Udostępnij
Narzędzia radykalnego wybaczania O Radykalnym Wybaczaniu Podcast Relacje Rozwój

RW 31: Radykalne przeprosiny. Dlaczego warto je praktykować?

Rozmowa Magdaleny Czaji z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 31, czerwiec 2021.

„Przeproś!” – słyszy każde dziecko, ale nikt mu nie tłumaczy, dlaczego warto. Dorośli wolą strzelić focha, wyjść z domu albo milczeć, aż „sprawa rozejdzie się po kościach” – i trafi pod dywan. Magdalena i Ewa rozbierają przepraszanie na części: dlaczego jest tak trudne (brak wzorca, „oznaka słabości”, lęk przed odrzuceniem), kiedy tradycyjne przeprosiny nie działają (dla świętego spokoju, z pozycji mądrzejszego, z „ale”), co je naprawia (forma „ja” i magiczne „co mogę teraz dla ciebie zrobić?”) – i czym są radykalne przeprosiny, które nie potrzebują drugiej osoby.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Między trzecim a siódmym rokiem życia uczymy się z obserwacji rodziców, jak wygląda relacja – także tego, że zamiast „przepraszam” można strzelić focha.
  • Przeprosiny nie działają, gdy są dla świętego spokoju, z manipulacji, ze złością, z pozycji mądrzejszego albo z „ale”.
  • Dobre tradycyjne przeprosiny: szczere, w formie „ja”, z zadośćuczynieniem – „co mogę teraz dla ciebie zrobić?”.
  • Radykalne przeprosiny nie wymagają drugiej osoby. Nie zarzucamy jej przeprosinami, które mogłaby odebrać jako przymus wybaczenia.
  • Co ludzkie – ludzkie, co duchowe – duchowe: zadośćuczynienie na planie ziemskim, a jednocześnie otwartość, że to, co się stało, było celowe.
  • Warunek: racjonalne poczucie winy. Za deszcz w dniu grilla nie przepraszamy.

Pojęcia z tego odcinka

PojęcieCo znaczy w tej rozmowie
Tradycyjne przeprosinySkierowane do drugiej osoby: szczere, w formie „ja”, z zadośćuczynieniem.
Radykalne przeprosinyProces wewnętrzny, bez udziału drugiej osoby: uznanie krzywdy, odpowiedzialność, otwarcie na sens.
Racjonalne poczucie winyWina za coś, na co miałam wpływ. Nieracjonalne – za pogodę, za cudze decyzje.
ZadośćuczynienieLudzki wymiar przeprosin: naprawienie kosztu, który ktoś poniósł.
Miłość warunkowa„Będę cię kochał, jak będziesz grzeczny” – źródło fochów i lęku przed przepraszaniem.

Dlaczego tak rzadko przepraszamy

Brak wzorca. Ewa wskazuje pierwszą przyczynę: dom. Magdalena precyzuje: między trzecim a siódmym rokiem życia kształtuje się nasz obraz relacji – patrzymy na rodziców i uczymy się, o co w tym chodzi. Jeśli widzimy, że dorośli nie radzą sobie z „przepraszam” i stosują focha, milczenie, wyjście z domu – to nasz wzorzec. Na sesjach Magdalena często słyszy, że ludzie boją się coś zrobić, „bo potem druga osoba strzeli focha”. Temat idzie pod dywan – a tam, jak zawsze u Magdaleny, „wcześniej czy później zacznie śmierdzieć”. Ewa: jak kanapki, które dzieci wpychają za łóżko.

Historia z sesji: para wybuchowa, rodzice dziewczynki. Po każdej awanturze mama szła do taty z „no przepraszam, już się nie gniewaj”, a on: „daj mi spokój”. Dziewczynka myślała: dlaczego mama przeprasza, skoro to nie ona zawiniła? Wyrosła w oporze – „ja nie będę przepraszać” – i uczenie się przepraszania stało się w jej życiu nowym etapem.

Miłość warunkowa. Ewa przywołuje pojęcie od Colina Tippinga: „będę cię kochał, jak będziesz grzeczny” – dziecko uczy się nie ze słów, lecz z obserwacji, co mu się opłaca. Potem ma pięćdziesiąt lat i pyta, dlaczego związki się nie udają.

„Oznaka słabości”. Przekonanie z dzieciństwa. Magdalena: szczególnie trudne dla mężczyzn wychowanych w patriarchacie – przyznać się do błędu to spaść z piedestału i stracić twarz. Łatwiej uciec w focha.

Lęk przed odrzuceniem. Ewa: w tle jest lęk, że przeprosiny nie zostaną przyjęte. Dobrze mieć po drugiej stronie kogoś, kto umie wyjść ze zranienia – ale przeprosiny też muszą spełniać warunki.

Kiedy tradycyjne przeprosiny nie działają

  • Dla świętego spokoju i z manipulacji. Syn Magdaleny nauczył się, że po „przepraszam” można zapytać „to co dasz mi na lody?”. Zaczęła pytać: „Maks, ale za co ty mnie przepraszasz?” – czasem nie wiedział.
  • Nieszczere. Ewa: wyczuwamy to, zwłaszcza u własnych dzieci.
  • Ze złością. „No przepraszam cię, no!” – słyszę, że chcesz mieć to z głowy i jesteś na mnie zła, że musisz.
  • Ząb za ząb. Przepraszam i oczekuję, że ty też. Choć – dodaje Magdalena – gdy obie strony szczerze przepraszają za swoje, to dla związku bardzo dobre.
  • Z pozycji mądrzejszego. „Jesteś starsza i mądrzejsza, to przeproś” – energia, której uczą nas w dzieciństwie, a która nie jest szczera.

Jak przepraszać tradycyjnie

Szczerze. Inaczej druga strona zacznie udawać, że przyjęła – „mieszanka wybuchowa”.

W formie „ja”. „To ja zrobiłam – i przepraszam.” Biorę odpowiedzialność, nie wchodzę w ocenę ani krytykę – i druga osoba bardziej mnie słyszy. Ewa łączy to z Porozumieniem bez Przemocy: z tym, co ja czuję, trudno dyskutować, nie ma haczyka.

Przykład Magdaleny: „Ewa, przepraszam, że się spóźniłam. Zagapiłam się, nie ustawiłam zegarka i naraziłam cię na pół godziny czekania. Na drugi raz będę uważniejsza.” Kontrprzykład: „Ewa, sorry, że się spóźniłam, ale miałam tak ważne rzeczy…” – słowo „ale”, jak mówi Ewa, skreśla wszystko, co było przed nim.

Z zadośćuczynieniem. Najważniejsza część: po „przepraszam” dodaj „i co teraz mogę dla ciebie zrobić?”. Druga strona może o coś poprosić, a Ty masz okazję coś zrobić i nie zostać w poczuciu winy. Często sama gotowość wystarczy, żeby druga strona odpuściła.

Magiczne sformułowanie: „co mogę teraz dla ciebie zrobić?”. Czasami samo powiedzenie tego powoduje, że druga strona już całkiem odpuści, bo widzi waszą gotowość do zadośćuczynienia.

  • Magdalena Czaja

Radykalne przeprosiny

Wspólne z tradycyjnymi: uznajemy, że komuś stała się krzywda, i mamy racjonalne poczucie winy. Magdalena podkreśla słowo „racjonalne”: sprawdź, czy miałaś wpływ. Ewa daje przykład – odwołany grill, bo pada deszcz, a znajomi mają pretensje. Kto łatwo wpada w poczucie winy, poczuje się winny nawet za pogodę. To nieracjonalne. Radykalne przeprosiny dotyczą winy racjonalnej. Bierzemy odpowiedzialność – w sensie ludzkim i duchowym.

„Co ludzkie – ludzkie, co duchowe – duchowe.” Jeśli ktoś mnie okradł, robię proces Radykalnego Wybaczania, żeby wyjść ze świata ofiar – i idę do sądu. Tak samo z przeprosinami: zadośćuczynienie w świecie ludzkim, a w świecie duchowym otwartość, że to, co się stało, było z jakiegoś punktu widzenia celowe.

Najważniejsza różnica: nie potrzebujemy drugiej osoby. Colin Tipping tłumaczył, że czasem chcemy „zarzucić” kogoś przeprosinami, a on może to odebrać jako przymus wybaczenia. Ewa dodaje przypadek z sesji: ktoś rozwija się, staje bardziej świadomy i chce przeprosić osobę z przeszłości – a wchodzenie w jej świat po latach jest niepotrzebne. Magdalena: dzwoniąc do ludzi z przeszłości, wyciągamy na światło rany, z którymi oni już sobie poradzili. Można to zrobić tu i teraz, z trenerem albo narzędziami.

Ostrzeżenie Magdaleny przed kolejną koleiną: „zrobiłam komuś krzywdę, ale byłam dla niego nauczycielem” – to nie jest wymówka. Ewa: „widocznie tak miało być i luz i blaszka” – nie. W świecie ludzkim zadośćuczyniamy i przepraszamy; świadomość celowości jest na innym poziomie.

Formuła radykalnych przeprosin

Można ją napisać samemu. Propozycja z odcinka:

Chociaż wiem, że wszystko jest zawsze zgodne z boskim planem, kieruję te radykalne przeprosiny do [imię] za to, że… Robię to, bo wiem, że dzięki temu rozpocznie się proces oczyszczania mojej strefy cienia i – mam nadzieję – ran, które zadałam. Szczerze przepraszam i obiecuję zadośćuczynienie.

Ewa uprzedza, że może to brzmieć abstrakcyjnie i ezoterycznie – i mówi o wiarze prowadzących, że przeprosiny wysłane z serca „dotrą do właściwej osoby, żyjącej czy zmarłej”. Magdalena dodaje to, co na pewno się dzieje: podnosi się nasza energia, czujemy się lepiej. I wchodzimy w proces – bo może się okazać, że za chwilę potrzebny jest arkusz, gdy sami poczujemy się skrzywdzeni. Bierzemy też odpowiedzialność za własny cień: cztery kroki pokażą, o czym to było dla nas. „No i wybaczamy sobie – co jest zawsze piękne.”

Narzędzia

  • Samowybaczanie – książka Colina Tippinga „Radykalne Samowybaczanie” i arkusz samowybaczania, który może poprowadzić trener.
  • Cztery kroki – „ostatnia grupa trenerska się w nich zakochała”; do samodzielnej pracy w sklepie Instytutu.
  • Radykalne przeprosiny na piśmie – formuła powyżej.
  • Kurs trenerski – uczy wszystkich tych narzędzi.

Ewa na koniec: „pracujcie ze sobą albo poproście o pomoc, żeby się lepiej czuć”. Magdalena: baza trenerów na stronie.

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Dlaczego tak trudno nam przepraszać?

Brak wzorca z domu (foch zamiast „przepraszam”), miłość warunkowa, przekonanie, że to oznaka słabości – szczególnie u mężczyzn wychowanych w patriarchacie – i lęk, że przeprosiny nie zostaną przyjęte.

Kiedy przeprosiny nie działają?

Gdy są dla świętego spokoju, z manipulacji, nieszczere, ze złością, na zasadzie „ząb za ząb”, z pozycji mądrzejszego – albo z „ale”, które skreśla wszystko, co było przed nim.

Jak dobrze przeprosić?

Szczerze, w formie „ja” („to ja zrobiłam”), bez „ale” – i z zadośćuczynieniem: „co mogę teraz dla ciebie zrobić?”. Często sama ta gotowość wystarczy.

Czym są radykalne przeprosiny?

Procesem wewnętrznym, który nie wymaga drugiej osoby: uznaję krzywdę i racjonalne poczucie winy, biorę odpowiedzialność, otwieram się na to, że sytuacja była celowa – i zadośćuczyniam na planie ludzkim, jeśli to możliwe. Formuła z odcinka jest powyżej.

Dlaczego nie przepraszać osób z przeszłości osobiście?

Bo według Colina Tippinga można „zarzucić” kogoś przeprosinami, które odebrze jako przymus wybaczenia – i wyciągnąć rany, z którymi ta osoba już sobie poradziła. Radykalne przeprosiny robi się tu i teraz.

Czy „wszystko było celowe” zwalnia z odpowiedzialności?

Nie. Magdalena ostrzega przed tą koleiną wprost: „byłam dla niego nauczycielem” nie jest wymówką. Co ludzkie – ludzkie: zadośćuczynienie i przeprosiny; co duchowe – duchowe.

Czy ta praca zastępuje pomoc specjalisty?

Nie. To materiał edukacyjny do pracy z własną perspektywą i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Odcinek dotyczy relacji i komunikacji; jeśli poczucie winy jest przytłaczające i nie mija, potrzebna jest pomoc specjalistyczna.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to aby żyć z lekkością i radością, bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena Czaja: Dzień dobry.

Ewa Turek: Witamy serdecznie!

Magdalena Czaja: Witamy. Dzisiaj odcinek o jednej z rzeczy, którą powinniśmy znać właściwie instynktownie i wiedzieć jak to robić, którą powinniśmy się uczyć w dzieciństwie ale nie zawsze tak jest.

Ewa Turek: Na pewno każde dziecko słyszy to od młodych lat.

Magdalena Czaja: Przeproś!

Ewa Turek: Oddaj tą zabawkę! To nie Twoje.

Magdalena Czaja: I nie tłumaczymy dzieciom dlaczego warto przepraszać. Są w ogóle takie trzy słowa, podkreślił to właściwie papież Jan Paweł II. Powiedział kiedyś, że w każdym związku powinno się używać często trzech słów ,,proszę, dziękuję, przepraszam" a z mojej praktyki wynika, że to przepraszam ma szczególną moc i dlatego dzisiaj będziemy o nim rozmawiać, o tym szczególnym słowie przepraszam ale także w kontekście Radykalnego Wybaczania bo jak już znacie nas to my nie możemy tak po prostu powiedzieć, że to jest takie proste, łatwe i przyjemne ale mówimy o tym co jest głęboko skuteczne.

Magdalena Czaja: Tak, czyli ,,radykalne przeprosiny" dzisiaj taki mamy temat ale zacznijmy od tego jak to w ogóle jest, że tak rzadko przepraszamy bo okazuje się, że są wśród nas osoby dla których przepraszanie jest szczególnie trudne. Są tacy ,którzy mają łatwo. Nie wiem jak to się stało ale np. takim człowiekiem małym jest mój syn, który autentycznie przychodzi i przeprasza aczkolwiek przyłapałam go kiedyś na tym, że się nauczył, że po prostu jak powie przepraszam to za chwilę pada ,,to co dasz mi na te lody?". Ale o tym będziemy mówić, kiedy przepraszanie nie spełnia swojej funkcji ale zacznijmy od tego dlaczego tak rzadko przepraszamy.

Ewa Turek: Tak, pierwsze co przychodzi na myśl to oczywiście brak wzorców z domu, z lat dzieciństwa. Myślę, że to jest takie coś przekazywane z pokolenia na pokolenie że to jest takie niewygodne, trudne czy wiąże się ten moment przepraszania z czymś, że poniosłem porażkę.

Magdalena Czaja: Wiesz co. To co mówisz, że wzorzec z domu to jest szalenie istotne ponieważ tak od trzeciego do siódmego roku życia (czyli wiek przedszkolny) w nas kształtuje się to jak postrzegamy relacje i jak postrzegamy rolę kobiety, rolę mężczyzny, patrzymy na tych naszych rodziców na najbliższą osobę i kształtuje nam się obraz tego o co chodzi w tych relacjach i jeżeli my zobaczymy jako dziecko, że ludzie sobie nie radzą z tym żeby powiedzieć przepraszam, a np. stosują bardzo prostą metodę strzelania focha i powiem Ci ,że ja to bardzo często słyszę od osób, które są na sesjach indywidualnych i nie tylko. Na kursach też.

Magdalena Czaja: Bardzo często ludzie mówią, że boją się coś zrobić bo potem ta druga osoba strzeli focha, wejdzie w milczenie i czasami jest tak, że zdajemy sobie sprawę ,że zrobiliśmy coś niefajnego ale to powiedzenie przepraszam jest dla nas tak trudne, że się wycofujemy. Milczymy aż sprawa rozejdzie się po kościach.

Magdalena Czaja: Życie przyniesie jakieś kolejne tematy więc temat się zostawia nikt nie przeprasza idziemy dalej. No i co. Zawsze będziemy to powtarzać. Taki temat trafia gdzie? Pod dywan. I wcześniej czy później zacznie śmierdzieć jak to z rzeczami.

Ewa Turek: Jak te kanapki, które dzieci wywalają za szafę, za biurko, za łóżko i one gdzieś tam leżą i gniją.

Magdalena Czaja: Ostatnio też słyszałam historię pary, która dosyć często miała konflikty. To taka para wybuchowa bym powiedziała i tam był taki wzorzec (to byli rodzice) ,że cokolwiek by się nie zadziałało to zawsze mama szła w końcu do taty i mówiła ,,no przepraszam, już się nie gniewaj" a on ,,daj mi spokój, daj mi spokój" i dziecko to obserwowało (dziewczynka). I ona doszła do tego z resztą na sesji, że ona często miała taką myśl dlaczego mama przeprasza skoro wcale nie ona tutaj zawiniła i rodzi się taki opór przed przepraszaniem.

Magdalena Czaja: Tak tak i ona weszła w taki opór, że ona nie będzie przepraszała. I faktycznie uczenie się przepraszania przez nią było po prostu w jakimś nowym nowym etapem w jej życiu.

Ewa Turek: To co wspominaliśmy też w poprzednich odcinkach czyli tak zwana miłość warunkowa o której też Colin Tipping w swoich książkach zaznacza i pisze, czyli właśnie to strzelanie focha przez rodziców na zasadzie będę cię kochał jak będziesz grzeczny. Czyli ta miłość warunkowa i tak jak mówiłaś to małe dziecko uczy się nie poprzez nawet słowa tylko obserwowanie co mu się opłaca a co nie. I ta miłość warunkowa niestety powoduje, że ten obraz takich zdrowych relacji zostaje zaburzony bardzo mocno i potem idziemy z takim zaburzeniem w świat, mamy 50 lat i się zastanawiamy dlaczego te moje związki były takie nieudane, dlaczego jestem teraz nieudanej relacji albo jestem sama.

Ewa Turek: Czylli ten brak wzorców z domu to mogą być właśnie te ciche dni. Strzelanie focha, ucieczki z domu czy szukanie innych osób, które są świadkami naszej krzywdy, że niech mnie ktoś przytuli.

Magdalena Czaja: Albo niech ktoś potwierdzi, że ja mam rację bo nie przepraszamy też również dlatego, że wynosimy takie przekonanie z dzieciństwa, że jest to oznaka słabości. Przepraszanie jest szczególnie trudne dla osób wychowanych w patriarchacie, dla mężczyzn. Bo to oznacza, że nagle przyznaje się do błędu w związku z tym spadam ze swojego piedestału i tracę twarz, pozycję i wolę uciec właśnie w Focha, w ciszy, w ucieczkę z domu niż powiedzieć przepraszam.

Ewa Turek: No i kolejny też taki ważny punkt. Jest to również objaw lęku przed właśnie nie przyjęciem tego słowa przepraszam. Czyli w tle jest lęk przed odrzuceniem. Tak, no i tutaj też trochę jest tak, że jeżeli odważamy się przepraszać to fajnie jest mieć po drugiej stronie osobę która jest w stanie wyjść ze swojego zranienia i przyjąć przeprosiny. Ale żeby to się mogło udać to przeprosiny muszą spełniać pewne warunki przy czym pamiętajcie, że my tutaj jeszcze z Ewą mówimy cały czas o tradycyjnym przepraszaniu.

Ewa Turek: Bo czym to się różni od radykalnego to będziemy mówić za chwilę. Czyi podsumujmy w tej chwili te tradycyjne przeprosiny kiedy nie spełniają swojej funkcji.

Magdalena Czaja: No jeżeli to robimy dla świętego spokoju, dla manipulacji. No właśnie moje dziecko stosowało. Więc ja się nauczyłam go w pewnym momencie pytać ,,max ale za co ty mnie przepraszasz", bo ja nabrałam takiego podejrzenia, że on po prostu widzi, że o coś mi chodzi, nie do końca o co więc powie sobie przepraszam to za chwilę już będzie OK. Więc zaczęłam go łapać na tym ,zaczęłam go pytać ale za co przepraszasz i czasami mówił, że nie wie. Więc tutaj trzeba było dalej porozmawiać o tym tak?

Ewa Turek: Nieskuteczne przeprosiny są na pewno wtedy kiedy są nieszczere. Wyczuwamy, zwłaszcza jak znamy swoje dzieci tak? Dokładnie wiemy tak jak tym z Maksem, kiedy przeprasza szczerze, a kiedy to jest takie właśnie zmanipulowane. Także odczuwamy empatię, mamy neurony lustrzane więc doskonale potrafimy wyczuć czy te przeprosiny są szczere.

Magdalena Czaja: Poczujemy też kiedy ktoś mówi przepraszam, a jednocześnie jest na nas zły. Bo jak ci powiem ,,no przepraszam Cię no!" To czujesz, że ,,dlaczego ty to robisz?" Chcesz mieć z głowy. Ale ja czuję, że Ty przeskrobałaś ale jesteś na mnie zła, że czujesz, że powinnaś mnie przeprosić. To też nie są dobre przeprosiny.

Ewa Turek: No na pewno nie działają wtedy kiedy ktoś mówi przepraszam i oczekuję, że ta druga strona też powie przepraszam na zasadzie ząb za ząb.

Magdalena Czaja: Tak ale czasami tak jest faktycznie, że jedna strona mówi ,,przepraszam Cię, że się uniosłem i nakrzyczałem na ciebie" a druga strona mówi ,,przepraszam, że nie uprzedziłam Cię ,że coś tam." Zdarza się tak, że dwie strony powiedzą przepraszam. I to jest bardzo fajne dla związku.

Ewa Turek: No i też sytuacje w których ta osoba, która wyraża te swoje przeprosiny w słowach, wychodzi z takiej pozycji  ,,no ja jestem mądrzejszy, jestem bardziej uduchowiony, albo jestem mądrzejszy całej tej sytuacji i powiem przepraszam."

Magdalena Czaja: My tego jesteśmy trochę uczeni w dzieciństwie ,,jesteś starsza i mądrzejsza to przeproś". No nie jest tak? To też nie jest prawdziwa, szczera energia.

Ewa Turek: Czyli jak nie przepraszać tradycyjnie.

Magdalena Czaja: No generalnie dla korzyści, dla świętego spokoju, z pozycji mądrzejszego. Wszystkie te rzeczy o których mówiłyśmy.

Ewa Turek: Czyli podsumowując tradycyjne przeprosiny można to podsumować w kilku punktach.

Magdalena Czaja: Pierwszy, żeby były szczere bo to jest tak, że jeżeli ja będę to robiła nie szczerze to w pewnym momencie Ty się zorientujesz, że ja to robię z jakiegoś powodu i po prostu też możesz zacząć udawać, że je przyjęłaś. Ale to jest mieszanka wybuchowa i po prostu to się uzbiera i wybuchnie więc na pewno muszą być szczere. Po drugie mówimy w formie ,,ja" czyli to ja zrobiłam coś tam i przepraszam. Bierzemy za to odpowiedzialność. A dlaczego to jest ważne? Bo kiedy mówimy o sobie to nie wchodzimy w ocenę albo krytykę i wtedy ta druga osoba po prostu nas bardziej słyszy.

Ewa Turek: Ważnym elementem też w ogóle w całej też technice Porozumienia Bez Przemocy. Gdzie mówienie ,,ja" jest bezpieczniejsze ponieważ nie jątrzy, nie daje powodu. Trudno dyskutować z tym co ja czuję i co ja mówię. W związku z tym jest mniejsza szansa na to, że będzie punkt zaczepienia, taki haczyk w którym druga strona może się zaczepić i ją zarezonować.

Magdalena Czaja: No i jak mogą brzmieć takie przeprosiny tradycyjne używające formy ja np. mówię do ciebie ,,Słuchaj Ewa przepraszam Cię, że się spóźniłam. Faktycznie zagapiłam się, nie ustawiłam sobie zegarka i naraziłam Cię na to, że czekałaś na mnie pół godziny. Przepraszam, na drugi raz będę bardziej uważna.

Ewa Turek: Ja jako druga strona mam szansę powiedzieć ,,OK" rozumiem to. Mam nadzieję, że już się to nie powtórzy bo tak zaburza nam to jakieś tam plany.

Magdalena Czaja: Ale gdybym powiedziała tak ,,Ewa sorry, że się spóźniłam ale wiesz co miałam po prostu tak ważne rzeczy do robienia i spóźnił mi się coś tam" i wiesz to już samo to użycie ale powoduje, że Ty słyszysz, że ja mam wymówkę i że tak naprawdę to być może wcale nie jest mi przykro jak powinno być.

Ewa Turek: Tutaj zwracamy uwagę na to słowo ,,ale", które bardzo często po prostu niweluje, skreśla wszystko to co było przed.

Magdalena Czaja: Ale tak to działa dla naszego mózgu. No i najważniejsza część przepraszania tradycyjnego czyli zadość uczynienie. Czyli najprościej to ujmując przepraszamy i dodajemy takie magiczne zdanie ,,I co teraz mogę dla Ciebie zrobić?"

Ewa Turek: Czyli w jaki sposób wynagrodzić krzywdę czy koszt, który się poniosło w tej sytuacji.

To jest super bo po pierwsze druga strona ma okazję do tego żeby faktycznie o coś poprosić, a po drugie my mamy okazję coś zrobić co może nam pomóc nie zostać w poczuciu winy. Więc słuchajcie magiczne sformułowanie ,,co mogę teraz dla ciebie zrobić?" Czasami jest tak, że samo powiedzenie tego co powoduje, że druga strona już całkiem jej odpuści bo zobaczą waszą gotowość do tego żeby zadośćuczynić, to wystarczy.

Ewa Turek: Czyli ta szczerość i otwartość na powiedzenie z serca, a nie tylko z manipulacji. No dobrze to teraz przechodzimy do tego co nam tutaj Colin Tipping zostawił w spadku. Z całej tej filozofii, której nauczał i która jest zawarta w jego książkach i narzędziach czyli Radykalne Przeprosiny.

Magdalena Czaja: Tak czym one się różnią. Wspólne jest to, że też uznajemy że komuś stała się krzywda, że coś zrobiliśmy źle i mamy racjonalne poczucie winy. Czemu mówię racjonalne? W momencie kiedy jesteście w takiej sytuacji, że coś się zadziałało i macie poczucie winy, zadajcie sobie koniecznie pytanie czy ono jest racjonalne.

Magdalena Czaja: Dlatego, że często się zdarza że dzieje się coś na co nie mieliśmy wpływu a my to poczucie winy mamy i ono jest wtedy nieracjonalne. Zajmijmy się raczej tymi rodzajami poczucia winy, które jednak właśnie są racjonalne.

Ewa Turek: To nieracjonalne to złościł się na pogodę, że akurat się zmieniła i nam pokrzyżowała plany.

Podam Ci taki przykład absurdalny ale wcale nie taki niemożliwy. No nie wiem czy umawiać się na grilla ze znajomymi i nagle zaczyna padać deszcz, odwołujesz. Ktoś ma do ciebie o to pretensje. Jak mogłeś odwołać? Możesz mieć takie poczucie ,,zawiodłam". Jeżeli w ogóle ktoś ma tendencję do częstego wpadania w poczucie winy to może w tej absurdalnej sytuacji kiedy ty racjonalnie podejmujesz decyzję, że tego grilla nie będzie przenosisz na kiedy indziej, jeśli masz tendencję do łatwego wpadania w poczucie winy to nawet tu możesz się poczuć winną i to już nie jest racjonalne więc uznajemy, że komuś stała się krzywda i mamy słuszne racjonalne poczucie winy. Bierzemy za to odpowiedzialność i to jest ważne.

Magdalena Czaja: My w Radykalnym Wybaczaniu zawsze poruszamy się gdzieś w dwóch obszarach. To nie jest tylko duchowość, to jest też świat ludzki, więc bierzemy za to odpowiedzialność i w sensie ludzkim i duchowym.

Ewa Turek: Czyli to co powtarzamy to często co ludzkie to ludzkie, co duchowe duchowe. Tak.

Magdalena Czaja: Czyli jeśli ktoś mnie okradł to robię sobie proces Radykalnego Wybaczania żeby wyjść z świata ofiar i poczuć się lepiej. Ale idę do sądu, to jest to połączenie tych dwóch światów. No i najważniejsza różnica jaka jest między tymi dwiema metodami przepraszania to jest to, że nie mówimy o tym drugiej osobie. My nie potrzebujemy drugiej osoby żeby ją przeprosić I tutaj Colin Tipping tłumaczył w taki sposób, że czasami my chcemy tą drugą osobę zarzucić tymi przeprosinami. A druga strona może to odebrać jako przymus, że musi wybaczyć tak? A my tutaj mamy taką historię, że ta druga strona w ogóle nie musi być stroną w naszym przepraszaniu i otwieramy się na możliwość, że z jakiegoś punktu widzenia to co się wydarzyło było celowe i miało się tak stać.

Ewa Turek: Czasami są takie właśnie historie, które słyszymy na sesjach, że ktoś no właśnie rozwija się. Jest bardziej świadomy i dochodzi do wniosku, że potrzebuje przeprosić kogoś z przeszłości i teraz wchodzenie w jego świat po wielu wielu latach, po różnych zdarzeniach jest po prostu nieracjonalne. Znaczy niepotrzebne. Może to zrobić tu i teraz z trenerem czy z innymi narzędziami. I pamiętajcie, energia już to robi za nas, działa.

Magdalena Czaja: Bardzo dobry punkt Ewa. Dokładnie tak jakby nas nagle doszło, że chcemy przepraszać ludzi z naszej przeszłości i zaczniemy do nich dzwonić to wyciągamy na światło dzienne być może stare jakieś rany tych ludzi z którymi oni sobie gdzieś tam już poradzili i poszli dalej. Więc dlatego nie potrzebujemy tego robić. W świecie ludzkim jeśli możemy dokonać jakiegoś rodzaju zadość uczynienia to co robimy. W świecie duchowym patrzymy na to ,że stało się to z jakiegoś powodu. Było to celowo dla mnie i dla ciebie. Ale to nie ma być słuchajcie wymówka. Tutaj właśnie ostrzegam żeby nie wpaść z kolei w takie koleiny, że zrobiłam komuś krzywdę ale myślę sobie bo byłam nauczycielem dla niego.

Ewa Turek: Widocznie tak miało się zadziałać i w ogóle luz i blaszka.

Magdalena Czaja: No nie, w świecie ludzkim zadziałało się złe zadość uczynienie, przepraszamy za to. Nie potrzebują też do tego drugiej osoby. Ale mamy świadomość, że na poziomie duchowym to wszystko było celowe i teraz ważne jest jakie narzędzia Radykalnego Wybaczania możemy wykorzystać żeby sobie pomóc w tym procesie. Na pewno warto wykorzystać ,,Samowybaczanie".

Ewa Turek: Tu polecamy zarówno książkę jak i również arkusz, który jest w książce ale to co też zawsze powtarzamy, od tego można zacząć albo od razu zgłosić się ,wyszukać trenera bo on poprowadzi Arkusz Samowybaczania.

Magdalena Czaja: Cała książka w ogóle jest do przeczytania bardzo ważna pozycja w bibliografii Colina Tippinga. Cztery kroki są fantastycznym narzędziem. I tutaj też trener Was może tego nauczyć. Zresztą ostatnia grupa trenerska się zakochała w czterech krokach.

Ewa Turek: No i też są cztery kroki na stronie, w sklepie Instytutu. Tak więc jak ktoś chce samodzielnie pracować to może z tego skorzystać.

Magdalena Czaja: Dokładnie tak. I można też napisać Radykalne Przeprosiny. Tutaj przeczytamy Wam taką propozycję ale to można równie dobrze zrobić samemu. Radykalne przeprosiny mogą brzmieć na przykład tak: Chociaż wiem, że wszystko jest zawsze zgodne z boskim planem. To ja kieruję te Radykalne Przeprosiny do ,,imię" za to, że robię to bo wiem, że dzięki temu rozpocznie się proces oczyszczania mojej strefy cienia i mam nadzieję ran, które zadałam. Szczerze przepraszam i obiecuję zadośćuczynienie.

Ewa Turek: I może się wydawać takie wirtualne, abstrakcyjne, takie niematerialne, takie ezoteryczne. Natomiast pamiętajmy, że cały nasz świat jest zbudowany z energii. Nasze ciała, nasze umysły, nasze myśli są energią i jeżeli z serca zrobimy taki mini proces i wyślemy te Radykalne Przeprosiny to wierzcie mi, one dotrą do właściwej osoby żyjącej czy już zmarłej.

Magdalena Czaja: I co jeszcze? Podniesie się nasza energia. Po prostu my się poczujemy lepiej. Ale my wierzymy w to, że jeżeli zakładamy, że wszyscy jesteśmy połączeni energetycznie, a chyba wszyscy mamy na to sprawdzone dowody. Myślicie o kimś rano, ktoś po dwudziestu latach się odzywa bo pomyśleliście o nim. To naprawdę wydaje się oczywiste. Ta osoba też się lepiej poczuje. Poza tym dzięki temu wchodzimy w proces Radykalnego Wybaczania bo równie dobrze możemy za chwilę zrobić arkusz bo coś się okaże tak? Bo my się poczujemy skrzywdzeni.

Magdalena Czaja: No i bardzo ważna rzecz, bierzemy odpowiedzialność za nas nasz cień. Jak sobie zrobimy cztery kroki to może się okazać o czym to było dla nas, jakie nasze cienie się pokazały. No i wybaczamy sobie co jest zawsze po prostu piękne uwalniając tym aktem.

Ewa Turek: A im więcej będzie osób, które sobie wybaczą, że zrobiły coś, jakiś błąd w przeszłości to kochani, wszyscy będziemy podnosić swoje wibracje. Będzie nam jeszcze lepiej niż jest w tej chwili także czyńmy to i róbmy to tak często jak potrzebujecie.

Magdalena Czaja: Dokładnie tak więc podsumowując narzędzia, które macie do dyspozycji to książka ,,Radykalne Samowybaczanie", cztery kroki na naszej stronie. Oczywiście kurs trenerski, który uczy wszystkich tych narzędzi i który jest zupełnie wyjątkową rzeczą.

Ewa Turek: Także to na tyle na dzisiaj i bardzo polecamy pracować ze sobą. Albo poprosić o pomoc żeby się lepiej czuć.

Magdalena Czaja: Baza trenerów na naszej stronie MetodaTippinga.pl.

Ewa Turek: Zapraszamy.

Magdalena Czaja: Do usłyszenia.

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:
Koszyk