, że są w takim związku, że łapią się na takich właśnie zależnościach. Zawsze powtarzamy, poznaj swój styl, poznaj styl swojego partnera. Dowiedz się jak funkcjonuję ‘ja’ w tym stylu, jak funkcjonuje ta druga osoba, bo to poszerza świadomość. Wtedy można zauważyć właśnie te schematy, a nie tylko słowa i sytuacje.
Magdalena Czaja: Powiedziałabym też jeszcze, że w momencie kiedy lękowy pozna swój styl, to zrozumie, skąd się biorą fochy i co nimi chce ugrać. Też jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, wtedy lękowy ma okazję przestać brać całą winę na siebie i być workiem treningowym, poletkiem, na które wszystko można zrzucić. Lękowi mają taką tendencję. W momencie kiedy my przestaniemy tak brać wszystko do siebie, to może zacząć się pojawiać odwaga do tego, żeby jednak stawiać granice, nie pozwalać komuś źle nas traktować. Można się zastanowić, czy w ogóle chcemy być takiej relacji. Dla osób, które nie są w relacji, to poznanie swojego stylu i też nauczenie się rozpoznawania innych jest bardzo ważne, na przykład podczas pierwszej randki. Dlatego warto znać te style.
Ewa Turek: I to co też powtarzamy już w każdym odcinku o stylach, świadoma komunikacja. Tutaj się kłania NVC, czyli Porozumienie Bez Przemocy. Może też zrobimy kolejny odcinek na ten temat, bo to się przyda w każdym środowisku i w każdej sytuacji. I to, co zawsze można robić, poprawiając swój związek, to jest aktywne szukanie kompromisu. Tylko tu potrzebne są dwie strony.
Magdalena Czaja: Tak. Ale ja nie lubię tego słowa kompromis. Ja cały czas pamiętam, co powiedział świetny terapeuta Andrzej Wiśniewski, który powiedział tak: kompromis, to jest zgniły kompromis. Gdyby dwoje ludzi chciało jechać na wakacje, jedno nad morze, a drugie w góry, to w wyniku kompromisu pojechaliby do Radomia. Pozdrawiamy Radom! Nie mamy nic do Radomia, ale nie ma tam ani gór, ani morza.
Ewa Turek: Jakie inne słowo byś tutaj dała?
Magdalena Czaja: Powiedziałabym, że szukanie wspólnego rozwiązania. Może się okazać, że jest jakieś trzecie rozwiązanie.
Ewa Turek: Czyli porozumienie się, dogadanie się, negocjowanie.
Magdalena Czaja: Dokładnie. Kompromis, to – ja rezygnuję z siebie i ty rezygnujesz z siebie. A może jest tak, że da się wymyślić coś, gdzie nikt z niczego nie rezygnuje.
Ewa Turek: Ona chce się opalać, a on chce chodzić na długie spacery. Gdzie możemy te dwie rzeczy pogodzić?
Magdalena Czaja: Można jechać nad morze, gdzie są góry.
Ewa Turek: Pięknie!
Magdalena Czaja: Są takie miejsca, sama byłam.
Ewa Turek: Słuchajcie, to co jest też bardzo wartościowe, to jest w ogóle takie spojrzenie na schematy, na zdarzenia, które się powtarzają pod kątem tego, kiedy one się odpalają te trudne momenty czy konflikty. I tu przykładem może być osoba, która zaczęła to już świadomie analizować i notować, kiedy te awantury wybuchają. Może się okazać np., że wtedy kiedy ona koniecznie chce się dodzwonić do swojego męża. Mąż jest w pracy, a ma taki rodzaj pracy, który uniemożliwia, żeby był dostępny zawsze kiedy ona dzwoni. Albo te przysłowiowe naczynia w zlewie, które są pretekstem. Łapanie i analizowanie kiedy te konflikty wybuchają, może dać odpowiedź czego unikać albo co zmienić.
Magdalena Czaja: Zachęcamy Was do prowadzenia takiego dziennika, w którym będziecie zapisywać sobie, co się wydarzyło i co was odpaliło. Co takiego się zdarzyło, że wybuchła awantura? Ja mam taką parę, gdzie obydwoje są świadomi swoich stylów, nawet się śmieją – oho, odpaliło się lękowe – on się śmieje, bo on jest bezpieczny. I pamiętam taki piękny moment, kiedyś na sesji ona powiedziała – dotknęło mnie jak w tamtej sytuacji coś tam, coś tam – a on mówi – tak? A co ja takiego powiedziałem, że Ty się tak zdenerwowałaś? Zobacz, do jakiego stopnia jest świadomość i chęć odkrycia, jaka była jego część w tej awanturze, w tej historii, która się wydarzyła? Jakie piękne pole do tego, żeby partnerka opowiedziała swoją historię. Ale to w ogóle jest bardzo niezwykła para, obydwoje są bardzo w rozwoju, więc to był tylko jeden z przykładów, jak bardzo próbują zrozumieć świat drugiego człowieka. Tak jak w NLP się mówi – każdy ma swoją mapę.
Ewa Turek: Jeszcze mamy taki punkt, nauka akceptacji.
Magdalena Czaja: No to zacznijmy od siebie. Zacznijmy od siebie. Będzie też odcinek o miłości do siebie, to wtedy będziemy o tym mówić. Natomiast ja jestem przekonana o tym, że ćwicząc akceptację dla siebie, robi nam się duże pole do tego, żeby mieć większą akceptację dla innych. Im bardziej my jesteśmy dla siebie wyrozumiali, tym bardziej jesteśmy wyrozumiali dla innych. Bardzo często jak jesteśmy bardzo wewnętrznie napięci i mamy bardzo wysokie oczekiwania od siebie, tego krytyka wewnętrznego, takiego silnego, to tym bardziej jesteśmy na zewnątrz również tacy surowi, wymagający itd. To zawsze jest praca ze sobą.
Ewa Turek: Moi drodzy, teraz mamy informacje głównie dla lękowego, który jest w takim związku, aby spojrzał i przeanalizował swój związek. Taki, który jest już wieloletni albo taki, który się właśnie tworzy. Chcemy powiedzieć o pewnych zagrożeniach oraz kiedy ten związek staje się toksyczny? Czy wstydzisz się przyznać przed innymi, jak traktuje Cię twój partner czy partnerka?
Magdalena Czaja: To jest, słuchajcie, bardzo duży temat, zwłaszcza dla ludzi DDA i DDD. DDA, czyli dorosłe dzieci alkoholików, DDD to są dzieci z domów dysfunkcyjnych. Teraz już się mówi, że właściwie koncepcje domów, w których był alkohol czy inne uzależnienia, oraz domów, w którym była np. przemoc, kłótnie między rodzicami czy choroba, przynoszą takie same efekty. Możesz mieć takie objawy jak DDA będąc po prostu z domu, w którym były tylko kłótnie, a wcale nie było alkoholu. Takie niepisane zasady, ale czasami też mówione na głos, który się wynosi z domu alkoholowego, to jest: nie czuć, nie mówić i nie ufać. Nie mówić oznacza również, że nic nie wynosisz już z domu na zewnątrz. Przekaz jest taki, że zły to ptak co własne gniazdo kale.
Ewa Turek: Żyjemy w takich przekonaniach później w świecie dorosłych.
Magdalena Czaja: Co więcej, Ty jako dziecko dostajesz taki sygnał, że nie opowiada się na zewnątrz, co się dzieje w domu. Wydaje Ci się wtedy, że wszyscy tak robią. Inne dzieci milczą, ponieważ o takich rzeczach się nie mówi. Wyrastasz, wchodzisz w kolejną relację toksyczną, ale już jako dorosła osoba i dalej żyjesz tymi regułami wyniesionymi z domu.
Ewa Turek: To są tak silne normy społeczne, że czasami skończy się tragedią niestety, bo normy społeczne właśnie trzymały w szachu daną osobę, która czuła się ofiarą. Drodzy lękowi, kolejne alarm to, np. jesteś zdziwiony, gdy słyszysz od innych osób jaki Twój partner, czy Twoja partnerka jest cudowna, urocza.
Magdalena Czaja: To jest po prostu pozamiatane. W domu masz piekło, idziesz na zewnątrz, a ludzie są zakochani w twoim partnerze, czy w partnerce. Jaka to jest cudowna osoba, taka kolorowa, wesoła, radosna, miła, uśmiechnięta. I weź, komuś powiedz, że tak naprawdę w domu jest horror. Takie rozmowy miałam z panami, którzy opowiadali o partnerkach, które na zewnątrz były cudowne, a w domu była przemoc fizyczna. Rodzi się pewnego rodzaju dysonans poznawczy. Ci mężczyźni zastanawiają się, czy oni dobrze odczuwają to, co się dzieje w domu, że może jednak oni się mylą, że może coś źle jest z tobą? To napięcie wewnętrzne jest tak duże, że owocuje tym, że ostatecznie nikomu nie mówią o tym – słuchajcie, mylicie się, to jest kobieta, która mnie potrafi uderzyć nożem – takie historie też słyszałam. I to jest bardzo trudna sytuacja. My mówimy do was, znajdź chociaż jedną osobę, z którą możecie o tym szczerze porozmawiać, która was nie oceni i będzie po waszej stronie. To jest szalenie ważne.
Ewa Turek: A jeśli czujesz zagrożenie, to nawet w różnych miejscach terapeutycznych, psycholog, trener Radykalnego Wybaczania. Ja odesłałam jedną z klientek na psychoterapie, bo uznałam, że jej zanurzenie w świecie ofiary z bardzo toksyczną osobą jest zbyt głębokie. Ona potrzebuje kogoś do dłuższej pracy. Dała mi później sygnał, informację, że psycholog jak usłyszał jej historię, to oczy mu się otwierały.
Magdalena Czaja: Można robić równolegle Radykalne Wybaczanie i terapię tradycyjną. Sięgajcie po pomoc. Jak zaczniecie sięgać po pomoc, to się okaże, że takich osób jak wy jest bardzo dużo. Bo to, co łączy takie ofiary w toksycznych związkach, jest to, że wydaje im się, że to tylko im się zdarza, że tylko one sobie nie radzą. To nie jest prawda. Ja to widzę na kursie, jak jest las rąk kiedy pytam: kto jeszcze miał takie doświadczenie? I po prostu las rąk. To jest bardzo głębokie doświadczenie, uświadomić sobie, że bardzo wiele przeżyć łączy nas wszystkich. Kolejna rzecz, co robić, jak zauważyć, że jest się w toksycznej relacji? Kiedy ma się wrażenie, że w poważnych sprawach nasz partner nas ignoruje, a częściej konsultuje się z kimś innym. Dostajemy sygnał, że jesteśmy niewystarczająco dobrzy, inteligentni, ważni, żeby z nami się konsultować. To częściej spotyka kobiety w relacjach, zwłaszcza w relacjach z mężczyznami, którzy mają przewagę finansową.
Ewa Turek: Tak, przemoc finansowa mocno funkcjonuje w Polsce. Kolejna taka sytuacja – zastanów się, czy masz pewność, że gdyby zdarzyło się coś złego, dramatycznego, czy możesz na niego liczyć. To bardzo ważne. Czy możecie liczyć na swego partnera? Jak czujecie? Choroba w rodzinie tak, sytuacje podbramkowe. Czy ta druga osoba jest dla ciebie partnerem do rozmowy, do dyskusji.
Magdalena Czaja: I taka bardzo ciekawa rzecz, że dla waszego partnera/partnerki dużo ważniejsze jest wrażenie, jakie robi na innych niż na was. Bardziej dba o zewnętrzny świat niż o wewnętrzny.
Ewa Turek: Kolejny punkt. Kiedy czujesz, że twoje emocjonalne potrzeby fizyczne, czy wręcz zdrowie na jego liście priorytetów są bardzo nisko.
Magdalena Czaja: Czyli co? Nie jestem ważna. Nie jestem wystarczająco ważna.
Ewa Turek: Bardzo ważna rzecz, już o tym Magda wspomniałaś, że w momencie kiedy zauważysz u siebie, że coś jest nie tak, że potrzebujesz skonsultować albo wchodzisz na tę ścieżkę zmiany, to nie bądź w tym sam/sama. Szukaj wsparcia przyjaciela, trenera, psychologa. Bądź z kimś w tym procesie.
Magdalena Czaja: Jest to duży obszar, z którym pracujemy my, ale też nasi trenerzy, czy też na kursie, warsztatach te tematy przerabiamy. Jak Radykalne Wybaczanie może pomóc? Jednym z takich narzędzi na co dzień, jest wirówka. Polega to na tym, że patrzymy na to co się wydarzyło i oddzielamy od faktów nasze interpretacje. Przykładowo jesteśmy po awanturze z partnerem. Oczywiście znowu wpadamy w poczucie winy, bo jesteśmy na przykład lękowi. Uważamy, że partner ma rację, że faktycznie gdzieś tam zawaliliśmy, to zrobienie wirówki i zobaczenie – okej, fakt był taki, że moja interpretacja tego była taka, że znowu zawaliłam, nie dałam rady i tak dalej. Ale czy to są racjonalne rzeczy? Czy naprawdę tak jest, że ja zawaliłam? Przecież zrobiłam wszystko, żeby to się wydarzyło, przecież to on miał zrobić, a zrzucił to na mnie – więc ważne jest zobaczenie tego nieracjonalnego poczucia winy, tego uderzania w siebie itd.
Ewa Turek: Czyli powrót do tego źródła. Jakie były fakty. Czym innym jest narosła kula śniegowa, która poszła w generalizację. Jestem beznadziejna jako żona i gospodyni domu. A fakt był jakiś konkretny.
Magdalena Czaja: Przykładowo nie zrobiłaś obiadu, a partner przyszedł bardzo głodny.
Ewa Turek: Źle się czułam i nie zrobiłam obiadu. I za tym poszła kula śniegowa. Kolejny klocek do generalizacji, interpretacji, jestem beznadziejną żoną.
Magdalena Czaja: Jeśli oddzielimy od faktów interpretacje, to odkryjemy mnóstwo przekonań, którymi żyjemy, a te przekonania się manifestują w naszym życiu, taki jest ich urok. Kolejnym narzędziem, które bardzo dobrze jest umieć, to są 4 kroki Radykalnego Wybaczania, które pomagają zmienić perspektywę, inaczej spojrzeć na to, co się wydarzyło. To jest fajne narzędzie, trenerzy je kochają. Najpierw narzekają na kursie, że w ogóle nie wiedzą o co chodzi, a jak wracają po jakimś czasie z zadaniem domowym, to stwierdzają, że to jest ich ulubione narzędzie. Może być ulubione, ponieważ jest do wykonania po prostu w myślach, w każdym momencie życia. I oczywiście arkusz, który robimy na osobę, która nas krzywdzi.
Ewa Turek: Nauczenie się dobrze arkusza pod patronatem i wsparciem trenera jest bezcenne. Słyszymy to zawsze, za każdym razem. Zrobiłam to sama, ale jak zrobiłam z trenerem, to jest zupełnie inna jakość.
Magdalena Czaja: Sami trenerzy to mówią – jak robiłam to sama to tak, były efekty, ale zrobienie z kimś to jest w ogóle inny poziom – więc arkusz znajdziecie na www.metoda-tippinga.pl, zapraszamy Was też na nasz kanał na YouTubie. Za subskrybujcie go dlatego, że tam pojawiają się również nasze transmisje live, ale też inne rzeczy, które wrzucamy.
Ewa Turek: Trenerów znajdziecie na stronie Instytutu. Jak to często mówimy, jak jest decyzja, to znajdziesz drogę.
Magdalena Czaja: To prawda. Zapraszamy serdecznie. Na dzisiaj kończymy ten cykl. Piszcie do nas, poddawajcie nam tematy, zadawajcie pytania! Zawsze nas to strasznie bardzo cieszy. Czekamy.
Ewa Turek: Dziękujemy za dzisiaj.
Magdalena Czaja: Dziękujemy.
