“Intencja to nie to, co ja robię, raczej coś, z czym się łączę” Castaneta.
Czy wiesz, że możesz zmienić swoje życie na lepsze za pomocą świadomej intencji?
A czy wiesz, że intencja nieświadoma może zrujnować Twoje zamiary?
W tym odcinku nauczysz się, jak wykorzystać moc intencji, aby osiągnąć swoje cele, poprawić swoje relacje i poczuć się spełnionym.

Czego dowiesz się z tego odcinka:

  • dlaczego cel nie jest intencją
  • trzy poziomy intencji
  • intencja świadoma i nieświadoma
  • jakie pytanie może zmienić tor Twojego życia
  • wiele historii z życia z Radykalnym Wybaczaniem

Po wysłuchaniu tego odcinka możesz:

  • umówić się na sesję z Magdaleną lub Ewą (info@metoda-tippinga.pl)
  • przeczytać książkę Colina Tippinga “Radykalne Wybaczanie”
  • sprawdzić nasze warsztaty na: www.metodatippinga.pl/web/sklep
  • zasubskrybować nasze filmy na kanale YT https://tiny.pl/7g9gm
  • podzielić się tym odcinkiem z minimum jedną osobą, której to może pomóc

A także:

  • ocenić nasz podcast gwiazdkami, jeśli uważasz, że jest wartościowy 🙂

W rozmowie wspominamy o innych odcinkach naszego podcastu m.in.
Odcinek 87. Ucieczka od ojca jako styl życia.
Odcinek 72. Lampka na siebie, czyli siła podświadomości.
Odcinek 79. Ikigai. Twoja droga do znaczącego życia.
Odcinek 73. Plotkujesz? Sprawdź, co to mówi o Tobie.

Radykalne Wybaczanie autorstwa Colina Tippinga to potężne i skuteczne narzędzia do pracy nad sobą, które od 20 lat przynoszą ulgę, spokój i poczucie lekkości życia milionom ludzi na świecie. Instytut Metody Tippinga to jedyny, licencjonowany ośrodek Radykalnego Wybaczania w Polsce.


Prowadzące to:

  • Magdalena Czaja, Dyrektor Instytutu Metody Tippinga w Polsce, terapeutka, przedsiębiorczyni,
  • Ewa Turek, trener komunikacji, mówca, coach, współpracownik Instytutu.


UWAGA! Chcesz spotkać się z Magdaleną w Londynie? To bądź z nami 24 lutego 2024! Sprawdź tu: https://tiny.pl/cbdqq

Magdalena Czaja

Intencja, tak jak ja ją rozumiem, to jest najbardziej pierwotne pragnienie.

 

Ewa Turek

Wszystko, co robimy, każda interakcja i każde działanie ma zaszyte intencje. I teraz ważne jest sobie uświadomić, że mamy intencje świadome i nieświadome. Cuda się zdarzają, tylko właśnie warto wysłać intencję.

 

Magdalena Czaja

Świadoma intencja może dać motywację i celowość. Warto też dodać, że te nieświadome intencje mogą nas absolutnie prowadzić do auto sabotażu. Wystarczy sobie zadać pytanie, czy moja intencja płynie z lęku, czy z miłości? Jesteśmy istotami, które potrzebują wiedzieć, dokąd dążą. Warto sobie zadawać pytanie dlaczego ja czegoś chcę. Pamiętajcie, to jest najbardziej pierwotna potrzeba. Było dla mnie szokiem, kiedy uświadomiłam sobie, że dla większości z nas odkrycie swoich intencji we wczesnych latach naszego życia spowodowałoby, że bylibyśmy dzisiaj innymi ludźmi. Mielibyśmy pewnie inne związki, inne prace, pewnie być może byśmy gdzie indziej mieszkali i inaczej wyglądałoby nasze życie. Dlatego, że intencja rządzi nami, tak samo jak przekonania nieświadome, wpływa na nasze życie w taki sposób, że zupełnie o tym nie myślimy na co dzień i nie mamy tego świadomości. Intencje mogą być nieprawdopodobnie wprowadzające nas na manowce. Intencje mogą być podstawowe albo mogą być wyższe. Wyższe, to dużo bardziej wpływa to na nasze manifestowanie tego, co chcemy i na to, że życie jest takie, jak byśmy chcieli. Mówimy o wielu rzeczach, które ostatecznie na końcu podcastu prowadzą nas do jednego pytania, które sobie warto zadać w każdym momencie naszego życia, żeby odkryć prawdziwą intencję i wtedy sobie odpowiedzieć na pytanie czy dalej chcę to, co chcę, czy może jednak już nie. Zapraszam.

 

Magdalena Czaja

Dzień dobry. Ja się nazywam Magdalena Czaja i jestem szefową Instytutu Metody Tippinga, który jest jedynym przedstawicielstwem metody zwanej Radykalne Wybaczanie. Ze mną w studiu jak zawsze jest Ewa Turek. Ewa jest jedną z najdłużej działających trenerek tej metody w Polsce. I tak zaczynamy ten Nowy Rok, bo nagrywamy ten podcast jako pierwszy. Z wielką wdzięcznością w sercu dla tych wszystkich, którzy byli z nami od początku, ale też ci, którzy dołączyli w zeszłym roku. Dziękujemy Wam za wszystkie komentarze, za udostępnianie naszego podcastu, ale też dziękujemy za to, że podsyłacie nam nowe tematy. W ostatnim czasie po podcaście z Tomkiem Karolakiem, dołączyło do nas bardzo dużo nowych osób, które też kliknęły subskrybuj! I Wam się należy słowo wyjaśnienia w jakim miejscu jesteście. W tym miejscu na kanale Instytutu zajmujemy się wszystkim, co związane jest z tak zwanym rozwojem, z relacjami i ich poprawą, ale też z duchowością. Przy czym my rozumiemy tę duchowość w taki sposób, powiedziałabym uziemiony. W naszym świecie jesteśmy istotami duchowymi, które doświadczają ludzkiego losu. Nie jest to rodzaj duchowości, która jest oderwana jakby od ziemi, bo np. mówimy, że wybaczamy, ale idziemy do sądu. To, co ludzkie i ziemskie, to ludzkie i ziemskie. A tutaj na tym kanale będziemy was chcieli zarażać tym, żeby tę duchowość wprowadzić do codzienności, bo to po prostu pomaga, łatwiej i lepiej żyć.

 

Ewa Turek

Wszystkich naszych widzów na YouTubie bardzo prosimy, żeby kliknąć dzwoneczek, który jest przy subskrypcji. Wtedy żadna nowa informacja nowy odcinek nie ominie. Naszych słuchaczy audio zapraszamy oczywiście też do subskrybowania.

 

Magdalena Czaja

Dzisiejszy odcinek tematycznie powiedziałabym często się przewijający w wielu miejscach, książkach, podcastach itd. Temat intencji. Ja troszeczkę inaczej tę intencje rozumiem. Inaczej to działa w moim życiu. I powiem Wam, że moją intencją jest, żebyście zobaczyli, że życie intencją może być zmianą w ogóle waszego życia. Właściwie to intencją tego podcastu jest zarazić Was tym, żebyście żyli intencją. O tym dlaczego, to Wam dopiero wytłumaczymy. To jest naprawdę coś, co może totalnie zmienić Wasze życie.

 

Ewa Turek

Także z Nowym Rokiem, nowym krokiem chcemy tutaj Wam dać kolejny prezent. Magdo, ale ja chcę doprecyzować. Bardzo często hasło intencja jest mylone z hasłem cel. I teraz chciałabym, żebyś nam pomogła tutaj naszym widzom zrozumieć tę różnicę między intencją a celem.

 

Magdalena Czaja

Po pierwsze zauważyłam, że kiedy dzieliłam się tym, że będziemy pisały odcinek o intencji, to bardzo wiele osób od razu łączyło intencję z manifestacją. W naszym świecie tak bardzo przez książki ,,Sekret” i np. przez książki w ogóle poświęcone intencji, mamy takie od razu połączenie. Intencja łączy się z manifestacją. Żeby coś zamanifestować, to ja muszę mieć intencję. I to jest pierwsza rzecz, gdzie ja widzę intencję inaczej. druga bardzo często jak powiedziałaś, jest mylona z celem. I są takie słowa angielskie jak intention i purpose. One są przemiennie rozumiane. Natomiast my nagrałyśmy cały odcinek przecież o ikigai, gdzie właśnie Japończycy żyją tym swoim purpose, czyli mają swój cel życia. I on jest troszkę inny od intencji. Cel jest to długoterminowa wizja, ona nadaje sens tym naszym działaniom, życiu jako całości. Cel to jest to, co chcemy osiągnąć, albo coś, co chcemy zrealizować. Często opiera się na pasjach. Co ciekawe to to, że cel może ulegać zmianie i może trwać krócej niż intencja. Intencja, tak jak ja ją rozumiem, to jest najbardziej pierwotne pragnienie. Jest ono tak pierwotne, że bardzo często jest nieświadome, a jest tak silne, że jeszcze w dodatku potrafi kierować naszym życiem. Tak jak często mówimy o przekonaniach, że przekonania kierują naszym życiem z drugiego siedzenia – nieuświadomione. Intencja może działać bardzo podobnie. Możemy robić bardzo wiele rzeczy, które robimy, mówimy, nie robimy, myślimy, nie chcemy powiedzieć, za którymi stoi jakaś intencja, a my nawet o tym nie wiemy.

 

Ewa Turek

I to się przewija też w czasie naszej pracy na sesjach. Każdy z nas może przejrzeć swoje życie. Cel może być określony ,,chcę ukończyć studia” jako przykład. Ale pytanie czy tam głębiej nie ma intencji, że chcę coś zrobić przeciw narzuconym normom rodziny? Albo idę z intencją robić zupełnie inne rzeczy niż moi rodzice i środowisko w którym się wychowałam. Ja bym to określiła, że cel zawiera się w intencji, a bardzo często ta intencja nieświadoma albo świadoma kieruje nas do określonych celów.

 

Magdalena Czaja

Tak, dokładnie tak bym powiedziała. Najpierw jest intencja, potem jest cel i intencja wspiera albo nie wspiera. I to, co ty powiedziałaś, to akurat są takie przykłady nieuświadomionych intencji, które nie są korzystne dla nas. W życiu bardzo wiele rzeczy robimy w buncie do czegoś, np. zostanę lekarzem, żeby ojciec mi nie zarzucał, że się do niczego nie nadaję. I ok, mogę nawet być bardzo dobrym lekarzem, ale ta intencja nie była aż tak wspierająca, jakby mogła być. Za chwilę Wam powiemy, że są różne rodzaje intencji. I najlepiej jest, jeśli intencja jest tak zwana wyższa. Dlaczego? Tak to górnolotnie nazwę, ale mamy wtedy wsparcie całego świata. Te takie dobre wyższe intencje tak jakby cały wszechświat chce, żeby nam się udało. A te nieuświadomione, nie wspierające.. możemy mieć z nimi kłopot w realizacji celu. Ja tutaj podam swoją historię, bo ja będąc przez 20 lat przedsiębiorcą, prowadziłam twardy biznes, agencję reklamową, a jednocześnie jeździłam po całym świecie do ludzi, nauczycieli, jeździłam do źródła, żeby uczyć się różnego rodzaju metod i duchowych, i rozwojowych. I tak naprawdę, kiedy moi rodzice pytali, dlaczego w ogóle mnie to interesuje, po co ja jeżdżę, po co ja wydaję te olbrzymie pieniądze na to wszystko, ja nie byłam w stanie sobie uświadomić, po co. Pewnego dnia odkryłam w momencie, kiedy Colin Tipping zaproponował, żebym przejęła instytut w Polsce i go poprowadził i promowała metodę Radykalnego wybaczania, czyli promowała wybaczanie. Zrozumiałam, że moją intencją, zupełnie nieświadomą było zawsze pomaganie innym w lepszym życiu, w puszczaniu tego, co im nie służy. I to mi się dopiero poskładało w momencie, kiedy już ten Instytut zaczęłam prowadzić. Dało mi do myślenia, ile moich rzeczy ja robię z intencją, która jest ukryta. I odkryłam, że wielokrotnie miałam te intencje takie po ludzku zupełnie niefajne. Za chwilę o tym będziemy rozmawiać.

 

Ewa Turek

W moim życiu ponieważ ja wywodzę się z przeszłości, z konsultingu, z doradztwa. Tam jest bardzo dużo takich twardych elementów, sprzedaż, realizacja, zamykanie projektów. Od lat ciągnęło mnie do książek, do kursów, również, do zdobywania tytułów, które bardziej były związane właśnie z rozumieniem człowieka, rozumieniem też tej strony duchowej. I tak mnie życie, moja intencja (dzisiaj mogę tak powiedzieć) kierowały, że dzisiaj ja to porównuję do trafienia położenia ostatniego puzzla, który pokazuje ten obraz. Dzisiaj moją intencją jest zmieniać świat na lepsze, zarówno pojedyncze osoby, ale też i grupy. Ponieważ dzisiaj organizuję Ted-x, które też przekazują dobre intencje i inspiracje, ale również co też jest bliskie mojemu sercu, pomagam ludziom właśnie poprzez sesje Radykalnego Wybaczania czy innych metod, ale to wszystko się złożyło, gdzie dopiero wstecz patrząc mogę zobaczyć, że wszystko mnie ciągnęło w tę stronę. Podobnie jak u Ciebie.

 

Magdalena Czaja

Ta intencja zawsze była. Czy można mieć złą intencję? Bo każdy kto pomaga, można by było powiedzieć, że ma dobrą intencję. Ale okazuje się, że intencje można mieć różne, bo np. można być w tym świecie rozwoju, można być terapeutą, a mieć na celu jednak najbardziej  bycie znanym albo zarabianie pieniędzy, albo bycie guru. Tych intencji może być naprawdę dużo. I tak jak powiedziałam wcześniej, warto pracować nad tym, żeby po pierwsze tę intencję odkryć, żeby jednak się zastanowić, dlaczego ja coś robię. I słuchajcie, to są nawet malutkie rzeczy. Wyobraźcie sobie, że jest kłótnia i nagle przychodzi wam do głowy ,,Zaraz mu dowalę. Ja mu zaraz powiem. Wywalę mu jakąś prawdę, o której on jeszcze nie wie.” Załóżmy, że jest jakiś związek, w którym dwoje ludzi się kłóci. I warto sobie wtedy zadać pytanie z jaką intencją ja mu chcę to powiedzieć? Jeżeli chcę to powiedzieć nie dlatego, żeby ktoś poznał prawdę i się z nią zmierzył dla swojego rozwoju powiedzmy, albo żeby coś z tym zrobił. Tylko jeśli ja odkryje, że moją intencją jest mu po prostu przywalić, żeby go zranić, to mogę wtedy podjąć decyzję, że niekoniecznie, to powiem. Miałyśmy taki podkast, tam mówiłyśmy, że zanim coś powiemy, to powinno przejść przez trzy bramy. Jedną z nich było zastanowienie się, czy to, co ja chcę powiedzieć, służy tej drugiej osobie. Dlatego warto się zatrzymać. Jak zresztą słyszycie intencje to nie jest tylko, chcę mieć piękny dom z basenem albo super wykształcenie. Intencją jest też nawet to, co chcemy powiedzieć, albo to, co chcemy przemilczeć, albo zrobić itd. No i teraz mamy te trzy intencje według Colina Tippinga. Ta najbardziej podstawowa to jest taka najbardziej ziemska, czyli chcę, nie wiem, być bogata, bo chcę być bogata, bo chcę, żeby mnie podziwiano, niech mi zazdroszczą, bo chcę mieć fajne życie, żeby inni patrzyli. Może to też być np. posiadanie jakiegoś super drogiej rzeczy, torebek.. czy nawet związek, w którym jestem związana z bardzo bogatą osobą i to podnosi mój status społeczny w moich własnych oczach i otoczenia. To jest taka intencja podstawowa, ziemska. W niej nie ma nic takiego, jakby to powiedzieć, szlachetnego, takiego wyższego. Ona po prostu jest. Chcę mieć dużo pieniędzy i kropka. Jak patrzę na to konto i widzę te parę milionów, to po prostu trochę jak Scrooge. Jak patrzę, to mi się serce cieszy. I uwaga, nie ma w tym nic złego. Można mieć taką intencję.

 

Ewa Turek

Dobrym przykładem jest tutaj sama decyzja o kupnie samochodu. I teraz samochód może służyć do różnych celów, może być celem pokazanie się, może być to po prostu wygoda, a może być to decyzja, bo powiększa się rodzina. Podstawowa intencja to jest baza. To, co Colin Tipping przygotował, to są te trzy poziomy. Drugi poziom nazywa się intencja dotycząca transformacji.

 

Magdalena Czaja

To jest taka intencja, która nam pomaga coś transformować. Ona nam podnosi naszą świadomość. Dzięki temu idziemy bardziej w stronę zrozumienia, wdzięczności i otwartości. Doświadczamy na przykład takiego poczucia jedności ze wszystkim, ze wszystkimi. Tutaj przykładem może być kurs trenerski. Są takie historie i to dosyć często, że słyszymy od kogoś ,,Bardzo chcę przyjść na kurs trenerski, ale nie stać mnie na to.” Albo np. ,,Strasznie chcę kupić grę Satori, ale nigdzie jej nie ma.” Ja zawsze Ewa daję twój przykład. Mówię do nich: słuchajcie, tylko puśćcie dobrą intencję, że np. chcecie pójść na kurs trenerski, żeby przetransformować swoje trudne rzeczy, że chcecie się rozwinąć, uzupełnić swój zawód po to, żeby pomagać innym narzędziami do wybaczania. I to już jest transformacja. Ja opowiadam twoją historię. Zresztą możesz sama opowiedzieć, jak to rzuciłaś w eter intencję i świat natychmiast odpowiedział.

 

Ewa Turek

Historia zaczyna się od tego. Sytuacja w Polsce jest taka, że tych gier planszowych, czyli gra satori jest nieskończona ilość, ponieważ zakończyła się produkcja. No i w momencie, w którym pod skrzydłami Instytutu szkoliłem się na certyfikowanego prowadzącego grę Satori, nie miałam swojej gry satori. W związku z tym historie z internetu są takie, że ta gra satori po prostu idzie za dużą kasę. Naprawdę są tysiące złotych, że ktoś gdzieś tam wyciąga ze swoich zasobów, wie i widzi, że jest bardzo cenna i wrzuca to na aukcję. Słuchajcie, ja któregoś dnia zajrzałam na portal, gdzie są aukcje i zobaczyłam grę Satori za niecałe 200 złotych. Słuchajcie, najpierw napisałam do osoby, która to wystawiła jakiś antykwariat i pytam się poproszę o więcej zdjęć. Dostałam zdjęcia i dalej nie wierzyłam, że to jest prawda. Dalej nie wierzyłam, że to może być coś dla mnie. Słuchajcie, to było w czasie lock down, gdzie z naprawdę z duszą na ramieniu, jak to się mówi kupiłam. Przyszła i ona jest prawdziwa. I teraz ja nie wiem jak to się stało.

 

Magdalena Czaja

Prawdziwa masz na myśli, że nie, że nie jest podróbką.

 

Ewa Turek

Tak, tak. Realna jest. Ja nie wiem, jak to się stało, ale moją intencją było, że bardzo chciałabym samodzielnie, już bez wypożyczania od Ciebie tej wysłużonej gry satori, która jest u Ciebie, żeby samodzielnie organizować i prowadzić. Także cuda się zdarzają. Tylko właśnie warto wysłać intencję.

 

Magdalena Czaja

Tak, dobra intencja działa cuda. To nie był cud, to była dla mnie. To była dobrze rzucona w świat intencja. O tym jest dzisiejszy podkast. Trzeba się starać, żeby to była taka intencja co najmniej transformująca, czyli jednak nie tylko podstawowa. Życie chętniej spełnia nasze marzenia, odpowiada na nasze intencje, kiedy one są wyższe. Ja tutaj miałam bardzo dużo takich historii z pieniędzmi na kursie trenerskim. Nie zapomnę takiej historii, kiedy zadzwoniła osoba, rozmawiała ze mną, powiedziała ,,dobrze, no to kurs na ten już nie zdążę, to na ten w lecie mam 6 miesięcy.” Ja pamiętam, powiedziałam do niej, Wie pani co, jeśli pani bardzo chce przyjść na ten kurs, żeby wyjść z tego świata ofiar, w którym pani jest, bo pani mi opowiedziała swoją historię, to niech pani po prostu sobie zamknie oczy i właśnie wypowie takie taką intencję, że pani chce to zrobić dla swojej transformacji, bo ta pani akurat nie chciała pracować z innymi. Co prawda później i tak zaczęła po kursie, ale wtedy nie chciała. I napisała mi miesiąc później, że firma coś tam źle wyliczyła pół roku wcześniej i dostała zaległą kwotę, której jej brakowało do kursu. I ja to widzę ciągle. Także intencja.. Jest jeszcze intencja duchowa.

 

Ewa Turek

Tak, to jest ten najwyższy poziom, gdzie do tej podstawowej czy właśnie tej transformującej możemy poszerzyć tę intencję, kiedy ta intencja dotyczy czegoś, co jest poza nami, poza miejscem, w którym jesteśmy. To się wiąże też z dobrymi emocjami, czyli odczuwaniem. Bo to może być radość dawania, radość też brania. I tu uwaga jeżeli macie taką i taką blokadę, że trudno wam przyjmować prezenty, to uwaga! Pytanie dlaczego odbierasz tą radość drugiej osobie na to, żeby dała Ci ten prezent? Więc to działa w dwie strony. Ostatecznym celem jest połączenie ze Źródłem, z Bogiem, jakkolwiek to nazywasz. I to ma moc wtedy.

 

Magdalena Czaja

I jeszcze jedna taka historia mi się przypomniała. Owocem wyższej intencji jest ten podkast. Kiedy my zaczynałyśmy nagrywanie w Pandemii, ja byłam tak przejęta wtedy tym nagrywaniem. Pamiętam, że zamknęłam się w łazience, obłożyłam kołdrami jakie tylko miałam, kabinę prysznicową, ściany. Taka byłam przejęta, że to musi być studio, że musi być profesjonalnie, że to będzie słychać itd. Ale intencję miałyśmy taką, żeby wspierać tym, o czym mówimy ludzi w pandemii, żeby po prostu wychodzili z lęku. Było takie nagranie, gdzie przeprowadzaliśmy przez 13 kroków radykalnego wybaczania na lęk. Wyższa inteligencja, jeśli otrzyma powód, to będzie bardziej otwarta na to, żeby nas wspierać. I tak moim zdaniem było, bo zobacz gdzie jesteśmy teraz, ale też dzięki Wam. Bardzo dziękujemy raz jeszcze.

 

Ewa Turek

Dzielicie się tym i idzie to w świat i to co do nas wraca i co nas bardzo, bardzo cieszy, to takie potwierdzenie, że te nasze rozmowy, nagrania pomagają Wam indywidualnie, ale również co jest kolejnym poziomem naszej radości, że staje się to również narzędziem w pracy podczas sesji innych trenerów. Bardzo często polecam jako pracę domową przesłuchać określony odcinek, więc urosło to, ale to dzięki właściwej intencji.

 

Magdalena Czaja

Ja jestem o tym przekonana, bo wtedy nam kompletnie nie przyszły do głowy jakieś inne powody. Ja przyznam się w Pandemii, te dwa miesiące bardzo miło wspominam. Byłam tak zanurzona w pracy, że wspominam to jako czas hiper fokusu zawodowego, ale jednak wiedziałyśmy, co się dzieje u wielu innych osób, jak inni źle znoszą zamknięcie. I to była prawdziwa intencja, pomóc. Ale też historią właśnie o wyższej intencji jest historia Colina Tippinga z Jaguarem. Collin sam mówił otwarcie, był Brytyjczykiem, był z klasy robotniczej. W Wielkiej Brytanii ten podział klasowy jest bardzo znaczący. W Stanach jeśli masz pieniądze, to tak jakby z automatu wskakujesz do innej klasy. W Anglii tak nie było i pewnie dalej nie jest. I miał marzenie, żeby mieć jaguara. Dla niego to był symbol bogactwa, ale wiedział, że powinien nadać temu pragnieniu wyższą intencję. I nadał, ponieważ powiedział sobie, że dla niego ten jaguar będzie takim symbolem przezwyciężenia poczucia gorszości i biedy i że będzie to przykładem dla innych do rozwoju, dla innych, tych, z którymi on później pracował. W książce jest takie zdjęcie Colina z Jaguarem. Także jak widzicie to zdjęcie, to pamiętajcie, że on miał taką intencję, żeby pokazać, że można przepracować pewne swoje tematy i spełnić swoje marzenie o bogactwie, bo dla niego ten samochód był symbolem bogactwa.

 

Ewa Turek

Zobacz Magda, samochód jako symbol sprawdzenia siebie. Chcę kupić samochód. Na jakim poziomie jest ta intencja? Ten pierwszy poziom to pokazać się, drugi poziom to jest ten, transformujący, może być to z intencji, ponieważ mam większą rodzinę, chcę mieć bezpieczny samochód. Ten wyższy poziom na przykładzie historii Colina, to jest przejść tę blokadę dla siebie, ale też dla innych. I to jest wtedy naprawdę duża moc.

 

Magdalena Czaja

Żebyście trochę bardziej mogli zrozumieć te intencje podstawowe, to warto sobie zadawać pytanie dlaczego ja czegoś chcę? To jest najbardziej pierwotna potrzeba, np. dlaczego ja chcę dziecka? Może się okazać, że chcę bardzo mieć dziecko, bo chcę kogoś kochać, bo się nie będę czuć sama. Albo dlaczego ja tak bardzo chcę być w związku? Może się okazać, że np. dlatego, żeby ktoś mnie kochał albo żeby mi zapewnił byt i wtedy się będę czuła bezpiecznie. Albo żeby rodzina mi dała spokój, ludzie nie gadali, że ciągle jestem sama.

 

Ewa Turek

Ciekawe było ile rozmów było na ostatnich świętach przy stołach. Mówiliśmy o tym, żeby asertywnie tutaj działać i mam nadzieję, że Wam się udało.

 

Magdalena Czaja

Wiesz, co mi teraz przyszło do głowy? Zobacz, Ty sobie zadajesz pytanie dlaczego ja tak naprawdę chcę być w związku. Na święta dostajesz pytanie przy stole dlaczego jeszcze jesteś sama, ale osoba, która Ci zadaje to pytanie też powinna sobie zadać pytanie z jaką intencją Ci zadaje to pytanie. Się zakręciłam, ale mam nadzieję, że to jest jasne.

 

Ewa Turek

Wszystko co robimy, każda interakcja i każde działanie ma zaszyte intencje. I teraz ważne jest sobie uświadomić, że mamy intencje świadome i nieświadome. Nasze umysły, które mamy do dyspozycji, uwielbiają otwarte pytania. W związku z tym, jeżeli nie znam odpowiedzi, to postaw sobie otwarte pytanie. Gdyby tu była jakaś intencja, to jak by się nazywała? Albo otwieram się na to, że znajdę tę intencję w moim działaniu.

 

Magdalena Czaja

Albo wprost. Chcę mieć partnera, dziecko, kota, psa, inną pracę, bo i dokończcie to od razu, bez zastanowienia. Ta osoba, która wam zadaje pytanie przy stole dlaczego jeszcze jesteś sama, też sobie zada pytanie dlaczego ja zadaję to pytanie i może się okazać, że to może być matka, która np. się martwi o córkę albo komuś jest wstyd, że wszystkie dzieci znajomych to już mają takie piękne życie.. Co chatka to zagadka, ale takie mają piękne życie, a moje dziecko nie. Więc naprawdę ta intencja jest de facto we wszystkim, co jest niesamowite po prostu.

 

Ewa Turek

I teraz zastanówmy się, jak w tej świadomej intencji, jakie mogą być właśnie te efekty czy słowa, które przychodzą nam w odpowiedzi. Świadoma intencja czasami daje motywacje i takie motywacje i świadomość, że jest jakiś cel do zdobycia. Jesteśmy istotami, które potrzebują wiedzieć, dokąd dążą. I teraz ta świadoma intencja, idę na studia po to, żeby wyjechać z toksycznego domu, zdobyć zawód i się usamodzielnić. To jest konkret, czyli cel.

 

Magdalena Czaja

Ale wyjazd do domu to jest ucieczka..

 

Ewa Turek

Może mieć też dwie strony, ponieważ osoba wychodząca z tego domu ma świadomość, że ma jeszcze wielki obszar do pracy i teraz zmienia środowisko po to, żeby nie być w tym środowisku i złapać oddech. I teraz, jeżeli to jest świadome, to super. Osoba ma szansę szybciej dojść do uwolnienia, ale podejmuje konkretne decyzje. To tak jak w tych czterech krokach. W czwartym kroku dodajemy gwiazdkę, ja to mówię.. tu jest gwiazdka. Oprócz tego, że wybaczysz, to zastanów się, jakie decyzje i działania potrzebujesz podjąć. Bo Plan Z iemski cały czas funkcjonuje.

 

Magdalena Czaja

W czterech krokach Radykalnego wybaczania oczywiście (jest to jedno z narzędzi, które jest dostępne dla wszystkich, bo też są narzędzia, które są tylko dla trenerów). Świadoma intencja może dać motywację i celowość. Może też dać skupienie uwagi, dlatego, że jeżeli ja sobie uświadomię moją intencję np. chcesz, chcę się szybko usamodzielnić, nie chcę uciec z domu, chcę się szybko usamodzielnić, to daje mi to więcej energii sfokusowanej na czymś, czego ja chcę, bo jak to się mówi energia idzie za uwagą, energia idzie za focusem. I ja tego bardzo doświadczyłam, kiedy odeszłam z reklamy i przyszła propozycja od Colina Tippinga, żeby poprowadzić Instytut, to tak naprawdę nie było nic. Nawet strony internetowej nie było. I ja mając w głowie właśnie to, że mój fokus spowoduje, że tam pójdzie energia. Jak jest fokus i idzie energia, to to działa jak laser. To po prostu tnie rzeczywistość.

 

Ewa Turek

Od Ciebie można się uczyć, jestes bardzo pracowita. Ja to widziałam, obserwowałam. Nie wiem, kiedy ty to robiłaś od rana chyba do wieczora, ale rzeczywiście dużo się zadziało. To, co jest również efektem świadomej intencji, to nawet może być poczucie spełnienia. I myślę, że osoba, która świadomie wchodzi w realizowanie jakiegoś projektu, wejście na górę, zdobycie szczytu to jest satysfakcja. No bo jest z czego. Duma i pokora daje satysfakcję, ale może być też informacja, co dalej mogę z tym zrobić, czyli planowanie i strategia, która bardzo pomaga, żeby nie błądzić. I ja tutaj mam swój osobisty przykład, ponieważ lata temu, kiedy zapisałam się do organizacji Toastmasters, był określony program, żeby zdobyć najwyższy tytuł Distinguish Toastmasters. Trwało ze trzy lata u mnie, ale pod koniec usiadłam z planem i zastanowiłam się, czego mi jeszcze brakuje do osiągnięcia tego tytułu. Tam były projekty na scenie, ale też projekty liderskie. I to mi pomogło, właśnie to planowanie, strategia, ile mam, ile daję sobie czasu, żeby to zrealizować. I się stało. Ponieważ nie błądziłam, tylko był konkret.

 

Magdalena Czaja

Ja sobie prawdę mówiąc nie wyobrażam w ogóle działania bez celu. Siadam przy stole, biorę kartki. Niestety, jestem analogowa i na tych kartkach sobie rozpisuję mapę myśli co, gdzie. W tej chwili szykuję nowy warsztat. To będzie warsztat nagrany z podstawami Radykalnego Wybaczania. I to drzewko, które ja sobie rysuję, bardzo mi pomaga przechodzić punkt po punkcie i to się zaczyna samo, jakby oblegać w ciało. Także to bardzo, bardzo polecamy i przechodzimy tutaj do drugiej części o intencjach. Intencje nieświadome. Ten temat to ja po prostu kocham. Bo to jest tak jak z nieświadomymi przekonaniami, które rządzą naszym życiem i jak je odkryjemy to jest takie wiesz, jak na sesji albo na kursie trenerskim takie: O matko. To ja mam takie przekonanie, no tak! Jak ja mogę coś tam, kiedy myślę coś zupełnie przeciwnego. I podobnie jest z tymi intencjami, które są ukryte, bo one nami rządzą i one absolutnie wpływają na nasze decyzje i działania, nawet jak nie jesteśmy tego świadomi. I tutaj parę historii. Jedna to historia całkiem niedawna. Ja mówiłam o tym, że nie trzeba się nienawidzić, żeby się rozwieść i generalnie jestem wielką ambasadorką tego, żeby ludzie świadomie wchodząc w decyzje o rozwodzie, zgłaszali się do przepracowania swoich tematów, żeby szli na terapię. Przyszli do nas do pracy, żeby przepracować to, co się wydarzyło, żeby dwa razy już tego nie przerabiać albo trzy, albo cztery, bo różnie bywa. Znamy takich ludzi, którzy mieli po 5 mężów albo żon. Zresztą uwaga Colin Tipping miał trzy żony. Po rozstaniu z drugą żoną sam powiedział, że ma teraz świadomość, że ten jego drugi związek rozpadł się, ponieważ nie przepracował zdrady swojej pierwszej żony. Więc warto przepracować. I ja o tym mówię, żeby właśnie pracować z tymi rozwodami, przepracować te rzeczy. I zgłosiła się do mnie pani, która po tym, co usłyszała ode mnie, zadała mi takie pytanie. ,,Składam wniosek z orzeczeniem o winie. Ale się bardzo z tym zaczęłam źle czuć po tym, co Ty powiedziałaś.” No i co się okazało? Okazało się, że ona się z nim rozwodzi, ponieważ był bardzo nie w porządku i finansowo, ale też ją zdradzał i właściwie można by było powiedzieć, że ma pełne prawo do złożenia z orzeczeniem o winie. Ale się okazało, że ona się poczuła źle, ponieważ ona go też zdradziła, o czym on nie wiedział. I powiedziała, że jest w takim momencie, że nie wie co ma robić, czy ma składać z tym orzeczeniem czy nie. Bo ruszyło ją sumienie. Ja jej zadałam pytanie: Zadaj sobie Ty takie pytanie, dlaczego chcesz złożyć z tym orzeczeniem o winie? Co za tym stoi? Do czego to potrzebujesz?” No i się okazało, że ona go po prostu strasznie chce ukarać. I historia się potoczyła dalej tak, że gdyby nie to, że on po prostu dalej się zachowuje wobec niej bardzo nie w porządku, ale tak ziemsko, obiektywnie nie w porządku i należy mu się to orzeczenie o winie w tej sytuacji to ona powiedziała, że gdyby nie to, to ona by się wycofała. Gdyby już był w porządku wobec niej, to ona by po tym odkryciu tej intencji, że go po prostu chce ukarać, podczas gdy ona sama nie była do końca w porządku, żeby się wycofała z tego. Także dla niej to był ciekawy proces zrozumienia, dlaczego ona chce tak, a nie inaczej. A drugi no to ten nasz ostatni podkast z Tomkiem Karolakiem. Polecamy ten odcinek. Nawiasem mówiąc, ilość komentarzy, ilość udostępnień tego odcinka, to naprawdę nas absolutnie ucieszyło, bo właśnie nie spodziewałyśmy się.

 

Ewa Turek

Dyskusje, wymiana własnych wrażeń, więc bardzo za to dziękujemy.

 

Magdalena Czaja

Tak, i było też trochę hejtu. I ja temu hejtowi się tam przyglądałam. I to jest bardzo ciekawa rzecz, o której zrobimy myślę osobny w ogóle odcinek, bo to było fascynujące przyglądać się temu, zwłaszcza jak się widzi trochę głębiej, to to naprawdę było ciekawe patrzeć, co porusza wiele osób w przestrzeni tej internetowej. Ale zaczęłam sobie zadawać pytanie ilu mężczyzn nieszczęśliwych robi coś, a nawet osiąga sukces nieświadomą intencją albo głasków od ojca, albo buntu. Ja na przykład sobie uświadomiłam, że duża część mojego sukcesu też była próbą usłyszenia od mojego taty, że jest ze mnie dumny. I też w pewnym momencie sobie to uświadomiłam. I to też było ciekawe, bo jak dojdziesz do takiego momentu, gdzie już sobie uświadamiasz, dlaczego coś robisz, ale tak naprawdę. Nie tak, że wiesz, robisz to wszystko, bo masz tę misję i tak dalej. Gdzieś tam jeszcze było oczekiwanie, że tatuś powie oj tak, tak córeczko, świetnie sobie radzisz. W tym momencie można sobie zadać pytanie czy ja dalej tego potrzebuję? I tak zupełnie szczerze zrobić się z tym, co się uważa. Bo można dalej w to iść, a można powiedzieć już nie. Czyli to, co Byron Katie, bycie w swoim biznesie.

 

Ewa Turek

I to, co pięknie tutaj pomaga, widzimy to cały czas podczas pracy z klientami, na sesjach czy też na kursie czy na warsztatach. W ogóle korzystanie z narzędzi Radykalnego Wybaczania w bardzo piękny sposób daje taką świadomość, że jak się uwolni te największe bóle, to staje się w takim momencie – no dobrze, wiem, że może nigdy tego nie dostanę, wiem, że to była rana, którą niosłem czy niosłam przez X lat. I teraz następuje moment, w którym mogę podjąć decyzję. Co ja chcę z tym zrobić? Ze sobą, z tym światem – I oczywiście, tak jak powiedziałaś przed chwilą, można w tym pozostać. Czasami to są lata przyzwyczajeń albo można stanąć w odwadze ze sobą, to teraz idę inaczej. I my tu bardzo, bardzo pomagamy w tym.

 

Magdalena Czaja

Są osoby, które prowadzą sobie zeszyty z ćwiczeniami, zapisują sobie rzeczy, które im pomagają w zmianie. I bardzo polecamy też tą metodę. Warto też dodać, że te nieświadome intencje mogą nas absolutnie prowadzić do auto sabotażu. I np. pamiętam taką historię. Zadzwoniła do mnie trenerka. Już na kursie byliśmy w momencie, kiedy były sesje praktykanckie, bo przez miesiąc trzeba przeprowadzić paru klientów, żeby zdać egzamin. I ona do mnie zadzwoniła i mówi do mnie tak. Słuchaj, ja nie nie mogę znaleźć żadnego klienta. A żebyście mieli jasność, historia jest taka, że tych klientów jest mnóstwo, bo ludzie się wymieniają swoimi rodzinami, bo zgłasza się mnóstwo osób do instytutu, które proszą o takie sesje. Więc tych klientów jest mnóstwo, a do niej nawet jak ktoś się zgłosił, to się nie stawiał na sesję. No i kiedy tak pogrzebałyśmy w tym, taka krótka rozmowa, no to się okazało, że jej prawdziwa intencja była taka – ja się tak boję, że sobie nie poradzę, że stwarzam sobie sytuację, w której nikt się do mnie nie zgłasza, bo wtedy będę mogła Magdzie powiedzieć, że mnie się nie udało znaleźć żadnego klienta i będzie ok.”

 

Ewa Turek

Jak wyszła z tej historii?

 

Magdalena Czaja

Zaczęła się śmiać jak to się okazało, że to ona po prostu tych klientów odpycha energetycznie, bo tak bardzo się bała porażki. No i skończyło się tak, że natychmiast drugiego dnia miała klienta. Skończyła kurs, ale też się cieszę, że dała znać, że ma taki problem. Natomiast sobie zadajcie pytanie ile rzeczy nie osiągniecie, nie macie w życiu, a mówicie, że byście chcieli, a tak naprawdę macie zupełnie inną intencję.

 

Ewa Turek

Te nieświadome intencje mogą również wpływać na nasze reakcje emocjonalne. To są takie momenty, w których odpala się coś i właściwie nie wiemy, dlaczego to się odpaliło. Czyli może być tak, że nieświadomie obawiamy się pewnych sytuacji i to też może się wiązać z poprzednim przykładem, gdzie mamy coś w planach, ale nie możemy tego zrealizować, bo włączają się tak silne emocje, że nawet ból głowy czy migreny mogą być właśnie taką reakcją na coś, co jest nieuświadomione. Ja przygotowując właśnie te materiały w tym punkcie przypomniałam sobie taką własną historię, kiedy lata temu byłam umówiona z kobietą na spotkanie, takie wstępne, przed kursem. Słuchajcie, miałam adres i nie mogłam tam trafić. Przez 30 minut krążyłam po tej okolicy i już byłam zła na siebie, ale nie mogłam trafić i zastanawiałam się, co było przyczyną. W końcu dopięłam swego, ale myślę, że to było próba ochrony mojej istoty przed pomyłką, bo jak się okazało, ta osoba była kompletnie odjechana z innego świata, więc myślę, że to bardziej głębsze moje warstwy próbowały mnie ochronić, ale to było dla mnie niezrozumiałe, co się dzieje.

 

Magdalena Czaja

No to Ewa, przypomniałaś mi jedą historię. To jest właśnie w obszarach auto sabotażu i prawdziwa intencja. Kiedy w zeszłym roku poleciałam na Bali na miesiąc, zatrzymałam się w tym miejscu co zwykle w moim ukochanym w Ubud. Zostałam zaopatrzona przez naszego szefa produkcji we wszystkie możliwe sprzęty do nagrywania, bo miałam nagrywać rolki, filmiki, miałam odpalić TikToka. Generalnie plany były bardzo ambitne. Weszłam do pokoju. I okazało się, że mi się zepsuł iPhone. Dosłownie przeszłam przez próg. Pierwszy tydzień szukałam, jeździłam po wyspie i szukałam serwisu, żeby naprawić tego iPhona. Potem się okazało, że nie da się nagrywać, bo coś tam. I w ten sposób postanowiłam przez ten miesiąc pisać rzeczy do mojej książki. I tak się skończyło, ale tak gdzieś w połowie, bo ja jednak praktykuję to, o czym mówimy na naszych podcastach, czyli lampka na siebie, co też ja sobie stworzyłam, jaką miałam prawdziwą intencję. No więc ja za nic nie chciałam tego robić. Taka jest prawda. Ja po prostu na myśl o tym, że mam nagrywać, ustawiać się, cały ten pobyt tam, spędzać pod kątem układania, gdzie i co ja mam robić, no to co zrobiłam? Zepsułam sobie iPhona.

 

Ewa Turek

Taką mamy siłę i wpływ na nasze sprzęty? Oczywiście te nieświadome intencje bardzo też mogą wpływać na nasz rozwój osobisty. Czyli takie nieświadome intencje są również kluczowe. Czyli wydobycie tych intencji jest kluczowe do tego, żeby stwierdzić, czy idziemy w dobrą stronę, w tym naszym rozwoju, pracy zawodowej, relacji, planów rodzinnych, zawodowych. Bardzo, bardzo polecamy, żeby w ogóle się nad tym zatrzymać. Nieświadome intencje.

 

Magdalena Czaja

Dwie rzeczy, na które chciałybyśmy, żebyście zwracali uwagę kiedy intencja może być dla Was przeszkodą w czymkolwiek, czego tam chcecie. Po pierwsze wtedy, kiedy jest niejasna, czyli innymi słowy kiedy tak naprawdę trochę się mamy. Na przykład chcę napisać książkę, która pomoże światu być lepszym miejscem. A tak naprawdę jak sobie zadamy pytanie, to chcemy, żeby inni powiedzieli ooooo, to jest ta, co napisała książkę. Albo wyobrażamy sobie, że zarobimy na tym kupę pieniędzy, co uwaga nie do końca jest prawdą, jeśli chodzi o wydawanie książek. Czyli taka intencja, która trochę jest przypudrowana. Kolejna to taka intencja z braku, czyli np. chcę zostać matką. To jest taki dobry przykład, bo tam jest bardzo wiele niejasnych intencji. I tak naprawdę chcę się stać matką, bo się nie czuję pełnowartościowa, kiedy nią nie jestem. I tak, wiesz, Ewa, ty i ja jesteśmy takie, no powiedzmy, wytrenowane w tym w ogóle w lampce na siebie, czyli dla tych, którzy słuchają po raz pierwszy, to polecamy Wam w ogóle cały odcinek o lampce na siebie. Ale lampka na siebie mówi o tym, że cokolwiek w życiu się nie dzieje, cokolwiek nie robimy my, nie robią inni, żeby zadawać sobie pytanie, czy to przypadkiem nie jest o nas. Czy to nie jest lustro? Czy to nie jest moja projekcja? Czy to nie jest mój cień? Macie tego mnóstwo w naszych odcinkach, także zapraszamy do obejrzenia. Ale tak naprawdę najprostszą metodą na to, żeby sobie odpowiedzieć na pytanie czy intencja, którą mam jest dla mnie dobra i wspierająca mnie.. No bo my tutaj w tych naszych odcinkach w Instytucie jesteśmy od tego, żeby pomagać innym i nam samym być lepszymi ludźmi, mieć lepsze życie, uzdrawiać przeszłość, uwalniać się od ciężarów przeszłości. Jedno pytanie, które możecie sobie zadać, które pomoże wam zidentyfikować, czy ta intencja was poniesie wysoko, czy też będziecie być może się boksować. I to pytanie brzmi. Czy to, co chcę zrobić, powiedzieć, wypływa z lęku czy z miłości. To jest tak potężne pytanie. Więc kiedy sobie uświadomicie, że chcecie coś robić z lęku, no to sobie zadajcie drugie pytanie czy faktycznie dalej to chcę robić? A jeśli uznacie, że stoi za tym miłość, to róbcie to. Z całą pewnością.

 

Ewa Turek

Tak. I podoba mi się to zdanie. W trudnych sytuacjach kryzysowych czasami stoimy na rozdrożu i nie wiemy jak zareagować, co zrobić, jakie decyzje podjąć. Mi bardzo pomaga to zdanie do siebie ,,Co zrobiłaby miłość w tej sytuacji? Jak odpowiedziałaby miłość?”

 

Magdalena Czaja

No i to jest wyzwanie, bo to nie jest łatwe. Czasami łatwiej jest zrobić to, co wypływa z lęku, bo np. nam pomaga się schować gdzieś. Ale ćwiczymy to i teraz ćwiczenie. Ci, którzy są z nami po raz pierwszy, to powinni się przyzwyczaić. Będą zadania domowe. Ćwiczenie brzmi tak. Następnym razem, kiedy pojawi się pytanie: dlaczego ja na przykład? Bo to pytanie ze świata ofiar jak mówimy. Dlaczego chcę coś zrobić? Dlaczego chcę coś osiągnąć? Dlaczego chcę coś przemilczeć? Dlaczego chcę uciec? To zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie z jakiej intencji ono wypływa? Z czego wypływa to, co chcesz teraz osiągnąć, zrobić, powiedzieć, nie powiedzieć? Jeśli z lęku, to zadaj sobie pytanie czy dalej to chcesz zrobić? No i tutaj bardzo pięknie Radykalne Wybaczanie wspiera w ogóle pracę z intencjami. Dlatego, że słuchajcie, kiedy pojawiają się intencje z lęku, to bardzo często za tymi intencjami stoją jacyś ludzie, rodzice, dzieci, szefowie. Te nasze narzędzia, np. te dostępne dla wszystkich 3 listy, 4 kroki to są narzędzia, które pomogą Wam samym zająć się tym tematem. Macie do tego mnóstwo naszego wsparcia.

 

Ewa Turek

Dla naszych widzów bardzo polecamy, żeby zacząć od historii Jill, która jest na stronie Instytutu, jest też w książce. To jest taka historia, która pokazuje zmianę przemiany osoby, która nigdy nie miała kontaktu z Radykalnym Wybaczaniem, ale też to, co jest do dyspozycji dla was to praca z trenerami, żeby była osoba, która poprowadzi, jak to my mówimy, naciśnie ten guzik, który trzeba nacisnąć, żeby dokonać zmiany, A ci, którzy chcą wejść głębiej, popracować nad sobą, czy też uzupełnić swój zawód czy zmienić zawód, to jest kurs na trenera Radykalnego Wybaczania. Także polecamy.

 

Magdalena Czaja

Także od dzisiaj słuchajcie, żyjemy bardziej świadomie, zadajemy sobie pytania o intencje. Zadajmy sobie pytanie z czego ona wynika, czy z miłości, czy z lęku? I obserwujcie, jak zmienia się Wasze życie, bo mam taką pewność już teraz, po tych paru latach tych podcastów, że to co tutaj robimy, ma Was wspierać w zmianie świadomości. Tak naprawdę już nie będzie powrotu do starego życia. To taka trochę groźba, bo kiedy człowiek zaczyna być świadomy, to po prostu zaczyna być świadomy. I czasami sobie tak żartujemy z trenerami, że kurczę, jednak łatwiej było, jak człowiek nie miał tego wszystkiego w świadomości. I coś w tym jest. Ale taki jest nasz wybór. Za dzisiejszy odcinek bardzo Wam dziękujemy. Zapraszamy na stronę metoda-tippinga.pl. Tam znajdziecie wszelkiego rodzaju informacje co możecie jeszcze zrobić, jakiego rodzaju kursy są przed Wami. Ja jeszcze tylko dodam, że pozdrawiam bardzo serdecznie Anglie i będę tam 24 lutego. Będę na konferencji, gdzie będę właśnie opowiadała o Radykalnym Wybaczaniu. Mamy bardzo dużą grupę osób słuchających nas w Anglii, więc ta konferencja jest dla kobiet.

 

Magdalena Czaja

Także drogie Panie, jeśli macie ochotę się ze mną zobaczyć to zapraszam. Więcej informacji znajdziecie pod tym podcastem na YouTubie, ale też jeśli macie zasubskrybować newsletter, to dostaniecie te informacje na maila. Znajdziecie też to na naszej stronie internetowej. Za dzisiaj Wam bardzo dziękujemy.

 

Ewa Turek

Z intencji miłości, radości, dobrego funkcjonowania, życia, dziękujemy za wysłuchanie i zapraszamy na kolejne.

 

Magdalena Czaja

A jeśli uważacie, że komuś ten odcinek może pomóc, to wyślijcie go tej osobie. Dziękujemy!

 

Ewa Turek

Bardzo polecamy. Dziękujemy!

Zapisz się na wydarzenie