W tym odcinku poznasz bliżej:
–  czym jest Arkusz Radykalnego Wybaczania
– dlaczego jest tak ważny
– jak się z nim pracuje
– dlaczego działa i jakie powoduje zmiany

Arkusz możesz pobrać ze strony Instytutu, jest tutaj:
https://metoda-tippinga.pl/web/arkusz-radykalnego-wybaczania/

Prowadzące to:
Magdalena Czaja, Dyrektor Instytutu Metody Tippinga w Polsce, coach, autorka metody Lovefiting®
Ewa Turek, trener komunikacji, mówca, coach. Współpracownik Instytutu

Czy warto robić Arkusz z trenerem?

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podcaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy Ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością. Bo wybaczanie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Dzień dobry, dzień dobry.

Ewa Turek: Witamy serdecznie w piękny słoneczny dzień.

Magdalena Czaja: Bardzo po deszczowy.

Ewa Turek: Ale piękny.

Ewa Turek: Mamy dzisiaj fantastyczny temat.

Magdalena Czaja: Tak, i taki bardzo, bardzo ważny, ponieważ będziemy rozmawiać o głównym narzędziu Radykalnego Wybaczania, którym jest Arkusz Radykalnego Wybaczania. U mnie w ogóle przygoda z Radykalnym, zaczęła się od tego, że przeczytałam książkę w chwili wielkiego kryzysu. A potem zrobiłam sobie (pamiętam, że siedziałam na balkonie, był piękny letni dzień), Arkusz i dla mnie to było oświecenie, przebudzenie, ja po prostu…

Ewa Turek: Przełom.

Magdalena Czaja: …wszystko inaczej zrozumiałam. Naprawdę. I to o czym mówimy cały czas, że Radykalne Wybaczanie pomaga zmienić perspektywę, tak się właśnie wtedy stało. Ale, tu trzeba zaznaczyć, i to też zawsze powtarzamy, że nie zawsze tak jest. Czasami trzeba zrobić wiele Arkuszy, i jak zobaczysz na naszej stronie, jak sobie ściągniesz Arkusz Radykalnego Wybaczania, to zobaczysz tam, że Arkusz ma numer. To oznacza, że na jedną sprawę, na jedną osobę można wykonać tych Arkuszy wiele.

Ewa Turek: Dobrze Magdo, ale zacznijmy od początku, żeby Ci którzy nas słyszą może pierwszy raz wiedzieli o czym mówimy. Najpierw powiedzmy, gdzie ten Arkusz, ten pierwotny się znajduję.

Magdalena Czaja: Pierwotny Arkusz to w ogóle jest w książce.

Ewa Turek: O tym właśnie myślę.

Magdalena Czaja: Tak.

Ewa Turek: Żeby przeczytać książkę Colina Tippinga – Radykalne Wybaczanie, do czego zawsze namawiamy, bo w książce jest umówiony właśnie Arkusz. Natomiast ten najnowszy, najświeższy, współczesny, udoskonalony Arkusz znajduje się…

Magdalena Czaja: Na stronie metoda-tippinga.pl i można sobie ten Arkusz ściągnąć. Chyba warto powiedzieć Ewa czemu my mówimy, że jest nowy Arkusz. Mianowicie, parę lat przed śmiercią Colin Tipping, czyli twórca metody Radykalne Wybaczanie, udoskonalił Arkusz dodając parę punktów, o tym na pewno dzisiaj będziemy mówić. Z mojego punktu widzenia – osoby, która była w ogóle jedną z pierwszych w Polsce, stosujących tę metodę, interesujących się tą metodą, te parę punktów, ten nowy arkusz, uczynił ją jeszcze bardziej skuteczną i niesamowicie zmieniającą perspektywę. Także jeśli szukacie Arkusza, o którym zaraz opowiemy więcej, to w książce jest stary arkusz, a nowy arkusz, najnowszy jest na stronie metoda-tippinga.pl.

Ewa Turek: No dobrze Magdo, w takim razie, pytanie kolejne. Arkusz to mamy w książce, ale zachęcamy, żeby sobie go ściągnąć i wydrukować. Pytanie dlaczego tak papierowo mamy go wypełniać?

Magdalena Czaja: Tak, to jest bardzo dobre pytanie. Dlatego, że metoda Radykalne Wybaczanie ma różne narzędzia, które różnią się tym, że angażują różne zmysły. Na przykład są takie arkusze dostępne tylko dla trenerów, jak na przykład Siedem Kroków, które tylko się czyta, a osoba wykonuje te polecenia, robi to co mówi trener, i przeżywa wewnętrznie. I tylko mówi na głos, to jest ważne żeby gardło pracowało. A Arkusz Radykalnego Wybaczania jest najważniejszym narzędziem, który angażuje praktycznie wszystkie zmysły, mianowicie musisz czytać, pisać i musisz mówić na głos. A na końcu jeszcze najlepiej jest wykonywać jakieś ugruntowujące ćwiczenia.

Ewa Turek: No dobrze, czyli mamy już Arkusz. Mamy długopis. Mamy miejsce, w którym siedzimy. I teraz, podstawowe pytanie, czy arkusz wypełniamy samodzielnie, ja i arkusz, czy może z kimś?

Magdalena Czaja: Ja powiem tak, można i tak i tak. I jak widzę, jak wiele osób ściąga Arkusz z naszej strony to domyślam się, że wiele osób wykonuje go samodzielnie. Ale za każdym razem, zresztą ty też o tym mówisz, jak robimy ten Arkusz z drugą osobą, to z reguły kończy się to komentarzem: „kurczę, jednak jak robi się to z drugą osobą, to jest to zupełnie inna historia”. Dlaczego? No dlatego, że my sobie nie zadamy trudnych pytań.

Ewa Turek: Jak boli to uciekamy.

Magdalena Czaja: Tak, po prostu będziemy skracać ten moment bólu jak najbardziej, że nie zobaczymy powiązań pewnych rzeczy. Ja na przykład dzisiaj miałam taką sesję, na której klientka przyszła z tematem, bardzo takim teraźniejszym. Mianowicie problem z mężczyzną. A okazało się, że w wyniku dopełnienia Arkusza dotarłyśmy do jej wydarzenia z dzieciństwa, gdzie została bardzo surowo potraktowana przez rodziców, bo gdzieś tam zagubiła swoje rodzeństwo. I nagle się okazało, że te dwie rzeczy się łączą i że ta historia z tym mężczyzną jej przynosi nagle możliwość do uwolnienia tego wszystkiego, tych wszystkich uczuć, które utknęły wtedy w tej małej dziewięcioletniej dziewczynce. Gdybym ja z nią nie robiła tego Arkusza, prawdopodobnie by tego nie zobaczyła. Dlatego, że mówimy to cały czas, jak siedzisz w słoiku, to nie przeczytasz etykiety. Jak jesteś w lesie, to nie zobaczysz lasu z zewnątrz, ile jest w nim drzew. Więc robienie Arkusza z kimś ma niesamowitą siłę, ponieważ pomaga nam dotrzeć jeszcze głębiej i poruszyć najgłębsze warstwy, przed którymi będziemy zawsze w naturalny sposób uciekać.

Ewa Turek: Czasami jest tak, że klienci czy osoby, które mają swój Arkusz, myślą – „okej, będę twardy, sam zrobię i nie będę tutaj nic luzował”. Natomiast, na poziomie świadomym może tak myśleć, czyli jest energia, jest chęć do pracy, nawet jeżeli będzie to bolało. Natomiast nasza podświadomość jest tak sprytna, że szepcze nam tutaj delikatnie – „a może ten temat już skończyłeś, a może idźmy dalej, a może to nie jest najważniejsze, bo tam jest coś nowego”. Czyli ta nasza podświadomość, bojąc się zmiany, bojąc się utraty kontroli nad nami, wymyśla bardzo różne sposoby, na to żeby nie wejść głębiej. Dlatego zawsze promujemy i polecamy, żeby pracować z drugą osobą.

Magdalena Czaja: Tak. I wiesz, zadaniem trenera jest nauczyć narzędzia, więc jeżeli zrobisz ten Arkusz parę razy z trenerem, to nauczysz się go robić. Bo jest tutaj parę takich punktów, na przykład punkt, ja teraz biorę do ręki arkusz, i patrzę na punkt piąty: „Moje złe samopoczucie było sygnałem, że nie dopuszczam miłości do siebie i do X, osądzam i oczekuję, że X się zmieni, postrzegam X jako kogoś gorszego. Wylicz osądy, oczekiwania i zachowania, które wskazują, że chciałaś żeby X się zmienił.”

Ewa Turek: To ja mam pytanie. Co możemy podstawić pod to X?

Magdalena Czaja: Pod tym X ma być osoba, z którą pracujemy. No i teraz jak przeczytasz ten punkt..

Ewa Turek: Jeszcze pytanie dodatkowe, czy rozumiem osoba, druga osoba, czyli ktoś z przeszłości, z teraźniejszości. Ale często są też pytania czy może to być instytucja.

Magdalena Czaja: Może. Może to być ZUS.

Ewa Turek: Może być to urząd skarbowy…

Magdalena Czaja: Poczta Polska, może być to szkoła. Tak, urzędy też mogą być. Uwaga! To jest bardzo dobre pytanie Ewa. Może być również osoba, która już nie żyje.

Ewa Turek: Właśnie chciałam o to dopytać, żeby była jasność. To nie musi być osoba, która jest z nami. Ale również z przeszłości.

Magdalena Czaja: Tak, i to jest bardzo ważne, bo wiele osób, które nam wyrządziły krzywdę już nie żyje. Nie ma ich z nami. A my i tak…

Ewa Turek: Niesiemy ją w sobie.

Magdalena Czaja: Dlaczego? Dlatego, że pracujemy z Radykalnym Wybaczaniem, ponieważ chcemy MY poczuć ulgę, to MY się chcemy uwolnić. A wiele osób mówi: „ale ja nie chcę wybaczyć”. Przecież same słyszałyśmy taką historię na jednym ze spotkań, w czasie jednym z wywiadów. Jeden z prowadzących wywiad powiedział: „ale ja nie chcę wybaczyć, mnie jest dobrze z tym, że ja ich tak nienawidzę”. Dlaczego? Dlatego, że ludzie się boją, że jak wybaczą, to tak jakby pozwalali tej osobie nie ponieść konsekwencji.

Ewa Turek: A my cały czas powtarzamy – co ludzkie, to ludzkie, i idziemy do sądu. Co duchowe, załatwiamy sami ze sobą.

Magdalena Czaja: Tak. W związku z tym, ten argument odpada, że im się uda. Nie, im się nie uda. Nam się uda poczuć ulgę, ale z tą osobą idziemy do sądu. Tutaj oczywiście wiadomo ten sąd traktujemy dosyć symbolicznie.

Ewa Turek: Tak jak ZUS traktujemy symbolicznie.

Magdalena Czaja: Kochamy wszystkie urzędy, i wszystkie inne urzędy (śmiech), ale jeśli ktoś ma z nimi jakiś problem to zawsze może zrobić na nich arkusz.

 

Pięć etapów w Arkuszu 

Ewa Turek: Magdo, powiedz mi dlaczego mówi się, że Arkusz zawiera te pięć etapów.

Magdalena Czaja: Dlatego, że cała metoda Tippinga oparta jest na pięciu etapach. Czyli opowiedzenie historii, poczucie uczuć, porzucenie dawnej interpretacji, przyjęcie nowej perspektywy i ugruntowanie zmian. I w Arkuszu, jak już go sobie wydrukujesz, to zobaczysz, że tak jest. On przeprowadza przez te wszystkie pięć etapów i robi to w taki bardzo przyjazny sposób. Oczywiście zakładamy, że osoba robiąca ten Arkusz, zakłada że jest czymś więcej niż tylko ciałem fizycznym, czyli zakłada, że…

Ewa Turek: Założenie Radykalnego Wybaczania, że jesteśmy czymś więcej niż tylko ciałem.

Magdalena Czaja: Tak, że jesteśmy wielowymiarowi. To jest takie założenie podstawowe, bez niego trudno by było stosować Radykalne Wybaczanie. I uwaga, nie musimy wierzyć w ten cały proces. To co jest niezbędne, to otworzyć się na taką możliwość, że to działa. No i tak wracając do tego punktu piątego, jeżeli będziemy to robić sami po raz pierwszy, to możemy nie do końca zrozumieć, o co chodzi w tym punkcie. To znaczy wszystko i tak jest doskonałe. Zrobimy jak zrobimy i zadzieje się to, co ma się zadziać.

Ewa Turek: Daj jakiś przykład konkretny. Historię.

Magdalena Czaja: Ale na przykład moje złe samopoczucie było sygnałem, że nie dopuszczam miłości i wyliczam osądy, oczekiwania i tak dalej. 

No na przykład często pada takie zdanie: „Ona nie powinna mną manipulować”. No i mamy to odwrócić. W tym punkcie jest cudowne ćwiczenie, ponieważ my to odwracamy do siebie. JA nie powinnam manipulować i wtedy jak jesteś z drugą osobą, to druga osoba ci nie odpuści: „No ale dobrze Ewa, a gdzie ty w swoim życiu manipulujesz?”. I słuchaj, większość ludzi jest tak otwarta na to, żeby poszukać tego w sobie, bo większość ludzi jednak otwiera się na to, że jesteśmy dla siebie lustrami, i że to co jest w innych osobach, jest też w nas. Też na jednej z ostatnich sesji miałam przepiękną historię: „On nie powinien mnie zdradzić”, a potem w czasie sesji się okazało, ja nie powinnam zdradzić i okazało się, że była zdrada też tej drugiej strony, o czym ta osoba zupełnie zapomniała i w ogóle odżegnywała się od tego, że ona by nigdy tego nie zrobiła, a potem nagle mówi: „Jezu, przecież faktycznie, ja też zdradziłam”. 

Więc ten punkt jest fantastyczny ponieważ on to odwraca do nas, jest taka retrospekcja. Idziemy w głąb siebie i cudowne jest w tym punkcie to, że odkrywamy, że my postrzegamy siebie jako ofiarę, a bardzo często okazujemy się takim samym katem dla innych jak Ci nasi oprawcy.

Ewa Turek: I to jest ważne, żeby to co jest głęboko zakopane, dawno zapomniane nawet jak mówiłaś na przykładzie, wyciągnąć to na powierzchnię, położyć na stole przed sobą. I to będzie nasza właśnie decyzja. Co my z tym możemy zrobić? Bo dalej się zaczyna praca z kolejnymi punktami i co ludzkie, to ludzkie, a co duchowe możemy załatwić właśnie Arkuszem.

Magdalena Czaja: Tak i tutaj dalej w Arkuszu mamy fantastyczne ćwiczenie, którego bardzo dużo się uczymy na kursie trenerskim. Mianowicie oddzielanie faktów od interpretacji. Bo dzieją się w naszym życiu różne rzeczy jak jesteśmy dziećmi, a szacuje się, że do siódmego roku życia kształtuje się najwięcej naszych przekonań na temat otoczenia.

Ewa Turek: Wchłaniamy jak gąbka wszystko.

Magdalena Czaja: Ale wszystko, totalnie bez żadnej cenzury, czy to jest prawda, nieprawda, słuszne, niesłuszne. Po prostu nagrywamy wszystko jak na taśmę filmową. I potem idziemy z tymi przekonaniami w świat i one nam się manifestują w postaci przeróżnych doświadczeń, przypominających nam te pierwotne. To jest to o czym właśnie mówiłam, że dzisiaj w czasie sesji właśnie takie odkrycie było. Sprawa była z obecnym partnerem, a okazało się, że wyszła sytuacja z dzieciństwa. To, co warto zobaczyć, to oddzielić to co naprawdę się wydarzyło, od tego jak my to zinterpretowaliśmy. Jest w Arkuszu tutaj taki przykład, że ojciec się wyprowadził z domu, a my jako dziecko, któremu wydaje się, że wszystko się kręci wokół niego i interpretuje to tak, że to ono jest źródłem wszystkiego i wszystko jest jego winą. Dziecko to zaczyna interpretować: „Okej, tata się wyprowadził to znaczy, że tata mnie nie kocha”.

Ewa Turek: „To znaczy, że ja jestem złym dzieckiem albo niewystarczającym”.

Magdalena Czaja: Tak, i to oznacza, że w ogóle już mnie nikt nigdy nie pokocha, a w ogóle to może oznaczać, że wszyscy mężczyźni w moim życiu ode mnie odejdą.

Ewa Turek: To jest tak zwana wirówka, czyli po prostu dokładamy sobie, już na podstawie tej pierwotnej interpretacji wszystko.

Magdalena Czaja: Dokładnie, wirówką pozwalamy sobie odwirować te nasze interpretacje od faktu. Czyli patrzymy, co naprawdę się wydarzyło. Ojciec się po prostu wyprowadził. A my narośliśmy jak kula śnieżna różnego rodzaju interpretacjami. No i potem co się dzieje w naszym życiu? Mężczyźni od nas odchodzą, ciągle dostajemy sygnał, że jesteśmy niewystarczająco dobre, że nie da się nas kochać i tak dalej.

Ewa Turek: W pracy dostaje awans ktoś inny, nie ja. Fakt jest taki, że ktoś inny dostał awans, a moja interpretacja jest że, jestem gorsza i nigdy nie będę wartościowa, żeby robić coś więcej.

Magdalena Czaja: Tak, no i w punkcie szóstym rozprawiamy się właśnie z tym, to znaczy patrzymy jakie były fakty, a jakie nam się za tym pojawiły przekonania i w dalszej pracy, na przykład sesyjnej, można nad tymi przekonaniami pracować.

Ewa Turek: Wymień kilka, które są w Arkuszu.

Magdalena Czaja: To jest następny punkt. Punkt siódmy, który podpowiada jakie przekonania być może powstały w wyniku tego doświadczenia. No i na przykład: „nigdy nie będę wystarczająco dobra”, to tak jak mówiłyśmy akurat w tym przypadku. „Nie jest bezpiecznie być mną, zawsze jestem ostatnia lub pominięta, życie jest nie fair, nikt mnie nie pokocha, jestem sama, nie zasługuję na..”. I twoim zadaniem jest zakreślić te, które odnoszą się właśnie do tej sytuacji.

 

Szukanie podobieństw we własnej osobie

Magdalena Czaja: W dalszej części Arkusza przechodzimy już do przyjęcia nowej perspektywy, czyli staramy się spojrzeć na to wydarzenie z innego punktu widzenia. Uświadamiamy sobie, które sytuacje przynosiły nam już coś podobnego, a my już wcześniej mieliśmy okazję wychwycić.

Ewa Turek: Szukamy podobieństw. Często się mówi, że aktorzy się zmieniają, ale rola jest ta sama.

Magdalena Czaja: I okazuje się że był pierwszy partner, drugi partner, trzeci… Albo dziewczyna, jedna, która zrobiła „to”, druga to samo.

Ewa Turek: Albo ktoś mówi: „ciągle mnie ktoś okrada”. Albo: „ciągle coś gubię”. „Ciągle wykorzystują moją sytuację finansową”. Więc szukamy takich podobieństw. Ja to porównywałam do koralików, które mamy na swojej linii życia, czyli szukamy gdzie te koraliki są.

Magdalena Czaja: Arkusz bardzo w tym pomaga.

Ewa Turek: No dobrze, w takim razie mamy już za sobą przekonania. W tej chwili jesteśmy na etapie spojrzenia na to z innej perspektywy. Szukamy podobieństw i dalej w Arkuszu jest..

Magdalena Czaja: Dalej są takie punkty, które pomagają nam zobaczyć i uznać, powiedzieć to na głos, że inni są dla nas lustrem, że dzięki nim odkrywamy, jakich części siebie nie kochamy. Tutaj trzeba podkreślić, że my nie zawsze musimy wiedzieć o co chodzi, bo ja to zawsze widzę na kursie trenerskim, jak prawie wszyscy mamy potrzebę odkrycia o co chodzi. Nasz umysł…

Ewa Turek: Logiczny umysł potrzebuje tego haczyka, żeby się na nim zawiesić.

Magdalena Czaja: I tak jak właśnie powoływałam się na tę sesję, bardzo świeżą, bo dzisiejszą, my odkryłyśmy z klientką, o co chodzi z tą dzisiejszą sytuacją z jej partnerem. To było przypomnienie tej sytuacji z dzieciństwa, bo były te same uczucia i tak dalej. Ja się śmiałam z nią, że to po prostu jest jak historia Jill, jest to tak spektakularna powtarzająca się historia. Ale to nie jest konieczne, i ja to zawsze powtarzam, nie jest konieczne odkrycie o co chodzi, co to przynosi. My bardzo wielu rzeczy nie pamiętamy, bardzo wiele rzeczy było zbyt bolesnych i je spychamy do podświadomości, więc tu jest potrzebna pokora. To znaczy to co się ma pokazać, to się pokaże, ale nie wszystkie rzeczy, życie jest zbyt skomplikowane i nasze procesy, to nasze uzdrawianie. Jest to zbyt skomplikowane, żeby do wszystkiego dotrzeć i trzeba umieć odpuścić. Dlatego wiele rzeczy tutaj bierzemy tak po prostu na otwartość.

Ewa Turek: Czyli to co tu i teraz się pokazuje. Często też jest podkreślane, że właśnie te podobieństwa „ciągle ktoś mnie okrada”, które się pojawiają w naszym życiu. Wyczyszczenie tej jednej, najmocniejszej sytuacji, która dzisiaj do nas przychodzi powoduje, że niweluje albo osłabia pozostałe koraliki, które tam są. A jak Magda często powtarza – lubię też zajrzeć i rozpuścić te pozostałe, tak żeby mieć pewność, że jest to przepracowane.

Magdalena Czaja: Colin Tipping mówi, że w ogóle nie musimy sięgać wstecz. Wystarczy odkrycie co nam obecna sytuacja przynosi, tak jak było w historii Jill. Ale ja lubię jak odkryjemy, że to chodziło na przykład o tatę, który coś zrobił, czy powiedział, czy nas ocenił.

Ewa Turek: Magda lubi tak docisnąć.

Magdalena Czaja: Lubię, lubię. Jestem z tego znana, że dociskam. Ale przynosi to fantastyczne efekty, więc warto.

 

Kiedy zrobić Arkusz?

Magdalena Czaja: Warto jeszcze też powiedzieć, że w Arkuszu są takie boxy do zaznaczenia, w których jest gotowość, otwartość, sceptycyzm i brak gotowości. I teraz co jeżeli czytamy jakieś zdanie i kompletnie się z tym nie zgadzamy? Na przykład zdanie, zacytuję: „Moje uczucia należą do mnie, nikt nie może sprawić bym coś czuła, moje uczucia odzwierciedlają jak widzę tę sytuację”. No i teraz nie zgadzam się na to.

Ewa Turek: Klient mówi nie. Nie czuję. To nie moje.

Magdalena Czaja: No to mamy do wyboru gotowość, otwartość, sceptyzm, brak gotowości. I zawsze można wybrać brak gotowości i nie ma w tym nic złego. Widziałyśmy to obie wielokrotnie, że czasami trzeba zrobić na kogoś osiem arkuszy, żeby pojawiła się np. otwartość. Także zachęcam, do tego żeby nie ściemniać i nie robić czegoś tylko po to żeby się lepiej poczuć, tylko żeby być uczciwym, a jeżeli zauważymy, że w naszym arkuszu przez nas zaznaczonym jest dużo braku gotowości, albo sceptycyzmu to jest to znak, że mamy jeszcze sporo do przerobienia i że po prostu trzeba ten arkusz powtarzać, albo po prostu zwrócić się do kogoś kto nam pomoże przez niego przejść. 

Ewa Turek: Czyli nie musimy wszystkiego załatwić za jednym arkuszem.

Magdalena Czaja: Nie.

Ewa Turek: Tylko możemy sobie jak to Magda mówi – zakotwiczyć i pracować dalej następnego dnia, za tydzień, za miesiąc wtedy, kiedy znów przychodzi moment trudy.

Magdalena Czaja: Tak, na przykład jeśli mamy jakieś sprawy niezałatwione z mamą i mamy rozmowę telefoniczną i coś się zadzieje.

Ewa Turek: Emocje się pojawiły.

Magdalena Czaja: Tak, pojawią się emocje. Siadamy do arkusza, robimy. I zostawiamy to, patrzymy co się dzieje. Oczywiście są jeszcze inne narzędzia jak Trzy Listy, tez można to wykorzystywać. Zawsze to przeplatamy pracą z klientami. I czekamy co się dzieje. Tak jak pisze Colin Tipping: „Czasami efekty są na drugi dzień, a czasami efekty potrzebują paru tygodni lub miesięcy”, więc z jednej strony Arkusz ma hasło „Przygotuj się na cud” ale z drugiej strony pamiętajmy o tym, że niektóre tematy są tak duże, tak fundamentalne w naszym życiu, że potrzebny byłby taki efekt oświecenia, żeby go przejrzeć i puścić. To się zdarza oczywiście. W pewnym sensie ja tego doświadczyłam, ale tak normalnie to jest praca u podstaw. Ostatnio rozmawiałam ze swoim bardzo dobrym kolegą, świetnym astrologiem i on mi powiedział: „Słuchaj ja tych arkuszy to zrobiłem chyba 700”.

A ja mówię: „Rany boskie”.

Ewa Turek: Ale masz życie bogate!

Magdalena Czaja: Tak, i mówi: „Ale efekty są, robię te arkusze ponieważ widzę efekty”.

 

Zakończenie Arkusza 

Ewa Turek: Jak kończy się Arkusz? Jeszcze Magdo powiedz.

Magdalena Czaja: Arkusz kończy się oświadczeniem o zmianie perspektywy, czyli patrzymy na to co się wydarzyło z innego punktu widzenia. Kończy się to przepięknymi dwoma punktami, punktem 17 i 18. Ja przeczytam punkt 18, ja go uwielbiam. Zawsze jak go robię albo robię go z kimś to…

Ewa Turek: Celebrujesz ten punkt.

Magdalena Czaja: Tak, wtedy obydwa te punkty mówię jak modlitwę. Mówię wtedy połóż rękę na sercu i ten 17 na przykład brzmi tak:

„Wybaczam sobie całkowicie i akceptuję siebie jako istotę kochającą, szczodrą i twórczą. Uwalniam się od wszelkich związanych z przeszłością emocji oraz poczucia braku i ograniczenia. Wycofuję swoją energię z przeszłości i usuwam wszelkie bariery odgradzające mnie od miłości i obfitości będących moim udziałem w tej chwili. Tworząc swoje życie znowu jestem sobą bezwarunkowo kocham i wspieram siebie taką jaką jestem potężną i wspaniałą”.

To jest punkt 17 i 18, który absolutnie uwielbiam. Nawet znam go na pamięć i po prostu jest to jakiś taki rodzaj mantry, modlitwy, które po prostu sobie stosuje w jakichś trudnych sytuacjach. Brzmi tak:

„Poddaje się teraz wyższej sile i ufam świadomości, że ta sytuacja będzie się rozwijać w doskonały sposób zgodnie z boskimi zaleceniami i duchowym prawem. Rozumiem, że jestem jednością i czuję się całkowicie złączona ze źródłem. Odnalazłam swoją prawdziwą naturę, czyli miłość i teraz oddaję ją (osobie dla której robię arkusz). Zamykam oczy by lepiej poczuć jak miłość wypełnia moje życie i poczuć radość, która się wraz z nią pojawia”. 

Ewa Turek: Tak.

Magdalena Czaja: I powiem tak, nie raz tutaj lecą łzy, jest to bardzo poruszające, bardzo podnoszące energię. Uwielbiam.

Ewa Turek: Ja bym punkt 20 (który jest w Arkuszu) zostawiła jako pewną tajemnicę ponieważ ja uwielbiam ten punkt i lubię obserwować klientów, kiedy odkrywają jeszcze na koniec cuda. Odsyłam naszych słuchaczy, odsyłam Ciebie drogi słuchaczu do tego żebyś zobaczył, przeszedł ten proces, bo cuda są duże i mniejsze więc polecamy bardzo tę metodę. 

Magdo, podsumowując chciałam Cię zapytać – z Twojego doświadczenia jakie przemiany następują w ludziach, którzy skorzystali z arkusza?

Magdalena Czaja: Przeróżne, ale taka najczęściej przewijająca się rzecz, to jest poczucie ulgi. Praktycznie zawsze ludzie mówią: „Boże lżej mi jest, czuję się lepiej”, a to co się dzieje później to są takie różne rzeczy, odzywają się ludzie na których robiliśmy Arkusz. Całkiem niedawno prowadziłam sesje na ojca alkoholika i po tej sesji, po tej pracy z Arkuszem usłyszałam: „Mam ochotę jechać i go przytulić”, wcześniej nie było w ogóle relacji. No i podobno tak się stało.

Ewa Turek: Czyli przemiany są, ja też wspominam nasz Live, który mieliśmy kilka dni temu gdzie tematem były właśnie uzależnienia. Bardzo dużo reakcji naszych widzów, słuchaczy, czyli jest to temat, który jest tak powszechny, więc to spojrzenie z nowej perspektywy na tego przykładowego ojca alkoholika, momentami też wejście w jego buty, pozwala znaleźć nową perspektywę, poczuć ulgę i pójść samodzielnie w świat. Już bez niesienia tej traumy z dzieciństwa.

Magdalena Czaja: I wiesz co poczuć? Współczucie.

Ewa Turek: Tak.

Magdalena Czaja: To jest przepiękne uczucie, które się pojawia. Także zapraszamy do ściągnięcia Arkusza, a jeszcze bardziej do przepracowania Arkusza, nauczenia się Arkusza z trenerem.

Ewa Turek: Tak, to podsumowując dzisiejszy odcinek zapraszamy na stronę Instytutu. Zapraszamy na sesje z trenerem i bądźcie z nami. 

Magdalena Czaja: Tak, dziękujemy za wysłuchanie dzisiejszego odcinka. Serdecznie zapraszamy na następny. Jeśli się podobało to proszę oceń nas, to nam będzie pomagało propagować Metodę Tippinga Radykalne Wybaczanie jeszcze szerzej, bo z całego serca wierzymy w to, że ta metoda pomaga ludziom poczuć ulgę i dotrzeć do miłości. 

A za dzisiaj już bardzo dziękujemy, wszystkie nasze odcinki tego podcastu znajdziecie na metodatippinga.pl/podcast tam również znajdziecie więcej informacji o Metodzie Tippinga, o sesjach indywidualnych, na które serdecznie z Ewą zapraszamy. Znajdziecie tam bazę trenerów oraz informacje o najbliższych warsztatach i kursach.

A jeśli ci się podobało nie zapomnij ocenić naszego podcastu. Chcemy żeby jak najwięcej ludzi dowiedziało się Metodzie Tippinga i Radykalnym Wybaczaniu bo z całego serca wierzymy, że pomoże ludziom ta metoda odzyskać spokój, miłość i radość w życiu. 

Ewa Turek: Podziel się tym wysyłając do jednej osoby, której dobrze życzysz. 

Magdalena Czaja: I to jest świetny pomysł. Do usłyszenia w następnym odcinku.

Ewa Turek: Do usłyszenia.