Udostępnij
Podcast Relacje Rozwój

RW 28: Zadowalanie innych swoim kosztem – jak przestać to robić?

Rozmowa Magdaleny Czaji z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 28, maj 2021. Druga część tematu poświęcania siebie – tym razem konkret: co z tym zrobić.

Osoba, która zadowala innych swoim kosztem, bierze odpowiedzialność za nastrój wszystkich wokół, nie umie powiedzieć „nie” i cierpi w milczeniu – a po latach wybucha złością, której nikt nie rozumie. Magdalena i Ewa proponują system małych kroków: policz do pięciu przed odpowiedzią, zapytaj, w czyim biznesie jesteś, ćwicz na obcych, upomnij się o grosz, naucz się zdartej płyty. I jedno rozróżnienie, które zmienia wszystko: nie bądź miła – bądź życzliwa. „Miła jest miałka. Życzliwa ma jaja.”

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Poświęcanie się jest w Polsce kulturowo chwalone, a dbanie o siebie nazywane egoizmem. Źródło: miłość warunkowa w dzieciństwie.
  • Zadowalanie innych kończy się zawsze tak samo: złością i pretensją do kogoś, kto o nic nie prosił.
  • Daj sobie prawo wyboru: zanim powiesz „tak”, policz do pięciu. Daj sobie prawo do „muszę się zastanowić”.
  • Nie musisz być miła dla wszystkich. „Nie jesteś nutellą.”
  • W czyim biznesie jestem? Jedyny biznes, na który mam wpływ, to mój.
  • Zdarta płyta: powtarzaj komunikat bez tłumaczenia się. Wyższy poziom: „nie mogę” bez „bo”.

Pojęcia z tego odcinka

PojęcieCo znaczy w tej rozmowie
Miłość warunkowaDziecko uczy się, jakie zachowanie daje głaski – i skleja je z tym, kim jest.
Trzy biznesyBiznes Boga (pogoda, wzrost), biznes drugiej osoby (co pomyśli), mój. Cierpimy, gdy wchodzimy w nie swój.
Miła kontra życzliwaMiła – miękka, bez kręgosłupa. Życzliwa – dba o siebie i z tego zasobu daje innym.
Mięsień „dbam o siebie”Nawyk, który buduje się małymi krokami, najpierw na obcych.
Zdarta płytaTechnika: powtarzanie tego samego komunikatu bez wymyślania powodów.
ModelowanieWybór postaci, która jest asertywna spokojnie – i zachowywanie się jak ona.

Skąd to się bierze – w skrócie

Ewa przypomina mechanizm z poprzedniego odcinka: miłość warunkowa. Dziecko uczy się, co mu się opłaca – jakie zachowanie daje głaski, miłość, akceptację. Czasem czyta rodzicom w myślach i wciąż mu się nie udaje. Magdalena pamięta siebie jako czterolatkę biegnącą przed rodzicami z krzesłami do kąpieli siostry i patrzącą, gdzie oni patrzą – „o, jaka fajna dziewczynka”.

Nawyk się utrwala, zachowanie skleja się z tożsamością, a dorosły już nie pamięta, skąd to ma – wie tylko, że świat na zewnątrz jest ważniejszy niż on. Kultura pomaga: poświęcające się matki są chwalone, a kto mówi, czego chce – jest egoistą. Ewa: „jak się poświęcasz, jesteś święty”.

Jak to się kończy? Sesja Magdaleny z parą: ona zgodziła się na coś z lęku, że inaczej przestanie być kochana. On usłyszał o tym poświęceniu dopiero na sesji: „gdybyś powiedziała, że nie chcesz, zrobilibyśmy coś innego”. Oboje nieszczęśliwi – ona podświadomie zła na niego za coś, do czego jej nie zmuszał. „Wcześniej czy później buduje się złość, pretensja, rozżalenie. I nagle to wybucha, a nikt nie wie, o co chodzi.”

Zasady zmiany

Prowadzące nie polecają zmiany gwałtownej – tylko małe, świadome kroki, które budują nowy nawyk. Magdalena zachęca do eksperymentów: „przez tydzień nie używaj zwrotu, który wywołuje złe emocje”. I do wytrwałości mimo błędów: jak u Churchilla, „od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu”.

Trzy ostrzeżenia:

  • Wahnięcie wahadła. Podporządkowane osoby, które nagle zaczynają mówić „nie” na wszystko. To minie.
  • Lęk przed odrzuceniem. Najczęstszy: „jak zacznę stawać po swojej stronie, ludzie mnie odrzucą”. Z tym trzeba się zmierzyć – najlepiej z trenerem, nie samemu.
  • Świat cię sprawdzi. Ewa: po decyzji pojawią się osoby i sytuacje testujące, czy wytrzymasz. Szef zrobi „zmasowany atak zostawania po godzinach”. Bliscy zareagują zdziwieniem: „byłaś taka miła… to przez ten rozwój osobisty”.

Magdalena dodaje zasadę lustra: jeśli po zmianie ludzie zachowują się tak, jakby Cię odrzucali i oceniali – to może być odbicie lęku, który jeszcze w Tobie jest. To nie znaczy, że strategia jest zła. To znaczy, że jest jeszcze praca z przekonaniami i lękiem.

Trzy prawa, które warto sobie nadać

Prawo wyboru. Osoby zadowalające innych mówią „tak” automatycznie. Zanim odpowiesz – wdech, policz do pięciu, zadaj sobie pytania.

Prawo do niebycia miłą dla wszystkich. Robimy to, bo chcemy, żeby inni nas kochali – a są ludzie, którzy nie pokochają, choćbyś zrobiła nie wiem co. Syn Magdaleny powiedział jej: „nie jesteś w moim typie”. Ewa odwraca: czy Ty lubisz wszystkich? „Nie jesteś nutellą, nie musisz być lubiana przez wszystkich.”

Prawo do dbania o siebie bez poczucia, że jestem złym człowiekiem. Z domu wynosimy przekonanie, że dobry człowiek najpierw dba o innych. Magdalena: to nieprawda – czasem dobrym człowiekiem jesteśmy dopiero wtedy, gdy zadbamy o siebie. Przykład z sesji: „nie mogę się rozwieść, bo będę niedobrym człowiekiem” – a po zostaniu w relacji „trupy wypadają z szafy” i wychodzą najgorsze cechy. I uwaga: inni mają to samo prawo. „Gdybyśmy wszyscy byli w swoich biznesach, świat byłby lepszym miejscem – mniej oczekiwań, rozczarowań, pretensji.”

Powiedzenie komuś „tak”, kiedy czujesz, że to „nie”, to jest „nie” dla ciebie. Za każdym razem, kiedy uda ci się tego nie zrobić, buduje się twoje poczucie własnej wartości.

  • Magdalena Czaja

Miła czy życzliwa

Ćwiczenie Ewy: wyobraź sobie osobę miłą i osobę życzliwą. Miła – miękka, plastyczna, „jak meduza”. Magdalena: gdy ktoś mówi „jesteś taka miła”, myśli „o nie, wszystko, tylko nie miła” – miła jest miałka, bez charakteru. Życzliwa dba o swoją strefę i z tej energii daje innym – większe lub mniejsze rzeczy, ale zawsze najpierw dbając o siebie. „Jestem życzliwa, ale mam swoje zdanie i jeśli trzeba, będę o siebie walczyć.”

Efekt tej pracy: autentyczność. Ale tu Magdalena zatrzymuje: osoba, która nawykowo działa na rzecz innych, często nie wie, jakie ma potrzeby. Ćwiczenie coachingowe od Ewy: napisz sto marzeń, bez ograniczeń finansowych i czasowych. Ewa doszła do czterdziestu. To praca – najlepiej z drugą osobą, która pomaga odkryć, kim jesteś.

Ćwiczenia z odcinka

  1. Policz do pięciu zanim odpowiesz – żeby zniszczyć automat „tak, zostanę, zrobię raport”. Magdalena o prowadzeniu firmy: czuła presję, że musi odpowiedzieć natychmiast. Jedną z największych zmian w jej życiu było prawo do „muszę się zastanowić, wrócę do ciebie”.
  2. Zapytaj, w czyim biznesie jestem. Trzy biznesy: Boga (pogoda, wzrost, gospodarka), drugiej osoby (co pomyśli, jak zinterpretuje) i mój – jedyny, na który mam wpływ. „Zostawanie w swoim biznesie jest najbezpieczniejszą formą bycia.”
  3. Pakuj zakupy powoli. Kolejka za Tobą się denerwuje – a Ty ćwiczysz mięsień wytrzymywania presji. Magdalena: „prawie zawsze się pocę w takich sytuacjach. Będę ćwiczyć.”
  4. Zacznij od obcych. Sklep, ulica – poligon. Potem znajomi i praca, na końcu najbliżsi. Magdalena zauważa, że dla niektórych łatwiej odwrotnie: „łatwiej ćwiczyć na mężu”.
  5. Upomnij się o grosz. Historia Ewy ze stacji benzynowej: gazeta za 4,99, reszta bez grosza, cisza. „To był mój szczyt odwagi.” Ekspedientka przewróciła oczami i wyciągnęła grosz. Co ciekawe – przestało ją to spotykać.
  6. Znoś presję oczekiwań. Ulubiona historia Magdaleny: spotkanie biznesowe ze znanymi mężczyznami, ona jedyna milczy, bo uważa spotkanie za nudne. Myśli: „pomyślą, że nie mam nic do powiedzenia”. Druga myśl: „nie, naprawdę nie chcę nic mówić”. Siedziała spocona, wstała, „przepraszam, muszę jechać na przetarg” i wyszła. Przyjaciel Irek, założyciel Instytutu: „połowa pomyślała, że nie masz nic do powiedzenia, a druga – kurczę, chyba nie mówimy nic ciekawego”. „Wróciłam do swojego biznesu wielkim kosztem.”
  7. Pytaj siebie: co ja chcę? czy to moje? I złap się, gdy zgadujesz, co będzie lepsze dla drugiej osoby – jak ci, którzy „wyciągają” milczącą osobę w towarzystwie. Magdalena dostała za to kiedyś lekcję: „zostałam przeszurana po podłodze”.
  8. Ruszaj się. Lata poświęcania skumulowały w ciele frustrację, złość, bezsilność. Spacer, ogród, joga, choćby chodzenie wokół stołu. I praca z lękiem – bo stanie po swojej stronie zaczyna się od lęku o konsekwencje.
  9. Zdarta płyta. Technika, którą Ewa poznała u swojej psycholog i stosuje w negocjacjach: szef o 16:55 z raportem, a Ty: „nie mogę zostać, jestem umówiona” – i powtarzasz to samo, bez wymyślania powodów („z rybką do weterynarza”). Wyższy poziom: „nie mogę tego zrobić” bez „bo”. Magdalena: to nie agresja – asertywność stawia granicę bez naruszania granicy drugiej osoby.
  10. Zarządzaj ciałem jak aktor. Na pięć minut rozmowy z szefem: wyprostuj się, popatrz w oczy. Magdalena dodaje modelowanie: wybierz postać – z filmu, książki, życia – która jest w swoim biznesie stanowczo i spokojnie, i zachowuj się jak ona. Pytanie pomocnicze Ewy: jak zachowałby się mój bohater?
  11. Pytaj, co lubisz. Ewa przywołuje film o kobiecie, która w każdym związku przejmowała gusta partnera i nie wiedziała, co sama lubi. Magdalena zgaduje „Uciekająca panna młoda” – trafnie.

Zasada na koniec: starego nawyku nie da się przeciąć – zastępuje się go nowym. Magdalena mówi to samo trenerkom: gdy zabierasz klientowi przekonanie, musisz dać inne w zamian.

Cztery kroki na sytuację presji

Cały proces Radykalnego Wybaczania wspiera tę drogę, bo pomaga zobaczyć przekonania („dlaczego uważasz, że będziesz złą matką?”) i zmierzyć się z lękiem. Ale narzędziem na bieżąco są cztery kroki – te, które ostatnia grupa kursowa najpierw nie lubiła, a potem nosiła zapisane w portfelu.

Magdalena robi je na żywo na swoją historię ze spotkania: „Widzę, co stworzyłam” – sytuację, w której oczekuje się ode mnie czegoś, na co nie mam zgody. „Dostrzegam swoje osądy i kocham siebie za nie” – czuję, że jestem beznadziejna, bo nic nie mówię, czuję lęk, że wezmą mnie za głupią gąskę. „Jestem gotowa dostrzec doskonałość tej sytuacji” – świat mnie sprawdza, czy zrobię coś wbrew sobie dla głasków; tu mogę powiedzieć „nie”. „Wybieram spokój.” Ewa: „I wyszłaś ze spotkania”.

Trzy zdania na koniec od prowadzących: ta zmiana nie zrobi z Ciebie egoisty. Opinia innych o Tobie nie jest prawdą o Tobie. Bycie miłym nie daje tego, czego pragniesz – miłości. „Bycie miłym to jak ciągłe jedzenie lodów waniliowych, gdy lubisz czekoladowe.”

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Dlaczego zadowalam innych swoim kosztem?

Z miłości warunkowej w dzieciństwie: nauczyłaś się, jakie zachowanie daje akceptację, i skleiłaś je z tym, kim jesteś. Kultura to wzmacnia – poświęcanie się jest chwalone, dbanie o siebie nazywane egoizmem.

Czy dbanie o siebie zrobi ze mnie egoistę?

Nie – to jedno z trzech zdań, którymi prowadzące kończą odcinek. Magdalena dodaje, że inni mają to samo prawo do bycia w swoim biznesie, a świat z mniejszą liczbą wzajemnych oczekiwań byłby lepszym miejscem.

Czym różni się osoba miła od życzliwej?

Miła jest miękka, „jak meduza”, bez kręgosłupa. Życzliwa dba najpierw o siebie i z tego zasobu daje innym – ma swoje zdanie i granice. Prowadzące zachęcają: nie bądź miła, bądź życzliwa.

Od czego zacząć zmianę?

Od małych kroków: policz do pięciu przed odpowiedzią, zapytaj, w czyim biznesie jesteś, ćwicz na obcych (powolne pakowanie zakupów, upomnienie się o grosz), potem na znajomych, na końcu na bliskich.

Czym jest zdarta płyta?

Techniką stawiania granicy: powtarzasz ten sam komunikat („nie mogę zostać, jestem umówiona”) bez wymyślania powodów. Wyższy poziom to „nie mogę” bez „bo”. Spokojnie, bez agresji – asertywność nie narusza granicy drugiej osoby.

Co, jeśli po zmianie ludzie mnie odrzucają?

Ewa: świat Cię sprawdzi, to normalne. Magdalena dodaje zasadę lustra: reakcje innych mogą odbijać lęk przed odrzuceniem, który jeszcze w Tobie jest – to sygnał do pracy z przekonaniami, nie dowód, że strategia jest zła.

Czy ta praca zastępuje pomoc specjalisty?

Nie. To materiał edukacyjny do pracy z własną perspektywą i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Ewa wspomina w odcinku, że technikę zdartej płyty poznała w pracy ze swoją psycholog.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Ciąg dalszy tematu poświęcania siebie dla dobra innych. Osoba taka bierze na siebie odpowiedzialność za nastrój i samopoczucie innych, nie chce sprawiać kłopotu, trudno jej mówić “nie”, poświęca się dla dobra innych. Wyczerpuje swoje zasoby życiowe. Cierpi w milczeniu. Nie widzi wyjścia z tego zaklętego tańca.

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to aby żyć z lekkością i radością, bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena Czaja: Dzień dobry.

Ewa Turek: Witamy serdecznie w piękny słoneczny dzień.

Magdalena Czaja: O dziwo. I zapamiętajcie bo jutro może być już zupełnie inaczej. Mamy nadzieję, że będziecie nas słuchać właśnie w taki dzień. Jest ciepło słonecznie, wszyscy cieszą się wiosną.

Ewa Turek: Dochodzą nas słuchy, że bardzo czekacie na ten odcinek. Czyli po pierwszym w którym mówiłyśmy jakie są koszty i skąd to się bierze, poświęcanie siebie czyli kosztem siebie dogadzanie innym. A dzisiaj zajmiemy się tym co można z tym zrobić żeby poprawić swoje życie.

Magdalena Czaja: Dzisiaj będzie bardziej konkret. Przypomnimy tylko skąd to się bierze, że my mamy taki bardzo często nieuświadomiony mechanizm dogadzania innym swoim kosztem. I najgorsze jest w tym wszystkim to, że bardzo często my nawet nie mamy świadomości, że się poświęcamy, że oddajemy coś swojego, po to tylko żeby ktoś był zadowolony, a co więcej zwłaszcza mam wrażenie w polskiej kulturze taka postawa jest godna pochwały i naśladowania. Wszystkie matki poświęcające się dla dzieci i tak dalej. Jest to jakoś tak kulturowo nawet dobrze widziane.

Ewa Turek: Taki styl, że jak się poświęcasz to znaczy, że jesteś święty.

Magdalena Czaja: A jak walczysz o swoje, mówisz, co chcesz i nie zgadzasz się na rezygnację z siebie no to jesteś egoistą.

Ewa Turek: Na dziecko mówi się, że jest krnąbrne. Na dorosłego mówimy, że jest egoistą narcyzem itd. Więc ta opinia ugruntowana w społeczeństwie wcale nie pomaga w tym żeby budować zdrowego siebie emocjonalnie, który dba o siebie. W pierwszej kolejności bo tak jak w samolocie, najpierw sobie załóż maskę, później dziecku czy innym.

Magdalena Czaja: Teraz jeszcze w samolocie się mówi, że najpierw ściągnij maseczkę. Tak właśnie słyszałam ostatnio więc doszło nowy punkt.

Ewa Turek: Kochani ale oczywiście jak wielokrotnie mówimy gdzie są przyczyny, gdzie są te źródła tych takich nie wspierających naszych zadań, przekonań, nawyków ,myślenia działania no to gdzie? W dzieciństwie.

Magdalena Czaja: Wiadomo, ciągle się kręcimy wokół tego dzieciństwa ale jesteśmy na tyle dorośli żeby już wiedzieć, że możemy coś z tym zrobić.

Ewa Turek: To szybko przypomnijmy, że tu chodzi o tak zwaną miłość warunkową, którą dostaje dziecko w momencie kiedy uczy się funkcjonować ze swoimi rodzicami. Czyli uczy się co mu się opłaca bo wtedy dostanie to czego najbardziej pragnie czyli głaski, miłość, akceptację jeśli ją dostanie. Czasami jest tak, że dziecko czyta w myślach rodzicom i robi wszystko żeby dostać tą miłość, akceptację i to też się nie udaje.

Magdalena Czaja: Ale nawyk się utrwala. To trochę mi przypomina jak byłam 4 latką, rodziła się moja siostra i jak był czas kąpieli to się ustawiało krzesła i biegłam przed rodzicami z tymi krzesłami. Biegłam taka malutka i patrzyłam gdzie oni patrzą ,że idziemy. To trochę jest takie czytanie właśnie rodzicom w myślach co ja mam zrobić żeby usłyszeć ,,o jaka ty jesteś fajna dziewczynka"

Ewa Turek: To o czym mówiliśmy właśnie w poprzednim odcinku, że małe dziecko funkcjonując uczy się, że dorastając, że zachowanie i właśnie te głaski łączy w jedno.

Ewa Turek: Czyli staje się jego drugą naturą, skórą. Czyli przestaje rozdzielać zachowanie od tego czy dostał miłość czy nie tylko od tego jaki jest.

Magdalena Czaja: To się mówi dziecku które się upiera, że chce to coś innego też daje takie sygnały, że to też jest złe. Tak masz robić to co pasuje rodzicom, w głowie innym, a twoje takie egoistyczne zachowania no są piętnowane. Więc my bardzo szybko się uczymy przez obserwację co nam się opłaca a co się nie opłaca po prostu.

Ewa Turek: No i później takie dziecko dorasta. Już jako dorosły, jakby nie pamięta co było w dzieciństwie, nie pamięta tej przemiany, tylko dorosły, który się poświęca funkcjonuje w taki sposób, że świat na zewnątrz osoby są ważniejsze niż ja i moje dobro.

Magdalena Czaja: I bardzo często nie mamy tej świadomości. Ostatnio miałam taką sesję na której była para i była mowa o tym, że ona zrobiła coś z lęku, że jeśli się na to nie zgodzi to przestanie być kochana. On odejdzie, zostanie sama i dopiero na tej sesji partner usłyszał jakie to było poświęcenie z jej strony. Była w nie swoim biznesie. Najlepsze jest to, że powiedział do niej na sesji ,,no ale przecież gdybyś ty mi powiedziała, że nie chcesz tego robić to byśmy zrobili coś innego."

Magdalena Czaja: Tak się właśnie kończy bycie nie w swoim biznesie czyli robienie czegoś dla kogoś swoim kosztem. I skończyło się tak, że obydwoje są nieszczęśliwi bo ona zrezygnowała z siebie ale po tej decyzji była na niego podświadomie zła, że on ją do tego niejako zmusił. Czego on nie robił.  I tak się kończy słuchajcie zadawalanie innych swoim kosztem. Wcześniej czy później buduje się w nas rodzaj złości, pretensji, rozżalenia. I nagle to wszystko wybucha. Nikt nie wie o co chodzi.

Magdalena Czaja: Wiesz ktoś patrzy na kogoś mówi ,,o co Ci chodzi, przecież ja cię w ogóle nie prosiłem." I to może być prawda. A kto wywarł presję?

Ewa Turek: My sami. Moi drodzy, to co chcemy wam zaproponować to pewne etapy zmian. Można to robić gwałtownie ale nie polecamy. Można robić to małymi krokami ale świadomie, tak żeby budować ten nowy nawyk myślenia i działania.

Magdalena Czaja: Ja zawsze zachęcam. Bądźcie ciekawi i róbcie eksperymenty. Ja do moich klientów wmówię ,, słuchajcie zróbcie eksperymenty. Przez jeden tydzień nie używaj tego i tego zwrotu, który złe emocje."

Ewa Turek: ,,Bo Ty zawsze, bo Ty ciągle."

Magdalena Czaja: Eksperyment robimy. Po prostu przez tydzień coś tam. I tutaj Was dzisiaj też zachęcamy. Zróbcie eksperyment z wykorzystywaniem tych rzeczy o których będziemy dzisiaj mówić. Róbcie to powoli, pamiętajcie o tym, że człowiek się uczy i popełnia błędy więc może tak być, że raz wam się uda a raz wam się nie uda i cały myk polega na tym żeby jak to powiedział Churchill przechodzić od porażki do porażki nie tracąc entuzjazmu to jest sukces.

Ewa Turek: Czyli nie poddawać się i wytrwać na tej zmianie. Moi drodzy chcemy wam dzisiaj za chwilę też dać dużo takich praktycznych wskazówek żebyście dopasowali to do swojej sytuacji i też wybrali powiedzmy propozycje pierwszych zmian w swoim życiu. To co chcemy podkreślić, że ta zmiana będzie najpierw niewygodna ale warto tak.

Magdalena Czaja: I może tak być, że doświadczycie wahnięcia wahadła jak ja to mówię. Mianowicie tak jak do tej pory ja znam takie przypadki, że takie bardzo podporządkowane panie domu nagle jak postanowiły nie robić niczego wbrew sobie, zadowalać innych własnym kosztem nagle zamieniły się po prostu w osoby trudne do poznania bo mówiły wszystko ,,nie". Więc może was coś takiego spotkać. Słuchajcie spokojnie, to będzie nie komfortowe, będziecie mieć poczucie lęku, że ludzie was za to odrzucą. To jest chyba taki najczęstszy lęk.

Ale jak to, jak ja tak zacznę nagle stawać po swojej stronie i nie zadawalać innych to to co się stanie. To z tym trzeba się będzie zmierzyć. Najlepiej to oczywiście ten proces przechodzić z trenerem, a nie samemu. Będzie wam raźniej i będzie można od razu przyglądać się wszystkiemu co się dzieje.

Ewa Turek: Czyli pierwszą propozycję jaką mamy dla Was to takie ogłoszenie dla siebie samego. Daj sobie prawo wyboru bo jak pamiętacie z poprzedniego odcinka osoby, które właśnie tak są dla innych w pierwszej kolejności najczęściej mówią ,,tak" bez myślenia czyli automatycznie. A tu zachęcamy do tego żeby dać sobie prawo wyboru co oznacza, zanim powiesz tak weź ten wdech, policz do dziesięciu i zadaj sobie pytania. Te propozycje będziemy mieli później czyli daj sobie prawo do wyboru.

Ewa Turek: Druga rzecz?

Magdalena Czaja: Nie musisz być miły dla wszystkich, mówiliśmy o tym dlaczego my to robimy, bo chcemy żeby inni nas kochali. To jest to szukanie miłości i wdzięczności u innych, a może być tak, że są ludzie którzy Cię nigdy nie pokochają choć byś Ewa nie wiem co zrobiła to po prostu jak to powiedział mój syn do mnie ,,nie jesteś w moim typie". Okazało się, że nie jestem w typie swojego dziecka, no cóż, musiałam się z tym pogodzić

Ewa Turek: I tu mam dodatkowe pytanie do Was. Czy wy wszystkich lubicie? No bo nie da się tak wszystkich na całym świecie lubić, jednego bardziej drugiego mniej. Innego ignorujemy, a jeszcze innego właśnie bardzo nie lubimy. Prawo do tego, że nie musisz być miły dla wszystkich i nie wszyscy muszą Cię lubić.

Magdalena Czaja: Jak to się mówi nie jesteś nutellą, nie musisz być lubiana przez wszystkich.

Ewa Turek: Kolejny ważny punkt, że dbanie o siebie nie oznacza, że automatycznie stajemy się złym człowiekiem.

Magdalena Czaja: Bo to jest bardzo duże zagrożenie. My bardzo często wynosimy z domu takie przekonanie, że dobry człowiek zawsze w pierwszej kolejności dba o interes innych. Słuchajcie to jest nieprawda. Nie zawsze tak jest. Czasem dobrym człowiekiem jesteśmy wtedy kiedy zajmiemy się sobą, w pierwszej kolejności. Dopiero potem możemy być dobrzy dla innych bo na przykład zyskujemy jakiś zasób, a bardzo często słyszę na sesjach ,,Nie mogę tego zrobić, nie mogę się np. rozwieść bo okazuje się, że wtedy wyskakuje przekonanie jak się rozwiodę to będę niedobrym człowiekiem."

Magdalena Czaja: A potem się okazuje, że zostanie w tej relacji. To dopiero wychodzą wtedy demony z szafy, trupy wypadają bo między ludźmi jest taka dynamika, że wychodzą z ciebie twoje najgorsze cechy i wcale nie jesteś dobrym człowiekiem decydując się, że zostaniesz. Taki jeden przykład.

Ewa Turek: Bo przypominamy już wielokrotnie o tym mówiliśmy, że każdy człowiek ma ten sam zasób umiejętności, emocji, możliwości, wartości tylko indywidualnie już decydujemy z czego korzystamy.

Magdalena Czaja: Tak i jeszcze taka rzecz wiesz przyszła mi teraz do głowy. Bo my tutaj mówimy, ja mam prawo teraz być w swoim biznesie, ja mam prawo przestać zadowalać innych. Uwaga, inni mają to samo prawo.

Magdalena Czaja: No właśnie, wszyscy mamy te same prawa.

Magdalena Czaja: I ja osobiście uważam, że gdybyśmy wszyscy byli w swoich biznesach i w pierwszej kolejności dbali o swoje potrzeby, spełniali swoje własne oczekiwania i tak dalej, to świat byłby lepszym miejscem, byłoby mniej wzajemnych oczekiwań, byłoby mniej rozczarowań, mniej pretensji, mniej złości. I to wcale nie oznacza, że świat byłby pełen egoistów. Ja wręcz uważam ,że gdyby nam się udało w pierwszej kolejności zasypać te nasze dziury, te nasze potrzeby to mielibyśmy wtedy do dania dużo więcej.

Ewa Turek: Jest takie powiedzenie na temat właśnie miłości. Im bardziej się nie dzielisz, tym bardziej ją mnożysz.

Magdalena Czaja: Dokładnie tak. Pamiętajcie, my zostajemy przy sobie, dbamy o siebie. Ale inni mają to samo prawo i to nie chodzi o to żeby się zamienić w strasznych egoistów.

Ewa Turek: I teraz mamy zadanie dla was. Wyobrażając sobie osobę miłą i życzliwą. Kogo widzicie? Bo najczęściej osoba miła to jest taka w moim obrazie, osoba miękka czyli taka plastyczna. Tak jak poprzednio mówiłam jak meduza.

Magdalena Czaja: Jak mi ktoś mówi ,,Boże, Ty jesteś taka miła" to ja sobie myślę o nie. Tylko nie miła. To wszystko tylko nie miła. Miła jest taka miałka, taka bez charakteru.

Ewa Turek: A osoba życzliwa ma jaja. Czyli osoba, która jest życzliwa, dba o swoją strefę ale też wykorzystuje energię, którą ma jako zasób. I teraz z tą życzliwością może zrobić większe, mniejsze rzeczy ale zawsze najpierw dbając o siebie i do tego Was zachęcamy, żeby nie być miłą tylko życzliwą.

Magdalena Czaja: Miła to też taka bez kręgosłupa. Życzliwa, to jest taka osoba jak powiedziałeś ,,jestem życzliwa po prostu ale mam swoje zdanie i jeśli trzeba będzie to będę o siebie walczyć."

Ewa Turek: Pracując nad tą zmianą możemy uzyskać parę efektów, które są korzystne m.in. stajemy się bardziej autentyczni. Jesteśmy sobą. W końcu jesteśmy sobą.

Magdalena Czaja: Tak ale i tu jest praca bo my bardzo często nie wiemy jacy my jesteśmy. Bardzo często w ogóle nie wiemy jakie my mamy potrzeby zwłaszcza jeśli jesteśmy osobą, która nawykowo w ogóle działa na rzecz innych a o sobie zapomina. To taka osoba jak nagle jej powiesz ,,w ogóle nic nie robisz dla innych tylko dla siebie" to może stanąć i powiedzieć ,,ale ja nie wiem co".

Ewa Turek: Jest takie bardzo dobre ćwiczenie coachingowe. Napisz sobie sto marzeń, sto ,nie mniej. Gdyby nie było żadnych ograniczeń ani finansowych, czasowych czy jakichkolwiek innych. Jest to naprawdę bardzo trudne ćwiczenie bo sama na własnym doświadczeniu napisałam 30, 35 no okej 40 ale 100?

Magdalena Czaja: No tak, więc tutaj taka uwaga właśnie, że to jest praca słuchajcie. My tutaj tak o tym mówimy. Hip hip hura, zróbcie sobie ćwiczenia itp. To jest jakiś tam początek proces i najlepiej oczywiście jeśli się go przechodzi systematycznie z drugą osobą, która pomaga zobaczyć więcej i która również pomaga nam odkrywać kim my jesteśmy. Czasami to nie będą piękne strony ale dzisiaj właśnie miałam taką rozmowę z klientką i powiedziałam do niej, że ja uważam że my wszyscy jesteśmy niewinni. Bo gdybyśmy mieli pełną świadomość na przykład jako mordercy gdybyśmy mieli pełną świadomość jakie są konsekwencje tego co my robimy to byśmy nigdy nie byli w stanie tego zrobić.

Magdalena Czaja: Więc we wszystkim co robimy jest doza niewinności i tak powinniśmy na siebie patrzeć co oczywiście nas nie zwalnia z odpowiedzialności za to żeby jednak przychodzić jakoś porządnie to życie.

Ewa Turek: Czyli efekt tej pracy jest taki, że jest się bardziej autentycznym zgodnym ze sobą i wartościowym we własnych oczach.

Magdalena Czaja: Ta wartość będzie rosła też. Za każdym razem kiedy uda ci się nie zgodzić na coś na co nie masz wewnętrznej zgody bo powiedzenie komuś ,,tak" kiedy Ty czujesz, że to jest ,,nie" to jest to ,,nie" dla ciebie. I za każdym razem kiedy nam się to uda, buduje się nasze poczucie własnej wartości, tak jak mówiliśmy  kiedyś o budowaniu mięśnia odrzucenia. To tutaj się buduje mięsień odwagi bycia po swojej stronie.

Ewa Turek: Tak, no i teraz idziemy przechodzimy do konkretnych kroków, ćwiczeń i wybierzecie z tej palety coś co wam się przyda w waszym życiu. No i pierwszą rzecz, którą chcemy zaproponować to jest zanim automatycznie właśnie odpowiesz, daj sobie chociaż kilka sekund policz do trzech, do pięciu zanim odpowiesz. Żeby zniszczyć ten automat, który zmuszał nas do tego żeby mówić ,,tak, zgadzam się, zostanę po godzinach, tak zostanę i zrobię ten raport."

Magdalena Czaja: Tu mi się przypomina moja historia jak prowadziłam firmę. Tam było kilkadziesiąt osób, to miałam coś takiego, że jak ktoś przychodził i np. nie wiem, chciał podwyżkę albo chciał jakąś decyzję ode mnie to ja miałam taką presję, że ja muszę już odpowiedzieć. W ogóle nie byłam na to przygotowana. Ale tak mi się wydawało, że jak ta osoba mnie pyta to ja muszę już znać odpowiedź. Jedną z największych rzeczy, którą się udało zrobić w moim życiu to dać sobie prawo do nie wiedzenia w danym momencie i dać sobie prawo do tego, żeby powiedzieć muszę się zastanowić. Wrócę do ciebie. Naprawdę to bardzo dużo w moim życiu zmieniło.

Ewa Turek: Czyli to jest taki proces żeby postępować trochę wbrew pierwszemu impulsowi  czyli nawykowi, który przez lata, dziesiątki lat zbudowaliście i zamiast tego przytakiwania, łagodzenia sytuacji, daj sobie czas na reakcję i zadaj sobie wtedy pytanie w czyim biznesie jestem bo mówiliśmy o biznesach. Są trzy biznesy w życiu. To jaki masz kolor oczu, wzrost, pogoda gospodarka, wojny, trzęsienia ziemi, to jest biznes Boga. Nie mamy na to wpływu. To co ja pomyślę o tobie, co powiem, jak zinterpretuje, jakie decyzje podejmę jeśli chodzi o nas, o ciebie, to jest biznes czyj? Drugiej osoby. Masz na to wpływ?

Ewa Turek: No nie.

Magdalena Czaja: Nie masz na to wpływu. Jedyny biznes na który mamy wpływ to jesteśmy my. I tego się trzymajmy. My nie możemy wiedzieć co druga osoba myśli. Jak zinterpretuje, zostawanie w swoim biznesie jest de facto najbezpieczniejszą formą bycia w ogóle.

Ewa Turek: Kolejna nasza propozycja takiego ćwiczenia samego ze sobą to jest, zacznij od zmian w drobnych rzeczach. Bardzo często te osoby właśnie, które się poświęcają, nie potrafią wytrzymać presji otoczenia innych osób. I tutaj znalazłam taki przykład żeby ćwiczyć się w tym mięśniu wytrzymywania tej presji. Dla przykładu robisz zakupy, płacisz za zakupy no i masz jeszcze mnóstwo tych rzeczy na ladzie. Za tobą kolejka. Ludzie się denerwują, wszyscy chcą jak najszybciej. A co ty robisz? Powoli pakujesz swoje zakupy.

Magdalena Czaja: Trafiłaś w dziesiątkę. Ja się prawie zawsze pocę w takich sytuacjach. Zawsze mi się wydaje, że wszyscy patrzą na mnie. Faktycznie szybko pakuje. Będę ćwiczyć. A jak ktoś na mnie spojrzy to wtedy ja na niego spojrzę i powiem tak, czy mogę w czymś pomóc? Tak świetne ćwiczenie.

Ewa Turek: Kolejne ćwiczenie. To jest wprowadzenie zmian najpierw w relacjach z osobami obcymi, chociażby w sklepie, na ulicy, gdziekolwiek widzicie kogoś pierwszy raz. I to jest świetne miejsce do tego żeby wypróbować ten nowy schemat.

Magdalena Czaja: Poligon. Ale wiesz dla niektórych łatwiej będzie jednak z rodziną. Tak sobie myślę. Dla jednych jest łatwiej z obcymi, innym myślę, że będzie łatwiej na przykład na dzieciach ćwiczyć także no macie wybór.

Ewa Turek: Pamiętajmy, że tu chodzi żeby zostać cały czas życzliwą osobą.

Magdalena Czaja: Tak, tutaj by się przydała nauka asertywności.

Ewa Turek: Możemy ćwiczyć się najpierw z osobami, których nie znamy, pierwszy raz widzimy. Później jak już ten mięsień jest w miarę zbudowany, no to sprawdzamy siebie wśród osób znajomych, w miejscu pracy, współpracownicy itd. Aż dochodzimy do tych najbliższych osób czyli właśnie rodzina, partner ,partnerka, dziecko. Właśnie Magda idzie odwrotnie czyli najpierw od bliskich zaczyna.

Magdalena Czaja: Potrafię sobie wyobrazić, że ktoś pomyśli, że łatwiej ćwiczyć na mężu.

Ewa Turek: Kolejna propozycja, znów wracamy do drobiazgów i tutaj mam taką osobistą historię. Kto z Was denerwuje się czy cierpi katusze w momencie kiedy ekspedientka przy kasie wydaje ci resztę ale bez tego jednego grosza.

Magdalena Czaja: Czy może być bez grosika?

Ewa Turek: Nawet nie mówi. Pamiętam do dzisiaj, stacja benzynowa. Ja już byłam w tym procesie budowania tego mięśnia i gazeta, która kosztuje tam 4.99 zł, wydaje mi bez tego grosza i nawet bez słowa zająknięcia po prostu wydaje mi tylko 5 złotych. Ja tak patrzę na paragon, już po procesie budowania mięśnia mówię ale ta gazeta kosztuje 4.99 zł i patrzę na ekspedientkę i cisza. Był to mój szczyt odwagi w danym momencie żeby upomnieć się o ten grosik.

Ewa Turek: Ona przewróciła oczami i wyciągnęła i ten grosz.

Magdalena Czaja: Ja widzę, że sklepy to twój poligon.

Ewa Turek: Jeden grosz, ja przez wiele lat cierpiałam. Kiedy się zorientowałem, że mi nie wydają grosza, zawsze zgadzałem się,, tak może być bez jednego grosza". Po czym przeczytałam jakiś artykuł, że to jest karalne. Tak tylko pytanie czy masz odwagę powiedzieć ale to jest karalne, proszę idziemy do sądu.

Ewa Turek: W każdym razie coraz częściej udaje mi się upomnieć o ten grosz. Ale co ciekawe przestało mnie to spotykać.

Magdalena Czaja: Wystraszyli się. Poszło. Jest taka jedna Ewa, upomina się o grosza.

Ewa Turek: To co mówiliśmy też wcześniej czyli policz do pięciu, do dziesięciu, zanim odpowiesz.

Magdalena Czaja: No i znoszenie presji bo to myślę, że to będzie was na tej drodze nowej bardzo dużo kosztowało żeby utrzymać presję oczekiwań innych osób. I tutaj ja się podzielę z kolei moją historią. Kiedyś byłam na takim spotkaniu biznesowym gdzie były bardzo znane osoby, byłam ja, wszyscy coś mówili a ja nie. Bo ja uznałam, że nie mam co powiedzieć, po prostu uznałam, że to spotkanie jest nudne i szczerze mówiąc mi się nie chciało nic mówić i w pewnym momencie się zorientowałam, że jestem jedyną osobą, która nic nie mówi, to byli sami mężczyźni i ja.

Ewa Turek: Więc łatwo zauważyć, że kobieta co nie mówi.

Magdalena Czaja: I zaczęły się pojawiać takie myśli i oni na mnie patrzyli znacząco czy ja coś powiem czy nie powiem.

Magdalena Czaja: I u mnie się zaczęły pojawiać takie myśli, że muszę coś powiedzieć bo pomyślą ,że ja nie mam nic do powiedzenia, że w ogóle jestem jakaś nie doinformowana. I już otwierałam usta żeby cokolwiek powiedzieć żeby po prostu było, że ja coś powiedziałam i miałam drugą myśl. ,,Nie, ale ja naprawdę uważam, że tutaj się nie dzieje ciekawego, ja naprawdę nie chcę nic powiedzieć, ja po prostu nie mam ochoty mówić i kropka." I Ewa słuchaj, siedziałam spocona bo oni co jakiś czas zadawali pytanie tak w powietrze i patrzyli na mnie a ja nic.

Magdalena Czaja: Ja czułam jak się pocę. Ale ja powiedziałam ,,nie". Nie będę udawała, że ten temat jest ciekawy i, że tu się coś dzieje ciekawego po czym wstałam, powiedziałam ,,bardzo przepraszam muszę jechać na przetarg" i wyszłam. I zadzwoniłam do swojego przyjaciela, zresztą Irka założyciela Instytutu Metody Tippinga w Polsce i mówię ,,Irek, ja chyba zwariowałam, wiesz co ja zrobiłam?" Opowiadam historię on tak: Słuchaj. Powiem ci tak, połowa pomyślała, że nie masz nic do powiedzenia ale druga połowa mogła pomyśleć – kurczę chyba nie mówimy nic ciekawego skoro kobiecie się nie chce otworzyć ust."

Magdalena Czaja: I teraz moje myślenie co oni myśleli o tym, że ja nic nie mówię to było bycie nie w swoim biznesie. Tylko, że ja się na tym złapałem, że ja zaczynam kombinować a i tak zaczynają mi się, że jestem głupia, nie mam nic do powiedzenia itd. Wróciłam do swojego biznesu wielkim kosztem ale jednak po prostu zostałam przy sobie. No to taka moja ulubiona historia.

Ewa Turek: Wróciłaś do swojego biznesu.

Ewa Turek: To co Wam polecamy, jak najczęściej zadawać sobie wewnętrznie pytanie ,,co ja, ja chcę, co mi pasuje."

Magdalena Czaja: Czy ja naprawdę tego chcę? Czy to jest moje?

Ewa Turek: Czyli wracanie do siebie, bo tak często bywamy w biznesach innych osób, że brakuje nam czasu i zapominamy, że nasz biznes, mój własny jest najważniejszy.

Magdalena Czaja: Dokładnie tak. Również możecie się złapać na tym, że często jesteście w biznesie drugiej osoby i zgadujecie co będzie dla tej osoby lepsze. Znam takie osoby, które jak na przykład jest nowe towarzystwo, jedna osoba się nie odzywa to te osoby będą tą jedną nie odzywającą się będą wyciągały. Dlaczego? Dlatego, że martwią się, że ta osoba jest taka opuszczona, samotna  i po prostu wyciąga tę osobę. To na inne nagranie ale ja miałam takie właśnie wydarzenie gdzie dostałam takie bencki za dobrą intencję, chciałam komuś pomóc bo myślałam, że ta osoba jest nieszczęśliwa, a ta osoba to co ze mną zrobiła, dała mi taką lekcję. Na sesjach o tym opowiadam bo po prostu lubię to sformułowanie, zostałam przeszurana po podłodze.

Ewa Turek: Pamiętajcie, że w tym procesie zmiany siebie, swojego postępowania. Miejcie świadomość, że inni, którzy znają, zareagują niechęcią, takim zdziwieniem. Ale jak to, cały czas była miła, taka byłaś miła, wiesz co.

Magdalena Czaja: To przez ten rozwój osobisty.

Ewa Turek: Straciliśmy ją.

Ewa Turek: I teraz po tej decyzji w której właśnie teraz się ćwiczycie, mam takie powiedzenie ,,po decyzji pamiętaj, że świat cię sprawdzi, postawi na twojej drodze osoby, sytuacje, zdarzenia, które cię sprawdzą czy jesteś, wytrzymujesz w tej swojej decyzji bo nagle się okaże, że szef zrobi zmasowany atak pozostawania po godzinach. No i teraz jest wasze pole do popisu, także miejcie świadomość, że świat was sprawdzi. To co mówiłaś wcześniej, że będziemy się czuć w tym procesie niekomfortowo ale inni to wyczują, że tu coś się zmienia.

Ewa Turek: Ona jest jakaś inna. Pamiętajcie, że czujemy osoby inne energią. Wibracjami. Im wyższe nasze wibracje, twoje to tym bardziej ten świat czuję, inne osoby to czują. Więc jeżeli pojawi się nowa osoba, obca to od razu cię przeczyta, że jesteś wysoko. Jeżeli jest to osoba z którą mieszkasz, z którą pracujesz to ona wyczuje. Kurczę coś mi nie pasuje.

Magdalena Czaja: Tu jest jeszcze jeden taki wątek. On jest bardzo bardzo istotny i ja bym bardzo chciała żebyście o tym pamiętali. Mianowicie, pamiętacie to o czym rozmawialiśmy z Ewą, że świat to nasze lustro. I teraz wyobraźcie sobie sytuację, że nagle jesteście przy sobie. Stoicie po swojej stronie. Są sytuacje w których mówicie ,,nie, ja tam nie chcę jechać na wakacje, nie ja nie chcę to ja chcę to" i tak dalej. Tak długo jak będziecie mieć lęk przed tym, że ludzie was za to karzą, odrzucą to pamiętajcie o zasadzie lustra, będą wam to inni pokazywać. To znaczy, tu jest praca do wykonania, praca nad przekonaniami i praca z tym lękiem, bo jeżeli będziecie mieć ten lęk to ludzie wam to pokażą i właśnie będą zachowywali się tak jakby was odrzucali, będą was oceniali, będą Wam mówili byłaś inna, byłaś fajniejsza itd.

Magdalena Czaja: Pamiętajcie, że to może być odbicie lustrzane tego co w was jeszcze jest i z tym bardzo warto jest pracować także jeżeli zaczniecie to ćwiczyć i to was będzie spotykało to nie znaczy, że to jest zła strategia tylko, że macie jeszcze przekonania i lęki których się nie pozbyliście i one wypływają na powierzchnię.

Ewa Turek: Teraz bardzo ważna rzecz kolejna. Praca z ciałem, bo to poświęcanie się przez lata powodowało waszą wewnętrzną frustrację, złość, irytację, bezsilność. I te wszystkie stany były skumulowane w ciele i teraz w momencie kiedy jesteście w procesie i ćwiczycie się tym nowym mięśniem to pamiętajcie żeby być w ruchu.

Ewa Turek: Ciało poprzez różne ćwiczenia, spacery, pracę w ogrodzie, joga, nawet zwykłe truchtanie czy chodzenie wokół stołu, to jest wypuszczanie przez fizyczny ruch również tych emocji, które są u was przez wiele wiele lat skumulowane.

Magdalena Czaja: To prawda i zwłaszcza tutaj będzie praca z lękiem bo zobaczycie z mojego doświadczenia, nauka zostawania w swoim biznesie stania po swojej stronie zaczyna się od poczucia lęku jakie tego będą konsekwencje.

Ewa Turek: Kolejny punkt. Uczyć się stawiać granice.

Czyli po pierwszym ,,nie, nie zrobię tego" wytrwać w tym i tutaj kiedyś pracując będąc pod opieką pani psycholog usłyszałam coś co powtarzam też wielokrotnie też swoim klientom. Zdarta płyta, to jest tak cudowny sposób pozostania w sobie, swojej decyzji. Zdarta płyta polega na tym, że jeżeli przykładowo szef przychodzi tak za 5 minut 17 i mówi ,,tu trzeba jeszcze poprawić raport i wysłać". I ty wiesz, że to jest kolejna godzina Twojej pracy. To jeżeli ćwiczysz swój mięsień i mówisz ,,nie mogę tego zrobić bo wychodzę" a szef dalej stoi na swoim stanowisku to tu nie chodzi o to żeby się tłumaczyć i wymyślać powody nie wiem przeróżne. Kiedyś usłyszałam ,,z rybką do weterynarza idę" to nie o to chodzi. Wystarczy powtórzyć ten komunikat ,,nie, nie mogę zostać bo o jestem umówiony" i to wystarczy. Wyższym poziomem jest powiedzieć ,,nie, nie mogę tego zrobić" bez dodawania ,,bo" to jest bardzo wysoki poziom. Nie tłumaczenie, ja dodam, że technika zdartej płyty jest bardzo często stosowana w negocjacjach.

Magdalena Czaja: Czyli po prostu cały czas powtarzasz to o co Ci chodzi. Ktoś próbuje próbuje a w końcu odpuści. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że nagle jak zaczniecie stosować to w stosunku do waszych szefów to to będzie bardzo trudnym doświadczeniem. Dlatego bardzo ważne nauczyć się w odpowiedni sposób te komunikaty przekazywać dlatego, że jak zaczniesz to robić agresywnie ,,nie, bo ja wychodzę" no to wiadomo, że o sobie napytamy biedy. Chodzi o to żeby się nauczyć asertywności to nie jest mówienie ,,nie" i zero tłumaczenia z agresją itd.

Magdalena Czaja: Asertywności jest bardzo piękną rzeczą stawiania swojej granicy bez naruszania granicy drugiej osoby i tego warto się nauczyć.

Ewa Turek: I tutaj jest kolejny jakby hasło ważne żebyście mieli też świadomość, że to jest również umiejętność zarządzania swoim ciałem w sytuacji w której przychodzi szef i chce żebyś został po godzinach. Oprócz tego co mówisz też zarządzaj swoim ciałem. Ja to porównuję do takiej pracy aktora, który wchodzi na scenę i gra daną swoją rolę czyli na te 5 minut rozmowy z szefem przyjmuje postawę wyprostowaną. Popatrz mu w oczy i powiedz ,,nie, nie mogę" zarządź swoim ciałem żeby ono zagrało rolę, którą w danym momencie jest Ci niezbędna.

Magdalena Czaja: I to jest świetny pomysł bo przyszło mi do głowy, że to co można zrobić to wybrać sobie jakąś postać. To może być postać z filmu, z książki, z życia waszego, postać którą podziwiacie za to, że jest swoim biznesie ale robi to w sposób taki właśnie nie inwazyjny tylko w sposób stanowczy i spokojny. I ja bardzo wierzę w to, że aktorzy, którzy grają w filmach podłączają się do energii  osoby, która kiedyś taka była. No bo wiecie, że mówimy o tym, że jest pole morficzne czyli, że jesteśmy wszyscy połączeni energetycznie i ja zawsze się dziwiłam, że aktor naprawdę zaczyna płakać. I to jest moja teoria. Mam parę takich teorii swoich. podłączają się do tej energii osoby, która była w podobnej sytuacji i oni naprawdę czują te emocje. To nie są udawane emocje. I jak wy sobie wymyślicie taką osobę, która jest taka właśnie w przyjemny sposób asertywna to możecie udawać, że jesteście nią. I wierzę w to, że będziecie wtedy odczuwać emocje tej osoby.

Ewa Turek: Albo zadawanie sobie pytania jak by się zachowała taka osoba w danej sytuacji.

Magdalena Czaja: Tak, to się nazywa modelowanie.

Ewa Turek: Czyli mój bohater jakby się zachował w tej sytuacji i teraz mamy prośbę do Was. Napiszcie jacy są wasi bohaterowie bycia w swoim biznesie.

Ewa Turek: I mamy kolejne propozycje, jak najczęściej zadawaj sobie pytanie ,,co ja lubię, czego pragnę, co mi sprawia przyjemność i tutaj przypomniał mi się film. Tytułu nie pamiętam.

Magdalena Czaja: I słuchajcie kiedyś zadałyśmy pytanie, co to był za film i dostałyśmy odpowiedź. Dzisiaj też.

Ewa Turek: Tak, film z nią. Film polega na tym, że ona była w tak wielu różnych związkach. I w każdym związku podłączała się pod ulubione potrawy swojego partnera i w efekcie ona nie wiedziała co ona lubi. Nie pamiętam tytułu więc tutaj prośba do Was Drodzy Słuchacze. Może pamiętacie jaki był tytuł tego filmu.

Magdalena Czaja: Ja obstawiam, że to była uciekająca panna młoda ale Ewa nie jest pewna.

Ewa Turek: Czekamy na Wasze propozycje i wszystkie te propozycje takie praktyczne, to wszystko jest sprawdzanie siebie w nowym nawyku i jak pamiętacie, starego nawyku nie można po prostu tak przeciąć, powiedzieć ,,od dzisiaj już nie działasz" tylko stary nawyk możemy zastąpić budując nowy nawyk.

Magdalena Czaja: Tak, jak sobie coś odbieramy, jakieś przekonanie, to właśnie mówiłam na kursie trenerskim już teraz obecnym trenerkom, że jeżeli pracują z klientem nad przekonaniem to muszą coś dać temu klientowi w zamian czyli inne przekonanie. Więc wy pozbywając się nawyku bycia w nie swoim biznesie, nie stanie po swojej stronie, zaspokajania, zadowolenia potrzeb innych. Musicie wypracować sobie nowe zachowania.

Ewa Turek: No i moi drodzy podsumowując wszystkie te propozycje, chcemy dać Wam na koniec takie informacje, że ta zmiana nie zrobi z ciebie egoisty.

Magdalena Czaja: Tak, to ważne.

Ewa Turek: Teraz kolejna ważna rzecz, opinia innych na twój temat to nie jest prawda o tobie. Pamiętaj o tym. Bycie miłym nie daje ci tego czego pragniesz pragniesz czyli miłości. To nie jest rozwiązanie.

Magdalena Czaja: Bycie miłym to tak jakbyś ciągle jadła lody waniliowe. A lubisz czekoladowe.

Magdalena Czaja: Lody waniliowe często są synonimem takiej przeciętności i braku wyrazistości. Wiesz, wszyscy lubią lody waniliowe, a to trzeba lubić coś swojego. Jak się lubi to się lubi.

Ewa Turek: No i na koniec jeszcze przypomnijmy jakie narzędzia z radykalnego wybaczania mogą pomóc w tym procesie.

Magdalena Czaja: Właściwie cały proces radykalnego wybaczania jest czymś co może was wesprzeć w tej drodze. Dlaczego? Dlatego, że proces ten pomaga przyjrzeć się swoim również przekonaniom nawykom i pomaga odkryć siebie. Jak już się zdejmie te warstewki lęku itd. Pomaga zmierzyć się z tym lękiem. Jeśli się okaże, że np. chcesz być w swoim biznesie ale boisz się, że będziesz złą matką. To dlaczego uważasz, że jesteś złą matką. Skąd to się wzięło. Ale takim fantastycznym narzędziem do pracy, takiej na bieżąco, to jest narzędzie w którym się zakochała ostatnia grupa.

Magdalena Czaja: To jest takie śmieszne bo dziewczyny na początku mówiły, że one to nie lubią tych czterech kroków, w ogóle nie wiedzą o co chodzi. Ale jak poćwiczyły a potem napisały prace egzaminacyjne. Co się okazało? Noszą w portfelu napisane te 4 zdania. Dlaczego 4 kroki są takie fajne? Dlatego, że jak przyjdzie taki moment, że świat czegoś od was oczekuje i wy już macie podejrzenie po naszym podkaście, że to może być zadowolenie kogoś innego, to cztery kroki dadzą wam tą przestrzeń o której tu mówiliśmy.

Magdalena Czaja: Ten moment zatrzymania się i sprawdzenia czy to naprawdę jest coś co ja chcę zrobić. Czy ja czegoś nie robię wbrew sobie czy ja się nie poświęcam. Dlaczego tak jest? Dlatego, że cztery kroki, które brzmią przypomnimy Wam ,,popatrz co stworzyłam czyli stworzyłem sytuację w której ktoś oczekuje ode mnie czegoś na co ja nie mam wewnętrznej zgody. Drugie jest ,,dostrzegam swoje osądy i kocham siebie za nie". Tutaj macie okazję poczuć jakie uczucia się wam pojawiają w sytuacji kiedy np. jesteście pod presją innych. Ja bym sobie mogła zrobić wtedy cztery kroki, jeszcze wtedy nie byłam tak bardzo zanurzona w radykalnym wybaczaniu ale to jest doskonałe narzędzie, które mogą zrobić. O  ,ja bym mogła teraz zrobić cztery kroki na tą sytuację. Popatrz co stworzyłam, sytuację w której siedzę na spotkaniu z grupą bardzo znanych osobistości.

Magdalena Czaja: Czuję, że się ode mnie oczekuje, że coś powinnam powiedzieć mądrego bo w końcu mnie tam zaprosili, do tego grona. A ja nie mówię nic mądrego. ,,Dostrzegam swoje osądy i kocham siebie za nie" ,no czuję, że po prostu chyba jestem jednak beznadziejna skoro nic nie mam do powiedzenia. Czuję ogromną presję i mam taki lęk, że jak nic nie powiem to sobie panowie pomyślą, że po prostu jestem jakąś głupią gąską i co ja w ogóle robię w ich gronie, więc czuję się gorsza bo nie wiem co powiedzieć.

Magdalena Czaja: Czuję, że być może coś ze mną jest nie tak ponieważ nie chcę powiedzieć. Ten trzeci krok, który jest właśnie super bo brzmi tak ,,jestem gotowa dostrzec doskonałość tej sytuacji". I teraz ja sobie patrzę, znowu jest taka sytuacja w której świat mnie sprawdza. Czy zrobię coś na co nie mam ochoty po to tylko żeby nie pomyśleli o mnie źle. Żeby dostać te głaski. I to był ten moment w tym trzecim kroku, ja wtedy mogłam sobie powiedzieć nie.

Magdalena Czaja: No i czwarty krok ,,wybieram spokój".

Ewa Turek: I wyszłaś ze spotkania.

Ewa Turek: Moi drodzy, rozgadałyśmy się ale temat fascynujący. Więc teraz czekamy na Wasze działania, na wasze ćwiczenie mięśnia, na zmianę nawyku starego na nowy. Więc piszcie do nas, opowiadajcie o swoich historiach, o swoich próbach, zbieramy te materiały. Może któryś odcinek zrobimy gdzie będziemy czytać właśnie te historie naszych klientów, a na dzisiaj dziękujemy. Zapraszamy na fanpage i na nasze nagrania które są na YouTube.

Magdalena Czaja: Tak, dziękujemy za dzisiaj i do usłyszenia.

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:
Koszyk