Back to series

Jak rana ojcowska wpływa na toksyczne relacje kobiety z mężczyznami, współuzależnienie i alkoholizm u kobiet? W tym odcinku Magdalena Czaja oraz Ilona Felicjańska rozmawiają o tym jak wygląda życie osoby, która przez lata czuła: „Byłam na dnie”. To wywiad o tym, jak zacząć od nowa, jak poczucie odrzucenia i przemoc psychiczna prowadzą do trudnych relacji i utraty siebie. Odcinek pokazuje także, jak wyjść z toksycznej relacji, jak wygląda praca nad sobą poprzez terapię, duchowość oraz Radykalne Wybaczanie. I jak z tego dna trafić do finału programu ,,Królowa Przetrwania”.

Sprawdź ebook „4 kroki Radykalnego Wybaczania”
https://kursy.metoda-tippinga.pl/funnel/lovefiting-25/new/

🛜 CHCESZ ZOSTAĆ TRENEREM METODY TIPPINGA?
Sprawdź najbliższy Kurs: https://metoda-tippinga.pl/web/kurs-trenerski/

POTRZEBUJEMY TWOJEGO WSPARCIA. MOŻESZ TO ZROBIĆ TU:
Wirtualna Kawa: https://buycoffee.to/metodatippinga

🛠️ NARZĘDZIA DO PRACY SAMODZIELNEJ:
📖 Arkusz Radykalnego Wybaczania (darmowy): https://metoda-tippinga.pl/web/narzedzia

📖 Historia Jill, czyli jak to się zaczęło?:
https://metoda-tippinga.pl/web/historia-jill/

💌 SESJE METODĄ TIPPINGA
Myślisz o sesjach? Szukasz Trenera? Doradzimy Ci!
Napisz: info@metoda-tippinga.pl

🫱🫲 WSPÓŁPRACA:
Chcesz zostać Partnerem podcastu?
Wypełnij formularz: https://
forms.gle/gF4TtyiiEJwtEWqU9
Booking: shataqs.booking@gmail.com
Kontakt: shataqs.contact@gmail.com

📽️ SUBSKRYBUJ:
YouTube: https://www.youtube.com/@metodatippinga
Facebook: https://www.facebook.com/metodatippinga?locale=pl_PL
Spotify: https://open.spotify.com/show/2z3zVvPK3auapzq6YV0ZbG
Spreaker: https://www.spreaker.com/podcast/radykalne-wybaczanie–4400573
Apple podcast: https://podcasts.apple.com/us/podcast/radykalne-wybaczanie/id1513824102

📞 KONTAKT:
www.metoda-tippinga.pl
www.magdalenaczaja.com
email: info@metoda-tippinga.pl
telefon: 606 245 198

Ilona Felicjańska

Odejdź, spakuj się i odejdź. Wiem, że to może wywołać burzę, bo jak to tak? Ja to wiem, wiesz. Dlatego ta moja historia może być ważna, Bo ja to zrobiłam.

 

Magdalena Czaja

Wybierałaś partnerów, którzy mieli cię zastąpić ojca. Ale jednocześnie to były bardzo toksyczne relacje.

 

Ilona Felicjańska

Nie było tej męskiej energii, a dla nikogo nie byłam księżniczką, na nikim nie mogłam się oprzeć. Więc co? Miałam czekać, aż zostanę zabita? Aż ja z nerwów nie wiem co zrobię.

 

Magdalena Czaja

Pije takie wyskakuje słowo. Ja kiedyś usłyszałam jak Gabor Mate powiedział Nie pytaj skąd ten nałóg, nie pytaj skąd to uzależnienie, Spytaj skąd ten ból.

 

Ilona Felicjańska

Że one na legalu oszukują i co też oszukiwać. Co ja mam powiedzieć tym moim dziewczynom?

 

Magdalena Czaja

Ilona. Czy to trochę nie jest tak? Czy tego się nie boisz? Albo czemu się przyglądasz, że tak jak do tej pory szukałaś tego oparcia, oddania, odpowiedzialności w mężczyznach? Znalazłaś w Bogu.

 

Lektor

Rozwój, relacje i duchowość? O tym, co najważniejsze w życiu mówić będzie Magdalena Czaja.

 

Magdalena Czaja

Dzisiaj ze mną w studio jest Ilona Felicjańska, autorka książek. No i teraz podkreśliła się również studentka psychologii.

 

Ilona Felicjańska

To bardzo ważny, kolejny etap w moim życiu. Dzień dobry.

 

Magdalena Czaja

Ale wiesz Ilona, jak się wpisze w YouTube? Ilona Felicjańska, to wiesz, co pierwsze wyskakuje. Alkohol pije takie wyskakuje słowo. Ja kiedyś usłyszałam, jak Gabor Mate powiedział Nie pytaj skąd ten nałóg, nie pytaj skąd to uzależnienie. Spytaj skąd ten ból. O czym był ten ból twój, który pokazywał ten alkohol?

 

Ilona Felicjańska

Tak naprawdę myślę, że to była tęsknota za tatą. No ja kurczę, chyba około 20 lat poszukuję. Skąd ten ból? Bo pierwszy raz zorientowałam się, że ten alkohol coś mi daje, coś zastępuje. Na początku lat dwutysięcznych, czyli już jakiś czas. I moje powroty do picia pokazywały mi właśnie, że ten ból został tylko powierzchownie przykryty, odgadnięty, ale nie zaleczone. I ostatnia terapia, bardzo długa, zeszłoroczna pokazała mi, że to była właśnie tęsknota za tatą, brak tej męskiej męskiego wsparcia w moim życiu i takie zagubienie się, czyli bo ja ewidentnie gubiłam siebie przy mężczyznach. Jak byłam sama, to byłam silna, stanowcza, wiedziałam o co chodzi, a niestety przy mężczyznach oddawałam siebie tak jak córka tacie i chciałam. Szukałam tego poczucia bezpieczeństwa i miałam wrażenie mylne oczywiście, że że tak powinno być i że teraz mężczyzna się mną zaopiekuje, a ja oddaję mu kontrolę nad moim życiem. No i kończyło się jak się kończyło. Mam nadzieję, że ta terapia, gdzie pracowałam głównie na relacjach. Że pokazała mi tak dużo i zrozumiałam tak wiele, że już nie będę musiała szukać ukojenia.

 

Magdalena Czaja

Wiesz co, ja chciałabym poruszyć ten temat właśnie braku ojca. Bo ta historia jest chyba jeszcze bardziej bolesna niż tylko brak ojca. Bo ta historia jest o tym, że Ty długo żyłaś w kłamstwie. Tak de facto o tym, kto jest twoim tatą.

 

Ilona Felicjańska

Mhm. Tak, ponieważ jestem też w miejscu, gdzie radykalnie wybaczam, to już nie mam pretensji do nikogo, bo to wszystko, co się wydarzyło w moim życiu, zbudowało mnie, bo wzięłam odpowiedzialność i szukałam, o co chodzi. Szukałam właśnie, co ten świat daje, dlaczego tak jest, a nie inaczej. Ale tak, masz rację, Bardzo długo gdzieś już się domyślałam, już w rozmowach mojego ojczyma. Teraz wiem, że to był ojczym. Kiedyś myślałam, że to jest mój tato Słyszałam w tych rozmowach jakieś właśnie teksty, że to nie jest twoja córka, więc coś. A jak pytałam moją mamę, to mama nie była gotowa. Moja mama z całą miłością do mnie i z tym, że dała mi to życie. Bo też był taki moment, kiedy była na progu decyzji o tym, żeby mnie nie było, ale jednak jestem. Czyli to życie zawdzięczam de facto jej. Więc nie mogę do niej mieć pretensji, że ona nie wiedziała, że dobrze byłoby, żebym jednak wiedziała, jaka jest prawda i jakby z miłości nie mówiła mi tego.

 

Ilona Felicjańska

Powiedziała mi to ciocia.

 

Magdalena Czaja

Ile miałaś lat?

 

Ilona Felicjańska

Jakoś naście lat miałam. Chodziłam do chyba do liceum i tak naprawdę, wiesz, to było potwierdzenie. To już nie było tak, że ja byłam w szoku i byłam zdziwiona, bo ja z tym ojczymem relacji nie miałam żadnej. To był właśnie. I to też było chyba trudne i bolesne. I taki gwóźdź do trumny, że nie było tej męskiej energii, a dla nikogo nie byłam księżniczką, na nikim nie mogłam się oprzeć. A to jest bardzo ważne. No niestety, jesteśmy tak a nie inaczej wymyśleni i to wszystko ma swój taki ważny sens i cel. Żeby był ten tata i żeby ta dziewczynka wzrastała przy nim. No ja tego nie miałam.

 

Magdalena Czaja

No właśnie. I teraz pytanie bo jeżeli dziecko wyrasta w jakimś środowisku, my w to wierzymy w metodzie Tippinga i tego się też uczą trenerzy, to zawsze wyciąga jakieś wnioski z tego, co się dzieje. I te wnioski potem stają się przekonaniami, przekonaniami o sobie, przekonaniami, o świecie, przekonaniami, o mężczyznach, o kobietach, o miłości, o relacji, o rodzinie.

 

Ilona Felicjańska

Tak chcesz powiedzieć? Ja w to wierzę, że żyjemy w pewnej iluzji.

 

Magdalena Czaja

Tak I Ty jako dziecko, taka dziewczynka jak ty, Ty nie tylko zostałaś. Jakby w pewnym momencie odkryłaś, że nie tylko zostałaś opuszczona przez ojca, ale też przez długi czas Twoje środowisko nie mówiło Ci prawdy, którą Ty gdzieś tam czułaś. Jakie myślisz przekonania, schematy, programy mogłaś wynieść z dzieciństwa, które potem u Ciebie jako dorosłej kobiety spowodowały to, co spowodowały. Czyli wybierałaś partnerów, którzy mieli Cię zastąpić ojca. Ale jednocześnie to były bardzo toksyczne relacje. I ty potem szukałaś.

 

Ilona Felicjańska

To wszystko jest jeszcze bardziej skomplikowane, bo jeszcze dorastałam przy mamie, która jest bardzo silną osobą, bardzo kontrolującą i potrzebującą mieć rację we wszystkim. I jakby ja weszłam w taką rolę dziecka idealnego, więc ja jeszcze siebie nie mogłam widzieć w tym wszystkim, tylko widziałam mamę, jej problemy i jej sytuację. Oczywiście teraz już znając te mechanizmy o jakich mówisz, ja z tego co było złe czerpię. I to są moje zalety. Ale wróćmy do pytania. Jakie mylne przekonania o Tobie?

 

Magdalena Czaja

Na przykład, skoro ojciec po pierwsze ten prawdziwy zniknął.

 

Ilona Felicjańska

Ale to, co ja dziś odkryłam, bo ja wcześniej tego nie wiedziałam, bo my funkcjonujemy i nie widzimy pewnego kawałka, w jakim funkcjonujemy, że się nie nadaję, że mi się nie należy. Ja się czułam całe życie odrzucona, czułam. Nie chcę, żeby moją mamę to bolało, bo to nie jest o niej, to jest o mnie i moim całym życiu. Bo rodzice tworzą nas, a później my mamy sobie to wszystko poukładać. Więc ja już nie obwiniam absolutnie nikogo, co ja wyciągnęłam jeszcze z tego. A jednocześnie to trudne pytanie, bo tego było tak dużo, że przede wszystkim, że ja muszę zasłużyć na miłość. Chyba to było najtrudniejsze.

 

Magdalena Czaja

No bo popatrz, to ma sens, skoro w pewnym momencie odkryłaś, że twój ojciec, A ty wiesz w ogóle, co się stało? Mama ci powiedziała w ogóle?

 

Ilona Felicjańska

I tak, i nie. Coś wiem. To jest nadal dla mamy bolesne. A ja się uczę zaliczać siebie. I ja już nie muszę wiedzieć wszystkiego.

 

Magdalena Czaja

Ok, czyli nie wiesz tak de facto?

 

Ilona Felicjańska

Nie no, mama poznała tego mężczyznę. No stało się. Co się stało? Bo jestem. Później on wyjechał, bo chciał studiować. Mieszkali we wsiach obok siebie. Później mama była w ciąży. Powiedział, że absolutnie nie. Więc z siostrą jego pojechano tę sprawę załatwić, ale jednak mama. Mama mnie urodziła dzięki lekarzowi, który powiedział Dziecko, ja ci dziecko, bo mama miała 17 lat. Ja ci to mogę zrobić, ale ty już więcej dzieci nie będziesz miała. I tak też się stało. Jestem jedynaczką, pomimo wielokrotnie jeszcze prób mojej mamy, aby. Aby mieć dzieci. później podobno później on przejechał, ale mama już zakochała się w tym ojczyma. Ok.

 

Magdalena Czaja

Czyli jest tam taki. To nie tak do końca, że wiesz, że tata mnie nie chciał, bo. Bo wiesz, ta twoja.

 

Ilona Felicjańska

Całkiem niedawno o tym dowiedziałam, że jednak był okej. Ale to też mi bardzo pomogło. Bo wiesz, Radykalne Wybaczanie, okej, no ja wybaczyłam jemu, bo to jest noszenie w sobie tego ciężaru, ale. Ale gdzieś chyba dopiero teraz, po tej terapii, tej długiej i teraz mieszkam z mamą i chyba to jest taki moment, bo mama była bardzo chora, nie mogła chodzić, więc jej pomagałam. I to jest chyba taki moment, gdzie ja mając 52 lata domykam bycie jej dzieckiem. Ja teraz odcinam tą pępowinę. Ja teraz bez bólu i bez obaw. To jest niesamowite. Mogę powiedzieć Mamo, a pozwolisz mi, żebym zrobiła tak jak ja chcę? I czuję, aż teraz mam gęsią skórkę. Bo to jest niesamowite, jak żyjemy w pewnych właśnie tych mylnych przekonaniach i w tej silnej matczynej miłości, która de facto zniewala. I nie wiemy tego. A to, co czujemy wobec matki, ma odniesienie do innych relacji. W ogóle teraz jestem w miejscu, że nie stworzymy dobrych relacji, dopóki nie znajdziemy relacji najważniejszej ze sobą i z Bogiem.

 

Ilona Felicjańska

Odnalazłam ją, bo ja odnalazłam tatę. Ale, ale właśnie teraz widzę, jak bardzo byłam jeszcze dzieckiem i jak teraz mogę to domykać, Jaka jestem z tego szczęśliwa.

 

Magdalena Czaja

Czyli można wychodzić z dzieciństwa po 50 tce? Można.

 

Ilona Felicjańska

Nie ma znaczenia. Ja myślę, że właśnie całe życie jest po to, abyśmy szukali, zadawali pytania, a wam otworzą. Szukajcie, a znajdziecie. To są najważniejsze pytania. O co tu chodzi? Na czym to polega? Najważniejsze moim odkryciem było, gdy w pierwszej mojej relacji z ojcem moich dzieci, gdy zaczęłam właśnie pić na terapii, dowiedziałam się, że ja mogę sterować swoim życiem, że życie nie polega na jakimś odtwarzaniu pewnych ról, tylko możemy to życie tworzyć, że mamy na nie wpływ. Więc ja w wieku dwudziestu ośmiu lat odkryłam to, że w ogóle mogę tym życiem w jakiś sposób kierować. Wcześniej tak płynęłam, działo się ot po prostu. Od przeszło 20 lat to wszystko układam z różnymi skutkami, można by rzec. Chociaż ja uważam, że z najlepszymi.

 

Magdalena Czaja

Ta twoja historia. Ona jest taka bardzo mocno dramatyczna, bo to wszystko działo się. Na oczach całej Polski. Ale ja chcę powiedzieć, że Twoja historia może być bardzo cenna dla wielu osób, których takie dramaty życiowe spotykają za zamkniętymi drzwiami. Dlatego, że historia dzieci, które po pierwsze dowiedziały się kiedyś, że nie były chciane. Albo historie dzieci, gdzie rodzic znikał najczęściej ojciec. To są historie dzieci, które wtedy zinterpretowały sobie, że coś z nimi jest nie tak. Nie da się je kochać. A w związku z tym być może nikt nigdy ich nie pokocha. I bardzo dużą część swojego dorosłego życia przyciągają. Wybierają do swojego życia osoby, które im próbują. Metody Tippinga wybierzemy, które im próbują pokazać Zobacz, masz takie przekonania.

 

Ilona Felicjańska

Masz rację, ja ci udowodnię, że masz rację. I to wszystko dzieje się na tym nieświadomym, Tak, na tej nieświadomej płaszczyźnie. I my tego nie wiemy. I tak naprawdę jesteśmy przekonane, że my chcemy dobrze, że my chcemy tych partnerów zagłaskać, że my się poddajemy, wchodzimy w te uległości, że my ich ratujemy. I ja jestem wdzięczna za tych moich partnerów teraz, bo oni mi to pokazali. I teraz ja wyszłam z siebie i oglądam to wszystko i widzę, że ja to robiłam. Gdybym tego nie robiła, gdybym nie szukała właśnie radykalnym wybaczaniu, gdybym nie szukała w tych przeróżnych miejscach, w jakim była byłam, to nie miałabym tej wiedzy. I dlatego, skoro ja, tak jak mówisz, na oczach ludzi, to przeżywałam na oczach ludzi, Próbowałam sobie odpowiadać na pytania i dostałam tę odwagę, bo jednak tę odwagę mam, żeby żeby dalej być, żeby się nie poddać, to to faktycznie to może być potrzebne, to może pomagać i to nie mówię tego z jakiejś pychy wewnętrznej, tylko z jakiejś takiej chyba z momentu mojego życia, gdzie ja chciałam uciec, uciec w cudzysłowie i już zostać na tym Pomorzu.

 

Ilona Felicjańska

I nagle dostałam pewne propozycje. No i wyszło na to, że taka moja rola to w tym życiu, żeby właśnie tę siłę pokazać, a jednocześnie w tym wszystkim mieć taką ulgę wewnętrzną w tym, że znaczy ja to odbieram jako odnalezienie właśnie Boga Ojca, oddanie Mu swojego życia, pozbycie się tej koniecznej kontroli, ale przede wszystkim lęku. Ja znalazłam się w miejscu absolutnej miłości, która uwolniła mnie od lęku. I to jest ta ulga.

 

Magdalena Czaja

A ja ci zadam pytanie, bo ja oczywiście prześledziłam twoje ostatnie wywiady, rozmowy i tak dalej. A ponieważ sama jestem terapeutką, pojawiło mi się w głowie taka czerwona lampka mi się zapaliła. Ilona Czy to trochę nie jest tak? Czy tego się nie boisz? Albo czy temu się przyglądasz, że tak jak do tej pory szukałaś tego oparcia, oddania, odpowiedzialności w mężczyznach? To teraz znalazłaś kogoś takiego? Tego ojca? Przedtem szukałaś mężczyzny, a teraz znalazłaś w Bogu? Nie boisz się? I czy nie przyglądasz się temu, że to oddawanie odpowiedzialności? Bo ja słyszałam co ty mówiłaś w wywiadach, że ty teraz po prostu starasz się nic nie kontrolować, nic. Jakby wszystko wiesz, że jest prowadzone, wszystko oddajesz. Rozmawiasz z górą? Ja też. Ale czy się nie boisz, że to jest kolejna osoba, figura, na której ty się chcesz trochę zawiesić?

 

Ilona Felicjańska

Nawet jeżeli tak jest, to jest to najważniejsza figura, która stworzyła wszystko. Ciebie i mnie również. To jest ta osoba, która jest tego warta. Czytam Biblię i to jest książka, jakkolwiek cokolwiek by mówić, najważniejsza na świecie, najczęściej czytana, najczęściej przekładana i mająca najwięcej prawd, to jest najlepsza książka psychologiczna. Moim autorytetem jest działanie Jezusa. Nowy Testament i jego postępowanie wobec ludzi pokazuje mi tą bezwarunkową miłość, jaką ja chcę mieć wobec ludzi. Ale w tym wszystkim zmiana umysłu jest ważna. To nie tylko duchowość i to nie tylko Prowadź mnie Boże, bo to jest absolutna bzdura. I myślę, że specjalnie sprowokowałaś mnie takim zadaniem tego pytania. Bo ja jestem sprawcza, bo to ja każdego dnia.

 

Magdalena Czaja

Uczę.

 

Ilona Felicjańska

Się, każdego dnia uczę się właśnie dzięki mamie. Też uczę się asertywności, uczę się stawiania granic, ale uczę się najważniejszego. Właśnie tej sprawczości. Nie oddaję komuś sprawczość, którą on mi pokazuje, bo każdego dnia mówię dzisiaj też mnie prowadź, nawet mów moimi ustami, żebym dokładnie tłumaczyła, jak inni mogą poczuć ulgę, bo ja ją czuję. Ale to we mnie jest ta sprawczość. On nie robi nie wiadomo czego. Robi dużo, bo to, co dla człowieka jest niemożliwe, dla niego jest możliwe. Tylko że to my mamy wziąć te sprawy w swoje ręce.

 

Magdalena Czaja

Ja o tym cały czas mówię, bo bardzo dużo ludzi zawiesza się na duchowości. Ale nie, nie z dobrej intencji, tak bym to nazwała. Traktuje duchowość jako rodzaj oddania, odpowiedzialności, a to kompletnie. Ja cały czas powtarzam, że naszym największym zadaniem tu na Ziemi istot duchowych, które doświadczają ludzkiego losu, jest jednak branie odpowiedzialności za nasze, Za nasze czyny. I teraz pytanie do Ciebie jak byś powiedziała komuś jakie są te takie, wiesz, te czerwone sygnały, że Ty zaczynasz oddawać odpowiedzialność? Czy Ty teraz po tych swoich doświadczeniach potrafiłabyś już powiedzieć O hola, hola, tutaj to już zaczynam się bluszczować.

 

Ilona Felicjańska

Ja mam swój jakiś kompas wewnętrzny i myślę, że każdy go ma, tylko nie wiem na jakim poziomie mają go inni. No bo ja mogę mówić o sobie. Myślę, że to, że ja się wychowywałam na łąkach i polach też bardzo mi pomogło. Ale jest ta intuicja i myślę, że mężczyźni też ją mają, choć nigdy mężczyzną nie byłam. Po prostu czuję i. Ale za każdym razem. Teraz właśnie tą pomocą jest mi Bóg i Biblia. Za każdym razem, jeżeli ja coś czuję, zadaję sobie pytanie czy ja tego chcę? Bo sukces, sława.

 

Magdalena Czaja

Czyli sprawdzasz intencje.

 

Ilona Felicjańska

Ale oczywiście czy tego chcę, bo to może być słuszne i potrzebne, i ważne. Absolutnie to nie jest tak, że wybieram codziennie wszystko, co ja bym chciała. Właśnie zadaję to pytanie. Bóg mówi do nas przez Biblię, przez ludzi, przez wydarzenia, przez sytuacje, jakby każdego dnia jestem uczennicą. To nie jest tak, że ja już doświadczyłam Boga i oddałam Mu swoje życie. I teraz co? No teraz właśnie jest najważniejsze, bo teraz jestem może testowana, a też wierzę w to, że życie jest walką między złem i dobrem, że część zła od świata właśnie, czyli sława, sukcesy, pieniądze cały czas walczą o nas, cały czas nas chcą, jesteśmy wartościowi, więc. Więc oczywiście, że trzeba być bardzo czujnym, ale też wiesz, no, zasady dobrego życia, jakie muszę prowadzić, już nawet nie chcę, bo chcę na pewno, ale muszę ze względu na moją chorobę, bo jednak to uzależnienie jest chorobą nieuleczalną i mogę ją zaleczyć. Mogę żyć cudownie i wspaniale, ale jednak muszę pewnych zasad pilnować, żeby kiedyś, pomimo, że już nie szukam tej miłości i tego bólu nie czuję, nie wiem co się w życiu wydarzy, nie wiem, co jeszcze dla mnie ma historia mojego życia, więc po prostu muszę dobrze żyć.

 

Ilona Felicjańska

Więc pilnować tego, aby się nie przemęczać, aby jeść, aby dbać o siebie.

 

Magdalena Czaja

Cudownie mówić, nie.

 

Ilona Felicjańska

Mówić.

 

Magdalena Czaja

Nie.

 

Ilona Felicjańska

Oj tak.

 

Magdalena Czaja

Wiesz co? Na jednej rzeczy Cię zatrzymam, bo ona wprowadza dużą konfuzję, tak to nazwę w życie wielu osób. Powiedziałaś, że wierzysz w to, że życie to jest walka dobra i zła i wymieniłaś źle. Sukces? Pieniądze, sławę. Ja trochę inaczej to widzę. To znaczy nic nie jest dobre ani złe. Dopiero takie się staje, kiedy nadamy kontekst. Ludzie, którzy wierzą w to, że pieniądze są złe, mają po prostu kłopoty z pieniędzmi. Pieniądze są jak powietrze.

 

Ilona Felicjańska

I są bardzo ważne i bez nich nie da się żyć w tym.

 

Magdalena Czaja

Świecie. Więc jak ty je umiejscawiasz w takim punkcie, że one są złe? To Twoje życie, Twoja podświadomość będzie Cię tak prowadzić przez życie, żebyś tych pieniędzy nie miała. Dlaczego? No bo skoro pieniądze są złe, to znaczy, że ludzie, którzy je mają są źli.

 

Ilona Felicjańska

A ja chcę być dobra.

 

Magdalena Czaja

A to oznacza, że ja wolę nie mieć pieniędzy podświadomie, bo wtedy będę dobrym człowiekiem.

 

Ilona Felicjańska

To jest kolejna rzecz, jakiej bardzo pilnuję. Masz rację, absolutnie się z tobą zgadzam i nie myślę tak, jakby to było taki skrót myślowy, skrót myślowy polegający na tym, że znowu ja powiem z mojego punktu widzenia czytania Biblii jest jeden Bóg, którego kocham i kocham, bliźniego swego. Kocham bliźniego jak siebie samego. To są dwa najważniejsze przykazania. I teraz nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. I to chodzi o to, żeby ani ta sława, ani pieniądze, ani sukces nie stały się tym Bogiem. Tak jak Bogiem był alkohol. Dla mnie, tak jak Bogiem stają się złym Bogiem w efekcie. Ale wszelakie uzależnienia. Wszystko jest narzędziem, wszystko jest nijakie.

 

Magdalena Czaja

To wszystko ma takie zabarwienie, jakie nadajemy.

 

Ilona Felicjańska

My, nadajemy zabarwienie. To my Intencja z jaką coś robimy nadaje znaczenie temu, co robimy. Więc absolutnie tak. Więc tylko pod tym kątem powiedziałam, że ten świat.

 

Magdalena Czaja

Który żeby uważać na intencje.

 

Ilona Felicjańska

Uważać na intencje i na to w jakim celu coś robimy.

 

Magdalena Czaja

Jak.

 

Ilona Felicjańska

I wagę, tak ja teraz świadomie wróciłam, poszłam do tych królowych przetrwania. Po wielu rozmowach, takich realnych, ziemskich i nieziemskich wzięłam udział jakby świadomie, bo to może być środek do celu. Mój. Bo może to, co powiedziałaś na początku, może ta moja historia może się przydać. Może to wszystko, co przeżyłam nie pójdzie na marne.

 

Magdalena Czaja

Ja nie mam wątpliwości, że tak jest. A mówię o tych, o tym podejściu do pieniędzy, bo ja pracuję z ludźmi na kursach, gdzie też pracujemy z obfitością, a pieniądze też są obszarem obfitości i po prostu mamy tak dużo przekonań na temat pieniędzy, że po prostu wiesz, ludzie wydają pieniądze więcej niż mają, a potem odkrywają, że babcia mówiła na przykład, że w czasie wojny to ludzie byli biedni, ale dobrze i mała dziewczynka sobie zapisuje w podświadomości. Czyli ci, którzy mają pieniądze, są źli. No więc ona po prostu jedzie na długach. Więc ja tego bardzo pilnuję, bo jedziemy pewnymi programami, o których nie mamy zielonego pojęcia. Tak.

 

Ilona Felicjańska

Tak, oczywiście, ja bardzo dużo tych programów odkrywałam już teraz nawet nie pamiętam, bo od wielu lat, zanim poznałam Boga, takiego żywego w ośrodku, to ja już zaczęłam pracować nad właśnie tymi przekonaniami. I absolutnie się nie zgadzam z tym, że trzeba ciężko pracować, żeby mieć pieniądze. Nie, ja chcę łatwo. No właśnie. Mało tego, ja sobie nawet tak pomyślałam I to się chyba sprawdza, że ja to bym najbardziej chciała te pieniądze zarabiać samym swoim istnieniem.

 

Magdalena Czaja

No to.

 

Ilona Felicjańska

Życzę.

 

Magdalena Czaja

Ci tego.

 

Ilona Felicjańska

Ale widzisz, ale tak troszkę jest. Tylko, że to moje samoistnienie to jest ciężka praca jaką wykonałam nad tym, żeby być w tym miejscu. Czyli to nie jest tak, że ja chcę leżeć i pachnieć. Ja naprawdę wykonałam bardzo ciężką pracę, żeby teraz móc powiedzieć Polecam wam wszystkim miejsce odnalezienia miejsca, w jakim jestem. Więc nie, pieniędzy nie trzeba ciężko zarabiać. Nie tylko ci co kradną, zarabiają też. Jest taki przesąd. Ci co są bogaci to kradną. Na pewno jest też tak, a.

 

Magdalena Czaja

Na pewno w Polsce i.

 

Ilona Felicjańska

Na pewno w Polsce. I jeszcze jest coś takiego, co u mnie w domu było trzeba oszczędzać, trzeba oszczędzać, nie można wydawać, trzeba oszczędzać. I to jest coś.

 

Magdalena Czaja

Na czarną godzinę jeszcze w dodatku.

 

Ilona Felicjańska

Na co właściwie tylko po prostu trzeba oszczędzać. Ja bardzo długo ukrywałam rzeczy, jak je kupowałam, nie? A teraz wiem, że tych pieniędzy jest pełno dookoła, wszędzie i jakby właśnie dobre myślenie o nich, a jednocześnie bycie w działaniu. Bo to chodzi o bycie w działaniu, o poszukiwanie tego, co ja naprawdę chcę w życiu robić. I właśnie to jest kolejny przesąd. Idź do takiej pracy, jaka da Ci dużo pieniędzy, bo są takie zawody, co dają dużo pieniędzy i ludzie cierpią i są wypalenia i jeszcze inne rzeczy, bo nie odkryli tego, co naprawdę w sobie mają istotnego. A wierzę, że każdy ma ten swój potencjał, ten swój dar. Jak to powiedzieć? No to co jest najważniejsze w nim i co potrafi i co może światu dać? I odkrycie tego właśnie może spowodować, że ta praca nie będzie ciężka. Będzie przyjemnością, nawet jeśli będzie ciężka.

 

Magdalena Czaja

Ilona Skoro jesteśmy przy takich odważnych rozmowach o sobie, to mam do Ciebie pytanie, też z obszaru pieniędzy. Ten alkohol, te relacje i pieniądze. Czy ty widzisz tam jakieś przekonania, Twoje lęki, Twoje programy, które były, bo jednak związała się z dwoma zamożnymi mężczyznami?

 

Ilona Felicjańska

Tak mi się wydawało.

 

Magdalena Czaja

Tak ci się wydawało. Okej.

 

Ilona Felicjańska

To kolejne było błędne przekonanie.

 

Magdalena Czaja

Czy czegoś.

 

Ilona Felicjańska

Szukałaś? Nie poszukiwałam. Cały czas poszukiwałam taty, który się mną zaopiekuje.

 

Magdalena Czaja

A żeby się opiekować, trzeba mieć pieniądze.

 

Ilona Felicjańska

Tak, troszkę tak jest. Trzeba zająć się tym życiem, żeby dzieci miały dom, jedzenie. No bo to nie tylko chodziło o męża, tylko chodziło też o ojca dzieci. Więc te pieniądze były jakąś taką wartością dodaną, którą której nie było de facto.

 

Magdalena Czaja

Czyli ostatecznie odkrywałaś?

 

Ilona Felicjańska

Ostatecznie odkrywałam, że to oni tych pieniędzy ode mnie oczekiwali i tego wsparcia, a nie ja od nich. A ja wszystko oddawałam, bo tacie trzeba oddać.

 

Magdalena Czaja

No tak.

 

Ilona Felicjańska

Tata potrzebuje, to trzeba dać. Trzeba wspierać tatę.

 

Magdalena Czaja

W zamian za opiekę, w.

 

Ilona Felicjańska

Zamian za opiekę.

 

Magdalena Czaja

Wiesz dlaczego o to pytam? Bo znam bardzo, bardzo wiele kobiet, które przychodzą na kurs trenerski, ale też na sesje, na warsztaty, które wiedzą, że są w toksycznych relacjach i właściwie to już by miały spakowane walizki, ale nie odchodzą, ponieważ są uwiązane finansowo, ponieważ nie wyobrażam. Nie potrafią sobie odejść od tego układu, bo nie stoją na własnych nogach. Co byś powiedziała tym kobietom?

 

Ilona Felicjańska

Odejdź, odejdź, spakuj się i odejdź. Wiem, że to może wywołać burzę, bo jak mówię tak, ja to wiem, wiesz. Dlatego ta moja historia może być ważna, bo ja to zrobiłam. Ja też byłam w tej drugiej relacji. Zainwestowałam ostatnie pieniądze, jakie miałam, sprzedałam wszystko, co mogłam i czekałam na to, żeby ten zysk przepłynął i on nie przepływał, a kolejne siniaki na twarzy i sercu się pojawiały. Więc. Więc co? Miałam czekać, aż zostanę zabita? Aż ja z nerwów nie wiem co zrobię. No to już dochodziło do takich abstrakcyjnych sytuacji, że pomyślałam sobie no nie, no nie, to nie jest tego warte, Pieniądze nie są warte życia. I spakowałam się i.

 

Magdalena Czaja

Wyszłam z drugiej relacji od pola. Odeszłaś bez pieniędzy.

 

Ilona Felicjańska

Kompletnie z długami. Kolejny raz. Może trochę mniejszymi niż po pierwszym, ale tak odeszłam. Z długami. Bardzo długo nie wiedziałam gdzie zamieszkać z mamą. Ciężko było. Szukałam przeróżnych miejsc, sytuacji, ośrodków. Chwytałam się przeróżnych prac, bo nie wiedziałam co zrobić. Ale wiedziałam jedno. Tam nie mogłam zostać.

 

Magdalena Czaja

Jest to piękne świadectwo, wiesz? Bo tylko Ty już miałaś. To mi kobiety powiedzą Ale ja mam małe dzieci, tak?

 

Ilona Felicjańska

No tutaj faktycznie, ale zawsze jest rozwiązanie. Ja wiem jedno. Zawsze jest rozwiązanie. Ono jest czasami bardzo głęboko schowane, a czasami jest takie, że my go nie widzimy i nie wyobrażamy sobie, że ono może być właśnie takie.

 

Magdalena Czaja

Czyli co jest potrzebne? Otwartość. Najpierw decyzja, a potem otwartość, że to rozwiązanie jest i się pojawi.

 

Ilona Felicjańska

Czyli nie wierzysz w Boga, to zaufaj. Nie wiem komu, światu energii. Ja mam Boga i Jego. Proszę pokaż mi, wskaż mi. Ja mam Biblię, w której szukam odpowiedzi, ale nie wiem. Czasami z tą intencją podpowiedz mi świecie życie, losie. Można pójść z tą intencją do kina, na film i w tym filmie można znaleźć świat działa dla nas wszędzie. Tych odpowiedzi można, jeżeli tylko poprosimy, Jeżeli mamy tą odwagę, jeżeli chcemy odpuścić nasze. Ja wiem co powinnam, bo nasza siła jest wielka, ale ta kontrola nas zabija bardzo często i czasami te rozwiązania są takie, o których byśmy w ogóle nie pomyślały. Trzeba być otwartym na nie, niestandardowe, jakieś takie rozwiązania.

 

Magdalena Czaja

Ja tylko podpowiem, że jak ja proszę, jak ja rozmawiam z górą, to zawsze proszę o najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Ja nawet nie wskazuję, o co ja się modlę, rozumiesz? Ja nie mówię proszę bardzo, żeby się wydarzyło to i to moja, moja modlitwa. Moja rozmowa z górą polega na tym, że ja mówię mam taki problem i po prostu nie widzę rozwiązania. Proszę o najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Tak jak już jesteśmy przy dzieciach, to Twoje dzieci z pierwszego małżeństwa były świadkami tych Twoich upadków, picia, alkoholizmu i tak dalej. Powiedz mi dwie rzeczy są dla mnie takie ciekawe, bo wiem, że teraz macie dobre relacje. Po pierwsze, jak to jednak wpłynęło na relacje z nimi? To jest dwóch chłopców, a po drugie jak Ty sobie poradziłaś z poczuciem prawdopodobnie jednak winy? A pytam o to dlatego, że jest mnóstwo kobiet, które czują się złymi matkami. I czy w ogóle sobie poradziłaś?

 

Ilona Felicjańska

Poczuciu winy Nad poczuciem winy pracowałam już dużo wcześniej. Miałam takiego mistrza już nieżyjącego i chodziłam na pewne ceremonie, które też pokazywały mi, otwierały mnie na widzenie inaczej właśnie niż tak standardowo. I tam jak zapytałam Marka, dlaczego ja pomimo takiej wiedzy ciągle się gubię i cierpię, no to już nie wytrzymał i powiedział Bo poczucie winy Cię zabija.

 

Magdalena Czaja

Poczucie winy przyciąga karę.

 

Ilona Felicjańska

Tak jak jestem winna, to zasługuję na karę. Tak, tak to to jest. Nie mamy świadomości jaka wielka moc i siła jest w słowach. Słowa są magią i my same wypowiadając je przyciągamy właśnie to, co mówisz. Więc zaczęłam pracować nad tą, nad tym poczuciem winy, nad swoją winą, nad tym, że jeżeli w danym momencie postąpiłam tak, a nie inaczej i nie jestem z tego dumna, to jednak muszę pamiętać, że wtedy postąpiłam tak, bo nie umiałam inaczej. Bo gdybym umiała inaczej, to na pewno bym postąpiła inaczej.

 

Magdalena Czaja

Zawsze robimy swoje.

 

Ilona Felicjańska

100%. Zaczynamy wybaczanie od siebie. Wybaczam sobie, że wtedy nie umiałam, ale moją rolą jest nauczyć się jak mogłam i następny raz spróbować tego nie zrobić. To co? Chciałam do kobiet wrócić jeszcze chwilkę, żeby nauczyć się prosić o pomoc.

 

Magdalena Czaja

Wiem, też.

 

Ilona Felicjańska

Wiem też właśnie to chciałam powiedzieć, że my to wszystko same na własnych barkach. To jest też właśnie może nieposiadanie taty, że jak już go nie było, no to ja musiałam na tych barkach jeszcze ta moja mama też nieszczęśliwa, chora też. Wszystko na barkach i ja oddawałam wszystko, a nie potrafiłam kompletnie prosić o pomoc. Pierwsze moje pomaganie, jak pamiętam to było jak miałam dwóch małych synów, bo oni się rok po roku urodzili. I jak już do autobusu wsiadałam, no to musiałam poprosić kogoś, żeby mi ten wózek pomógł wprowadzić. To było i to, i to była, pamiętam ta walka, żeby poprosić o wprowadzenie wózka. To jest niesamowite, jak żyjemy w tych przekonaniach i one nas obciążają. I jak ciężko jest powiedzieć to proszę, ale kolejny raz bardzo taki silny i mocny. To było właśnie jak uciekłam od pola, od takiego męża i trafiłam do tego ośrodka. Ja byłam kompletnie bez pieniędzy, kompletnie. Żyłam z zasiłku 460 zł, więc oczywiście tam miałam. Tam miałam nocleg, tam miałam. Byłam zapewnione.

 

Ilona Felicjańska

Miałam byt, ale jednak. No kawa czy jakieś ciastko? Ale też w pewnym momencie przychodzą przepustki, na które musisz pojechać. One są terapeutyczne i musisz te pieniądze mieć. I wtedy ja uczyłam się. Czy zadzwonić do kogoś, czy ktoś do mnie napisał? Uczyłam się, że u mnie wszystko jest dobrze. Bardzo dobrze, bo odnalazłam miejsce, które pokazuje mi, jakie błędy popełniałam i uczę się od początku żyć. Ale czy byłbyś w stanie byłabyś w stanie wysłać mi kawę? Bo to jest coś, czego potrzebuję. To jest przełamywanie jakichś takich absolutnie. Bo ja mam pomagać, ja mam, ja mam innych wspierać, ja mam być. To nie ja też jestem tą drugą częścią siebie, która potrzebuje wsparcia, pomocy.

 

Magdalena Czaja

Czy myślisz, że to wychodziło z tej części Ciebie, która mówiła ja nie zasługuję? Albo jeśli już, to ja na końcu?

 

Ilona Felicjańska

Może tak, może tak, ale też z jakiegoś powodu. Może jestem.

 

Magdalena Czaja

Mniej ważna.

 

Ilona Felicjańska

Jest taki mechanizm. To ty mi powiedz proszę, że jeżeli ja byłam niechciana, to ja teraz muszę udowodnić, że jestem taka silna, że zobacz, zobacz, ty mnie nie chciałeś, a zobacz jaka ja jestem. Już tego nie mam, ale myślę, że to mogło też być. Ktoś mi nawet wspomniał, że być może mój zawód, jaki wykonywałam był takim. Zobacz, jestem taka fajna i przeproś.

 

Magdalena Czaja

Gdybyś była u mnie na sesji, to bym powiedziała bardzo ładnie sama pracujesz.

 

Ilona Felicjańska

Dziękuję.

 

Magdalena Czaja

No bo w sumie sobie odpowiedziałaś. Nie? Ja wam pokażę, Ja wam udowodnię. Ja was nie potrzebuję. Ja was nie potrzebuję.

 

Ilona Felicjańska

Chcecie mnie? To nie.

 

Magdalena Czaja

Tak. I to jest też kawałek dla ludzi, którzy wiedzą, że trudno jest im prosić. A jest ich bardzo dużo. Nawet trenerzy do mnie piszą Zrób odcinek o tym, że Dlaczego tak trudno jest przyjąć, Dlaczego tak trudno poprosić?

 

Ilona Felicjańska

Nie wiem. Już wiesz, Bo ja naprawdę ja. Ja skończyłam studia psychologii, psychologii psychotronicznej, gdzie też dotykałam różnych tematów związanych z energią. I naprawdę dotykałam wszystkiego, bo chciałam zrozumieć. Mamy dwie ręce. Jedna jest oddawanie, druga jest od brania.

 

Magdalena Czaja

I trzeba bardzo dbać o balans.

 

Ilona Felicjańska

To co jest teraz wiem w życiu, co jest najważniejsze. Równowaga pomiędzy wszystkim, pomiędzy. Asertywność to też jest balansowanie między agresywnością a uległością. Wiele takich naszych cech, ważnych cnót, to jest balansowanie między tą jedną złą i drugą złą. A środek należy wybrać. Więc tutaj też umiejętność dawania i brania jest bardzo ważna. Nie można być ani agresorem w życiu, ani uległą, uległym. Chociaż i tak tego nie unikniemy. No są takie sytuacje, gdzie jesteśmy wszystkim.

 

Magdalena Czaja

Ja bardzo lubię to powiedzenie, że to Jung powiedział, że nawet nie chodzi o to, żeby być dobrym człowiekiem, tylko żeby być całym człowiekiem. A to oznacza, że naszym zadaniem w życiu jest też integrowanie tych niefajnych rzeczy o nas samych. I ja zawsze zachęcam ludzi do pracy ze sobą i do traktowania tej pracy ze sobą jak do przygody. Dla mnie to jest tak ciekawe, co ja o sobie odkryję. Nawet jak odkryję niefajne rzeczy o sobie.

 

Ilona Felicjańska

O, i właśnie o tym chciałam powiedzieć. Teraz jak patrzę z perspektywy ja w ogóle kiedyś jedną z książek twórca chyba się nazywała, przeczytałam i tam było takie polecenie, żeby zacząć obserwować swoje życie. To też było dla mnie bardzo odkrywcze. Bo my jesteśmy tak bardzo w sobie, że my nawet nie widzimy tych pewnych działań, jakie robimy, a później się dziwimy, że nie wyszło. Więc jakby bardzo ważne było dla mnie nauczenie się obserwowania siebie i jakby zastanawiania, czy ja bym lubiła tą Ilonę, która tak a nie inaczej postępuje. I w tym momencie, jak patrzę na to, co się wydarzyło w tej mojej drugiej relacji, to była absolutnie tylko i wyłącznie nie tylko i wyłącznie, ale bardzo, w dużej mierze integracja cienia, co przed chwilą powiedziałaś. Bo w tym poszukiwaniu zagubiona i zagubiona dziewczynka z zaburzonym poczuciem wartości szukała siebie, upadała, wstawała, ale już była przekonana, że te książki. Napisała o sobie, że już taką prace wykonała, że już naprawdę jest taka fajna i taka dobra. Ale wielokrotnie mówiła, zastanawiała się, mówi o sobie.

 

Ilona Felicjańska

Nie lubię mówić o sobie w trzeciej osobie, ale zastanawiałam się wielokrotnie, jak ona może być z tym mężczyzną, jak on ją bije, jak on może, nie wiem, postępować w ten, a nie inny sposób. I to jest w momencie jak takie moje spostrzeżenia jak chcesz się rozwijać i to jest taką ideą twojego życia, to za każdym, jak ktoś mógł, kryje się proszę bardzo, sprawdź.

 

Magdalena Czaja

Co tu Twojego jest, co.

 

Ilona Felicjańska

Tu jest.

 

Magdalena Czaja

Twoje. Ja to nazywam lampka na siebie.

 

Ilona Felicjańska

Tak i w mojej relacji z Polem dostałam najpiękniejsze chwile mojego życia. Dostałam to wszystko, czemu dziwiłam się i nie rozumiałam, dlaczego ludzie postępują w ten albo inny, albo inny sposób. Poznałam siebie, której nie przypuszczałam, że mogę taką być. Znalazłam w sobie i złość, i agresję i upadlanie się. Nie chcę o tym w ogóle mówić, ale to był największy możliwy cień. I dziękuję za to. Dziękuję przede wszystkim za odwagę sobie, że właśnie, że mogłam uciec, nie czekając na jakieś rezultaty, Że te pieniądze nie zaćmiły mi, że jednak życie stało się najważniejszą wartością i uciekłam, żeby przeżyć, żeby przetrwać. A teraz patrząc na to, widzę, jak bardzo jestem cała ja. Mam w sobie wszystko, co każdy inny człowiek. I właśnie tutaj dochodzimy do tego pytania. Ale we mnie jest. Na początku, które zadałaś, we mnie jest sprawczość. To ja wybieram, to ja nadaję wartość sytuacjom, to ja nie reaguję Histerycznie ani nie reaguje. Nagle tylko zastanawiam się, jaką reakcję powinnam, jakiej reakcji powinnam dokonać.

 

Ilona Felicjańska

Czasami oczywiście to nie jest tak, że za każdym razem zaczekaj, zaczekaj, Muszę przemyśleć. Ale często tak jest. Jak coś się dzieje, to nie pozwalam mechanizmom ani innym przekonaniom, aby panowały nad moim życiem, tylko oglądam to i wybieram to, co uważam, że jest ważne i słuszne.

 

Magdalena Czaja

Czyli można by było to tak podpisać, że ten alkohol i te toksyczne relacje były Twoją drogą do samoświadomości?

 

Ilona Felicjańska

No, ja myślę, że każda choroba coś nam pokazuje, każda choroba bierze się z naszego bólu, lęku, no czasami też z wypadku. Ale ten wypadek też ma jakiś powód. Tak.

 

Magdalena Czaja

Tak. Ja bardzo lubię tak podchodzić do życia, że nic nie dzieje się nam, lecz dla nas. I to jest właśnie mi.

 

Ilona Felicjańska

Nie wierzą w to, ale to nie muszą.

 

Magdalena Czaja

Już nie musi. Już wiesz, że dużo ludzi wierzy.

 

Ilona Felicjańska

Ci, którym nie wychodzi w życiu i są chorzy. Ciężko im wziąć odpowiedzialność za swoje choroby i za swoje cierpienie. Ostatnio w wywiadzie Ja lubię, lubię rozmawiać, bo ja bardzo często w takich rozmowach jak z Tobą dziękuję Ci za nią. Mogę usłyszeć siebie i albo w wywiadzie mogę przeczytać siebie i wiesz, no ja się zmieniam, zmieniam swoje przekonania, zmieniam. Kompletna metanoia zaistniała we mnie, Ale teraz ja siebie poznaję też tą nową. I jak ostatnio tytuł wywiadu przeczytałam, że że miłość do świata jest naszym wyborem, no to to jest piękne. No bo tak jest, bo nam się wydaje. Że co? Że miłość nam się należy? Albo trzeba na nią zapracować, albo. Albo że miłość bezinteresowna nie istnieje. No bzdury kompletne.

 

Magdalena Czaja

No wybaczanie też jest wyborem.

 

Ilona Felicjańska

Też Oczywiście, że jest wyborem.

 

Magdalena Czaja

Bo najpierw jest decyzja. Wiesz co, masz ten kawałek historii swojej dla mnie taki bardzo interesujący i Tajemniczy, bo nigdy nie byłam w tym świecie. To jest ten czas, kiedy byłaś 12 miesięcy, czyli cały rok w ośrodku. To jest ośrodek dedykowany uzależnieniom.

 

Ilona Felicjańska

Tak, to jest misja chrześcijańska Teen Challenge. Zresztą misja światowa na Pomorzu ma swoją siedzibę, ma dwa ośrodki dwumiesięczne i 10 albo 12 miesięczny, czyli długoterminowy ośrodek dla osób uzależnionych. I ten. Zwłaszcza chyba ten drugi to jest dla osób uzależnionych uzależnienie mieszane albo krzyżowe, Czyli nie tylko jedno. Tak, ja już wiesz, bo to najpierw był tylko alkohol, a później doszły narkotyki i doszły jeszcze doszła jeszcze tak toksyczna relacja. To jest najcięższe uzależnienie.

 

Magdalena Czaja

Mówisz o drugiej osobie?

 

Ilona Felicjańska

Tak. Tam doszło współuzależnienie, czyli mechanizmy takiej kontroli, jakby tej drugiej osoby, w których ja się zatracałam dla dobra. Tak mi się wydawało. Poza tym teraz już wiem, że to wszystko było tak napełnione mechanizmami nieprawdziwymi. Bo uzależnienie, jakiekolwiek jest chorobą psychiczną polegającym na tym, że nasz mózg zmienia sposób patrzenia na świat. Więc tam nie było nic prawdziwego od momentu jak wróciłam do picia.

 

Magdalena Czaja

Co więcej, tam były czerwone flagi, które nawet ja zobaczyłam, bo spotkaliśmy się kiedyś, poznałam Paula. Jak weszliście do tej restauracji, to po prostu byliście tak zwracający uwagę, tak piękni. Po prostu trudno było was nie zauważyć. Ale ty wtedy mi powiedziałaś a to był sam początek przecież, że Paul robi imprezy, na których jest alkohol, na których pije on i i ty wyraziłaś. Ja nie wiem, czy ty to pamiętasz. Ty to w taki sposób powiedziałaś, że ja sobie pomyślałam O kurczę, to się nie uda, bo ty wtedy nie piłeś.

 

Ilona Felicjańska

Nie piłam i bardzo długo próbowałam nie pić. Ale później zaczęło się współuzależnienie. Czyli zamiast oczekiwać na pola, które wychodzi, to może lepiej próbować kontrolować swoje picie? Nie ma. W pewnym momencie, gdy wchodzi, przychodzi uzależnienie. Nie ma kontrolowanego picia, nie ma kontrolowanego brania. I to jest ułuda. Mechanizmów choroby też. No tak, tam się dużo rzeczy zadziało, ale No widzisz, jestem. Wyszłam z tego.

 

Magdalena Czaja

Jestem tu I opowiedz o ośrodku, bo dla mnie to jest strasznie. Słuchaj, rok czasu. Ja nawet jak wiesz jak się przygotowywałam do tej naszej rozmowy, to sobie pomyślałam kurczę, ja to bym w sumie też chętnie pojechała gdzieś na rok. Nie mówię, że z uzależnieniem, bo akurat to nie jest mój temat, ale w ogóle takie roczne, wiesz, oderwanie się od świata i wejście w taką bańkę swojej pracy i tak dalej, to by było naprawdę super doświadczenie. Ale opowiedz, jak wygląda taki pobyt, bo dla wielu ludzi po pierwsze.

 

Ilona Felicjańska

Nie mogę straszyć, ale nie.

 

Magdalena Czaja

Ja. A dlaczego uważasz, że to będzie straszące?

 

Ilona Felicjańska

Bo to było bardzo trudne. Bo to było naprawdę.

 

Magdalena Czaja

Ale myślę, że jak ktoś się decyduje na odwyk, to wie, że będzie trudne.

 

Ilona Felicjańska

Ale wiesz, ale takie zmierzenie się ze swoimi najgłębszymi nie umiejętnościami. I to przez tyle czasu i z różnymi ludźmi, i z ich opinią.

 

Magdalena Czaja

Bo na przykład nie mogłaś. Nie mogłaś się spotykać z mężczyznami.

 

Ilona Felicjańska

Tam musiało być zawsze.

 

Magdalena Czaja

Tak to było. To było ciekawe. Dla mnie było.

 

Ilona Felicjańska

Ciekawe. Tak, ale wiesz, najtrudniejsze chyba było to, że to było oparte najtrudniejsze, ale i najważniejsze, że to było oparte na terapii społecznościowej, czyli na wzajemnej obserwacji i uczeniu się dawania komuś informacji na jego temat.

 

Magdalena Czaja

Grupa otwarcia to się nazywa.

 

Ilona Felicjańska

I usłyszenia tego. Bez zaprzeczania, bez tłumaczenia. I przyjrzenie się temu to było najważniejsze, czego ja się nauczyłam. To jest najlepsza lekcja walki z hejtem, który jest. Niestety biorę też udział w kampanii. Nie hejtuje, motywuje, bo to jest straszne co się dzieje. Z hejtem dookoła, ale to było najlepsze, co mogłam tam dostać. Czyli to, że jest pewien kawałek mnie, którego ja nie widzę, a to on mi najbardziej przeszkadza. Czyli u mnie to była właśnie taka nad kontrola, wychodzenie trochę przed szereg. To, czego nie lubię u mojej mamy, to właśnie ja musiałam, bo.

 

Magdalena Czaja

Wiadomo lustro.

 

Ilona Felicjańska

W sobie to wszystko uleczyć, ale też wiesz, takie jak to jest. Teraz to widzę znowu lubię obserwować takie momenty, jak ktoś Ci coś mówi, jak ty chcesz skoczyć na niego. Bzdury. Nie masz racji. A teraz ktokolwiek cokolwiek mówi, ja mogę ze spokojem powiedzieć Aha. Tak myślisz? Hmm.

 

Magdalena Czaja

Tak mnie widzisz? Super. To jakie ćwiczenie byś dała naszym widzom i słuchaczom? Jak to ćwiczyć? Czyli co? Ktoś. Ktoś mi coś mówi i daje mi feedback o mnie na przykład. No wiesz, zachowałaś się tak i tak, zrobiłaś to i to. Ja się poczułam tak i tak. I wtedy ty co?

 

Ilona Felicjańska

Nie widziałam tego w taki sposób. Dziękuję, że mi to mówisz. Przyjrzę się temu, okej?

 

Magdalena Czaja

To jest lampka na siebie. My to nazywamy, czyli cokolwiek. Świat się przenosi, ty patrzysz ok, a gdzie to jest?

 

Ilona Felicjańska

Się skrzywdziłam, to przepraszam, nie tego chciałam.

 

Magdalena Czaja

To powiedz mi, jak to doświadczenie przygotowało cię do udziału w.

 

Ilona Felicjańska

Królowych.

 

Magdalena Czaja

Przetrwania?

 

Ilona Felicjańska

Nie przygotowałam. Hahahahahaha.

 

Magdalena Czaja

Nie, jednak nie.

 

Ilona Felicjańska

Nie wiesz, co tam zresztą już było widać w ostatnim odcinku. Jak ja się chciałam modlić przy stole I naprawdę chciałam tak przeżyć tę moją nową siebie. Wiesz co, to ja nie miałam pojęcia, że to będzie aż tak trudne. Bo żeby.

 

Magdalena Czaja

A oglądałaś wcześniejsze sezony? Nie no, ja bym obejrzała. Nie.

 

Ilona Felicjańska

Nie. Wiesz co, ja tak samo jak bardzo obejrzę wszystkie programy, jakie ty robiłaś wcześniej, ale nie obejrzałam tego przed tym odcinkiem, przed naszą rozmową, bo nie chcę się sugerować. To jest silniejsze od nas samych. Ja się uczę nie oceniać, nie krytykować i być obok, ale to jest Jesteśmy człowiekiem, który ma to w sobie i to jest tak ciężkie, żeby się nie nastawiać nie na cokolwiek. Więc nie widziałam. Tak samo jak usłyszałam o tym programie. Nie chciałam tego, bo pewnie bym nie pojechała. Ja A to też ważne, bo ja byłam dokładnie w momencie, kiedy podjęłam decyzję, że nie wracam do show biznesu, gdzie nie wracam do Warszawy, nawet, gdzie idę na studia, tam do Bydgoszczy albo do Słupska, gdzie zostaję, pracuję w Teen Challenge, gdzie tam będę mieszkała na początek w hostelu w Miastku, a później zobaczymy. Ja podjęłam tę decyzję i powiedziałam Popłakałam się, Mówię Boże, jak tak chcesz. Mówię, powiedziałam, wręcz mówię Mam do Ciebie trochę pretensję, że pokazałeś mi tą Warszawę, którą bardzo lubię.

 

Ilona Felicjańska

Ja to lubię mieszkać, tu są moje dzieci, ja się tutaj dobrze czuję w Warszawie. To jest większa część mojego życia. Ja mówię pokazałaś mi Warszawę. Świat. Paryż. Londyn. Pokazałeś mi go, a teraz co? Teraz w Miastku.

 

Magdalena Czaja

Pozdrawiam, Miastku. Tak.

 

Ilona Felicjańska

Ale mówię. Ale mówię. Wiesz. Chcę Ci ufać. Jeżeli to jest ważne i to przyniesie coś dobrego dla nas wszystkich, to. Dobra. I następnego dnia dostałam propozycję wystąpienia.

 

Magdalena Czaja

Wiesz co, muszę Ci wejść w słowo, bo to jest jedna z moich ulubionych historii. Mianowicie ja bardzo wierzę w to, że czasami samo to, że my wyrazimy zgodę na doświadczenie, które nam się wcale nie podoba.

 

Ilona Felicjańska

Ja płakałam.

 

Magdalena Czaja

Tak samo. To, że my powiemy dobra, no to niech się tak dzieje. Nie wiem dlaczego tak jest, nie podoba mi się to, ale ok, biorę to na klatę. Czasami wystarczy, żeby to doświadczenie się zakończyło. Tak? I wtedy to doświadczenie się kończy i wtedy paradoksalnie pojawia się coś nowego. Tylko ja zawsze mówię ludziom nie róbcie tego z jaką manipulację? Czyli na.

 

Ilona Felicjańska

Zasadzie no.

 

Magdalena Czaja

Dobra, dobra, zgadzam się, ale z tyłu gdzieś mam. No to niech się to zmieni. Nie, To naprawdę musisz poczuć w sercu, że Ty się na to zgadzasz. I wtedy z mojego doświadczenia wynika, że wtedy nagle tak jakby góra mówiła dobra, no to zadanie wykonane, masz tutaj nowe, no i do ciebie dla ciebie się pojawiło. Jedziesz z powrotem do Warszawy.

 

Ilona Felicjańska

No zaczęłam tam, zaczęłam oglądać ten program, ale pomyślałam sobie nie będę tego oglądać, wiem o co chodzi. Pani mi wytłumaczyła, pani z produkcji i pani z produkcji mnie podeszła, bo ja właśnie powiedziałam, że nie ja już. Nowe życie, nowe cele, nowe idee, nowe. Nie wiem, jakoś tak podejście. A to jest świetne miejsce, żeby pani mogła o tym powiedzieć.

 

Magdalena Czaja

Ale cię.

 

Ilona Felicjańska

Też.

 

Magdalena Czaja

Trafiła w twoją misję?

 

Ilona Felicjańska

Troszkę tak, ale to nie jest znowu ja, już nauczona, że żeby nie podejmować i życiowo, i Viktor Frankl, i w ogóle, ale też po Bożemu, bo nie podejmuje decyzji pochopnie, więc poszłam do pani kierowniczki głównej mojej indywidualnej terapeutki. Powiedziałam o tym, a ona w szoku no bo to wiesz, nikt ci nie powie zrób tak albo tak, to żaden terapeuta, nikt ci nie powie. Poszłam do pastora. Pastor mówi Oj, boje się tego pastora. Ja też mówi To proś o słowo. No i dostałam, dostałam słowo. No chodzi o to, że czasami pomimo swoich wartości warto właśnie pójść. Ja to tak odebrałam. Warto pojawić się tam, gdzie te wartości są w zaniku. Może właśnie po to, żeby pokazywać, że te wartości są wartościami.

 

Magdalena Czaja

Czyli zostałaś apostołem? Zostałam, który pojechał na Sri Lankę.

 

Ilona Felicjańska

W ogóle jestem, mam wrażenie, ale tam właśnie zobaczyłam, jak jak bardzo jestem inna.

 

Magdalena Czaja

To powiedz, jak jesteś inna, ale inna w porównaniu do siebie z przeszłości czy do siebie?

 

Ilona Felicjańska

Z przeszłości i do osób tam będących. No i tak naprawdę zobaczyłam, że jestem inna. Ale też polubiłam siebie jeszcze bardziej. Teraz jak oglądam. Bo ja wiesz, to było pół roku temu jak tam byliśmy. Ja z jednej dżungli pojechałam do drugiej. Nowa ja musiałam się tam konfrontować z tą nową ja i odnajdywać się. Wiesz, jak wchodzisz między wrony? Tak, ale to nie do końca tak. No jakby umieć pogodzić, to żeby nie być znów tą naiwną i głupią. I że modlitwą wszystko się stanie. Czyli być tą asertywną, sprawczą, ale nie przekraczać pewnych granic.

 

Magdalena Czaja

Czyli ludzką, ale wierną sobie?

 

Ilona Felicjańska

Tak.

 

Magdalena Czaja

No to jak się okazało, że byłaś inna? Co mówiłaś o sobie?

 

Ilona Felicjańska

Oglądaj.

 

Magdalena Czaja

No ja oglądam, oglądam, ale wiesz, ja tak nie lubię, jak oni tak wiesz, ciurkają tymi odcinkami. Wiesz, ja to wolę obejrzeć naraz wszystko, a tu trzeba.

 

Ilona Felicjańska

Czekać, to trzeba czekać. Wiesz co? No ja tam na bieżąco, bo wiesz, no stajesz, Stajesz w sytuacji jako szefowa swojej drużyny i widzisz, że one na legalu oszukują.

 

Magdalena Czaja

Ok.

 

Ilona Felicjańska

I co? I i co też oszukiwać? Co ja mam powiedzieć tym moim dziewczynom? No bo jeżeli nie będziemy oszukiwać, to na pewno przegramy. A moje serce mówi nie, nie wolno oszukiwać. A ja w mojej naiwności nie przypuszczałam, że można aż tak oszukiwać.

 

Magdalena Czaja

No i co zrobiłaś?

 

Ilona Felicjańska

No dzisiaj się okaże. Wiesz co, No nie no powiedziałam słuchajcie. No nie wiem. No może wsypujemy albo nie wsypujemy. Nie wiem. Byłam zagubiona kompletnie w tym momencie.

 

Magdalena Czaja

Ale test. No ale zobacz jak Ci ten program pomógł oddzielić ziarno od plew i jeszcze bardziej.

 

Ilona Felicjańska

Pokazać, że nie zawsze wszystko jest takie oczywiste, nie zawsze wszystko jest takie oczywiste. Że jednak ja nadal uważam, że uczciwość jest jednym z najważniejszych priorytetów w moim życiu i prawda. No ale czasami jesteś w miejscu, gdzie musisz się poddać w ochronie swoich wartości.

 

Magdalena Czaja

Nasz odcinek pojawi się za jakiś czas, więc możesz powiedzieć zgodziłaś się w końcu na oszukiwanie?

 

Ilona Felicjańska

No nie.

 

Magdalena Czaja

Nie.

 

Ilona Felicjańska

No nie, no nie. I też był taki moment, że chciałyśmy walczyć, że to niesprawiedliwe, że przegrałyśmy. Ale później, A później przypomniało mi się, że kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Albo że wiesz, że źdźbło w oczu widzi wokół Widzimy u kogoś, a u siebie belki nie widzimy. No i wiesz. No i z godnością wzięłyśmy tę przegraną. I nadal stwierdziłyśmy, że mimo wszystko oszukiwać nie chcemy. I tak też chcę iść przez życie.

 

Magdalena Czaja

To najważniejsza rzecz, którą wywiozłaś. Wywiozłaś jakieś przyjaźnie z tego programu?

 

Ilona Felicjańska

Wywiozłam znajomości, przyjaźnie. Wiesz, ja, kurczę, jestem takim samotnikiem. Znajomości, znajomości, że w ogóle w tym życiu mam ludzi, którzy są mi bliscy i ważni. Korespondujemy ze sobą, spotykamy się, wspieramy się, ale to nie jest jakieś takie Wiesz, to też są takie czasy, że wszyscy zabiegani, zalatani. Ale mam kontakt z Dominiką Sadowską. Mam kontakt z Karoliną.

 

Magdalena Czaja

A powiedz jeszcze jedną rzecz, bo myślę, że to jeśli chodzi o takie programy zawsze nurtuje osoby, które oglądają. Czy naprawdę jest tak, że możemy wyciągnąć błędne wnioski o osobach po odcinkach?

 

Ilona Felicjańska

Wiesz co, to jest tak, że ja też się bałam tego. W pewnym momencie, jak mnie zapytano, czy nie boję się, jak mnie pokażą w tym programie. I wtedy mi się lampka zapaliła. Aha, no przecież oni mają tak bardzo dużo, tysiące godzin tych nagrań, że mogą pokazać mnie, jak chcą. A później pomyślałam no nie, tak naprawdę można zmanipulować w ten sposób, że uwydatnisz.

 

Magdalena Czaja

No właśnie o to pytam. Czy to nie jest tak, że my z takich programów wynosimy błędne wnioski o ludziach i to może być bardzo krzywdzące.

 

Ilona Felicjańska

Czasami czytam komentarze albo słucham jakichś komentarzy, bo nie miałam pojęcia, że tak duży szum wokół tego programu jest. I tyle innych programów powstaje na temat tego, co się w programie dzieje. Wydaje mi się, że to ja tak patrzę na to, że to wszystko może być wzmacniające i że dziewczyny naprawdę w trakcie się zmieniały. Dziewczyny same wyciągały pewne wnioski na bieżąco. Było tak, że kogoś nie lubiłam, później lubiłam, później znowu nie lubiłam, więc my tam nie byłyśmy w stanie poznać siebie. Naprawdę. My mogłyśmy wyciągać wnioski na podstawie danego, danej sytuacji. No, jeżeli ktoś do mnie mówi nie zesrajmy się. Kobieta do mnie kulturalnej.

 

Magdalena Czaja

Grzecznie to chyba jedno z ładniejszych określeń, które tam padają.

 

Ilona Felicjańska

Ale dla mnie taka ja pani, bo Ty jesteś dojrzała starej daty. Pani Był to dla mnie szok, ale później patrzę na tę samą osobę w innym odcinku i widzę, że nic nie jest zero jedynkowe w życiu.

 

Magdalena Czaja

Wiesz co, zgadzam się z Tobą. W ogóle tego typu programy uczą dużej pokory, bo pokazują nam jak bardzo często możemy zmieniać zdanie o kimś, jak my się różnie zachowujemy w różnych momentach. I ten program bardzo moim zdaniem wyciągał z uczestniczek ich cienie.

 

Ilona Felicjańska

Tak, jeżeli one przyjrzą się sobie i nie uciekną od tego i nie będą zaprzeczać same sobie, tylko jakby właśnie to jest to, co ja robię mentalnie można zrobić realnie. Ja przyglądam się sobie w swojej głowie i przyglądam się rzeczom, jakie zrobiłam i wyciągam wnioski. A tutaj można usiąść przed telewizorem i zobaczyć siebie. O ja chrzanię. Naprawdę tak zrobiłam? No nie? Muszę to zmienić.

 

Magdalena Czaja

Tak Kończąc jeszcze.

 

Ilona Felicjańska

Właśnie uczy ten program tego, żeby nie oceniać za szybko ludzi. Oczywiście nadal wierzę w to, że jakaś taka nasza intuicja, która mówi uciekaj jest jednak dobrą intuicją. Ale nawet jeśli intuicja mówi uciekaj, to nie znaczy, że należy być niemiłym, nieuprzejmym, opryskliwym, oceniającym czy krytykującym.

 

Magdalena Czaja

Ten program bardzo też pokazuje taką taką rzecz. To jest taki zabawny. Zabawne powiedzenie, że jak spotkało się pięć przyjaciółek, to nie miały o czym rozmawiać, bo przyszły wszystkie.

 

Ilona Felicjańska

No bo po.

 

Magdalena Czaja

Prostu tamto obgadywanie za plecami, te sojusze niestety.

 

Ilona Felicjańska

Się zaczyna. Właśnie, ja nawet tego właśnie z mamą rozmawiałam. Mówię mamo, ja z ciekawością siadam, bo przecież ja wiem tylko kawałek tego, co tam się działo. Po pierwsze nie wiem, co się działo w drugiej drużynie, a po drugie nie wiem, co się działo w drugim sojuszu w mojej własnej drużynie, Więc z ciekawości się z ciekawością siadam i przyglądam się temu.

 

Magdalena Czaja

Na koniec mam jeszcze takie pytanie Czy w momencie, kiedy wiedziałaś już, że. Że jesteś. Kim jesteś po tych 12 miesiącach i jedziesz do takiego programu, który ogląda wiele, wiele Polaków różnie podchodzących do duchowości, do osób wiesz, mocno wierzących, religijnych. Miałaś sobie lęk, że jak zaczniesz głośno mówić o tym, że odnalazłaś ojca? Że teraz jesteś taką osobą? Bałaś się tego?

 

Ilona Felicjańska

Bardzo się bałam tego. Ja się bałam tego już na początku terapii, bo gdzieś wewnętrznie czułam, że po to tam jestem, w tym ośrodku, żeby wrócić i mówić, że jest taka pomoc realna, choć nierealna, niedotykalna. Jest nią wiara i właśnie poszukiwanie. Bałam się tego od początku, ale jak mówiłam Boże, naprawdę mnie tam wysyłasz? I co ja się ja się boję? No to kochasz czy nie? Kochasz? To chcesz iść za miłością, czy nie chcesz iść? Bo lęk, strach jest po drugiej stronie miłości. Ufasz mi czy nie ufasz? To jest wielki sprawdzian wiary. Ufam. Idę. Tak, oczywiście, że bałam się, ale jakby Bóg dotrzymuje obietnic. I jakby z każdym kolejnym mówieniem na głos o mojej wierze. Nie czuję. Nie ma. Obawy nie są realne. Znaczy nie mam konsekwencji tych obaw. To bardzo często w życiu lęk jest czymś nierealnym, czymś co nie istnieje. Najbardziej nie wiem. Boimy się dotknąć czegoś gorącego, a jak dotkniemy to, to mamy później randkę.

 

Ilona Felicjańska

Chwilę? Tak. Lęk jest czymś, co nas zniewala bardzo często, a to jest coś nieistniejącego, nierealnego. Tak samo z tym moim lękiem o mówieniu o Bogu. A poza tym ja wszystkim tłumaczę, że oczywiście na potrzeby podcastów, na potrzeby wywiadów O tym Bogu jest dużo. Ale w życiu codziennym jesteś normalny. Jestem normalna. Nie chodzę z Biblią pod pachą, nie nawracam wszystkich.

 

Magdalena Czaja

Wiesz, dlaczego o to pytam? Dlatego, że ja, osoba z biznesu, jestem w biznesie. Ale byłam w. Prowadziłam ponad 20 lat agencję reklamową i nagle zaczęłam zajmować się właśnie samoświadomością, metodą Tippinga, radykalnym wybaczaniem. I ja też przeszłam przez ten lęk. Ja się bardzo bałam, co moje środowisko powie o mnie, że powiedzą no Jezu, Czaja odleciała po prostu nagle zajmuje się wybaczaniem i dokładnie tak jak ty mówisz. Ja zaczęłam o tym mówić i z każdym krokiem, z każdą moją decyzją, że ja nie będę udawała kogoś innego, nie będę ukrywała, kim jestem, odkrywałam, że świat to po prostu akceptuje. Ale wiesz, to jest to, co też mówię, że jeżeli Ty masz w sobie akceptację do czegoś, to świat ci pokaże to samo. Ok. No może troszkę zwariowana, Może coś tam, ale to jest ciekawe. I ja się właśnie teraz spotykam, już po tym, jak przeszłam ten lęk. A mówię to z dedykacją dla moich trenerów, bo jak pytam słuchaj, na kursie trenerskim, ile z was się wstydzi powiedzieć, że jesteście na tym kursie?

 

Magdalena Czaja

90% podnosi rękę, więc mówię to do Was kochani po prostu z każdym krokiem, kiedy jesteście autentyczni, ale nie tylko do trenerów, to mówię i buduje się was samoakceptacja do tego kim jesteście. Tym bardziej świat będzie wam pokazywał. Okej, okej, to ciekawe. Powiedz mi więcej.

 

Ilona Felicjańska

Powiedzenie świat jest lustrem jest takim banałem. Wydaje się ale to jest ja, to ja to tak rozumiem teraz ja to tak rozumiem. Jak ktoś mi mówi, że ludzie są źli, świat jest beznadziejni, są nieuprzejmi. Ja mówię ale.

 

Magdalena Czaja

Lampka na siebie.

 

Ilona Felicjańska

Ale w którym świecie to jest? Bo mówię w moim świecie ludzie się do siebie uśmiechają, rozmawiają ze sobą, wspierają się i są uprzejmi. A nawet wczoraj właśnie jechałam do dzieciaczków do Bogumiłka, takiego ośrodka, któremu pomagam i jechaliśmy w trzy osoby. Weszliśmy do sklepu i pani w tym sklepie taka nie do końca była uprzejma, bo ja tam trochę mam aplikację szukałam. Może duża kawa, może mała. A ja swoją taką uprzejmością wobec tej pani. Ja tego nawet nie widziałam. Dopiero po wyjściu kolega powiedział Rozbroiła ją sobą. Pewnych rzeczy ja już nie widzę. Dla mnie jest oczywiste, żeby być uprzejmym, bo to ode mnie wszystko się zaczyna. Ja czasami nie wiem. Widzę, że pan nie może wejść w metrze, więc ja otwieram drzwi i zapraszam go. I ja nie zwracam na to uwagi, że to robię. Dopiero pan stojący pokazuje mi tak i sobie myślę kurczę, dla ludzi nadal uprzejmość jest czymś obcym.

 

Magdalena Czaja

Wiem, o czym mówisz.

 

Ilona Felicjańska

Ale mój świat jest uprzejmy, a jak nie jest, to ja i tak jestem.

 

Magdalena Czaja

Dokładnie tak. Powiedz na koniec, gdzie kobiety mogą szukać wsparcia w obszarach Gdzie ty jesteś? Prowadzisz fundację.

 

Ilona Felicjańska

Wiesz co?

 

Magdalena Czaja

Zareklamuj się. Innymi słowy tak.

 

Ilona Felicjańska

Instytut Miłości to jest miejsce, gdzie zaczynam działania. Powolutku, małymi krokami, bo ja już nie potrzebuję na głęboką wodę. Tu i teraz, już z całego tego bałaganu muszę zaczekać, aż Bóg zrobi dobro i połączy odpowiednich ludzi. Przede wszystkim. Chcę robić grupę dla kobiet. Powolutku. Poza tym chcę zrobić spotkania Blessingi, czyli spotkania. Taka troszkę alternatywa dla AA, ale nie tylko dla AA. Będę robiła kampanię Zbieram ludzi, pomoc. Chcę wydać książkę Jak być niezniszczalną jeszcze raz, bo to jest o uzależnieniu, depresji i przemocy. Więc zapraszam. Ale też jestem na swoich mediach społecznościowych, więc tak naprawdę ja się rozkręcam, bo ja przecież w październiku wróciłam z tej dżungli drugiej. No tak, ja staję na nogach, to jest pół roku tej dżungli. najdłużej osoby, które doszły do finału. Nie mogę mówić. Były trzy tygodnie. 21 dni.

 

Magdalena Czaja

Okej. No dobrze.

 

Ilona Felicjańska

Więc tak wracam.

 

Magdalena Czaja

Bardzo Ci dziękuję za podzielenie się swoją historią, za Twoją odwagę.

 

Ilona Felicjańska

Dziękuję. A ja dziękuję, że robisz to, co robisz i uczysz wybaczać, bo to jest podstawa.

 

Magdalena Czaja

Dziękuję bardzo. Dziękuję. Wam też dziękuję. Jeśli uważacie, że nasze treści są ważne, to pamiętajcie, że tam jest taki dzwoneczek. Do subskrypcji możecie też zostawić komentarz. Napiszcie do mnie, napiszcie do Ilony. No i oczywiście jesteśmy zawsze wdzięczni za udostępnianie naszych odcinków innym. Jeśli chcecie natomiast popracować trochę metodą Tippinga, to macie też pod spodem dostępny darmowy ebook dla Was. Darmowy, bo normalnie jest płatny, który uczy narzędzia Metody Tippinga Czterech kroków. Za dzisiaj Wam bardzo dziękujemy. Dziękuję bardzo i do zobaczenia.

Print your tickets

Zapis do Newslettera

Zapis do Newslettera Metoda-Tippinga

Proszę czekać

Thank you for signing up!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w celach marketingowych przez Magdalenę Czaję, prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą Magdalena Czaja Works and Soul Magdalena M Czaja, ul. gen. Klemensa Stanisława Rudnickiego 1/3, 01-858 Warszawa, NIP 6371067527; REGON: 851802781, w tym otrzymywanie ofert na podany adres e-mail. Wiem, że zgodę mogę w każdej chwili odwołać. Więcej informacji w Polityce prywatności (RODO)