Rozmowa Magdaleny Czaji z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 38, październik 2021. Drugi z cyklu o stylach przywiązania.
Styl lękowy dotyczy około jednej czwartej osób. Charakteryzuje go połączenie dwóch rzeczy: silnego dążenia do bliskości i równie silnego lęku przed odrzuceniem. Jego nadwrażliwość Magdalena nazywa czułością ważki — wystarczy podmuch, żeby pojawiło się poczucie zagrożenia. W tym odcinku jest mini-test złożony z piętnastu zdań, opis zachowań protestacyjnych, którymi lękowy nieświadomie odsuwa od siebie partnera, i najważniejsze zdanie całego cyklu: jesteś lękowy tylko tak bardzo, jak Twoja relacja nie zaspokaja Twoich potrzeb.
Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.
Najważniejsze z rozmowy
- Styl lękowy: dąży do bliskości i boi się odrzucenia. To odróżnia go od bezpiecznego (dąży, nie boi się) i unikowego (nie dąży, nie boi się).
- Mini-test z piętnastu zdań pozwala rozpoznać własny styl i styl partnera.
- Zdanie diagnostyczne: gdy partner się odsuwa, lękowy zakłada, że to jego wina. Bezpieczny pyta, co się dzieje. Unikowy czuje ulgę.
- Huśtawka emocjonalna bywa mylona z miłością, a spokój bezpiecznego partnera — z nudą.
- Zachowania protestacyjne: foch, milczenie, nadmierne próby kontaktu, punktowanie, słowne groźby odejścia. Wszystkie są wołaniem o bliskość, a wszystkie odsuwają.
- Styl da się zmienić. Uspokojenie lękowego bywa zaskakująco proste — czasem wystarczy jeden emotikon.
Pojęcia z tego odcinka
| Pojęcie | Co znaczy w tej rozmowie |
|---|---|
| Styl przywiązania | Wzorzec funkcjonowania w bliskiej relacji, kształtujący się w pierwszych latach życia w kontakcie z opiekunem. |
| Styl lękowy | Dąży do bliskości, silnie boi się odrzucenia. Około 25% populacji. |
| System przywiązania | Mechanizm, który się „aktywuje” przy braku poczucia bezpieczeństwa. Pobudzony domaga się potwierdzeń. |
| Trzy filary | Bliskość, dostępność, bezpieczeństwo. Ich obecność w dzieciństwie sprzyja stylowi bezpiecznemu, brak — pozostałym. |
| Zachowania protestacyjne | Foch, milczenie, stalking, punktowanie, groźby rozstania. Próba odzyskania bliskości, która ją oddala. |
| Nadanalizowanie | Rozbieranie każdego zachowania partnera na czynniki: jak długo patrzył, czemu nie odpisał, czy uśmiechnął się tak jak wczoraj. |
Mini-test: czy to o Tobie?
W odcinku Magdalena czyta piętnaście zdań pochodzących z testu na jej stronie. Zasada jest prosta: policz, ile z nich brzmi jak opis Ciebie.
Boję się, że gdy pokażę partnerowi, że mi zależy, on przestanie czuć to samo. Gdy jestem w związku, bardzo dużo o nim myślę. Trudno mi zawierzyć partnerowi. Mam skłonność do bardzo szybkiego angażowania się. Ciężko mi wyrażać swoje potrzeby. Jestem bardzo wrażliwa na nastroje partnera. Boję się, że jeśli partner mnie opuści, już nikogo nie znajdę. Często się martwię, że przestanie mnie kochać. Boję się, że gdy pozna mnie naprawdę, przestanie mnie lubić. Kiedy nie jestem w związku, czuję strach i niekompletność. Obawiam się, że w czasie wyjazdów zainteresuje się kimś innym. Martwię się, czy jestem wystarczająco atrakcyjna. Rani mnie, gdy osoba, którą się interesuję, ogląda się za innymi. Gdy ktoś zaczyna się odsuwać, martwię się, że zrobiłam coś niewłaściwego. Jeśli partner chciałby zerwać, zrobię wszystko, żeby mu pokazać, ile traci.
Im więcej trafień, tym wyraźniejszy styl lękowy.
Jedno zdanie, trzy style
Magdalena wraca do czternastego zdania, bo najlepiej pokazuje różnicę między stylami. Sytuacja jest ta sama: osoba, z którą się spotykam, zaczyna się odsuwać i zachowywać chłodno.
Lękowy martwi się, że zrobił coś niewłaściwego. Uznaje, że to jego wina. Bezpieczny zastanawia się, co się dzieje, ale nie bierze tego do siebie. Albo po prostu pyta. Unikowy nie robi z tego wielkiej sprawy, a nawet może poczuć ulgę.
To samo zdarzenie, trzy różne światy. Pełne porównanie wszystkich stylów jest w odcinku 36.
Lękowy, jeśli partner zaczyna się odsuwać, uważa, że to jego wina.
— Magdalena Czaja
Skąd się bierze styl przywiązania?
Kształtuje się w pierwszej ważnej relacji — z mamą albo inną osobą opiekującą się dzieckiem. Decydują trzy rzeczy: bliskość, dostępność i bezpieczeństwo. Jeśli dziecko dostaje je w pierwszych latach życia, ma poczucie, że wszystko jest w porządku, i buduje się styl bezpieczny.
Ewa dodaje, że to nie tylko kwestia doświadczeń — badacze wskazują też na czynniki biologiczne i ewolucyjne. Magdalena dokłada trzeci element, wracający w całym podcaście: interpretację. Jedno dziecko zinterpretuje sytuację tak, drugie inaczej; jedno poczuje się zranione, drugie poradzi sobie bez problemu. Dlatego bliźnięta mogą mieć zupełnie różne style.
Dlaczego lękowy myli huśtawkę z miłością?
To jeden z najważniejszych fragmentów odcinka. Kiedy lękowy trafia na osobę unikową, dostaje cykl: raz jest wspaniale, raz marchewka, raz kopniak. Pobudzony system przywiązania w mózgu odbiera tę jazdę jako miłość, bo emocje są silne.
Konsekwencja jest bolesna: kiedy taki człowiek spotyka partnera bezpiecznego, który huśtawki nie funduje, uznaje, że jest nudno — i pojawia się lęk, że to nie jest miłość, skoro nie ma tych jazd.
Magdalena rozprawia się też z „drugą połówką”. To przekleństwo, które wsadzamy sobie do głowy: przekonanie, że pasuje do nas jedna jedyna osoba. Nie jest prawdą — pasujących osób jest sporo, tyle że trafiamy na nie w takim stanie i z taką energią, jaką akurat mamy.
Odpowiedni dla was partner to osoba, która będzie chciała zrozumieć, co się z wami dzieje.
— Magdalena Czaja
Jak wygląda nadczujność lękowego?
Magdalena mówi wprost, że lubi lękowych i uważa ich za wspaniałych partnerów, którzy muszą popracować nad jedną rzeczą: nadczujnością. Wrażliwi jak ważka — dmuchnie wiatr i już czują zagrożenie.
Typowe przejawy to obsesyjne myślenie o partnerze (nie takie zwykłe, zakochane, tylko nieustanne), zbyt częste komunikowanie się i nadanalizowanie każdego zachowania. Jak długo patrzył, w którym kierunku, czy uśmiechnął się tak jak wczoraj, czemu nie odpisał. Magdalena przyznaje się, że sama miała styl lękowy — i właśnie dlatego zaczęła style badać. Ze śmiechem wspomina rozbieranie każdego gestu na czynniki z przyjaciółkami, jak w liceum.
Jest tu ważne rozróżnienie: lękowy robi to, żeby upewnić się, że nadal jest kochany. Kontrola i zazdrość to co innego. Najgorzej, gdy jedno łączy się z drugim.
Idealizowanie partnera i pułapka „nikt lepszy”
Kolejna cecha stylu lękowego: postawienie partnera na piedestale. Skoro ta osoba jest idealna, to drugiej takiej już nie znajdę. Magdalena nazywa to największą pułapką lękowych: nie rozstanę się, mimo że cierpię, bo nic lepszego mi się nie trafi.
Kiedy pyta, czego konkretnie będzie brakowało, i zaczyna się analiza, okazuje się zwykle, że w relacji jest więcej bólu niż radości. A mimo to zostaje lęk przed samotnością.
Dalej idą wymówki: on się zmieni; ja zrobię wszystko, żeby się zmienił; jak ja będę wreszcie taka, jak on chce, to mnie pokocha. To myślenie Magdalena nazywa dramatem, bo przy partnerze unikowym zawsze będzie się niewystarczająco dobrym.
Dwie historie o byciu niewystarczającym
Pierwsza: on otwiera jej drzwi swojego dużego samochodu, ona myśli, jak miło. On wsiada i mówi, że mogłaby mu otworzyć od środka. Znowu poczuła się gorsza.
Druga: on jest chory, może jeść tylko kleiki. Ona odwiedza go i mówi, że idzie zrobić sobie kolację. Wraca, zaczyna jeść, a on rzuca, że nawet nie zapytała, czy on by zjadł. I znowu — Boże, jaka jestem egoistką.
Magdalena rozbiera drugą sytuację: to bierna agresja. On widział, że ona wstaje, wiedział, że wróci z jedzeniem, i czekał na ten moment. Trafił bezbłędnie, bo ona miała guzik pod tytułem „jestem egoistką”. Bezpiecznemu coś takiego nie przyszłoby do głowy.
To dynamika relacji lękowo-unikowej, której w całości poświęcony jest odcinek 41.
Zachowania protestacyjne, czyli jak lękowy odsuwa to, czego pragnie
Kiedy lękowy nie dostaje potwierdzeń, sięga po strategie, które mają przywołać bliskość — a robią odwrotnie.
- Foch i wycofanie. Milczenie, nieodpisywanie, unikanie wzroku. Zawsze jest wołaniem o miłość.
- Nadmierne próby kontaktu. Pisanie i dzwonienie pod byle pretekstem, obserwowanie mediów społecznościowych: o której był, komu skomentował. Magdalena mówi wprost, że to sygnał aktywowanego systemu przywiązania.
- Punktowanie. Ty nie odebrałeś, to ja nie odbiorę. Odpisałeś po godzinie, ja odpiszę po dwóch.
- Karanie. Właśnie że nie odbiorę, jestem zajęta przez najbliższy tydzień.
- Słowne groźby odejścia. „Może byłoby ci lepiej beze mnie”, „może ten związek się wypalił”. To lekki szantaż, którego celem jest usłyszeć, że nikt nie pozwoli ci odejść.
Przy ostatnim punkcie pada ostrzeżenie skierowane wprost do słuchaczek: mężczyźni mówią, że raz to jeszcze nic, ale gdy zdanie się powtarza, zaczynają traktować je poważnie. Jest granica, za którą uznają, że mówisz prawdę.
Co realnie pomaga w relacji z lękowym?
Zaskakująco proste rzeczy. Magdalena mówi, że lękowego naprawdę nie trzeba długo uspokajać — czasem wystarczy wysłany emotikon. W jednej z par kobieta miała pretensje, że partner nie pisze do niej w ciągu dnia; on nie mógł, bo taka była praca. Kiedy zrozumiał, że ona nie oczekuje listu miłosnego, tylko krótkiego znaku, system się wyłączał.
Drugie narzędzie to jedno pytanie. Zamiast domyślać się, o co chodzi w milczeniu: „kochanie, stało się coś?”. A z drugiej strony — nie odpowiadać „nic”. Jeden z partnerów pytał tak konsekwentnie, aż jego partnerka nauczyła się mówić prawdę: tak, jest mi smutno. I dopiero wtedy zaczynała się rozmowa.
Trzecie: świadomość obu stron. Magdalena opisuje parę, w której partner reagował na aktywację słowami: „dobrze, co ja takiego zrobiłem albo czego nie zrobiłem?”. To działa, bo daje dokładnie te trzy rzeczy — dostępność, bliskość, bezpieczeństwo.
Jak pomaga tu Radykalne Wybaczanie?
Odkrycie własnego stylu prowadzi do momentu, w którym powstały deficyty — czyli do konkretnych ludzi. W tym miejscu praca psychologiczna ze stylem przywiązania spotyka się z perspektywą Radykalnego Wybaczania: zmianą spojrzenia na to, co się wydarzyło, i pytaniem, co to pokazało mi o mnie.
Magdalena podkreśla też konieczność pracy z przekonaniami, które powstały z interpretacji. Trzeba je rozpoznać, usunąć i wdrukować nowe. To właśnie dlatego Instytut stworzył warsztat łączący Radykalne Wybaczanie z metodą Byron Katie — pierwsza edycja sprzedała się w tydzień. Ten wątek rozwija odcinek 37.
Najważniejsze zdanie tego odcinka
Magdalena zostawia je na koniec i mówi, że zmienia ono życie lękowym.
To nie jest tak, że z wami coś jest kompletnie nie tak. Jeśli zachowujecie się lękowo, to najprawdopodobniej jesteście w złej relacji. Jesteście lękowi tylko tak bardzo, jak wasza relacja nie zaspokaja waszych potrzeb.
— Magdalena Czaja
Ewa dopowiada obraz: każdy ma jakieś oprogramowanie, które można nazwać stylem. Jeden partner to oprogramowanie uspokaja, inny je podlewa.
Posłuchaj powiązanych odcinków
- RW 36: Jak style przywiązania determinują twoje relacje — pierwszy odcinek cyklu, ogólne omówienie stylów.
- RW 39: Style przywiązania — styl unikowy — kolejny odcinek, zapowiedziany na końcu tej rozmowy.
- RW 40: Style przywiązania — styl bezpieczny — styl, którego spokój lękowy bierze za nudę.
- RW 41: Jak sobie radzić w relacji lękowo-unikowej — najtrudniejsza kombinacja, opisana w tym odcinku dwiema historiami.
- RW 114: Kocham Cię, ale się Ciebie boję. Styl zdezorganizowany — czwarty styl, spoza pierwotnego cyklu.
Pogłęb temat
- Style przywiązania — materiał Instytutu do pracy z własnym stylem.
- Warsztat „Uwolnij blokujące przekonania” cz. 1 — praca z przekonaniami, którą Magdalena nazywa w tym odcinku podstawą.
- Arkusz Radykalnego Wybaczania — bezpłatny; punkt wyjścia do pracy z osobami, od których zaczęły się deficyty.
- Katalog trenerów — jeśli chcesz przejść przez to z drugą osobą.
Najczęstsze pytania
Czym charakteryzuje się lękowy styl przywiązania?
Dążeniem do bliskości połączonym z silnym lękiem przed odrzuceniem. Typowe są: obsesyjne myślenie o partnerze, nadanalizowanie jego zachowań, potrzeba częstych potwierdzeń i nadwrażliwość na jego nastroje.
Ile osób ma styl lękowy?
W odcinku pada, że około 25% populacji.
Czy styl przywiązania można zmienić?
Tak. W odcinku pada to wprost: styl może się zmienić, jeśli się nad nim pracuje. Pomaga też partner, który rozumie, co się dzieje, i reaguje dostępnością zamiast wycofaniem.
Dlaczego związek z osobą bezpieczną wydaje mi się nudny?
Bo mózg przyzwyczajony do huśtawki emocjonalnej odbiera silne wahania jako miłość. Spokój i przewidywalność bezpiecznego partnera bywają wtedy odczytane jako brak uczucia, choć są dokładnie tym, co uspokaja system przywiązania.
Co robić, gdy partner milczy i strzela focha?
Zapytać: co się dzieje, stało się coś? W odcinku pada, że to jedno pytanie wystarcza — pod warunkiem że druga strona nie odpowie „nic”. Foch prawie zawsze jest wołaniem o bliskość, a nie o dystans.
Jestem lękowa, mój partner jest unikowy. Czy to się da uratować?
Magdalena mówi, że w takiej relacji pracować powinny obie osoby, przy czym często lepiej sprawdzają się sesje osobne niż wspólne. Bez tej pracy schemat sam się nie rozplącze. Ta kombinacja ma osobny odcinek — RW 41.
Czy ten test i odcinek zastępują diagnozę?
Nie. Mini-test z odcinka jest narzędziem do autorefleksji, nie badaniem diagnostycznym, a materiały Instytutu są edukacyjne. Nie zastępują pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli relacja wiąże się z przemocą albo Twój stan wymaga wsparcia, pierwszym adresem jest specjalista.
Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)
Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia, narzędzia które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością, bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.
Magdalena Czaja: Dzień dobry.
Ewa Turek: Dzień dobry, kolejny fascynujący temat.
Magdalena Czaja: Tak. A wiemy o tym, że fascynujący od was. Dziękujemy za wszystkie komentarze pod naszymi live'ami i podkastami gdzie na nasze pytanie czy chcecie więcej, Pisaliście – tak, tak! Więc, wracamy. I wracamy ze stylem, który chyba ma najwięcej wielbicieli, że tak powiem styl lękowy.
Ewa Turek: Styl lękowe, który jak pamiętacie z poprzedniego odcinka, jest mniej więcej 25% w społeczności. Ale to, co chcemy tutaj promować, to wiedzę, żebyście po pierwsze umieli siebie zdiagnozować i zdiagnozować osobę, z którą macie do czynienia.
Magdalena Czaja: Tak, siebie zdiagnozować, zrozumieć. Właściwie bym powiedziała, że najbardziej to zrozumieć siebie i swojego partnera.
Ewa Turek: I Magda przygotowała wam taki mini test. Przeczyta kilka sformułowań. Jest ich trochę ale myślę że warto. I każdy z was niech sobie odpowie na to co wybiera w tym punkcie.
Magdalena Czaja: Może nie wybiera tylko ile z tych zdań, które przeczytałam są o was, o tobie. Możecie za każdym razem kiwać głową żebyście mieli większą świadomość.
Ewa Turek: Albo policzyć na palcach.
Magdalena Czaja: 1.Boję się, że kiedy pokażę mojemu partnerowi co czuję, że mi zależy, to wtedy on/ona przestanie czuć to samo do mnie. 2.Gdy jestem w związku bardzo dużo o nim myślę. 3.Trudno mi jest zawierzyć mojemu/ mojej partnerce. 4.Mam skłonność do bardzo szybkiego angażowania się w nowy związek. 5.Trochę mi ciężko wyrażać moje potrzeby w związku. 6.Jestem bardzo wrażliwy/wrażliwa na nastroje mojej partnerki. 7.Boję się, że jeśli mój partner/partnerka mnie opuści, to mogę już nikogo nie znaleźć. 8.Często się martwię, że mój partner/partnerka przestanie mnie kochać. 9.Boję się, że gdy pozna mnie na prawdę, to przestanie mnie lubić/kochać. 10.Kiedy nie jestem w związku, to odczuwam strach i czuję się niekompletna. 11.Obawiam się, że mój partner/partnerka w czasie swoich wyjazdów zainteresuje się kimś innym. 12.Martwię się, czy jestem wystarczająco atrakcyjna/atrakcyjny. 13.Gdy widzę, że osoba którą się interesuje ogląda się za innymi, to bardzo mnie to rani. 14.Jeśli ktoś z kim się spotykam zaczyna się odsuwać i zachowywać chłodno, to zaczynam się martwić, że zrobiłam coś niewłaściwego. 15.Jeśli mój partner chciałby ze mną zerwać to zrobię wszystko żeby mu pokazać ile traci.
Ewa Turek: No właśnie i teraz każdy z was niech sobie policzy, ile razy pomyślał, poczuł – o, to o mnie. O, to ja tak reaguję. To tyle razy jest mowa właśnie o stylu lękowym.
Magdalena Czaja: Wśród tych zdań, one są z testu, który jest na mojej stronie internetowej, ale jest takie zdanie, które jest bardzo typowe dla stylu lękowego. Żeby styl lękowy zrozumiał, jak inne style mogą się tak samo w tej sytuacji zachowywać, to ja przeczytam je jeszcze raz. Jeśli ktoś z kim się spotykam zaczyna się odsuwać i zachowywać chłodno, to zaczynam się martwić, że zrobiłem coś niewłaściwego.
Ewa Turek: Ile razy ja już to słyszałam na sesjach.
Magdalena Czaja: To jest niesamowite. Lękowy, jeśli partner zaczyna się odsuwać to uważa, że to jego wina. A co, na przykład zrobiłby styl bezpieczny? Jeśli ktoś z kim się spotykam zaczyna się odsuwać i zachowywać chłodno to mogę się zastanowić co się dzieje, ale nie biorę tego do siebie.
Ewa Turek: Albo po prostu zapyta – co się dzieje?
Magdalena Czaja: Dla pełnego obrazu powiedzmy jeszcze co robi w takiej sytuacji unikowy? Jeśli ktoś z kim się spotykam zaczyna się odsuwać i zachowywać chłodno to nie zrobi to na mnie wrażenie, a nawet poczuje ulgę.
Ewa Turek: Cudne są te style. Naprawdę. Im bardziej się też wgłębiam i poznaję te różnice, niuanse, tym więcej widzę w zachowaniach klientów/klientek, jak i również w zachowaniach w ogóle osób, które gdzieś tam nawet przypadkowo obserwuję. Przypomnijmy może, co to są style i jak one powstają, bo może ktoś trafił właśnie na ten wyjątkowy odcinek. Powstają w dzieciństwie i pierwszą ważną relacją, która mocno wpływa na to, z jakim stylem będzie dana osoba funkcjonować jako dorosła, to jest ta pierwsza osoba, najbliższa. Jest to albo mama, albo osoba, która się opiekuje. I teraz o ile konkretny styl zaczyna się kształtować w zależności od tego, jaka jest to komunikacja, czy mama, jest dostępna, to buduje się wtedy styl bezpieczny.
Magdalena Czaja: Dostępna, ale też poczucie bezpieczeństwa i bliskości, to są trzy takie wyznaczniki. Jeśli dziecko w pierwszych latach życia dostaje bliskość, bezpieczeństwo i dostęp to wtedy ma poczucie, że wszystko jest OK.
Ewa Turek: Dodam jeszcze tutaj taką uwagę, że oczywiście to nie tylko samo doświadczenie z dzieciństwa, ale też tak jak naukowcy tutaj próbują nam wyjaśnić, że są pewne elementy ewolucyjne, takie biologiczne czynniki, które też mogą bardzo determinować to, jaki styl się wykształci.
Magdalena Czaja: Tak, tutaj chodzi też o taki element, o którym bardzo często mówimy, czyli interpretacja. Jedno dziecko może zinterpretować coś w taki sposób, drugie w inny. Jedno może się poczuć zranione, a drugie w ogóle sobie z tym świetnie poradzi. To tłumaczy np. fakt, że dwoje bliźniaków może mieć totalnie różne charaktery. Jedno może być bezpieczne, drugie może być lękowe. Także tych czynników jest naprawdę wiele.
Ewa Turek: Tu dodam jeszcze dwa bardzo ważne hasła, czyli bliskość i odrzucenie. Tutaj przedstawiamy styl lękowy, który bardzo boi się utraty bliskości, odrzucenia…
Magdalena Czaja: ale chce intymności. Czyli dąży do bliskości, ale bardzo boi się odrzucenia. Odsyłamy tych, którzy słuchają tego odcinka jako pierwszy, posłuchajcie też naszego pierwszego odcinka o stylach, bo tam mówimy więcej tak ogólnie. Styl bezpieczny nie boi się odrzucenia, dąży do bliskości. Styl unikowy nie boi się odrzucenia i nie dąży do bliskości. To jest bardzo krótka charakterystyka tych trzech stylów. Natomiast tutaj sobie zaznaczyłyśmy, żeby dzisiaj wam odpowiedzieć też na pewne komentarze, które się pojawiły po tym naszym poprzednim podkaście i live. Mianowicie, ja usłyszałam nawet na sesji, klientka powiedziała tak – no, ale same powiedziałyście, że ci bezpieczni to już są zajęci. Ja oczywiście zażartowałam, że gdzieś tak po czterdziestce mnóstwo ludzi się rozwodzi, więc tych wolnych elektronów do wyłapania trochę będzie, natomiast lękowi mają taką historię w głowie, że jest tylko jedna druga połówka. W ogóle ta historia z tą drugą połówkę to jest przekleństwo, które my sobie gdzieś wsadzamy do głowy. Ja osobiście wierzę, że to nie jest tak, że jest tylko jedna osoba, która do nas pasuje. Gdyby to była prawda, to byśmy mieli przerąbane. No bo traf na tę jedną osobę spośród tych milionów. Załóżmy nawet, że nie wyjeżdżamy z naszego pięknego kraju. Więc to nie jest prawda, tych osób, które do nas pasują jest całkiem sporo, ale pamiętajcie, że my na te osoby trafiamy w tych sytuacjach życiowych, w których mamy taką energię i taką osobę wybieramy. Jak my rośniemy, jak się rozwijamy, to faktycznie pojawiają się coraz bardziej, jakby to powiedzieć, osoby, które też są na wyższym poziomie energetycznym. Słuchajcie, to nie jest tak, że jest tylko jedna osoba, bo styl lękowy jak znajdzie kogoś, a jeszcze w dodatku jest to np. osoba lękowa, która nic nie robi z tym stylem, bo nie miała jeszcze świadomości, to te jazdy, które funduje np. osoba unikowa, są uważane przez lękowego za miłość. Czyli raz jest super, raz marchewka, raz kopniak. Jazda, którą dostaje nasz mózg, ten strasznie pobudzony system przywiązania w mózgu, bo to jest biologia, dla lękowego staje się miłością. I potem jak lękowy spotyka bezpiecznego, który nie funduje tych huśtawek.
Ewa Turek: Co mówi? Ale nudno.
Magdalena Czaja: No nuda. I lękowy ma wtedy lęk, że to nie jest miłość. Może ja go nie kocham? Bo ja nie czuję tych jazd. Więc na to, kochani uważajcie. Odpowiedni dla was partner, lękowi do was mówię, to jest osoba, która będzie rozumiała, chciała zrozumieć, co się z wami dzieje. Ja miałam taką parę, która odkryła, jakie mają style, jak jej się włączały te systemy przywiązania to partner mówił – oho, styl lękowy, dobrze to, co ja takiego zrobiłem, albo nie zrobiłem, że się aktywowałaś? I ona odpowiadała – no bo powiedziałeś, że będziesz o 17, a byłeś o 18, ja myślałam, że Ci się już stało coś itd. To taki bezpiecznik, który będzie rozumiał, że się odpala to coś w mózgu. Jak będzie na to reagował daniem dostępności, bliskości i bezpieczeństwa, to ten mózg się uspokaja. Dlatego dobra wiadomość jest taka, że styl się może zmienić jeśli się nad nim pracuje. Jeśli nad nim pracujemy oboje i cudownie jeśli mamy otwartego partnera/partnerkę do pracy.
Ewa Turek: Tu jeszcze gwiazdka. Oczywiście jedna osoba może reagować w różny sposób w zależności od tego, z kim się kontaktuje.
Magdalena Czaja: To też tak jest. Możemy mieć różne style z różnymi ludźmi, ale teraz bardziej skupiamy się na tych miłosnych relacjach. Jeszcze jedna rzecz. Jeżeli tak jest, że pod wpływem naszych interpretacji pojawiają się pewne przekonania o świecie, to z tymi przekonaniami trzeba pracować. Jest potrzebna praca z przekonaniami. Ja widzę, że jest ogromna potrzeba. Bo stworzyliśmy pierwszą edycję warsztatu pracy z blokującymi przekonaniami metodą Byron Katie i Radykalnym Wybaczaniem, sprzedaliśmy wszystkie miejsca na szkolenie w tydzień. Dlatego też, od razu mówimy, będzie również kolejna edycja. Nauczenie się pracy z przekonaniami to jest jedna z podstaw, trzeba nauczyć je rozpoznawać, usunąć i wdrukować nowe. To jest nasza praca do wykonania.
Ewa Turek: Powiedzmy w takim razie, jakie osoba lękowa ma mechanizmy zachowania, żeby uświadomić tym osobom, które już stwierdziły – jestem lękowa, czy te zachowania, które dotyczą właśnie tego stylu, to są również moje.
Magdalena Czaja: Ja uwielbiam lękowych, to są ludzie, którzy są cudownymi partnerami, tylko muszą popracować nad nadczujnością. Oni są wrażliwi jak ważka. To jest świetne określenie. Dmuchnie wiatr i lękowy już czuje zagrożenie. Taką typową rzeczą jest np. to, że lękowi są nadmiernie myślący o swoim partnerze. Bo wiesz, jak jesteś zakochany, to myślisz o partnerze, ale u lękowych to jest obsesyjne myślenie. To jest np. zbyt częste komunikowanie się, wysyłanie ciągle maili, sms' ów, misiaczku, buziaczku. Może to być szalenie męczące, zwłaszcza jeśli jest to dzień pracy. Druga osoba jest zajęta, a jak nie reaguje, to się zaczyna jazda.
Ewa Turek: Czyli takie trochę zagłaskanie. Bo lękowy potrzebuje ciągle tych bodźców i upewniania się, że wszystko jest OK.
Magdalena Czaja: Tak, to jest nadreaktywność. Emocje rozhuśtane. Przyznaję się do tego, że ja byłam stylem lękowym, dlatego w ogóle ja te style odkryłam i zaczęłam studiować. Pamiętam, że śmiałam się z moimi przyjaciółkami, że jak np. byłam na takim etapie poznawania nowego człowieka, to analizowałam z nimi wszystko. Co powiedział, co nie powiedział. Śmiałyśmy się, że jak w liceum. Jak się miało przyjaciółki to się z nimi tak mówiło – Patrzy na mnie? Patrzy na mnie? A uśmiechnął się? Więc kolejna rzecz, która jest typowa dla lękowych to jest nadanalizowanie zachowania tej drugiej osoby. Wszystko jest poddawane analizie. Jak długo patrzył, w którym kierunku, a uśmiechnął się tak jak wczoraj, czy mniej. A czemu się nie odezwał, a czemu nie odpisał? To jest po prostu szaleństwo, ale lękowi wiedzą, o czym ja mówię.
Ewa Turek: To teraz już wiem i rozumiem, dlaczego mój były partner wciąż do mnie dzwonił, a mnie to tak denerwowało. Ja mówię – ale już rozmawialiśmy, już powiedziałam gdzie jestem, i nawet wie gdzie się spotykam z koleżankami. Ale to było niewystarczające, ja czułam taką bezsilność, ile razy potrzebuję to potwierdzić.
Magdalena Czaja: Tu są takie niuanse, bo na przykład może się okazać, że to był rodzaj kontroli, że na przykład był zazdrosny. To, to jest trochę inny obszar, bo lękowy to robi po to, żeby się upewnić, że jest dalej kochany, a kontrola to jest jednak co innego.
Ewa Turek: Najgorzej jak się te dwie rzeczy połączą.
Magdalena Czaja: To już w ogóle. Cieszymy się, że powiedziałeś, że twój były chłopak. Kolejna rzecz, która jest typowa dla stylu lekowego to idealizowanie partnera/partnerki.
Ewa Turek: Postawienie tego partnera na piedestale.
Magdalena Czaja: Tak. I co się wiąże z tym, skoro ta osoba jest taka idealna, to już takiej drugiej nie znajdę. I to jest to, co ja powiedziałam wcześniej. Słuchajcie to nie jest prawda. To jest chyba największa pułapka, w jaką wpadają lękowi. Nie rozstanę się z tą osobą mimo, że cierpię, bo już mi się druga taka nie trafi. Ale jak ja pytam – no ale to czego ci będzie brakowało, jak zaczynamy tak analizować, to się okazuje, że tam jest więcej bólu niż radości, ale mimo wszystko lęk przed samotnością też jest.
Ewa Turek: To są takie nawyki bycia w emocjonalnym rollercoastrze.
Magdalena Czaja: To jest mózg przyzwyczajony do tego, że raz jest dobrze, raz źle i to znaczy, że jest namiętność, że jest miłość itd. Styl lękowy też charakteryzuje się tym, że boi się odejść i ma na to świetne wymówki. Właśnie taka, że nikt lepszy się nie trafi. Kolejne to, że on się zmieni.
Ewa Turek: Jakie typowe, jakie częste.
Magdalena Czaja: Albo ona bo ja znam bardzo dużo panów.
Ewa Turek: ,,Ja zrobię wszystko, żeby on się zmienił. Popracuję nad tym."To
Magdalena Czaja: bardzo toksyczne myślenie. Jak ja się zmienię, jak ja będę wreszcie taka/taki jak on/ona chce, to wtedy mnie pokocha. To jest dramat. Bo jeśli się trafi na unikowego, to będzie się zawsze niewystarczająco dobrym. I to jest po prostu bat za batem. Taka historia pary, on wydawałoby się, że bardzo fajny facet, potem się okazało, że szalenie unikowy. On ją nawet krytykował za to, że jak wsiadali do samochodu, on miał taki wielki samochód i on jej otworzył drzwi no to ona sobie pomyślała – fajnie, mężczyzna mi otwiera drzwi – a on wsiadł i powiedział ,,Ale ty byś mi mogła też otworzyć od środka." I to był taki powtarzający się schemat, że ona znowu poczuła się gorsza, że nie jest wystarczająco dobra, że znowu nawaliła. Albo inna historia też o relacji lękowo-unikowej. On był chory, mógł tylko jakieś kleiki. Ona go odwiedziła i powiedziała, że idzie sobie zrobić kolację. Poszła, zrobiła sobie kolację, ona zaczyna jeść, a on mówi do niej – ale mnie to już nie zapytałaś, czy ja bym zjadł. I ona znowu, Boże nie zapytałam go, jaka ja jestem straszna, jestem egoistą. Bezpiecznemu nie przyszłoby w życiu coś takiego do głowy. Zobacz, co tu się zadziało, taka bierna agresja. On widział, że ona wstaje. On wiedział, że ona przyjdzie z tym jedzeniem i on czekał na ten moment, żeby jej dowalić, żeby jej pokazać, bo on jej cały czas mówi – jesteś egoistą, myślisz tylko o sobie. Widzisz, dobrali się idealnie, bo ona miała taki guzik, że się bała, że jest egoistą, więc on po prostu celował bezbłędnie w ten guzik.
Ewa Turek: Ile razy przy stole są takie teksty – moja mamusia robi lepsze. Mogłabyś się postarać.
Magdalena Czaja: Takie poczucie, że ciągle jestem niewystarczająco dobra, ale jak się nauczę gotować, jak drugi raz go zapytam, będę pamiętała. I te cudowne kobiety/mężczyźni, chodzą w tej relacji jak po skorupkach jajek z taką delikatnością, żeby tej drugiej osoby nie zranić, żeby dostać w końcu te głaski, uznanie, tę miłość. Ale kochani bez pracy nie ma szans.
Ewa Turek: I jeszcze takie hasła, które się pojawiają, osoba lękowa myśli sobie – no ale wszyscy mają problemy.
Magdalena Czaja: To jest bardzo częste racjonalizowanie i tłumaczenie sobie – nie no, ale nie ma ludzi idealnych. My tego używamy, żeby sobie wytłumaczyć, dlaczego my jeszcze jesteśmy w tej relacji.
Ewa Turek: Informacja dla wszystkich stylów, lekowego, unikowego czy też mieszanego jest taka, że nad tym można pracować, że to nie jest już na zawsze. Często tu mówimy, najpierw wydobyć na światło dzienne, poświecić, lampę skierować na to, zdiagnozować siebie, zdiagnozować partnera i dalej można z tym pracować.
Magdalena Czaja: Tak i tutaj cudownie Radykalne Wybaczanie uzupełnia praca ze stylem przywiązania. Bo odkrycie swojego stylu, odkrycie kiedy powstały te deficyty, kiedy my nie dostawaliśmy poczucia bliskości, dostępności, bezpieczeństwa prowadzi nas do kogo? Do ludzi. To są konkretni ludzie, którzy nam w cudzysłowie, uczynili krzywdę i nie dość, że my pracujemy tutaj psychologicznie ze stylem przywiązania, ale my też podchodzimy do tego duchowo zmieniając perspektywę na to, co się wydarzyło i próbując zobaczyć – dlaczego? Co to mi pokazało o mnie, co to miało pokazać, co miało mi pomóc wyciągnąć na powierzchnię, żeby to uzdrowić?
Ewa Turek: Czyli odkryć co było lekcją, przepracować to, wybaczyć żeby nie musiało się powtarzać.
Magdalena Czaja: Tak. Radykalne po prostu cudownie działa. Ważną też rzeczą jest to, to dla tych wszystkich, którzy mają partnerów lękowych, że lękowego naprawdę nie trzeba długo uspokajać, to jest emotikon wysłany.
Ewa Turek: Jak pięknie powiedziałaś!
Magdalena Czaja: Naprawdę. Ona miała ciągle do niego pretensje, że on do niej nie pisze w ciągu dnia. On miał taką pracę, że nie mógł. Ale jak zrozumiał, że ona nie chce epopei, to też jest komunikacja kobieta mężczyzna , że to nie chodzi o to, że on ma napisać list miłosny, tylko jak wyślę buziaka, to jest ok. System down, po prostu musi wyłączyć. Naprawdę tak to działa.
Ewa Turek: To powiedzmy jeszcze jak ci lękowi, którzy tak bardzo pragną tej bliskości, tej miłości, tych dowodów kiedy ich nie dostają, to jakie mają strategię na to, żeby to uzyskać – popatrz, zobacz, zauważ mnie, daj mi to poczucie bezpieczeństwa. I niestety robią klasyczne błędy, które nie służą.
Magdalena Czaja: Lękowi robią wtedy rzeczy, które tak de facto, potrafią też kogoś odsuwać np. strzelają focha, wycofują się, manipulują milczeniem, nie odpisują, unikają wzroku. Ja to zawsze mówiłam innym, jak wszystko u mnie jest w porządku, to ja dużo mówię, jak ja milczę, to trzeba się zastanowić, co się dzieje i zadać mi pytanie – o co chodzi? Czemu się nie odzywasz? I wystarczy to pytanie. – Obiecałeś mi coś – to czemu nie mówiłaś? Bo powinieneś pamiętać! Takie klasyczne mechanizmy. Ale odsuwanie się, foch jest zawsze wołanie o miłość.
Ewa Turek: Czyli pamiętajmy takie zdanie – co się dzieje, o co chodzi, co się stało?
Magdalena Czaja: Piękne zdanie, które mówił jeden z partnerów do pani, kiedy chodzili na sesje razem. Jak ona zaczynała milczeć to on ją pytał – kochanie, stało się coś? I ona się już nauczyła, że mówiła prawdę – tak jest mi smutno. – A co takiego ja powiedziałem, że Ci się zrobiło smutno? I wtedy ona się otwierała na to i się robiła komunikacja. Cudowne, naprawdę. Dwie strony, jedna nich pyta a druga niech nie mówi "nic". Ja pracowałam z ludźmi, którzy się potrafili nie odzywać do siebie tygodniami, nie wiem jak to wytrzymują, ale znam takie pary.
Ewa Turek: Czyli zwróćcie uwagę, jak lękowi reagują fochem wtedy kiedy próbują zwrócić na siebie uwagę.
Magdalena Czaja: Czegoś nie dostali, czegoś im brakuje. Kolejna taka rzecz którą robią, to są to nadmierne próby nawiązania kontaktu, to jest nawet podobne do takiego stalkingu. Pisze do ciebie, dzwoni, pod byle pretekstem. To może być bardzo męczące.
Ewa Turek: Przechodziłam obok i zajrzałam do Ciebie.
Magdalena Czaja: Słuchajcie jeśli to robicie to macie aktywowany system przywiązania. Obserwowanie na social media, o której był, jak długo mi odpisywał, kogo skomentował. Jeśli to robicie, to nie jest ok, to nie jest ok. To znaczy, że coś takiego dzieje się w relacji, że system jest pobudzony, czyli nie ma poczucia bezpieczeństwa, nie ma dostępności, nie ma bliskości.
Ewa Turek: Albo on nie zadzwonił tak jak obiecał to w momencie kiedy dzwoni to patrzy na telefon – a właśnie, że nie odbiorę.
Magdalena Czaja: To, to jest karanie. Jestem zajęta, jestem przez najbliższy tydzień zajęta. Jest jeszcze coś takiego jak punktowanie, takie ząb za ząb, czyli ty nie odebrałeś, ja nie odbiorę. Ty nie odpisałeś po godzinie, ja Ci odpiszę po dwóch. No to są słuchajcie gierki. A najfajniejsze relacje są takie, gdzie ludzie potrafią ze sobą rozmawiać, odkrywają gry. Kolejna para, którą miałam. On był mistrzem świata w demaskowaniu jej gier, i to było takie piękne. Jak ona coś wymyśla on mówił – no, ale po co ta gierka. Czemu mi nie mówisz wprost co chcesz, przecież ja słyszę, że tam nie chodzi o to, tylko o coś innego. Tak? – No tak. Tyle, że już z drugiej strony też była gotowość się przyznać. Pewnie kiedyś zrobimy live o grach, jakie uprawiamy, my bardzo często robimy to tak z automatu, że dopiero druga świadoma osoba w stanie jest to po prostu pokazać.
Ewa Turek: Jest jeszcze jedna rzecz, że osoby lękowe bardzo często gdzieś tam słownie grożą. Na przykład – lepiej mi będzie bez Ciebie.
Magdalena Czaja: To są okropne rzeczy. My panie to robimy bardzo często, na zasadzie – no może by Ci było lepiej beze mnie. Może ten związek się wypalił, może czas się zastanowić.
Ewa Turek: Tak patrzyłeś namiętnie na sąsiadkę na naszej ostatniej imprezie, może z nią będzie ci lepiej.
Magdalena Czaja: Tak chwalisz tamtą? Albo – to się nie uda. Mam dość.
Ewa Turek: To jest lęk przed utratą, przed porzuceniem.
Magdalena Czaja: Tak, to jest taki lekki szantaż też. I teraz uważajcie drogie panie. Mówią mi to wszyscy mężczyźni. Jeżeli kobieta powie to raz to ok, ale jeżeli to się powtarza, to oni zaczynają to traktować poważnie. Oni zaczynają myśleć, może byłoby nam lepiej bez nich, więc nie zdziwcie się jak pewnego dnia spakują walizki.
Ewa Turek: Mówi sprawdzam.
Magdalena Czaja: Tak, bo powtarzane coś, co dla nas jest tylko szantażem pod tytułem – niech do mnie przyjdzie, przytuli mnie i powie, że w życiu by nie pozwolił ci odejść. Pamiętajcie, że jest pewna granica, za którą ci mężczyźni są przekonani, że Ty mówisz prawdę.
Ewa Turek: Podsumowując ten odcinek, w kolejnym zajmiemy się stylem unikowym i zostanie nam taka paczka różnych mieszanek w kolejnym odcinku.
Magdalena Czaja: Głównie zajmiemy się tym, na czym polega ta pułapka? My dużo o tym mówimy juz ale tak to podsumujemy. Natomiast rzecz, którą ja mówię lękowym i wiem, że to zmienia ich życie. Mianowicie, pamiętajcie o tym, że to nie jest tak, że z wami coś jest kompletnie nie tak, tylko że jeśli się zachowujecie lękowo, to najprawdopodobniej jesteście w złej relacji. Jesteście lękowi tylko tak bardzo jak wasza relacja nie zaspokaja waszych potrzeb.
Ewa Turek: Bo każdy z nas ma jakieś oprogramowanie, które możemy nazwać stylem i jedna osoba czy jeden partner może nam uspokajać to oprogramowanie a inna osoba może to…
Magdalena Czaja: Podlewać.
Ewa Turek: Tak dokładnie i wtedy jest mieszanka wybuchowa.
Magdalena Czaja: Więc jeśli się kochacie z kimś kto jest unikowy to obydwoje powinniście nad sobą pracować. Nie mówię, że na wspólnych sesjach ale bardzo często lepsze są osobne. Natomiast jeśli jesteście z bezpiecznym to to doceńcie, pracujcie nad sobą ale bezpieczny też skorzysta dowiadując się o tym z czym wy się zmagacie.
Ewa Turek: I na dzisiaj dziękujemy i zapraszamy na kolejne odcinki.
Magdalena Czaja: Dziękujemy bardzo i do usłyszenia.
