Rozmowa Magdaleny Czaji z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 39 z cyklu o stylach przywiązania, listopad 2021.
Styl unikowy to kowboj z reklamy Marlboro: wpada do miasteczka, zostawia za sobą kobiety czekające w oknach i odjeżdża, nie mówiąc, kiedy wróci. Osoba unikowa boi się bliskości, ale nie boi się odrzucenia, i właśnie to zderzenie z stylem lękowym, który boi się dokładnie odwrotnie, jest przepisem na katastrofę. W tej rozmowie Magdalena i Ewa dają krótki test, listę sygnałów ostrzegawczych, wyjaśniają, czym są strategie dezaktywacyjne, i podają rady dla samych unikowych.
Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.
Najważniejsze z rozmowy
- Styl unikowy nie jest gorszy ani wybrakowany. Ewolucyjnie był potrzebny do zdobywania terytoriów. Nie sprawdza się w czasach pokoju i w bliskich związkach.
- Unikowy boi się bliskości, ale nie odrzucenia. Lękowy odwrotnie. Gdy się spotkają, mają sprzeczne interesy.
- Oprogramowanie obu stylów jest o tym samym: o lęku przed zranieniem. Unikowy nie gardzi miłością, tylko zepchnął tę potrzebę tak głęboko, że wydaje mu się, że bez niej można żyć.
- Przy unikowym często czujesz się winny. Jeśli wyrażasz potrzebę i słyszysz, że się czepiasz, to duże prawdopodobieństwo, że masz do czynienia z tym stylem.
- Strategie dezaktywacyjne włączają się automatycznie, gdy robi się zbyt blisko: awantura o talerzyki po pięknym dniu, zniknięcie, mityczny były.
- Style rzadko są czyste. Większość ludzi to mieszanki, a w różnych relacjach zachowujemy się inaczej.
Pojęcia z tego odcinka
| Pojęcie | Co znaczy w tej rozmowie |
|---|---|
| Styl unikowy | Wysoka niezależność, bliskość odbierana jak więzienie. Postawa obronna wyniesiona z dzieciństwa, w którym miłość zbyt mocno kojarzyła się z cierpieniem. |
| Strategia dezaktywacyjna | Alarm w mózgu, który włącza się, gdy robi się za blisko. Wynikiem jest zniknięcie, kłótnia o drobiazg albo nagła krytyka partnera. |
| Mieszane sygnały | Raz dzwoni często, raz znika. Mówi „kiedy zamieszkamy razem”, a potem zachowuje się, jakby nie było wspólnej przyszłości. |
| Mityczny były | Dawna miłość, która „tak zraniła”, że nie można się związać. Duch krążący nad relacją, z którym nie da się konkurować. Też strategia dystansu. |
| Kowboj Marlboro | Obraz Magdaleny na styl unikowy: samotny jeździec, uroczy, zarzucający sieci na lękowe, które czekają, aż wróci. |
| Zmiana soczewki | Świadome przestawienie uwagi z uchybień partnera na jego zalety. Buduje nowe ścieżki neuronowe, mózg zaczyna wyłapywać plusy. |
Po czym poznać styl unikowy? Cztery sygnały z testu
Rozmowa zaczyna się od krótkiego testu, o sobie albo o partnerze, z zastrzeżeniem: szczerze do bólu. Pierwszy sygnał to mieszane sygnały: wydaje się odległy i zdystansowany, a jednocześnie wrażliwy i bezbronny, trudno się takiemu oprzeć. Czasem dzwoni często, innym razem znika. Drugi: ceni niezależność ponad zaufanie i potrzeby drugiej strony. „Potrzebuję dużo przestrzeni”, „praca zajmuje mi tyle czasu, że nie mam miejsca na nikogo ważnego”.
Trzeci sygnał: obniża Twoją wartość albo źle mówi o byłych partnerkach, często ukrywając to w żartach. „Jakie urocze, że jesteś pulchniutka”, „przytyłaś, kochanie”. Zdrobnienie na końcu bolesnego zdania to sygnał ostrzegawczy. Czwarty: strategie dystansowania fizycznego. Osobne mieszkania przez lata, osobne koce, samotne wakacje, plany zawsze niejasne. Albo drobiazg: para idzie obok siebie, a król zawsze pół kroku przed.
Czego boi się unikowy, a czego lękowy?
To zdanie porządkuje całą rozmowę: unikowy boi się bliskości, ale nie boi się odrzucenia. Lękowy nie boi się bliskości, ale bardzo boi się odrzucenia. Gdy lękowy, który panicznie boi się porzucenia, spotyka kogoś, kto znika, nie przejmując się, co druga strona przeżywa, jest to przepis na katastrofę.
Magdalena od razu zastrzega, że w tej rozmowie chodzi o przepis na uzdrowienie, nie katastrofę. I dodaje coś, co zmienia obraz: oprogramowanie obu stylów jest o tym samym. Unikowy nie jest kimś, kto gardzi miłością. To osoba, która tak głęboko zepchnęła potrzebę bliskości, że wydaje jej się, że można bez niej żyć. Do czasu, aż życie ją złamie.
Najciekawsze jest to, że i oprogramowanie lękowego i oprogramowanie unikowego jest o tym samym, o lęku przed zranieniem.
— Magdalena Czaja
Dlaczego przy unikowym czujesz się winny?
Bo gdy ktoś jest bardzo blisko i nagle znika, zwłaszcza kobiety mają tendencję patrzeć w siebie: co ja zrobiłam, coś musiałam powiedzieć, to na pewno moja wina. Magdalena mówi wprost, że to bardzo charakterystyczna cecha relacji z unikowym.
Drugi sygnał wart zapamiętania: wyrażasz swoją potrzebę, a odpowiedź sprawia, że żałujesz, iż w ogóle zapytałeś. Słyszysz, że się czepiasz, że jesteś wymagająca, że „byłaś inna”. Bezpieczny powie: nie wiedziałem, że to dla ciebie ważne, będę pamiętać. Unikowy powie: mam inne rzeczy na głowie. Jeśli w związku jest dużo poczucia winy, trzeba być czujnym.
Przy unikowym będziecie bardzo często czuć się winni.
— Magdalena Czaja
Czym są strategie dezaktywacyjne?
Gdy w stylu unikowym robi się zbyt blisko, mózg włącza alarm i strategię dezaktywującą bliskość: nie zadzwonię, zniknę, znajdę powód do odsunięcia się. Dzieje się to na poziomie nieświadomym, nieracjonalnym.
Przykład z sesji: para spędza cudowny dzień razem, ona jest szczęśliwa, a wieczorem on robi awanturę o nieumyte talerzyki w zlewie. Robi się kwas, dzieci uciekają, ona płacze i nigdy tego nie rozumiała. Okazało się, że był unikowy, a awantura była jego strategią dezaktywacyjną. Inne przykłady z rozmowy: flirtowanie na oczach partnerki, żeby wprowadzić niepewność, oraz wiązanie się z osobami zajętymi lub mieszkającymi daleko, co utrzymuje dystans. I słynne „zaczęła mnie drażnić, jak ona je zupę”.
Czy unikowy kiedykolwiek mówi „kocham cię”?
Rzadko albo nigdy, bo to jest zobowiązujące. Z unikowym można być latami i jeśli powie to raz, ma wystarczyć na całe życie. Pamiętasz to, bo było świętem. Bezpieczni mówią to, co czują, i wtedy wiesz, że jesteś kochana.
Do tego dochodzi mityczny były: „kiedyś w moim życiu była taka miłość, ona mnie tak zraniła, że nie mogę się z nikim związać”. Ta postać krąży nad relacją jak duch i nie wiesz, z czym się mierzysz. W rozmowie pada, że to również strategia dezaktywująca bliskość.
Co może zrobić osoba unikowa?
Najpierw kontekst: pracując nad stylem przywiązania, można go zmienić w około dwa lata, a samoistnie, pod wpływem bezpiecznego partnera, w około pięć. Rady z rozmowy dla unikowych są konkretne. Poznaj swoje strategie dezaktywacyjne: co Cię odpala, jaki alarm się włącza. Daj sobie czas, żeby to zauważyć, zanim zadziałasz z automatu. Zostaw drobiazgi, które są tylko pretekstem do odsunięcia się.
Szukaj bezpiecznych, choć z perspektywy unikowego i lękowego bezpieczny wydaje się nudny, bo spokojny. Rób listę wdzięczności za obecny związek, najlepiej codziennie przed snem. Porzuć mitycznego byłego. I nie rozglądaj się za tym jedynym idealnym, który czeka za rogiem. Magdalena nazywa to zmianą soczewki: gdy zaczynasz skupiać się na zaletach partnera, mózg buduje nowe ścieżki i wyłapuje coraz więcej plusów.
Podstawą zmiany jest zmiana też soczewki w oku, tak to nazywam.
— Magdalena Czaja
Jak Radykalne Wybaczanie pomaga w pracy ze stylem?
Punkt wyjścia to szczere spojrzenie na siebie: takie mam cechy, tak się to powtarza w moich relacjach. Radykalne Wybaczanie zakłada, że rany pierwotne z dzieciństwa, nieprzerobione i niepuszczone, powtarzają się potem z innymi ludźmi w innych sytuacjach, ale czujemy się bardzo podobnie. I powtarzają się tak długo, aż się nimi zajmiemy.
Metoda pomaga zrozumieć siebie, zobaczyć wzorce i programy, zobaczyć, dzięki komu jesteśmy tam, gdzie jesteśmy, i daje narzędzia, żeby tym ludziom wybaczyć. Na kursie trenerskim kursanci najpierw przechodzą własne sesje i porządkują swoje życie, a dopiero potem pomagają innym. Praca z trenerem jest tu wyjątkowa, bo trener widzi więcej: jak siedzisz w słoiku, nie widzisz etykiety.
Posłuchaj pozostałych odcinków o stylach
- RW 36: Jak style przywiązania determinują Twoje relacje — od tego warto zacząć: czym są style i jak powstają.
- RW 38: Styl lękowy — druga strona tej samej pary: lęk przed odrzuceniem.
- RW 40: Styl bezpieczny — ten, którego unikowy powinien szukać, choć wydaje mu się nudny.
- RW 41: Relacja lękowo-unikowa — co robić, gdy oba style już się spotkały.
- RW 137: Style przywiązania a Love is Blind — nowsze ujęcie, z tabelą wszystkich czterech stylów.
Pogłęb temat
- Style przywiązania — nagranie, w którym rozpoznasz swój styl i styl partnera, z opisem wszystkich czterech.
- Pakiet Radykalnego Samowybaczania — dla osoby, która przy unikowym partnerze odruchowo bierze winę na siebie.
- Arkusz Radykalnego Wybaczania — bezpłatne narzędzie do pracy z raną pierwotną, która stoi za stylem.
Najczęstsze pytania
Czy styl unikowy to coś złego?
Nie. W rozmowie pada wprost: nie jest gorszy ani wybrakowany, jest potrzebny jak pozostałe. Nikt tak jak unikowy nie pokazuje nam naszych obszarów do pracy. Problem pojawia się w bliskich związkach, do których ten styl nie jest przystosowany.
Czy unikowy nie potrzebuje miłości?
Potrzebuje jak każdy. Tylko tak głęboko zepchnął tę potrzebę do nieświadomości, że wydaje mu się, że można bez niej żyć. To postawa obronna, a w sytuacjach przełomowych unikowy się załamuje.
Czy da się zmienić styl unikowy?
Tak. W rozmowie pada, że pracując nad stylem można go zmienić w około dwa lata, a samoistnie, w związku z bezpiecznym partnerem, w około pięć. Pierwszym krokiem jest poznanie własnych strategii dezaktywacyjnych.
Skąd wiem, czy to unikowy, czy po prostu ktoś, kto lubi mieć przestrzeń?
Zdrowo funkcjonujący człowiek też chce czasem być sam, i to jest w porządku, jeśli macie też czas razem. Sygnałem unikowego jest coś innego: znikanie po bliskości, poczucie winy po wyrażeniu potrzeby, mieszane sygnały, mityczny były.
Czy styl przywiązania ma płeć?
Nie. Przykłady w rozmowie są uproszczone dla czytelności, ale Magdalena mówi wprost, że każdy z nas może być unikowy momentami, a style dotyczą wszystkich.
Po czym odróżnić styl unikowy od narcyzmu?
To pytanie wraca pod odcinkiem, bo część sygnałów wygląda podobnie: obniżanie wartości partnera, dystans, kontrola. Różnica, którą pokazuje rozmowa: unikowy to postawa obronna z lęku przed zranieniem. On też cierpi, tylko tego nie pokazuje, a w przełomowych sytuacjach się załamuje. Style przywiązania to psychoedukacja, nie diagnoza. Jeśli w relacji jest systematyczne poniżanie, manipulacja i brak jakiejkolwiek empatii, to nie jest kwestia stylu i wymaga oceny specjalisty.
Czy praca ze stylem przywiązania zastępuje pomoc specjalisty?
Nie. Style przywiązania to psychoedukacja, a narzędzia Radykalnego Wybaczania to praca rozwojowa. Nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli w związku doświadczasz przemocy, kontroli albo poważnego kryzysu, pierwszym adresem jest specjalista.
Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)
Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością, bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.
Magdalena Czaja: Dzień dobry.
Ewa Turek: Witamy serdecznie w kolejnym odcinku, ciąg dalszy.
Magdalena Czaja: Style przywiązania. Dzisiaj styl unikowy. Od razu chcemy powiedzieć z Ewą, że to nie jest tak, że styl unikowy jest jakiś gorszy, wybrakowany. Jest potrzebny na tej ziemi tak jak wszystkie pozostałe. Dlaczego? Dlatego, że nikt tak jak unikowy nie pokazuje nam naszych obszarów do pracy.
Ewa Turek: Tak. Ewolucyjnie to stwierdzili, że to jest taki typ osoby, która bardzo była potrzebna w czasach kiedy zdobywało się tereny, pożywienie, kiedy trzeba było odkrywać. Więc to jest taki samotny biały żagiel.
Magdalena Czaja: Tak, albo moje ulubione, to kowboj. Za chwilę jeszcze do tego przejdziemy. Na początek mamy, dla tych z Was, którzy podejrzewają, że mogą być unikowym albo dla tych, którzy podejrzewają, że są w związku z unikowym mamy taki krótki test.
Ewa Turek: Tak, mamy kilka sformułowań, na które poproszę, żeby każdy z was, sam ze sobą, myśląc o sobie albo o partnerze czy partnerce, zobaczą ile razy odpowie tak, to ja.
Magdalena Czaja: Tylko powiem jedno, ma być szczerze kochani.
Ewa Turek: Bez ściemniania, bo sprawdzimy.
Magdalena Czaja: Dlatego, że jak ja daję swoim pacjentom testy do zrobienia, to generalnie jesteśmy wszyscy bezpieczni i dopiero kiedy zaczynam pytać o poszczególne punkty to – aha, aha, no tak, to faktycznie mam inaczej. Także szczerość do bólu. Pierwsza rzecz, którą sprawdzamy to: unikowy wysyła mylące sygnały. I teraz czy widzicie coś takiego u siebie albo u drugiej osoby. Wydaje się odległy i zdystansowany, a jednocześnie wrażliwy i bezbronny. I trudno się takiemu oprzeć. Taki misiu kochany do przytulenia. Drugi punkt: czasem dzwoni często, a innym razem znika, mówi coś intymnego np. kiedy zamieszkamy razem…, ale później zachowuje się tak, jakbyście nie mieli wspólnej przyszłości jako para.
Ewa Turek: No i drugi przykład. Bardzo ceni sobie swoją niezależność, nawet lekceważąc zaufanie, czy potrzeby drugiej strony i mówi czasami tak – potrzebuję dużo przestrzeni, moja praca zajmuje mi tak dużo czasu, że nie mam teraz miejsca na nikogo ważnego w moim życiu, albo nigdy nie mogłabym być z kimś, kto nie jest całkowicie samowystarczalny.
Magdalena Czaja: Ja tutaj do tej części to bym jeszcze powiedziała coś takiego – masz zbyt duże oczekiwania, jesteś jakaś taka wymagająca, jakaś byłaś inna, teraz za dużo ode mnie chcesz – ja to mówię z doświadczenia. Pozdrawiam wszystkich unikowych. Następne. Obniża twoją wartość. Albo, uwaga na to, źle mówi o partnerkach i to może być bardzo ukryte w żartach. Bądźcie na to uważni np. żartuje o tym jak kiepska jesteś w czytaniu map albo – jakie urocze jest to, że jesteś pulchniutka, opisuje kogoś, kim była kiedyś bardzo zainteresowana z powodu pewnych cech fizycznych, albo poszukiwała byłego partnera byłą partnerkę. Słuchajcie, to jest bardzo ważna wskazówka.
Ewa Turek: Czyli takie niewinne wspominanie, jak to nie zawsze było okej.
Magdalena Czaja: Tak, ale wiesz co, czasami to jest tak, że unikowy po prostu straszliwie obgaduje byłego partnera albo partnerkę, po prostu to brzmi tak, jakby ta osoba była w stu procentach odpowiedzialna za nieszczęścia tego związku. Żarty, w których jest taka ironia, krytyka, a jeszcze w dodatku ludzie mają tendencję, że mówią – przytyłaś kochanie – bardzo często dodawanie tych żabciu, misiu, na końcu czegoś bardzo bolesnego ma taką cechę, że przecież ja tylko żartowałem, albo ja tylko chciałam Ci zwrócić uwagę. Uważajcie na to.
Ewa Turek: Punkt czwarty: stosuje pewne strategie dystansujące albo emocjonalnie, albo fizycznie. Na przykład spotyka się czy jest w związku/relacji z partnerem, ale przez wiele lat/kilka lat mieszkają oddzielnie, woli spać u siebie w domu, używa np. osobnych koców lub śpi w osobnym łóżku, woli samotnie spędzać wakacje, czyli tak trochę znika, albo np. wasze plany są takie niejasne. Nie wiadomo kiedy znów się zobaczycie, kiedy się spotkacie – odezwę się – na tej zasadzie. Czasami można to też zauważyć kiedy ta osoba o stylu unikowym po prostu jest pół kroku przed fizycznie i idzie para obok siebie. I powinny być obok siebie, a tu król idzie pierwszy.
Magdalena Czaja: Tak, nie lubi bliskości, nawet takiej właśnie w tym obszarze fizycznym, wzięcia za rękę, pod rękę. Czy to jest złe, że ktoś woli czasem spędzać samotnie wakacje?
Ewa Turek: Pewnie każdy z nas ma takie stany, że woli być sam ze sobą. Zdrowo funkcjonujący człowiek czasami chce być sam.
Magdalena Czaja: Albo np. chcesz spędzić weekend po prostu z przyjaciółkami, z samymi dziewczynami. Czasami to ma taką funkcję 'trochę za sobą potęsknijmy'. Dajmy sobie przestrzeń. Bardzo pięknie to powiedziała Esther Perel, którą bardzo Wam polecam do słuchania i oglądania. Ona powiedziała, że pożądanie potrzebuje przestrzeni. Takie osobne spędzanie czasu, pod warunkiem, że my ten czas razem też mamy. Więc jeżeli razem wyjeżdżamy na wakacje, a od czasu do czasu któreś z nas chce wyjechać samo, to nie ma w tym nic złego. Ja pamiętam, mój były mąż kiedyś przyszedł do mnie i powiedział, że marzy o tym, żeby pojechać z kolegami na jakieś Safari terenówkami. Ja byłam tym tak samo podekscytowana, że on jedzie, jak on. I wrócił brudny z pchłami pustynnymi. Ale był tak szczęśliwym, spełnionym mężczyzną. Nie było go chyba trzy tygodnie.
Ewa Turek: Że z przyjemnością cię przytulił.
Magdalena Czaja: Naprawdę. Ja wiedziałam, że on wróci szczęśliwy. Jak ja wiedziałam, że on wróci szczęśliwy, to nie było wątpliwości, że ma to zrobić. Więc słuchajcie, tu wszędzie jest potrzebny balans. Natomiast jeżeli ktoś znika, jest z wami bardzo blisko i nagle znika, to my kobiety zwłaszcza mamy taką tendencję, żeby patrzeć w siebie i mówić – Boże co ja zrobiłam, coś musiałam powiedzieć, albo czegoś nie zrobiłam, to na pewno jest moja wina – i to jest bardzo charakterystyczna cecha unikowych. Przy unikowym będziecie bardzo często czuć się winni.
Ewa Turek: Nie dalej jak wczoraj miałam sesję z dziewczyną, która właśnie zdiagnozowała swojego byłego jako unikowego. I po zakończeniu tego związku opowiadała, że spotkała się ponownie ze swoimi przyjaciółmi. I to było tak charakterystyczne, że ona zobaczyła, jak bardzo on ją ograniczał i kontrolował w tym, z kim się spotyka i jak bardzo odsuwał ją od właśnie tego grona starych przyjaciół. Więc to też jest charakterystyczne, to co było w tych pierwszych punktach, czyli takie manipulowanie poczuciem, że jest się niedoskonałym, że może będzie lepiej jak on będzie kontrolował jej świat.
Magdalena Czaja: Tylko pytanie. Czy to on ją odciął od znajomych?
Ewa Turek: Ona się poświęciła.
Magdalena Czaja: Ona na to pozwoliła. I być może w jej świecie było tak, że takie poświęcenie się w związku jest czymś normalnym. Być może miała takie przekonanie, być może coś takiego obserwowała u innych kobiet w swoim rodzie, na przykład. Po prostu poszła albo starym wzorcem, albo poszła za lękiem, że go straci – jeśli ja nie poświęcę swojego życia prywatnego dla ukochanego, to on przestanie mnie kochać.
Ewa Turek: Przypominamy, że wszystko to co tutaj przedstawiamy, jest pewną generalizacją, żeby wam dać pewne takie bloki informacji. Natomiast każdy z nas jest inny.
Magdalena Czaja: Tak każdy z nas jest inny, każdy z nas pochodzi z innego domu.
Ewa Turek: Inna historia, inna osobowość. Ale podsumujmy. Styl unikowy to jest osoba, która boi się bliskości, ale nie boi się odrzucenia.
Magdalena Czaja: I teraz zderzcie to ze stylem lękowym, który nie boi się bliskości, ale bardzo się boi odrzucenia. Teraz macie dwie osoby, które mają sprzeczne interesy. I gdy lękowy, który bardzo się boi odrzucenia, spotka się z kimś, kto się odrzucenia nie boi i po prostu sobie znika, nie przejmując się tym, co ta druga osoba przeżywa, to jest przepis na katastrofę. Ale my tutaj jesteśmy w innym świecie. Dajemy przepis na uzdrowienie.
Ewa Turek: Tak, to co zawsze powtarzamy, że warto pracować nad sobą, siebie poznawać, poznawać drugą stronę i jeżeli jest taka szansa to, żebyście oboje poszli w tę pracę.
Magdalena Czaja: To by było idealnie. Najlepiej jest połączyć dwie rzeczy. Ja tak pracuję z parami, że prowadzę każdą z tych osób i pracujemy też razem. To są najlepsze efekty. Pamiętajcie o tym, że jeśli macie partnera/ partnerkę, którzy nie chcą pracować, to wasza praca jest tutaj i tak kluczowa. Więc o tym nigdy nie zapominajcie.
Ewa Turek: Typowe objawy zachowania się osoby unikowej, to jest taki wolny duch.
Magdalena Czaja: Pamiętacie tę reklamę Marlboro? To był taki piękny mężczyzna, kowboj, na koniu, w dżinsach, super był, w kapeluszu, który gdzieś samotnie jechał przez prerie w dal, w stronę zachodu słońca. Generalnie mężczyzna, który wpadał do wioski, czy miasteczka tylko po to, żeby tam się spotkać z paroma ukochanymi, które potem zostawiał i znowu wyjeżdżał nie mówiąc kiedy wróci. A one tak stały w tych oknach i po prostu czekały, kiedy się znowu pojawi. I zapewne były lękowe, bo myślały, że kiedyś wróci i zostanie dla mnie, ja go zmienię, ja na niego poczekam. Ludzie unikowi to są ludzie bardzo uroczy, mają ogromny dar zarzucenia tych sieci na lękowych, zwłaszcza oni są uroczy. Po tym też można unikowego poznać. Oni od razu zalewają Cię zachwytem, zalewają Cię słowami, a jak jesteś lękowa, to ty o niczym bardziej nie marzysz, niż żeby ktoś ci powiedział – Ewunia, całe życie na Ciebie czekałem, nigdy nie pokochałem żadnej kobiety, marzę o tym, żeby poznać, czym jest miłość i z tobą. Ty wreszcie jesteś tą, która mi to przyniesie. No to słuchajcie, trzeba naprawdę mieć mocne nerwy, żeby to unieść i się temu nie poddać.
Ewa Turek: Tak, bo osoba unikowa ma bardzo wysoki poziom niezależności. Co często się to przekłada na to, że jakiekolwiek bliskie związki, trwałe związki, traktuje jak więzienie. To jest absurdalne, tak patrząc na to, bo wiąże się dobrowolnie. Tak tylko, że on ma inne oprogramowanie w tym swoim wnętrzu.
Magdalena Czaja: Najciekawsze jest to, że i oprogramowanie lękowego i oprogramowanie unikowego jest o tym samym, o lęku przed zranieniem.
Ewa Turek: Tak. Tu warto zaznaczyć, że unikowy to nie jest ktoś, kto gardzi, nie potrzebuje miłości, to jest raczej osoba, która tak głęboko zepchnęła te potrzeby do nieświadomości, że jemu się wydaje, że można z tym żyć. Bez tej miłości można żyć.
Magdalena Czaja: Czasami dochodzi do głosu ta prawdziwa natura. My wszyscy jesteśmy stworzeni do tego, żeby być kochanym i kochać. Po to przychodzimy na tę ziemię ziemie, ale wczesne doświadczenia w dzieciństwie powodują, że czasami ta miłość i bliskość z innymi zbyt mocno kojarzy się jednak z ogromnym cierpieniem, odrzuceniem. I ci ludzie unikowi tak naprawdę są bardzo poranionymi ludźmi, którzy, tak jak wszyscy, chcą miłości, ale jest ona jednak zbyt przerażająca.
Ewa Turek: Sięgając właśnie głębiej do podświadomości, tam jest obawa przed rozstaniem. To, co mówiłaś. Ale to też jest postawa obronna.
Magdalena Czaja: Zawsze jest to postawa obronna.
Ewa Turek: I co ciekawe, w sytuacjach traumatycznych, przełomowych, unikowy się załamuje. Jak to się mówi, rozsypuje się. On tak długo trzyma tę swoją szablę podniesioną, ale czasami życie czy różne doświadczenia mogą złamać tę osobę.
Magdalena Czaja: Jest parę takich sygnałów, ja tego uczę ludzi, którzy przychodzą do pracy nad relacjami, bo są singlami. Mamy tych sygnałów ileś, natomiast jest takich parę, z którymi chcemy się podzielić.
Ewa Turek: Bądźcie czujni na te sygnały.
Magdalena Czaja: Tak, więc to, co tutaj już padło, czyli mieszane sygnały. Raz jest bardzo zaangażowany, raz jest znikający, wycofany. Jak ja patrzę ile ja dostaję na skrzynkę mailową maili pod tytułem ,,Co zrobić gdy on się wycofał, dlaczego on zniknął?" Tam są przeróżne teorie, ale jak tylko czytam tytuł, to wiem, że to był unikowy, po prostu. Najgorszą rzeczą, którą sobie wtedy robimy to uderzanie w siebie, na przykład bezpieczny, o którym będziemy mówić w kolejnym odcinku, popatrzy na to i powie tak – no tak, zapytam, o co chodzi – i się nie boi o to zapytać. Lękowy będzie się bał, że usłyszy, że jest zbyt czepiający się, zbyt dociekliwy, że jest zbyt osaczający.
Ewa Turek: 'Coś ze mną jest nie tak.'
Magdalena Czaja: Więc drugi sygnał, pamiętajcie, jest taki, jeżeli wy wyrażacie swoją potrzebę swojej partnerce albo partnerowi, a ta osoba odpowiada w taki sposób, że wy żałujecie, że zapytaliście, bo usłyszeliście coś, co spowodowało, że czujecie się winni, że z wami jest coś nie tak, to jest duże prawdopodobieństwo, że jest to osoba unikowa. Bezpieczny raczej pójdzie za tym i powie – a to ja nie wiedziałem, że to jest dla ciebie ważne, dobrze to będę o tym pamiętać – a unikowy powie – wiesz co czepiasz się naprawdę, ja mam inne rzeczy na głowie – itd. Jeśli macie dużo poczucia winy w związku, to trzeba tutaj być czujnym. No i trzecia taka rzecz bardzo charakterystyczna. Tutaj też już padło, ale to tak dla przypomnienia. Unikowi bardzo często odwołują się do mitycznych ex. Kiedyś w moim życiu była taka miłość, ona mnie tak strasznie zraniła i od tej pory nie mogę się z nikim związać, ani pokochać, bo pozostałem bardzo zraniony. I ta mityczna postać krąży, jak taki duch nad tą relacją. No bo Ty nie wiesz, z czym masz się mierzyć. To trochę tak jak z partnerami, którzy zostali wdowcami albo wdowami i ten związek był cudowny. To doskocz potem do tego wizerunku.
Ewa Turek: Tu mi się przypomniała taka historia usłyszana właśnie ze środowiska, że mężczyzna przedstawia swoją partnerkę i mówi – To jest moja partnerka. Piękną już miałem. Teraz mam ją.
Magdalena Czaja: No cudownie. Na pewno była to szczęśliwa relacja.
Ewa Turek: Teraz zobacz. Ta dziewczyna pomimo takich słów, kurczowo się jego trzyma.
Magdalena Czaja: Chyba że miała tak wysokie poczucie własnej wartości i np. była brzydka, że za każdym razem traktuję to jako świetny dowcip, bo ona wie, że jest tak mądra i tak ciekawa, że uroda to w ogóle nic.
Ewa Turek: Tego jej życzę.
Magdalena Czaja: Ja z kolei słyszałam taką historię o dziewczynie, która była bardzo otyła, a jednocześnie była tak urocza. Ona miała wianuszek adoratorów.
Ewa Turek: To jest ta, co wychodziła na parkiet i adoratorów miała wokół siebie?
Magdalena Czaja: Już nie pamiętam, czy to była ta sama, ale miała taki urok, że nawet jak ktoś jej przyciął z tą wagą – mogłabyś trochę schudnąć, albo coś takiego – to ona to miała gdzieś. Słuchaj, to się nazywa zdrowe poczucie własnej wartości. Mogę schudnąć dla mojego zdrowia i mogę schudnąć dlatego, że się chcę lepiej poczuć sama dla siebie. Ale nikt mi nie będzie mówił, że coś jest nie tak.
Ewa Turek: Kolejne takie charakterystyczne zachowanie, to takie kiedy ta osoba w związku, nie unika dwuznacznych sytuacji, takiego flirtowania na oczach swojej partnerki. Czyli to jest takie jątrzenie, żeby właśnie ten dystans utrzymać.
Magdalena Czaja: Ale wiesz co. Ta cecha też występuje u lękowych. Lękowy potrafi flirtować, żeby ukarać partnera albo, żeby mu pokazać – zobacz jakie mam powodzenie, Ty powinieneś moje stopy lizać, że jesteś ze mną. W obydwu przypadkach jest to sposób karania i manipulacji.
Ewa Turek: Dla unikowego to jest sposób, to flirtowanie, żeby wprowadzić niepewność w związku.
Magdalena Czaja: Czyli dezaktywacja bliskości. Unikowi, i tutaj uwaga też to jest mózg. Kiedy robi się zbyt blisko, w stylu unikowym, u tych osób mózg włącza strategię dezaktywacyjne, czyli alarm. Robi się za blisko, zróbmy coś, o, nie zadzwonię, albo zniknę.
Ewa Turek: I to się dzieje na poziomie takim nieracjonalnym, nieświadomym.
Magdalena Czaja: Miałam kiedyś pacjentkę, która mówiła tak, że ona tego zupełnie nie rozumie, że spędzają cudowny dzień razem, ona jest szczęśliwa. I nagle wieczorem jest jakaś awantura z jego strony o jakąś głupotę, nieumyte talerzyki w zlewie, np. I ona tego nigdy nie mogła zrozumieć. Dlaczego on robi nagle coś takiego, co powoduje, że się robi kwas, kończy się dobry nastrój, dzieci uciekają, ona płacze. Okazało się, że był unikowy i to była jego strategia dezaktywacyjna.
Ewa Turek: Kolejne charakterystyczne zachowanie, daje do zrozumienia, że coś czuje do ciebie, ale rzadko, albo nigdy nie mówi ,,kocham cię".
Magdalena Czaja: I tu są cudowni bezpieczni, którzy po prostu mówią to co czują. Jak ci powiedzą, że Cię kochają to wiesz, że Cię się kochają, a z unikowym potrafi być tak, że możesz z nim być latami, jak ci powie raz, to ma wystarczyć na całe życie. Ty to pamiętasz bo to było święto.
Ewa Turek: Tak, jak to się mówi, na kominie trzeba wtedy zapisać.
Magdalena Czaja: Ale wiesz dlaczego unikowy nie mówi takich rzeczy? Bo to jest zobowiązujące.
Ewa Turek: Bardzo często osoba o stylu unikowym tworzy relację z osobą, która jest zajęta.
Magdalena Czaja: Tak. I tutaj pytanie dla wszystkich z was, którzy weszli w relację z żonatymi, mężatkami, z osobami w związkach, albo mieszkają daleko. Często się okazuje, że jest to jedna ze strategii utrzymania dystansu. Ja znam historie, gdzie klientka zawsze miała takie historie trójkątów i różnych innych figur i wreszcie spotkała mężczyznę, bezpiecznego, mieszkał w tym samym mieście, bo zawsze to był ktoś z innego miasta. I jak się zaczęli spotykać, to on nagle dostał delegację i wyjechał na rok do Skandynawii. Oczywiście pytanie do niej było takie, czemu sobie to stworzyłaś? Już był w tym samym mieście i nagle wyjechał. No i oczywiście ona miała cechy unikowego. Pamiętajcie, że bardzo rzadko jest ktoś, kto jest stylem czystym. Często mamy mieszanki. W różnych konfiguracjach, z różnymi ludźmi, też inaczej się zachowujemy. Każdy z nas też może być unikowy momentami.
Ewa Turek: Rada oczywiście dla osób, które są bezpieczne, lękowe, czy są mieszanką. Wszystkie te informacje są dla was, żeby diagnozować tę drugą osobę i siebie. Za chwilę będziemy mówić o radach dla unikowego, ale tutaj jest to wiedza dla was, żeby się nie wkręcać i nie poświęcać siebie. Tak jak mówiliśmy też poprzednio to, z jaką osobą się wiążesz, może, ale nie musi zmieniać twój styl.
Magdalena Czaja: To prawda. Jeśli jesteś bezpieczny, a będziesz w relacjach bardzo, bardzo raniących, to może tak być, że po prostu staniesz się innym stylem, w pewnym sensie, żeby się ratować, po prostu.
Ewa Turek: Natomiast teraz mamy dla Was, drodzy unikowi rady, żebyście lepiej funkcjonowali w tym swoim życiu i społeczeństwie.
Magdalena Czaja: Jeszcze dodam, zanim przejdziemy do tych rad, że tak się mówi, że pracując nad swoim stylem przywiązania, można go zmienić w ciągu dwóch lat, mówimy tutaj o klasycznej terapii. A styl samoistnie może się zmienić pod wpływem bycia z drugą osobą do pięciu lat. Czyli, jeśli jesteś unikową i trafisz na bezpiecznego, który wytrzyma z tobą, co nie jest łatwe, i będzie cię głaskał, to może tak być, że po pewnym czasie po prostu tak samo jak lękowy, nabierzesz na tyle zaufania, że styl ci się po prostu trochę zmieni.
Ewa Turek: No dobrze drodzy unikowi. Poznaj przede wszystkim swoje strategie dezaktywacyjne. Czyli, co ci się włącza, jaki mechanizm w tym mózgu? Jaki alarm, który powoduje, że świadomie czy nieświadomie robisz, mówisz, działasz. Bo to jest impuls. To jest jak automat. Więc zostaw te drobiazgi, które często cię odpalają i daj sobie czas na to, żeby to zauważyć.
Magdalena Czaja: I o jakich drobiazgach tu mówimy np. słyszę coś takiego: było bardzo fajnie, ale nagle zaczęła mnie drażnić, jak ona je tę zupę, bo tak macha tą łyżką, że nie mogę na to patrzeć. I już jest powód do odsunięcia się. To jest bardzo typowe dla unikowego.
Ewa Turek: To są te drobiazgi, które naprawdę są drobiazgami, a powodują tak jak opowiadałaś, wieczorna awantura po pięknym dniu.
Magdalena Czaja: Kolejna rada jest taka, że taka: to z kim jesteśmy, styl tej drugiej osoby, ma znaczenie dla naszego stylu. Szukajcie bezpiecznych. I chociaż powiedziałyśmy to kiedyś, że bezpieczni są zajęci, to oczywiście nie jest to do końca prawda. Jest dużo bezpiecznych, z którymi można zacząć fajnie budować przyszłość, tylko trzeba sobie najpierw uporządkować swój ogródek, ponieważ z punktu widzenia lękowego i unikowego, bezpieczny może się wydawać za nudny, czyli za spokojny po prostu.
Ewa Turek: Możesz np. zrobić swoją własną listę tego, za co jesteś wdzięczny w tym bieżącym związku.
Magdalena Czaja: I robić ją na bieżąco. Najlepiej zawsze przed snem pomyśleć sobie, za co ja jestem wdzięczna?
Ewa Turek: Wdzięczność jest tutaj szalenie ważna i pozwala wrócić na właściwe tory. Mam taką, a nie inną partnerkę czy partnera. Sięgając do listy, mogę sobie powrócić do tego, że w sumie to jest okej.
Magdalena Czaja: Pamiętajcie, że podstawą zmiany jest zmiana też soczewki w oku, tak to nazywam. Jeżeli ja mam soczewkę wyłapującą wszystkie uchybienia, które robi partner, a zacznę się fokusować, skupiać na zaletach, na tym co jest w nim wyjątkowego, co mnie cieszy, to zaczynają się zmieniać ścieżki neuronowe, budują się nowe. I nasz mózg przyzwyczajony do wyłapywania tych minusów, zacznie coraz więcej wyłapywać tych plusów.
Ewa Turek: Jest to ten sam mechanizm, jak kobieta dowiaduje się, że jest w ciąży, to nagle zaczyna widzieć wokół siebie bardzo dużo kobiet w ciąży.
Magdalena Czaja: Dokładnie tak.
Ewa Turek: Kolejny punkt, drogi unikowy: porzuć tego mitycznego byłego.
Magdalena Czaja: Tak, bo mityczny były jest również strategią dezaktywującą bliskość.
Ewa Turek: I jeszcze, nie szukaj i nie rozglądaj się za tym jedynym, idealnym, który może nie istnieje w twoim środowisku. Unikowy też bardzo często nie chce wchodzić w relacje, bo mu się wydaje, że za rogiem czeka ktoś fajniejszy.
Ewa Turek: No i teraz podsumowując, jeżeli jest taka osoba, która już ma tę świadomość, jakim jest stylem, albo jest w takim, a nie innym związku, jakie mamy tutaj dla nich propozycje?
Magdalena Czaja: Po pierwsze kochani, spójrzmy na siebie szczerze. Takie mam cechy. To się przejawia i powtarza w moich relacjach. Bo pamiętajcie, że Radykalne Wybaczanie mówi nam o tym, że wydarzały się rany pierwotne, najczęściej w dzieciństwie, których nie przerobiliśmy, nie puściliśmy, nie uwolniliśmy. I one potem powtarzają się już z innymi ludźmi, w innych sytuacjach, ale czujemy się bardzo podobnie. I one się powtarzają tak długo, aż się tym nie zajmiemy. Jeśli więc słuchajcie tego podkastu i właśnie sobie myślicie, że czas się tym zająć to Radykalne Wybaczanie jest bardzo dobrą metodą do poradzenia sobie z tym. Dlatego, że po pierwsze, pomaga siebie zrozumieć, pomaga zobaczyć wzorce, programy, pomaga zobaczyć, dzięki komu jesteśmy tu, gdzie jesteśmy i daje narzędzia do tego, żeby tym ludziom wybaczyć. Dlatego np. na kursie trenerskim to jest niesamowite, że trenerzy trochę tak jak terapeuci, najpierw przechodzą swoje sesje i czyszczą swoje życie, a potem dopiero pomagają innym ludziom.
Ewa Turek: To jest bardzo ważne i to co też mamy w metodologii i filozofii Radykalnego Wybaczania, to wszystkie narzędzia, które nawet bardzo logiczny umysł prowadzi poprzez pięć etapów Radykalnego Wybaczania. I tak jak Magda tu mówiła kiedyś, że siedząc w słoiku, nie widzimy etykiety. Więc ten trener widzi więcej.
Magdalena Czaja: Trenerzy też o tym mówią, że ludzie, którzy z trenerem przechodzą arkusz, 7 kroków, 13 kroków, zawsze mówią – kurczę, to jest zupełnie inne doświadczenie niż samemu. I choć zadaniem trenera jest nauczyć was narzędzi Radykalnego Wybaczania, żebyście mogli z tego korzystać już sami dalej np. na co dzień korzystać z 4 kroków, to jednak to doświadczenie, pracy z drugą osobą, jest czymś wyjątkowym.
Ewa Turek: Podsumowując, ten kto chce pracować nad sobą i poprawiać jakość swojego życia, znajdzie sposób, znajdzie metodę, znajdzie trenera. Na stronie Instytutu jest cała lista czy formularz, gdzie można poprosić o dobór trenera.
Magdalena Czaja: Można też przyjść na jednorazowe wydarzenia, wszystko jest na stronie Instytutu. Zobaczcie, jakie są warsztaty, kursy, bo nie zawsze to musi być deklaracja do pracy z trenerem. Możecie zacząć np. od wprowadzenia do Radykalnego Wybaczania, na którym ja przeprowadzam grupę przez 13 albo 7 kroków. Można zacząć od tego.
Ewa Turek: Siła grupy też jest fantastyczna.
Magdalena Czaja: To jest cudowne. Tu bym jeszcze jedną rzecz powiedziała. O ile, zawsze będziemy mówić, że klasyczna terapia jest przydatna, pomocna, o tyle Radykalne Wybaczanie, to nawet sami mówią terapeuci, którzy przychodzą na nasze kursy, że ta praca idzie niesamowicie szybko. A ponieważ jest oparta o duchowość, to efekty to w ogóle zapierają dech w piersiach.
Ewa Turek: I widzimy to na co dzień, pracują z klientami. Za dzisiaj dziękujemy.
Magdalena Czaja: Dziękujemy bardzo. I jeszcze będzie jeden odcinek.
Ewa Turek: O stylu bezpiecznym.
Magdalena Czaja: Albo nawet dwa, bo jeszcze może powiemy o tym, jak to jest i jak powinni sobie poradzić lękowy z unikowym. Na dzisiaj to wszystko, bardzo dziękujemy, pozdrawiamy.
Ewa Turek: Do usłyszenia.
