Udostępnij
Podcast Relacje Związki

RW 66: Czterej jeźdźcy Apokalipsy niszczący związek. Jakie jest lekarstwo?

Rozmowa Magdaleny Czaji z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 66, styczeń 2023. Kontynuacja odcinka o badaniach Gottmanów.

Julie i John Gottman przebadali ponad 40 tysięcy par, szukając tego, co decyduje o trwałości związku. Cztery zachowania nazwali złowieszczo: czterej jeźdźcy Apokalipsy. To krytycyzm, pogarda, defensywność i obojętność. Na każde z nich jest antidotum – i ten odcinek je podaje. Do tego trzy rzeczy, które według badaczy realnie wspierają związek, i mocna metafora klienta Magdaleny: krytycyzm jest jak małe nacięcia naskórka, które trzeba opatrywać „plasterkiem czułości”, bo inaczej powstaje rana nie do zaleczenia.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Napięcia w związku są normalne. Groźne jest to, co robimy w kryzysie – i to opisują czterej jeźdźcy.
  • Pogarda jest według Gottmanów najbardziej niszcząca: pełza niewidocznie, a badacze po kilku minutach jej obserwacji przewidywali rozpad związku.
  • Defensywność to zaprzeczenie lampki na siebie: „cokolwiek powiesz, to ty jesteś problemem”.
  • Obojętność i foch to zawsze wołanie o uwagę. Ale „każdy ma swoje granice i pewnego dnia może już do was nie przyjść”.
  • Zasada plus jeden: jeśli zraniłam, opatruję ranę i dodaję coś dobrego. Inaczej tylko czyścimy konto w banku dobrych relacji.
  • Trzy rzeczy, które wspierają: autentyczne zainteresowanie partnerem, pytanie „czy mogę coś dla ciebie zrobić”, kontakt między obowiązkami.

Czterej jeźdźcy i ich antidota

JeździecJak wyglądaAntidotum
Krytycyzm„Bo ty zawsze, bo ty nigdy” – generalizowanie; albo umniejszanie „w białych rękawiczkach”.Spokojna rozmowa bez obwiniania, bez ataków osobistych i wyzwisk.
PogardaPrzewracanie oczami, wyśmiewanie „w formie żartu”, przycinki przy ludziach.Praca nad szacunkiem – i rozmowa o tym, co dla każdego z nas szacunek znaczy.
Defensywność„Cokolwiek powiesz, to ty” – pięści przed twarzą, zero odpowiedzialności.Wzięcie odpowiedzialności za siebie: lampka na siebie, słuchanie po to, by zrozumieć.
ObojętnośćWycofanie, milczenie, trzaskanie garnkami, „każe się domyślić”.Nazwanie potrzeby: „potrzebuję czasu, potrzebuję to przemyśleć”.

Nazwa pochodzi z Nowego Testamentu, gdzie czterema jeźdźcami Apokalipsy nazywano wojnę, zarazę, głód i śmierć. Magdalena: „nie brzmi optymistycznie – i takie też są te zachowania, bo powodują erozję związku”.

Krytycyzm

Ewa: informowanie partnera o swoich przemyśleniach i ocenach jest naturalne. Problem zaczyna się, gdy krytycyzm dominuje nad normalną komunikacją. W poprzednim odcinku prowadzące nazwały to „umniejszaniem w białych rękawiczkach” – czyli tak, że nie do końca można powiedzieć, że to była krytyka.

Metafora klienta Magdaleny: to małe nacięcia naskórka. Jeśli się ich nie opatrzy „plasterkiem miłości i czułości”, rana się pogłębia – aż przychodzi moment, w którym nie ma już czego ratować. Ewa dokłada obraz banku dobrych relacji: nacięciami wyciągamy z konta.

To powinna być zasada plus jeden: jeśli cię zraniłam, opatruję tę rankę i dodaję do tego coś słodkiego. Wtedy relacja ma lepszy punkt wyjścia.

  • Magdalena Czaja

I ostrzeżenie dla tych, którzy nie lubią konfrontacji i wszystko przełykają: „to nigdy nie znika, to się kumuluje”. Pewnego dnia taka osoba stoi przy drzwiach z walizką, a druga strona mówi: „przecież nigdy nie mówiłaś, że jesteś aż tak nieszczęśliwa”.

O wyzwiskach Magdalena mówi wprost, że to plaga w pracy z parami – i że najczęściej wynosi się to z domu. „Teraz jesteście dorośli i możecie podjąć świadomą decyzję, że przestajecie tak mówić. Jak mówi młodzież: co się usłyszy, tego się już nie odsłyszy.” Do tego trop dla pracy metodą: bardzo często to te same słowa, które słyszeliśmy w dzieciństwie – „nagle jesteśmy w związku z kimś, kto wyzywa tak samo jak ojciec”.

Pogarda

Rzadko używane słowo, ale bardzo częste zachowanie – i najczęściej w białych rękawiczkach: język ciała, przewracanie oczami, „ty jak już coś powiesz…”. Wyśmiewanie w formie żartu. Magdalena opisuje scenę: przy ludziach jeden z partnerów mówi coś niby zabawnego, ale wszystkich zabolało; on się śmieje, atakowana osoba też – bo co ma zrobić.

Zwraca uwagę na rolę, jaką przyjmuje osoba atakowana: udaje, że nic się nie dzieje, próbuje neutralizować zachowanie partnera – często w ochronie dzieci. Ewa: „poświęcę siebie, wezmę na siebie ten atak, żeby dzieci miały normalne warunki”.

Test, który proponuje Magdalena: pytaj ciała. Jeśli poczujesz ściśnięcie żołądka, spocone dłonie, przyspieszone bicie serca – to był atak, choćby wyglądał na żart. Ciało nie kłamie.

Dlaczego pogarda jest najgroźniejsza? Bo pełza niewidocznie. Ewa przypomina ustalenie z poprzedniego odcinka: Gottmanowie, obserwując parę przez kilka minut, potrafili przewidzieć rozpad związku, jeśli pojawiały się sygnały pogardy.

Antidotum: praca nad szacunkiem. I rozmowa, bo – jak mówi Magdalena – na sesji pytanie „a co rozumiesz przez brak szacunku?” często zostaje bez odpowiedzi. „No jak to? Powinien wiedzieć. – Ale co to znaczy? – Właściwie to ja nie wiem.” Warto usiąść razem i zapytać: czy czujesz się przeze mnie szanowany? Jeśli nie, to co takiego robię i co byś chciał, żeby się zmieniło?

Defensywność

„Cokolwiek byś nie powiedziała, to ja powiem, że to ty.” Magdalena obrazowo: stoję z pięściami przed twarzą i czekam, aż coś powiesz.

Nazywa to zaprzeczeniem lampki na siebie – ulubionego hasła prowadzących. Lampka na siebie: jeśli coś mnie w relacji zabolało, kieruję uwagę na siebie i pytam, co się we mnie uruchomiło. To pierwsza rzecz, która zmienia się u klientów, czasem po jednej czy dwóch sesjach: „coś się dzieje, a ja natychmiast pytam siebie, dlaczego mnie to zdenerwowało”. Defensywność jest odwrotnością: nie biorę żadnej odpowiedzialności, to twój problem.

Ewa dodaje kontekst: świat ofiary jest kusącym miejscem, bywa nawykiem – ale nie jest miejscem, w którym można przepracować swoje rany.

I najbardziej praktyczna wskazówka odcinka. Prawie wszyscy mamy nawyk, że w trakcie rozmowy nasz mózg jest skupiony nie na zrozumieniu, ale na odpowiedzi. „Ty mówisz, a ja już kombinuję, co ci zaraz odpowiem.” Spróbujcie inaczej: słuchajcie, żeby usłyszeć i zrozumieć, a nie żeby odpowiedzieć. Dopytujcie. Używajcie parafrazy: „Ewa, czy dobrze rozumiem, że mówisz, że…”. Wydaje się dziwne – a zdziwicie się, ile razy ktoś was skoryguje: „właściwie miałam co innego na myśli”.

Ewa dokłada przykład z własnych szkoleń o trudnych pytaniach i historię z debaty telewizyjnej z lat sześćdziesiątych, w której kandydat dwukrotnie odpowiedział nie na temat – i to ukształtowało jego wizerunek jako kogoś, kto nie słucha.

Obojętność

Jeździec, który „właściwie nic nie robi” – i dlatego jest trudny: zamyka komunikację. Magdalena: dobrze znany osobom o lękowym stylu przywiązania. Zraniony lękowy nie powie, że źle się poczuł. Będzie trzaskał garnkami i drzwiami, milczał, patrzył w okno, unikał wzroku – każe się domyślić. A na pytanie „czy coś się dzieje?” odpowie: „nie, wszystko w porządku”.

Ta obojętność, to wycofanie, ten foch to zawsze jest wołanie o uwagę. Popatrz, jestem zraniona – teraz mi pokaż, że ci na mnie zależy. Pamiętajcie, że każdy ma swoje granice i pewnego dnia może już do was nie przyjść.

  • Magdalena Czaja

Ewa dodaje wersję unikową: chłodna obojętność. Magdalena słyszy na sesjach o ludziach, którzy nie odzywają się do siebie tygodniami – mijają się w milczeniu w jednym domu, piszą sobie polecenia na kartkach.

Antidotum: nazwać potrzebę. „Potrzebuję czasu”, „potrzebuję to przemyśleć”, „potrzebuję pobyć sam”. Magdalena podkreśla, że pod maską obojętności – choć wygląda, jakby wszystko spływało – zwykle się gotuje. To forma ochrony przed trudnymi emocjami. Co nie usprawiedliwia, ale warto to wiedzieć.

Trzy rzeczy, które wspierają związek

1. Autentyczne zainteresowanie partnerem. Od drobiazgów – jaki kolor lubisz, jaką kawę, jakie kwiaty – po pytania o to, co czyta, co obejrzał, co o tym myśli. „Opowiedz mi o swoim świecie.”

Magdalena nazywa największego zabójcę związku: przekonanie, że „już cię całkowicie znam, nic nowego się o tobie nie dowiem”. Właśnie wtedy ludzie zakochują się w kimś, kto patrzy na nich nowymi oczami. Ewa: „nie tak ważne jest, co mówisz o sobie, tylko jak bardzo się mną interesujesz”.

Prowadzące powołują się na badania: pary w związkach sześcioletnich, które codziennie okazywały sobie zainteresowanie – około 86 procent z nich po kilku latach nadal było w intymnych relacjach. Te, które rzadko to robiły – około 33 procent – częściej się rozwodziły.

2. Usłysz, zobacz, zadaj pytanie. Magdalena mówi o dobrostanie psychicznym partnera: „czy mogę coś dla ciebie zrobić? czy mogę ci jakoś pomóc?”. Ewa zauważa, że w dzisiejszym tempie chwila, w której można po prostu być razem, to luksus – więc trzeba się na niego umówić.

Do tego ćwiczenie, które Magdalena nazywa bardzo poruszającym: usiądźcie naprzeciwko siebie i w milczeniu patrzcie sobie w oczy przez pięć do dziesięciu minut. Robiła to na warsztacie u Byron Katie z nieznanym sobie człowiekiem – na sali było 400 osób z całego świata i wszyscy płakali. „Jakby dusza patrzyła w drugą duszę.”

3. Kontakt między obowiązkami. „Każdy ma pięć sekund, żeby wysłać emotikon.” Buziak, serce, „myślę o tobie”. Magdalena dodaje zastrzeżenie: wszystko zależy od tego, jakie macie języki miłości – dla kogoś to będzie kanapka z serduszkiem na papierze śniadaniowym. Odkryjcie w rozmowie, co u każdego z was buduje poczucie bliskości w ciągu dnia.

Ewa dorzuca ostrzeżenie: jeśli jedna strona podejmuje wysiłek zmiany i robi coś nowego – nie ośmieszajmy tego. „To może zdusić próby w zarodku.”

Co daje tu Radykalne Wybaczanie

Magdalena odpowiada na pytanie, dlaczego z Ewą propagują metodę: „po sesji z trenerem zostajecie z umiejętnością używania narzędzi”. Nie kończy się na sesji – zostaje wiedza, jak pisać trzy listy, jak robić cztery kroki, jak wypełnić arkusz. Ewa: „samopomoc”.

Do tego trop, który wraca w całym odcinku: gdy w związku odzywają się słowa albo zachowania z dzieciństwa, jest to materiał do pracy – z lampką na siebie, z przekonaniami i z osobami, od których te wzorce pochodzą.

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Kim są czterej jeźdźcy Apokalipsy w związku?

To cztery zachowania, które według badań Julie i Johna Gottmanów najbardziej niszczą relację: krytycyzm, pogarda, defensywność i obojętność. Nazwa pochodzi z Nowego Testamentu.

Czy konflikt w związku jest zły?

Nie. Prowadzące podkreślają, że napięcia są normalne. Groźne jest to, co robimy w kryzysie – oraz przełykanie wszystkiego w milczeniu, bo to się kumuluje.

Który jeździec jest najgroźniejszy?

Pogarda. Pełza niewidocznie, często pod postacią żartu i przewracania oczami, a badacze po kilku minutach jej obserwacji potrafili przewidzieć rozpad związku.

Jakie są antidota?

Na krytycyzm – spokojna rozmowa bez obwiniania. Na pogardę – praca nad szacunkiem i rozmowa o tym, co dla każdego znaczy. Na defensywność – odpowiedzialność za siebie i słuchanie po to, żeby zrozumieć, nie odpowiedzieć. Na obojętność – nazwanie potrzeby: „potrzebuję czasu”.

Jak sprawdzić, czy „żart” partnera był atakiem?

Magdalena radzi pytać ciała: ściśnięty żołądek, spocone dłonie, przyspieszone serce oznaczają, że to był atak – choćby na zewnątrz wyglądał na dowcip.

Co realnie wspiera związek?

Trzy rzeczy z badań: autentyczne zainteresowanie partnerem (od drobiazgów do „opowiedz mi o swoim świecie”), pytanie „czy mogę coś dla ciebie zrobić” i kontakt między obowiązkami – choćby jeden emotikon.

Czy ta praca zastępuje pomoc specjalisty?

Nie. To materiał edukacyjny do pracy z własną perspektywą i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Odcinek relacjonuje badania psychologów i praktykę prowadzących, nie zastępuje terapii par.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podcaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy Ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością. Bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena Czaja: Dzień dobry.

Ewa Turek: Dobry wieczór. W zależności kiedy tego słuchacie.

Magdalena Czaja: Witamy Was serdecznie i kontynuujemy bardzo ciekawy wątek. Jak zawsze. Nie zajmujemy się chyba nudnymi rzeczami. Jak to jest z tymi szczęśliwymi związkami? Bo okazuje się, że możemy całkiem sporo zrobić sami, żeby było nam fajnie w związkach.

Ewa Turek: Kontynuujemy poprzedni odcinek, gdzie rozmawiałyśmy o mitach o faktach, o badaniach pary Gottmanów. Dzisiaj chcemy też nawiązać do ich badań i ich wniosków. Czy to jest małżeństwo, czy to jest relacja w innej formule, żeby poprawiać, ale też na co zwracać uwagę, czyli co kryje się pod tym hasłem, które oni zaczerpnęli? Czterech jeźdźców Apokalipsy.

Magdalena Czaja: Czterech jeźdźców Apokalipsy, czyli cztery zachowania, które wpływają destrukcyjnie na związek. Pogłębiamy ten temat, bo okazało się, że pisaliście do nas z prośbą, żeby opowiedzieć coś więcej. I to jest super, że chcecie wiedzieć, jakie zachowania mogą wpływać na związek zabójczo. Mamy taką propozycję do Was – piszcie do nas, kiedy z czymś się nie zgadzacie, a my chętnie podyskutujemy. My same wewnętrznie tutaj mamy dyskusje.

Ewa Turek: Nie zawsze się zgadzamy.

Magdalena Czaja: Nasza rozmowa z Marcinem, którego pozdrawiamy była gorąca, ale ja się nieźle ubawiłam w tej całej dyskusji damsko męskiej. Jeśli macie pytania, wątpliwości albo inne zdanie piszcie. Bardzo chętnie będziemy się do tego odnosić.

Ewa Turek: Nawiązujemy do badań Gottmanów, którzy obserwując pary przez wiele, wiele lat robili te badania. Dali też pewne wskazówki dotyczące odpowiedniego postępowania podczas kryzysów. Najczęściej są to różnego rodzaju kłótnie większe, mniejsze, ale kryzysów. I jako tych czterech jeźdźców apokalipsy, wymienili tutaj krytycyzm, pogardę defensywność oraz obojętność. Rozwiniemy te tematy.

Magdalena Czaja: Obojętność.. Skąd w ogóle się wziął termin czterech jeźdźców Apokalipsy? Pewnie znacie tę nazwę. Wzięta została z Nowego Testamentu, gdzie czterema Jeźdźcami Apokalipsy nazywane były wojna, zaraza, głód i śmierć. Jak sami słyszycie, nie brzmi to optymistycznie i takie też są te zachowania, gdyż one powodują, że związek ulega pewnej erozji, rozpadowi i dąży ku przepaści. Pierwszy jeździec to krytycyzm, czyli o co tu chodzi?

Ewa Turek: Naturalnym stanem jest informowanie swojego partnera o różnych rzeczach, o swoich przemyśleniach, ocenach i opiniach. I problem zaczyna się wtedy, kiedy ten krytycyzm dominuje albo jest większy niż normalna, właściwa, prawidłowa komunikacja. Jak już wspominałyśmy w poprzednich odcinkach, ten krytycyzm nazwałyśmy też takim umniejszaniem w białych rękawiczkach.

Magdalena Czaja: A nawet czasem nie w białych. Krytycyzm to też mówienie ,,Ty jesteś taka, bo Ty jesteś taki, bo Ty to właśnie masz takie zachowania, z tobą zawsze" – czyli taki bezpośredni atak, czasami w białych rękawiczkach. Czyli powiem Ci tak, że Cię skrytykuje, ale tak nie do końca możesz powiedzieć, że to była krytyka. Ten krytycyzm jak to kiedyś powiedział mój klient, to jest jak małe nacięcia naskórka, które jak się ich nie opatrzy plasterkiem miłości, czułości i tak dalej, to pogłębia się ta rana i zaczyna się naprawdę proces bardzo bolesny, kiedy są takie momenty, że ta rana może być już nie do uleczenia. Tak twierdzą moi klienci, że po prostu był taki breaking point, taki punkt przejścia, gdzie już po prostu nie było co ratować.

Ewa Turek: Myślę, że też tutaj pojawiło się moje porównanie do budowania banku dobrych relacji albo niestety wyciągania z tego banku poprzez te właśnie nacięcia. Tak czyścimy konto niestety.

Magdalena Czaja: To jest bardzo dobre porównanie. To jest takie wyciąganie z banku tymi nacięciami dobrych rzeczy. To powinna być taka zasada +1 zawsze. Czyli jeśli ja Cię zraniłam to ja opatruję tą rankę, plus dodaję do tego coś słodkiego. Wtedy mamy lepszy punkt wyjścia. W ogóle relacja ma lepszy punkt wyjścia niż samo tylko bandażowanie tego. Jest też jeszcze jedna rzecz, o której warto powiedzieć i to powinniśmy powiedzieć w ogóle mówiąc o kłótniach, nieporozumieniach w związkach, że tak jak mówiłyśmy w poprzednim odcinku, pamiętajcie o tym, że napięcia w związkach są normalną rzeczą. One są. Co prawda jest taka grupa ludzi, która bardzo nie lubi konfrontacji i ta grupa bardzo długo przełyka te wszystkie sytuacje, w których są jakoś urażane. I te osoby mówią – dobra, nie będę się czepiać o to, nie będę o tym mówić – przełykają to, ale słuchajcie, to nigdy nie znika, to się tylko kumuluje. A niestety z osobami, które na bieżąco nie potrafią czyścić tego brudu pod dywanem, bywa tak, że pewnego dnia stoją przy drzwiach z walizką, a druga strona mówi – no ale przecież ty nigdy nie mówiłaś, że jesteś aż tak nieszczęśliwa.

Ewa Turek: Tak, to bardzo ważne. Cały czas tutaj mówimy o budowaniu właściwej komunikacji, ale też zwracanie uwagi na to, co i w jaki sposób mówi do mnie mój partner czy partnerka. Tak jak powiedziałyśmy przy tym haśle, krytycyzm może być taki wprost. Wtedy uwaga na te słowa – bo ty ciągle, bo ty nigdy, bo ty zawsze – czyli generalizowanie. Właśnie ten subtelny, w białych rękawiczkach krytycyzm, który na początku nie jest widoczny, ale jest. Antidotum, które też tutaj zalecają Goottmanowie, to jest próba spokojnej rozmowy, bez obwiniania drugiej strony. I to jest właśnie chyba klucz.

Magdalena Czaja: Bez takich osobistych ataków, bez wyzwisk. Słuchajcie, to jest jakaś plaga. Jak ja pracuję z parami, to ludzie borykają się bardzo często z tym, że bardzo nieładnie się do siebie zwracają, wyzywają. Jeśli jesteście taką parą albo jesteście osobą, która to ma w swoim repertuarze zwrotów bo ja tak to nazywam, to przyjrzyjcie się temu. Takie rzeczy najczęściej wynosi się z domu niestety. Jeśli obserwowaliście w rodzinie, że ludzie się tak do siebie zwracali, to jest bardzo duża szansa, że wy jako dziecko uznaliście, że ludzie tak ze sobą rozmawiają. Teraz już jesteście dorośli, bo raczej mamy program dla dorosłych.

Ewa Turek: Jak to ładnie brzmi:)

Magdalena Czaja: Nie wiadomo w jakim kierunku idziemy, ale jest to program dla dorosłych. Możecie po prostu podjąć świadomą decyzję, że chcecie przestać używać takich słów i wyzwisk wobec drugiej osoby, ponieważ to jest absolutnie nakręcająca się spirala i to w dobrym kierunku nie idzie, bo jak mówi młodzież – co się usłyszy to się już nie odsłyszy – i te słowa potem po prostu brzmią. A bardzo często są to słowa (tutaj wchodzimy w pracę, też Radykalnym Wybaczaniem), które słyszeliśmy w dzieciństwie. Nagle na przykład jesteśmy w związku z mężczyzną, który wyzywa tak samo jak ojciec.

Ewa Turek: Ciągle powtarzamy, że lekcje trzeba odrabiać. Drugi jeźdźca, który jest nazwany ,,pogarda".

Magdalena Czaja: Piękne słowa, rzadko używane, ale tylko słowo, bo zachowanie bardzo często. Pogarda, to już jest bardzo często biała rękawiczka, ponieważ jest to chociażby słuchajcie język ciała: przewracanie oczami. Ale to jest też: Ty jak już coś, powiesz po prostu..". To są wszystkie wyśmiewania, czasami w formie żartu. My tutaj mówimy o tym często. Czasami jest taka sytuacja, są ludzie, rodzina, i jeden z partnerów nagle mówi coś co jest niby zabawne, a jednocześnie aż zabolało wszystkich. Ta osoba się śmieje, atakowana osoba też się śmieje no bo co ma zrobić? Zwróć uwagę Ewa, jak bardzo często te osoby atakowane przyjmują taką rolę osoby, która udaje, że się nic nie dzieje, próbują neutralizować to zachowanie partnera. Bardzo często jest to próba neutralizacji w ochronie dzieci.

Ewa Turek: Poświęcę siebie, wezmę na siebie ten atak po to, żeby dzieci miały w miarę w miarę normalne warunki.

Magdalena Czaja: To w ogóle jest zabawne, ale w cudzysłowie. To samo zachowanie lub brak zachowania może wywołać tą samą reakcję i pretensje u ludzi w dorosłym wieku. Przykładowo z jedną klientką pracuję nad tym, że ojciec nigdy się nie postawił furiatce matce. A z drugą osobą pracuję nad tym, że ojciec się stawiał. Pamiętajcie, że my z tego dzieciństwa choćbyśmy nie wiem co robili my jako rodzice, to nasze dzieci i tak wyjdą z jakimiś ranami. Pamiętajcie, że wszystko zależy od naszej interpretacji. Wracając do tej pogardy bardzo często jest tak, że osoba, która jest tym celem pogardy udaje, że się nic nie dzieje, to pytaj swojego ciała, czy faktycznie faktycznie nic się nie stało, bo ciało nie kłamie. Jeśli poczujecie ściśnięcie żołądka, spocone dłonie, bicie serca przyspieszone, to był to atak. Warto mieć tego świadomość i stawiać granice. Bo pogarda jest chyba jednym z najbardziej takich śmiercionośnych jeźdźców apokalipsy.

Magdalena Czaja: Bo ona tak pełza, ona jest niewidoczna. A pewnego dnia moim zdaniem może przelać szalę goryczy.

Ewa Turek: To, o czym mówiliśmy w poprzednim odcinku, że Gottmanowie w przeciągu kilku minut obserwując parę byli w stanie przewidzieć, że wcześniej czy później ten związek się rozpadnie, jeżeli występowały tam właśnie sygnały pogardy. Także jest to bardzo, bardzo mocny, silny jeździec.

Magdalena Czaja: Jaką radę można dać? Słuchajcie, praca nad sobą i praca nad szacunkiem do siebie. I tu znowu możecie w ogóle nie wiedzieć, co to znaczy szacunek w parze. To jest wcale nierzadkie, jak na sesji pada pytanie – a co rozumiesz przez ten brak szacunku? Co znaczy, że partner Cię nie szanuje? – No jak to? Powinien wiedzieć, co to znaczy, że ma mnie szanować? – Ale co to znaczy?- No właściwie to ja nie wiem.. Co to jest ten szacunek? Dla każdego to może być co innego, ale okazuje się, że też warto się tego nauczyć. Albo chociaż usiąść razem i porozmawiać o tym, czy Ty się czujesz przeze mnie szanowany, czy Ty czujesz się szanowana. A jeśli nie, to co ja takiego robię i co byś chciał/chciała, żeby się zadziało?

Ewa Turek: Często tutaj mówimy, że do tanga wystarczy jedna osoba, przynajmniej tak patrzymy również na pracę za pomocą Radykalnego Wybaczania. I teraz to, co mówiłaś przed chwilą zwracać uwagę na emocje, które są w moim ciele i żeby coś z nimi zrobić, żeby ich nie upychać – a pomyślę jutro jak O'Hara – tylko żeby znaleźć sposób na przepuszczenie tych emocji. I to może być druga osoba, to może być przyjaciółka, z którą się porozmawia, to może być terapeuta, to może być trener Radykalnego Wybaczania. Ale zasada jest jedna nie atakujemy siebie trzymając to, tylko coś próbujemy z tym zrobić. I znów zwracamy uwagę na sygnały, które się dzieją między nami.

Magdalena Czaja: Dlaczego z Ewą propagujemy Radykalne Wybaczanie? Dlatego, że po sesji z trenerem Wy zostajecie z umiejętnością używania narzędzi. To nie jest tak, że kończycie sesję, koniec sesji i tyle. Zostajecie z wiedzą jak pisać 3 listy, jak robić 4 kroki, jak zrobić arkusz Radykalnego Wybaczania. Także to jest właściwie można powiedzieć, pewnego rodzaju szkoła.

Ewa Turek: Samopomoc, samopomoc. I kolejny jeżdźca jest to hasło defensywność. I co rozumiemy przez to hasło?

Magdalena Czaja: Cokolwiek byś nie powiedziała, to ja powiem, że to ty. Obrazowo można powiedzieć, że stoję z pięścmi przed twarzą i tylko czekam, kiedy coś powiesz. I jak ty powiesz to ja uderzam. Wszystko przerzucam na ciebie. Defensywość jest zaprzeczeniem lampki na siebie, naszego ulubionego hasła. Co oznacza lampka na siebie? Jeżeli coś się dzieje w relacji z kimś, ktoś mi coś mówi, coś mnie boli, to kieruję lampkę na siebie i robię auto diagnozę co się dzieje, co ja czuję, co się uruchomiło. To jest chyba jedna z pierwszych rzeczy, którą sygnalizują ludzie pracujący ze mną na sesjach. Pierwsza rzecz, która się zmienia i czasem po jednej, dwóch sesjach, że ludzie mówią: kurczę, ja już zupełnie inaczej to widzę. Wiesz, coś się dzieje, a ja natychmiast sobie zadaję pytanie o co mi się tutaj uruchomiło? A dlaczego mnie to zdenerwowało? To jest lampka na siebie. Defensywność jest tego zaprzeczeniem. To znaczy ja absolutnie nie biorę odpowiedzialności za to, co ty mówisz. To jest twój problem.

Ewa Turek: W Radykalnym Wybaczaniu pojawia się też często hasło ,,świat ofiary". Jest ono bardzo kuszącym miejscem. Może być nawykowo stosowane z racji, że ktoś nie potrafił inaczej. Ale to nie jest świat, w którym można uleczyć swoje rany. Dlatego trener czy właśnie narzędzia pomagają wyjść z tego świata ofiary różnymi sposobami, po to, żeby przestać już być w tej pozycji obronnej, ale szukać rozwiązania u siebie.

Magdalena Czaja: Tak i je odkryć. I tutaj wskazówka. Prawie większość z nas ma taki nawyk, że jak jesteśmy w czasie rozmowy z kimś, to nasz mózg nie jest skupiony na tym, żeby dobrze zrozumieć, co mówi ta osoba, tylko jesteśmy skupieni na tym, żeby odpowiedzieć. Czyli Ty mówisz, a ja już kombinuję ,,a czekaj, czekaj, ja ci tu zaraz odpowiem". Spróbujcie innej metody. Spróbujcie słuchać, żeby usłyszeć i zrozumieć, a nie żeby odpowiedzieć. Dopytajcie, użyjcie parafrazy. Parafraza.. Ja długo nie mogłam tego słowa zapamiętać. Parafraza To jest inaczej powtarzanie tej osobie to, co ona powiedziała. Mówisz: Ewa, czy ja dobrze rozumiem, że mówisz, że" i powtarzamy. To jest dla nas dziwne, bo nam się wydaje, że ta druga osoba powie: co ty mnie tu przedrzeźniasz? Zdziwicie się, ile razy ktoś was skoryguje, powie wiesz co, nie.. Właściwie to miałam co innego na myśli. Pamiętajcie, że każdą informację wzrokowo słuchową i każdą inną przepuszczamy przez swój filtr, przez to co my znamy, a nawet bardzo często jesteśmy w koleinach. Nawet nie potrafimy wyskoczyć, żeby zobaczyć czy zrozumieć coś inaczej niż to mamy ułożone.

Ewa Turek: Ja dodam coś z innego ogródka. Jak prowadzę szkolenia, jak radzić sobie z sesją trudnych pytań, to jest to właśnie bardzo ważny element, żeby słuchać bez budowania od razu odpowiedzi, tylko żeby słuchać a jeżeli czegoś nie rozumiem, to biorę to na siebie i dopytuję. Czy chodziło Ci o to i o to? Albo czy miałaś na myśli właśnie ten aspekt? I ta osoba potwierdzi, albo powie, że nie, to zupełnie co innego chodziło. Jako ciekawostkę Ci powiem, że przez brak tej umiejętności jeden z kandydatów na prezydenta stracił szansę na zostanie prezydentem.

Magdalena Czaja: Czyli wszedł w defensywę, zaczął się bronić?

Ewa Turek: To akurat była w latach 60-tych debata w telewizji, gdzie jedna z kobiet zadała pytanie, a kandydat odpowiadał kompletnie nie na temat. Dwa razy dopytywała to samo. Czyli wizerunek był taki, że kandydat w ogóle ignoruje, nie słucha jej i poszło to później w eter, poszło w świat i stracił swoją szansę.

Magdalena Czaja: On po prostu miał coś do powiedzenia i nawet nie słuchał pytania i szedł po prostu w swoje. Słuchajcie, żeby usłyszeć i zrozumieć. Zobaczycie ile napięć już dzięki temu zniwelujecie. Piękna rzecz do nauki.

Ewa Turek: Czyli takim antidotum i hasłem do zapamiętania jest wzięcie odpowiedzialności za siebie, za zrozumienie i za działanie.

Magdalena Czaja: Czwarty jeździec, taki można by było powiedzieć właściwie nieszkodliwy, bo właściwie to on nic nie robi, tylko się wycofuje i milknie, czeka na reakcję. Obojętność. Bardzo trudny jeździec dlatego, że zamyka się komunikacja między dwojgiem ludzi. To jest bardzo znane lękowym. Lękowy i zraniony nie powie, że źle się poczuł. Lękowy i zraniony pójdzie i będzie trzaskał garnkami, będzie trzaskał drzwiami. Wyjdzie, będzie milczał, patrzył w okno, unikał wzroku, każe się domyślić. A jak powiem: czy coś ci się dzieje? Może coś ci mogę pomóc? Odpowiedź będzie: Nie.. Wszystko w porządku." Ale ja będę czuła, że nie jest. Taki trochę foch, który jest rodzajem wycofania, zamknięcia komunikacji. Goń mnie, goń mnie, pokaż mi, jak mnie kochasz. Ta obojętność, to wycofanie, ten foch to zawsze jest wołanie o uwagę. Popatrz, jestem zraniona i teraz mi pokaż, że mnie kochasz, że ci na mnie zależy zalecz tą ranę. Polecamy Wam nasze podcasty o stylach przywiązania. To dla tych, którzy jeszcze nie słuchali, będzie to jaśniejsze co tutaj mówimy. Jeśli to będzie człowiek bezpieczny, to podejdzie, weźmie za rękę i zapyta co się dzieje? Pamiętajcie, że każdy ma swoje granice i pewnego dnia może już do was nie przyjść.

Ewa Turek: Ja bym jeszcze dodała jak reaguje unikowy w tej obojętności. Myślę, że to jest taka chłodna obojętność.

Magdalena Czaja: I obie strony są obojętne, zimne. Ja czasami słyszę na sesjach, że ludzie się potrafią nie odzywać do siebie tygodniami. Ludzie, którzy żyją w jednym domu, mijają się w milczeniu, wypełniają swoje obowiązki, piszą sobie na kartkach polecenia. Trudne. Z drugiej strony taka zawziętość nie jest rzadka wśród ludzi, ale jest to trudne do zniesienia i na pewno nie buduje relacji, a jednak podmywa jakoś jej fundamenty.

Ewa Turek: Antidotum na takie stany może być podjęcie decyzji i danie np. sygnału drugiej stronie – słuchaj, potrzebuję czasu – albo – potrzebuję się uspokoić, potrzebuję to przemyśleć – bo słuchajcie, jeżeli są jakieś ważne decyzje w związku, to tak jak z umową, którą trzeba przeczytać też drobnym drukiem. Czas jest potrzebny.

Magdalena Czaja: Czyli taki time out, osoba potrzebuje wyjść z tych emocji. Pamiętajcie, że bardzo często pod tą maską obojętności (bo to wygląda tak, jakby po tej osobie wszystko spływało) tak naprawdę się gotuje. To jest forma ochrony i ucieczki przed trudnymi emocjami, co oczywiście tej osoby nie tłumaczy, ale to tak warto mieć świadomość, że tam się aż gotuje. Danie sobie takiego czasu, wyjście z domu, zajęcie się swoimi rzeczami. Macie prawo powiedzieć słuchaj, potrzebuję pobyć sama, pobyć sam. I to też jest ok. I to by było tyle jeśli chodzi o 4 jeźdźców Apokalipsy. Mamy też dla Was podsumowanie badań Gottmanów. Takie trzy rzeczy, które w związku mogą być bardzo wspierające. Spodobały nam się więc postanowiłyśmy Wam też podpowiedzieć. Notujcie.

Ewa Turek: Po pierwsze zainteresowanie partnerem/partnerką, czyli takie autentyczne zainteresowanie partnerem. Począwszy od drobiazgów. Jaki kolor preferujesz? Jaką kawę lubisz? Jakie kwiaty sprawiają Ci przyjemność? Po oczywiście te większe, czyli czym się interesuje? I to znów jest słuchanie aktywne.

Magdalena Czaja: Co czytasz? Co oglądasz?

Ewa Turek: Co myślisz o tym filmie? Skończyłeś książkę, czy warto ją przeczytać? Powiedz coś więcej.

Magdalena Czaja: Opowiedz mi o swoim świecie innymi słowy. Wiecie, co jest największym killerem związku? Takie przekonanie, że ja już Ciebie zupełnie znam, już nic nowego się o tobie nie dowiem. To w takich właśnie momentach często ludzie się zakochują w osobach, które nagle widzą ich nowymi oczami.

Ewa Turek: No właśnie, ktoś się mną zainteresował. Mnie to rozpala, bo dla mnie jest to szalenie przyjemne. Jeżeli ktoś zwraca na mnie uwagę. Słuchajcie, to jest tak silne i tak nawet pierwotne, bo ,,Nie tak ważne jest, co ty mówisz o sobie, tylko jak bardzo się mną interesujesz." To jest świetny rozmówca.

Magdalena Czaja: Tak jak w tym dowcipie ,,no dobrze, ale ja już dosyć się o sobie nagadałam, już dosyć o mnie. To powiedz mi, co o mnie myślisz?". Jesteśmy słuchajcie prawie wszyscy bardzo egocentryczni. Lubimy, kiedy ludzie się nami interesują. Co więcej, potwierdzają to badania laboratoryjne. Wyobraźcie sobie, że pary, które były już w takich związkach sześcioletnich, które okazywały sobie zainteresowanie na co dzień, czyli właśnie pytały się a co porabiałaś? A co czytasz? Opowiedz mi o tym. Tych par było w tym badaniu około 86%. Po kilku latach wciąż były ze sobą w intymnych relacjach. Czyli zobaczcie, jak to okazywanie zainteresowania na co dzień buduje bliskość. Także jeśli seks jest dla Was ważny, to okazujcie zainteresowanie, bo badania potwierdzają, że wtedy zwiększacie na to szanse.

Ewa Turek: I tutaj odsyłamy do naszego odcinka, w którym mówimy o rozmowach w parach.

Magdalena Czaja: Druga część badania mówiła, że te, które rzadko okazywały sobie to zainteresowanie, to było tam około 33%. One się częściej rozwodziły dla odmiany. Słuchajcie, to zainteresowanie drugą/moją osobą jest bardzo, bardzo ważne.

Ewa Turek: Kolejny czynnik jest pod hasłem usłysz, zobacz, zadaj pytanie.

Magdalena Czaja: Bardzo lubię to sformułowanie – dobrostan psychiczny. Czyli ja po prostu pytam czy mogę coś dla Ciebie zrobić? Czy mogę Ci jakoś pomóc? Czy w czymś Cię wesprzeć? Czyli po prostu jesteś dla mnie ważna i okazuje to. Dbam o to, żeby Ci było dobrze.

Ewa Turek: Dzisiejszy świat jest tak zagoniony. Tempo gdzie pracujemy te 8 a czasami więcej godzin.. Jeszcze dzieci do przedszkola, jeszcze odebrać jakieś tam rzeczy. Tak naprawdę ciągle jesteśmy w biegu i takich momentów gdzie możemy usiąść razem albo być razem, to jest luksus.

Magdalena Czaja: Trzeba się na niego umówić i powiedzieć sobie – my sobie ten luksus robimy co jakiś czas, siadamy i pytamy co u ciebie? Czy jest coś w czym potrzebujesz pomocy? I tutaj możecie sobie zafundować bardzo silne doświadczenie. Usiądźcie naprzeciwko siebie i w milczeniu patrzcie sobie w oczy. Oczywiście można mrugać, oddychać. Patrzcie sobie w oczy i niech to trwa, powiedzmy 5-10 minut. Powiem wam, że chyba w tym ćwiczeniu dusza patrzy w drugą duszę. Jest to bardzo poruszające. Ja wzięłam udział w tym ćwiczeniu na warsztatach z Byron Katie i ona powiedziała ,,weź popatrz w oczy sąsiada." U mnie to był jakiś chłopak, którego widziałam pierwszy raz na oczy. Nas tam było 400 osób z całego świata i wszyscy płakali. Po prostu to było tak, jakby się wszyscy znali i poruszali wzajemnie jakieś ukryte struny emocji. Bardzo poruszające. Tym bardziej jeśli to będziecie robić z osobą, na której wam zależy.

Ewa Turek: I od razu może się pojawić odpowiedź/bunt – ale my nie mamy czasu, żeby usiąść ze sobą. Dlatego nawet psychologowie i Gottmanowie w swoich badaniach dają wskazówkę, żeby łapać te krótkie momenty, kiedy możemy na chwilę popatrzeć sobie w oczy. To jest wysłanie SMS, to jest krótki uśmiech, to jest dzwonienie, żeby cię usłyszeć i tyle. Łapać siebie w tej akcji, którą każdy z nas ma codziennie. Niestety jak się nie dba to wtedy usycha. Dbając o kwiatki czy czy inne rzeczy, tak samo dbajmy o relacje.

Magdalena Czaja: Jeśli macie ulubionego zwierzaka, to zwróćcie uwagę o ile częściej jesteście w czułym kontakcie ze zwierzęciem i porównajcie to do tego, ile dajecie z siebie partnerowi/partnerce. I ten trzeci punkt u Gottmanów, który powoduje, że ludziom jest ze sobą lepiej, dobrze, fajnie, miło, To jest utrzymywanie kontaktu między obowiązkami. I tutaj słuchajcie, oczywiście ktoś powie tak – ale ja nie mogę. Jestem nauczycielką w szkole albo jestem chirurgiem i nie mogę zadzwonić." Słuchajcie, każdy ma 5 sekund, żeby wysłać emotikon buziak, serce.

Ewa Turek: Myślę o Tobie.

Magdalena Czaja: Ten buziak jest tak prosty do wysłania, a jednocześnie może być takim sygnałem ,,właśnie o Tobie pomyślałam". Oczywiście wszystko też zależy od tego, jakie macie języki miłości. Odsyłamy do naszego podkastu temu poświęconego. Natomiast jeżeli jedno z Was jest wrażliwe na takie rzeczy, to to drugie niech to szanuje, bo to może być coś innego. Zrobi Ci kanapkę i narysuje serduszko na papierze śniadaniowym. Cokolwiek by to było, odkryjcie też w czasie rozmów ze sobą, co powoduje u Was poczucie bliskości w ciągu dnia? Co lubicie zrobić dla siebie? Bo to nie musi być emotikon, to może być coś innego, ale wiedzcie o tym, co to jest.

Ewa Turek: Bardzo ważną rzecz powiedziałaś. Naprowadziłaś mnie, żeby to powiedzieć. Jeżeli jedna ze stron podejmuje wysiłek jakiejś zmiany, czyli właśnie wejścia. słuchając chociażby naszych podcastów, żeby zrobić coś nowego, ekstra, coś, co pomaga budować ten związek, to uwaga.. nie ośmieszajmy tego. To może zdusić w zarodku próby jednej ze stron.

Magdalena Czaja: Ja szanuję to, że Ty kochasz emotikon serduszko, a ja szanuję to, że np. dla Ciebie jest ważne, że Ci włożę jabłko do pracy do torby." Nauczcie się siebie i róbcie te rzeczy, które wiecie, że sprawiają przyjemność drugiej stronie, a wtedy jest szansa, że będzie długo, długo, długo miło i przyjemnie.

Ewa Turek: Słuchajcie, myślę, że to tyle na dzisiaj, natomiast czekamy na Wasze historie. Aktualności zobaczycie, sprawdzicie na stronie Instytutu Metody Tippinga. A cały czas jesteśmy z Wami w kontakcie na fanpage'u, także bądźcie tam czy na Instagramie.

Magdalena Czaja: Tak, jeżeli chcecie zobaczyć, co możecie poćwiczyć, nauczyć się z Instytutem, to tak jak Ewa powiedziała metoda-tippinga.pl. Jeśli słuchacie nas na Spotify czy na Apple Podcast to dajcie nam gwiazdki, jeśli uważacie, że ten podkast coś wnosi w Wasze życie. No i oczywiście jeśli uznajecie, że to jest warte i komuś może pomóc w czymś, to wysyłajcie nasze podcasty, ale też live'y.

Ewa Turek: I cieszą nas wszystkie informacje, które do nas wysyłacie, a w szczególności te, że słuchacie razem w parze.

Magdalena Czaja: Oczywiście nagrywamy też dla osób, które są po, przed i generalnie dla wszystkich.

Ewa Turek: Dziękujemy i do usłyszenia.

Magdalena Czaja: Do usłyszenia.

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:
Koszyk