Udostępnij
Podcast Rozwój

RW 71: Jak być asertywnym i nie stracić relacji?

Rozmowa Magdaleny Czaji i Ewy Turek. Odcinek 71, kwiecień 2023. Kontynuacja odcinka o stawianiu granic.

Asertywność to nie cecha charakteru, którą się ma albo nie. To umiejętność, więc można się jej nauczyć. Ten odcinek jest o tym, jak, i o cenie, którą płaci się za jej brak.

W stawianiu granic nie jest najważniejsze to, że mówimy komuś „nie”, ale to, że mówimy „tak” sobie.

  • Becky Kennedy

Jeśli w twoim domu jest przemoc albo uzależnienie, zacznij od telefonu. „Niebieska Linia”: 800 120 002 (całodobowo, bezpłatnie). Kryzysowy telefon dla dorosłych: 116 123. Numer alarmowy: 112.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Asertywność to wyrażanie myśli, uczuć i poglądów z zachowaniem własnych granic i przy szanowaniu granic innych. Nie jest bezrefleksyjnym mówieniem „nie”.
  • To umiejętność, a nie cecha osobowości. Prowadzące porównują odwagę do mięśnia: ćwiczy się ją, przyjmując odrzucenie.
  • Cena braku asertywności jest wysoka, tylko rozłożona w czasie: zgadzanie się mimo wewnętrznej niezgody kończy się napięciem albo nagłym odejściem.
  • Trzy techniki, których można użyć od razu: zasłona dymna, zdarta płyta, wnikliwe pytania.
  • Wzór komunikatu asertywnego ma trzy punkty: sytuacja, jak na mnie wpływa, czego chcę. Najtrudniejszy jest trzeci.
  • Gdy zaczniesz stawiać granice, po drugiej stronie pojawi się bunt. To nie znaczy, że robisz coś źle.
  • Uznaj prawo do asertywności także drugiej stronie. Inaczej to nie asertywność, tylko przewaga.

Czym asertywność jest, a czym nie jest

Magdalena czyta definicję i zatrzymuje się na drugiej połowie, bo to ta połowa zwykle wypada z rozmów o asertywności:

Asertywność w psychologii oznacza umiejętność wyrażania swoich myśli, uczuć i poglądów z zachowaniem własnych granic i przy szanowaniu granic innych ludzi.

„Tak jak to podkreśliłam czytając: to nie jest bezwzględne i bezrefleksyjne mówienie nie. To nie jest przekraczanie czyichś granic.”

Skąd wzięło się złe skojarzenie? Magdalena zauważa, że asertywność trafiła do tej samej grupy co coaching i NLP: „najbardziej na temat coachingu wypowiadają się ludzie, którzy nie wiedzą, o co dokładnie chodzi”. Ewa dopowiada: „jak w każdej dziedzinie można być albo profesjonalistą, albo amatorem”.

Jest jeszcze druga strona tej umiejętności, o której łatwo zapomnieć: trzeba też umieć przyjąć asertywność innych. Magdalena: „jeżeli to jest słabe, to ty mi powiesz: tutaj chyba coś trzeba dopracować. Ja to przyjmę, bo wiem, że nie robisz tego złośliwie.”

Ćwiczenie: jak reagujesz w tych sytuacjach

Prowadzące proponują zatrzymać się przy każdej z tych sytuacji i sprawdzić, co się dzieje:

  • Nie zgadzasz się z kimś starszym od siebie albo z autorytetem.
  • Jesteś krytykowany.
  • Ktoś cię chwali. („Masz piękną sukienkę.” „Oj nie, to taka stara, wyciągnęłam z szafy.”)
  • Dostajesz docinki, często w białych rękawiczkach, nie wprost.
  • Kolega z zespołu wykorzystuje twój sukces do promowania siebie.

Przy pierwszej Magdalena podaje obserwację, która dużo tłumaczy: „my się wtedy regresujemy do dziecka, czyli widzimy w tej drugiej osobie tak naprawdę rodzica, a nie po prostu drugiego człowieka”.

Drugie ćwiczenie: „mam prawo do…”

Dokończ zdanie. Kilka razy. A potem uwaga, bo tu jest cała pointa:

To, czym skończyliście to zdanie, jest prawdopodobnie waszym deficytem.

  • Magdalena Czaja

„Przyjrzyjcie się, czy nie jest tak, że uzupełniliście to zdanie o rzeczy, których macie za mało w życiu albo nie macie w ogóle.”

Przykłady, które podają: mam prawo do wyrażania swojego zdania. Mam prawo się nie zgadzać. Mam prawo być traktowany z szacunkiem. Mam prawo mówić „nie”. Mam prawo być wysłuchany. Mam prawo się mylić.

Przy tym ostatnim Magdalena opowiada o dwóch osobnych sesjach, na których okazało się to samo: oboje klienci wynieśli z dzieciństwa przekonanie, że nie są w stanie dokonywać prawidłowych wyborów, więc panicznie boją się cokolwiek zdecydować. Zdanie, które w takich sytuacjach zostawia im do przepisywania:

Mam prawo do popełniania błędów, a jeśli czasem się pomylę, to nic nie szkodzi.

Zalecenie praktyczne: zrób tę listę na kartce, a potem sprawdź przy każdym punkcie, ile z tego naprawdę jest w twoim życiu.

Trzy mity o asertywności

Mit 1: asertywnych ludzi się nie lubi. Skąd się wziął? Z pomieszania asertywności z bezwzględnością. Magdalena opisuje osoby, które chlubią się „waleniem prosto z mostu”, i przypisywanie sobie prawa do ranienia innych („no ja już taka jestem”, „jestem szczera”, „jestem skorpionem”).

Jak jest w rzeczywistości: „lubimy ludzi klarownych, przewidywalnych”. Wiem, że jak zapytam cię o ocenę, dostanę prawdę. Ewa: „mówi się, że prawdziwy przyjaciel mówi asertywnie, co jest i jak to widzi”. A ludzi, którzy mówią swoją prawdę bez ranienia innych, zwykle podziwiamy i traktujemy jako autorytety.

Mit 2: tylko wyjątkowi mogą być asertywni. Nie, bo to umiejętność. Za tym mitem stoi zwykle zdanie „ja nie mam odwagi”, a pod nim lęk przed odrzuceniem. Magdalena widzi to często w pracy z parami: „jedna osoba w końcu ma odwagę powiedzieć, że zgadza się na coś, bo się boi, że jak się nie zgodzi, to druga ją odrzuci albo ukarze”.

Prowadzące mówią o odwadze jako o mięśniu: ćwiczy się ją, przyjmując odrzucenie.

Mit 3: asertywni zawsze stawiają na swoim. Też nie. „Ludzie asertywni potrafią powiedzieć, co im pasuje, ale są otwarci na zmianę zdania. Nie jest to ośli upór.” Magdalena dodaje ostrzeżenie dla początkujących: możliwy jest efekt wahadła. „Całe życie zgadzałam się na wszystko, teraz będę mówić nie na wszystko.” Potraktujcie to jako okres treningowy.

Cena braku asertywności

Tu jest najmocniejszy fragment odcinka. Cytat, który Magdalena przywołuje po Byron Katie:

Moje „tak” dla ciebie, kiedy się nie zgadzam, jest „nie” dla mnie.

  • Byron Katie

I ostrzeżenie, że to nigdy nie jest bez ceny, tylko cena bywa odroczona: jeżeli całe życie zgadzamy się mimo wewnętrznej niezgody, to albo odbije się to na naszym samopoczuciu i napięciu w ciele, albo „pewnego dnia spakujemy walizki i odejdziemy, a to zachowanie dla świata będzie nieadekwatne”.

Uwaga: w transkrypcji pada mocniejsze sformułowanie o chorowaniu. Zostawiamy je w wersji ostrożniejszej, bo napięcie i objawy odczuwane w ciele to jedno, a wywoływanie chorób to teza, której nie stawiamy.

Jest też skutek, na który mało kto jest przygotowany. Kiedy zaczniesz stawiać granice, część ludzi zniknie z twojego pola widzenia, bo im pasowało to, że nie byłeś asertywny. I pojawi się bunt: „taka była miła, słucha tych podcastów i nagle się zepsuła”.

Magdalena traktuje to jako część naprawy relacji, nie jej rozpad: „wtedy naprawdę się okaże, co my chcemy robić z tą drugą osobą, a czego nie chcemy”.

Co stoi na przeszkodzie

Własne myśli o tym, co się stanie. Prowadzące przywołują popularne liczby: kilkadziesiąt tysięcy myśli dziennie, w większości powtarzalnych i negatywnych. Warto wiedzieć, że te konkretne liczby, które krążą w literaturze popularnej, nie mają wiarygodnego źródła i różne wersje podają różne wartości. Sam mechanizm jest jednak dobrze opisany: uwaga jest skrzywiona w stronę zagrożeń, bo ewolucyjnie to się opłacało. Ewa: „kiedyś, żeby przeżyć, trzeba było reagować na zagrożenie”.

Praktyczny wniosek Magdaleny: „pomyślcie, jak małe wsparcie mamy od naszego mózgu w byciu asertywnym, jeśli to jest dla nas coś nowego”.

Przewidywanie najgorszego scenariusza. Ewa nazywa to ścieżką w dół: nie odpisał, więc mnie nie kocha, więc to moja wina, więc nie da się mnie kochać, więc zostanę sama. Pytanie, które to przerywa: i co najgorszego może się wydarzyć?

Utrwalone zasady i programy. Powinienem, muszę, należy, nie mam prawa, nie mogę. Magdalena podaje jeden konkretny: program, w którym kobieta ma być uległa. Zaznacza przy tym, że mówi o systemie, nie o mężczyznach: „panowie reagują alergicznie na słowo patriarchat, bo odbierają to jako atak na siebie. A tak nie jest, my jesteśmy po stronie obu płci.”

Trzy biznesy Byron Katie: mój, drugiej osoby i Boga. Pytanie brzmi, na który mam wpływ. Magdalena mówi, że wyjście z biznesu drugiej osoby było jedną z największych zmian w jej życiu: kiedyś, gdy ktoś przerywał korespondencję, uruchamiała analizę („może ją obraziłam, moja wina”). Dziś: „nie napisała, bo nie napisała”. I dodaje, gdzie nadal ma poligon: „to jest moje dziecko, tu bardzo trudno jest jako matce oddzielić biznesy”.

Dwa sposoby przerwania ciągu myśli. Ewa podaje zasadę z kursu metody Silvy: powiedzieć sobie wewnętrznie stop, a potem świadomie zbudować zdanie, które ciągnie w górę („a właśnie że sobie poradzę, znajdę sposób”). Magdalena wspomina też metodę z gumką na nadgarstku, którą się strzela przy negatywnej myśli, i od razu zaznacza: „podobno pomaga, nie próbowałam”. Tego drugiego nie polecamy: to technika awersyjna, oparta na przykrym bodźcu, i dziś się jej nie zaleca. Sam mechanizm, o który chodzi, czyli przerwanie schematu, działa równie dobrze bez bólu.

Jak budować ten mięsień

  1. Lampka na siebie. Co się teraz ze mną dzieje, co czuję, jakie mam myśli. Magdalena: pierwszy krok do zmiany to świadomość i zatrzymanie się.
  2. Rozpoznaj i nazwij uczucie. Ewa: „samo nazwanie tej emocji już obniża w naszym mózgu te palące się obszary”. To rzeczywiście ma wsparcie w badaniach nad nazywaniem emocji, choć efekt jest umiarkowany, nie natychmiastowe wyciszenie.
  3. Sprawdź, gdzie to czujesz w ciele. Ściśnięte gardło, gula w brzuchu, ból głowy. „Ciało nie kłamie: jeśli mówicie komuś, że wszystko w porządku, a w ciele coś czujecie, to nie jest w porządku.”
  4. Wiedz, czego chcesz. Na pytanie „czego chcesz” częściej odpowiadamy, czego nie chcemy. To dobry początek: drogą eliminacji dochodzi się do tego, co się chce.
  5. Określ świadomie swoje granice, wewnętrzne i zewnętrzne. Czym innym jest granica intymna, czym innym społeczna, i to się różni w zależności od środowiska.
  6. Poznaj siebie. Lista sukcesów, umiejętności i wartości. Ewa: „wartości to nasze filary, dla mnie nadrzędną jest niezależność, dla kogoś innego rodzina”.
  7. Pracuj z oddechem. Ewa podaje schemat, którego uczy na szkoleniach z występów publicznych: 3 wdech, 1 zatrzymanie, 6 wydech, powtórzone pięć razy. Dłuższy wydech niż wdech faktycznie sprzyja wyciszeniu.
  8. Uznaj prawo do asertywności drugiej strony. Magdalena: „nie ma być tak, że my jesteśmy super asertywni, ale inni mają robić to, co my chcemy”.

Trzy techniki na trudną rozmowę

Zasłona dymna

Kiedy ktoś cię atakuje, a ty nie chcesz eskalować. Zamiast się tłumaczyć („nie, nie, to nieprawda”), przyznajesz to, co da się przyznać, bez ładunku emocjonalnego i bez przepraszania.

  • Atak: „chyba nie jesteś zainteresowany tym, żeby posprzątać dom.”
  • Zasłona dymna: „rzeczywiście, nie pałam entuzjazmem. Jestem zmęczona, żeby to teraz zrobić.”

Magdalena porównuje to do aikido: przeniesienie energii na zewnątrz, a nie na siebie. Ewa dodaje, po co to naprawdę służy: daje czas na uspokojenie się i na zbudowanie strategii, jeśli druga strona nie odpuści.

Zdarta płyta

Krótki komunikat i powtarzanie go bez zmiany. Stosowana też w negocjacjach.

  • „Nie, nie zrobię tego. Kropka.”
  • „Nie, nie będę już spłacać twoich długów. Kropka.”

Magdalena uważa to za jedną z trudniejszych technik: „postawienie granicy to jedno, ale utrzymanie tej granicy to drugie”. I warunek, bez którego to nie działa, w wersji Ewy: nie mów, że czegoś nie zrobisz, jeśli to zrobisz.

Wnikliwe pytania

Zamiast się bronić, pytasz o podstawę zarzutu.

  • Zarzut: „miałaś sprawdzić raport i nie sprawdziłaś.”
  • Pytanie: „a dlaczego uważasz, że nie sprawdziłam tego raportu?”

Ten sam ruch działa przy wypytywaniu, które przekracza granicę: „a dlaczego mnie o to pytasz?” Magdalena: „najczęściej powoduje, że ta osoba przestaje pytać, bo ona nie ma odpowiedzi”.

Wzór na komunikat asertywny

Trzy punkty, w tej kolejności. Prowadzące nazywają to kanapką.

PunktCo mówiszPrzykład
1. SytuacjaOpisz zachowanie, które ci nie odpowiada. Konkretnie, bez „ciągle” i „tyle razy”.„Kiedy się spóźniasz…”
2. Wpływ na mniePowiedz, co to z tobą robi. Druga strona może o tym nie wiedzieć.„…czuję się zaniepokojona, bo nie wiem, co dalej.”
3. Czego chcęPowiedz oczekiwanie. Wprost.„Chcę, żebyś następnym razem zadzwonił.”

Trzeci punkt jest najtrudniejszy i prowadzące poświęcają mu najwięcej czasu. Magdalena: „ludziom jest bardzo trudno powiedzieć «chcę». Większość zmiękcza ten komunikat: chciałabym, prosiłabym.” I dodaje, że to też jest w porządku, bo się uczymy. Różnicę pokazuje na przykładzie z pracy: „to jest taka sama różnica jak przy zwalnianiu człowieka. «Chciałabym się z panem rozstać» – a pan na to: ale ja nie chcę. A co innego, kiedy powiem: podjęłam decyzję.”

Magdalena zaznacza, dlaczego to nie jest atak: cały komunikat jest o mnie. „Mówimy o sobie cały czas, czyli komunikat «ja», a druga osoba to wreszcie może usłyszy.”

Cztery zdania na koniec

Prowadzące podsumowują odcinek czterema punktami:

  1. Masz prawo stawiać granice.
  2. Asertywności można się nauczyć.
  3. Warto zająć się swoimi ranami, bo wtedy trudniej cię zranić.
  4. Rozwój to obieranie cebuli: warstwy będą się pojawiać, ale narzędzia zostają.

I obraz, który Magdalena lubi najbardziej: „ten las się nie kończy. Wchodząc do lasu rozwoju i samoświadomości, będziecie odkrywać, ile tam tego wszystkiego jest. Ale podejdźcie do tego tak, jak ja: to jest fun.”

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Czym asertywność różni się od bezwzględności?

Tym, co jest w drugiej połowie definicji: szanowaniem granic drugiej osoby. Asertywność to mówienie o sobie i o swoich oczekiwaniach, a nie przekraczanie czyichś granic. Osoba, która rani innych i tłumaczy to szczerością, nie jest asertywna.

Czy asertywności można się nauczyć w dorosłym życiu?

Tak, i to jest główna teza odcinka: to umiejętność, a nie cecha osobowości. Prowadzące porównują odwagę do mięśnia, który ćwiczy się przez przyjmowanie odrzucenia.

Jakie są trzy techniki podane w odcinku?

Zasłona dymna (przyznajesz to, co da się przyznać, bez tłumaczenia i przepraszania), zdarta płyta (krótki komunikat powtarzany bez zmian) i wnikliwe pytania (pytasz o podstawę zarzutu albo o powód pytania).

Jak zbudować komunikat asertywny?

Trzy punkty: opisz sytuację, powiedz, jak na ciebie wpływa, i powiedz, czego chcesz. Przykład: „kiedy się spóźniasz, czuję się zaniepokojona, bo nie wiem, co dalej. Chcę, żebyś następnym razem zadzwonił.”

Dlaczego tak trudno powiedzieć „chcę”?

Bo to najbardziej odsłaniający moment komunikatu. Magdalena obserwuje, że większość osób zmiękcza go do „chciałabym” albo „prosiłabym”, i mówi, że to też jest w porządku na etapie nauki. „Chcę” i „oczekuję” są po prostu wyraźniejsze.

Co się stanie, gdy zacznę stawiać granice?

Prawdopodobnie pojawi się bunt, a część osób się oddali, bo im pasowało, że granic nie było. Prowadzące traktują to jako etap naprawy relacji, nie dowód, że coś robisz źle.

Czy asertywność da się stosować, gdy w domu jest przemoc?

Nie w ten sposób. Techniki z tego odcinka dotyczą trudnych rozmów, a nie sytuacji zagrożenia. Jeśli doświadczasz przemocy, zadzwoń pod 800 120 002 („Niebieska Linia”, całodobowo, bezpłatnie), a w sytuacji bezpośredniego zagrożenia pod 112.

Czy to zastępuje pomoc specjalisty?

Nie. To materiał edukacyjny i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli lęk przed odrzuceniem albo napięcie w relacjach utrzymuje się i utrudnia codzienne funkcjonowanie, zacznij od specjalisty; w kryzysie zadzwoń pod 116 123.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podcaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy Ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością. Bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena Czaja: Dzień dobry.

Ewa Turek: Witamy ponownie. Wiosna za oknem.

Magdalena Czaja: Tak, nareszcie! I te ptaki, które tak śpiewają. Uwielbiam to. Co roku to jest ten początek. Nie da się spać o czwartej. Nagrywamy ten odcinek zaraz po ostatnim, na którym miałyśmy gości. I bardzo dziękujemy Wam za wszystkie komentarze, za komentarze na naszych social mediach, za to, że piszecie do nas maile. Jest to dla nas bardzo miłe i budujące. Mamy, nadzieję, że ta książka Wam przypadła do gustu.

Ewa Turek: Przypomnijmy, że chodziło o życie z wampirem. Co to znaczy? Odsyłamy do odcinka numer 70.

Magdalena Czaja: Dzisiejszy odcinek, jest to pewnego rodzaju kontynuacja tego, o czym rozmawiałyśmy, jeśli chodzi o stawianie granic. Jednym ze sposobów stawiania granic jest asertywność. Jest parę takich nazw, które wzbudzają różne emocje, np. coaching. Najbardziej na temat coachingu się wypowiadają ludzie, którzy nie wiedzą o co tak dokładnie chodzi. NLP też jest krytykowane, a też niewiele osób wie o co chodzi, a są to bardzo skuteczne narzędzia. Asertywność mam wrażenie, że należy do tej grupy dlatego, że w pewnym momencie asertywność zaczęła się kojarzyć z takim bezwzględnym mówieniem nie.

Ewa Turek: I myślę, że jak w każdej dziedzinie, w każdym temacie można być albo profesjonalistą, albo amatorem.

Magdalena Czaja: Dokładnie!

Ewa Turek: Chcemy odczarować trochę to hasło asertywność i zachęcić Was do tego, żeby stosować asertywność, bo to się wszystkim opłaca.

Magdalena Czaja: Dokładnie. Będziemy o tym mówić. Asertywność wbrew pozorom, mimo tych konotacji, które może mieć u Was w głowach, bardzo może poprawić Waszą jakość życia i paradoksalnie jakość Waszych relacji.

Ewa Turek: No to pytanie, co to jest ta asertywność?

Magdalena Czaja: Ja tutaj może przeczytam definicję. Asertywność w psychologii oznacza umiejętność wyrażania swoich myśli, uczuć i poglądów z zachowaniem własnych granic i przy szanowaniu granic innych ludzi, więc tak jak tutaj to podkreśliłam czytając, to nie jest bezwzględne i bezrefleksyjne mówienie ,,nie." To nie jest przekraczanie czyichś granic. To jest stawianie swoich granic z uszanowaniem granic drugiej osoby, z szacunkiem do tej drugiej osoby.

Ewa Turek: To również ta umiejętność słynnego mówienia nie, ale wtedy, kiedy rzeczywiście nie zgadzasz się z tą osobą, z ogółem, z rówieśnikami. I uwaga – to asertywne mówienie ,,nie" wymaga odwagi, ale też umiejętności. Chcemy trochę odczarować to hasło – co to znaczy być asertywnym. To przede wszystkim to, co zawsze tutaj mówimy w naszych odcinkach. Komunikacja, umiejętność komunikowania się z ludźmi przy właśnie zachowaniu tej odrębności i bez narzucania swojego zdania.

Magdalena Czaja: Ja zawsze mówię na sesjach, ale też na kursie trenerskim, że energia nie kłamie. Pamiętajcie też o tym, że za każdym komunikatem słownym jest ukryta energia, którą druga osoba odbierze zawsze prawdziwie. Jeżeli ktoś wam mówi, że jesteście agresywni, a wy mówicie – Nie! Przecież bardzo ładnie powiedziałam według wzoru afirmacji – to pamiętajcie, że coś w tym może być, że jest tam ukryty drugi komunikat, ukryta agresja i druga osoba zawsze to odczyta. Pamiętajcie o tym, że nie ma co ściemniać. Jeśli czujecie złość, to po prostu o niej powiedzcie, zamiast ubierać wypowiedzi w piękne słówka gdzie właściwie macie czyste ręce. Ale druga osoba mówi – Ty na mnie krzyczysz." Ja na ciebie krzyczę? Wcale na ciebie nie krzyczę!" A jest tam taki ładunek, że druga osoba to zawsze odczyta. Także pamiętajcie, że z energią nie ma ściemy po prostu.

Ewa Turek: I Magdo, pewnie to też potwierdzisz, w momencie, kiedy prowadzimy klientów na sesjach i dlatego też zachęcamy do tego, żeby pracować w pakietach. My prowadzimy minimum 6 spotkań, dlatego że na początku zrzuca się te największe kamienie, uczy się wybaczania, a pod koniec zaczyna się właśnie ten etap budowania umiejętności stawiania granic, czyli zadbania o siebie w sposób asertywny. I teraz mamy dla Was krótkie ćwiczenie. Zastanów się w tym momencie, co to dla Ciebie znaczy właśnie ta asertywność. Możesz sobie odpowiedzieć na pytania jak się zachowujesz w sytuacjach, które za chwileczkę tutaj powiemy. Na ile pewnie czujesz się w sytuacjach, w których jasno wyrażasz swoje zdanie.

Magdalena Czaja: Albo nie zgadzasz się z kimś starszym od siebie. To jest słuchajcie reakcja na coś, co dzieje się ze strony starszej osoby albo autorytetu. I tu się włącza lęk. Ja bardzo często mam wrażenie, że my się wtedy regresujemy do dziecka, czyli widzimy w tej drugiej osobie tak naprawdę rodzica, a nie po prostu drugiego człowieka. Jak czujecie się, kiedy nie zgadzacie się ze starszą osobą?

Ewa Turek: W innych sytuacjach zastanów się, jak reagujesz, kiedy jesteś krytykowany.

Magdalena Czaja: Tu krytyka, a z drugiej strony jak się zachowujesz, kiedy ktoś cię chwali? To też może być bardzo ciekawe, bo wiele osób nie umie przyjąć pochwały.

Ewa Turek: Przykładowo: masz piękną sukienkę, pięknie dzisiaj wyglądasz! Osoba odpowiada: oj nie, nie, nie, to taka stara. Wyciągnęłam z szafy.

Magdalena Czaja: Już nie mówiąc o tym, że czasami ta strategia jest wykorzystywana, żeby się nie przyznać mężowi, że się wydało pieniądze na nową sukienkę. Generalnie bardzo często minimalizujemy. Staramy się, żeby umniejszyć w jakiś sposób ten komplement. Pytanie dlaczego?

Ewa Turek: I kolejne pytanie do Ciebie jak reagujesz, kiedy w Twoją stronę są kierowane docinki? Tak jak tutaj wspominamy, czasami w białych rękawiczkach, nie wprost. Zastanów się jak reagujesz. Niedawno były święta, więc pytanie czy były takie momenty, że autorytet, czyli dziadek, ciocia, powiedziała coś, skomentowała. Mnóstwo tego było też w internecie jako przetrwanie świąt.

Magdalena Czaja: Też takim papierkiem lakmusowym są nasze prace, jak układają się relacje z kolegami z pracy, np. kiedy czujesz, że kolega z zespołu cię po prostu wykorzystuje albo na przykład wykorzystuje Twój sukces do promowania siebie? Co wtedy robisz? Co czujesz?

Ewa Turek: Teraz kolejne dla Was zadanie, czyli hasło jakie mamy prawa, ale też zalecenia, nawet w formie obowiązków, czyli jak potrzebujemy reagować na takie sytuacje. I to ćwiczenie dla Was. Dokończ zdanie w myślach, w tej chwili słuchając. Mam prawo do…

Magdalena Czaja: Np. mam prawo do wyrażania swojego zdania. Mam prawo do nie zgadzania się. I powiem Wam tak, zróbcie sobie to ćwiczenie przez chwilę. I teraz sobie uświadomcie, że prawdopodobnie to, czym skończyliście to zdanie jest waszym deficytem. Przyjrzyjcie się, czy to nie jest tak, że uzupełniliście to zdanie o rzeczy, których macie za mało w życiu albo nie macie w ogóle. Zróbcie sobie w ogóle po tym podcaście takie ćwiczenie, weźcie kartkę i rozpisz wszystko i sprawdźcie potem, ile z tych rzeczy naprawdę jest w waszym życiu. Dajecie sobie do nich prawo.

Ewa Turek: Dokończenie zdanie może być – mam prawo być traktowany z szacunkiem albo mam prawo mówić nie. Lub mam prawo być wysłuchanym.

Magdalena Czaja: Albo mam prawo się mylić. Ostatnio właśnie miałam sesję z klientem i klientką. W ogóle dwie osobne sesje. Na których się okazało, że z dzieciństwa obydwoje wynieśli takie przekonanie, że nie są w stanie dokonywać prawidłowych wyborów. W związku z tym panicznie boją się cokolwiek decydować, ponieważ boją się, że się pomylą. Co się wtedy działo? Krytyka, ocena, wszystko co najgorsze. I w grze Satori, gdzie jest takie bardzo przyjemne pole, które się nazywa nowa historia, nowa opowieść. Jest taka karta, którą bardzo lubię. Ją się losuje. To jest taki prezent od gry, można powiedzieć. Ja później daję to ludziom jako afirmacje do opisania sobie codziennie albo napisania w widocznym miejscu. Jest takie ładne zdanie ,,Mam prawo do popełniania błędów, a jeśli czasem się pomylę, to nic nie szkodzi." I dla wielu ludzi jest to bardzo wyzwalające dać sobie prawo popełniać błędy. W końcu jesteśmy na tej ziemi po to, żeby się uczyć.

Ewa Turek: I kolejne takie hasło. Trochę odczarowanie. Jakie są mity na temat asertywności? Pierwszy, który tutaj mamy zapisany, to, że ludzie asertywni nie są lubiani.

Magdalena Czaja: Można się zastanowić, skąd się to wzięło. Asertywność jest postrzegana jako takie okrutne stawianie granic. A my mówiłyśmy o tym w odcinku o stawianiu granic. Bardzo polecam ten odcinek, okazał się cenny dla wielu osób. Stawianie granic to nie jest ranienie innych, to nie jest bezwzględność. A ja mam wrażenie, że właśnie asertywność wielu osobom się tak kojarzy. Co więcej, są takie osoby, które się chlubią tym, że są takie bezwzględne, takie walące prosto z mostu, jakby kałasznikowem walące po wszystkich dookoła i mówiące – no ja już taka jestem.

Ewa Turek: Jestem bezpośrednia.

Magdalena Czaja: Bezpośrednia szczera – no ja jestem szczera." Albo też właśnie – jestem skorpionem." Też to kiedyś usłyszałam. Dziewczyna sobie przypisywała prawo do ranienia odłamkami wszystkich wokoło, no bo miała taki znak zodiaku.

Ewa Turek: Podsumowując ten punkt. Mitem jest to, że asertywne osoby nie są lubiane. Rzeczywistość jest taka, że lubimy ludzi szczerych, prawdziwych, uczciwych i którzy traktują też z szacunkiem innych.

Magdalena Czaja: Ja bym powiedziała, że my lubimy ludzi klarownych, przewidywalnych. Ja wiem, że jak ja tobie coś powiem i np. poproszę o ocenę, to ja wiem, że ty mi powiesz prawdę. Jeżeli to jest słabe, to ty mi powiesz – tutaj chyba coś jeszcze trzeba dopracować." Ja to przyjmę, ponieważ wiem, że nie robisz tego złośliwie, albo żeby mnie zranić, tylko po prostu to trzeba dopracować, więc trzeba też tą asertywność innych umieć przyjąć.

Ewa Turek: Mówi się, że prawdziwy przyjaciel mówi asertywnie co jest i jak to widzi.

Magdalena Czaja: Czasami można się tak zastanowić, że asertywnych ludzi się nie lubi, bo się kojarzą z tymi rażącymi odłamkami. A tak naprawdę takich ludzi, którzy mówią swoją prawdę bez ranienia innych, my bardzo podziwiamy.

Ewa Turek: Chcemy tacy być!

Magdalena Czaja: To są ludzie, których podziwiamy, którzy bardzo często są właśnie autorytetami. Asertywność może być bardzo atrakcyjna.

Ewa Turek: Kolejny mit, przeświadczenie, że tylko niektórzy, wyjątkowi mogą być asertywni, a to nieprawda, bo jest to umiejętność.

Magdalena Czaja: Pewnie tak jest, ponieważ ludziom się asertywność kojarzy z odwagą i wiele osób mówi – ale ja nie jestem odważna, nie mam odwagi." I co się za tym kryje? To się pojawia bardzo często. Asertywność kojarzy się z tym, że zostaniemy odrzuceni. Ja to widzę bardzo często w pracy z innymi, również w pracy z parami. Jedna osoba w końcu na sesji ma odwagę powiedzieć, że np. zgadza się na coś, bo się boi, że jak się nie zgodzi to ta druga osoba ją odrzuci albo ukarze.

Ewa Turek: Jest to lęk pierwotny przed odrzuceniem, a później się to powtarza w naszych sytuacjach, w relacjach, w pracy. I też wspomnienia z dzieciństwa. Ta miła, warunkowa – temat, który omawiałyśmy w innym odcinku, czyli podkreślę – to nie jest osobowość, tylko to jest umiejętność.

Magdalena Czaja: Zawsze mówimy o odwadze, że jest to mięsień, dlatego, że przy okazji ćwiczymy przyjmowanie odrzucenia, to asertywność. Prawda jest taka, że jeśli nigdy nie byliście asertywni, a teraz nagle zaczniecie mówić, ale w tym porządnym znaczeniu, stawiać granice, zgadzać się, czyli będziecie asertywni, z uszanowaniem granic innych ludzi i z uszanowaniem siebie, to może tak być, że część ludzi wam nagle zniknie z pola widzenia. Dlaczego? Dlatego, że im pasowało to, że byliście nie asertywni. Cena bycia nie asertywnym jest bardzo wysoka, dlatego, że my zgadzamy się mimo wewnętrznej niezgody. Byron Katie ładnie powiedziała, że – moje ,,tak" dla Ciebie, kiedy się nie zgadzam, jest ,,nie" dla mnie. Także cena braku asertywności jest bardzo duża, mimo że tego nie widać. Mi się wydaje, że ok, lepiej nie zostać odrzuconym niż być asertywnym. Po pewnym czasie ludzie się przyzwyczajają do tego, że my mówimy prawdę.

Ewa Turek: I dlatego kiedy wchodzimy na nową ścieżkę budowania asertywności, po drugiej stronie będzie bunt. Przyzwyczajenie było, że kobieta zrobi wszystko, że kobieta poświęci siebie i zostanie w domu, bo mąż ma jakieś zadania. I oczywiście odwrotnie. Nie gloryfikujemy jednej strony. Ale bunt będzie.

Magdalena Czaja: Taka była miła, słucha tych podcastów i nagle się zepsuła. Tyle tylko, że to jest pójście w stronę naprawy relacji, bo wtedy naprawdę się okaże, co my chcemy robić z tą drugą osobą, czego nie chcemy. To nigdy nie jest bez ceny. To jest rykoszet. Jeżeli my całe swoje życie zgadzamy się mimo wewnętrznej niezgody, to albo zaczniemy chorować ostatecznie, bo w końcu nam po prostu organizm i ciało powie ,,nie''. Albo pewnego dnia spakujemy walizki, odejdziemy i to zachowanie dla świata będzie nieadekwatne. No jak to? Przecież zawsze to było dla niej ok, a teraz nagle jej coś odbiło czy jemu odbiło? Używam zawsze słuchajcie tej formy żeńskiej, po prostu jest mi bliższa. Ale pamiętajcie o tym, że w naszych podcastach zawsze podkreślamy, że mówimy do wszystkich o wszystkich, bo tak de fakto jesteśmy wszyscy tacy sami.

Ewa Turek: I jeszcze jeden mit, który mamy tutaj zanotowany, że ludzie asertywni zawsze stawiają na swoim.

Magdalena Czaja: I to znowu się kojarzy z tą bezwzględnością. To nie jest prawda. Jakby się tak przyjrzeć, ludzie asertywni potrafią powiedzieć o tym, co naprawdę im pasuje, z czym się zgadzają, ale są otwarci na zmiany zdania. Nie jest to ośli upór tylko otwartość na to. Mogę to przemyśleć. Mogę zmienić zdanie.

Ewa Turek: Jasne, jawne komunikowanie, ale nie kosztem innych.

Magdalena Czaja: Pamiętajcie szczególnie o tych granicach drugiej osoby. Chociaż mam wrażenie, że jak ktoś dopiero zaczyna się uczyć asertywności, to może mieć efekt wahadła. Całe życie się zgadzałam na wszystko, teraz mówię basta! To teraz będę mówić ,,nie" na wszystko. Potraktujcie to jako okres treningowy. Przyglądajcie się sobie, co się dzieje, kiedy inni na to reagują i mówią – Nie podoba mi się to, jaka się stałaś zacięta.

Ewa Turek: Kolejny punkt bariery na tej drodze do bycia asertywnym. Z jednej strony przyzwyczajenie, wychowanie, ale też pewne cechy osobowości spowodowały, że dzisiaj nie jesteśmy asertywni. Środowisko się przyzwyczaiło, a my cierpimy. I teraz co stoi nam na przeszkodzie, żeby być asertywnym? To jest też ważne pytanie.

Magdalena Czaja: Po pierwsze same myśli na temat tego, co się stanie, jeśli będę asertywna. Mówi się, że 90 tysięcy myśli dziennie mamy powtarzających się. Mamy takie same myśli codziennie. Jakby się tak zastanowić, to niezły matrix z którego się trudno wyrwać. I właśnie on pracuje nad tym, żeby człowiek zaczął myśleć na nowy sposób, zaczął budować nowe ścieżki neuronowe. I myślę, że asertywność jest jednym z tych sposobów budowania tych nowych ścieżek. Ja mam prawo powiedzieć ,,nie", ja mam prawo powiedzieć, czego chcę, ja mam prawo do… I teraz jeżeli tak jest faktycznie, że 90% myśli się powtarza i większość z nich słuchajcie jest negatywnych.

Ewa Turek: 80% do 90% to są te negatywne myśli. Co ciekawe, to się wzięło oczywiście też z ewolucji. Kiedyś, żeby przeżyć trzeba było reagować na zagrożenie. Ewolucyjnie mamy oprogramowanie.

Magdalena Czaja: Dokładnie, my ewolucyjnie jesteśmy dalej zwierzętami, które wypatrują niebezpieczeństwa, które je przewidują. O tyle jesteśmy mądrzejsi niż niektóre zwierzęta. Jeżeli tych myśli tyle jest negatywnych, to pomyślcie sobie jak mamy małe wsparcie od naszego mózgu w byciu asertywnym, jeśli to jest dla nas coś nowego. Kiedyś trzeba sobie powiedzieć dobra, zaczynam to ćwiczyć od dzisiaj. Pamiętajcie jedną z barier są negatywne myśli, których warto zacząć być świadomym.

Ewa Turek: One później się ugruntowują jako przekonania, mylne wnioski czy schematyczne myślenie, programy, cynizm. Tutaj bardzo pomaga to, co przekazujemy też w podcastach, ale też na sesjach, hasło: trzy biznesy byron Katie. Mój biznes, biznes drugiej osoby i biznes Boga. Pytanie na co mamy wpływ, na który biznes?

Magdalena Czaja: Zauważyłam pewną rzecz po warsztacie z metodą Byron Katie, która jest w fuzji Radykalne Wybaczaniem, te dwie metody bardzo pięknie się uzupełniają. Kiedy ludzie zaczynają czuć tym niewchodzeniem w biznes drugiej osoby, to się totalnie zmienia życie. W moim życiu to była jedna chyba z największych zmian. Kiedyś na przykład, kiedy ja bym z kimś pisała, potem ta osoba przerywa korespondencję, w ogóle się do mnie nie odzywa, to u mnie jako byłej lękowej uruchamiał się proces analizy. Co ja napisałam, może ja ją obraziłam, może coś tam, a może coś? Moja wina, moja wina, moja wina. Ja tej osobie wchodziłam do głowy i sobie wyobrażałam dlaczego ona do mnie nie napisała. W tej chwili jak mam to przepracowane i totalnie się osadziłam w tym nie wchodzeniu w biznes drugiej osoby. Po prostu to zostawiam. Nie napisała, bo nie napisała, do widzenia. Jedyny obszar, w którym nie ukrywam, że jest to dalej dla mnie poligon. To jest moje dziecko. Ponieważ tutaj bardzo trudno jest oddzielić jako matce to pomieszanie biznesów. A gdzie jest dbanie o niego? Pamiętam jak kiedyś Byron Katie właśnie na warsztacie, na którym byłam powiedziała, że jak jej dziecko nie chciało brać lekarstwa, a było chore, to ona też powiedziała, że to jest jego biznes, że ono nie chce brać tego lekarstwa.

Ewa Turek: To jest kosmos.. W takiej sytuacji pomóc pytanie siebie. I co najgorszego może się wydarzyć? W sytuacjach gdzie są te negatywne myśli, które nakręcają nas.

Magdalena Czaja: I wiesz co? Myślę, że czasami to się okazuje, że nic właściwie, ale czasami właśnie to widzę na w czasie pracy z innymi też na kursie to było parę razy, że człowiek dochodzi do tego, że boi się, że zostanie odrzucony. I to jest tak przerażające, że ten lęk przed odrzuceniem. I tutaj jest super potrzebne Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Wtedy drążysz do tego, skąd to się wzięło, to poczucie odrzucenia, ten lęk przed odrzuceniem. Jeśli się uda znaleźć ranę pierwotną, czyli to pierwsze wydarzenie, kiedy zostaliśmy odrzuceni. To mogą być takie drobne rzeczy z punktu widzenia dorosłej osoby.. To może być historia, że dziewczynce w przedszkolu pani powiedziała, że jej nie postawi w parze z jej przyjaciółką, tylko że ma iść sama. I ona protestowała.

Ewa Turek: Nie jesteśmy logiczni.

Magdalena Czaja: Była asertywna, a pani powiedziała – tak? To za karę będziesz w ogóle szła jeszcze za grupą parę kroków. Nagle nasz mózg tworzy taką asocjacje. Mamy interpretację wydarzenia, czyli jak będę asertywna i będę walczyć o swoje, mówić czego chcę, zostanę ukarana i potem już możemy całe życie bać się podobnej sytuacji. Także to jest niesamowite.

Ewa Turek: Kolejną barierą jest w ogóle wyobrażanie sobie tego najgorszego scenariusza. Już nawiązałaś do tego, czyli nakręcanie się w takim myśleniu pesymistycznym. Tak jak mówiłaś – nie odpisał to znaczy, że już mnie nie kocha. I taki jest wniosek, czyli moja wina. Ja coś zrobiłam i słuchajcie, chmura myśli nas mocno ściąga w dół.

Magdalena Czaja: Nie da się mnie kochać. Absolutnie.

Ewa Turek: Moja wina.

Magdalena Czaja: To znaczy, że wszyscy mężczyźni mnie odrzucą. To znaczy, że ludzie mnie odrzucą. Znaczy, że jestem sama.

Ewa Turek: Generalnie już tylko w dół..

Ewa Turek: Pamiętam z metody Silvy, kiedy byłam na kursie. Jest taka prosta zasada, którą możemy przerwać ten ciąg myśli. Polega to na tym, że w momencie, kiedy złapiemy siebie na tym, że znowu się wkręciłam, znowu jestem na tej ścieżce w dół, powiedzieć sobie wewnętrznie – stop – czyli przerwać ten ciąg myśli, zdecydować stop! I powiedzieć sobie: myślę na nowo. Świadomie zbudować zdanie, które ciągnie nas w górę, a nie w dół. Stop. Jak inaczej mogę zbudować tę myśl? A właśnie, że sobie poradzę. A właśnie, że znajdę sposób i rozwiązanie na tą sytuację patową. Znajdę sposób na to, żeby dowiedzieć się, co po drugiej stronie się dzieje. Więc ,,stop" bardzo pomaga przerwać ten ciąg.

Magdalena Czaja: Jest też taka metoda z gumką. Nosimy na ręce gumkę i za każdym razem, kiedy się złapiemy na negatywnej myśli albo właśnie na myśli, która nas sabotuje, strzelamy sobie w rękę.

Ewa Turek: Cały nadgarstek czerwony!

Magdalena Czaja: To podobno pomaga. Nie próbowałam.

Ewa Turek: Chodzi o przerwanie  schematu. Kolejna blokada, która też się tutaj w naszym życiu objawia, czyli pewne skostniałe zasady albo programy. Powinienem, muszę, należy, nie mam prawa, nie mogę. To są takie myśli, które się osadziły, a które wcale nie muszą być prawdą.

Magdalena Czaja: I też właśnie tak jak powiedziałam, programy, bo możemy mieć program, np. że kobieta ma być uległa.

Ewa Turek: Patriarchat..

Magdalena Czaja: Ja zorientowałam się ostatnio, że o ile my cały czas powtarzamy, że patriarchat krzywdzi kobiety i mężczyzn, to zauważyłam, że panowie reagują alergicznie na słowo patriarchat, bo odbierają to jako atak na siebie. A to w ogóle, panowie drodzy, tak nie jest. My jesteśmy po stronie obu płci, ale faktem jest, że w patriarchacie, gdzie kobieta jest podległa, może wynieść z domu taki program, gdzie na przykład po prostu kobieta nie miała nigdy szansy bycia asertywną, bo np. było to kojarzone z tym, że jeśli będzie asertywna, to zostanie sama.

Ewa Turek: I znów lęk. No dobrze, idziemy dalej. Co robić, żeby budować ten mięsień asertywności?

Magdalena Czaja: Jak możemy iść w stronę tego zachowania asertywnego? Tu jest coś, co zawsze powtarzamy w naszych podcastach, czyli pierwsze co, to lampka na siebie, tak? Co się teraz ze mną dzieje? Co ja teraz czuję? Jakie myśli mam teraz? Pierwszy krok do zmiany to jest świadomość, to jest to zatrzymywanie się. I to jest niesamowite jak ja słyszę już po drugiej sesji, że ludzie zaczynają tu wprowadzać swoje życie. Jest takie porównanie w tym świecie rozwoju, że my śpimy całe życie i w pewnym momencie przychodzi przebudzenie. Ja mam właśnie wrażenie, że to wejście w tą samoświadomość to jest nagłe przebudzenie. Klientka wraca i mówi tak: słuchaj, ja teraz na tą moją koleżankę w pracy zupełnie inaczej patrzę. Ja teraz dopiero rozumiem, dlaczego ona się tak zachowuje i dlaczego ja z nią tak rezonuje." Słuchajcie, to jest nowy świat, super!

Ewa Turek: Perspektywa zmienia życie. Nasze hasło dla was. Rozpoznaj swoje uczucia i przede wszystkim przyznaj się, że to czujesz. Czuję wściekłość, irytację. I tak jak wspominałaś w którymś odcinku, samo nazwanie tej emocji już obniża w naszym mózgu te palące się obszary. Rozpoznaj siebie, swoje uczucia, nazwie je. To, co powtarzamy wielokrotnie – emocja jest zawsze w naszym ciele, czyli gdzie to czuję. Boli mnie głowa, moje gardło jest spięte, w brzuchu mam taką gulę, która po prostu mnie trzyma. Nazwanie i skierowanie tej lampki na siebie pozwoli odnaleźć te sygnały, które są w nas, tylko w nas.

Magdalena Czaja: Pamiętajcie, ciało nie kłamie. Jeśli coś się dzieje, wy mówicie komuś, że wszystko jest w porządku, ale w ciele coś czujecie, to znaczy, że nie jest w porządku. I dotyczy to wszystkiego. Seksu również. Ostatnio właśnie z parą mieliśmy rozmowy na ten temat. Także ciało nie kłamie. Kolejna rzecz to, że trzeba wiedzieć czego się chce. My częściej na pytanie ,,co chcesz?" mówimy ,,no nie chcę, żeby coś tam." I to jest dobry początek. Czasami mam wrażenie, że my przechodzimy przez kilka relacji nieudanych po to, żeby odkryć, czego nie chcemy. Czyli drogą eliminacji dochodzimy do tego, co chcemy. A jeśli chodzi o Wasze wartości, to tutaj Wam polecamy nasz odcinek właśnie o wartościach. I to jest odcinek numer 56. Wtedy możecie sobie odpowiedzieć na pytanie – czego ja chcę? Jeśli chodzi o to, żeby to było zgodne z tym, kim ja jestem, kim chcę być.

Ewa Turek: To, co bardzo pomaga w budowaniu asertywności, to również takie świadome określenie swoich granic. Mamy granice wewnętrzne i zewnętrzne. Te wewnętrzne to takie instynktowne reakcje na to, co się dzieje, co słyszysz, ale również te zewnętrzne. Są też kulturowe. Czym innym jest granica intymna, a czym innym jest granica społeczna. I to się może różnić w zależności od środowiska. Ale to ważne, żeby wiedzieć, co już jest przekroczeniem moich granic.

Magdalena Czaja: Czasami sami nie wiemy. Ktoś mi kiedyś zadał pytanie z klientów – Co to znaczy, że granice, jak to te granice? Posłuchajcie naszego przedostatniego podcastu, tam o tym mówimy. Kolejna rzecz to poznanie. W ogóle poznawanie siebie, poznawanie swoich mocnych stron, poznawanie swoich słabych stron. I teraz uwaga! W czasie takiej wiwisekcji samego siebie, może się okazać, że mamy takie obszary, gdzie jesteśmy absolutnie bez bezsilni, jeśli chodzi o być asertywnym. To może być nasze dziecko. Tu mówię z autopsji. I nauczenie się bycia asertywnym właśnie w tych obszarach, może być dużą zmianą i dla Was, i dla waszego otoczenia.

Ewa Turek: Hasło – poznaj siebie. Zrobienie listy sukcesów, umiejętności, wartości, które się ma, bo wartości, to są nasze filary. Wiem, że dla mnie nadrzędną wartością jest np. niezależność. Dla kogoś innego nadrzędną będzie rodzina. I to świadomość tego, że różnimy się wartościami, jest też mocną wiedzą. To, co pomaga w budowaniu asertywności, to też praca nad sobą, nad swoim ciałem. Mamy do dyspozycji coś, co zawsze mamy jako narzędzie, czyli oddech. Mamy oddech spokojny, relaksacyjny, ale też mamy oddech satori w sytuacjach kryzysowych. Mamy oddech, który pozwala wpłynąć na fizjologię naszego ciała i to, czego uczę np. na szkoleniach z występów publicznych. Zasadę ,,3 1 6" na 3 wdech na 1 zatrzymanie oddechu na 6 wydech. Jak powtórzysz to 5 razy to Twoje ciało zareaguje Dokładnie tak.

Magdalena Czaja: Dodałabym jeszcze jedną rzecz, uznanie praw drugiej strony. Słuchajcie, nie tylko my mamy prawo być asertywni. Tak jak już wcześniej mówiłyśmy, uznajmy też prawo do asertywności, czyli prawo do powiedzenia swojego zdania, postawienia granic, powiedzenia ,,nie" drugiej strony. Nie ma być tak, że my jesteśmy super asertywni, ale inni mają robić to, co my chcemy.

Ewa Turek: Słuchajcie, kilka technik w pigułkach, żebyście wiedzieli, jakie są techniki, które można zastosować w takich sytuacjach, w których dzieje się coś, co nam nie odpowiada. I wybrałyśmy dla Was trzy hasła. Pierwsze to jest zasłona dymna. Pod taką nazwą jest sytuacja, w której wiesz, że osoba, która z Tobą rozmawia, atakuje Cię, a Ty nie chcesz tego eskalować. Zasłona dymna to jest technika, w której ktoś Cię atakuje, a ty zamiast uciekać mówiąc: nie, nie, nie, to nieprawda" i od razu się tworzy konflikt, to Magda powiedziała świetne porównanie, że to jak w aikido. Przeniesienie energii na zewnątrz siebie, a nie na siebie. W sytuacji której ktoś Ci mówi no chyba nie jesteś zainteresowany tym, żeby posprzątać dom, to zamiast uciekać ,,Nie, nie, nie, przecież to nieprawda." To zasłona dymna, to jest odpowiedź: no rzeczywiście, nie pałam entuzjazmem, nie chce mi się. Jestem zmęczona, żeby to teraz zrobić i koniec.

Magdalena Czaja: Czyli powtarzamy to, co było powiedziane bez ładunku emocjonalnego, bez tłumaczenia, bez przepraszania.

Ewa Turek: Daje nam to czas na reakcję, na uspokojenie i na zbudowanie strategii, co dalej, jeżeli osoba dalej będzie atakować. Kolejna technika, którą uwielbiam, sama kiedyś o niej usłyszałam od pani psycholog, z którą miałam sesję. I naprawdę się sprawdza. Później sprzedałam ją swojej córce, która też to stosuje. Zdarta płyta albo zacięta płyta.

Magdalena Czaja: Jest to coś, co się stosuje też w negocjacjach.

Ewa Turek: Polega to na tym, że w sytuacji, w której nie chcesz się na coś zgodzić, jest to wbrew Tobie, albo nie chcesz reagować w stary sposób. Dajesz komunikat, w którym dajesz krótką informację. Nie, nie zrobię tego. Kropka. Nie, nie będę cię ratować następnym razem. Kropka. I teraz zdarta płyta jest dla tego, że ten komunikat się powtarza, bo druga strona może dalej atakować, dalej żądać, dalej przyzwyczajona do tego, że zawsze ratowałam pijanego męża przed długami, spłacałam jego długi. Nie, nie będę już spłacać twoich długów. Kropka.

Magdalena Czaja: Utrzymanie swojej pozycji, to wymagające. To jest technika, która moim zdaniem jest jedną z trudniejszych. Postawienie granicy to jest jedno, ale utrzymanie tej granicy to jest drugie.

Ewa Turek: Nie mów, że nie zrobisz czegoś, co zrobisz.

Magdalena Czaja: Powtarzanie w kółko tego samego może być takie trudne, ale jest to skuteczne. W czasach, kiedy jeszcze prowadziłam agencję reklamową, to faktycznie była to technika, którą się udawało stosować z sukcesem w negocjacjach. Kolejna podpowiedź na techniki asertywności, to wnikliwe pytania. I ona jest bardzo przyjemna moim zdaniem. Mianowicie, jeżeli ktoś powie ,,słuchaj, miałaś sprawdzić, ale nie sprawdziłaś tego raportu", to zamiast się zdenerwować, zacząć walkę. Można powiedzieć, a dlaczego uważasz, że nie sprawdziłam tego raportu?

Ewa Turek: Odbicie piłeczki.

Magdalena Czaja: Z asertywnością też kojarzy mi się taka historia. Są ludzie, którzy jak ich spotkamy, zadają tak dużo pytań na nasz temat, że w pewnym momencie to się staje takie mało komfortowe. Jedną z technik, która może tutaj pomóc są właśnie te wnikliwe pytania. Kiedy zaczynamy czuć, że przekracza tą granicę, ,,a jak to było i co?" A wy nie chcecie o tym mówić, to możecie zadać pytanie a dlaczego mnie o to pytasz?

Ewa Turek: To jest wybicie broni z ręki.

Magdalena Czaja: Bardzo często ta osoba po prostu pyta tylko dlatego, że chce wiedzieć. Być może chce później to przekazać dalej. Są ludzie, którzy są kolekcjonerami historii innych ludzi, bo czują się przez to przez to bardziej wartościowi, bo mają co przekazywać innym. Zresztą ja o plotkach, to bym chyba chciała zrobić osobny odcinek.

Ewa Turek: Podoba mi się to hasło, plotki.

Magdalena Czaja: Samo przerzucenie – a dlaczego chcesz to wiedzieć – najczęściej powoduje, że ta osoba przestaje pytać, bo ona nie ma odpowiedzi. Bo jestem ciekawska? Powie ktoś tak? Przechodząc już do wzorca, żeby Was zostawić też z takim konkretnym schematem jak używać asertywności, to powiedzmy Ewa jakie są te elementy.

Ewa Turek: Wzór na odpowiedź, na komunikat asertywny w sytuacji, w której dzieje się coś, co co przekracza wasze granice. Punkt pierwszy polega na tym, żeby zareagować jasno opisując sytuację, która Ci nie odpowiada lub nie chcesz zmienić. I tu mamy prosty przykład. Denerwuje Cię, wkurza już któryś raz, że mąż zostawia mydło pod prysznicem, bo jest później takie brudne.

Magdalena Czaja: Widzę Ewa, że mówisz z doświadczenia!

Ewa Turek: Zamiast standardowo zaatakować – ciągle Ci mówiłem, tyle razy już Ci mówiłam – to opisz konkretnie sytuację – znowu mydło jest rozmiękczone- czyli to jest punkt pierwszy. Opisz zachowanie bądź sytuację, która Ci nie odpowiada. Drugi punkt jest też bardzo ważny. Punkt drugi mówi tak – opisz w jaki sposób to zachowanie wpływa na Ciebie, czyli jak ja na to reaguje? Co mi to robi? Czuję się źle dotykając takie mydło. W innych sytuacjach, to może być kiedy się spóźniasz. To jest punkt pierwszy – zachowanie. Ja czuję się zawiedziona, bo mamy mniej czasu np. na rozmowę. Mówiąc komunikat – ja co mi to robi? – druga strona może się dowiedzieć, bo może jest nieświadoma tego, że to ma taki wpływ.

Magdalena Czaja: Na najczęściej jest nieświadoma, bo my rzadko mówimy innym, co tak naprawdę czujemy. Pierwszy punkt. Mówimy co się wydarzyło – kiedy się spóźniasz. Drugi punkt – jak ja się z tym czuję? I trzeci punkt słuchajcie, który jest bardzo ważny i jest trudny, ponieważ w tym trzecim punkcie my mamy powiedzieć, jakie mamy oczekiwania. My mamy powiedzieć w trzecim punkcie, na co się zgadzamy, na co się nie zgadzamy. Jest takie magiczne słowo ,,chcę". Chcę, żebyś już nie zostawiał tego mydła pod prysznicem. I chcę, żebyś już więcej na mnie nie krzyczał. I chcę, żebyś już więcej nie zaczynała poranków od ochrzanienia mnie o to, co się wydarzyło wieczorem. I powiem Wam, że z tego, co ja obserwuję pracując z innymi (to się nazywa kanapka), to mamy tutaj opis sytuacji.

Ewa Turek: Potem emocje.

Magdalena Czaja: Na końcu natomiast, jakiego efektu pożądanego oczekujemy. I z mojej pracy z ludźmi wynika, że ludziom jest bardzo trudno powiedzieć ,,chcę." I większość z nas zmiękcza ten komunikat i mówi – chciałabym, prosiłabym itd. Pamiętajcie, że to też jest ok, bo się uczymy asertywności. Chcę – jest dużo silniejszym komunikatem. Albo – oczekuję. To jest taka sama różnica, jak zwalnia się człowieka w pracy i się mówi – no chciałabym się z panem rozstać.

Ewa Turek: Chcesz czy nie nie chcesz?

Magdalena Czaja: A pan na to ,,ale ja nie chcę się z panią rozstawać." A co innego, kiedy powiem, że podjęłam decyzję. To z tym nie ma dyskusji. Pamiętajcie o tym, że tu jest taki wrażliwy punkt i prawdopodobnie będzie to od was wymagało ćwiczenia w tym, żeby mówić zdecydowanie czego chcecie, a czego nie chcecie.

Ewa Turek: Podsumowując kiedy się spóźniasz, ja czuję się zaniepokojona, bo nie wiem co dalej. Chcę, żebyś następnym razem do mnie zadzwonił albo wysłał wiadomość. I koniec kropka.

Magdalena Czaja: Albo oczekuję, że na drugi raz mnie uprzedzisz. Jak człowiek nie jest przyzwyczajony do bycia asertywnym, to to się wydaje takie ostre. Ale to jest w porządku, bo my nikogo nie atakujemy. Mówimy o sobie cały czas, czyli komunikat ,,ja", a druga osoba to wreszcie może usłyszy.

Ewa Turek: Mamy jeszcze dużo, dużo materiału, natomiast już mamy czterdzieści parę minut nagrania.

Magdalena Czaja: My z Ewą tak od razu powiem, planujemy zrobić właśnie z tych dwóch tematów, czyli stawianie granic i asertywność webinar, na którym będziemy Was zapraszać. W ogóle, wprowadzamy teraz taką nową formułę. Będziemy się z Wami spotykać na webinarach, gdzie będą ćwiczenia. To będą takie dłuższe półtora-dwugodzinne spotkania, na których będzie też można zadawać pytania. Jeżeli chcecie dostawać informacje o tych webinarach, to wejdźcie na stronę metoda-tipping.pl i tam zapiszcie się do naszego newslettera. Albo też pod tym odcinkiem znajdziecie link do darmowego narzędzia Radykalnego Wybaczania – Czterech Kroków. W ten sposób też znajdziecie się w naszej bazie. Jeśli ten temat Was interesuje i stawianie granic, utrzymywanie granic i bycie asertywnym, to zapraszamy Was. Czekajcie na informacje o webinarze. Dzisiaj już będziemy podsumowywać.

Ewa Turek: Podsumowanie mamy w czterech punktach. Masz prawo stawiać granice.

Magdalena Czaja: Asertywności można się nauczyć.

Ewa Turek: Warto wyleczyć swoje rany, bo wtedy będziesz nie do zranienia.

Magdalena Czaja: A nawet jeśli, to tutaj pięknie, pięknie pracują narzędzia Radykalnego Wybaczania. Pamiętajcie, że rozwój to jest obieranie cebuli, więc pewne rzeczy będą sobie odchodzić, ale będą się pojawiać nowe warstwy, więc nawet jeżeli pojawią się nowe warstwy, gdzie doświadczycie znowu jakiegoś zranienia, cierpienia, to poznając Radykalne Wybaczanie będziecie mieć narzędzia jak sobie z tym radzić? Słuchajcie, ten las się nie kończy. Wchodząc do tego lasu rozwoju i samoświadomości, będziecie odkrywać, ile tam tego wszystkiego jest. Ale podejdźcie do tego tak, jak ja podchodzę. To jest Fun. Ja to uwielbiam. Ja do końca życia będę się uczyć.

Ewa Turek: Ten las się staje coraz piękniejszy w tej pracy.

Magdalena Czaja: Coraz fajniejsze drzewa, coraz dziwniejsze zwierzęta. Jak się do tego podejdzie, że okej, można czasem się bać tych odkryć. Ja to rozumiem, ale to jest fascynujące, jak się coś zobaczy to to już zaczyna inaczej wyglądać. Te trupy jak powypadają z tych szaf, to zrobi się miejsce na nowe, fajne rzeczy, na przykład na asertywność. Słuchajcie, dziękujemy za dzisiaj! Zapraszamy na kolejne nasze odcinki. Pamiętajcie, że wszystkie informacje o warsztatach, nasze ebooki znajdziecie na metoda-tippinga.pl. Jeśli chcecie dostawać informacje na bieżąco, to w newsletterach są rzeczy, których nie ma nigdzie indziej.

Ewa Turek: Za dzisiaj dziękujemy! Idziemy na spacer, bo świeci słońce.

Magdalena Czaja: Tak jest. Dobrego dnia czy wieczoru. Do usłyszenia!

Ewa Turek: Do usłyszenia.

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:
Koszyk