Udostępnij
Podcast Związki

RW 25: Kryzys w związku. Od czego zacząć?

Rozmowa Magdaleny Czaji i Ewy Turek. Odcinek 25, marzec 2021. Druga część rozmowy o kryzysie w związku, kontynuacja odcinka 24.

Ten odcinek jest o pierwszych krokach. Nie o tym, czy zostać, czy odejść, bo tego nikt nie rozstrzygnie za ciebie, ale o tym, co zrobić najpierw, jakich założeń nie przyjmować i po które narzędzia sięgnąć. Magdalena zauważa przy okazji rzecz, która ją cieszy: „zaczęły się do mnie odzywać pary, w których obydwoje partnerzy są w rozwoju i obydwoje chcą pracować”.

Jeśli doświadczasz przemocy, zadzwoń. Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”: 800 120 002 (całodobowo, bezpłatnie). Kryzysowy telefon dla dorosłych: 116 123. Numer alarmowy: 112.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Do pracy nad kryzysem wystarczy jedna osoba. Nie trzeba czekać, aż partner też zechce.
  • Statystycznie drugie małżeństwa rozpadają się częściej niż pierwsze, bo w nowy związek wchodzi się ze starym bagażem.
  • Ćwiczenie diagnostyczne: lista zdarzeń, które warto sprawdzić w swoich związkach, i pytanie, co się powtarza.
  • Są sytuacje, które prowadzące nazywają granicznymi. Przemoc fizyczna jest jedną z nich.
  • Trzy założenia, których nie należy przyjmować: manipulacja, zmiana partnera i przywiązanie do wyniku.
  • Kryzys nie jest po to, żeby wrócić do fazy zakochania. Ta faza była, jak mówią prowadzące, rodzajem znieczulenia.
  • Narzędzie centralne: wirówka, czyli rozdzielenie faktu od interpretacji. Ból jest faktem, cierpienie dokłada przekonania.

Po co są kryzysy w relacjach

Prowadzące wracają na chwilę do ram z poprzedniego odcinka. Łączymy się w pary, żeby doświadczyć, czym jest odrzucenie, zawód i separacja.

Magdalena tłumaczy słowo separacja tak, jak robi to na kursie trenerskim: to moment, w którym zapominamy, że jesteśmy czymś więcej niż ciałem i że jesteśmy połączeni z czymś większym. „Wydaje nam się, że jesteśmy sami, opuszczeni, że nie ma nikogo.” Colin Tipping nazywał to duchową amnezją i uznawał za pierwszą część życia. Potem przychodzi duży kryzys, nieprzypadkowo nazywany kryzysem wieku średniego, a po nim, jak mówi Ewa, wędrówka bohatera i przemiana.

W praktyce chodzi o zasadę lustra. „Nic tak jak nasz partner nie pokaże nam naszych rzeczy, nikt nas tak nie wkurza. A co nas wkurza? Bardzo często nasze własne rzeczy albo programy, o których nie mieliśmy świadomości.” Wniosek Magdaleny: bez drugiej osoby trudno byłoby nam siebie poznać.

Dlaczego kryzys przychodzi po fazie euforii? Ewa: bo w zakochaniu „trochę jesteśmy ślepi i głusi”. Magdalena: „gdyby nie to znieczulenie, nie wchodziłybyśmy w te związki, bo wiemy, ile to jest pracy.”

Zauważają przy tym trend: coraz więcej osób wybiera pozostawanie poza związkiem, choćby w krajach skandynawskich czy w Japonii. Ich diagnoza jest bez oceny: „bardzo często dlatego, że ten ból bycia razem, z którym się niewiele zrobiło, został po prostu bólem.”

Nieodrobiona lekcja wraca

Fakt, od którego zaczyna się cała argumentacja odcinka:

Mówi się, że połowa pierwszych związków się rozpada, ale statystycznie jeszcze więcej rozpada się drugich małżeństw. A wiesz dlaczego? Bo to są ludzie, którzy nie odrobili lekcji.

  • Magdalena Czaja

Obraz, którym to opisuje: „jakby w starym ubraniu wchodzą w nową relację i wnoszą do kuchni stare rzeczy”.

Stąd pytanie do słuchaczy: jakie lekcje już teraz widzicie, że wam się powtarzają? „Kolejna kobieta, która coś tam. Kolejny facet, na którym nie można polegać.” I komentarz, który przenosi odpowiedzialność z losu na przekonania: „zapewniam was, że są partnerzy, na których można polegać. Tylko w magiczny sposób przyciągacie akurat tych, którzy są tacy, a nie inni, ponieważ macie takie przekonania i nieuzdrowione poprzednie relacje.”

Ewa dodaje zasadę, która jest osią obu odcinków: do pracy nad kryzysem wystarczy, że decyzję podejmie jedna osoba. Magdalena wyjaśnia, dlaczego to działa: ta osoba wchodzi na inny poziom energetyczny, a wtedy zmienia się to, kogo widzi i kto widzi ją. Ewa używa porównania do radia: jesteśmy odbiornikami nastawionymi na pewne fale, wysyłamy i jednocześnie odczytujemy innych.

Dwie historie, które przytacza Magdalena, dotyczą tego samego zjawiska. Uczestniczka kursu, która nie miała kontaktu z teściową od trzech lat, w poniedziałek po kursie dostała od niej wiadomość z propozycją naprawy relacji i chęcią zobaczenia wnuków. Klientka po pierwszej sesji o mężczyznach w jej życiu odebrała po kilku dniach wiadomość od partnera, z którym nie miała kontaktu dwadzieścia jeden lat.

Ćwiczenie: co się powtarza w twoich związkach

Prowadzące proponują spojrzeć na swoje związki, obecny i poprzednie, i sprawdzić, które z tych zdarzeń w nich występowały:

  • zdrada
  • porzucenie albo odrzucenie
  • poważny brak szacunku, ignorowanie, poniżanie
  • kłamstwa i ukrywanie rzeczy
  • kontrola i manipulacja
  • przemoc fizyczna
  • przemoc emocjonalna
  • molestowanie

Pytania do listy są trzy. Czy takie rzeczy się zdarzały albo zdarzają? Jak reagujesz na te wspomnienia, jakie emocje wzbudzają? Co ci to przypomina?

Magdalena podaje najprostszy drogowskaz: „nie ma lepszego drogowskazu niż nasze uczucia. Zadawanie sobie pytania: jak ja się teraz czuję. Czy ja kiedyś już to czułam, kiedy to było.” Nazywa to robotą detektywistyczną, która prowadzi do pierwotnej rany, czyli pierwszego zdarzenia, po którym powstało dane przekonanie albo lęk. I dodaje uczciwe zastrzeżenie: „oczywiście to nie jest konieczne”.

Ważne: jeśli w tej liście rozpoznajesz swoją sytuację i dotyczy ona przemocy, zacznij od numerów podanych na górze tej strony, nie od ćwiczenia.

Czego nie zakładać, zaczynając pracę nad związkiem

Magdalena rozdziela dwie ścieżki. Pierwsza to sytuacja, w której dzieje się coś, co jest dla nas granicą, „ostatnią kroplą”. Wymienia tu wprost przemoc fizyczną: „są takie rzeczy, które są absolutnym wskazaniem do tego, żeby relację zerwać i ratować się”. Nawet wtedy jednak to moment na pracę nad sobą.

Druga ścieżka to decyzja, że chce się dalej pracować. Wtedy warto wiedzieć, czego nie zakładać.

Nie manipulacja. Przykład: mówię partnerowi, że chcę, żeby poszedł ze mną do specjalisty, a z tyłu głowy mam „poczekaj, ona ci powie, jaki jesteś”. Magdalena zaznacza, że dobry psychoterapeuta na to nie pozwoli: „nie jest sędzią na ringu, nikomu nie przyznaje racji, ma być empatycznym świadkiem”.

Nie zmiana partnera. „Idziemy razem popracować, żebyś ty zmienił swoje zachowania” to zły punkt wyjścia, bo to, co dzieje się w związku, jest najczęściej wypadkową rzeczy z obu stron. Magdalena od razu zabezpiecza to przed przekręceniem: „nie chodzi o to, żeby teraz wpadać w poczucie winy. Zauważyłam, że czasami jak ludzie odkryją swój obszar odpowiedzialności, to zaczynają się tym biczować. To w ogóle nie jest cel.”

Po to bierzemy odpowiedzialność, żeby poczuć, że mamy na coś wpływ.

  • Magdalena Czaja

Przykład, który to konkretyzuje: brak stawiania granic. W jednej relacji może doprowadzić do zdrady, bo przymyka się oko na niepożądane zachowania, w innej do przyzwolenia na agresję. Magdalena mówi to z wyraźnym zastrzeżeniem: „z całym szacunkiem dla bólu zdradzonej osoby”. Chodzi o to, żeby zobaczyć swój udział w tym, co się działo w relacji, i od tego momentu zacząć to porządkować.

Nie kreowanie końcowego rezultatu. Ewa nazywa ten punkt trudnym i kontrowersyjnym. Magdalena: „decydujecie się na naprawę relacji, ale puszczacie przywiązanie do myśli, że to się koniecznie musi udać. To jest mega trudne.”

Bo efektem pracy może być również rozstanie, i to bez złości. „Wasza relacja zamieniła się na przykład w relację brat i siostra albo szefowa i podwładny, i dochodzicie do wniosku: ja już z tego związku wyrosłam.”

I najważniejsze zdanie tej części, o tym, dlaczego przywiązanie do wyniku szkodzi: „może spowodować, że nie będziemy otwarci na zobaczenie własnej motywacji. Czasami chcemy zostać w relacji, chcemy ją uratować, bo boimy się ją stracić, a to nie jest dobra motywacja.”

Ewa dopowiada, dlaczego celem nie jest powrót do początku: „chcę zrobić wszystko, żeby było tak, jak się poznaliśmy” jest cofnięciem się do amnezji. „Kryzys daje każdej ze stron szansę na to, żeby pożegnać przeszłość, która nie wspiera.” Magdalena: „i być może powitać przyszłość, której nie znamy.”

Wirówka: gdzie kończy się ból, a zaczyna cierpienie

Narzędzie, któremu poświęcono w odcinku najwięcej miejsca, pomaga w trzecim etapie metody, czyli w porzuceniu dawnej interpretacji.

Zasada jest prosta. Dzieje się fakt, a my dokładamy do niego interpretacje, które z czasem stają się przekonaniami życiowymi.

Ból to jeden rzecz, a cierpienie to ból, do którego przywiązują się nasze przekonania.

  • za Magdaleną Czają

Przykład prowadzony jest na przypadku zdrady. Fakt: mój mąż miał romans. Fakt jest bolesny i nikt tego nie podważa. A potem przychodzą interpretacje: jestem dla niego niewystarczająca, nie jestem seksowna, ona jest młodsza i ładniejsza, wszyscy faceci mnie zdradzają, on mnie nie kocha, więc coś musi być ze mną nie tak, generalnie nie da się mnie kochać.

Konsekwencja, jeśli zostanie się z tymi zdaniami: „ona zostanie z przekonaniami, które bardzo skutecznie uniemożliwią stworzenie szczęśliwej relacji potem”. Dlaczego? „Bo nie dała sobie szansy zobaczyć, że te przekonania prawdopodobnie nie są świeże, tylko są echem jakiegoś wydarzenia z jej przeszłości.”

Magdalena celowo odwraca też sytuację, żeby nie zostawiać jej po jednej stronie. Fakt: moja żona mnie zdradziła. Interpretacje, które słyszała na sesjach: ten drugi musi być lepszym kochankiem, nigdy więcej jej nie zaufam, kobietom nie można ufać, wszystkie kobiety są takie same, nie jestem dla nich wystarczająco dobry, ona ma zimne serce.

Ewa nazywa wspólny mianownik: „od faktu tworzą się hasła generalizujące: bo oni wszyscy, bo ja ciągle, bo zawsze. Zauważcie, czy macie takie hasła w swojej głowie.” I dodaje, skąd zwykle pochodzą: z domu. „Obcym nie można ufać.” Magdalena: „nigdy nie mów, co się dzieje w domu.”

Ewa przypomina jeszcze, jak działa zapis w podświadomości: „tam nie ma interpretacji, tam jest po prostu zapis. Jeżeli w to wierzysz, masz rację. Jeżeli w to nie wierzysz, też masz rację.”

Po które narzędzia sięgnąć

Prowadzące wymieniają je w kolejności od najprostszych:

  • Historia Jill na stronie Instytutu. Ewa: „bardzo często jest to kamyczek, który otwiera nowe spojrzenie.”
  • Książka „Radykalne Wybaczanie” Colina Tippinga, jeśli jesteście w kryzysie.
  • Arkusz do pracy samodzielnej. Z zastrzeżeniem, które słyszą od przyszłych trenerek na kursie: pierwszy raz zrobiony z kimś, kto wie jak, jest zupełnie innym doświadczeniem. Ewa słyszy to od klientów: „robiłem arkusz, ale jakoś nie czuję, żeby mi to coś dało”. Magdalena: „bo trener cię przyciśnie, nie pozwoli ci się poruszać starymi ścieżkami.”
  • Cztery kroki, bezpłatny e-book. Magdalena nazywa je uczciwie: „cztery kroki to jest taki plasterek. To nie jest narzędzie do dużych tematów, to jest lekarstwo na codzienność.”
  • Trzynaście kroków, mocniejsze narzędzie, dostępne w formie nagrania.
  • Wirówka, której trenerzy uczą się na kursie.
  • Sesja z trenerem z katalogu na stronie. „Jeśli nie potraficie kogoś wybrać, zawsze możecie napisać do Instytutu, my wam pomożemy.”

Uwaga: dwugodzinny warsztat online z procesem grupowym trzynastu kroków, który prowadzące zapowiadają w tym odcinku, odbył się 23 kwietnia 2021 roku. Aktualne terminy warsztatów są w sklepie Instytutu, a opinie uczestników przy produkcie Wprowadzenie do Radykalnego Wybaczania.

Co się zmienia po tej pracy

Magdalena wymienia to konkretnie:

  • Zmniejsza się ból.
  • Wychodzi się ze świata ofiar.
  • Odchodzi poczucie winy i wstydu.
  • Rośnie szansa na uratowanie relacji, także w tej wersji, w której para się rozstaje, ale zostają przyjaciółmi albo po prostu ludźmi, którzy mają dla siebie dobre uczucia.

Do tego ostatniego punktu Magdalena dokłada własne doświadczenie. Ewa przypomina jej określenie: „rozwodząc się, wcale nie trzeba się nienawidzić”. Magdalena: „ja wyszłam z tego założenia, jak się rozwodziłam. Nie mówię, że nie było przykro, nie było wyrzutów sumienia. Ale myślę, że poradziłam sobie z tym lepiej, i mój były mąż też, niż większość ludzi, których znam.”

Zamiast obietnicy szybkiego efektu pada odpowiedź na zarzut. Ktoś napisał pod ich materiałem, że nie wierzy w takie szybkie metody. Komentarz Magdaleny: „jakie szybkie, to jest dogłębna praca nad sobą.”

Cytat, którym Ewa zamyka wątek relacji z rodzicami, pochodzi od Oscara Wilde’a: najpierw rodziców kochamy, potem ich oskarżamy, a czasami udaje nam się im wybaczyć. Jej komentarz: „zróbmy to wcześniej niż później.”

A powiedzenie, które Magdalena lubi i które w odcinku przypisuje Churchillowi (autorstwo nie jest potwierdzone): jeśli idziesz ciemną doliną, nie zatrzymuj się. „Jeśli jesteście w jakimś ciemnym miejscu teraz, to się nie chowajcie, tylko zróbcie coś z tym, znajdźcie sobie metodę, którą czujecie.” I zdanie, na które warto zwrócić uwagę, bo mówi je osoba prowadząca Instytut: „to nie jest jedna jedyna metoda, która może wam pomóc. Ale znajdźcie coś, co wam pomoże przejść tę dolinę do końca i wyjść na światło.”

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Czy do pracy nad kryzysem potrzebne są dwie osoby?

Nie. Prowadzące powtarzają, że wystarczy, gdy decyzję o pracy podejmie jedna osoba. Zmiana po jednej stronie zmienia całą relację, choć nie zawsze w kierunku, który zakładamy na początku.

Dlaczego drugie związki rozpadają się częściej?

Bo w nowy związek wchodzi się z nieodrobioną lekcją. Magdalena opisuje to obrazem starego ubrania i starych rzeczy wnoszonych do nowej kuchni. Nieprzepracowane przekonania sprawiają, że powtarza się ten sam wzór.

Jakich założeń nie przyjmować, zaczynając pracę nad związkiem?

Trzech. Nie iść do pracy z zamiarem manipulacji, na przykład po to, żeby specjalista przyznał nam rację. Nie zakładać, że celem jest zmiana partnera. I nie przywiązywać się do wyniku, bo to zamyka oczy na własną motywację.

Czym jest wirówka?

Narzędziem do rozdzielenia faktu od interpretacji, używanym na trzecim etapie metody. Fakt bywa bolesny sam z siebie; cierpienie powstaje wtedy, gdy do bólu doklejają się przekonania o sobie i o innych.

Kiedy relację trzeba zakończyć?

Prowadzące mówią o sytuacjach granicznych i wskazują wprost przemoc fizyczną jako powód, żeby relację zerwać i ratować siebie. W takiej sytuacji zacznij od numerów pomocy podanych na tej stronie.

Czy celem pracy jest powrót do fazy zakochania?

Nie. Ta faza była rodzajem znieczulenia, a próba powrotu do niej jest, jak mówi Ewa, cofaniem się. Kryzys daje szansę na pożegnanie przeszłości, która nie wspiera, i na relację zbudowaną na czymś innym.

Od czego zacząć, jeśli nie mam teraz sił na nic dużego?

Od Historii Jill na stronie Instytutu albo od czterech kroków, które Magdalena nazywa lekarstwem na codzienność. Do dużych tematów służą arkusz, trzynaście kroków i sesja z trenerem.

Czy ta praca zastępuje pomoc specjalisty?

Nie. To materiał edukacyjny do pracy z własną perspektywą i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Sam odcinek mówi o wizycie u psychoterapeuty jako o osobnej, wartościowej ścieżce.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. Poza tym w tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to aby żyć z lekkością i radością bo wybaczenie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena Czaja: Dzień dobry

Ewa Turek: Witamy ponownie.

Magdalena Czaja: Witam bardzo serdecznie w drugim odcinku poświęconym związkom.

Ewa Turek: Tak, druga część tego co rozpoczęliśmy w poprzedniej rozmowie i ponieważ miałyśmy tak dużo materiału więc podzieliliśmy to na dwie części i dzisiaj kontynuujemy

Magdalena Czaja: i nie mówimy, że to koniec.

Magdalena Czaja: Może się okazać po tym nagraniu, że jeszcze nam zostało dużo materiału. Poza tym piszecie do nas po ostatnim live naszym i potem podkaście właśnie poświęconym kryzysom w związku. Ja mam takie spostrzeżenie, że chyba jest to duży temat obecnie.

Ewa Turek: Tak, dochodzą do nas sygnały czy też jak prowadzimy sesje to nasi klientki, klienci wspominają ,,bo słuchałem właśnie tego odcinka" i tutaj wymieniają więc zachęcamy w ten sposób też was wszystkich do tego aby sięgać po te materiały bo jak mówimy, otwierają się jakieś klapki albo łączą się puzzle, które pokazują nowy obraz tak jest.

Magdalena Czaja: Ja jeszcze też zauważyłam, że do mnie zaczęły się odzywać pary i wiesz co jest ciekawe Ewa i to jest bardzo takie ocieplające serce, że mam takie pary, które zgłosiły się do pracy gdzie obydwoje partnerzy są w rozwoju i obydwoje chcą właśnie Radykalnego Wybaczania. Także jest to bardzo bardzo takie optymistyczne z mojego punktu widzenia.

Ewa Turek: To w takim razie przypomnijmy po co są relacje i po co są te kryzysy w relacjach. Czyli to o czym mówiliśmy w poprzednim odcinku.

Magdalena Czaja: Tak, łączymy się w pary po to żeby doświadczyć czym jest bycie odrzuconym czym jest zawód. Czym jest separacja. No i tutaj właśnie zawsze pada pytanie również na kursie trenerskim ale co to jest separacja. Ja to zawsze tłumaczę w ten sposób, że separacja to jest ten moment w którym my zapominamy, że jesteśmy czymś więcej niż tylko ciałem i że zawsze jesteśmy połączeni z naszą wyższą inteligencją z jakąś energią, siłą. I wydaje nam się, że jesteśmy sami opuszczeni, że nie ma nikogo. I to poczucie osamotnienia bycia nieszczęśliwym zranionym opuszczonym. To jest właśnie ta separacja to jest też innymi słowy co nazywał duchową amnezja.

Ewa Turek: Czyli przychodzimy jakby z tamtej strony jako istoty duchowe, mamy dostęp do ogromnych zasobów ale też i miłości i relacji a schodząc tu właśnie doświadczając, czyli ograniczając nasze bycie do tych zmysłów, które dostaliśmy. Wzrok, słuch, dotyk, smak, odczuwanie. Więc to niestety bardzo bardzo nas ogranicza. Czyli ta duchowa amnezja jest po coś.

Magdalena Czaja: Tak, jest po coś i ewidentnie jest to coś co mamy przeżywać na ziemi. Ja zawsze mówię, że już na drugi raz wybieram inną planetę.

Magdalena Czaja: Ale jest to widocznie częścią naszego ludzkiego doświadczania ponieważ nie wiem czy pamiętasz ale Jezus również miał chwile zwątpienia i powiedział ,,Ojcze mój czemuś mnie opuścił". Czyli nawet w Biblii jest ten element poczucia separacji czyli utraty połączenia ze źródłem i Colin Tipping stwierdził ,że ten etap separacji to jest pierwsza część naszego życia, że wtedy najczęściej tego doświadczamy. Potem się pojawia duży kryzys. Nieprzypadkowo mówi się o kryzysie wieku średniego. U panów ale też u kobiet bo ja też to obserwuję u kobiet po którym tak przechodzimy tą wędrówkę bohatera na końcu której zdobywamy ten eliksir, zwyciężamy.

Ewa Turek: Jesteśmy już inni i to jest właśnie też ta przemiana w podróży bohatera, w związkach oczywiście mamy szansę dowiedzieć się więcej o sobie. I tu przypominamy zasadę lustra, projekcji.

Magdalena Czaja: Tak dokładnie zobacz no nic tak jak nasz partner nie pokaże nam naszych rzeczy, nikt nas tak nie wkurza przecież. A co nas wkurza? Bardzo często wkurzają nas nasze własne rzeczy albo programy się uaktywniają, które mamy a o których nie mieliśmy świadomości. Tak de facto bez tej drugiej osoby trudno by było nam siebie poznać. Okazuje się nagle, że w tych sytuacjach się denerwujemy. W tamtych zawodzimy, tu się sprawdzamy super, także po to jest ta druga osoba żeby też poznać siebie.

Ewa Turek: Ale zobaczyć najczęściej takie doświadczenie kryzysowe przychodzi po tym pierwszym etapie euforii, tego zakochania w którym trochę jesteśmy ślepi i głusi na to jaka jest druga osoba jaka jestem ja w tym związku. No ale po coś jest to znieczulenie jak to można nazwać.

Magdalena Czaja: Gdyby nie to znieczulenie to byśmy nie wchodziły w te związki bo wiemy ile to jest pracy. Po prostu to jest praca i zobacz ile ludzi teraz wybiera pozostawanie poza związkiem. To jest bardzo silny trend np. w krajach skandynawskich gdzie bardzo dużo ludzi nie decyduje się na wchodzenie w relacje. Albo Japończycy to samo. Dlaczego? Bardzo często dlatego, że ten ból bycia razem z którym się niewiele zrobiło, nie zobaczyło się, że jest szansa do wzrostu został po prostu bólem i myślisz sobie ,,nie to jak ja mam tak męczyć w tym związku to po prostu ja już wolę być sama" i znam dużo takich osób, które patrzą z niedowierzaniem na te osoby które jednak próbują dostają po nosie.

Magdalena Czaja: Boli płaczą po nocach ale potem wychodzą znowu i mówią dobra to komuś jeszcze dam szansę. I tutaj nie oceniamy tego w żaden sposób bo to jest próba ucieczki od tego co nas spotyka w związkach. Ale jeśli by spojrzeć na związki jako szansę do wzrostu, szansę do uzdrowienia pewnych aspektów nas, które by się stworzyły dawno dawno temu bo jeszcze w dzieciństwie, to jest to fantastyczne doświadczenie.

Ewa Turek: Czyli to co mówiłyśmy i wspominaliśmy w poprzednim odcinku, że jeżeli osoba przeżywająca kryzys w związku. Jak to mówimy odejdzie za wcześnie, nie będzie miała szansy na to żeby odrobić swoją lekcję.

Magdalena Czaja: Tak i jak słyszysz takie statystyki, że teraz jest tak się mówi, że połowa związków pierwszych się rozpada ale statystycznie jeszcze więcej związków drugich się rozpada, małżeństw. Ale wiesz dlaczego? Bo to są ludzie którzy nie odrobili lekcji czyli jakby w starym ubraniu wchodzą w nową relację i wnoszą do kuchni stare rzeczy. No i co nie odrobiona lekcja ma to do siebie, że wraca to samo i teraz pytanie do was, którzy nas słuchacie, jakie lekcje już teraz widzicie, że wam się powtarzają co się powtarza w relacjach.

Magdalena Czaja: Co takiego partner partnerka robi, że stoicie i patrzycie na to i myślicie sobie no nie. Kolejna kobieta która coś tam. Kolejny facet na którym nie można polegać. I zapewniam was, że są partnerzy/partnerki na których można polegać tylko w magiczny sposób jak te magnesy przyciągacie akurat tych ,którzy są tacy a nie inni ponieważ macie takie przekonania i nie uzdrowione  poprzednie relacje.

Ewa Turek: To co też mówiliśmy w poprzednim odcinku, że do tanga wystarczy jedna osoba. Czyli do pracy nad kryzysem wystarczy, że podejmie decyzję pracy i zmiany jedna osoba.

Magdalena Czaja: Ta osoba już wchodzi na wyższy poziom energetyczny bo to trochę tak wygląda, my mamy energię i ta energia jest widoczna to jest tak jak my nie słyszymy pewnych dźwięków, na przykład. Albo nie widzimy pewnych pasm światła i my tak samo siebie widzimy, widzimy tych którzy są na tych samych falach energetycznych jak my.

Magdalena Czaja: Więc jeżeli ja ciebie widzę jesteś dla mnie atrakcyjnym człowiekiem to znaczy ,że jesteś na moim poziomie. Bardzo rzadko się zdarza żeby żeby jednostka wysoko wibrująca zakochała się w kimś nisko wibrującym. Z reguły jest to niemożliwe więc jak my wchodzimy na wyższe poziomy energetyczne to spotykamy ludzi na wyższym poziomie energetycznym dlatego warto słuchajcie pracować nad sobą.

Ewa Turek: Ja to często przypominam, mam porównanie, że jesteśmy jak radio odbiorniki czyli jesteśmy już nastawieni w danym momencie na jakieś fale radiowe czyli wysyłamy ale równocześnie też odbieramy czyli czytamy innych. Tak samo jak oni czytają nas i jeżeli podniesiemy swoje wibracje to też często mówię po sesjach żeby osoby były, klienci byli uczuleni na pewne zmiany w zachowaniu osób ponieważ klient podniósł energię po sesji w związku z tym inaczej wibruje, inaczej wysyła i inaczej odczytuje.

Magdalena Czaja: Niesamowita historia ostatnio na kursie. Mam pozwolenie żeby o tym powiedzieć. To się wydarzyło w ogóle pierwszego dnia. Wszyscy wtedy opowiadają swoje historie z czym przychodzą, jest bardzo dużo emocji. Widzimy wtedy ile osób ze sobą rezonuje. Historie się powtarzają, jedna opowiada, a druga płacze, bo wszyscy mamy te same doświadczenia tak naprawdę.

Magdalena Czaja: I to była historia o teściowej. O bardzo niesprawiedliwym osądzeniu tej kobiety przez rodzinę byłego partnera. I dwa tygodnie później spotykamy się i ta dziewczyna, ta kobieta mówi do nas. Słuchajcie to jest niemożliwe. Ja nie miałam z teściową trzy lata kontaktu. W poniedziałek po kursie odezwała się do mnie powiedziała, że może warto naprawić relacje, że ona by chciała zobaczyć wnuczków. Po prostu magia, a kolejna też wydarzyła się w tym tygodniu. Pracowałam z klientką. Miałyśmy pierwszą sesję.

Magdalena Czaja: Było to o partnerach. O mężczyznach w jej życiu. Odezwał się do niej po paru dniach jej drugi partner z którym nie miała kontaktu 21 lat i po prostu napisał i mówi cześć co tam. No tak, że to jest energia. Nie ma żartów.

Ewa Turek: Dobrze idziemy dalej i teraz mamy dla Was Drodzy Słuchacze takie ćwiczenie. Odpowiedzcie sobie czy w twoim związku poprzednim, aktualnym występowały te elementy w związkach.

Magdalena Czaja: Zobaczcie na swoje związki z perspektywy i odpowiedzcie sobie na pytanie ,które z tych rzeczy się powtarzają.

Ewa Turek: Zdrada, porzucenie albo odrzucenie, poważny brak szacunku czy ignorowanie i poniżanie, kłamstwa, ukrywanie rzeczy przed tobą, kontrola i manipulacja, przemoc fizyczna, przemoc emocjonalna, molestowanie. I teraz zadaj sobie pytanie po pierwsze czy takie rzeczy zdarzały się czy zdarzają się w twoim związku. I też jak reagujesz na te wspomnienia na te zdarzenia czyli jakie emocje wzbudza. Albo co ci to przypomina.

Magdalena Czaja: Jak się czułaś w ogóle. Bo nie ma lepszego drogowskazu niż nasze uczucia. Zadawanie sobie pytania jak ja się teraz czuję. Czy ja kiedyś już to czułam, kiedy to było.

Magdalena Czaja: Jest to taka robota detektywistyczna, która nas doprowadza do tej pierwotnej rany czyli tego pierwszego wydarzenia, które spowodowało, że żyjemy w takim a nie innym przekonaniu, że mamy taki a nie inny program lęk itd. Oczywiście to nie jest konieczne ale jak się o odkryję tą pierwszą ranę i taki efekt. To dlatego ja mam tak z tymi mężczyznami bo tata to i to. To jest bardzo bardzo uzdrawiające.

Ewa Turek: Tak no bo powstaje takie pytanie jaki powinien być cel tej pracy nad związkiem. Od strony oczywiście filozofii Radykalnego Wybaczania czyli jak podejść do tego procesu pracy, naprawiania, poprawiania czy w ogóle wyjść czy zostać w tym związku.

Magdalena Czaja: Ja bym powiedziała, że są takie dwie ścieżki. Czasami się zdarza tak, że dzieje się coś takiego w związku co jest dla nas, to ładne słowo jest po angielsku dealbreaker. Czyli taki po prostu taka ostatnia kropla goryczy, która po prostu się przelewa i my już wiemy, że po prostu budować dalej relacji nie chcemy.

Magdalena Czaja: To może być np. przemoc fizyczna. Tutaj mówimy, że są takie rzeczy, które są absolutnym takim przekazaniem do tego żeby relacje zerwać i ratować się. Jeżeli nawet taką ścieżkę wybierzecie to jest to moment pracy nad sobą.

Magdalena Czaja: Efekty tego mogą być przeróżne bo np. jednym z efektów może być to, że wrócić do siebie z partnerem jeżeli z nim też się coś zadzieje ,on też coś pracuje itd. A druga ścieżka jest taka żeby się zatrzymać i zadać sobie pytanie czy się chce dalej pracować. Jeżeli się chce dalej pracować to warto wiedzieć pewne rzeczy, że warto wiedzieć, że pewnych rzeczy nie powinno się zakładać decydując się na pracę nad związkiem na przykład nie powinna to być manipulacja.

Magdalena Czaja: Czyli mówię na przykład do partnera, słuchaj chcę żebyś ze mną poszedł na terapię a z tyłu głowy mam ,,poczekaj ta terapeutka powie Ci jaką jesteś świnią.

Magdalena Czaja: Tam usłyszysz jak źle zrobiłeś, jakimś okropnym człowiekiem itd. Dobry terapeuta nigdy nie pozwoli się postawić w takiej pozycji terapeuta to nie jest sędzia na ringu, nikomu nie przyznaje racji i ma być empatycznym świadkiem.

Ewa Turek: Czyli tutaj mówimy o tej intencji waszej z którą wychodzicie do pracy nad sobą czy nad związkiem, bo na pewno nie powinna to być forma pracy ,,ja zmienię partnera."

Magdalena Czaja: Idziemy razem popracować żebyś ty zmienił swoje zachowania. To jest też zły punkt wyjściowy dlatego, że to co się dzieje w waszym związku najczęściej jest wypadkową rzeczy z obu stron. Chociażby w takim sensie metafizycznym Twojego programu, że wybrałeś sobie takiego partnera bo to już bierzesz odpowiedzialność za to tak. I też nie chodzi o to żeby teraz wpadać w jakieś poczucie winy bo to się zdarza. Zauważyłam, że czasami jak ludzie odkryją swój obszar odpowiedzialności to zaczynają się tym biczować. Słuchajcie to w ogóle nie jest taki cel. Po to bierzemy odpowiedzialność żeby poczuć, że mamy na coś wpływ.

Magdalena Czaja: Bo jeżeli ja wiem, że to ja wniosłam program w ten związek, który doprowadził na przykład do czegoś to również ja ten program mogę zmienić i to jest uzdrawiające. Więc tak to nie jest po to żeby zmienić partnera to jest po to żeby zobaczyć siebie w tej relacji, kim ja jestem co ja wniosłam, dlaczego ja to stworzyłem.

Magdalena Czaja: Widzę co stworzyłam. Ta relacja jest czymś co ja też stworzyłem z tą drugą osobą.

Ewa Turek: To jest również moja odpowiedzialność za moją część, którą wniosła do tej relacji. To nie jest tylko ,,bo on jest taki" tylko ponieważ ja tak rezonuję i weszłam z takim bagażem do tego związku. I to są moje rzeczy do robienia, przepracowania.

Magdalena Czaja: Na przykład popatrz, brak stawiania granic. W jednej relacji może spowodować, że dochodzi do zdrady bo na np. przymyka oko na jakieś bardzo niepożądane zachowania, a w drugim związku to może być przyzwolenie na bardzo agresywne zachowania ze strony partnera/partnerki.

Magdalena Czaja: I wiesz jak spojrzeć na to z zewnątrz, no to oczywiście, że jest tu ktoś w kogo od razu można rzucić kamieniem ten, który zdradził ale jak zaczniesz chodzić na terapie to oczywiście z całym szacunkiem dla bólu zdradzonej osoby. Jak tej osobie się uda zobaczyć swój udział w tym wydarzeniu. Co takiego się działo w tej relacji, że do tego doszło np. nie stawianie granic. Od tego momentu zacząć to uzdrawiać.

Ewa Turek: No i teraz bardzo taki ważny ale trudny, kontrowersyjny punkt widzenia żeby wchodząc do tej pracy nie kreować końcowego rezultatu.

Magdalena Czaja: Tak bo to jest bardzo trudne. Mówimy o tym, że decydujecie się na naprawę tej relacji ale puszczacie przywiązanie do myśli, że to się koniecznie musi udać. To jest mega trudne.

Ewa Turek: Poddanie się jest dla takiej osoby wyzwaniem.

Magdalena Czaja: Tak bo może być tak, że w wyniku pracy obydwoje dużo zobaczycie, wybaczycie sobie wiele i np. stwierdzicie, że już nie chcecie być w tej relacji bo wasza relacja na przykład zamieniła się w relację brat/siostra np. albo szefowa/podwładny i dochodzicie i bez złości bez nienawiści tak dalej ale dochodzi do takiego wniosku ,,kurczę ja już z tego związku wyrosłam. Ja po prostu jestem gdzieś indziej, partner też więc pozwalamy sobie odejść". Dlatego takie otworzenie się na to, że rezultat pracy nad związkiem może być również taki, że my się rozejdziemy.

Ewa Turek: To jest lepszym rezultatem niż wchodzenie do tej pracy na zasadzie ,,a chcę zrobić wszystko żeby było tak jak się poznaliśmy, że tak jak było w zakochaniu" bo to jest cofnięcie się do tej amnezji. Oczywiście to są nasze pragnienia bo wtedy było cudownie. Tak, kwiaty randki, kolacje, spacery, trzymanie się za rękę pierwsze pocałunki to jest oczywiście potrzebne.

Ewa Turek: Natomiast kryzys daje nam, każdej ze stron szanse na to żeby pożegnać przeszłość która nie wspiera.

Magdalena Czaja: Tak i być może powitać przyszłość której nie znamy. I znowu będzie trzymanie za ręce i tak dalej. Natomiast nadmiar przywiązania do tego, że to się musi udać to uratowanie, bardzo często jest mocno ograniczające i uwaga. Co może spowodować, że my możemy nie być otwarci na zobaczenie własnej motywacji bo czasami chcemy zostać w relacji, chcemy ją uratować bo się boimy ją stracić, a to nie jest dobra motywacja.

Ewa Turek: No to teraz powstaje pytanie jakie narzędzia mamy do dyspozycji, jakie metody, które proponuje Radykalne Wybaczanie aby to było efektywne.

Magdalena Czaja: Bardzo dużo. Przede wszystkim jeśli akurat jesteście w kryzysie, przeczytajcie książkę ,,Radykalne Wybaczanie" zawsze możecie zgłosić się do trenera. Baza trenerów jest na stronie głównej MetodaTippinga.pl. To są ludzie, którzy przeszli kurs. To są ludzie którzy mają swoje doświadczenia życiowe. Jeśli nie potraficie kogoś wybrać zawsze możecie napisać do Instytutu, my wam pomożemy. Oczywiście my z Ewą też prowadzimy sesje indywidualne. Kolejne rzeczy to oprócz sesji z klientem możliwość wykorzystania narzędzi samemu np. arkusz aczkolwiek tutaj nawet teraz słyszę przyszłe trenerki na kursie mówią że faktycznie zrobienie arkusza po raz pierwszy z kimś kto to wie jak zrobić jest zupełnie innym doświadczeniem niż samemu.

Ewa Turek: Bardzo często mam takie sygnały jak zaczynam pracować podczas sesji. Ktoś przychodzi mówi ,,a robiłem arkusz ale jakoś nie czuję żeby mi to coś dało."

Ewa Turek: Jak przeszłam pod twoim tutaj okiem to ma swoją moc.

Magdalena Czaja: Bo trener cię przyciśnie, nie pozwoli Ci się tam starymi ścieżkami poruszać tylko ci coś pokaże z zewnątrz także jest to absolutnie super ważne.

Ewa Turek: Jeśli nie macie książki, jeśli nie macie w tej chwili przestrzeni na pracę z trenerem to to co najprostsze możecie zrobić, zajrzeć na stronę Instytutu i znaleźć historie Gill. Bardzo bardzo często jest to taki kamyczek, który otwiera nowe spojrzenie.

Magdalena Czaja: Tak. Czyli historia. Na pierwszej stronie MetodaTippinga.pl. Kolejna rzecz to są nasze e-booki. Jest e-book darmowy ,,cztery kroki", który gdzieś tam sobie krąży i cztery kroki to jest taki plasterek. Ale to nie jest narzędzie do takich dużych tematów, to jest lekarstwo na codzienność tak bym to nazwała. Są jeszcze inne narzędzia jak na przykład wirówka Radykalnego Wybaczania której uczą się właśnie trenerzy na kursie. Możemy opowiedzieć o tym na czym to polega.

Ewa Turek: Ja to dodam jeszcze bardzo mocne też narzędzie ,,13 kroków" bo jest na płycie.

Ewa Turek: Natomiast ci, którzy słuchają tego odcinka przed 23 kwietnia 2021 roku. To sygnalizujemy, że można doświadczyć takiego wstępu do Radykalnego Wybaczania na spotkaniu online.

Magdalena Czaja: Organizujemy warsztat dwugodzinny w którym nie tylko opowiemy o założeniach Radykalnego Wybaczania. Nie tylko opowiemy historię o Radykalnym Wybaczaniu ale również ja poprowadzę jedyny w Polsce proces grupowy trzynastu kroków w którym każdy z uczestników warsztatów będzie mógł przerobić sobie jakiś swój proces i może poczuć ulgę. A jak chcecie zobaczyć, poczytać sobie jak wpłynął ten warsztat na uczestników to zapraszam do sklepu na stronie MetodaTippinga.pl i wejdziecie w produkt Wprowadzenie do Radykalnego Wybaczania. Jest tam bardzo dużo opinii ludzi, którzy opowiadają jakim silnym doświadczeniem było przejście razem w grupie.

Magdalena Czaja: Każdy osobno bo na zoomie będziemy pracować ,,13 kroków" plus jeszcze czeka was medytacja niespodzianka także będzie to wyjątkowy piątkowy wieczór dwudziestego trzeciego kwietnia o 19.

Ewa Turek: Ale zanim to się wydarzy to teraz wróćmy do wirówki. Co to jest ta wirówka.

Magdalena Czaja: Wirówka jest to jedno z narzędzi, które pomaga nam w trzecim etapie Radykalnego Wybaczania czyli w porzuceniu dawnej interpretacji. O czym jest wirówka. Jest o tym, że bardzo często wydarzy się jakaś historia, dzieje się jakiś fakt a my do tego przywiązujemy, dokładamy różnego rodzaju interpretacje, które stają się później naszymi życiowymi przekonaniami. I żeby wam tutaj taki przykład takiej wirówki przytoczyć to na przykład mój mąż miał romans. Często tutaj chodzi o zdradę. Czyli mój mąż miał romans. I to jest fakt ,który oczywiście jest bolesny i tutaj nie ma żadnej wątpliwości. Ale potem przychodzą interpretacje, które podnoszą ten ból i staje się on cierpieniem bo jest różnica między bólem a cierpieniem. Cierpienie to jest ból do którego przywiązują się nasze przekonania.

Ewa Turek: I teraz jakie mogą być te przekonania, które tak się przylepiają, dokładają albo my je tak hodujemy.

Magdalena Czaja: Co myśli kobieta, której mąż miał romans.

Magdalena Czaja: No jestem dla niego niewystarczająca.

Ewa Turek: Czyli po tym pierwszym etapie bólu, złości i niezgody zaczynają się kreować nowe rzeczy sobie interpretować dlaczego to się wydarzyło.

Magdalena Czaja: No widocznie nie jestem taka seksowna. Ona może jest młodsza i ładniejsza ode mnie. No tak, wszyscy faceci mnie zdradzają. Jeśli to jest akurat kobieta, którą to spotkało wielokrotnie w życiu. Jeśli on to zrobił no to on mnie nie kocha, a jeśli on mnie nie kocha no to znaczy, że co, że coś musi być ze mną nie tak. I generalnie się nie da kochać. I teraz jeśli taka kobieta zostanie w takim świecie ofiar w takim przekonaniu i powiedzmy oni się rozejdą to ona zostanie z przekonaniami, które bardzo skutecznie uniemożliwią stworzenie szczęśliwej relacji potem. Dlaczego? Dlatego, że ona nie dała sobie szansy na zobaczenie, że te przekonania prawdopodobnie to nie są świeże przekonania tylko są to echa jakiegoś wydarzenia z jej przeszłości, które właśnie pracując nad sobą być może uda jej się odkryć i puścić. I wejdźmy w nową relację. świeża nowa i otwarta.

Ewa Turek: Przypomnijmy że te przekonania nie wspierające jak i wspierające zapisują się w naszej podświadomości i tam jest wszystko. Bo tam nie ma interpretacji. Tam jest po prostu zapis. I teraz idąc w jakąkolwiek inną relację w myśl zasady jeżeli w to wierzysz, masz rację. Jeżeli w to nie wierzysz też masz rację. Więc to jest taki twardy dysk na którym mamy zapisane wszystko i dzieje się nam wokół nas w moim życiu wszystko to co jest zgodne z zapisem w podświadomości.

Magdalena Czaja: I tutaj się muszę podzielić, że czasami jak ktoś przychodzi już tak bardzo bardzo gotowy do puszczenia tych starych przekonań to dzieją się takie rzeczy, że mogę powiedzieć tak kolokwialnie robię w tym już długo ale zawsze jak ktoś po iluś tam sesjach dostaje informację, że po prostu świat się zmienił, że jest inną osobą. To zawsze sobie myślę łał. Ostatnio zadzwoniła do mnie przyjaciółka takiej właśnie klientki, mówi do mnie tak ,,muszę się do pani zapisać ponieważ jak patrzę na tą moją przyjaciółką, nie mogę uwierzyć co pani zrobiła w ogóle to jest w ogóle inna kobieta."

Ewa Turek: No ale słuchajcie to jest praca, praca tej osoby.

Magdalena Czaja: To jest praca. Ktoś kiedyś napisał gdzieś pod naszym materiałem, że ,,nie wierzę w takie szybkie metody leczenia" itd. Ja sobie pomyślałam jakie szybkie to jest dogłębna praca nad sobą. Ale słuchajcie żeby być sprawiedliwym bo tak piszemy tylko mówimy o tych mężczyznach zdradzających to teraz zróbmy tak, że faktem niech będzie, że to żona zdradziła męża. Moja żona mnie zdradziła to jest fakt. Teraz proponujemy takiemu panu żeby się przyjrzał jakie interpretacje tego wydarzenia zaczęły się w jego głowie kłębić.

Magdalena Czaja: No ja powiem takie, które się pojawiały na sesjach jak pracowałam z takimi osobami no tak to ten drugi facet musi być lepszym kochankiem. Ona jest cytuję ,,dziwką". Nigdy więcej nie jej nie zaufam, nie mogę ufać, kobietom nie można ufać. Wszystkie kobiety są takie same. Nie jestem dla nich wystarczająco dobry. Ona musi zostać ukarana. Ma zimne serce, jest samolubna.

Ewa Turek: Czyli zobaczcie, bardzo często w tej wirówce, od faktu, od myśli o tej drugiej osobie, tworzą się hasła generalizujące ,,bo oni wszyscy" ,,bo ja ciągle" ,,bo zawsze."Zauważcie czy macie takie właśnie hasła w swojej głowie.

Ewa Turek: Coś się nie udało bo wszyscy mnie oszukują tak albo ludziom nie można ufać.

Magdalena Czaja: Nigdy nie mów co się dzieje w domu.

Ewa Turek: Często to wynosimy z domu. Teraz to co często też powtarzamy wielokrotnie, ci nasi biedni rodzice, chwała im za to, że byli naszymi rodzicami są ale od nich bardzo dużo mamy takich właśnie generalizowanych haseł ,,obcym nie można ufać"

Magdalena Czaja: Zwłaszcza Polacy, mamy najwyższy w ogóle w Europie brak zaufania do drugiej osoby.

Ewa Turek: Więc w życiu dorosłym naprawdę mamy co przemieniać.

Magdalena Czaja: Ostatnio jedna z trenerek wrzuciła takiego mema, powiedział to Oskar Wild. On powiedział mniej więcej tak tutaj zacytuję, że ,,najpierw rodziców kochamy, potem ich oskarżamy, a czasami udaje nam się im wybaczyć".

Ewa Turek: Piękne więc zróbmy to wcześniej niż później.

Ewa Turek: Teraz podsumowując to nasze spotkanie, chcemy bardzo wyraźnie zaznaczyć co się zyskuje po takiej pracy. Czyli co się zmienia.

Magdalena Czaja: Zyski są po prostu wiesz to i ja to mówię z własnego doświadczenia jak patrzę jakie efekty ludzie osiągają, jak pracują Metodą Tippinga. Mnie słów brakuje żeby powiedzieć jak to jest istotna metoda żeby poczuć ulgę żeby zrzucić ten wór z tym cierpieniem. Więc tak, po pierwsze zmniejsza się ból. Po drugie wychodzimy ze świata ofiar i powiem tak. Uwielbiam to powiedzenie Churchilla, że jeśli idziesz ciemną doliną to się nie zatrzymuj. Jeśli jesteście w jakimś ciemnym miejscu teraz to nie chowajcie się tylko po prostu zróbcie coś z tym, znajdźcie sobie metodę którą czujecie.

Magdalena Czaja: Tak jak niektórzy mówią przecież ,,przeczytałam książkę i po prostu miałam gęsią skórkę i wiedziałam, że to jest metoda dla mnie". To nie jest jedna jedyna metoda, która może wam pomóc ale znajdźcie coś co wam pomoże przejść tą dolinę do końca i wyjść na światło.

Ewa Turek: My proponujemy akurat tę metodę bo z doświadczenia dla nas w naszym wszechświecie to działa. To działa i ja przeszłam wiele i to jest jedna z dwóch, które jest moją ulubioną dlatego jestem za nią całym swoim sercem. Jestem jej wierna, że tak powiem.

Ewa Turek: Inne korzyści to na pewno uwolnienie od poczucia winy i wstydu.

Magdalena Czaja: Tak to bardzo ważna rzecz.

Magdalena Czaja: No i bardzo często jest to najprostsza droga do tego żeby jednak uratować relacje. Bo nawet jeżeli relacja się rozpadnie i nie będziemy parą to jest szansa ,że zostaniemy przyjaciółmi albo ludźmi którzy mają dla siebie dobre uczucia a nie pozostają w nienawiści.

Ewa Turek: Pamiętam Twoje określenie, że rozwodząc się wcale nie trzeba się nienawidzić.

Magdalena Czaja: Tak i ja wyszłam z tego założenia jak się rozwodziłam i Radykalne Wybaczanie zdecydowanie było właśnie jedną z tych metod, które mnie bardzo pomogły przejść to w miarę suchą stopą bo ja nie mówię, że nie było przykro, nie było wyrzutów sumienia.

Magdalena Czaja: Oczywiście że tak natomiast myślę, że poradziłem sobie z tym lepiej i mój były mąż też niż większość ludzi których znam.

Ewa Turek: I tutaj odsyłamy Was jeżeli chcecie więcej to odsyłam np. do 10 odcinka naszego podkastu gdzie była też mowa jak radykalne wybaczenie może pomóc w kryzysach i w związkach ale też odcinek, który cieszy się dużym powodzeniem o cieniach naszych, które mamy.

Magdalena Czaja: Tak i na dzisiaj to tyle.

Ewa Turek: Stawiamy przecinek czy kropkę i będą kolejne odcinki natomiast wiele też zależy od tego jakie wy dajecie nam sygnały i na dzisiaj to by było tyle. Jeżeli macie potrzeby żeby któryś temat albo nowy temat którego jeszcze nie było żeby pojawił się w naszych rozmowach to piszcie do Instytutu. Bo życie dostarcza nam wielu różnych tutaj tematów a my jesteśmy tu po to żeby Wam przybliżyć nie tylko Radykalne Wybaczanie ale w ogóle jak sobie lepiej radzić w życiu.

Magdalena Czaja: Dokładnie tak dlatego jeśli znacie kogoś komu te nasze podkasty mogą pomóc lepiej się poczuć to podeślijcie tej osobie, piszcie do nas, czekamy na te wasze listy. Odpisujemy na nie. I za dzisiaj dziękujemy.

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:
Koszyk