Back to series

Dlaczego nie mogę schudnąć, mimo diety, ćwiczeń i zmiany nawyków? W tym odcinku Magdalena Czaja pokazuje, że odchudzanie to nie tylko jedzenie. Omawiamy temat ,,kortyzol a odchudzanie” oraz czym naprawdę jest kortyzolowy brzuch? Dlaczego waga stoi w miejscu i jak radykalne wybaczanie może stać się brakującym elementem pracy z ciałem.

Sprawdź ebook „4 kroki Radykalnego Wybaczania”
https://kursy.metoda-tippinga.pl/funnel/lovefiting-25/new/

🛜 CHCESZ ZOSTAĆ TRENEREM METODY TIPPINGA?
Sprawdź najbliższy Kurs: https://metoda-tippinga.pl/web/kurs-trenerski/

POTRZEBUJEMY TWOJEGO WSPARCIA. MOŻESZ TO ZROBIĆ TU:
Wirtualna Kawa: https://buycoffee.to/metodatippinga

🛠️ NARZĘDZIA DO PRACY SAMODZIELNEJ:
📖 Arkusz Radykalnego Wybaczania (darmowy): https://metoda-tippinga.pl/web/narzedzia

📖 Historia Jill, czyli jak to się zaczęło?:
https://metoda-tippinga.pl/web/historia-jill/

💌 SESJE METODĄ TIPPINGA
Myślisz o sesjach? Szukasz Trenera? Doradzimy Ci!
Napisz: info@metoda-tippinga.pl

🫱🫲 WSPÓŁPRACA:
Chcesz zostać Partnerem podcastu?
Wypełnij formularz: https://
forms.gle/gF4TtyiiEJwtEWqU9
Booking: shataqs.booking@gmail.com
Kontakt: shataqs.contact@gmail.com

📽️ SUBSKRYBUJ:
YouTube: https://www.youtube.com/@metodatippinga
Facebook: https://www.facebook.com/metodatippinga?locale=pl_PL
Spotify: https://open.spotify.com/show/2z3zVvPK3auapzq6YV0ZbG
Spreaker: https://www.spreaker.com/podcast/radykalne-wybaczanie–4400573
Apple podcast: https://podcasts.apple.com/us/podcast/radykalne-wybaczanie/id1513824102

📞 KONTAKT:
www.metoda-tippinga.pl
www.magdalenaczaja.com
email: info@metoda-tippinga.pl
telefon: 606 245 198

Magdalena Czaja

Od tego czasu, od tej gry niemalże rok schudłam 25 kilogramów. Czuję się doskonale. Wyniki badań mam książkowe, a co najważniejsze mam niesamowitą lekkość w głowie. Wyobraź sobie, że jest środek nocy. Nagle słyszysz włączony alarm. Co się dzieje? Zalewają Cię hormony, które stawiają Cię na równe nogi i przygotowują się do odparcia niebezpieczeństwa. I wyobraź sobie, że ten alarm już przestaje działać. Już go nie ma. Mija jeden dzień, drugi, trzeci, dziesiąty. Mija rok. A Twoje ciało dalej jest w stanie alarmu. No to pytanie jest takie To co wreszcie może skutecznie wyłączyć alarm? Ten alarm, który powoduje, że nasze ciało nie współpracuje z nami, bo nas chroni i dlatego trzyma te wszystkie kilogramy. W tym odcinku chcę Ci opowiedzieć o jednym kawałeczku układanki, którego być może brakuje Ci, żeby wyłączyć ten alarm i żeby ciało przeszło w stan spoczynku i żeby ciało mogło odpocząć, również odpuszczając te kilogramy, które być może nosisz, a których już nie chcesz mieć. Uwaga! Zostań ze mną do końca, bo będę mieć dla Ciebie niespodziankę.

 

Magdalena Czaja

Ćwiczenia. Wyzwanie, które pomogą Ci w tym wyzwaniu pod tytułem Utrata kilogramów.

 

Lektor

Rozwój, relacje i samoświadomość. Magdalena Czaja zaprasza do przestrzeni szczerych refleksji, doświadczeń i rozmów, które zostają na dłużej.

 

Magdalena Czaja

Dzisiaj zacznę od maila, którego dostałam od jednej z oglądających nas kobiet, która zresztą też jest trenerką metody Tippinga. Całe życie walczyłam z otyłością. Diety, ćwiczenia, cuda wianki. Nic specjalnie nie działało na dłuższą metę. Trzy kilo mniej. Pięć kilo w górę. W trakcie gry Satori z Magdaleną doznałam olśnienia. Przypomniało mi się, co mój tata mówił w dzieciństwie. Ty to schudniesz chyba tylko wtedy, jak będziesz w trumnie. Strasznie mnie to uderzyło. Zapomniałam o tym, bo to było wiele, wiele lat temu. Okazało się, że to jakieś zaklęcie, które wypowiedział i że ono podświadomie tak bardzo na mnie działało, mnie blokowało. Moja podświadomość utworzyła przekonanie, że jak schudnę, to umrę. Po zakończeniu gry Satori długo się zastanawiałam nad tym i długo procesował się we mnie wewnętrzny przebieg gry i moje odkrycia. Jednocześnie odpuściłam ciągłą walkę o prawidłową wagę. Od tego czasu, od tej gry niemalże rok schudłam 25 kilogramów. Czuję się doskonale. Wyniki badań mam książkowe, a co najważniejsze mam niesamowitą lekkość w głowie. Zdjęcie tej zadawnionej klątwy.

 

Magdalena Czaja

Podczas gry Satori całkowicie zmieniło moje podejście do ciągłej walki z wagą. Uświadomienie sobie zadawnionych ran to droga do osiągnięcia celów związanych z ciałem. Co tu się wydarzyło? Jaki mechanizm tutaj zaskoczył w końcu i pozwolił Magdzie zrzucić 25 kilo. Jeśli jesteś osobą, która walczy ze swoją nadwagą i otyłością, albo z tym tzw. kortyzolowym brzuchem, no to wiesz, co powinno się zadziać, żeby ta waga spadła? Wiesz o tym, że powinna być dieta i powinny też za tym iść zmiana nawyków. Swoją drogą zwróćcie uwagę, jak bardzo często mówiąc o tej pracy z ciałem używamy takiego militarnego słownictwa. Walka z nadwagą. Przegrałam z nadwagą. Wygrałam. To też jest bardzo ciekawe i przypomina mi słownictwo, którego ja używałam, kiedy jeszcze pracowałam. Prowadziłam agencję marketingową, też byliśmy ciągle w trybie walki i kiedy się na tym złapałam, to postanowiłam też zmienić wtedy swoje słownictwo. I do tego też Was zachęcam. No ale czy tylko dieta i czy tylko zmiana nawyków? No wiem, że wiecie, że również stres. I tutaj wielkie ukłony dla braci rdzeń i całego tego środowiska braci rodzaj.

 

Magdalena Czaja

Dlatego, że wiem, że bracia bardzo mocno podkreślają te czynniki emocjonalne, psychiczne, psychologiczne, które wpływają na to, jak zachowuje się nasze ciało, jak ono reaguje na dietę i tak dalej. Ja nie jestem ekspertem od odchudzania, dlatego będę chciała Wam przeczytać trochę badań. Moim zdaniem bardzo ciekawych, które w jakiś sposób mocno potwierdzają właśnie ten tok myślenia. Jak mocno stres, emocje są związane z Twoim ciałem. Pani Elisa EPpel w 2011 roku. Pani Elisa jest panią z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Zbadała, co stres robi z apetytem. Osoby w stanie chronicznego stresu miały zwiększony apetyt na wysokokaloryczne jedzenie. No pewnie, to też nie jest jakąś nowością. Wiemy o tym, że kiedy nasz układ nerwowy szuka ulgi, to bardzo często mamy wtedy największą ochotę. Część z nas przynajmniej na rzeczy słodkie i tłuste, ale również na węglowodany. Dlatego mówi się o tym jedzeniu comfort food, ponieważ nasz układ nerwowy wtedy dostaje nagrodę, uspokaja się. No ale niestety to są też rzeczy, które po prostu mają kalorie i które, jak to się mówi idą prosto w biodra.

 

Magdalena Czaja

Kolejne badanie przeprowadziła pani naukowiec Tomi Jamala, która pokazała, że przewlekły stres nie tylko utrudnia utratę wagi, ale on wręcz ją uniemożliwia. Jej przeciwdziała. Krótko mówiąc, jeśli twoje ciało jest w trybie alarmu, o którym mówiłam na początku, to Twoja dieta i treningi niestety będą miały pod górkę. Dlaczego? Dlatego, że ciało ma po prostu inne priorytety. Twoje ciało w trybie walki próbuje utrzymać siebie przy życiu, a nie wybiera odpuszczenie wagi i regenerację. Wybiera po prostu zabezpieczenie i uwaga to po prostu nie jest wada charakteru, że ćwiczysz, jesteś na diecie i nie możesz schudnąć. To po prostu jest biologia. Więc te badania pokazują rzeczy, o których większość z nas słyszała, wie, interesowała się. Wysoki stres podnosi kortyzol, który powoduje zatrzymanie tkanki tłuszczowej, zwłaszcza na brzuchu. Stąd ta nazwa Brzuch kortyzolowy powoduje insulinoodporność. No i oczywiście też zwiększa apetyt. Stres powoduje emocjonalne jedzenie, czyli próbujemy zagłuszyć trudne emocje jedząc tzw. comfort food. Jedni to będą używali do tego słodkiego, drudzy będą używali tłustego, ale też węglowodany. No to pytanie jest takie to co wreszcie może skutecznie wyłączyć ten alarm, ten alarm, który powoduje, że nasze ciało nie współpracuje z nami, bo nas chroni i dlatego trzyma te wszystkie kilogramy.

 

Magdalena Czaja

No i tutaj słuchajcie, wchodzimy w moją ekspertyzę powoli, bo pierwsze badanie, które chcę Wam przytoczyć, przeprowadził w 2007 roku Everett Worthington. I cóż pokazały te badania osoby, które generalnie są mniej skłonne do przebaczenia. I tutaj nie chodzi o jedną sytuację, że nie chciały jednej osobie wybaczyć, ale chodzi o taką postawę życiową. Takie osoby mają wyższy bazowy poziom kortyzolu przez cały czas, nawet kiedy nic złego się nie dzieje. Więc okazało się, że chroniczne nieprzebaczanie dosłownie przestawia punkt równowagi twojego układu hormonalnego. I tutaj muszę to powiedzieć, bo będąc wielką propagatorką i mając misję uczenia wybaczania, spotykam od czasu do czasu osoby, które mi mówią w ten sposób to wybaczanie. To jest dla mięczaków. Co? Wybaczanie? Nie. Ja nikomu nie wybaczę. Niech oni cierpią. Albo niech on cierpi, albo. Chrzanić wybaczanie, albo nie ma badań w ogóle, które mówią, że wybaczanie w ogóle wnosi coś dobrego. Otóż nie. Okazuje się, że sama postawa Czy się chcę wybaczyć, czy się nie chcę wybaczyć, zmienia naszą gospodarkę hormonalną.

 

Magdalena Czaja

Kolejne badania dotyczące wybaczania i wpływu na nasze ciało. Te badania przeprowadził Loren. To są w 2016 roku. I ten pan, ten naukowiec, śledził związek między przebaczeniem a zdrowiem przez dłuższy okres czasu. Wyniki były jednoznaczne Osoby, które przebaczają częściej, lepiej śpią, mają mniejsze objawy depresji, mniejsze objawy lęku i niższy poziom stresu biologicznego. Zaraz wrócimy do tematu, a ja Cię poproszę. Tam jest taki dzwoneczek na dole. Zasubskrybuj proszę, naciśnij to teraz. To jest dla nas forma wsparcia i podziękowania za nasze podcasty. No i teraz przyjrzyjmy się chociażby temu temu obszarowi, jakim jest sen. No nie wiem jak Wy macie, ale ja jak nie śpię 7 8 godzin, to naprawdę nie jestem szczęśliwą osobą. I okazało się, że sen nie tylko ma wpływ na to, jak my się czujemy na drugi dzień, czy jesteśmy miłymi ludźmi, czy też nie. Ale okazuje się, że sen reguluje leptyny i grelinę, hormony głodu i sytości. Kiedy śpisz za mało, co się dzieje, kiedy śpisz? Za mało? Leptyna spada, Grelina rośnie.

 

Magdalena Czaja

No i co się dzieje? Następnego dnia jesteśmy głodni. Szczególnie mamy potrzebę na węglowodany. Jaki wniosek? Umiejętność przebaczania poprawia sen. Sen reguluje hormony głodu. No i to nie jest żadna magia. To jest po prostu kolejny mechanizm biologiczny. Chodzi o to, żebyście zapamiętali to, że to jest mierzalne, że to jest powtarzalne i że działa nie tylko na ciało, ale działa też na nasze samopoczucie. A jak my się czujemy dobrze, to lepiej nam się współpracuje z naszym ciałem. Nie wiem, czy znacie takich ludzi, ale ja znam takie osoby, które mówią, że jak są szczęśliwe, to chudną i nawet nie wiedzą kiedy, a kiedy są nieszczęśliwe, to zaczynają przybierać na wadze. Nasze ciało, jak to ostatnio powiedziała do mnie jedna z trenerek, że przez nasze ciało mówi do nas nasza dusza. Tak to bardzo ładnie nazwała. No i jeszcze jedne badania, które badały wpływ wybaczania na ciało. Przeprowadziła je Charlotte Wildfleet w 2001 roku w college’u Hope College. I te badania były też bardzo ciekawe, ponieważ ona wykazała, że sama myśl o osobie, która wyrządziła nam krzywdę i którą my nie załatwiliśmy tematu, powodowała u badanych wzrost ciśnienia krwi, szybsze bicie serca i potliwość.

 

Magdalena Czaja

I teraz to jest fascynujące, że dla naszego umysłu nic nie musi się dziać, żeby ono reagowało na samą myśl o tym, o jakiejś rzeczy, o jakiejś krzywdzie. Żeby wam to udowodnić, zrobię z wami teraz szybko ćwiczenie. To jest ćwiczenie o tym, że naprawdę nasze ciało reaguje na samą myśl o czymś. Zamknijcie oczy. Wyobraźcie sobie, że jesteście w kuchni, w waszej kuchni. Podchodzicie do lodówki, otwieracie drzwiczki, wyjmujesz zimną, piękną cytrynę. Bierzecie tę cytrynę, przekrajać ją. I teraz podnosicie ją do ust i wyciskacie z niej sok. Czujecie, jak na języku, podniebieniu wszędzie kwaśna, zimna substancja. Czujecie, jak wydziela się ślina. To jest właśnie dowód na to, że naprawdę nie musi się dziać coś w rzeczywistości, żeby ciało reagowało na samą myśl. I ona właśnie w tym badaniu to udowodniła. Ciało reaguje na samą myśl o osobach, które wyrządziły nam krzywdę i z którymi nie załatwiliśmy tematu. Reaguje. Czyli co? Pewnie znowu wydziela się kortyzol. Tak więc podsumowując wybaczanie ma potężny wpływ na redukcję potrzeb zajadania emocji.

 

Magdalena Czaja

Wybaczanie ma potężny wpływ na to jak się czujemy, a w skrócie też jak się czuje nasze ciało. Więc jeśli Ty trzymasz urazę, to jest duża szansa, że Twoje ciało będzie trzymało kilogramy i broniąc Ciebie tak naprawdę stojąc na Twojej straży nie będzie chciało się tych kilogramów pozbyć. Jakie są więc cztery filary, które mnie się wyłoniły z tych wszystkich badań, które dla was przejrzałam? Jakie są cztery filary wpływu wybaczenia na stres, a tym samym na wagę? Po pierwsze wybaczanie obniża kortyzol. Do widzenia. Kortyzol w brzuszku poprawia pracę układu nerwowego. Jak my się czujemy lepiej, to lepiej nam się współpracuje z naszym ciałem i nasze ciało ma szansę wyłączyć wtedy ten alarm, w którym jest. Kiedy trzyma kilogramy, poprawia się sen i poprawia się gospodarka hormonalna. Ona się po prostu uspokaja. No i ten czwarty wzmacnia przebaczenie, wzmacnia nadzieję i motywację. I to daje większe paliwo do wprowadzenia tych zdrowych nawyków, które jak pewnie wiecie, są drugim etapem. Dieta. Nawyki. Dla mnie trzecim etapem. Do tego właśnie chcę Was przekonać w tym odcinku jest dodanie wybaczenia.

 

Magdalena Czaja

No i tutaj, żeby poprzeć moje słowa, będę używała historii, które znam. Wiem, że się wydarzyły. Między innymi historia Magdy, którą czytałam na początku. Magda przyszła na grę Satori Gra Satori. To jest planszówka, która ja o niej mówię, że ma swoją wyższą inteligencję. Planszówka, w czasie której przechodzisz wszystkie etapy metody Tippinga. Wszystkie etapy Radykalnego Wybaczania. Magda odkryła w czasie gry Satori swoje przekonanie, że jak schudnie, to umrze. To przekonanie pojawiło się przez to, że jej tata tak komentował jej próby chudnięcia w dzieciństwie. Czyli jak? Jak schudniesz, to chyba w trumnie. Ona to zinterpretowała jako przekonanie, że jak schudnę, to umrę. W związku z tym ciało przez lata trzymało tą wagę, żeby nie umarła. Tak. Ale wiedziała też, ponieważ jest trenerką metody Tippinga. Że też tacie trzeba wybaczyć to, co wtedy mówił. Oczywiście sama też powinna wziąć odpowiedzialność za tą interpretację, ale jednak tata takie rzeczy mówił, Więc to wybaczanie było drugim elementem obok tego, że odkryła, jakie przekonanie nie pozwalało jej puścić tej wagi.

 

Magdalena Czaja

I jakbyście się zastanowili nad paroma rzeczami. Po pierwsze, dlaczego walczycie ze swoim ciałem? Bo jestem przekonana, że będą nas też słuchać osoby, które nie mają nadwagi i otyłości, tylko będą nas słuchać. Osoby, które po prostu nie akceptują swojego ciała. Więc to jest niesamowicie fascynująca przygoda. Odkrywanie. Skąd ja mam przekonanie, że moje ciało jest nie ok? Skąd ja mam niechęć do swojego ciała? Ja o tym będę jeszcze mówić za chwilę, bo rozmawiam z osobami, które swojego ciała po prostu nie akceptują i przed czym chroni mnie moje ciało. Co moje ciało chce mi pokazać? Teraz chcę Wam przytoczyć historię. Ja w ogóle te wszystkie historie spłynęły. Słuchajcie do mnie dokładnie parę dni przed tym, jak zaczęłam tworzyć ten odcinek, więc to jest niesamowite, jak po prostu wysłałam informację Wszechświat, że potrzebuję prawdziwych historii, które potwierdzą te wszystkie tezy, o których wam opowiadałam i po prostu one się pojawiły w mojej przestrzeni. To jest przepiękne, ale ta historia z maila jest historią kobiety, która skorzystała z naszego pakietu samo wybaczania, w którym jest arkusz samo wybaczania, w którym jest medytacja wybaczania.

 

Magdalena Czaja

I ona opisała, co się zadziało po tym, kiedy przeszła sobie przez te rzeczy. W tym pakiecie, jak zazwyczaj do wszystkich narzędzi do pracy, do medytacji podchodzę z dużym oporem. Tak to narzędzie odpakowałam od razu. Tematów jest cała lista. Mój romans z żonatym mężczyzną i jego odejście do mnie, potem wprowadzenie mężczyzny do przestrzeni mojej i dzieci poprzez bycie złą córką, wnuczką, kończąc na byciu niewystarczającą matką. Oj, nazbierało mi się. Na pierwszy cel jednak poszło moje ciało, mój organizm, który tak bezlitośnie eksploatuje. Postanowiłam wybaczyć sobie, że tak zaniedbałam moje ciało. W tym się mieściło wiele, bo nie pozwalałam mu się wyspać tyle, ile by chciało. Nie zwracałam uwagi na to co jem, ani na ilość jedzenia. Jadłam do bólu brzucha bez żadnego wyczucia. Do tego ogromne ilości pracy, nauki i dodatkowych zajęć. I to co było chyba najstraszniejsze to to, że ja nawet nie wiedziałam dokładnie kiedy jestem chora. Brzmi to niedorzecznie, ale autentycznie nie miałam czasu nawet poczuć sygnałów od swojego ciała, że jestem chora.

 

Magdalena Czaja

Ono musiało mi dać znać już tak mocno, że zmuszało mnie do pozostania w łóżku. Arkusz samo wybaczania wywołał we mnie sporo emocji. Musiałam je poczuć, przytrzymać w sobie, a potem puścić wszystko i przyznać, że nic nie dzieje się przeciwko mnie. Wszystko dzieje się dla mnie. Po wykonaniu pracy poczułam ogromną ulgę i dla mnie to było jak zapalenie światła w ciemnym pokoju. Od wykonania arkusza zmieniłam całkowicie swoją dietę. Tak zupełnie samoistnie. Nie potrzebuję już tak często jedzenia. Wystarczy mi więcej picia. Nie wrzucam w siebie jedzenia, żeby się ukarać, bo i tak bywało. Jedzenie było i nagrodą po ciężkim dniu czy wyzwaniu i było też formą kary. Jestem też uważniejsza na to co czuję. Zaczęłam więcej się ruszać, dawać mojego ciału więcej czułości, troski i czasu. Czuję pierwsze rezultaty już fizycznie, ale przede wszystkim czuję ogromną ulgę, że nie jestem już tej matni, w której się znajdowałam. Ta historia jest o tym, że jednym jest wybaczenie, innym, że którzy robili coś, co postawiło nasze ciało w stan alarmu.

 

Magdalena Czaja

Ale drugim jest też to, co my sami temu ciało robimy. I tutaj właśnie wchodzi ten obszar samo wybaczania. Pamiętajcie też, że samo wybaczanie w tym kontekście nie jest tylko wybaczeniem swojemu ciału albo sobie. Co my robimy temu ciału. Także tych obszarów do wybaczania może być całkiem sporo. No dobrze, to jak osadzić tą całą wiedzę teraz w tej, w tej naszej walce? Nie chcę używać słowa walki w tym naszym planie, zajęcia się insulinoopornością, nadwagą i otyłością czy też brzuchem kortyzol owym. Pomyślmy o tym jako o planie, który ma trzy filary. Pierwszy to jest dieta i zajęcie się metabolizmem. Czyli tutaj wchodzą takie rzeczy jak zadbanie o białko. Częstotliwość posiłków, unikanie jedzenia przetworzonego itd. Drugi to jest regeneracja. To jest dobry sen, to jest ekspozycja na światło. To są też spacery po posiłku. No i trzecie, które ja Wam proponuję to jest praca z urazą. To jest systematyczne obniżanie tego bazowego poziomu kortyzolu, który prawdopodobnie u was, jeśli mierzycie się ze swoim ciałem, prawdopodobnie jest wysoko. I teraz punkt pierwszy i drugi musicie ogarnąć sami.

 

Magdalena Czaja

Punkt trzeci. Ja mam właśnie w tym punkcie trzecim chcę pomóc. Chcę Wam po pierwsze wytłumaczyć, dlaczego może być tak, że już wielokrotnie próbowaliście wybaczyć, ale i tak uraza wraca. Oraz chcę Wam rzucić pewnego rodzaju wyzwanie. Chcę, żebyśmy razem przez czternaście dni spróbowali pomóc waszym ciałom. Ale o tym za chwilę. Jak już wspomniałam, czasami spotykam się z osobami, które mówią Ale ja już wszystko wybaczyłem albo. Ale nie, to wybaczanie nie ma sensu, bo to wszystko i tak wraca. No więc chcę Ci powiedzieć, że sama świadomość tego, że powinno się wybaczać nie wystarcza. I to z kilku powodów. Po pierwsze, nawet jeśli Twój rozum mówi, że coś powinno być zakończone, że powinnaś o tym zapomnieć, to ciało pamięta. Ciało nigdy nie kłamie. Jeżeli Ty mówisz, że temat masz z kimś zakończony, a ciało nie puszcza, jest dalej w alarmie, to znaczy, że to nieprawda. Ja uwielbiam to powiedzenie, że ciało nigdy nie kłamie, dlatego, że ja z moim ciałem jestem w takiej relacji, że cokolwiek mnie zestresuje, moje ciało mi natychmiast, nawet jeśli ja chcę sobie tam powiedzieć Dobra, dobra, to nie było takie straszne.

 

Magdalena Czaja

Albo nie, nie, nie, to mnie nie obchodzi. Jeśli się tym nie zajmę, to moje ciało mnie przywoła do początku i powie Halo, halo, Zobacz, boli cię brzuch, Boli cię serce. Dostałaś wysypki? Przyjrzyj się. Lampka na siebie. Co tu się zadziało? Także z tego właśnie powodu, że ciało ma pamięć. Ciało nie zapomina. Sama świadomość tego, że się chciało wybaczyć albo sama decyzja z głowy. Dobra, wybaczam. Po prostu nie działa. Kolejna rzecz, tak zwany duchowy bypass. Możemy rozumieć mechanizmy z dzieciństwa, możemy rozumieć przyczyny naszych wyborów. Ale jeśli dalej reagujemy na to, co się wydarzyło ucieczką na przykład w jedzenie, to znaczy, że próbujemy obejść nasze emocje rozumowaniem, racjonalizacją. A to wszystko dlatego, że jak mówi duchowy bypass duchowy Bypass oznacza, że coś próbujemy ominąć. Używamy racjonalizacji do zmierzenia się z trudnymi emocjami. Więc znowu jest tak, że my gdzieś świadomie możemy sobie mówić, że coś jest załatwione, a tak naprawdę wcale tak może nie być. Kolejną rzeczą, która mówi o tym, dlaczego sama świadomość nie wystarcza, jest to, że jak mówi angielskie powiedzenie you can’t chill it if you don’t feel the nie możesz czegoś uleczyć, jeśli tego nie poczujesz.

 

Magdalena Czaja

Co to oznacza? Znowu? Musimy sobie najpierw pozwolić przejść tą ciemną doliną. Jak ja mówię. Musimy sobie pozwolić i zobaczyć nasz świat ofiar. Świat ofiar to jest takie miejsce, w którym czujemy się pokrzywdzeni. Musimy sobie pozwolić w bezpieczny sposób poczuć emocje po to, żeby mogły się one uwolnić. Ja to mówię na naszych podcastach, ale tu przypomnę, że są. Widziałam takie badania, które mówią, że jeżeli my coś przeżywamy, pozwolimy sobie to nazwać na głos, to wtedy obszary w mózgu, które się podświetlają w czasie, gdy przeżywamy dane emocje, kiedy nazwiemy emocję na głos, one się wygaszają w naszym mózgu. Dlatego tak ważne jest poczucie. Zanim pozwolimy czemuś odejść, zanim coś może się uzdrowić. Jak konkretnie wyłączyć ten alarm w ciele? Po pierwsze pamiętaj, żeby sobie nie dać wmówić, że wybaczanie, do którego chce Cię tutaj zachęcać, to jest usprawiedliwienie kogoś. To jest, że komuś się upiecze, że robisz to dla kogoś. Pamiętaj, wybaczasz dla siebie. I pamiętaj to powiedział chyba Mandela że trzymanie urazy jest jak picie trucizny z nadzieją, że zaszkodzi drugiej osobie.

 

Magdalena Czaja

Wybaczasz dla siebie. Dlatego w tym wybaczaniu, które ja Tobie proponuję, druga osoba w ogóle nawet nie jest konieczna. Nie musi nawet mieć świadomość, że Ty przechodzisz swój proces wybaczania tej osobie. Metoda Tippinga, bo o niej tutaj mówimy, zakłada, że jesteśmy istotami duchowymi, które doświadczają ludzkiego losu. Zakłada, że każde wydarzenie w naszym życiu może być dla nas lekcją, okazją do wzrostu i okazją do uzdrowienia. Metoda ta też mówi, że my wybaczamy, ale jako ludzie mamy prawo dochodzić swoich praw. My to nazywamy. Idziemy do sądu. To oznacza, że ty wybaczasz dla siebie po to, żeby zrzucić z pleców te kilogramy. W naszym przypadku dzisiaj zrzuci z brzucha te kilogramy. Ale jeśli ta osoba cię okradła, masz prawo dochodzić swoich praw w sądzie. Masz prawo, a nawet obowiązek odejść od osoby, która jest toksyczna, która robi Ci krzywdę. Masz prawo komuś powiedzieć stop. Masz prawo komuś powiedzieć Nie chcę się z tobą już widywać. Każde narzędzie metody Tippinga przeprowadza przez pięć etapów. Pierwszym etapem jest opowiedzenie historii.

 

Magdalena Czaja

Drugim jest czucie uczuć. Kolejnym jest porzucenie dawnej interpretacji. Następnie mamy przyjęcie nowej perspektywy i ugruntowanie zmian. Chcę też odnieść się do tego, dlaczego takie zwykłe, tak to nazwijmy, wybaczanie może nie przynosić ulgi. I bardzo często z tego, co wy mówicie na sesjach, na kursie trenerskim nie przyniosło ulgi. Dlatego, że zwykłe wybaczanie zakłada, że wydarzyło się coś złego, Zostaliśmy skrzywdzeni, a teraz podejmujemy decyzje, że wybaczamy. To niestety się może nie udać, dlatego, że jako ludzie mamy wielką potrzebę sprawiedliwości, wyrównania krzywd. Jeżeli ja więc czuję, że zostałam skrzywdzona i mówię Ja ci wybaczam to jednocześnie. Jakaś część mnie jednak chce satysfakcji i chce, żebyś poniósł, poniosła jakąś karę. Dlatego Radykalne Wybaczanie jest tak inne i przynosi ulgę, bo w naszej metodzie my mówimy po oczywiście pewnej pracy, po wykonaniu pewnych narzędzi, po porzuceniu dawnej interpretacji, po przyjęciu pewnej innej perspektywy, po odkryciu rzeczy o sobie, że tak naprawdę nawet można powiedzieć nie wydarzyło się nic złego. Ta zmiana perspektywy na to, co się wydarzyło, to spojrzenie na to wydarzenie z lotu ptaka, że może faktycznie tam był dar, że może faktycznie to nam dało lekcję, pozwala nam wyjść ze świata ofiar.

 

Magdalena Czaja

A kiedy my wychodzimy ze świata ofiar, nie czujemy się skrzywdzeni. To dopiero wtedy możemy podjąć decyzję Wybaczam ci, bo chcę być wolny. Bo chcę być wolna. Bo chcę czuć spokój. Bo chcę czuć ulgę. I wtedy to wybaczenie jest prawdziwe. Takie wybaczenie z głowy. Dla mnie prawdę mówiąc jest ściemą, bo rzadko kto potrafi wybaczyć w taki, w taki sposób jak akt strzelisty. Że naprawdę wybacza swoim oprawcom bez wcześniejszej zmiany perspektywy. My, zwykli ludzie, potrzebujemy spojrzeć na coś inaczej, odkryć rzeczy dla siebie, przyjąć, że jesteśmy istotą duchową, że ta osoba być może jest naszym uzdrawiającym aniołem. Tutaj też polecam nasz odcinek o toksycznych relacjach i dopiero wtedy ze spokojem możemy powiedzieć ok, widzę to, widzę to teraz inaczej, puszczam to teraz mogę iść dalej i teraz zobaczcie teraz jak to do Was mówię, to nawet nawet to czuję, że kiedy widzę inaczej rzeczy, które mnie skrzywdziły, osoby, które mnie skrzywdziły i mówię dobra, teraz mogę to puścić, to ja nawet czuję to w ciele i prawdopodobnie to powoduje, że ciało zaczyna wtedy odpuszczać.

 

Magdalena Czaja

To stanie na baczność, to stanie na straży. To bycie lojalnym wobec nas, w naszym cierpieniu. Jeśli chcesz posłuchać więcej o samej metodzie, to serdecznie Cię zapraszam do odcinka, w którym więcej opowiadam o samej metodzie i etapach, przez które przeprowadza. No dobrze, to teraz chcę Ci pokazać w takiej skróconej formie, w jaki sposób możesz sobie pracować z metodą Tippinga we własnej głowie. Pierwszym ważnym krokiem, który zawsze trzeba zrobić, to jest opowiedzenie historii, opowiedzenie historii. Są źródła, które mówią, że skuteczność terapii w 90 procentach polega na tym, że budujemy dobrą więź z terapeutą, z trenerem i 90% ulgi to jest samo to, że mogliśmy komuś, kto nas nie ocenia, kto nas akceptuje, kto nas wspiera, opowiedzieć swoją historię. Więc zawsze tym pierwszym krokiem w metodzie Tippinga jest opowiedzenie historii. Drugim krokiem zawsze jest czucie uczuć. To jest to, co mówiłam wcześniej. Nie możesz czegoś uzdrowić, jeśli czegoś nie poczujesz. I tutaj od razu dla Ciebie ćwiczenie to jest ćwiczenie, które rób sobie zawsze, niezależnie od tego, czy będziesz chcieć zrobić to wyzwanie, które przygotowałam dla Was, czy nie.

 

Magdalena Czaja

Zawsze, kiedy poczujecie się jakoś triggerowani, poczujecie, że coś Was poruszyło, że coś powoduje, że zaczynacie czuć jakiś ciężar, coś się dzieje w ciele, wiecie, ból serca, ucisk w splocie słonecznym. Usiądźcie wtedy, zamknijcie oczy, znajdźcie to miejsce w ciele. Jeśli to możliwe, połóżcie tam rękę. Oddychajcie w to miejsce i zacznijcie nazywać. Najlepiej na głos. Ale jeśli nie możecie, to w myślach. Jakie emocje w tym miejscu się pokazują? Oddychajcie i mówcie sobie na głos. Mam prawo czuć smutek. Mam prawo czuć żal. Mam prawo czuć wściekłość. Pozwólcie sobie poczuć wszystkie te emocje. Oddychajcie. Wiem od moich trenerów, że uczą tego swoich klientów. To jest tak prosta rzecz, ale klienci mówią, że to po prostu pozwala się natychmiast skontaktować ze sobą, ze swoim ciałem i ciało wtedy puszcza. Czuje się po prostu ulgę. Więc to jest taka praktyka, którą chciałabym, żebyście wprowadzili w swoje życie. Mam też taką historię. Ona też jest zupełnie, zupełnie świeża. O tym, że ciało wie przed nami.

 

Magdalena Czaja

Jest to historia, która wydarzyła się dosłownie teraz, na dniach. Jest to historia kobiety, która opiekuje się bardzo chorą mamą i na co dzień jest absolutnie tą mamą zaabsorbowana. Nie ma żadnego innego życia, po prostu mama wymaga jej stuprocentowego czasu opieki i fokusu. Ona nawet nie może pracować. W związku z tym wiadomo, finansowo nie jest najlepiej. Ja tą kobietę zaprosiłam do teatru. Poszłyśmy sobie na kolację do teatru, bo chciałam. Prawdę mówiąc, chciałam jej sprawić jakąś przyjemność, bo wiem, jak wygląda jej życie i ona. Po paru dniach spotkałyśmy się. Opowiedziała mi historię, która bardzo mnie poruszyła i jest o tym właśnie jak ciało wie, zanim my wiemy, co w ogóle się z nami dzieje. Powiedziała, że jak wróciła do domu, położyła się spać, to nie mogła zasnąć, bo czuła straszny ciężar na klatce piersiowej i w ogóle nie wiedziała o co chodzi. I na drugi dzień rano usiadła do śniadania i powiedziała Słuchaj, ja nagle zobaczyłam, że mi kapią łzy do śniadania. Kompletnie nie wiedziałam co się ze mną dzieje.

 

Magdalena Czaja

Ja płakałam i nie wiedziałam co się dzieje i powiedziała, że zajęło jej chwilę czasu, żeby zrozumieć, że to wyjęcie jej na chwilę z tego świata, w którym ona sobie już to po prostu ogarnęła. Nie tak wygląda jej życie. Jestem w stu procentach oddana, radzi sobie i tak dalej. I nagle powiedziała Znalazłam się w świecie, gdzie widzę, że ludzie sobie siedzą w kawiarniach, ludzie się śmieją, ludzie chodzą sobie za rękę po mieście, ludzie robią zakupy, a ja tej części życia teraz nie mam. Zrozumiałam, że ja poczułam straszny smutek i żal. I ja sobie nie pozwoliłam tego poczuć, a moje ciało płakało. I to było niesamowite. Bardzo mnie ta historia poruszyła. Ok, no to idziemy dalej. Mamy opowiedzenie historii, mamy czucie uczuć. I krok trzeci mamy porzucenie dawnej interpretacji, przyjęcie nowej perspektywy. To jest taki moment, w którym patrzycie na to, co się wydarzyło, co was zabolało, co was skrzywdziło na tą osobę, na te sytuacje. I próbujecie sobie odpowiedzieć na pytanie ok, jaki tutaj dar się wydarzył w tej historii dla mnie?

 

Magdalena Czaja

Czego mnie to nauczyło? Czego to była lekcja? To mogło być stawianie granic. Na przykład. Albo mogło to być mówienie swojej prawdy, albo mogło być to odkrycie przekonania, jakie mamy o kobietach, o mężczyznach, o świecie i tak dalej. Patrzymy też, czy przypadkiem wcześniej ta historia się nie wydarzyła. Czy to nie jest tak, że ta historia, ta sytuacja przynosi nam ponownie do zobaczenia rzeczy, które nie są uzdrowione po prostu, którymi się nigdy nie zajęliśmy, bo ich nie widzieliśmy, a ta sytuacja nam ją właśnie przynosi. No i oczywiście ten krok trzeci może być dla Was najtrudniejszy. Najłatwiej jest się tego kroku nauczyć po prostu z trenerem w czasie pracy, bo trener może Was nauczyć ten krok robić bardzo głęboko. Ale możecie też sami próbować znaleźć sobie lekcje, okazje do uzdrowienia, Przekonanie. No i czwarty krok, który mówi wybieram teraz spokój, radość, czyli po prostu sami postanawiacie zmienić to, co czujecie intencjonalnie na coś, co jest miłe, przyjemne i spokojne. No dobrze, to zanim przejdę do wyzwania, które chcę Ci sprezentować i Ci w nim trochę potowarzyszyć, to podsumujmy.

 

Magdalena Czaja

Po pierwsze jest dla mnie oczywistym, że jeśli mierzymy się czymś z ciałem, to oznacza to, że nasze ciało próbuje nam coś powiedzieć. Nasze ciało próbuje nas chronić i być może nasze ciało jest w tym stałym alarmie, o którym mówiłam na początku, a będąc w alarmie produkuje hormony, które powodują, że wydziela się tkanka tłuszczowa, której zadaniem jest również nas chronić. Tak jak mówimy tutaj, te wszystkie badania, oprócz tego, że dbać o ciało powinniśmy dietą, odpowiednią zmianą nawyków, regeneracją, może się okazać, że co jakiś czas Twoje ciało reaguje na dietę. Twoje ciało reaguje na zmianę nawyków, ale zadzieje się jakaś historia, jakaś sytuacja i zupełnie nieświadomie Twoje ciało zaczyna wracać, bo znowu próbuje Cię ratować. Praca z wybaczaniem to jest praca z ludźmi, którzy spowodowali, spowodowali. Mówię w cudzysłowie, bo to wszystko jest nasza interpretacja, że wydarzyło się jakieś poczucie nieszczęścia, które wywołało taką, a nie inną pracę ciała. Jest to też wybaczanie ze sobą w stosunku do naszego ciała, ale jest też to wybaczanie.

 

Magdalena Czaja

ciału, bo czasami me ciało, tak jak mówią mi osoby, z którymi pracowałam w temacie właśnie otyłości i nadwagi. Okazuje się, że te osoby bardzo często traktują swoje ciało jako odrębny byt. Ale tak jak powiedziała tak pięknie ta moja trenerka, moja dusza mówiła przez moje ciało, a ja tego nie słyszałam. Więc to są takie rzeczy, które chciałabym, żebyście zapamiętali, żebyście zapamiętali też, że żeby wybaczanie zadziałało, to musi być to wybaczanie, które ominie wasze ego, które ominie wasz umysł świadomy, bo on zawsze znajdzie powody, żeby, żeby ta nadwaga, otyłość i ta walka z ciałem była. A tym właśnie ominięciem są narzędzia i filozofia metody Tippinga, ponieważ one omijają ego, omijają świadomość, idą do naszej wyższej inteligencji, do inteligencji duchowej, która wie, że wszystko jest w porządku i która zawsze stoi po naszej stronie. No i teraz obiecana praktyka na 14 dni chcę Wam zostawić coś praktycznego. Ja jestem. Jak ktoś mnie zna to wie, że ma być praktycznie. Duchowość ma być praktyczna. Praca ze swoją świadomością ma być praktyczna.

 

Magdalena Czaja

Dlatego proponuję Ci coś na 14 dni pracy. Proponuję Ci, abyś codziennie, żebyście codziennie byli w kontakcie ze swoimi emocjami poprzez to ćwiczenie, które pokazywałam wcześniej, czyli jak Was coś poruszy. Siadacie, skanujecie ciało i mówicie emocje i mówicie, że macie do nich prawo. Druga rzecz chciałabym, żebyście codziennie wieczorem poświęcili 5 10 minut na te 4 kroki, które Wam umówiłam wcześniej, na sytuacje, które Was poruszyły w ciagu dnia, żebyście przeskanowali dzień, powiedzieli sobie ok, tutaj się coś zadziało, tu poczułam niewygodę. No to cztery kroki na to Kolejne zadanie, które do tego Wam dam to jest to, abyście te 4 kroki kończyli Takim sformułowaniem pozostaje spokojna w obliczu pewności, że wszystko zawsze było, jest i będzie w zgodzie z wyższym planem. Żebyście na koniec tego ćwiczenia dawali coś, o czym ja mówię, co jest jedyną rzeczą potrzebną w radykalnym wybaczaniu, czyli otwartość, żebyście się otworzyli na to, że wszystko jest zgodne z Boskim planem w ciągu pierwszych siedmiu dni Zapraszam Was też do zrobienia dwóch pełnych arkuszy Radykalnego Wybaczania na osoby, które możecie się domyślić.

 

Magdalena Czaja

Stoją za tym, że Wasze ciało nie chce odpuścić kilogramów. Ostatnio, kiedy pracowałam z jedną z dziewczyn z kursu trenerskiego, okazało się, że ona nosiła poczucie winy za zdradę swojego męża i za rozwód. Tak, ona się czuła winna, że on ją zdradził i że potem rozwód. Więc w jej przypadku on powinien się znaleźć osobą, z którą ona pracuje na arkuszu. Czyli pierwsze 7 dni praca z arkuszem Radykalnego Wybaczania. Kolejne 7 dni dwa razy arkusz samo wybaczania na wasze ciało, na wasz stosunek do ciała, albo jeszcze na coś innego, co zrobiliście i czujecie się winni, żeby was do tego zmotywować. Bo ja wiem, jak to trudno znaleźć motywację, a z drugiej strony chcecie mieć ciała, które lubicie. Po prostu damy Wam również plan wyzwania. To będzie taka taki dokument, w którym będziecie na bieżąco wpisywać co zrobiliście, jaki był efekt. Ja też będę Was w pewnym sensie motywować. Będę się do Was odzywać w mailu, będę sprawdzać co tam u Was. No i będę bardzo ciekawa. Będę bardzo ciekawa gdzie będziecie po 14 dniach.

 

Magdalena Czaja

Dostęp do tego wyzwania znajdziecie w opisie. Kliknijcie w link. Będzie też umieszczony w pierwszym komentarzu. Za dzisiejsze spotkanie bardzo Wam dziękuję. Jeśli znacie kogoś, komu ten odcinek może pomóc, może coś uświadomić, to prześlijcie go dalej, a ja poproszę Was o jedną rzecz. Napiszcie w komentarzu o swojej drodze z Waszym ciałem, o wyzwaniach, o odkryciach. Będę tego bardzo ciekawa. Czekam na Wasze komentarze. Na wszystkie odpowiadam. No i do zobaczenia na wyzwaniu. Trzymam mocno za Was kciuki. Do zobaczenia!

Print your tickets

Zapis do Newslettera

Zapis do Newslettera Metoda-Tippinga

Proszę czekać

Thank you for signing up!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych przez Magdalenę Czaję, prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą Magdalena Czaja Works and Soul Magdalena M Czaja, ul. gen. Klemensa Stanisława Rudnickiego 1/3, 01-858 Warszawa, NIP 6371067527; REGON: 851802781, w tym otrzymywanie ofert na podany adres e-mail. Wiem, że zgodę mogę w każdej chwili odwołać. Więcej informacji w Polityce prywatności (RODO)