Udostępnij
Duchowość Emocje Podcast Relacje

RW 89: Wdzięczność – Twój klucz do szczęścia. Masz więcej niż myślisz.

Rozmowa Magdaleny Czaji i Ewy Turek. Odcinek 89, luty 2024.

Możemy narzekać, że róże mają kolce, albo cieszyć się, że kolce mają róże.

  • Alphonse Karr

Ten odcinek jest o wdzięczności jako umiejętności do wyćwiczenia, nie jako o nastroju, który się czasem trafia. Magdalena opowiada w nim, jak własna praktyka wdzięczności pomogła jej przejść pandemię, i podaje sposoby, których używa do dziś.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Wdzięczność jest umiejętnością, nie cechą wrodzoną. Prowadzące porównują ją do mięśnia.
  • Cztery mity: że to oznaka słabości, że należy się tylko wielkim rzeczom, że oznacza ignorowanie problemów i że jest wrodzona.
  • Najważniejsze zastrzeżenie odcinka: wdzięczność, która pomija trudne emocje, jest duchowym bypassem. Prowadzące używają obrazu Pollyanny.
  • Metoda na ciężki dzień: znaleźć jedną małą rzecz. Wygodny fotel, herbata, ktoś, do kogo można zadzwonić.
  • „Milkowanie”: kiedy dzieje się coś przyjemnego, zostać w tym dłużej, zamiast przejść dalej.
  • W pracy metodą wdzięczność pojawia się na końcu, po zmianie perspektywy, a nie zamiast niej.
  • Najprostsza rzecz do zrobienia dziś: napisać komuś, że pamiętasz, co dla ciebie zrobił.

Czym jest wdzięczność

Ewa podaje trzy sposoby, w jakich się o niej mówi: jako o stanie emocjonalnym, jako o nastroju i jako o dyspozycji, czyli cechy, która ułatwia odczuwanie wdzięczności w reakcji na zdarzenia. W badaniach najczęściej pojawia się to trzecie ujęcie.

Magdalena dokłada rozróżnienie z codzienności, które jest użyteczne:

RodzajCo to jestJak się przejawia
Odwdzięczenie sięReakcja na coś, co przyszło z zewnątrz„Dziękuję”, odwzajemnienie gestu
Wdzięczność jako uczucieWewnętrzna reakcja na coś dobrego, także na coś, co jeszcze się nie stałoStan, w którym się jest

Cztery mity

Mit 1: wdzięczność to oznaka słabości. Ewa nazywa to odsłonięciem brzucha, wystawieniem się na cios. Magdalena zauważa symetrię z wybaczaniem: „tak wiele pięknych emocji może być tak bardzo opacznie rozumianych”.

Prowadzące przywołują badania ze Stanów Zjednoczonych, według których wdzięczność częściej odczuwają kobiety i dzieci, a dla części mężczyzn jest właśnie oznaką słabości. Podajemy to jako informację z odcinka, bez wskazania konkretnej pracy – prowadzące jej nie nazywają.

Mit 2: wdzięczność należy się tylko wielkim rzeczom. Wygrana na loterii tak, wyniesione śmieci nie.

Magdalena widzi to na sesjach z parami: „wielu kobietom jest trudno dziękować za małe rzeczy, bo mówią: za co mam mu dziękować, że śmieci wyrzucił? Przecież on też ze mną mieszka.” I dodaje od razu drugą stronę, żeby nie było wątpliwości: „wy też macie prawo usłyszeć «dziękuję za obiad», «dziękuję za zajęcie się dziećmi»”.

Przywołuje przy tym trzy słowa, które papież Franciszek wskazywał jako najważniejsze w relacji: dziękuję, proszę, przepraszam.

W tym miejscu Magdalena podaje też twierdzenie Johna Graya o trzydziestokrotnym wzroście poziomu testosteronu u mężczyzny, któremu okazano wdzięczność. To nie jest wynik badania: John Gray jest autorem poradników, a takiej zależności nie potwierdza żadna praca naukowa. Sama obserwacja, że docenienie zwiększa gotowość do dalszego wysiłku, jest dobrze udokumentowana i nie potrzebuje tej liczby.

Mit 3: wdzięczność to ignorowanie problemów. Magdalena nazywa ten obszar grząskim i to jest najuczciwszy moment odcinka.

Sięga po Pollyannę, bohaterkę powieści, która w każdej sytuacji znajdowała coś dobrego. I wskazuje, co Pollyanna pomijała: uznanie własnych trudnych emocji.

Błędem jest, jeśli ktoś nas zranił, a my mówimy: nie, nie, jaki tu jest dar, to wspaniale, dzięki temu się rozwinę. To jest ściema i my to nazywamy duchowy bypass.

  • Magdalena Czaja

Dwa pierwsze etapy metody, których nie da się przeskoczyć: opowiedzenie historii i czucie uczuć. Rozwinięcie jest w odcinku 30, do którego prowadzące odsyłają wprost.

Mit 4: wdzięczność jest wrodzona. Prowadzące uważają, że nie: to umiejętność do wyćwiczenia, która może stać się nawykiem. Magdalena przyznaje jednak uczciwie, że są ludzie, którym jest łatwiej: „rodzimy się różni, to nie jest tylko kwestia wychowania”.

Co mówią badania

Dwie prace, o które prowadzące się opierają, są prawdziwe i warto je znać dokładniej niż z odcinka.

Eksperyment z trzema dziennikami (2003). Uczestników podzielono na trzy grupy: jedna prowadziła dziennik wdzięczności, druga dziennik kłopotów, trzecia zapisywała zdarzenia neutralne. Po dziesięciu tygodniach grupa wdzięczności wykazywała wyższy dobrostan, większy optymizm i mniej dolegliwości fizycznych. Autorami tej pracy są Robert Emmons i Michael McCullough; to jedno z najczęściej cytowanych badań w tym obszarze.

Wdzięczność i depresja (2023). Ewa przywołuje pracę autorów o nazwiskach Tomczyk, Nezlek i Kreitz, dotyczącą kobiet zagrożonych depresją kliniczną. Wniosek: wdzięczność działa przeciwnie do ruminacji, czyli nawracających negatywnych myśli.

To rozróżnienie jest kluczowe i dlatego mówimy je wprost: badanie dotyczy przeciwdziałania ruminacji u osób zagrożonych, a nie leczenia depresji. Wdzięczność nie jest leczeniem depresji. Depresja jest chorobą, którą rozpoznaje i leczy specjalista. Praktyka wdzięczności może być czymś, co robi się obok leczenia, nigdy zamiast.

Trzecia rzecz, którą Magdalena podaje i która ma solidne oparcie: łatwiej zapamiętujemy krytykę niż pochwałę. „Pochwałę zapominamy dużo szybciej. Krytykę potrafimy nieść całe życie.” Wyjaśnienie, które podaje, jest zgodne z tym, co wiadomo o skrzywieniu uwagi w stronę zagrożeń: pochwała nie zagraża przetrwaniu, krytyka może. Praktyka wdzięczności jest więc świadomym przeciwstawieniem się temu skrzywieniu.

W odcinku pojawiają się jeszcze trzy twierdzenia, które warto oddzielić od powyższych. Skala poziomów świadomości Davida Hawkinsa, na którą powołuje się Magdalena, nie ma oparcia w badaniach. „Mózg nie rozróżnia, że coś jest fikcją” jest uproszczeniem: wyobrażanie sobie sytuacji uruchamia część tych samych obszarów, ale mózg odróżnia wyobrażenie od zdarzenia. Twierdzenie, że wystarczy utrzymać dobrostan przez 30 sekund, żeby zbudowały się nowe połączenia, nie ma źródła; zmiany w mózgu związane z praktyką wymagają powtarzania w czasie, nie pojedynczych sekund.

Praktyka Magdaleny z czasu pandemii

To najbardziej osobisty fragment odcinka i najlepiej pokazuje, o czym on jest.

Magdalena była wtedy sama. Z jej balkonu widać zachody słońca, więc wieczorami siadała i, jak mówi, wchodziła w absolutną wdzięczność: za to, że może na to patrzeć, że jest tak pięknie, że jest zdrowa.

Opowiada też o rzeczy, która ją zaskoczyła: całe życie bała się pszczół, bo jako dziecko była wielokrotnie użądlona u dziadków. W czasie pandemii, kiedy na balkonie pojawiła się zabłąkana pszczoła, ten lęk nie przyszedł. „Taka się zrobiłam wrażliwa na jedność.”

I zdanie, które dopiero potem złożyła:

Jak czujemy wdzięczność, to nie czujemy lęku. A wtedy przecież na początku byliśmy chyba wszyscy w lęku.

  • Magdalena Czaja

Ewa dokłada do tego prostą obserwację, którą można sprawdzić natychmiast: spróbuj powiedzieć „bąbelki”, będąc na kogoś wściekłym. Nie da się bez rozluźnienia twarzy.

Co robić, kiedy jest ciężko

Ewa zadaje pytanie, na którym większość materiałów o wdzięczności się wykłada: łatwo być wdzięcznym, kiedy jest dobrze. A kiedy jest strach i cierpienie?

Odpowiedź Magdaleny ma dwa kroki i kolejność jest tu istotna.

Krok pierwszy: nazwij, co czujesz. „Pozwolenie sobie: co ja teraz poczułam. Wystraszyłam się, jestem przerażona, nie wiem, czy sobie poradzę.” Bez tego reszta jest bypassem.

Krok drugi: znajdź jedną małą rzecz. Magdalena podaje pytania, których uczyła się od Byron Katie:

  • Czy siedzę teraz w wygodnym fotelu?
  • Czy mam kocyk, którym mogę się przykryć?
  • Czy mam herbatę, którą mogę sobie zrobić?
  • Czy mam kogoś, kto może mi tę herbatę zrobić?
  • Czy mam kogoś, do kogo mogę zadzwonić o poradę?

W chwili grozy licz swoje błogosławieństwa.

  • przysłowie

Ewa dodaje dwie rzeczy. Pytanie, które warto sobie zadać: co stoi na przeszkodzie, żeby teraz wyjść z tej ciemności? („Czasami przyjdzie zupełnie zaskakująca myśl.”) I to, czego nie należy pomijać:

A jeżeli to nie pomoże, to zawsze warto poprosić o pomoc drugą osobę. Czy to jest przyjaciel, czy trener, czy psycholog. Ktoś, kto spojrzy na ten słoik, w którym siedzisz, z zewnątrz.

  • Ewa Turek

„Milkowanie”, czyli zostać w dobrej chwili dłużej

Magdalena przywołuje określenie, które usłyszała od Abraham Hicks: milk it. Po polsku wychodzi z tego niezręczne „wydój to”, ale sens jest prosty: kiedy dzieje się coś przyjemnego, nie przechodź od razu dalej. Zostań w tym.

Abraham Hicks to postać z obszaru duchowego, opisywana jako przekazująca treści z innego źródła. Magdalena sama zaznacza, że „to nie jest dla wszystkich”. Sama praktyka zatrzymywania się na przyjemnym doświadczeniu jest jednak niezależna od tego kontekstu i bywa opisywana w psychologii pozytywnej jako delektowanie się.

Najlepszy dowód, że to działa, przyszedł do Magdaleny z obozu. Powiedziała synowi o tym pomyśle, a on zadzwonił i powiedział:

Mamo, wracaliśmy z wycieczki, była ciemna noc, wszyscy spali w autokarze, a ja patrzyłem na gwiazdy. Mamo, jak ja milkowałem.

Magdalena dodaje, że wdzięczność i wzruszenie to dla niej dwa momenty, w których czuje, jak to nazywa, łączność z bazą.

Siedem sposobów praktykowania

Zebrane z całego odcinka, w kolejności od najprostszego:

  1. Powiedz „dziękuję” na głos, także wtedy, gdy nie ma konkretnego adresata. Magdalena ma z tym własny gest: patrzy w górę i mówi dziękuję.
  2. Podsumuj dzień przed snem w myślach.
  3. Prowadź dziennik wdzięczności. To wersja z badania Emmonsa i McCullougha. Magdalena wspomina, że jej syn, wtedy mały, sprawdzał, czy dużo o nim tam napisała.
  4. Zrób z tego medytację: „za co mogę być wdzięczna”.
  5. Dziękuj za małe rzeczy w relacji, nie tylko za duże gesty.
  6. Napisz list albo wiadomość do osoby, której coś zawdzięczasz.
  7. „Milkuj” dobre chwile: zostań w nich dłużej niż zwykle.

Punkt szósty Ewa uważa za najbardziej niedoceniany i mówi o tym z własnego doświadczenia po drugiej stronie:

Jeżeli myślisz o tej osobie, nawet jeżeli to było 10 lat temu, wyślij taką wiadomość, bo naprawdę zrobisz dzień.

  • Ewa Turek

Magdalena stosuje to na sesjach z parami: kiedy ktoś powie coś ważnego o partnerze, prosi, żeby zwrócił się z tym wprost do niego. „Czasami ludzie potrzebują chwili, żeby się w ogóle zebrać do podziękowania.”

Dwie ciekawostki i jedna opowieść

Kraje, w których wdzięczność jest stylem życia. Ewa wskazuje Japonię i Bhutan, gdzie uczy się jej od najmłodszych lat. Magdalena, pytana o Bali, uczciwie rozróżnia: „na Bali to bym powiedziała, że bardziej serdeczność”. Wdzięczność w gestach kojarzy jej się raczej z Japonią i Tajlandią, ze złożonymi dłońmi i pokłonem.

Przywołuje też filozofię, którą usłyszała od kierowcy na Bali: człowiek ma być w porządku wobec trzech obszarów – siły wyższej, przyrody i drugiego człowieka. „To właściwie ogarnia wszystko, co powinniśmy mieć.”

Wystąpienie, które prowadzące polecają: „Chcesz być szczęśliwy? Bądź wdzięczny” mnicha i uczonego Davida Steindl-Rasta, z formułą, która streszcza całą jego myśl: zatrzymaj się, popatrz, idź.

Opowieść, którą Magdalena czyta w odcinku, nosi tytuł „Miłość i taksówkarz” i pochodzi z materiałów metody Points of You. W skrócie: ktoś dziękuje taksówkarzowi za jazdę, a zapytany, po co, wyjaśnia, że dobry humor jednej osoby przenosi się na kolejne dziesiątki ludzi w ciągu dnia. Pełny tekst jest w transkrypcji na dole strony; nie przytaczamy go tutaj.

Ewa dodaje zdanie, które z tego zostaje: można głaskać ludzi słowami.

Gdzie wdzięczność spotyka się z metodą

Magdalena stawia to bardzo wyraźnie i to jest najważniejsze zdanie dla kogoś, kto tę metodę poznaje:

Wdzięczność jest w tej pracy skutkiem, nie punktem wyjścia.

To nie jest tak, że my od razu was wrzucamy: tak było i teraz czuj wdzięczność. Bo to jest bypass. To jest droga.

  • Magdalena Czaja

Kolejność, którą opisuje: porzucenie dawnej interpretacji, przyjęcie nowej perspektywy, a dopiero z tego wdzięczność. Mówi, że na sesjach pojawia się ona zwykle na końcu, razem z ulgą, i podaje przykład pracy z osobami, których rodzice byli uzależnieni: „kiedy udaje się spojrzeć inaczej na tę historię, ludzie mówią: to ja już rozumiem, jestem tu, gdzie jestem, dzięki temu, że tak było”.

Narzędzia, w których ten moment się pojawia, to według niej przede wszystkim trzy listy i cztery kroki.

Cytat, którym prowadzące kończą odcinek:

Wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak, płynie z braku wdzięczności za to, co posiadamy.

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Czy wdzięczności można się nauczyć?

Tak. Prowadzące porównują ją do mięśnia i mówią, że może stać się nawykiem. Przyznają jednocześnie, że niektórym jest łatwiej: „rodzimy się różni”. Sposobów praktykowania jest w odcinku siedem, od powiedzenia „dziękuję” na głos do prowadzenia dziennika.

Czy wdzięczność oznacza ignorowanie problemów?

Nie i to jest najważniejsze zastrzeżenie odcinka. Wdzięczność, która pomija trudne emocje, jest tym, co prowadzące nazywają duchowym bypassem; używają obrazu Pollyanny, która za wszystko była wdzięczna, ale pomijała uznanie własnego bólu. Najpierw nazwanie tego, co się czuje, potem wdzięczność.

Co robić, gdy nie mam za co być wdzięczny?

Zacząć od nazwania tego, co czujesz, a potem znaleźć jedną małą rzecz: wygodny fotel, herbatę, kogoś, do kogo można zadzwonić. Magdalena podaje te pytania po Byron Katie. „W chwili grozy licz swoje błogosławieństwa.”

Czy wdzięczność pomaga w depresji?

Badanie, na które powołują się prowadzące, dotyczy kobiet zagrożonych depresją kliniczną i pokazuje, że wdzięczność działa przeciwnie do ruminacji, czyli nawracających negatywnych myśli. To nie znaczy, że wdzięczność leczy depresję: depresję rozpoznaje i leczy specjalista, a praktyka wdzięczności może być czymś obok leczenia, nigdy zamiast.

Co to znaczy „milkować”?

Zostać w przyjemnej chwili dłużej, zamiast przejść od razu dalej. Określenie pochodzi z angielskiego milk it. Magdalena podaje przykład syna, który zadzwonił z obozu, żeby powiedzieć, jak patrzył na gwiazdy w autokarze.

Dlaczego łatwiej pamiętamy krytykę niż pochwałę?

Bo uwaga jest przechylona w stronę zagrożeń: pochwała nie zagraża przetrwaniu, krytyka może. Praktyka wdzięczności jest świadomym przeciwstawieniem się temu skrzywieniu, a nie naiwnością.

Jaka jest najprostsza rzecz, którą mogę zrobić dziś?

Napisać wiadomość osobie, której coś zawdzięczasz, nawet jeśli to było dziesięć lat temu. Ewa mówi o tym z perspektywy odbiorcy takich wiadomości: „naprawdę zrobisz dzień”.

Czy wdzięczność jest częścią Radykalnego Wybaczania?

Tak, ale jako skutek, nie punkt wyjścia. Kolejność jest taka: porzucenie dawnej interpretacji, przyjęcie nowej perspektywy, a dopiero z tego wdzięczność. Magdalena mówi wprost, że wrzucanie ludzi od razu we wdzięczność jest bypassem.

Czy to zastępuje pomoc specjalisty?

Nie. To materiał edukacyjny i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli przygnębienie się utrzymuje, zacznij od specjalisty; w kryzysie zadzwoń pod 116 123, a przy myślach o odebraniu sobie życia pod 800 702 222 (całodobowo, bezpłatnie) albo 112.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Magdalena Czaja: Jak powiedział Alphonse Karr ,,Możemy narzekać, że róże mają kolce, albo cieszyć się, że kolce mają róże." Myślisz, że nie masz powodów do bycia wdzięcznym? O tym będziemy mówić na tym podcaście. No to zadam ci pytanie. Masz jedzenie w lodówce, ubrania na sobie, dach nad głową, miejsce do spania? Nie wiem czy wiesz, ale jesteś bogatszy niż 75% świata. A jeśli w dodatku masz pieniądze w banku albo w portfelu, to jesteś w czołówce 8% najbogatszych ludzi na świecie. My mamy miliony powodów do bycia wdzięcznym, ale problem polega na tym, że zupełnie nie jesteśmy przyzwyczajeni do czucia wdzięczności i jej okazywania. A okazuje się, że wdzięczność może zmienić Twoje życie na lepsze. Zresztą podobnie jak wybaczanie, o którym cały czas na tych podcastach Ci opowiadamy. Tak więc usiądź wygodnie, posłuchaj, obejrzyj ten podcast i być może, jeśli tak postanowisz, zmienisz coś w swoim życiu, bo zaczniesz ćwiczyć wdzięczność. Dzień dobry. Ja się nazywam Magdalena Czaja i jestem szefową Instytutu Metody Tippinga, metody inaczej zwanej Radykalne Wybaczanie. A Instytut pomaga ludziom wybaczać po to, żeby czuli się lepiej, lżej, żeby żyli pełnią życia. Ze mną w studiu jest Ewa Turek, jedna z najdłużej praktykujących trenerek Radykalnego Wybaczania w Polsce. Osoba, która współtworzy TEDx Warsaw Women i jak sama o sobie mówi, pomaga ludziom błyszczeć na scenie.

Ewa Turek: Witam wszystkich bardzo serdecznie w kolejnym odcinku.

Magdalena Czaja: Po pierwsze chcemy bardzo podziękować za wszystkie komentarze i Waszą entuzjastyczną reakcję na ostatni odcinek poświęcony intencji. Ja już od tego czasu Ewa chyba wszystkim moim klientom zaleciłam odsłuchanie tego odcinka, ponieważ okazuje się, że ta intencja naprawdę, jak się zacznie człowiek zastanawiać, stoi za wszystkim. Bardzo Wam ten poprzedni odcinek polecamy. Jeśli uważacie, że nasz kanał jest wartościowy i pomaga Wam lepiej żyć, to macie tam taki dzwoneczek. Prosimy zasubskrybujcie, żeby Wam nie umknęły najnowsze rzeczy, które dzieją się na naszym kanale.

Ewa Turek: A to, że jest wartościowa wiedza to wiemy od Was z Waszych komentarzy, które zawsze z przyjemnością czytamy.

Magdalena Czaja: Chcę dodać, że coraz więcej osób pisze do nas z pomysłami na podcasty. To jest super! My sobie zbieramy te tematy. Też chciałabym, żebyście wiedzieli, że to nie jest tak, że my z Ewą tutaj przychodzimy, siadamy i mówimy dobra Ewa, to co my tam wiemy o tej wdzięczności czy intencji. Nie. Te dwa tygodnie czasu, które mamy między odcinkami, one są poświęcone zbieraniu materiałów, doświadczeń, przemyśleń. Chcemy, żeby to, co tutaj jest na tym kanale, było w pewnym sensie dla was unikalne. Mamy też sporo karteczek, na których mamy przygotowane to, co chcemy Wam dzisiaj powiedzieć, więc liczymy na to, że ta wiedza wzbogaci Wasze życie.

Ewa Turek: Pracujemy na żywo i na żywym materiale, również na notatkach. No to Magda, co mamy dzisiaj!

Magdalena Czaja: Dzisiaj mamy wdzięczność. Z jednej strony gdzieś tam każdy coś słyszał o tej wdzięczności, a z drugiej strony myślę, że trochę jednak nie doceniamy wartości tego uczucia, narzędzia, a okazuje się, że wdzięczność była też tematem badań i trochę też o tym powiemy. Była też czymś, co bardzo wpłynęło na moje życie w okresie pandemii i będę wam chciała o tym opowiedzieć. I generalnie naszą intencją tego odcinka jest to, żebyście zaczęli próbować korzystać z wdzięczności jako narzędzia, które pomoże Wam po prostu lepiej żyć.

Ewa Turek: To jest intencja z miłości. Ci, którzy chcą usłyszeć o co chodzi to zapraszamy do poprzedniego odcinka. Zdefiniujmy sobie czym ta wdzięczność jest, jak jest rozumiana. Często bywa rozumiana po prostu jako pewien stan emocjonalny czy nastrój, czy pewna cecha człowieka. I często w badaniach nad wdzięcznością najczęściej pojawia się takie określenie, że jest to dyspozycja, czyli coś, co jest charakterystyczne dla danej osoby. I ta cecha bardzo ułatwia doświadczanie emocji, wdzięczności, w reakcjach na różne wydarzenia, które się dzieją w naszym życiu.

Magdalena Czaja: Podsumowując wdzięczność to może być zachowanie, to może być nastrój i to może być też emocja. A ja myślę, że tak na co dzień chyba rozróżniamy dwa rodzaje wdzięczności. Jeden to jest jako odwdzięczenie się za coś, czyli reakcja na coś, co przyszło do mnie z zewnątrz, co mi dało coś dobrego albo wdzięczność jako uczucie. Moja reakcja wewnętrzna na coś dobrego, co się właśnie dzieje, działo albo ma zadziać.

Ewa Turek: Zadajmy sobie wszyscy pytanie dlaczego czasami to hasło wdzięczność jest utrudnione. I tutaj chcemy powiedzieć o pewnych mitach, które łączą się z tym hasłem wdzięczność. Czasami ta wdzięczność rozumiana jest jako oznaka słabości.

Magdalena Czaja: Tak samo jak wybaczanie.

Ewa Turek: Czyli ten różowy brzuszek, że odsłaniamy się i wystawiamy się de facto na jakiś cios, który może nas spotkać.

Magdalena Czaja: Jakie to jest ciekawe. Tak wiele takich pięknych emocji czy też zachowań jak wybaczanie, jak wdzięczność, mogą być tak bardzo opacznie rozumiane. I tutaj też znalazłyśmy takie badania, które mówią, że np. w Stanach Zjednoczonych, kiedy badano wdzięczność, okazało się, że dużo częściej wdzięczność odczuwają kobiety i dzieci. Kiedy zadano sobie pytanie, dlaczego tak jest, okazało się, że dla mężczyzn jest to oznaka słabości. Właśnie to, co mówimy, czyli jak bardzo można wszystko przeciwko sobie obrócić. Tak bym powiedziała.

Ewa Turek: Kolejny mit, który jest na naszej liście, to jest mit, że wdzięczność objawia się czy pokazuje tylko przy dużych tematach, dużych rzeczach. Wygrana w totolotka, milion złotych na Twoim koncie. Za to mogę być wdzięczny. A pytanie czy za małe rzeczy też można?

Magdalena Czaja: I teraz i tu mi się przypomina temat relacyjny. Tu mi się przypomina coś, o czym usłyszałam kiedyś u Johna Greya, że mężczyzna, kiedy kobieta okazuje mu wdzięczność za coś, co on dla niej zrobił, doświadcza 30 krotnego wzrostu wydzielania testosteronu. Jeżeli mężczyzna zrobi coś dla kobiety, to wydziela mu się więcej hormonu, który powoduje, że on się czuje męski. I tak jak mówił John Grey, kobieta, jeśli chce, żeby mężczyzna robił więcej, czuł się mężczyzną przy niej, czyli żeby ta energia płynęła, powinien doświadczać czegoś takiego jak wdzięczność ze strony kobiety. Bardzo często to słyszę na sesjach par, że wielu kobietom jest bardzo trudno dziękować za małe rzeczy, ponieważ używają takiego zwrotu. No ale przecież co? Za co mam mu dziękować, że śmieci wyrzucił? Przecież on też ze mną mieszka. Odbieramy, sobie taką możliwość poprawiania relacji, upiększania jej przez to piękne uczucie, przez to, że uważamy, że ktoś coś wiesz powinien. Na zasadzie jak psu miska się należy, czyli on tu mieszka, to niech też sprząta. Ja nie mówię, że to tylko w stronę mężczyzn powinno pójść. Tak jak powiedział to papież, trzy najważniejsze słowa w relacji. Dziękuję, proszę, przepraszam. Także drogie Panie, za wszystko warto dziękować, ale Wy też oczywiście macie prawo usłyszeć dziękuję za obiad, dziękuję za zajęcie się dziećmi itd. Po prostu więcej okazywania tej wdzięczności nie tylko za te duże gesty tak jak mówimy.

Ewa Turek: Kolejny mit to jest takie połączenie, że wdzięczność to jest ignorowanie problemów, że to jest ślepa uliczka. Jeżeli będę wdzięczna, to znaczy, że ignoruję problemy. Otóż nie.

Magdalena Czaja: Ten obszar jest grząski. Ja bym tak to nazwała. Ja nie wiem, czy Ty, Ewa, pamiętasz taką książkę Pollyanna? Kojarzysz z naszej młodości? Pollyanna  jest w ogóle synonimem osoby, która jest zawsze optymistyczna. Znaczy co by się nie działo, to Pollyanna znajdywała w tym coś dobrego. No i powiemy sobie super! No w sumie Radykalne Wybaczanie, to co my robimy, też szukamy darów. Jednak Pollyanna była za wszystko wdzięczna. Co by się nie przydarzyło, to ona mówiła o, to wspaniale, bo dzięki temu cośtam cośtam. Natomiast przeskakiwała jeden bardzo ważny etap, czyli uznanie swoich trudnych emocji. Coś, czego my bardzo pilnujemy, czyli opowiedzenie historii, czucie uczuć. Dwa pierwsze etapy Radykalnego Wybaczania. Błędem jest, jeśli my nie pozwolimy, by ktoś nas zranił. Ale my mówimy nie, nie. Jaki tutaj jest dar? To wspaniale! Dzięki temu się rozwinę! To jest ściema i my to nazywamy duchowy bypass. I tu odsyłamy Was do odcinka o tym, dlaczego my to robimy i dlaczego zwłaszcza ludzie w rozwoju są na to narażeni. Tutaj w tym punkcie ignorowania tych problemów trzeba uważać na to, żeby wdzięczność nie stała się bypassem.

Ewa Turek: Zapraszamy do odsłuchania tego odcinka. I jeszcze kolejny mit, który mamy na liście, to jest, że wdzięczność jest cechą wrodzoną i że nie można tego kształtować, uczyć się. I myślę, że to jest kolejna ściema, którą może przyjęli, bo tak komuś jest wygodnie. Ja myślę, że jest jedna grupa ludzi, której trudno nauczyć się wdzięczności, choć jest to możliwe. To są psychopaci. Jak myślisz?

Magdalena Czaja: Oni w ogóle mają problem z tak zwanymi wyższymi uczuciami, a wdzięczność zdecydowanie jest w tych wysokich obszarach. Myślę, że tak. Ja nie wiem, czy były badania na ten temat, ale myślę też, że jest pewna grupa, którym jest po prostu łatwiej wchodzić we wdzięczność. Rodzimy się różni. To nie jest tylko kwestia wychowania. Ja uważam, że my już jacyś przychodzimy na ten świat. Oczywiście można nas później wytresować, złamać itd. Ale są ludzie, którzy w naturalny sposób są bardziej optymistyczni i oni chyba mają łatwiejszy dostęp do wdzięczności. Dobra wiadomość jest taka, że wdzięczność jest jak mięsień i można ją ćwiczyć. I wdzięczność może stać się też pewnego rodzaju nawykiem. Później w tym naszym podcaście opowiemy Wam, w jaki sposób można wdzięczność praktykować. Odpowiadając na to pytanie myślę, że wdzięczność i psychopata to chyba nie idą ręka w rękę.

Ewa Turek: Aż mój kot się obudził, który mi towarzyszy tutaj! No dobrze, to teraz przejdźmy do kolejnego pytania dlaczego to się opłaca? Dlaczego opłaca się być wdzięcznym w życiu, w którym nie zawsze jest różowo? Nie zawsze jest łatwo, ale chcemy Wam pokazać, że jednak warto ten mięsień ćwiczyć. Jednak te zyski są większe niż straty, które możemy sobie pomyśleć, że są.

Magdalena Czaja: Zysków jest bardzo dużo i ja bym je podzieliła na ziemskie i duchowe. Ziemskie – to badania nawet pokazują, że my dzięki wdzięczności mamy lepsze zdrowie. I to są tak podobne rzeczy z wybaczaniem. Zobacz, to są po prostu te same obszary, na które wpływa to uczucie wdzięczności. Lepsze zdrowie psychiczne, lepsze zdrowie fizyczne. Ewa znalazła badania, które mówią, że wdzięczność pomagała kobietom w depresji, bo dzięki wdzięczności im się wyłączały te powtarzające się myśli, które doprowadzały je do depresji. Łatwiej nam się żyje.

Ewa Turek: I tu chcę zacytować, że są to polskie badania z 2023 roku pod hasłem ,,Odczuwanie wdzięczności a depresja." Naukowcy Tomczyk, Nezlek i Kreitz. Może polsko-międzynarodowe badania. W każdym razie bardzo wyraźnie tutaj jest wniosek taki, że zbadali związek między odczuwaniem wdzięczności a depresją u kobiet zagrożonych kliniczną depresją i odkryli, że wdzięczność jest przeciwieństwem luminancji, czyli nawracających negatywnych myśli i pomaga w akceptacji choroby oraz poprawia zdrowie psychiczne. Także zauważono to w badaniach.

Magdalena Czaja: To nie jest wcale dziwne z kilku powodów. Jeden to taki, że wdzięczność, ponieważ jest w tych wyższych rejestrach energetycznych. Pamiętacie, że tamtej hierarchii u Hawkinsa od wybaczania zaczynają się wyższe energetycznie emocje. Wdzięczność jest też w tych wysokich. Jeżeli my praktykujemy wdzięczność, wychodzimy coraz wyżej energetycznie w tych emocjach, to jednocześnie coraz lepiej się czujemy psychicznie i fizycznie po prostu. Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto praktykować wdzięczność. Każdy, kto interesował się manifestacją marzeń czy tam obfitości czegokolwiek, to wie, że wdzięczność jest tą emocją pierwszą, która nawet jeśli nie mamy tego, co byśmy chcieli, nie jesteśmy w sytuacji, którą byśmy chcieli. To jest ten magnes, który powoduje, że nasza sytuacja zaczyna iść w tym kierunku, w którym chcemy iść. W momencie, kiedy my czujemy wdzięczność, to nasz mózg nawet jeśli ta sytuacja się nie dzieje, to nasz mózg przyjmuje to tak, jakby to się działo. Jeżeli np. marzysz o podróży, gdzie byś Ewa chciała? Do Japonii?

Ewa Turek: Bali chciałabym zobaczyć. Twoje Bali.

Magdalena Czaja: Jak Ty zaczniesz sobie myśleć, wyobrażać, że jesteś na tym Bali.. Wiesz co, że to jest niesamowite. Ja kompletnie nie znałam 20 lat temu tych wszystkich warunków manifestacji, a ja to wszystko robiłam intuicyjnie, czyli ja to nazywałam wieczorem, jak szłam spać, to mówiłam sobie, że puszczam film i wyobrażałam sobie rzeczy, które chciałam, żeby mi się przydarzyły. I ja czułam emocje. To się po prostu działo. I są badania, które mówią, że nasz mózg nie rozróżnia, że coś jest fikcją. Zobaczcie, jak oglądamy film, to płaczemy i przeżywamy emocje, które w nas powstają w wyniku tego, co widzimy. Więc jak sobie Ewa będziesz wyobrażała jak to jest, lądujesz, kto cię odbiera i jedziecie. Możesz już nawet wybrać hotel, w którym chcesz się zatrzymać. Wyobrażasz sobie, że wchodzisz do tego pokoju i ty to czujesz. Czujesz te zapachy powietrza, bo tam to powietrze naprawdę pachnie. Dźwięki moich ukochanych gekonów itd. Wtedy coś takiego się dzieje, że zaczynasz po prostu zupełnie podświadomie przyciągać okoliczności przyrody, ludzi, wydarzenia, pieniądze, wszystko to, co ma Cię w tym wesprzeć. Oczywiście, jeśli to jest w zgodzie z Twoją ścieżką, bo być może Twoje Wyższe Ja ma lepszy pomysł na Twoje życie. Wcale nie Bali.

Ewa Turek: Skieruje mnie nie na Bali, tylko w inną stronę. Jeszcze mamy dwa badania, które mamy dla Was jako dowody na to, że badania się odbywają nad wdzięcznością i jakie są wyniki z tego. W 2003 roku był przeprowadzony eksperyment, w którym porównywali efekty trzech grup. Jedna grupa prowadziła Dziennik wdzięczności, druga Dziennik kłopotów, a trzecia Dziennik neutralny. Po 10 tygodniach stwierdzili, że grupa, która prowadziła dziennik wdzięczności wykazywała wyższy poziom dobrostanu, lepsze samopoczucie, większy optymizm, taki na życie i mniejsze dolegliwości fizyczne niż ta grupa kontrolna czy która prowadziła dziennik kłopotów.

Magdalena Czaja: I to wszystko wiąże się z tym, co powiedziałyśmy do tego momentu. Wychodzimy wyżej energetycznie, zaczynamy się coraz lepiej czuć. Co więcej, wdzięczność pomaga nam ćwiczyć mózg w wyłapywaniu tych pozytywnych i fajnych rzeczy, a nie tak jak jesteśmy ewolucyjnie dostosowani na wyłapywanie tych zagrożeń, tego co się złego dzieje. Wiecie o tym, że my pochwałę zapominamy dużo, dużo szybciej niż krytykę. Krytykę potrafimy nieść całe życie. A jak ktoś nas chwali, to jeden dzień fajnie, a potem ciach. Nie ma tego. Dlaczego? Dlatego, że pochwała nie zagraża naszemu istnieniu. Przynajmniej tak myśli nasz gadzi móżdżek. Krytyka może nam zagrażać. To, co ty mówisz, wcale mnie nie dziwi. Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto praktykować wdzięczność. Mianowicie mówi się, że w czasie, kiedy odczuwamy wdzięczność, jesteśmy w łączności ze swoim Wyższym Ja. To jest ten moment, kiedy my mamy kontakt z bazą, kiedy mamy kontakt z górą. To jest ten moment, kiedy my przypominamy sobie, kim jesteśmy. Istotą, która jest miłością, radością, wolnością. I to są te momenty. I też widziałam takie badania, że wystarczy utrzymać dobrostan w mózgu, w głowie przez 30 sekund, żeby budowały się nowe ścieżki neuronowe. Jak będziecie sobie siadać, na przykład medytować i zrobicie z tego medytację wdzięczności, za co ja mogę być wdzięczna, zrobicie to dłużej niż 30 sekund. To już przemieniacie te połączenia w mózgu. W czasie pandemii, kiedy byłam sama, bardzo mi się wrażliwość wtedy podniosła. Ja zawsze się bałam jakiś tam pszczół żądlących. Jako dziecko byłam wielokrotnie ugryziona w głowę, bo tam jak byłam na wsi u dziadków to pszczoły się rodziły, nieraz mnie tam pożarły. Ja się po prostu bałam się tych żądlących. A w czasie tej pandemii jak tam widziałam pszczołę zagubioną na moim balkonie, to w ogóle się przestałam bać. To było niesamowite. Taka się zrobiłam wrażliwa na taką jedność. Tak jak w Satori jest pole: jestem jednością ze wszystkim, ze wszystkimi. Ja to czułam. Mam to szczęście, że z mojego balkonu widać przepiękne zachody słońca. I wieczorami sobie siedziałam, patrzyłam na te zachody słońca i wchodziłam absolutną wdzięczność za to, że mogę na to patrzeć, że jest tak pięknie, że jestem zdrowa. I powiem Ci, że dopiero jak szykowaliśmy się do tego podcastu, to sobie zdałam sprawę, jak dużo mi to dało wtedy w Pandemii. Jak czujemy wdzięczność, to nie czujemy lęku. A wtedy przecież na początku byliśmy chyba wszyscy w lęku. Ta wdzięczność mi bardzo pomagała i mam wrażenie, że bardzo w to wierzę. Wdzięczność jest takim magnesem. Jak jesteś za coś wdzięczna, to więcej tego przyciągasz. Ja mam wrażenie, że ta moja praktyka dziękowania za te zachody słońca, za tą pszczołę, miałam też mrówki, hodowlę mrówek w domu, dzięki mojemu synowi, gadałam do tych mrówek. Mam wrażenie, że ta wdzięczność bardzo dużo pięknych rzeczy później przyciągnęła do mojego życia.

Ewa Turek: Ale super rzecz powiedziałaś, że jak się jest w stanie tej wdzięczności, to trudno odczuwać lęk. Właściwie to jest chyba niemożliwe. Przypomniało mi się też takie połączenie. Spróbuj w momencie, w którym jesteś zły, wściekły na kogoś powiedzieć bąbelki. Nie da się! Od razu Ci się buzia śmieje. Myślę, że jest coś takiego, że jest to połączone, więc chcemy Was zachęcić do tego, żeby to hasło wdzięczność i stan bycia wdzięczności nie było tylko od czasu do czasu, od święta, tylko żeby tą wdzięczność ćwiczyć jak mięsień. I żeby stało się to nawykiem. Wdzięczność nie tylko za duże rzeczy, za prezent, szczęśliwy traf, tylko żeby wdzięczność była stanem jak najczęściej również za drobiazgi, za rzeczy, których na co dzień nie zauważamy i chcemy to Wam później tutaj podać. Przygotowując się do tego odcinka też zajrzałam na wystąpienia TED-owe. To tam jest też kopalnia wiedzy, inspiracji i zachęcam Was, zachęcamy Was, żeby obejrzeć takie wystąpienie pod tytułem ,,Chcesz być szczęśliwy, bądź wdzięczny."Jest to wystąpienie mnicha i uczonego Davida Stein-Rust, który w piękny sposób pokazuje co jest potrzebne, żeby ćwiczyć tę wdzięczność. On ma takie hasło. Zatrzymaj się. Popatrz. Idź. Jeżeli w chwilach zamieszania, trudności, potrzebujesz po prostu się zatrzymać, rozejrzeć, czyli tutaj wirówka też się może przydać z Radykalnego. I idź, czyli podejmij decyzję i działaj. Tam jest dużo oczywiście też podpowiedzi, ale bardzo zachęcamy, żeby też to obejrzeć.

Magdalena Czaja: Chciałybyśmy Was zarazić ideą nauczenia się bycia wdzięcznym za wszystko właściwie fajne, co Was spotyka. I tu mi się przypomina moja historia. Jak odeszłam z agencji, nikt nie wiedział, że jestem coachem, potem terapeutką. Dopiero przejęłam Instytut i miałam taką myśl w głowie Matko, jak ja teraz mam zacząć w ogóle to wszystko? Jak mam zarobić pieniądze? Nikt o mnie nie wie. I pamiętam, że wtedy się zwróciłam do góry (intencja) i poprosiłam o to, żeby po prostu przyszła do mnie jakaś praca, która da mi taki start, początek. I dwa dni później zadzwoniła do mnie Sylwia Lewandowska, która jest doskonałym terapeutą, pracuje z koncernami. Zadzwoniła do mnie i mówi Madzia, słuchaj, potrzebuję asystentki, takiej, która mi tam wszystko ogarnie. Wyjazd na dwa dni. Czy jesteś zainteresowana? Ja mówię tak, oczywiście! I tutaj dla jasności ja przez ostatnie 20 lat byłam panią prezes, ale tak mnie ucieszyła ta propozycja. Uznałam to absolutnie za znak, że to jest ta pierwsza rzecz, którą mam zrobić. Byłam panią Madzią, asystentką na tym szkoleniu, ale pamiętam, że jak ona mi to jak ona zadzwoniła porozmawiałyśmy. Ja przyjęłam wszystkie warunki w ogóle, to odłożyłam słuchawkę i powiedziałam dziękuję! I dla mnie to są te właśnie momenty okazywania wdzięczności za wszystko. Uda mi się coś załatwić? Dziękuję. Uda mi się coś kupić, czego nie mogłam znaleźć. Dziękuję. Mam po prostu już taki nawyk i dosyć często mówię to nawet na głos. I to ja do tego mam ten gest Jeszcze po prostu patrzę w górę i mówię dziękuję. Jeśli to nie jest związane z jakąś osobą, to u mnie ta wdzięczność właśnie w taki sposób się objawia.

Ewa Turek: Może rodzić się u naszych widzów słuchaczy pytanie: łatwo powiedzieć jak jest wszystko dobrze i spadają na nas drobne czy większe radości sytuacje. Ale co w sytuacji, w której jest ciężko? Jest trudno, jest ten strach, jest to cierpienie. I teraz zastanówmy się, czy wdzięczność może w takich sytuacjach pomóc.

Magdalena Czaja: I tutaj bym proponowała, żeby nie wchodzić w bypass. Takie rozwiązanie, które w moim życiu się sprawdza, mianowicie znalezienie jednej pozytywnej rzeczy, która w tym momencie dla nas się dzieje. Dostajesz złą wiadomość, Byron Katie nam pokazywała pięknie. Czy siedzę teraz w wygodnym fotelu? Czy mam kocyk, którym mogę się przykryć? Czy mam herbatę, którą mogę sobie zrobić? Czy mam kogoś, kto może mi tę herbatę zrobić? Czy mam kogoś, do kogo mogę zadzwonić o poradę? Jest takie piękne powiedzenie ,,w chwili grozy licz swoje błogosławieństwa." Znajdywanie takich rzeczy, które na co dzień absolutnie w ogóle nie kojarzymy, że możemy być wdzięczni. To jest jak z tym powiedzeniem od rzemyczka do koziczka, czyli te maleńkie rzeczy, wygodny fotel, pyszna herbata. Wychodzenie z tego doła w którym się znaleźliśmy dzięki tym maleńkim rzeczom. Ale oczywiście my to mówimy w radykalnym wybaczaniu, pierwsze, co mamy zrobić, to pozwolić pozwolić sobie, że czujemy przykładowo lęk, złość, rozczarowanie, niesprawiedliwość. I my tego uczymy na kursie trenerskim, jak pomagać ludziom. Są badania, które mówią, że w momencie, kiedy nazywamy emocje, to w mózgu wygaszają się w mózgu obszary, które za te emocje odpowiadają. Pozwolenie sobie co ja teraz poczułam, wystraszyłam się, jestem przerażona, nie wiem, czy sobie poradzę. Samo nazwanie tych rzeczy już jest krokiem w dobrą stronę. No i potem właśnie te maleństwa. Jest taka pani, która się nazywa Abraham Hicks. Ja bardzo lubię słuchać jej rzeczy na YouTubie i ona mnie zaraziła pewną myślą. Jest to osoba, która channeluje pewną wiedzę. Myślę, że to nie jest dla wszystkich, ale ja uważam, że ona ma absolutnie rewelacyjne poczucie humoru i ma absolutnie inteligentne riposty, bo tam ludzie jej zadają pytania, ona odpowiada. Bardzo lubię jej słuchać. I ona użyła kiedyś takiego określenia, że kiedy dzieje się coś przyjemnego i ona mówi po angielsku, to ,,milk it" czyli po polsku to zabrzmi mało romantycznie ,,wydój to" bo to jest to milk, czyli dojenie krowy. Nawet nie ja to nazwałam milkowaniem, ale opowiedziałam o tym swojemu synowi powiedziała Maks, słuchaj, jak jest jakiś taki moment, że się tak fajnie czujesz, to go tak wiesz, ,,Milk It." No i on do mnie zadzwonił z obozu i mówi do mnie mamo, wracaliśmy z wycieczki, była ciemna noc, wszyscy spali w autokarze, a ja patrzyłem na gwiazdy. Mamo, jak ja milkowałem. I to było takie piękne. Milkujcie, czyli jak dzieje się coś przyjemnego, patrzycie na coś ładnego, mnie to spotyka w podróżach, jak patrzę na przyrodę zwłaszcza. To mnie doprowadza do łez wzruszenia. A wzruszenie to jest drugi moment, czyli wdzięczność i wzruszenie. To są dwa momenty, kiedy my jesteśmy połączeni z bazą.

Ewa Turek: Tutaj jeszcze dodam taką wskazówkę, że jeżeli jesteśmy w tej ciemnej dolinie, albo jesteśmy w tym swoim dramacie, gdzie przeżywamy emocje, to żeby wyjść na powierzchnię, czasami warto sobie zadać to pytanie do siebie. Co stoi na przeszkodzie teraz, żeby wyjść z tej ciemności? Czasami przyjdzie zupełnie zaskakująca myśl. A jeżeli to nie pomoże, to słuchajcie, zawsze warto poprosić o pomoc drugą osobę. Czy to jest przyjaciel, czy to jest trener radykalnego wybaczania, czy to jest psycholog. Ktoś, kto po prostu Cię wysłucha, spojrzy na ten słoik, w którym siedzisz z zewnątrz i może mieć zupełnie inne rady.

Magdalena Czaja: Bardzo ważna rzecz w metodzie Radykalnego Wybaczania, zwłaszcza w takich narzędziach jak trzy listy i cztery kroki. Są takie momenty, kiedy my dochodzimy do tej wdzięczności, bo odkrywamy, że ta historia być może wyglądała inaczej. Odkrywamy dary, odkrywamy lekcje, odkrywamy, że ktoś nam coś zrobił ponieważ mamy ranę z bardzo dawna, którą niesiemy całe życie, którą się nigdy nie zajmowaliśmy. Ta wdzięczność jest naturalnym stanem. Myślę, że wybaczanie i wdzięczność to są takie bardzo bliskie sobie energie. Kiedy pracujecie z trenerem, to zobaczycie, że często wdzięczność pojawia się na końcu sesji. Ulga i wdzięczność. Pamiętam takie sesje zwłaszcza dotyczące pracy z ojcami alkoholikami albo matkami alkoholikami. Kiedy jednak udaje się spojrzeć inaczej na tę historię i ludzie mówią ok, to ja już rozumiem. Czuję wdzięczność za to doświadczenie. Jestem tu, gdzie jestem. Dzięki temu, że tak było. Ale pamiętajcie, że to jest droga. To nie jest tak, że my od razu was wrzucamy ,,Tak! Tak było i teraz czuj wdzięczność!" bo to jest bypass. To jest droga. Samemu się odkrywa, robi się tzw. porzucenie dawnej interpretacji, przyjęcie nowej perspektywy, właśnie tej duchowej. A to prowadzi do wdzięczności.

Ewa Turek: Ciekawostki mamy jeszcze dla Was. Szukając materiałów do odcinka znalazłam informację, że są kraje, w których ta wdzięczność zaszyta w naród. I takim przykładem są Japonia i Butan, gdzie wdzięczność jest stylem życia. Jest zapisana, zaszyta, od najmłodszych lat uczy się dzieci. I jest to bardzo, bardzo cenione. I tutaj mam pytanie do Ciebie Magda czy jak byłaś na Bali, czy ta wdzięczność też jest tam widoczna, odczuwalna?

Magdalena Czaja: Na Bali to bym powiedziała, że bardziej serdeczność. Nie wiem czy wdzięczność, ale mam wrażenie, że ta wdzięczność w tych krajach, gdzie się dużo używa takiego gestu złożonych dłoni i taki pokłon. Dla mnie właśnie w tych krajach jak Tajlandia, czyli jednak wschód, jest dużo w gestach wdzięczności. To jest takie podziękowanie i wyrażenie też wdzięczności w Japonii przykładowo. Na Bali to tak jak mówię, raczej serdeczność. Zresztą tam usłyszałam od mojego przyjaciela kierowcy, który mnie woził po wyspie Made, on powiedział, że oni żyją taką filozofią, że człowiek musi być w porządku w stosunku do trzech obszarów życia. Siła wyższa, czyli w porządku wobec Boga, przyroda i drugi człowiek. To właściwie ogarnięte wszystko, co powinniśmy mieć. O wdzięczności za dużo nie mogę powiedzieć. Ewa znalazła w książeczce, jest taka metoda Points of You, opowiadanie, które właśnie jest o wdzięczności i o tym, jak ona działa. I ja Wam teraz to opowiadanie przeczytam. Ostatnio odwiedziłem swojego przyjaciela w Nowym Jorku. Wzięliśmy taksówkę i pojechaliśmy na Manhattan. Jadąc rozmawialiśmy o życiu. Kiedy wysiadaliśmy z auta, mój przyjaciel powiedział do kierowcy: Dziękuję za tę przejażdżkę. Świetnie prowadzisz. Jesteś dobrym kierowcą. Taksówkarz słysząc to zdziwił się. Gdy tylko odjechał, zapytałem: Co ty wyprawiasz? Próbuję przywrócić miłość w Nowym Jorku. Wierzę, że to jedyna droga, by uratować to miasto. Jak jeden człowiek miałby uratować cały Nowy Jork? Zapytałem. Ależ niejeden. Popatrz. Przed chwilą sprawiłem temu taksówkarzowi przyjemność prostym dziękuję. Myślę, że dzięki mnie będzie miał dobry humor przez cały dzień. Jeśli dzisiaj będzie miał jeszcze 20 kursów i przewiezie 20 osób i każdemu przekaże swój dobry humor, to oni też poczują, że mają dobry dzień. Będą uprzejmi dla swych kolegów z pracy, sprzedawców, kelnerów, a może i najbliższych. To moje podziękowanie może być początkiem okazywania sobie życzliwości przez tysiąc osób w Nowym Jorku. Nieźle, prawda? Owszem, tyle że wszystko zależy od tego, czy taksówkarz będzie chciał mieć miły dzień dla swoich klientów odpowiedziałem. Ale Ty stałeś się cyniczny – prychnął. Zauważyłem, że puszczałeś oko do każdej napotkanej po drodze kobiety. Odgryzłem się. Oczywiście – odparł. Jeśli któraś z nich jest nauczycielką, to jej klasa będzie miała wspaniały dzień. Opowiadanie nosi tytuł Miłość i taksówkarz.

Ewa Turek: I oczywiście chcemy wam dać kilka wskazówek, bo można być wdzięcznym tak jak to już wspominamy za wszystko. Za to, że wstałam i nic mnie nie boli. Za to, że mogę sobie zrobić kawę. Za to, że moje dzieci są zdrowe. Naprawdę tych powodów wdzięczności są miliony codziennie. Tylko warto to ćwiczyć. Mi akurat spodobał się taki cytat, że można głaskać ludzi słowami.

Magdalena Czaja: Bardzo piękne powiedzenie. I teraz w jaki sposób możecie to robić?Świadomość, że podobne przyciąga podobne. Wdzięczność traktujcie jak magnes. Im więcej za coś dziękujecie, tym więcej jest szansa, że tego będziecie mieć w życiu. Możecie pisać listy do osób, którym za coś dziękujcie. Możecie wieczorem przed spaniem podsumować sobie dzień. Dużo znam takich osób, które właśnie tak robią, że zasypiają i w myślach dziękują za różne rzeczy. Kiedyś pamiętam prowadziłam taki dzienniczek wdzięczności. Maks był wtedy mały, przyszedł do mnie i mówi Co ty robisz? Piszę wszystkie rzeczy, za które jestem wdzięczna, i powiedział: ale o mnie dużo tam masz?? Także miałam stróża, który sprawdzał, czy go uwzględniam w tej wdzięczności. I jakie jeszcze sposoby? Można też nawet wdzięczność praktykować na sesjach trenerskich, po prostu szczególnie zwracać na to uwagę.

Ewa Turek: Ja bym dała jeszcze takie hasło do nas wszystkich, ponieważ sama pamiętam momenty, w których otrzymuję od kogoś wiadomość w stylu: słuchaj, nie widzieliśmy się, nie słyszeliśmy się parę lat, ale chcę, żebyś wiedziała, że zdarzenie z X, wtedy bardzo mi pomogłaś. Albo to, że zachowałaś się tak, spowodowało, że ja potrafiłam coś zrobić. Chcę, żebyś o tym wiedziała." To słuchajcie, jest tak przemiłe, że się wysyła to do tej osoby, do której czuję wdzięczność i ta osoba to czyta bądź słyszy. Róbmy to jak najczęściej. Jeżeli myślisz o tej osobie, nawet jeżeli to było 10 lat temu. Wyślij taką wiadomość, bo naprawdę zrobisz dzień.

Magdalena Czaja: To było piękne. W ogóle jak już nawet nie pamiętasz, a ktoś pamięta to w ogóle jest to przepiękne! Ja na sesjach z parami, jeżeli ktoś powie coś ważnego o drugiej osobie albo o czymś, to bardzo często pytam co to dla ciebie znaczyło? A potem mówię: no to powiedz żonie, że jej dziękujesz, zwróć się do niej. I czasami powiem Ci ludzie potrzebują chwili, żeby się w ogóle zebrać do podziękowania za to, że ktoś coś powiedział.

Ewa Turek: Ale wzruszenia jest przy tym!

Magdalena Czaja: Dla większości z nas wdzięczność, okazywanie wdzięczności nie jest stanem naturalnym. No ale słuchajcie, to od nas się zaczyna zmiana, więc my właśnie tacy bądźmy. Na koniec jeszcze jedno. Jeden cytat. Wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak, płynie z braków wdzięczności za to co posiadamy. Za dzisiaj dziękujemy!

Ewa Turek: Czekamy na Wasze reakcje. Jak włączacie, jak ćwiczycie ten mięsień wdzięczności dla siebie, ale też dla innych, żeby to milkowanie rozszerzało się coraz bardziej i nawet mój kot na finał przyszedł, żeby podziękować za Wasze wysłuchanie i obejrzenie.

Magdalena Czaja: Ewa, będziesz miała oświeconego kota jak nikt!  Nasłuchał się podcastu. Święte koty! Dziękujemy Wam za dzisiaj. Piszcie do nas, czytamy wszystko. A ja jeszcze raz podam hasło dla Londynu i okolic. Jeśli macie ochotę spotkać się ze mną i doświadczyć Radykalnego Wybaczania na żywo, bo będę przeprowadzać przez proces, to zapraszam 24 lutego na konferencję ,,Wreszcie ja."

Ewa Turek: Londyn – czy jesteś gotowy na to?

Magdalena Czaja: Czy Londyn jest gotowy na wybaczenie? A ja tylko przypomnę, że twórca Radykalnego Wybaczania Colin Tipping był Brytyjczykiem. Za dzisiaj bardzo dziękujemy. Jeśli uważacie, że ktoś kogo kochacie, na kim Wam zależy, powinien usłyszeć to, o czym była mowa dzisiaj. Udostępnijcie ten podkast.

Ewa Turek: Do usłyszenia, do zobaczenia.

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:

Posłuchaj również

Koszyk