Udostępnij
Podcast Przekonania Rozwój Trudne tematy

RW 90: Duchowe wyzwanie: zmień hejt w złoto!

Rozmowa Magdaleny Czaji i Ewy Turek. Odcinek 90, luty 2024.

Prowadzące proponują w tym odcinku rozróżnienie, które da się zapamiętać w jednym zdaniu: hejt od krytyki oddziela intencja, a nie ostrość słów. Jeśli chcesz komuś dowalić, to jest hejt; jeśli chcesz mu coś pokazać, żeby mógł to poprawić, to jest coś innego. Druga, znacznie bardziej kontrowersyjna teza rozmowy dotyczy tego, co osoba zaatakowana może z tym zrobić dla siebie: prowadzące twierdzą, że ból po konkretnym komentarzu wskazuje miejsce, które bolało już wcześniej. Same zapowiadają, że będzie kontrowersyjnie, i proszą słuchaczy o otwartość.

Jedno rozgraniczenie od nas, zanim przejdziesz dalej. Za hejt odpowiada osoba, która go stosuje, i nic w tej rozmowie tego nie zmienia. Groźby, zniesławienie, nękanie i szykanowanie w internecie są przestępstwami i zgłasza się je, a nie „przepracowuje”: numer alarmowy to 112, zgłoszenie można złożyć w każdej jednostce policji, a treści zgłasza się dodatkowo administratorowi serwisu. Praca nad własną reakcją to coś, co robi się obok, dla siebie, i nigdy zamiast reakcji.

Jeśli z powodu hejtu myślisz o odebraniu sobie życia albo boisz się o kogoś bliskiego, zacznij od rozmowy z człowiekiem, nie od materiału edukacyjnego. Całodobowe centrum wsparcia: 800 702 222 (bezpłatnie). Kryzysowy telefon dla dorosłych: 116 123. Dla dzieci i młodzieży: 116 111. Numer alarmowy: 112. Jeśli hejt przychodzi od osoby bliskiej i towarzyszy mu przemoc: Niebieska Linia 800 120 002.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Prowadzące oddzielają hejt od krytyki intencją: chęć dowalenia komuś kontra chęć pokazania czegoś, co da się poprawić.
  • Hejt w tej rozmowie nie ogranicza się do internetu: to także słowa padające w domu, w pracy, w szkole i za kierownicą.
  • Czynniki, które według prowadzących hejtowi sprzyjają: złudzenie anonimowości, nieradzenie sobie z zawiścią i uprzedzenia w rodzaju „o rodzinie nie mówi się źle”.
  • Prowadzące nazywają konsekwencje po stronie osoby atakowanej wprost: obniżona samoocena, izolacja, poważne skutki zdrowotne, próby samobójcze.
  • Ich propozycja dla osoby zaatakowanej to „lampka na siebie”: sprawdzenie, dlaczego zabolał ten konkretny komentarz, a nie inny.
  • Prowadzące podkreślają, że nie chodzi o natychmiastowe szukanie lekcji: najpierw wolno poczuć trudne emocje, a w metodzie jest to osobny etap.
  • Dwie historie, którymi ilustrują tezę: Monica Lewinsky i Taylor Swift.

Pojęcia z tego odcinka

PojęcieCo znaczy w tej rozmowie
HejtCelowy, agresywny atak słowny, także zniewaga, groźba i zniesławienie; według prowadzących nie tylko w sieci, ale też w domu, w szkole i w pracy
CyberprzemocNazwa, którą Ewa Turek podaje jako równoważną dla hejtu internetowego
IntencjaKryterium, którym prowadzące oddzielają hejt od krytyki: po co to mówię
„Lampka na siebie”Skierowanie uwagi z osoby atakującej na własną reakcję: co u mnie ten komentarz uruchomił
Guzik / rana pierwotnaWcześniejsze, nieprzepracowane doświadczenie, o które według prowadzących „zahaczają się” raniące słowa
Pięć etapówKolejność, przez którą według prowadzących prowadzi metoda: historia, czucie emocji, porzucenie dawnej interpretacji, nowa perspektywa, ugruntowanie zmiany
Wyjście ze świata ofiaryMoment, w którym według prowadzących człowiek przestaje być zależny od tego, co powiedzą inni

Gdzie prowadzące widzą granicę między krytyką a hejtem?

Magdalena zaczyna od obserwacji, że wszyscy dajemy sobie prawo do krytyki, a część portali wyłącza z tego powodu komentarze. Pytanie, które sobie postawiła, brzmi: gdzie kończy się krytyka, a zaczyna hejt. Jej odpowiedź nie odwołuje się do doboru słów, tylko do tego, po co się je mówi.

Ewa dokłada definicję, po którą sięgnęły, przygotowując odcinek: celowe i agresywne atakowanie, znieważanie, obrażanie i dyskryminowanie, zazwyczaj anonimowo albo pod pseudonimem, w formach od obraźliwych komentarzy przez groźby po zniesławienie i rozpowszechnianie fałszywych informacji. Zwraca uwagę, że mowa nienawiści jest starsza od internetu, i przywołuje ekranizację „Chłopów” jako obraz tego, jak taka fala narasta w małej społeczności.

Magdalena rozszerza to jeszcze bardziej: hejtem nazywa też słowa padające w domach, w pracy, w szkole, na ulicy i przed telewizorem. Warunek jest według niej jeden, techniczny: żeby to był hejt, słowa muszą dotrzeć do adresata.

Jeśli chcesz kogoś skrytykować, żeby mu dowalić, żeby go osądzić z zazdrości, z lęku z czegokolwiek, to to już jest hejt. Jeśli chcesz komuś coś pokazać, żeby mógł to poprawić, to intencja jest zupełnie inna.

  • Magdalena Czaja

Dlaczego jeden komentarz boli, a inny spływa?

To jest centralna teza odcinka i prowadzące budują ją na porównaniu, nie na deklaracji. Magdalena zauważa, że każdy zna z życia sytuacje obu rodzajów: raz ktoś rzucił zarzut, a my wzruszyliśmy ramionami, bo wiedzieliśmy, że to nie nasze; innym razem jedno zdanie zabolało na długo. Interesuje ją wyłącznie ten drugi przypadek.

Przykład, którym to ilustruje, dotyczy dwóch kobiet i tego samego zdania od męża o przybranych kilogramach. Pierwsza wyrosła w domu, w którym słyszała, że jest piękna niezależnie od wagi; przyjęła uwagę jako informację i zaproponowała wspólny sport. Druga jako ośmiolatka usłyszała od matki, że jeśli przytyje, żaden mężczyzna jej nie zechce, i była wtedy na diecie tysiąca kalorii; to samo zdanie wpędziło ją w rozpacz i podejrzenia.

Drugi przykład jest z sesji: młoda kobieta, którą teściowa przy każdej wizycie komentowała, dopiero po pracy nad tym zauważyła własną wątpliwość, czy do tej rodziny „doskakuje”.

Jeśli nie ma czegoś w nas, z czym to słowo hejtu rezonuje, to taki hejt po nas spływa.

  • Magdalena Czaja

Czym jest „lampka na siebie” i czego prowadzące nie proponują?

„Lampka na siebie” to skrót, którym prowadzące posługują się w całym cyklu. Chodzi o odwrócenie uwagi z osoby atakującej na własną reakcję. Ewa opisuje to jako moment decyzji: zostaję na poziomie sporu i walki albo sprawdzam, co ten atak we mnie uruchomił.

Ważne jest to, czego w tej propozycji nie ma, i prowadzące mówią to same, bez pytania. Nie chodzi o to, żeby po raniącym zdaniu natychmiast szukać w nim daru. Trudne emocje mają swoje miejsce, i to nie jako ustępstwo, ale jako osobny, drugi etap procesu. Magdalena mówi wprost, że wolno je poczuć i że nawet trzeba.

Od nas, bo warstwa musi to powiedzieć wyraźnie: praca nad własną reakcją to nie diagnoza ani wyrok, że osoba atakowana „miała coś do przepracowania”. Odpowiedzialność za hejt jest w całości po stronie osoby, która go stosuje. Praca nad sobą jest dla osoby zaatakowanej dobrowolna, robi się ją dla własnej ulgi i nigdy zamiast zgłoszenia sprawy.

Świat zewnętrzny pokazuje to, co jest w nas.

  • Magdalena Czaja

Przez jakie etapy prowadzi według prowadzących sama metoda?

Ewa przypomina w tym odcinku kolejność, która według prowadzących obowiązuje w każdym narzędziu metody, niezależnie od tego, czy człowiek pracuje sam z arkuszem, czy z trenerem na sesji. Pierwszy etap to historia: wejście w to, co się wydarzyło, i przypomnienie sobie okoliczności. Drugi to czucie emocji, czyli dopuszczenie do siebie tego, co się wtedy działo i co odzywa się jeszcze dzisiaj.

Trzeci etap prowadzące nazywają porzuceniem dawnej interpretacji, czwarty złapaniem nowej perspektywy, a piąty ugruntowaniem zmiany. Magdalena dodaje, co w kontekście hejtu jest tym trzecim krokiem: zauważenie, że część zarzutu pokrywa się z tym, co człowiek sam o sobie myśli.

Obraz, którym Ewa tłumaczy rolę trenera albo narzędzia, wraca w tych rozmowach regularnie i dobrze się zapamiętuje. Chodzi o dystans, którego z wnętrza własnej historii się nie ma.

Siedząc w słoiku trudno zobaczyć etykietę, a jest to potrzebne, żeby zobaczyć tę właśnie inną perspektywę.

  • Ewa Turek

Co pokazują historie Moniki Lewinsky i Taylor Swift?

Prowadzące przywołują dwie historie z zastrzeżeniem, że obie kobiety miały do czynienia z falą, której nikt przed nimi nie doświadczył w takiej skali. Monica Lewinsky była, jak mówi Magdalena, pierwszą osobą zhejtowaną globalnie; sama mówiła publicznie o myślach samobójczych i o tym, że w pierwszych tygodniach matka nie zostawiała jej samej. Magdalena zwraca uwagę na nierówny rozkład kosztów w tej historii: konsekwencje spadły na nią, nie na prezydenta. Dzisiaj Lewinsky jest jedną z osób publicznie zabierających głos przeciw hejtowi.

Drugi przykład to Taylor Swift i film „Miss Americana”. Ewa przypomina, że hashtag ogłaszający jej koniec był w pewnym momencie jednym z najpopularniejszych w historii Twittera, i cytuje z filmu zdanie o oparciu poczucia własnej wartości na akceptacji innych. Swift wycofała się z życia publicznego na rok.

To historie ludzi, którzy przeżyli coś skrajnego, nie wskazania. Prowadzące same mówią, że u Lewinsky „to było ponad siły normalnej osoby”.

Nie mogę zmienić tego, co mnie spotyka, ale mogę panować nad tym, jakie piosenki piszę.

  • Taylor Swift, cytat z filmu przywołany przez Ewę Turek

Cytat, który zostaje z tej rozmowy

Macie prawo poczuć te trudne emocje, a nawet powinniście.

  • Magdalena Czaja

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Czym różni się hejt od krytyki?

Według prowadzących intencją, nie ostrością słów. Jeśli celem jest dowalić, osądzić, wyładować zazdrość albo lęk, to jest hejt. Jeśli celem jest pokazać coś, co druga osoba może poprawić, intencja jest inna. Magdalena dodaje warunek techniczny: żeby mówić o hejcie, słowa muszą dotrzeć do adresata.

Czy ten odcinek mówi, że osoba zaatakowana „ma coś do przepracowania”?

Nie i to jest najważniejsze zastrzeżenie do całej rozmowy. Prowadzące proponują pracę nad własną reakcją jako coś, co osoba zaatakowana może dla siebie zrobić, jeśli chce. Odpowiedzialność za hejt ponosi wyłącznie osoba, która go stosuje, a fakt, że jakiś komentarz zabolał, nie jest niczyją winą ani dowodem na cokolwiek. Prowadzące same podkreślają, że najpierw wolno poczuć trudne emocje: „macie prawo poczuć te trudne emocje, a nawet powinniście”.

Co zrobić, jeśli hejt to groźby, zniesławienie albo nękanie?

Zgłosić. Groźby, zniesławienie, znieważenie i uporczywe nękanie są w Polsce przestępstwami, a nie kwestią do przepracowania: numer alarmowy to 112, zawiadomienie można złożyć w każdej jednostce policji, a treści zgłasza się też administratorowi serwisu. Warto wcześniej zabezpieczyć dowody, na przykład zrzuty ekranu z widocznymi adresami i datami. Praca nad własną reakcją, o której mówi ten odcinek, jest czymś, co robi się obok, nie zamiast.

Czy to samo dotyczy przemocy w bliskiej relacji?

Nie, i to trzeba rozdzielić wyraźnie. Przemoc w rodzinie albo w związku nie jest kryzysem do przepracowania ani nieporozumieniem między dwiema stronami: odpowiedzialność ponosi wyłącznie osoba, która przemoc stosuje. Jeśli doświadczasz przemocy albo jesteś jej świadkiem, dzwoń na 112, a po wsparcie i informację o dalszych krokach na Niebieską Linię: 800 120 002. Materiał edukacyjny nie jest tu żadną odpowiedzią.

Co według prowadzących zrobić, kiedy komentarz zaboli?

Prowadzące proponują kolejność, a nie skrót. Najpierw wolno poczuć to, co się czuje, i w metodzie jest to osobny etap. Dopiero potem pojawia się pytanie, dlaczego zabolał ten konkretny komentarz, a nie inny, i czy nie pokrywa się z czymś, co człowiek sam o sobie myśli. Narzędzia, które w odcinku wymieniają: arkusz, cztery kroki, sesja z trenerem.

Boję się pokazać w internecie z tym, co robię. Czy to częste?

Według Magdaleny bardzo. Mówi, że większość osób, które chcą pracować jako trenerzy metody, mierzy się z lękiem przed wyjściem do mediów społecznościowych, i że sprowadza się on do lęku przed oceną. Dodaje też, że osoby publiczne, które zna, w ogóle nie czytają komentarzy. To relacja z jej praktyki, nie badanie.

Czy dziecko albo nastolatek poradzi sobie z hejtem tak samo?

Prowadzące mówią o tym ostrożnie i my zostajemy przy tej ostrożności. W odcinku pojawiają się przykłady wyśmiewania przez całą klasę i wieloletniego wykluczenia, a Magdalena zauważa, że z takim doświadczeniem nie radzą sobie także dorośli. Nie ma tu porad wychowawczych i nie mamy ich czym zastąpić: przy hejcie wobec dziecka pierwszym krokiem jest reakcja dorosłych i szkoły, a przy potrzebie rozmowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży to 116 111.

Czy ta metoda i ten materiał zastępują pomoc specjalisty?

Nie. To materiał edukacyjny i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Metoda nie leczy i nie zastępuje leczenia; przy chorobie o postępowaniu decyduje lekarz. Jeśli po doświadczeniu hejtu utrzymuje się obniżony nastrój, lęk albo pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia, zacznij od specjalisty: całodobowo pomaga 800 702 222, kryzysowy telefon dla dorosłych to 116 123, dla dzieci i młodzieży 116 111, a numer alarmowy 112.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Magdalena Czaja: Jeśli tylko masz dostęp do social mediów, do internetu, to nie ma dnia, żebyś nie wpadł na hejt. Niektóre portale wyłączają komentarze właśnie z tego powodu. Wszyscy dajemy sobie prawo do krytyki, ale gdzie tu jest ta granica? Gdzie jest hejt, a gdzie jest krytyka? Gdy się nad tym zastanowiłam, to stwierdziłam, że tak naprawdę, to intencja dzieli te dwie rzeczy. I tu zapraszamy na odcinek o intencji (https://youtu.be/dFTY2jMPbN0). Mianowicie jeśli chcesz kogoś skrytykować, żeby mu dowalić, żeby go osądzić z zazdrości, z lęku z czegokolwiek, to to już jest hejt. Jeśli chcesz komuś coś pokazać, żeby mógł to poprawić, to intencja jest zupełnie inna. I teraz wszyscy znamy powiedzenie ,,słowa ranią" a my mamy inne zdanie. Naszym zdaniem słowa raniące mogą być dla nas wielkim darem, okazją do zobaczenia czegoś o sobie. Już nie wspomnę, że hejt najwięcej mówi o hejterze. Zapraszam bardzo serdecznie na ten odcinek.

Magdalena Czaja: Dzień dobry, witajcie w przestrzeni Instytutu Metody Tippinga. Ja się nazywam Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce akredytowany ośrodek metody zwanej Radykalnym Wybaczaniem, w Polsce. Metody, która pomaga ludziom wybaczać po to, żeby żyć lżej, żeby poprawić relacje, żeby żyć tak, jak tego wszyscy tak naprawdę pragniemy. Ze mną jest Ewa Turek. Ewa jest jedną z najdłużej praktykujących trenerek Radykalnego Wybaczania. Jest także osobą, która w Polsce prowadzi TEDx Warsaw Women oraz jak sama mówi, pomaga ludziom błyszczeć na scenie.

Ewa Turek: Witamy wszystkich bardzo serdecznie w kolejnej naszej rozmowie, ale wszystko jest dla Was.

Magdalena Czaja: A jeśli uważacie, że te nasze nagrania, te nasze podcasty Was jakoś karmią, pomagają wam lepiej żyć, to mamy taką prośbę. Tam jest taki dzwoneczek za subskrybujcie nasz kanał, żeby wam nie uciekły żadne rzeczy, które tutaj dla Was nagrywamy. A także jeśli uważacie, że ktoś Wam bliski skorzysta na oglądaniu słuchaniu nas, to udostępnijcie ten odcinek i inne tej właśnie osobie.

Ewa Turek: Magdo, to w takim razie przedstawmy temat, co dzisiaj przygotowałyśmy dla naszych słuchaczy i naszych widzów.

Magdalena Czaja: Będzie kontrowersyjnie, ale ja się bardzo cieszyłam na ten odcinek, dlatego, że będziemy mówić o hejcie i o tym, jak bardzo jesteśmy przywiązani do takiego stwierdzenia, że słowa ranią. Nawet ostatnio jak prowadziłam grę Satori w Krakowie, to na ścianie był napis. Nie pamiętam go dokładnie, ale mniej więcej chodziło o to ,,używaj łagodnych słów, żeby nie zranić drugiej osoby." I my jesteśmy do tej koncepcji uważania na własne słowa (przecież jest NVC itd.) bardzo przywiązani. A my tutaj Wam chcemy powiedzieć o czymś trochę na wspak. Mianowicie chcemy Wam pokazać, że hejt można wykorzystać jako dar, że hejt, jeśli się do niego odpowiednio podejdzie, może być darem tak naprawdę. Wpadłyśmy na to obserwując komentarze pod naszym spotem promocyjnym, który sobie tam latał w social mediach z Tomkiem Karolakiem i jego opowieści o ojcu, o tym, że był bity i jego bardzo szczere wyznanie. I było mnóstwo, mnóstwo pięknych komentarzy wspierających. Ludzie pisali, że przeżyli to samo, że dziękują Tomkowi za taką postawę, za odwagę itd. Pojawiły się głosy, które miały inne zdanie i to nas tak zastanowiło, dlatego, że ja wyłowiłem jeden taki komentarz, który się bardzo często powtarzał, a brzmiał on tak: jak możesz tak mówić o rodzinie? Jesteś taki, taki i taki. Zaczęłam się zastanawiać, co tutaj odpala tych ludzi. I właśnie wtedy też wpadłyśmy na to, że to powinien być cały odcinek temu poświęcony.

Ewa Turek: A ponieważ nasze rozmowy i ten podcast jest zanurzeniem się nie tylko w sferze tej ziemskiej, materialnej, ale oczywiście chcemy wam dać tutaj tą sferę energetyczną, duchową, czyli że z tego właśnie tam głębiej, jak się poszuka, to są dary, z których możemy właśnie brać coś do siebie. I są to piękne dary. Jak będziemy chciały tutaj Wam pokazać.

Magdalena Czaja: I tutaj, jeśli chodzi o ten temat hejtu, Radykalne Wybaczanie jest przepiękną metodą, która ma proste i szalenie efektywne narzędzia, która nam pomoże zamienić hejt w złoto. Jaka jest definicja hejtu? Żebyśmy mieli tutaj wszyscy jasność, o czym my mówimy.

Ewa Turek: Przygotowując się tutaj, zbierając materiały, sięgnęliśmy po definicję. Hasło ,,hejt" bardzo nam się kojarzy z tym, co się dzieje w sieci, w Internecie. I oczywiście to jest nienawiść internetowa. Można inaczej to nazwać cyberprzemocą. To zachowanie polegające na celowym i agresywnym atakowaniu, znieważania, obrażaniu, dyskryminowania innych osób w internecie, zazwyczaj anonimowo albo pod jakimiś pseudonimami. I może to przybierać różne formy, takie jak obraźliwe komentarze, groźby, zniesławienie, rozpowszechnianie fałszywych informacji, które też skutkuje wykluczeniem społecznym. Czyli generalnie mowa nienawiści. I teraz chcemy podkreślić to, że hasło hejt bardzo nam się dzisiaj kojarzy z internetem, z siecią. Natomiast ta mowa nienawiści była już wcześniej wśród nas. I tutaj przygotowując te materiały, niedawno byłam i wielu z Was w kinie, oglądając ten wizerunkowy obraz książki ,,Chłopi" i tam jest cała droga, która pokazuje, jak ten hejt się rozwija i jak rozpala ludzi, sąsiadów, bliskich, dalszych. Uważajmy na to, miejmy świadomość, że hejt to nie jest tylko współczesny świat.

Magdalena Czaja: Tak naprawdę hejt to jest każda przemoc, nie tylko słowna pewnie. Chociaż my się zajmiemy właśnie słowną i z tego, co mówisz Ewa. Ja akurat nie widziałam tego filmu, ale znamy takie historie z książek już bardzo dawno napisanych. Hejt zawsze był. Tyle tylko, że zmieniło się narzędzie, bo teraz mówimy o internecie. Używamy hejtu jako czegoś internetowego. W tym odcinku chcemy się zająć generalnie hejtującymi słowami, czyli również słowami, które padają w Waszych domach w pracy, w szkole, na ulicy, za kierownicą samochodu, do ludzi w telewizji, przed telewizorem. To wszystko jest hejtem. Wydaje mi się, że hejt wymaga jednej rzeczy, dociera do tej drugiej osoby, Odbiorca wie, że padały w jego stronę takie słowa. Co sprzyja w ogóle hejtowi? Zanim opowiemy Wam, jaką mamy koncepcję i będziemy bardzo ciekawe, co Wy na to. Mam nadzieję, że znowu będziecie komentować, bo coraz więcej piszecie do nas, podsyłacie tematy. Bardzo chcę podziękować naszej słuchaczce, która zaproponowała pokorę jako temat. Pojawił się temat seksualności mężczyzn, więc bardzo, bardzo ciekawe tematy nam podsyłacie. Skąd w ogóle hejt się wziął i właściwie jakie czynniki powodują, że ten hejt się może pojawić?

Ewa Turek: Pierwszy element, który przychodzi do głowy, to jest złudna czasami perspektywa, że jestem anonimowy/anonimowa w sieci, czyli mogę bezkarnie, pozostać w cieniu i powiedzieć to, na co mam ochotę. Oczywiście jest to złudne, ponieważ dzisiaj są oczywiście narzędzia do tego, żeby odszukać osobę, która właśnie to robi i wysyła takie sygnały, ale jednak pokutuje takie społeczne przyzwolenie, że mogę to robić bezkarnie, bo jestem anonimowy.

Magdalena Czaja: I to, co zwróciło moją uwagę przeglądając tamte piękne hejterskie komentarze, faktycznie 90% osób, które to robiły robiły to pod pseudonimami, także nie było zdjęć itd. Było parę osób, które miały i zdjęcia i i imię i nazwisko. I wiecie co? Muszę się tym z Wami podzielić. Ja paru osobom weszłam w profile i wiecie co? Byłam tak zaskoczona.. To byli ludzie tacy wiecie, normalni, wasi sąsiedzi. Na zdjęciach rodzina, dzieci, przytulane psy. A komentarz po prostu taki śmietnik słowny, taki taki poziom nienawiści, zawiści. Zresztą to jest właśnie ten drugi czynnik, który się pojawia przy hejcie, zazdrość, zawiść, nienawiść, trudne emocje, z którymi ta osoba sobie najwyraźniej nie radzi. I hejt jest sposobem na upuszczenie tej pary, jak ja to mówię. Ale ludzie, was widać. I to dla Was powinien być sygnał, że coś z tym trzeba zrobić. To mnie zszokowało, że tam były takie słodkie zwierzątka, dzieci. Trudno to czasem zrozumieć. No ale wiecie co? Co chatka to zagadka.

Ewa Turek: Tak jest. Myślę, że kolejny taki czynnik, który może mieć wpływ na takie zachowanie, to są po prostu uprzedzenia, pewne przesądy: ktoś powinien być taki, a ja uważam, że tak nie wolno. Czyli ja w moim świecie, w którym jestem, pozwalam sobie na to, ponieważ mój światopogląd mówi tak: Nie wolno krytykować ojca na forum." Tak jak mówiłyśmy to już parę razy. Zostaje to w czterech ścianach. To jest nasza tajemnica. Cierpię w tym domu, ale na zewnątrz nie mam prawa krytykować. No i stąd właśnie takie reakcje. Ty robisz coś, na co ja nie mam przyzwolenia.

Magdalena Czaja: Kolejna rzecz to jest brak empatii, słuchajcie, naprawdę. Jakby się tak zastanowić, gdyby człowiek miał empatię i zrozumiał, jaki może być efekt tego hejtowania.. My tu teraz odcinamy się od tego, co wam chcemy powiedzieć. My mówimy teraz bardzo po ziemsku, że słowa ranią, bo w to wierzymy. Gdyby człowiek tak naprawdę miał kontakt z tym, co robi tej drugiej osobie, to by prawdopodobnie tego nie zrobił. I dlatego hejt bardzo często wiąże się z brakiem empatii, co z kolei jest bardzo często cechą u osób z zaburzeniami osobowości, psychicznymi itd. Więc to też jest sygnał o hejterze.

Ewa Turek: I teraz zastanówmy się, jakie są konsekwencje tego, że stosuje się hejt czy co ten hejt robi? I oczywiście śmiało mogę powiedzieć, że cierpią obie strony, że mają konsekwencje tego. Natomiast zajmiemy się tą stroną, której to dotyka, czyli osoby, które doświadczają hejtu, bo tak wiele jest różnych historii, gdzie opowieści są, co się stało u tej osoby, która tego doświadczyła. Później z perspektywy czasu myślimy sobie, to jest smutna historia, ponieważ obniżenie samooceny, nawet problemy emocjonalne czy odizolowanie się tej osoby, żeby unikać tego ranienia aż po naprawdę duże poważne skutki zdrowotne czy nawet próby samobójcze, które czasami niestety są skuteczne, Te rany i koszty ponoszone przez osobę atakowaną są czasami naprawdę dramatyczne. I my tego nie widzimy często, bo ta osoba się zamyka w czterech ścianach bądź cierpi samotnie, bądź w swojej rodzinie, a cierpienie jest ogromne. Każde słowo/hejt rani. I to, co właśnie Magda powiedziałaś, słowa ranią, więc miejmy tego świadomość.

Magdalena Czaja: Tak, ale my za chwilę chcemy powiedzieć, że słowa nie ranią. No i robi się ciekawie. My chcemy wam pomóc kiedy już znajdziecie się w sytuacji hejtu, chcemy wam pomóc jak inaczej spojrzeć na tę sytuację, żeby właśnie nie wpaść w izolację społeczną. A to się bardzo często dzieje z młodzieżą. Te filmiki nagrywane, kiedy te nastolatki z szalejącym mózgami robią różne rzeczy na imprezach, nagrywają to, potem wrzucają w sieć i np. dziecko potrafi być wyśmiewane przez całą szkołę. Wyobraźcie to sobie. To naprawdę jest coś, z czym dorosły sobie nie radzi. Ja pamiętam, miałam co najmniej kilku klientów na sesjach indywidualnych, którzy opowiadali mi o tym (raz to był mężczyzna, raz to była kobieta), że parę lat klasa nie odzywała się do tej osoby, ponieważ jedna z osób puściła jakąś tam plotkę a to była bardzo opiniotwórcza osoba w tej klasie. Wszyscy poszli za nią. Wyobraźcie sobie.. dwa trzy lata szkoły, idziecie do klasy i nikt się do was nie odzywa.

Ewa Turek: Okrutne.

Magdalena Czaja: No okrutne.. jakbyś sobie pomyślała Ewa, że idziesz do pracy, chociaż ty nie chodzisz do pracy, bo praca przychodzi do ciebie, ale idziesz do pracy i ludzie się do ciebie nie odzywają. No to jest coś nie do zniesienia. I ci ludzie dopiero teraz, jak mają koło 50-tki zaczynają z tym pracować. Część z nich nawet to tak wyparła, że dopiero przypomina sobie, kiedy pracujemy z linią życia.

Ewa Turek: Dokładnie, i to są historie, które słyszymy na sesjach, kiedy prosimy o powrót do tych momentów, w których to się zaczęło albo powtarzało. I linia życia rzeczywiście bardzo dobrze to pokazuje, że zostaje to jako schemat, chociażby lęk przed sukcesem, lęk przed działaniem, lęk przed próbą nawet wyjścia, żeby spróbować. Dlaczego? Dlatego, że rana pierwotna była tak mocna, że dzisiaj ta osoba jest w schemacie ,,nie próbuje, bo to jest zagrożenie dla mnie."

Magdalena Czaja: Tego akurat bardzo dużo obserwuję na kursie trenerskim, ponieważ część z tych ludzi, (Nie wszyscy przychodzą po to, żeby pracować Metodą Tippinga, część przychodzi po swoją transformację, żeby zmienić swoje życie), która nawet nie planowała po kursie i po sesjach praktykanckich mówi: to jest tak cudowne widzieć transformację innych i być tego katalizatorem, że chcę to robić. Myślę, że 90% osób tych, którzy chcą pracować jako trenerzy, mierzą się z lękiem wyjścia z tym, co robią do social mediów, bo wiedzą, że jak mają zdobyć klientów, muszą się pokazać gdzieś. I gdzie się teraz człowiek pokazuje? Nie dajemy ogłoszeń do prasy już, jak to kiedyś było, tylko po prostu jesteśmy w social mediach. Większość ludzi (90% to przesadziłam) mierzy się z lękiem. Wiecie, to jest tak jak wyjście na scenę i ludzie rzucali pomidorami, to teraz ludzie rzucają słowami. I ci ludzie się boją pokazać właśnie dlatego, że ktoś coś powie o nich, że zwariowała, że co ty chrzanisz, ale wymyśliłaś. Część z tych ludzi potem przychodzi na mentoring. I na mentoringu też pracujemy właśnie z tym lękiem pokazania się światu. A ten lęk, mam wrażenie, on nawet jest pewnego rodzaju pierwotny. Czyli innymi słowy sprowadza się do lęku przed oceną. Dlatego, jak słyszę od moich klientów, którzy są osobami publicznymi, oni nie sprawdzają w ogóle social mediów, bo każdy z nich doświadczył hejtu, każdy z nich doświadczył jakiś oskarżeń, niesprawiedliwych ocen, nienawiści, zazdrości. To są dopiero odważne dusze powiem wam. Jest tyle ludzi, którzy zazdroszczą osobom publicznym, ale gdybyście wiedzieli, z czym to się wiąże, jakiej tutaj trzeba odwagi do codziennego wstawania i mierzenia się z tym światem. I dlatego się cieszę, że część z nich nawet zostaje trenerami Radykalnego Wybaczania, bo to im bardzo pomaga też właśnie w wytrwaniu na tym stanowisku, na tym świeczniku, gdzie każdy sobie daje prawo rzucenia błotem.

Ewa Turek: To, do czego chcemy was zachęcić i poprowadzić was teraz w tej drugiej części, zagłębiamy się w sferę duchową. Mamy tutaj w naszych rozmowach takie hasło ,,lampka na siebie." I tu odsyłamy do odcinka, w którym właśnie przedstawialiśmy tę koncepcję, ponieważ chcemy Was zachęcić teraz, w tym momencie, jak to oglądacie i słuchacie do tego, żeby potraktować te sytuacje i słowa, i ten atak, który następuje, który jest wymierzony przykładowo właśnie w ciebie, jak tego słuchasz i przypominasz sobie takie sytuacje, żeby potraktować to właśnie jako odwrócenie tej lampki. Halo? To są słowa, które są skierowane na mnie. I teraz uwaga.. ode mnie zależy, co ja z tym zrobię. Czy zostanę na tym planie ziemskim i będę z tym walczyć albo chować się, czy uwaga, potraktuję to jako prezent, który właśnie do mnie przyszedł.

Magdalena Czaja: I teraz ja wytłumaczę dlaczego ja uważam, że słowa leczą. Uważam i jestem o tym przekonana, bo to jest moja historia i historia setek ludzi, z którymi takie historie mogłam przepracować. Jeśli nie ma czegoś w nas, z czym to słowo hejtu rezonuje, to taki hejt po nas spływa. I zwróćcie uwagę, że czasami pewnie w życiu mieliście takie historie, że ktoś wam coś zarzucił albo do Was powiedział, a wy wiecie, że to nie jest wasze. Wzruszyliście ramionami, powiedzieliście ,,ale wymyśliła" i idziecie dalej. Ale były takie historie, że ktoś coś o was powiedział i to was zabolało. Nas interesuje ten ból, ponieważ ten ból pokazuje, że te słowa hejtu trafiły na guzik, a może nawet ranę pierwotną. I żebyście zrozumieli tę filozofię, to podam parę przykładów. Pierwszy przykład. Młoda mężatka weszła w rodzinę bardzo taką doktorską, profesorską itd. Ona była po prostu zwykłą menedżerką. Jej teściowa za każdym razem, jak ona przychodziła do nich z wizytą dawała jej uwagi odnośnie tego jak ona wygląda. A że fryzurę ma nie zrobioną, a że ubrana jest jak na boisko, a że paznokci nie maluje, a dlaczego? Ją za każdym razem to bolało. Jak zaczęłyśmy z tym pracować, okazało się, kiedy zrobiła lampkę na siebie, że ona wchodząc w tę rodzinę, sama miała wątpliwość czy ona do nich doskakuje. Więc ci ludzie de facto byli jej lustrem, które pokazywało jej, co ona sama o sobie myśli, co ona sama w sobie nie akceptuje. No i musiałyśmy to przepracować. To był dar, bo jej teściowa jej pokazywała ,,zobacz, co sama o sobie myślisz." Inna historia osoby, która jest takim przewodnikiem dla innych, coachem pewnej metody, została zhejtowana, że tak naprawdę uczy czegoś, a sama w ogóle ma życie do bani i że ona sama nie używa tego czego uczy. Okazało się, że ona zrobiła lampkę na siebie, że ona sama się czasami zastanawia, czy ona dobrze robi to wszystko, czego uczy innych. Ten hejt to był hejt na jej wykładzie. Pokazał jej myśli, jej obawy i jej lęk o to, że może ona jest niewystarczająco dobra. Jak to zobaczyła zaczęła się śmiać i mówi Boże, teraz to ja jej dziękuję, bo ja po prostu to muszę przepracować. I jeszcze jedna historia, która jest przykładem na to, o co tutaj chodzi, że jak coś nie jest nasze, to nas nie zaboli. Jak jest nasze, to zaboli. Historia dwóch dziewczynek. Jedna dziewczynka wyrastała w rodzinie, gdzie była pełna akceptacja dla ciała. Jak jej się ciało nie zmieniało w okresie gdy była dzieckiem, nastolatką, dziewczyną, raz była, raz schudła. Ona zawsze słyszała, że jest piękna. Jest piękna, cudowna, kochamy Cię itd. I druga dziewczyna, która już jako ośmioletnie dziecko była na diecie, ponieważ jej przepiękna matka powiedziała jej kiedyś, że jeśli przytyje, to żaden mężczyzna jej nie będzie chciał. I ta dziewczynka, kiedy inne dzieci miały wiecie, zabawę, chodziły do McDonalda, jadły słodycze itd, była cały czas na diecie, diecie 1000 kalorii. I obie te dziewczyny wyrastają. Wychodzą za mąż. Ta pierwsza, gdzie była pełna akceptacja dla ciała, pewnego razu słyszy od swojego męża, kotku, coś się utuczyłaś troszeczkę. A ona spojrzała na tego męża i mówi: Wiesz co? Masz rację. Kurczę, muszę coś z tym zrobić. Masz jakiś pomysł?" No mam. Chodź, będziemy razem uprawiać sport. Tyle. Druga, kiedy słyszała od swojego męża, że coś jej boczki wyskoczyły. Wpadała w rozpacz. Była przekonana, że mąż już jej nie kocha. Zaczynała mu sprawdzać telefon. Po prostu te słowa ją bardzo raniły. I teraz widzicie różnicę? Osoba, która nie ma rany pod tytułem ,,jesteś nie ok, jeśli chodzi o twoje ciało" nawet jak jej powiecie, że ma krzywe nogi, szare zęby i cokolwiek tam jeszcze, to po prostu wzruszy ramionami, a może nawet zmieni takiego człowieka na innego. W ogóle nie zwróci na to uwagi. Druga będzie cierpieć. Dlaczego? Dlatego, że ma ranę pierwotną, o które te słowa mogą się zahaczyć. Dlatego mówimy wam, że tak naprawdę hejt, na który reagujecie jest dla was informacją, co u was się odezwało, co prosi, a zwłaszcza jeśli jakiś hejt się powtarza i słowa krytyki się powtarzają, to warto się zastanowić, bo może się okazać, że to są albo Wasze myśli o Was samych, albo jest to głos kogoś innego, rodzica, który mówi przytyłaś. Ja pamiętam jak jechałam do babci jako nastolatka i jak przyjeżdżałam, babcia mówiła ,,no dobrze wyglądasz" to wiedziałam, że przytyłam. Dla babci to był komplement, a ja wiedziałam o holender, coś tutaj chyba nie tak.

Ewa Turek: Ale uwaga! Interpretowałaś to jako sygnał ostrzegawczy.

Magdalena Czaja: O mnie to też mówiło, że jakaś walka z tym ciałem była i faktycznie była, bo ja pamiętam, że sobie wymyśliłam taką dietę, że będę jeść same sucharki. Sucharki były przepyszne, słodkie, także średnio mi to poszło. To zawsze jest słuchajcie sygnał. I teraz my nie mówimy my wam z Ewą, że jak ktoś wam rzuci bolące słowo, to natychmiast macie mówić ,,oooo tak, tak, tak. To co tutaj jest o mnie?" Macie prawo poczuć te trudne emocje, a nawet powinniście.

Ewa Turek: Bo przypomnijmy tym, którzy od niedawna nas słuchają, oglądają. W Radykalnym Wybaczaniu zawsze przechodzimy przez pięć etapów. Każde narzędzie, każdy proces, który prowadzi trener, czy robicie to sami, czy jest to arkusz, czy inne narzędzie, zawsze zaczyna się od historii, czyli wejście w tę historię, przypomnienie sobie co tam się działo. Drugi etap to jest czucie emocji, czyli otwarcie się na to, że tam były emocje i one się odpalają właśnie jeszcze dzisiaj na wspomnienie. Kolejny etap, trzeci, to jest porzucenie tej dawnej interpretacji po to, żeby przejść do kolejnego etapu, czyli złapanie tej nowej perspektywy, Jak to my mówimy, bardziej duchowej.

Magdalena Czaja: Tak i tutaj zmianą tej perspektywy, czyli porzucenie dawnej interpretacji, będzie ten moment, kiedy odkryjecietak, że sami tak o sobie myslicie. Ja nie potrzebuję żadnych hejterów. Tak naprawdę to ja tak o sobie myślę, to są moje lęki. W momencie kiedy to zrobicie, wychodzicie ze świata ofiar.

Ewa Turek: I finałem, czyli piątym etapem, jest ugruntowanie tej zmiany. Tak jak tutaj Magdo, często mówisz, życie w filozofii Radykalnego Wybaczania zmienia życie. Ta filozofia pomaga łatwiej i szybciej radzić sobie z tymi wyzwaniami, które przychodzą i np. właśnie ze słowami, które ranią. Czy to będą cztery kroki, które możecie zrobić, czy to będzie arkusz, czy to pójście na sesję, to jest wyjście ze świata ofiary, ta świadomość, co tu się zadziało. Pamiętajcie, że to mogą być stare rany. To mogą być przekonania, które gdzieś, kiedyś wam ktoś sprzedał. I to mogą być ugruntowane myśli na swój własny temat. I teraz trener czy narzędzie pomaga Wam wyjść z tego pudełka, tak jak tu mówimy często, siedząc w słoiku trudno zobaczyć etykietę, a jest to potrzebne, żeby zobaczyć tę właśnie inną perspektywę. Czy narzędzie, czy właśnie trener bardzo, bardzo w tym pomaga.

Magdalena Czaja: Świat zewnętrzny pokazuje to, co jest w nas. Na przykład, jeżeli jesteś osobą, która nas słucha i która sobie myśl czasami ,,kurczę, wyszłabym tam do tych social mediów, pokazałabym światu, co ja robię" cokolwiek to nie jest. Ale masz drugą taką myśl ,,jak wyjdę, to zostanę zhejtowania." To niestety musisz mieć świadomość, że ten nie przepracowany lęk przyciągnie sytuacje dokładnie takie, których się boisz. Dlaczego? Nie na złość. Wszechświat nie jest złośliwy. Wszechświat po prostu odpowiada: Tak, masz taki lęk. Zobacz, teraz właśnie się odezwał." Ja pamiętam, jak ja przejmowałam Instytut i Instytut mi przekazywał Irek Rudnicki, który miał za sobą już parę lat prowadzenia Instytutu, a potem..

Ewa Turek: Oddał w Twoje ręce.

Magdalena Czaja: I on mi coś takiego powiedział. ,,Pamiętaj, wchodzisz do lasu i spotkasz wilka."I on mi też powiedział, że to środowisko ludzi w rozwoju ma bardzo wiele osób, które są w silnych wyparciach emocji i projektują je na innych. I będę bardzo często tą osobą. W pewnym sensie mnie ostrzegł.Wiecie co ja z tym zrobiłam, co powiedziałam sobie? Spotkam wilka, po pierwsze to się będę martwić, a dwa biorę to na klatę, bo wiem, że to będzie moje, więc wszystko jest doskonałe. To jest ta filozofia, o której ciągle mówimy. No i teraz jeszcze jak patrzyłam na te komentarze ,,jak możesz Ty taki, siaki, mówić o swojej rodzinie w taki sposób" to przypomniało mi się, w jaki sposób są warunkowane dzieci w domach przemocowych alkoholowych najczęściej. Te dzieci mają taki przykaz. On jest czasami dosłowny, czasami jest niewerbalny. Nie mów, nie czuj, nie ufaj. Tym dzieciom zakneblowano usta wtedy. Te dzieci, ponieważ nikomu nic nie mówiły, co się dzieje w domu, to nikt inny też o tym nie mówił. Myślały, że we wszystkich domach tak jest. Ale miały zakaz mówienia. To jest to, co ty powiedziałaś na początku. Kiedy ktoś nagle wychodzi i mówi król jest nagi, to taka osoba tego nie może zrozumieć, bo ma wdrukowane, że brudy pierze się w domu. Albo zły to ptak, co własne gniazdo kale. Nie wiem, czy ktoś słyszał to hasło, ale ja je znam z dzieciństwa. Też je gdzieś słyszałam.

Magdalena Czaja: Ciekawe, że akurat to nie jest takie znane. No ale że brudy pierzemy w domu, nie mówi się źle o rodzinie itd to większość nas słyszała.

Ewa Turek: Chcę Ci Magdo powiedzieć o sytuacji, doświadczeniu, które miałam w tym tygodniu na spotkaniu klubowym z Toastmasters, gdzie chodzę na spotkania. Po dłuższej przerwie przyszedł chłopak i powiedział: Słuchaj, chcę Ci pogratulować, bo te wasze podcasty i te wszystkie odcinki są po prostu super. Słucham namiętnie, ale chcę Ci powiedzieć jedną rzecz. Boję się to udostępniać. Zwłaszcza ten odcinek o ojcu. Powiedział, boję się, że łatka zostanie przyklejona do mnie, kiedy to udostępnię. To było bardzo ciekawe i też podziękowałam mu za to, że dzieli się tym. Chcę żebyś wiedziała, że to jest super, ale boję się udostępniać.

Magdalena Czaja: Bardzo ciekawe. I tutaj lampka na siebie nie? Czego ja się boję? O co tak naprawdę chodzi? Że jakaś łatka, że co to jest? To jest ultra ciekawe do odkrywania. Pozdrawiamy tego Pana serdecznie. I to naprawdę jest ciekawe, brawo za odwagę, że Ci to powiedział. Czyli Pan jest odważny. To ja bym poszła dalej.

Ewa Turek: Ze mną się czuję bezpiecznie. Tak mogę zinterpretować, ale boi się na forum.

Magdalena Czaja: Do Ciebie miał zaufanie. Powiedział Ci to, ale tak sobie myślę, że tam muszą być jakieś skarby.

Ewa Turek: Nie jest moim klientem, więc nie kontynuuję tematu. Jak będzie chciał to przyjdzie.

Magdalena Czaja: W takich sytuacjach, kiedy mamy świadomość nawet, to my na takim autopilocie zupełnie jesteśmy i nawet nie wiemy, że się boimy. Wydaje nam się, że jesteśmy źli, a za tą złością tak naprawdę jest lęk. Więc to już jest świadomość, że się czegoś boję. Fajnie wyciągnąć z szafy tego trupa i zobaczyć, czego się tak naprawdę boi. Ale mamy też dla Was parę historii ogólnoświatowych, słynnych jak obrócić hejt w złoto. O jaki ładny tytuł.

Ewa Turek: Mamy hasło. Mamy moc zamieniania hejtu w złoto.

Magdalena Czaja: Dwie historie Wam opowiemy, przypomnimy właściwie, bo pewnie je znacie. Jedna to jest historia Moniki Lewiński, która pewnie wiecie, o co została oskarżona. I to też ciekawe, że panu prezydentowi po prostu się upiekło. Cały hejt spadł na nią. To też jest takie dosyć znamienne. A druga to będzie historia Taylor Swift i zaczniemy od Moniki. Był chyba na Netflixie dokument z nią właśnie o tym, co ona przeżyła. Ona była pierwszą tak zhejtowaną na całym świecie osobą w historii. Właśnie przez to, że wtedy komunikacja była wtedy już dostępna na całym świecie. Pionierów poznaje się po strzałach w plecy. Ona była pierwszą ofiarą tak globalnego hejtu, tak bym to nazwała. Ja wam bardzo polecam ten dokument. Szukałam go teraz, szykując się teraz do tego odcinka, ale już go nie mogłam znaleźć.

Ewa Turek: Na pewno jest jej wystąpienie na konferencji TED i też polecamy, żeby obejrzeć jej wystąpienie.

Magdalena Czaja: Ona mówi, że miała myśli samobójcze, że generalnie straciła całą chęć do życia. Wyobraźcie sobie, śmieje się z was cały świat i mówi o was najgorsze. Jesteście pierwszą taką osobą. Pomyślcie, ile trzeba mieć siły wewnętrznej, żeby to przeżyć.

Ewa Turek: Pamiętam z tego dokumentu taki fragment, w którym przez te pierwsze dni, pierwsze tygodnie, matka wspominała, że towarzyszyła jej w toalecie, bo bała się, że sobie coś zrobi. Nie mogła być zostawiona sama. Ponieważ to było zagrożenie dla niej.

Magdalena Czaja: I teraz pomyślcie, że coś takiego spotyka kogoś, kogo kochacie. Dziecko, siostrę, matkę, przyjaciółkę, sąsiadkę, którą lubicie. I ona obróciła ten hejt w złoto, ponieważ ona jest w tej chwili ambasadorką organizacji, która wspiera ludzi doświadczających hejtu. Czyż to nie jest piękna historia duszy, która sobie wzięła bardzo trudne doświadczenie. Ona mogła popełnić samobójstwo. To było ponad siły normalnej osoby. Ona to przeszła i teraz pomaga innym, bo jest autorytetem. Poradziła sobie z tym i jest człowiekiem, który sobie z tym poradził. Piękna historia. I powiem Wam szczerze, że ja do Moniki Lewiński mam ogrom szacunku właśnie za to, że to zrobiła z tą całą historią, pomaga innym.

Ewa Turek: Druga osoba, czyli Taylor Swift, która dzisiaj jest na piedestale. Natomiast polecamy film Miss Americana. Kilka lat temu został nakręcony. Pokazuje jej drogę. I teraz nie będziemy opowiadać, ale też był moment, gdzie spotkała się z ogromem hejtu. Ja tutaj zapisałam kilka cytatów z tego filmu, ale jako ciekawostkę Wam powiem, że był taki rok, gdzie hashtag na Twitterze, który brzmiał Taylor Swift jest skończona, był najbardziej popularnym hashtagiem w historii Twittera. Cały świat ją nienawidził.

Magdalena Czaja: I to jest bardzo ciekawe, bo jak się ogląda ten dokument, to widać, że ona jest ofiarą.

Ewa Turek: Poszła kula śniegowa na cały świat.

Magdalena Czaja: Ona została potraktowana bardzo przedmiotowo w piosence tego piosenkarza, przez którego ta cała historia się wydarzyła. Była bezbronna wobec oskarżeń, że ona się zgodziła na to. I zobacz Ewa, to jest druga kobieta, która po prostu nawet nie ma szansy się bronić. On się zachował niefajnie na Grammy, kiedy ją w ogóle absolutnie zlekceważył. Potem mówi, że zrobi jej to i owo w piosence. Zapraszamy na ten dokument, to dowiecie się, co konkretnie. I świat zamiast stanąć w jej obronie, to po prostu robi hasztag, który ją jeszcze bardziej hejtuje. Przeczytaj Wwa te cytaty.

Ewa Turek: Ona wspomina, że ,,Przed tą historią oparłam swój system przekonań na akceptacji innych." Początek jej drogi był taki, że ona jako artystka rozwijała się spijając tę energię z podziwiania od swoich słuchaczy czy uczestników koncertów. Po tym kryzysie przechodziła swoje ciemne chwile, to jest oczywiste. Natomiast stanęła na nogi i zaczęła to wyrażać w swoich piosenkach, bo ona jest autorką tekstów i melodii. I taki cytat ,,Moje kwiaty odrosły jako ciernie." I też jej komentarz ,,Nie mogę zmienić tego, co mnie spotyka, ale mogę panować nad tym, jakie piosenki piszę." A jej mama po tym całym kryzysie powiedziała do niej takie słowa ,,Obrzucili cię łajnem, a ty przekułaś to w sukces."

Magdalena Czaja: Kolejna historia jak hejt przekuć w złoto. Ona się wycofała z życia publicznego na rok. I w tym czasie po pierwsze zobaczyła, na jakich glinianych podstawach ma swoje poczucie własnej wartości. Tak jak tam cytowała, że jak są głaski, ona się czuła dobrze, brak głasków, dramat, jestem do bani. I ona to zobaczyła, wróciła po roku. Trafiła na bardzo fajnego mężczyznę, z którym ten rok spędziła. Też trochę ją nakarmił.

Ewa Turek: Pojawił się jej Anioł.

Magdalena Czaja: Gdyby nie ten hejt, to nie zweryfikowałaby by swoich wartości. Nie wzmocniłaby się na tyle wewnętrznie, żeby potem odnosić sukcesy jak zaczęła odnosić. Ona potem się jeszcze bardziej odbiła i to był kolejny początek jej drogi. Kolejna historia o tym, jak to, co wygląda, jakby nas zwalało z nóg, może nas wzmocnić.

Ewa Turek: Podsumowując dla Was, słuchaczy, którzy nas oglądają, słuchają, mamy taką misję, żeby dać wam wiarę, że można to przepracować. I można spojrzeć na hejt, który jest ukierunkowany np. właśnie w tym momencie na Ciebie, żebyś potraktował to jako właśnie lekcję do odrobienia.

Magdalena Czaja: Ja nie znam lepszych metod do pracy z tym, jak te dwie. Radykalne Wybaczanie i Byron Katie. Dwie metody, które ja absolutnie ubóstwiam i nawet stworzyłam warsztat, który jest fuzją tych dwóch metod i pokazuje, jak jedna drugą wspaniale uzupełnia. Możecie zrobić arkusz, który jest dostępny na naszej stronie. Możecie zrobić 4 kroki, które są dostępne. Możecie się umówić na sesję z trenerem, możecie w ogóle wziąć turbo doładowanie i pojawić się na kursie trenerskim. Jest dużo, dużo możliwości, narzędzi. Nie wszystkie są płatne. Nasze podcasty też pełnią taką rolę wspierającą w wychodzeniu ze świata ofiar, więc po prostu podziękujmy hejterom. Życzmy im, żeby się szybko zorientowali, jak dużo tej całej historii mówi o nich. I teraz mi się przypomniało, mój ulubiony cytat o hejcie. Powiedział to jeden z youtuberów. Jak wiecie, youtuberzy niektórzy zarabiają po prostu gigantyczne pieniądze. I ktoś mu zadał pytanie co robisz, jak cię tak hejtują? Co robię z hejtem? Ocieram oczy pieniędzmi i robię dalej swoje. I uczmy się takiej postawy, żeby po prostu robić swoje, ale też odbierać swoje lekcje, bo dzięki temu jesteśmy w coraz to nowym miejscu, a ja wierzę, że w coraz lepszym miejscu.

Ewa Turek: Chcę na koniec jeszcze mieć prośbę do Was, drodzy słuchacze, widzowie. Wiem, że Wasze historie też są różne, piękne, trudne i szalenie lubimy, jak piszecie do nas te opowieści jak Wy sobie poradziliście, albo może jeszcze nie poradziliście sobie i szukacie tej pomocy. Piszcie do nas, do Instytutu, jeżeli nie chcecie tego robić na forum. Być może którąś historię zacytujemy tutaj anonimowo, tak żeby dać wiarę i nadzieję innym osobom, które właśnie z tym się zmagają i przechodzą tą ciemną dolinę.

Magdalena Czaja: A za dzisiaj dziękujemy. Dziękujemy za wysłuchanie, Dziękujemy za obejrzenie, za komentarze. My z Ewą już myślimy o tym, o czym następny odcinek. Także wiecie, ta robota się nie kończy. Dziękujemy za dzisiaj. Życzymy Wam wszystkiego dobrego, jak najmniej hejtu, ale jak już będzie to już wiecie co robić.

Ewa Turek: Więcej mocy! Dziękujemy i do zobaczenia. Do usłyszenia!

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:
Koszyk