Rozmowa Magdaleny Czaji i Ewy Turek. Odcinek 26, kwiecień 2021.
Prowadzące zadają w tym odcinku jedno pytanie: czy rozstanie musi być pełne walki i rozpaczy. Ich odpowiedź jest ostrożna i warto ją znać w takiej wersji, w jakiej padła: ból bywa częścią tej drogi, ale według nich nie musi być całą drogą. Rozmowa jest o tym, co da się zrobić przed decyzją i w jej trakcie: ewaluacja relacji, uczciwa próba pojednania z terminem, praca z emocjami w ciele i narzędzia, które można stosować samemu, kiedy druga strona nie chce w niczym uczestniczyć.
Jedno zastrzeżenie od nas, którego w odcinku nie ma wprost: żałoba po relacji jest normalna. Smutek po rozstaniu nie jest dowodem, że coś zrobiłeś źle albo że narzędzia „nie działają”.
Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.
Najważniejsze z rozmowy
- Teza prowadzących jest umiarkowana: cierpienie przy rozstaniu może być „kawałkiem tej drogi”, ale według nich nie musi zająć całej.
- Przed decyzją proponują dwa etapy: ewaluację relacji (gdzie jesteśmy dzisiaj, po co w to weszłam) i próbę pojednania, którą wyłączają przy przemocy.
- Próba pojednania ma według Ewy Turek mieć termin, a po nim ponowny przegląd: lepiej, tak samo czy gorzej.
- Lęk przed samodzielnością finansową trzyma ludzi w złych relacjach latami i prowadzące nie udają, że wystarczy odwaga; mówią o realnym braku dokąd odejść.
- Kiedy odejście nie jest możliwe od razu, celem staje się granica: niezgoda na złe traktowanie, którą według prowadzących druga strona wyczuwa.
- Narzędzia, o których mówią w kontekście rozstania: opowiedzenie historii, linia życia, cztery kroki i arkusz robiony razem z trenerem.
- Ostrzeżenie praktyczne: przy wyborze mediatora albo osoby wspierającej uważać na kogoś oceniającego i polaryzującego strony.
Pojęcia z tego odcinka
| Pojęcie | Co znaczy w tej rozmowie |
|---|---|
| Ewaluacja relacji | Przegląd przed decyzją: gdzie ta relacja jest dzisiaj, gdzie była na początku i z jakich powodów w nią weszłam |
| Próba pojednania | Świadomie dany czas na naprawę, z pytaniami o zmiany i deklaracją, co każda strona zmienia u siebie; prowadzące wyłączają ją przy przemocy |
| Audyt po terminie | Ponowny przegląd po ustalonych tygodniach albo miesiącach: lepiej, tak samo czy gorzej |
| Linia życia | Ćwiczenie: oś od urodzenia do dziś z trudnymi wydarzeniami, na której szuka się powtórzeń, w tym powtarzających się imion |
| Cztery kroki | Najprostsze narzędzie metody, stosowane na bieżąco przy pojedynczej sytuacji, która wyprowadza z równowagi |
| „Zostać na łodzi” | Wyrażenie Magdaleny Czaji: przeżywać emocje, ale nie dać się im zabrać na tyle, by przestać działać w sprawach formalnych |
| Pole morficzne | Pojęcie Ruperta Sheldrake’a, do którego prowadzące odwołują się mówiąc, że zmiana w jednej osobie jest odczuwalna dla otoczenia |
Czy rozstanie musi oznaczać wielkie cierpienie?
Prowadzące zaczynają od obrazu, który zna wiele osób: rozstanie jako walka, w której druga strona wyłącza wodę pod prysznicem. Ewa Turek dopowiada, z czego to napięcie rośnie: z lęku przed nieznanym, przed zmianą warunków życia, przed rozstaniem z dziećmi, rodziną i miejscem.
Ich propozycja nie polega na tym, żeby tego nie czuć. Magdalena Czaja mówi wprost, że emocje mamy przeżywać, a jednocześnie stawia tezę, którą warto czytać dokładnie tak, jak ją sformułowała.
Więc nasza teza jest taka, że nawet jeśli jest to kawałek tej drogi to nie musi być cała, a czasami nawet może tak być, że dzięki narzędziu np. radykalnego wybaczania uda się to cierpienie jednak zmniejszyć.
- Magdalena Czaja
To jest zdanie o zmniejszeniu, nie o wyeliminowaniu. Prowadzące nie obiecują rozstania bez bólu i same odsyłają słuchaczy do pomocy z zewnątrz. Ewa Turek nazywa to jednym zdaniem, w którym wymienia konkretne zawody, a nie metodę:
Klasyczna terapia czyli pomoc psychologa, mediatorów rodzinnych, to jest okej.
- Ewa Turek
Dodają do tego argument, dla którego według nich warto nie zostawać z tym samemu: człowiek sam ze sobą interpretuje wszystko na swoją niekorzyść i dochodzi do wniosków, których nie postawiłby przy drugiej osobie.
Jakie etapy warto przejść, zanim podejmiesz decyzję?
Prowadzące proponują kolejność, nie skrót. Pierwszy etap to ewaluacja: gdzie ta relacja jest dzisiaj, a gdzie była na początku, jakie zmiany są w ogóle możliwe i co trzeba zrobić, żeby sytuacja się poprawiła. Do tego jedno pytanie, które Magdalena Czaja nazywa swoim odkryciem z sesji: z jakich powodów w tę relację weszłam. Jej obserwacja jest niewygodna: bardzo często wybieramy „na potencjał”, czyli na to, kim ktoś mógłby się okazać, a nie kim jest.
Drugi etap to próba pojednania, którą wyłączają w jednym przypadku: przy przemocy. Sens tej próby, według prowadzących, nie polega na ratowaniu relacji za każdą cenę. Chodzi o to, co para o sobie odkryje, nawet jeśli ostatecznie się rozstanie: dlaczego zachowują się tak, jak się zachowują, i co każda strona bierze na siebie.
Ewa Turek dokłada element, który chroni przed przeciąganiem tego w nieskończoność.
Więc zdecydujcie żeby był taki moment w którym znów zrobicie audyt, czyli znów zrobicie przegląd tego czy coś się zmieniło czy jest mi lepiej czy jest tak samo czy jest gorzej.
- Ewa Turek
Praca wykonana w tej próbie zostaje przy tobie także wtedy, gdy relacja się kończy. Magdalena Czaja nazywa to posagiem do następnej relacji.
Co zrobić, kiedy odejście nie jest teraz możliwe?
To najbardziej praktyczny fragment odcinka i prowadzące nie udają w nim, że wystarczy odwaga. Magdalena Czaja mówi o kobietach, które według niej powinny wyjść z układu, ale mają związane ręce, bo finansowo sobie nie poradzą, i nie dziwi się im.
W takiej sytuacji przesuwa cel. Zamiast decyzji, na którą nie ma warunków, proponuje granicę.
Czasami ta walka o siebie będzie polegała na tym, że na przykład nie pozwolisz sobie już robić krzywdy, nie pozwolisz stosować przemocy. Czyli to będzie twoje zwycięstwo.
- Magdalena Czaja
Ewa Turek nazywa to uczeniem się stawiania granic na nowo, po to, by funkcjonować w lepszych warunkach, nawet jeśli to jeszcze nie oznacza rozstania. Prowadzące dodają do tego swoje przekonanie, że wewnętrzna niezgoda na złe traktowanie jest odczuwalna dla otoczenia, także dla dzieci, nawet gdy nie padają żadne słowa. Odwołują się przy tym do pojęcia pola morficznego Ruperta Sheldrake’a i do obrazu ripple effect, kręgów na wodzie. To ich perspektywa, a nie ustalenie, które można sprawdzić; w odcinku pada wprost, że „nie ma jak tego zmierzyć”.
Jakich narzędzi używać w trakcie rozstania?
Prowadzące wymieniają cztery rzeczy i każda działa na innym etapie. Pierwsza to opowiedzenie historii komuś, kto nie ocenia. Magdalena Czaja opisuje sesje, na których nie robi nic poza słuchaniem i zadawaniem pytań, a osoba na końcu mówi, że jest jej lżej. Zwraca uwagę, dlaczego przyjaciółka nie zawsze wystarczy: bo w odpowiedzi łatwo usłyszeć „mówiłam ci dawno, żebyś odeszła”.
Druga to linia życia: oś od urodzenia do dziś z trudnymi wydarzeniami, na której szuka się powtórzeń. Ewa Turek podaje przykład klientki, która zauważyła, że była partnerka jej obecnego męża nosi imię babci.
Trzecia to cztery kroki, stosowane na bieżąco, przy jednej konkretnej sytuacji. Czwarta to arkusz, który według Magdaleny Czaji warto najpierw zrobić z trenerem, bo samodzielne wypełnienie bywa mniej odczuwalne.
Nad wszystkim jest zasada, którą powtarza trenerom:
Waszym zadaniem jest zostać na łodzi. Czyli nie wpadać w ten ocean emocji.
- Magdalena Czaja
Nie chodzi o odcięcie emocji. Ewa Turek mówi w tym samym miejscu, że trzeba je czuć w ciele: ściskanie w klatce, migrena, powracający ból kolan. „Ciało jest tutaj kluczem.”
Kogo wybrać na osobę wspierającą albo mediatora?
Ten fragment jest krótki, ale prowadzące wracają do niego dwa razy, więc podajemy go osobno. Ostrzegają przed osobami, które w procesie rozstania polaryzują i oceniają strony, bo taka pomoc dokłada napięcia zamiast je zmniejszać.
Drugie ostrzeżenie dotyczy pracy z parami: według Magdaleny Czaji bardzo niewielu trenerów metody pracuje z parami, więc warto sprawdzić, z kim się siada, zamiast zakładać, że każdy to robi. Ona sama pracuje w tej formie i opisuje przypadek pary, która razem przeszła linię życia i wróciła z wnioskami o tym, dlaczego zachowuje się w relacji tak, a nie inaczej.
W tle jest anegdota, którą prowadzące traktują jako ilustrację swojego podejścia: Colin Tipping wygłosił kiedyś wykład o metodzie dla prawników i był tym zestresowany, a oni, według jego relacji, zrozumieli, po co patrzyć na rozstającą się parę inaczej niż tylko przez fakty i emocje.
Prowadzące wspominają też o dalszej rodzinie i o dzieciach wciągniętych w konflikt: narzędzia stosuje się na tyle osób, na ile trzeba.
Walczcie o to, żeby żyć w życiu, które jest prawdziwe.
- Magdalena Czaja
Posłuchaj powiązanych odcinków
- RW 25: Kryzys w związku, od czego zacząć – odcinek bezpośrednio poprzedzający tę rozmowę w cyklu o związkach.
- RW 24: Kryzys w związku, perspektywa duchowa – rozwinięcie tego spojrzenia, do którego ten odcinek się odwołuje.
- RW 10: Radykalne Wybaczanie w kryzysach w związkach – podstawa całego wątku relacyjnego.
- RW 69: Dlaczego zdrowe relacje wymagają stawiania granic – granica jako cel, kiedy odejście nie jest jeszcze możliwe.
- RW 55: Związki, współuzależnienie, nieświadoma umowa partnerów – o wchodzeniu w relację „na potencjał” i o układach, które się powtarzają.
Pogłęb temat
- Arkusz Radykalnego Wybaczania – bezpłatny; narzędzie, o którym mówi ten odcinek.
- Katalog trenerów – sesje indywidualne; tutaj sprawdzisz, kto pracuje z parami.
- Obszar: związki – zebrane materiały o relacjach.
Najczęstsze pytania
Czy rozstanie bez cierpienia jest możliwe?
Prowadzące nie stawiają takiej obietnicy, a tytuł odcinka jest pytaniem. Ich teza jest węższa: cierpienie może być „kawałkiem tej drogi”, ale według nich nie musi zająć jej całej, a narzędzia metody mogą je zmniejszyć. Smutek i żałoba po zakończonej relacji są normalne i nie są dowodem, że coś zrobiłeś źle.
Czy trzeba próbować się pojednać, nawet gdy decyzja wydaje się już podjęta?
Prowadzące proponują taką próbę jako etap przed decyzją, bo według nich pary dowiadują się wtedy o sobie rzeczy, które zostają im na przyszłość, także po rozstaniu. Wyłączają ją jednak wprost w jednym przypadku: przy przemocy. Ewa Turek dodaje warunek, żeby próba miała termin i kończyła się przeglądem, a nie trwała bez końca.
A jeśli w relacji jest przemoc albo uzależnienie?
To nie jest „kryzys do przepracowania” i nie jest sytuacja na ewaluację relacji ani na próbę pojednania. Przemoc wymaga zabezpieczenia siebie i dzieci oraz kontaktu z osobami, które zajmują się tym zawodowo. Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”: 800 120 002 (całodobowo, bezpłatnie). Jeśli dzieje się to teraz: 112. Prowadzące same zwracają uwagę, że przemoc bywa też po stronie kobiet i że awantury przy dzieciach są jej formą.
Co, jeśli druga strona nie chce nad niczym pracować?
Prowadzące mówią, że narzędzia metody można stosować samemu, bez udziału drugiej osoby, i że nie ma znaczenia, jak daleko ona jest. To jedna z rzeczy, które w tym odcinku podkreślają najmocniej, bo w wielu historiach druga strona nie chce uczestniczyć w niczym.
Nie mam dokąd odejść. Prowadzące mówią coś na taką sytuację?
Tak i nie sprowadzają jej do braku odwagi. Magdalena Czaja mówi o osobach, które finansowo nie poradziłyby sobie po odejściu, i nie namawia ich do decyzji na siłę. Proponuje przesunięcie celu na granicę: niezgodę na krzywdę i na przemoc, którą nazywa zwycięstwem. Ewa Turek dodaje, że chodzi o funkcjonowanie w lepszych warunkach, także wtedy, gdy rozstanie nie jest na razie możliwe.
Jak pracować, kiedy dzieci obracają się przeciwko mnie?
Prowadzące mówią, że złość w takiej sytuacji jest prawem, którego nie trzeba się wstydzić, i że narzędzia stosuje się na wszystkie osoby, które są w to wciągnięte, także na dalszą rodzinę i teściów. Ich zastrzeżenie dotyczy tego, żeby w tej złości nie zostawać na stałe. Sprawy opieki i kontaktów z dzieckiem to osobna kwestia, w której potrzebna jest pomoc prawna albo mediacja.
Czym jest linia życia i jak się ją robi?
To ćwiczenie, które daje trener metody. Na osi od urodzenia do dziś zapisujesz ważne i trudne wydarzenia, także te, które wydają się drobne, a potem szukasz w nich powtórzeń: podobnych sytuacji, powracających schematów, powtarzających się imion. Prowadzące traktują to jako materiał do rozmowy, nie jako rozpoznanie samo w sobie.
Czy ten materiał zastępuje pomoc specjalisty?
Nie. To materiał edukacyjny i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Przy przewlekłym przygnębieniu, po nagłej stracie albo przy myślach o odebraniu sobie życia zacznij od specjalisty: całodobowe centrum wsparcia 800 702 222 (bezpłatnie), kryzysowy telefon dla dorosłych 116 123, dla dzieci i młodzieży 116 111, numer alarmowy 112. W samym odcinku prowadzące też odsyłają do psychologa i mediatorów rodzinnych.
Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)
Witaj w Instytucie Metody Tippinga w którym dzielimy się filozofią radykalnego wybaczenia. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać radykalne wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to aby żyć z lekkością i radością bo wybaczenie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.
Magdalena Czaja: Dzień Dobry
Ewa Turek: Witamy serdecznie.
Magdalena Czaja: Mamy dzisiaj temat trudny.
Ewa Turek: Czy mamy łatwe tematy?
Magdalena Czaja: Są takie które są przyjemne. Tutaj doszliśmy do tematu idąc tropem relacji związków do tematu, że jednak pojawia się temat rozwodu albo rozstania.
Ewa Turek: Wracając do tego początku myślę, że warto dotykać tych bolesnych miejsc żeby je oczyścić i żeby już później nie bolały. A takim niestety powszechnym tematem zwłaszcza w ostatnim roku jest właśnie rozwód, rozstania i ból który jest z tym związany.
Magdalena Czaja: Tak. Ja myślę, że niektórym osobom ta pandemia, to mieszkanie razem ułatwiła decyzje. Bo jak mieliśmy okazję nie bywać ze sobą to wiele rzeczy dawało się zasypać pod dywan.
Ewa Turek: Każdy był zajęty, wychodził, wracał wieczorem. Gdzieś to było poukładane.
Magdalena Czaja: Tak, a tutaj kiedy jesteśmy razem dużo to mogło tak być, że narasta napięcie, złość, to poczucie niespełnienia w tej relacji i być może jesteśmy w takim momencie, że zaczniemy się zaczynamy się zastanawiać czy jednak się nie rozstać albo już mówimy tutaj do was do osób które zdecydowały, że jednak rozstać się chcą. To mi się przypomina taka anegdota, moje dziecko mnie zapytała; mamo co ty robisz na tych sesjach?.
Magdalena Czaja: Czasem rozmawiamy z ludźmi bo np. w dzieciństwie się coś działo czasem np. mówimy o tym, że ktoś jest nieszczęśliwy w relacji i np. nie umie odejść a Maks mówi: naprawdę? Ludzie mają z tym problem? Ja to bym się tak nie zachowywał, że moja partnerka wreszcie mi sama powiedziała żebym odszedł.
Ewa Turek: Max ma ile lat?
Magdalena Czaja: 12
Magdalena Czaja: Odpowiedziałam mu, że jest to strategia wielu ludzi.
Magdalena Czaja: Tak po prostu okropnym w relacji, że w końcu druga strona już ma dosyć ale was do tego nie namawiamy.
Ewa Turek: I ja też wiele lat temu usłyszałam od znajomej, że męża poznaje się przy rozwodzie.
Magdalena Czaja: To dopiero historia, w ogóle w tych trudnych momentach my poznajemy samych siebie, w takich momentach stresu włącza nam się taki autopilot. Wtedy dochodzi często do głosu nasza prawdziwa natura. Także kochani przyglądajmy się sobie też co my potrafimy robić. Ja miałam takiego znajomego, który mi opowiadał, że jak się rozwodzi i brał prysznic i już miał namydloną głowę to jego żona mu zawsze wtedy wodę wyłączała. Straszne historie słuchajcie dzieją. Ale pytanie jakie my dzisiaj mamy w tym jest takie; czy to naprawdę jest konieczne żeby rozstanie było związane z wielkim wielkim bólem rozpaczą, cierpieniem.
Magdalena Czaja: Więc nasza teza jest taka, że nawet jeśli jest to kawałek tej drogi to nie musi być cała, a czasami nawet może tak być, że dzięki narzędziu np. radykalnego wybaczania uda się to cierpienie jednak zmniejszyć. I o tym będziemy rozmawiać.
Ewa Turek: No tak, czyli te decyzje o rozstaniu może się wydawać z historii zasłyszanych, ze swoich historii rodzinnych, że to jest zawsze walka, ból, rozpacz. Rozwalają się nasze marzenia. Interpretujemy, ,że z nami jest coś nie tak, to po prostu jest bardzo trudny czas któremu towarzyszy też bardzo często lęk bo my tu mówimy o cierpieniu.
Ewa Turek: Przed nieznanym, zmianą warunków życia, przed rozstaniem z dziećmi z rodziną, miejscem. To są ogromne lęki i to napędza, potęguje tą sytuację przerażenia.
Magdalena Czaja: I bardzo często właśnie ten lęk powoduje, że ludzie tkwią w toksycznych związkach latami ponieważ się boją podjąć tą decyzję. Boją się, że nie poradzą sobie finansowo zresztą słuchaj, ja znam takie historie gdzie zupełnie obiektywnie nie dziwię się tym kobietom bo tutaj mam na myśli akurat parę pań, które dziś czują, że one powinny wyjść z tego układu ale mają związane ręce bo po prostu finansowo zupełnie sobie nie poradzą.
Magdalena Czaja: I to jest wyzwanie mówić takim osobom, że mają walczyć o siebie jak ty wiesz ,że nie mają gdzie odejść po prostu także my zawsze będziemy zachęcać do odwagi stawania po swojej stronie. Ale też mamy gdzieś dozę realizmu, że czasami ta walka o siebie będzie polegała na tym, że na przykład nie pozwolisz sobie już robić krzywdy, nie pozwolisz stosować przemocy. Czyli to będzie twoje zwycięstwo.
Ewa Turek: Budowanie stawiania granic, uczenie się na nowo stawiania granic po to żeby funkcjonować w lepszych warunkach. Nawet jeżeli to nie oznacza rozstania się, rozwodu ale postawienia swoich granic żeby funkcjonować już nie kosztem siebie tak jak dotychczas.
Magdalena Czaja: Ja bardzo wierzę w to, że w momencie kiedy my nawet nie mogąc odejść z wielu powodów ale jak my się tak wewnętrznie utwardzamy, to to po prostu czuć. I my tutaj będziemy dzisiaj mówić z wami o tym, że wszyscy działamy w tak zwanym polu morficznym, którego nazwę stworzył Rupert Sheldrake .
Magdalena Czaja: I on stwierdził, że my wszyscy jako istoty energetyczne jesteśmy ze sobą energią połączeni i w angielskim to się nazywa ładnie ,,ripple efect" czyli to jest coś takiego, że jak wrzucisz kamień do wody to te rozchodzące się kręgi dotykają wszystkiego po drodze albo Ty przed nagraniem powiedziałaś, że to taki efekt motyla.
Ewa Turek: Natomiast co ciekawe też mówi się, że nasze nadświadomości są właśnie w ten sposób połączone. I kiedyś czytałam książkę, nie pamiętam już jaka, w której naukowcy udowadniali, że łatwiej rozwiązuje się krzyżówki popołudniami. A wiesz dlaczego?
Magdalena Czaja: Bo wiele osób to robi?
Ewa Turek: Tak więc to się wydaje takie abstrakcyjne bo nie ma jak to zmierzyć tak ale okazuje się, że popołudniami wieczorami kolejne osoby łatwiej i szybciej rozwiązywały krzyżówkę.
Magdalena Czaja: Jaki to ma związek z tym co zaczęłam mówić. Jeżeli ja utwardzam się wewnętrznie i zaczynam czuć niezgodę na złe traktowanie w relacjach ale nie mogę z niej jeszcze wyjść. To ta druga osoba to czuje. I ta relacja się zmienia. Inne relacje się też wokół ciebie zmieniają. Dzieci bardzo często to wyczuwają nawet jeżeli nie ma słów, które padają to ta energia jednak jest odczuwalna.
Magdalena Czaja: Będziemy zawsze powtarzać, że w takim trudnym okresie życia bardzo ważne i dobre jest sięgnięcie po pomoc i na pewno pewnego rodzaju terapia jest wskazana. Dlatego, że pomaga nam zrzucać emocje, pomaga się właśnie utwardzać. Czasami nawet decyzje szybciej dojrzewają.
Ewa Turek: Często się mówi ,,przegadaj to z kimś" nie bądź tym sama/sam.
Ewa Turek: Bo jak człowiek sam zostaje ze sobą to się tak nakręca, że czasami dochodzi do wniosków absurdalnych bo wszystko też interpretuje na swój sposób, najczęściej na swoją niekorzyść.
Magdalena Czaja: I my oczywiście reprezentując metodę Tippinga będziemy mówić o tym, że wielką wartością jest w takim okresie sięgnięcie po radykalne wybaczanie. Dlaczego? Dlatego, że radykalne wybaczanie używa nie tylko energii mentalnej i emocjonalnej, która jest na normalnej terapii ale też używa terapii duchowej. Pomaga nam spojrzeć na te rzeczy z wyższych obszarów z lotu ptaka bardziej, zobaczyć te nasze interpretacje ale przede wszystkim odkryć czego echem jest być może to co się teraz dzieje, dlaczego to się teraz zadziało. Czego owoce też czasami zbieramy. Co takiego możemy uzdrowić zajmując się tym rozpadem tej relacji w danym momencie.
Ewa Turek: Więcej o tym mówiliśmy w poprzednich odcinkach. I bardzo polecamy żeby je odsłuchać. Zresztą mamy sygnały, że co niektórzy słuchacze po kilka razy słuchają tych naszych odcinków i jest to naprawdę taka wiedza, która w każdej sytuacji może trafić na inną świadomość. Miejsce w którym jest dana osoba i to co my dzisiaj mówimy może ułatwić zrozumienie, jak to często mówimy ,,połączą się te klocki" i to co jest bardzo ważne, to mówiliśmy przed chwilą czyli żeby szukać pomocy, żeby nie być samemu z tym. Oczywiście.
Ewa Turek: Klasyczna terapia czyli pomoc psychologa, mediatorów rodzinnych, to jest okej. My mówimy tak, szukaj tej pomocy bo ona wielokrotnie pomaga. Natomiast my to co my wierzymy i chcemy wam przekazać to to, że można pracować samemu bo jest mnóstwo historii gdzie druga strona nie chce pracować, więc to co daje nam tutaj zielone światło Metoda Tippinga to to, że możesz pracować w pojedynkę ze sobą i to jest jeden element. Drugi element, ta osoba może być nawet bardzo daleko więc odległość geograficzna nie ma tu znaczenia. I trzeci element, ta perspektywa duchowa pozwala właśnie spojrzeć z innego poziomu.
Magdalena Czaja: Taki wtedy mamy taki efekt ,,aha, ja już rozumiem, to moje pierwsze doświadczenie kiedy" i tam się otwiera cała historia.
Magdalena Czaja: Więc to jest ta cudowność, że dzięki tej zmianie perspektywy czujemy ulgę.I dlatego my kochamy tą metodę.
Magdalena Czaja: Jakie są etapy, które powinny poprzedzić decyzję o rozwodzie. Bo wiecie, czasami to jest tak, że my do tej decyzji idziemy latami, a czasami to jest tak, że po prostu wstajesz pewnego dnia i masz jasność. Patrzysz na tą drugą osobę myślisz sobie ,,ja go już nie kocham" już nie wszystko wkurza, jak on chodzi tą jedną nóżką bardziej, już nie mogę tego znieść po prostu. Ale zawsze tą decyzję jak już do niej gdzieś tam docieramy warto poprzedzić pewnymi etapami jakie to etapy? Po pierwsze, zawsze warto odbyć pewnego rodzaju ewaluację gdzie ta relacja w której jestem się znalazła.
Magdalena Czaja: Druga rzecz to jest próba pojednania. Zawsze powinniśmy jednak spróbować chyba, że jest przemoc to o tym też mówiliśmy ale znam wiele przykładów kiedy relacje, które wydawało się, że są już nie do uratowania, a podjęły taką decyzję tak dużo się o sobie dowiedziały, tak dużo te pary odkryły dlaczego się tak zachowują. Dlaczego nagle on jest tym katem albo ona jest tym katem. Słuchajcie jest bardzo wiele osób, kobiet które posługują się przemocą. Mnie to bardzo zaskakuje ile tego jest.
Magdalena Czaja: Być może my kobiety nawet sobie nie zdajemy sprawę z tego że to co my robimy te awantury to przemoc też. Zwłaszcza jeśli są dzieci oczywiście, które są zawsze takim hakiem, który utrudnia decyzję bo zawsze przecież wszyscy będąc w polu morficznym, w tym samym polu jest informacja, że dla dzieci się poświęca, że rodzinę trzeba ratować wszelkim kosztem itd. Ja się z tym nie zgadzam ale uważam, że warto dać sobie szansę i właśnie spróbować się pojednać. Dlaczego? Dlatego, że praca przy próbie pojednania czyli odpowiedzenie sobie na pytania gdzie jesteśmy teraz a gdzie byliśmy na początku. Jakie możemy zmiany wprowadzić i co trzeba zrobić żeby ta sytuacja się poprawiła.
Magdalena Czaja: Zmiana postrzegania tego co się wydarzyło oraz deklaracja tego co ja obiecuję ,że zmienię w sobie i co będzie inaczej wyglądało w przyszłości nawet jeśli nam się nie uda tej relacji uratować to jest doskonały posag do relacji nowej ,którą pewnie za jakiś czas będziemy chcieli wejść.
Ewa Turek: Ja bym tu dodała jeszcze jeden element po tej decyzji, dajemy sobie, daję mu szansę, daję jej szansę to ustalić pewne ramy czasowe, żeby nie przeciągać tego w nieskończoność bo nie ma tej daty granicznej ale dać na tyle wystarczający czas, że w momencie decyzji daje jemu czy jej kolejną szansę i obserwować będę to przez X tygodni, miesięcy.
Ewa Turek: Więc zdecydujcie żeby był taki moment w którym znów zrobicie audyt, czyli znów zrobicie przegląd tego czy coś się zmieniło czy jest mi lepiej czy jest tak samo czy jest gorzej.
Magdalena Czaja: Dokładnie tak. Warto też robiąc taką ewakuację zadać sobie pytanie jakie były powody z których ja w ogóle weszłam w tą relację bo jest takim moim wielkim odkryciem, że większość relacji chyba zaczyna się ze złych powodów. Wiesz to są takie rzeczy pod tytułem ,, o taki ma potencjał. Tak się dobrze zapowiada będzie dobrym ojcem" albo ,,o świetnie, to jest taki człowiek, który jest taki obrotny, na pewno zadba o to żeby nam rodzinie niczego nie zabrakło" a panowie z kolei ,,bo ona miała takie ładne nogi".
Ewa Turek: Częściowo jesteśmy wszyscy usprawiedliwieni bo to biologia za nas częściowo załatwia.
Magdalena Czaja: Ale to są złe powody, bardzo często ja to mówię moim klientom zwłaszcza singlowym, że my się łapiemy na potencjał bo on potencjalnie, ona potencjalnie, dobrze rokuje, świetnie gotuje, a to jest takie ważne żeby kobieta gotowała. Więc będzie dobrą opiekunką ogniska domowego, a czasami się okazuje że ona tylko chce gotować i nic więcej. Więc naprawdę można się nabrać i warto sobie zobaczyć co nas złapało.
Magdalena Czaja: W psychologii to się nawet nazywa koluzja ale to inny temat. Natomiast ta ewoluacja jest ważna bo pomoże nam uchronić się przed tym, że wejdziemy drugi raz ponownie w podobną historię. Po co? Po to żeby odrobić lekcje oczywiście.
Ewa Turek: Ah te lekcje, dobrze to teraz pytanie jakie narzędzia i jakie obszary mamy do dyspozycji w radykalnym wybaczaniu, w tym etapie właśnie analizowania.
Magdalena Czaja: Na pewno sesje z trenerem dlatego, że nasze ulubione hasło ,jak siedzi się w słoiku nie przeczyta się etykiety."
Magdalena Czaja: Trener pomoże zwłaszcza w tych dwóch pierwszych etapach radykalnego wybaczania. Opowiedzieć historię i zrzucić emocje. To jest potężna rzecz, czasami naprawdę słuchajcie cała sesja jest o tym, że ktoś mi opowiada historię. Nawet są takie momenty, że te osoby mówią ,,ja tyle gadam może ja coś powinnam zrobić". Ja mówię ,,nie, mów ja Cię słucham" i jak pytam na koniec sesji jak się czuje ta osoba, a ja nic nie robię. Wiesz ja tylko słucham, zadaję pytania, jestem przy tej osobie, ewentualnie wskaże. I zawsze jest taka informacja zwrotna ,,Boże no jakoś mi lepiej"
Ewa Turek: Nie od dziś wiadomo, że samo opowiedzenie historii już zrzuca część tej energii. Natomiast to co zawsze powtarzamy, że nawet jeżeli opowiadamy to przyjaciółce, koledze, zaufanej osobie, to jest OK. Natomiast to do czego zachęcamy, to żeby trener patrząc na swojego klienta, słuchając go, mając zasób wiedzy i narzędzi on już widzi, czuje pewne schematy, mechanizmy którymi później może się zająć w trakcie. Tak więc tak jak powiedziałaś, siedząc w słoiku nie widzi się etykiety.
Ewa Turek: To jest moje ulubione powiedzenie, natomiast to jest również tak, że trenerzy pracując z klientem już widzą jego doskonałość.
Magdalena Czaja: Klient teraz tylko odbiera telefon albo włącza się na skype, to trener już siedzi z myślą, że jest doskonała historia tutaj przede mną i moim zadaniem jest pokazać temu klientowi tą doskonałość. I to jest arcyważne. Wiesz dlaczego?Dlatego, że bardzo często ludzie jak mają komuś opowiedzieć swoją historię to przeżywają ogromny lęk przed oceną, większości z nas wydaje się, że nikt nie ma takich beznadziejnych historii życiowych i traumatycznych jak my.
Magdalena Czaja: W związku z tym niektórzy ludzie po prostu kiszą się sami z tą historią, cierpią coraz bardziej, czują się coraz bardziej samotni, bezradni, opuszczeni i nie chcą o tym nikomu powiedzieć.
Magdalena Czaja: Powiedziałaś, że można pogadać z przyjaciółką z przyjacielem, można oczywiście tylko, że warto mieć takich ludzi wokół siebie, którzy nas nie będą za to oceniali i powiedzą ci ,,a już ci dawno mówiłam żebyś odeszła z tego" albo ,, a mówiłem ci na początku, że to jest chora kobieta."
Ewa Turek: Tak, łatwo doradzać komuś. Ja pamiętam też taką historię terapii grupowej. Tzw. rundka czyli każda kobieta wtedy opowiadała co u niej się zadziało i w pewnym momencie jedna z nich się odzywa i mówi ,,słuchajcie czy my mamy tego samego mężczyznę?"
Ewa Turek: Natomiast historie były tak podobne, że do dzisiaj pamiętam to takie zaskoczenie ale też i odkrycie, że te sytuacje są bardzo podobne, emocje są praktycznie te same, lęki są te same. Tak tylko aktorzy są różni.
Magdalena Czaja: Tak ale wydaje nam się, że nie, że my gorzej sobie radzimy, że trafiliśmy gorzej i że powinniśmy się wstydzić tego co się dzieje. Słuchaj, ile ja znam relacji, które po prostu żyją w takiej ściemy na zewnątrz. Wiesz ja zawsze mówię ,,co chatka to zagadka." Są takie rodziny o których się myśli, jaka piękna rodzina. On tak o nią dba. Ona jest taka cudowna, a co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. I tym osobom jest jeszcze trudniej przyjść i przyznać się do porażki. Dlaczego? Bo tracą twarz, tracą jedyne co mają czasami, wizerunek.
Magdalena Czaja: A ja wam mówię słuchajcie walczcie o to żeby żyć w życiu, które jest prawdziwe. To co z tego, że ktoś sobie pomyśli, że tak miała pięknie a tu się okazało, że taka kicha. Wiadomo, że w Polsce jest trochę tak, że my się boimy takiej zawiści, jakiejś takiej ,,też też jej się nie udało" ale macie prawo o siebie walczyć i macie prawo podjąć decyzje, że nie chcecie już dalej ciągnąć tego związku. Macie prawo o niego jeszcze walczyć i macie prawo dojść do wniosku ,że mimo walki jednak się np. nie udało. I w tym wszystkim może wam też pomagać właśnie trener radykalnego wybaczania czy to będziecie pracować jako para, przy czym tutaj jest bardzo niewielu trenerów, którzy pracują z parami. Ja pracuje z parami, więc tutaj też trzeba uważać kogo się wybiera. I bardzo też trzeba uważać na tym etapie kiedy sięgamy po mediatorów, żeby to nie były osoby bardzo takie jakby to powiedzieć polaryzacjące, oceniające.
Magdalena Czaja: Nawet stwierdziliśmy z Ewą przed spotkaniem tutaj przed nagraniem, że byłoby cudownie stworzyć mediatorów radykalnego wybaczania czyli ludzi, którzy patrzą na parę przechodzącą i mówią, o ja im pomogę zobaczyć dlaczego ta sytuacja się wydarzyła, co jest takiego doskonałego..
Magdalena Czaja: I tutaj taka historia krótka. Colin Tipping kiedyś był zaproszony na spotkanie gdzie miał wygłosić krótki wykład o radykalnym wybaczaniu dla prawników i jak sam mówił był strasznie tym zestresowany. To tak jak ja robiłam warsztat dla bankowców o medytacji. Miałam podobne uczucia i kiedy im opowiedział o tym polu energetycznym, że ich spojrzenie na tą parę jako doskonałą, że to mogłoby zmienić ich historię, że mogłoby im pomóc zobaczyć dlaczego to się wydarzyło jakie są w tym dary itd.
Magdalena Czaja: I on mówi że był zaskoczony bo oni to zrozumieli. Więc warto jest znaleźć osobę, która wspiera w tym procesie ale która właśnie patrzeć trochę dalej niż tylko niż tylko emocje uczucia i fakty.
Magdalena Czaja: Tylko właśnie, która potrafi spojrzeć na to z innego winkla po prostu.
Ewa Turek: Czyli zastanawiamy się czy tworzyć kursy dla trenerów par radykalnego wybaczania. Zobaczymy co nam tu przestrzeń odpowie.
Magdalena Czaja: Ja pracowałam z taką parą, która razem zrobiła linię życia i razem ich przeprowadzałam przez jedno z narzędzi. Efekt był niesamowity bo obydwoje po tej linii życia wrócili z wnioskami dlaczego się tak zachowują w tej relacji. To było dla mnie super ponieważ zwłaszcza odkrycia tego mężczyzny jak jego ojciec go wychowywał jeśli chodzi o kobiety i o matkę powiedziałabym, że buty mu spadły.
Ewa Turek: To opowiedz przypomnij na czym polega linia życia. Jest to jedno z zadań które zawsze dostaniecie od trenera radykalnego wybaczania. Na kartce piszecie sobie na osi od urodzenia wszystkie ważne wydarzenia w waszym życiu, które się zadziały. Oczywiście interesują nas chore zęby. Czyli trudne wydarzenia, traumy, jakiejś tam porzucenia. I mówimy tutaj o wszystkim, jak w przedszkolu nie przyszła rodzina. Któreś z rodziców was nie odebrał to piszecie to na kartce, przyjaciółka was zdradziła w szkole, piszecie na kartce i dochodzicie tak do dzisiejszego dnia i patrzycie jak detektyw, które wydarzenia się powtarzały.
Magdalena Czaja: Co dziwnego się działo, jakie imiona się powtarzały. Być może pewne wydarzenia działy się w regularnych odstępach czasu i to wszystko pomoże wam zinterpretować właśnie trener radykalnego wybaczania
Ewa Turek: Takie powtórzenia imion to jest bardzo charakterystyczne. Ostatnio pracowałam z klientką, która podczas pracy zorientowała się, że jej była partnerka aktualnego męża ma tak samo na imię jak jej babcia, która w taki czy inny sposób też ją doświadczyła więc sama to zauważyła i bardzo wiele elementów było wspólnych jeżeli chodzi o zachowanie.
Magdalena Czaja: Są takie cudowne detektywistyczne odkrycia. Jeszcze wracając do pytania co można robić w tym czasie kiedy się już gdzieś rozstajemy. Idealnym narzędziem są cztery kroki. W każdej sytuacji kiedy was coś zdenerwuje jeśli chodzi o partnera robicie sobie 4 kroki.
Magdalena Czaja: Coś się zadziałało, rzucił znowu tym ręcznikiem na ziemię. Nie wiem. Cztery kroki i teraz przypomnę pokrótce ale macie do kupienia e-book, który uczy jak jak przejść cztery kroki. Ale pokrótce te cztery kroki to jest najprostsze narzędzie radykalnego wybaczania.
Magdalena Czaja: One mają takie elementy jak: widzę co stworzyłam czyli biorę odpowiedzialność za to co się wydarzyło. Dostrzegam swoje osądy i kocham siebie za nie, patrzę na to jak ja oceniam tę sytuację i tak dalej. Jestem gotowa dostrzec doskonałość tej sytuacji i tutaj zaczynamy zmieniać perspektywę czyli ten rzucony ręcznik pokazuje mi to jak łatwo mnie rzeczy wyprowadzają z równowagi. Przypomina mi to historię jak byłam w dzieciństwie bardzo krytykowana za bycie nieporządną. I tak dalej i tak dalej. Właśnie w tym momencie zmieniamy perspektywę, znowu jesteśmy detektywem, który odkrywa nasze przekonania wzorce programy itd.
Magdalena Czaja: Czasami odkryjemy czasami nie. Czasami tylko powiemy, że po prostu ktoś jest bałaganiarzem.
Ewa Turek: Wystarczy się na to otworzyć.
Magdalena Czaja: I w tym punkcie mówimy, że otwieramy się na to, że to doświadczenie jest dla mnie w jakiś sposób uwalniające, że coś miało pokazać i wybieram siłę spokoju.
Magdalena Czaja: I to są całe cztery kroki, słuchajcie działa cuda, naprawdę czasami ktoś was denerwuje to zróbcie cztery kroki i nagle ta osoba coś takiego robi, że mówicie łał.
Ewa Turek: Dobrze to teraz mam pytanie, co można zrobić jak pracować i jak sobie pomóc kiedy ta decyzja o rozwodzie już zapadła. Czyli jest to proces rozwodowy albo. No właśnie spotykamy się w sądzie.
Magdalena Czaja: Nauczyć się w ogóle narzędzi radykalnego wybaczania i naprawdę je stosować. Czytać książkę, słuchać naszych podkastów, szukać po prostu wszędzie takich karmiących informacji. Ja to do trenerów na kursie trenerskim mówię, waszym zadaniem jest zostać na łodzi. Czyli nie wpadać w ten ocean emocji.
Magdalena Czaja: Oczywiście jak coś się dzieje to mamy to czuć.
Ewa Turek: Ważne jest, żeby cały czas być tym detektywem i odczuwać swoje emocje. Czyli nie uciekać od tych emocji bo strach, lęk, bezsilność to są emocje, które bardzo trudno nam w nich wytrzymać i wyjść im naprzeciw. I najczęściej robimy wszelkie uniki, które pozwalają nam tego nie czuć. Ale to nie znika jak wiemy. Dlatego na bieżąco w trakcie tego procesu rozwodowego, rozstania być w kontakcie z uczuciami. I pamiętajmy uczucia zawsze objawiają się poprzez nasze ciało. Jeżeli nas ściska w klatce piersiowej to zastanówmy się co to oznacza.
Ewa Turek: Jaka tam jest emocja. Jeżeli mam bezsilność w ciele to znaczy, że to może być reakcja na emocje, które właśnie się objawiają. Jak ten strach u ciebie najczęściej się objawia. Czy to jest migrena, czy to jest nie wiem ból kolan ,które się powtarzają. Ciało jest tutaj kluczem.
Tak więc słuchanie siebie, jakie to emocje. Wiemy, że niektórzy z was mają problemy z nazywaniem emocji. Można sobie wydrukować, słuchajcie są piękne tabele w internecie z całą gamą emocji. Po prostu sobie czytajcie OK to co ja teraz czuję to to i to.
Magdalena Czaja: No ale ważne żeby w pewnym momencie jednak zmieniać perspektywę i zacząć inaczej patrzeć na to co się dzieje. No i tutaj właśnie pomagają rzeczy związane z radykalnym wybaczaniem. Czy też sesje, książki, arkusze. Zawsze powtarzam, nauczcie się robić arkusz z trenerem. To jest naprawdę inne doświadczenie. Mam wiele osób na sesjach, które mówią, że sobie ściągnęły arkusz, zrobiły same ale jakoś tak mniej czuli.
Magdalena Czaja: Dopiero jak zrobiliśmy razem to jest po prostu coś innego, więc warto tego spróbować. Tu jeszcze dodam, że wszystkie te narzędzia i praca w procesie rozstania możecie realizować również nie tylko na tą jedną osobę ale na wszystkie osoby, które są wokół, teściowa, teść, dalsza rodzina, którzy biorą udział w tym teatrze więc robimy tyle ile trzeba. Czasem nawet na dzieci, które nagle się przeciw Wam mogą obrócić bo słuchają jednej strony, rodziny albo ojca albo matki i są przeciwko drugiemu rodzicowi i czujecie po prostu, że wam serce pęka.
Magdalena Czaja: Dziecko zostało zmanipulowane. Czy wy macie prawo się na nie złościć. Oczywiście, że macie ale właśnie to trzeba przetransformować. Bo nie chodzi o to żeby zostać w tej złości. Dlatego to wchodzenie na łódkę jest takie ważne i żeby zostać na tej łódce. Także dziękujemy za dzisiaj i zapraszamy na kolejne odcinki.
Magdalena Czaja: Bardzo dziękujemy. Sprawdźcie w naszym sklepie na stronie Metoda Tippinga. Tam znajdziecie różnego rodzaju e-booki, które mogą was wspomagać właśnie na jakimś etapie życia którym jesteście gdzie jest trudno na przykład. Dziękujemy i do usłyszenia.
Ewa Turek: Do usłyszenia.
