Udostępnij
Podcast Relacje Związki

RW 10: Jak Radykalne Wybaczanie może pomóc w kryzysach w związkach?

Rozmowa Magdaleny Czaji z Ewą Turek, trenerką Radykalnego Wybaczania i współpracownicą Instytutu. Odcinek 10, sierpień 2020.

Zakochanie Magdalena nazywa zmyłką natury: gdybyśmy od razu wiedzieli, kto pokaże nam nasze nieuzdrowione kawałki, uciekalibyśmy w popłochu. Ten odcinek jest o tym, co dzieje się potem – o fazie opadania łusek, o decyzji, czy mam odwagę zmierzyć się z tym, co wyszło, i o zasadzie lustra w najbliższych relacjach. Do tego trzy ćwiczenia do zrobienia od razu, siedem zdań diagnostycznych i trzy możliwe efekty pracy metodą, z których żaden nie polega na zmienianiu drugiej osoby.

Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.

Najważniejsze z rozmowy

  • Według Colina Tippinga relacje mają dwie fazy: oddzielenia i jedności. Do pierwszej z nich potrzebujemy drugiego człowieka jak lustra.
  • Zakochanie to „mgła hormonalna”, która pozwala nam wejść. Potem opadają łuski i przychodzi decyzja.
  • Do tanga wystarczy jedna osoba. Pracujemy nad sobą, nie zmieniamy innych.
  • Praca metodą daje trzy możliwe efekty – i w żadnym z nich nie chodzi o zmienianie partnera.
  • Powtarzające się wzorce w relacjach to najlepszy drogowskaz: „znowu jestem porzucona”, „znowu wykorzystywana”.
  • Można się rozstać bez nienawiści. Magdalena mówi o tym z własnego doświadczenia.

Dwie fazy relacji

Magdalena przywołuje pogląd Colina Tippinga: do około czterdziestego roku życia doświadczamy w relacjach oddzielenia – druga osoba naciska nam wszystkie możliwe guziki, otwarte rany, niesprzyjające przekonania i schematy.

Ale po co? „Po to, żeby je zobaczyć jak w lustrze i coś z tym zrobić.” Jeśli tak się stanie, jest szansa na drugą fazę: poczucie połączenia i jedności z drugą osobą.

„Prawda jest taka, że potrzebujemy innych ludzi, żeby to zobaczyć. Myślę, że nawet mnich ma swoje rzeczy do przerobienia, bo też miał rodziców – albo nie miał, to wtedy też ma coś do przerobienia.”

Ewa dodaje: potrzebujemy drugiego człowieka, żeby się w nim przejrzeć, ale też żeby wymieniać się energią.

I tak oto miłość nas osacza, stawia przed nami kogoś, kto staje się naszym lustrem i wymaga naszej kapitulacji, rezygnacji z cierpienia, z przeszłości, z ograniczających nas wzorców. Cóż, miłość nie jest wyzwaniem dla mięczaków.

  • David Deida, cytat otwierający odcinek

Zakochanie, opadanie łusek, decyzja

Magdalena nazywa zakochanie zmyłką natury: „gdybyśmy od razu wiedzieli, kto nam pokaże nasze nieuleczone kawałki, uciekalibyśmy w popłochu”. Faza zakochania daje obietnicę – „wreszcie ktoś, przy kim jestem super, jego oczy mi mówią, że jestem najmądrzejsza i najpiękniejsza”. Ewa: różowe okulary. Magdalena: „mgła hormonalna, która powoduje, że decydujemy się wejść”.

Potem przychodzi faza opadania łusek: zaczynamy widzieć rzeczy, które nam się nie podobają. „I uwaga – jeśli to jest lustro i ma się tę świadomość, to warto się przyjrzeć, co mi się w tej osobie nie podoba i czy to przypadkiem nie jest moje.” Ewa dopowiada: „aaa, to o mnie, to taki guzik jeszcze mam”.

I trzecia faza: decyzja. Czy mam odwagę zmierzyć się z tym, co wyszło, pokazać drugiej osobie miękki brzuszek, zmienić perspektywę i puścić? Czy te rzeczy przerażają mnie tak, że kończę relację – i szukam następnej, w której znów będą różowe okulary?

„Są ludzie, którzy nigdy nie przechodzą z fazy opadania łusek do decyzji, że inwestują w tę relację. Ciągle szukają fazy zakochania, a to jest uzależniające – wydziela się dopamina, fruwamy. A z bagnem mało kto chce się bawić.”

Ewa dorzuca to, na czym szwankuje najwięcej związków: komunikacja. Magdalena: „efektywna komunikacja, czyli ty słyszysz to, co ja mówię, szanujesz moje granice, a ja szanuję swoje i twoje. To podstawa.”

Historia, która pokazuje mechanizm

Klientka Magdaleny nie wyrażała przy mężu swojego prawdziwego zdania i była z tego powodu bardzo sfrustrowana. „Jak nie wyrażamy siebie, to zaczynamy tę relację sabotować. Nie mówimy, że nam nie jest dobrze, ale to widać, słychać i czuć.”

W pracy okazało się, że gdy mąż wpada w złość, bardzo przypomina jej ojca – i ona w tym momencie staje się małą, przerażoną dziewczynką, która zrobi wszystko, żeby tata nie krzyczał. „Kiedy dotarłyśmy do tego, że chodzi o ojca, a mąż jest tylko nośnikiem starej wiadomości, dopiero zaczęła się praca.”

Magdalena podkreśla, jak metoda do tego dochodzi: nie zaczyna się od grzebania w przeszłości. „Ja pytam: z czym przychodzisz?” Ewa: „co dzisiaj boli?”. A to, co boli dzisiaj, samo przynosi to, co się kiedyś zadziało – gdy byliśmy za młodzi albo zbyt nieświadomi, żeby się tym zająć.

Do tego linia życia. Klienci nagle mówią: „ja we wszystkich relacjach miałam zdradę” albo „wszystkie kobiety, z którymi się wiązałem, stosowały wobec mnie szantaż – miałem pięć żon i każda zmusiła mnie do ślubu”. W tym drugim przypadku doszli do matki, która szantażowała syna wszystkim. Program z domu: kobieta to ta, która szantażuje i której trzeba się poddać.

Trzy ćwiczenia z odcinka

1. Dokończ zdania. Bez zastanawiania się, pierwszym skojarzeniem:

  • Miłość to dla mnie…
  • Małżeństwo to dla mnie…
  • Rodzina to dla mnie…

Magdalena: klientka odpowiedziała kiedyś „małżeństwo to związek dwojga obcych sobie ludzi” – taki miała wzorzec z domu. Ewa dodaje inne częste: „małżeństwo to poświęcenie”. Wersja rozszerzona: dokończyć jedno zdanie piętnaście razy pod rząd, bez kontrolowania, a potem sprawdzić, czego jest najwięcej, co się powtarza i co zaskoczyło.

2. Siedem zdań diagnostycznych. Odpowiedz „tak” albo „nie”:

  • Wszystkie moje relacje trwają mniej więcej tyle samo czasu.
  • Wydaje mi się, że przyciągam ciągle ten sam typ osób.
  • Mój partner przypomina mi jednego z moich rodziców.
  • Partner był cudowny przez pierwsze pół roku, potem relacja stała się toksyczna.
  • Mam wrażenie, że nie umiem utrzymać relacji na dłużej.
  • Wszystkie moje związki kończą się tym, że jestem zraniona.
  • Nie mogę znaleźć partnera lub partnerki.

Ewa: „jeżeli choć na jedno odpowiedziałeś »tak«, to znaczy, że są tam wzorce i przekonania, które utrudniają budowanie relacji. To kolejny drogowskaz do szukania.”

3. Sprawdź, jak się masz w tej relacji. Magdalena: czy to nie jest uzależnienie? Opowiada o klientce, która zaczęła specjalnie wychodzić z domu, bo mąż był tak do niej przyklejony, „że miałam wrażenie, że on tylko oddycha, jak jestem w odległości paru metrów”. Musiała zacząć wychodzić, żeby nauczył się żyć bez niej.

Ewa przywołuje przy tym powiedzenie: „jeśli coś kochasz, puść to wolno; kiedy do ciebie wróci, jest twoje”. Magdalena dodaje, że wielu osób ogromnym lękiem jest nie kontrolować partnera i zaufać, że jest z nami z wyboru. „Mam wrażenie, że to matki przekazywały córkom: ty tam miej na niego oko. To też są mity pokoleniowe.”

Kiedy wchodzimy w relację ze strachu

Magdalena: często wchodzimy w relacje, bo boimy się samotności. Jej pytanie na sesjach: „a jeśli miałoby się okazać, że naprawdę do końca życia będziesz sama?”. Ewa dopowiada: „to będziesz się męczyć przez ten pozostały czas, czy zaczniesz pracować, żeby czuć się dobrze?”.

Magdalena rozwija: uświadomienie sobie „może tak ma być” nie znaczy położyć się i umrzeć. „Po prostu zacznę układać sobie życie. I wtedy, kiedy nie jesteś tak przyczepiona do myśli, że tylko partner jest w stanie cię uszczęśliwić, dopiero robisz miejsce na partnera.”

Bardzo lubię to powiedzenie, że 80 procent zadowolenia z życia powinniśmy dawać sobie sami, a 20 procent to coś, co fajnie, gdyby dostarczyła nam druga osoba.

  • Magdalena Czaja

Trzy możliwe efekty pracy

Kluczowe zdanie Ewy: druga osoba nie jest konieczna do tej przemiany. Magdalena: „brawo, to jest strasznie ważne”. Zasada, którą prowadzące powtarzają: pracuj nad sobą, a przestrzeń i ludzie się zmienią. „To jak wrzucenie kamienia do wody – kręgi się rozchodzą.”

Trzy efekty, które Magdalena wymienia:

  1. Relacja z tą osobą się zmieni. „Będzie ci się wydawało, że zmieniła się ona – ale to ty zrobiłaś robotę, a ona to odzwierciedla.”
  2. Osoba się nie zmieni, ale przestanie z tobą rezonować. Klientka po rozwodzie: „mój były mąż dalej zachowuje się tak samo, ale mnie to kompletnie nie rusza”. Spotkali się na rodzinnym święcie, słuchała go i pomyślała: „dobra, chłopie, masz tam swoje problemy”.
  3. Relacja się zakończy – bo jej cel został osiągnięty.

I rzecz, którą Magdalena mówi z własnego doświadczenia: „nie musicie się rozwodzić w stanie nienawiści. Ja z moim byłym mężem się przyjaźnię, mamy swoje dołki i górki, ale oboje wiemy, że możemy na sobie polegać. Dlatego, że nie rozwodziliśmy się w nienawiści.”

Można kogoś kochać z innego miejsca. Nie trzeba już być z nim w związku.

  • Magdalena Czaja

Wróć do domu

Magdalena opowiada historię z książki „Nie zaczęło się od ciebie” Marka Wolynna. Autor pojechał do Indii szukać przebudzenia, trzy dni czekał na audiencję u guru. Ten spojrzał na niego i powiedział: „wróć do domu”. Poszedł do następnego – to samo. I jeszcze raz.

W końcu zrozumiał: jeśli nie zajmiemy się relacjami z własnego domu – z ojcem, matką, rodzeństwem – „będziemy jak te rośliny, którym gniją korzenie”. Wrócił i zmusił się, żeby przytulić matkę, czego nie umiał zrobić przez lata. „Był to moment uzdrowienia dla nich dwojga.”

Narzędzia, które prowadzące wymieniają do pracy nad relacjami: książka, arkusz, arkusz samowybaczania, trzy listy, cztery kroki na codzienne sytuacje, Gra Satori, praca z trenerem i kurs trenerski – „bo na kursie pracuje się na swoich tematach, więc jeśli ktoś ma temat relacyjny, może go wziąć na warsztat”.

Podsumowanie Ewy: jeśli czujesz, że coś w związku nie gra, zacznij pracować – najpierw od siebie. Magdalena: „a w Radykalnym Wybaczaniu jest to piękne, że nie trzeba w to wierzyć. Wystarczy otworzyć się na możliwość, że to działa.”

Posłuchaj powiązanych odcinków

Pogłęb temat

Najczęstsze pytania

Czym są dwie fazy relacji?

Według Colina Tippinga: faza oddzielenia, w której partner naciska nasze guzik i pokazuje nieuzdrowione rzeczy, oraz faza jedności, do której można przejść, gdy coś z tymi rzeczami zrobimy. Granicę stawiał około czterdziestego roku życia.

Dlaczego po zakochaniu przychodzi kryzys?

Bo zakochanie Magdalena nazywa zmyłką natury – pozwala nam wejść w relację, której inaczej byśmy unikali. Potem opadają łuski i widzimy w drugiej osobie to, co często jest też nasze.

Czy partner musi ze mną pracować?

Nie. „Do tanga wystarczy jedna osoba.” Prowadzące mówią wprost, że druga osoba nie jest konieczna do przemiany – pracujemy nad sobą, a relacja odpowiada.

Jak sprawdzić, czy powtarzam wzorzec?

Odpowiedzieć na siedem zdań z odcinka („przyciągam ten sam typ osób”, „partner przypomina mi jednego z rodziców”, „wszystkie związki kończą się tym, że jestem zraniona”). Jedno „tak” wystarczy, by mieć trop.

Jakie efekty daje ta praca?

Trzy: relacja się zmienia, albo osoba się nie zmienia, ale przestaje nas ruszać, albo relacja się kończy, bo jej cel został osiągnięty.

Czy można rozstać się bez nienawiści?

Tak – Magdalena mówi to z własnego doświadczenia i przyjaźni się z byłym mężem. „Można kogoś kochać z innego miejsca.”

Czy ta praca zastępuje pomoc specjalisty?

Nie. To materiał edukacyjny do pracy z własną perspektywą i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Jeśli w relacji pojawia się przemoc, pierwszy krok to bezpieczeństwo: 112, 800 120 002.

Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)

Kryzysy w związkach i Radykalne Wybaczanie

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości, po to aby żyć z lekkością i radością, bo wybaczenie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena Czaja: Dzień dobry, dzień dobry.

Ewa Turek: Dzień dobry, witam serdecznie.

Magdalena Czaja: Witamy bardzo serdecznie z bardzo miłym tematem, przynajmniej z pozoru miłym.

Ewa Turek: Wszystko to… miłość…

Magdalena Czaja: …i relacje. Na początek przeczytamy Wam przepiękny cytat Davida Dady, który brzmi tak: "I tak oto miłość nas osacza, stawia przed nami kogoś, kto staje się naszym lustrem i wymaga naszej kapitulacji, rezygnacji z cierpienia, z przeszłości, z ograniczających nas wzorców, poczucia winy, osłon, tancerzy, czy strachu. Cóż, miłość nie jest wyzwaniem dla mięczaków". Uwielbiam to zakończenie.

Ewa Turek: Tak, mówimy dzisiaj o relacjach, ale relacje rozumiemy jako szersze pojęcie. Nie tylko ta relacja miłosna z partnerem, ale również relacje z najbliższymi, relacje w pracy, wśród rodzeństwa, także traktujemy je szeroko.

Magdalena Czaja: Szeroko, aczkolwiek te relacje najbliższe, czyli te właśnie miłosne i te związane z naszymi najgłębszymi uczuciami są naszymi największymi nauczycielami i właśnie lustrami. Jak było wspomniane w cytacie, że ktoś staje się naszym lustrem i wymaga od nas naszej kapitulacji, rezygnacji z wielu rzeczy, ale też wymaga od nas zobaczenia wszystkiego tego co w nas jest, bo jest prawdą, że my się w kimś zakochujemy, ktoś zakochuje się w nas, a potem… wychodzą demony z szafy.

Ewa Turek: Magda, powiedziałaś kiedyś, że relacja ma dwie fazy: oddzielenia i jedności. Jakbyś to wytłumaczyła?

Magdalena Czaja: Tak, to nawet są słowa Colina Tippinga, twórcy Radykalnego Wybaczania, który twierdził, że do około 40 roku życia doświadczamy miłości w relacjach z innymi, oddzielenia tzn. doświadczamy wszelkiego rodzaju uczuć, które powodują, że czujemy się nieszczęśliwi, oddzieleni i zawiedzeni, jakby ta druga osoba, te inne osoby naciskają nam wszelkie możliwe guziki, które my w sobie mamy. Wszelkie otwarte rany, wszelkie niezałatwione rzeczy, niesprzyjające nam przekonania, schematy, programy itd.

Magdalena Czaja: Ale po co? Po to, żeby je zobaczyć jak w tym lustrze, i coś z tym zrobić. Jeśli tak się stanie, to mamy szansę na tę drugą część naszej historii, czyli poczucie połączenia i jedności z tą drugą osobą i w tym właśnie bardzo pomaga Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia, ponieważ daje nam możliwość, jak już zobaczymy te rzeczy, zrobienia czegoś z nimi, zmienienia perspektywy, zmiany spojrzenia na to, co się wydarza.

Prawda jest taka, że my potrzebujemy innych ludzi, żeby to zobaczyć. Bo myślę, że nawet mnich ma swoje rzeczy do przerobienia, bo też miał rodziców, albo nie miał, to wtedy też ma coś do przerobienia. Ale jednak te interakcje z innymi ludźmi, albo ich brak, zawsze wywołuje w nas pewne uczucia. I tutaj narzędzia Radykalnego Wybaczania są doskonałe.

Ewa Turek: Ja to mówię, że potrzebujemy drugiego człowieka, żeby się w nim przejrzeć i zobaczyć właśnie tę różnicę, ale też po to, żeby wymieniać się energią. Więc ta druga osoba jest nam potrzebna, bo gdybyśmy byli tylko i wyłącznie sami na świecie, to nawet nie wyobrażam sobie jak wyglądałoby życie.

Magdalena Czaja: No tak… pewnie by nie wyglądało, od tego zacznijmy.

Magdalena Czaja: Ale to też jest tak, to zakochiwanie się, to jest taka zmyłka natury. Zobacz, jak byśmy od razu wiedzieli, kto nam pokaże nasze nieuleczone, nieuzdrowione odcinki, kawałki to byśmy uciekali w popłochu, a ta faza zakochania daje nam taką obietnicę: "O wreszcie jest ktoś, przy kim jest wszystko super. Ja jestem super i jego oczy mi mówią, że jestem najmądrzejsza, najpiękniejsza, jestem idealna.", "Całe życie cię szukałem takiej właśnie kobiety chciałem, jesteś w punkt". My w to wchodzimy.

Ewa Turek: Różowe okulary, które są na początku związku, czyli zakochanie.

Magdalena Czaja: Taka mgła po prostu hormonalna, która powoduje, że my się decydujemy wejść. Potem jest ta faza opadania łusek z oczu. To znaczy, jednak po jakimś czasie zaczynamy widzieć rzeczy w tej osobie, które nam się nie podobają. I uwaga jeśli jest to lustro i ma się tą świadomość, to wtedy warto się przyjrzeć, co mi się w tej osobie nie podoba i czy to przypadkiem nie jest moje.

Ewa Turek: I powiedzieć właśnie: "Aaa, to o mnie, to taki guzik jeszcze mam".

Magdalena Czaja: A potem jest faza, gdzie musisz podjąć decyzję, czy ja w takim razie mam odwagę zmierzyć się z tym co wyszło, czy ja mam odwagę pokazać drugiej osobie swój miękki brzuszek, czy mam odwagę się wziąć za to przerobić, przerzucić, obrać to do kości, zmienić perspektywę i puścić. Czy też tak bardzo mnie przerażają te moje rzeczy, że po prostu kończę relację. I co robię?

Ewa Turek: Szukam następnej, w której będą różowe okulary.

Magdalena Czaja: Tak, ale tu zawsze się to kończy. Są tacy ludzie, którzy nigdy nie przechodzą z tej fazy opadania łusek do decyzji, że jednak inwestują w tę relację i idą dalej. Tutaj ciągle mówimy o tych miłosnych relacjach, to mój ulubiony temat oczywiście.

Magdalena Czaja: Ale i ci ludzie nie przechodzą do dalszych faz, bo po prostu nie mają w sobie odwagi też, więc ciągle szukają tej fazy zakochania, a to jest uzależniające. Wtedy wydziela się dopamina, wszystkie te miłe hormony, które powodują, że fruwamy. A z bagnem mało kto chce się bawić.

Ewa Turek: Czyli miłość to hormony, emocje przyjemne, różowe okulary. Ja lubię takie określenie, że trudno jest udawać przez dłuższy okres czasu i w końcu te różowe okulary opadają i wtedy zauważamy, tak jak powiedziałeś, te sygnały: "Aaa to on tak się zachowuje w takich sytuacjach". Co ja z tym zrobię? I tu jest decyzja, czy ja będę z tym pracować w sobie. To na czym szwankuje bardzo wiele związków, to na komunikacji, na rozmowie.

Magdalena Czaja: Oj tak, ja teraz mam wrażenie (i bardzo się z tego cieszę), że do ludzi, do par (nie tylko do par, bo też do ludzi którzy chcą budować relacje) zaczęło docierać jak ważna jest ta komunikacja, efektywna komunikacja, bo ludzie się muszą komunikują. Tylko pytanie jak i jakie są tego efekty. Efektywna komunikacja, czyli TY słyszysz to co ja mówię, szanujesz moje granice, a ja szanuję swoje i twoje. To jest po prostu podstawa.

Ewa Turek: Bardzo w to wierzę. Mam nadzieję, że wiele osób też wierzy, że miłość potrafi trwać przez całe życie. Tylko ona się zmienia, zmienia swoją naturę w ciągu tych lat. Teraz od obu osób zależy, czy będą nad tym pracować. Miłość to też związek, to też praca.

Magdalena Czaja: No tak jak tutaj powiedziałyśmy na początku – nie jest to wyzwanie dla mięczaków, więc wieczna praca, odwaga do zaglądają w siebie i przyjmowania, że ta druga osoba przynosi mi w darze jakiś kawałek mnie do uzdrowienia. Ja pamiętam takie sesje, na których np. pracując z arkuszem, i w ogóle z metodą Radykalnego Wybaczania nagle odkrywałyśmy z klientką, że ona przy mężu nie wyraża swojego prawdziwego zdania, kiedy to była bardzo sfrustrowana. I tak naprawdę ta relacja zaczynała na tym cierpieć, bo jak my nie wyrażamy siebie, nie wyrażamy swojego zdania, to zaczynamy coraz bardziej tę relację sabotażować. My nie mówimy, że nam nie jest dobrze, ale to widać, słychać i czuć. I ta relacja zaczęła gnić. Ludzie się od siebie oddalali. On nie do końca wiedział o co chodzi, a ona wszystko trzymała w sobie, a okazało się, że kiedy on wpada w złość to bardzo przypomina jej jej ojca. I ona w momencie stawała się tą małą dziewczynką, która była przerażona i miała ochotę po prostu zrobić wszystko, żeby tylko tata nie krzyczał, nie złościł się itd. Więc jak my dotarłyśmy do tego, że to chodzi tak naprawdę o ojca, a mąż jest tylko reprezentantem i nośnikiem tej starej wiadomości, że tu się trzeba relacją z ojcem zająć, to dopiero się zaczęła praca.

Ewa Turek: Czyli bardzo często w tej pracy sesyjnej doprowadza nas ta praca do rodzin, pierwotnych związków, relacji, chemii, energii, która właśnie wtedy była.

Magdalena Czaja: Zgadza się dokładnie tak to działa, że my patrzymy na to co się dzieje, bo tak też mówi Metoda Colina Tippinga. Nie musimy zajmować się przeszłością, to nie jest tak, że ktoś przychodzi i mówi: „no to pogrzebmy w mojej przeszłości, żeby coś tam uzdrowić”.

Magdalena Czaja: Ja pytam z czym przychodzisz.

Ewa Turek: Co dzisiaj boli?

Magdalena Czaja: Tak, tak. I to co dzisiaj boli doskonale przynosi nam to co kiedyś było, zadziało się, ale byliśmy za młodzi, za bardzo nieświadomi, żeby w ogóle się tym zająć.

Magdalena Czaja: Piszemy z klientami np. linie życia, patrzymy co się wydarzyło i klient nagle mówi: "Boże nie tylko w ogóle nie zauważyłam, ale ja we wszystkich relacjach miałam np. zdradę albo sytuację, że mąż coś przede mną ukrywał, albo że wszystkie kobiety z którymi się wiązałem stosowały wobec mnie np. szantaż. Miałem pięć żon i każda z nich mnie zmusiła do tego ślubu". No i do czego doszliśmy? Do matki, która po prostu totalnie szantażowała syna zawsze wszystkim. Ojca też. No i po prostu dziecko wyniosło taki program z domu, że kobieta to jest ta, która szantażuje, której się trzeba poddać.

Ewa Turek: Mam teraz propozycję dla naszych słuchaczy, żeby to dokończyli zdanie,  kilka zdań, które w tej chwili przeczytam.

Ewa Turek: Miłość to dla mnie…

Tu uzupełnij pierwsze skojarzenie, które masz z tym związane. Pierwsza myśl. Kolejne zdanie:

Małżeństwo to dla mnie…

Rodzina to dla mnie…

Teraz jeżeli uczciwie podszedłeś do tego, to pojawiają się jakieś pozytywne albo negatywne skojarzenia, hasła, słowa. To jest taki drogowskaz, którą stronę można warto pracować.

Magdalena Czaja: Moja klientka kiedyś odpowiedziała: „Małżeństwo to związek dwojga obcych sobie ludzi”. Jakie smutne, ale takie miała przekonanie, takie miała wzorzec związku swoich rodziców.

Ewa Turek: Albo małżeństwo to dla mnie poświęcenie.

Magdalena Czaja: Rodzina to w ogóle poświęcenie. Dzieci są najważniejsze.

Magdalena Czaja: Mamy mnóstwo skojarzeń, do których nie docieramy na poziomie świadomym, ale są takie ćwiczenia, gdzie masz otwarte zdanie, które masz dokończyć i robisz to automatycznie np. 15 razy, ale nie kontrolujesz tego, tylko piszesz, piszesz.

Możecie sobie zrobić takie ćwiczenie np. jeżeli macie jakiś kłopot z rodzicielstwem, albo właśnie z małżeństwem, albo z samotnością, to zróbcie sobie takie ćwiczenie:

Samotność to dla mnie…

Samotność to dla mnie i dokończyć bez kontrolowania. Pisać, nawet jeśli były to głupoty to trzeba pisać, a potem można spojrzeć, czego jest najwięcej, co się powtarza, co zaskoczyło, a co w ogóle nas totalnie zwaliło z nóg, że coś takiego napisaliśmy.

Ewa Turek: To jeszcze wymieńmy te narzędzia, które są w Radykalnym, i które mogą pomóc właśnie w pracy nad relacjami.

Magdalena Czaja: No na pewno książka. Książka Radykalne Wybaczanie Colina Tippinga, na pewno Arkusz Radykalnego Wybaczania, na pewno Arkusz Samowybaczania. Doskonała jest Metoda Trzech Listów. Jeśli zgłosicie się do trenera do pracy, to na pewno Trzy Listy z trenerem będziecie pisać. Cztery Kroki można też stosować, czyli krótka metoda, narzędzie na takie codzienne wydarzenia, ale nie dramatyczne bardzo, ale takie które nas po prostu dopadają w ciągu dnia.

Ewa Turek: Gra Satori. No i oczywiście jeszcze praca z trenerem.

Magdalena Czaja: Praca z trenerem oczywiście. Kurs trenera Radykalnego Wybaczania, ponieważ na kursie przerabia się, pracuje się, uczy się narzędzi na swoich tematach, więc jeżeli ktoś akurat ma temat relacyjny to może to totalnie wziąć na warsztat i będzie osiem dni pracował nad swoim tematem.

Ewa Turek: To teraz kolejne zadanie dla Was Drodzy Słuchacze: odpowiedz TAK lub NIE na zdania, pytania które przeczytam

Ewa Turek: Wszystkie moje relacje trwają mniej więcej tyle samo czasu.

Wydaje mi się, że przyciągam ciągle ten sam typ osób.

Mój partner przypomina mi jednego z moich rodziców.

Mój partner był cudowny przez pierwsze sześć miesięcy, potem relacja stała się toksyczna.

Mam wrażenie, że nie umiem utrzymać relacji na dłużej.

Wszystkie moje związki kończą się tym, że jestem zraniona.

Nie mogę znaleźć partnera/partnerki.

Jeżeli choć na jedno pytanie odpowiedziałeś/odpowiedziałaś TAK, to znaczy że są tam jakieś wzorce przekonania, które utrudniają budowę relacji czy znalezienie nowej relacji. To jest kolejny drogowskaz do szukania.

Magdalena Czaja: Drogowskazem jest też to jak wy się macie w tej relacji tzn. czy np. ta relacja nie jest uzależnieniem. Znam mnóstwo takich relacji, gdzie ludzie są ze sobą, bo po prostu są od siebie uzależnieni. Miałam ostatnio taką rozmowę z klientką, która powiedziała: "Wiesz co zaczęłam wychodzić specjalnie z domu, ponieważ mój mąż jest tak do mnie przyklejony, że ja mam wrażenie, że on tylko oddycha jak ja jestem w odległości paru metrów od niego, ja musiałam zacząć wychodzić z domu żeby on po prostu nauczył się żyć beze mnie".

Magdalena Czaja: Młodzi ludzie, my tutaj mówimy tam 30 parę lat i teraz czy to jest miłość. No to ciekawe i właśnie na sesjach też można się temu przyglądać.

Ewa Turek: To mi się przypomniał cytat z książki Mały Książę: "Jeśli coś kochasz, puść to wolno, kiedy do Ciebie wróci jest twoje. Jeśli nie, nigdy twoje nie było".

Magdalena Czaja: No i właśnie czy ta dziewczyna, o której mówiłam jak wyjdzie z domu to wróci. Oczywiście sobie tutaj żartujemy z tego, ale jest ogromnym lękiem dla wielu osób nie kontrolować partnera, nie sprawdzać, zaufać, że on jest z nami z wyboru. To jest jakaś próba w naszej kulturze, że partnera się powinno kontrolować. Mam wrażenie, że to matki córkom przekazywały: "Ty tam miej na niego oko".

Magdalena Czaja: Chyba też słyszałam kiedyś, że na mężczyznę to lepiej mieć oko, bo wiesz jacy są mężczyźni. To też są nam przekazywane stereotypy, mity pokoleniowe itd. Ja pamiętam, że ja się zawsze strasznie denerwowałam i mówiłam ja nikogo nie będę pilnować. Ale my żyjemy tym i co ciekawe, to kobiety bardzo często stają na straży takich przekonań, które sobie przekazujemy pokoleniowo.

Ewa Turek: Wynika to ze strachu.

Magdalena Czaja: Oczywiście że tak. I my często jesteśmy w relacjach ze strachu. My często wchodzimy w relację ze strachu bo np. boimy się samotności.

Magdalena Czaja: A ja zawsze mówię: "zadaj sobie pytanie, a jeśli by się miało okazać, że naprawdę już do końca życia będziesz sam, będziesz sama?"

Ewa Turek: "To co będziesz się męczył przez ten pozostały czas, czy będziesz pracował, żeby czuć się dobrze?"

Magdalena Czaja: Ale wiesz Ewa, ja mam takie wrażenie, że czasami uzmysłowienie sobie: "Okej to może tak ma być, że ja po prostu będę sama, już nie będę w relacji, to położyć się do łóżka i umrzeć”. Nie. Po prostu sobie zacznę życie układać i wtedy jak Ty nie jesteś tak przyczepiona do tej myśli, że tylko partner jest w stanie cię uszczęśliwić. Dopiero robisz miejsce na partnera.

Magdalena Czaja: Bardzo lubię to powiedzenie, że 80 procent naszego zadowolenia z życia powinniśmy sobie dawać sami, a 20 procent możemy powiedzieć, że fajnie gdyby nam dostarczyła ta druga osoba.

Ewa Turek: No dobrze wracając do narzędzi Radykalnego Wybaczania i filozofii warto przyjrzeć się tym powtarzających się wzorcom. To jest ten klucz, który pokazuje: "Aha znowu jestem porzucona, aha znowu jestem ignorowany, znowu jestem wykorzystywana". Czy to będzie pierwszy mąż, czy drugi czy piąty. Nie ma to znaczenia. I naprawdę nie musi być piąty, bo można to przerobić, przepracować już przy pierwszym i stworzyć naprawdę dobry związek.

Magdalena Czaja: W Radykalnym Wybaczaniu jest też tak, że rzeczy się przydarzają dla nas, więc gdybyśmy się brali za nie od razu, tak jak ty mówisz już przy pierwszym mężu, że można było załatwić temat, ale my bardzo często nie mamy świadomości, odwagi jeszcze nie jesteśmy na tym etapie. No i co się dzieje. Wychodzisz z tego małżeństwa, szukasz kolejnej relacji. Dzieje się podobna rzecz, kolejna relacja, i w pewnym momencie dzieje się już tak coś wstrząsającego, coś co cię zastanawia, nawet ci robi krzywdę w jakiś sposób, że mówisz: „Nie, dosyć”. O co chodzi. O co tutaj chodzi. Do takiego właśnie momentu, że ja sobie zadałam pytanie ale o co chodzi, doszło właśnie tuż przed tym kiedy sięgnąłem po książkę Radykalnego Wybaczania, bo po prostu patrzyłam na jakąś sytuację, która mi się przydarzyła i kompletnie nie mogłam zrozumieć co po prostu się dzieje.

Magdalena Czaja: No i poszłam do księgarni i zaczęłam szukać książek w dziale pod tytułem Samopomoc.

Zobaczyłem książkę Radykalne Wybaczanie i tak się zaczęła ta moja przygoda i prawda jest taka, że ja w ciągu jednej nocy zupełnie inaczej spojrzałam na to co się dzieje, czyli zrobiłam tak zwaną tzw. zmianę perspektywy. I to właśnie robią narzędzia Radykalnego Wybaczania.

Cokolwiek by się nie działo w waszych relacjach w domu, z rodzicami, z dziećmi, z małżonkiem, z partnerką, siostrami, braćmi zawsze Radykalne Wybaczanie daje narzędzia, które pomagają zmienić spojrzenie na to co się dzieje, zobaczyć jaki tam jest dar, że być może my się dzięki temu czegoś uczymy, ze być może jest to okazja do tego żebyśmy zobaczyli, co możemy uleczyć z przeszłości, bo ta sytuacja nam to przynosi.

Zresztą taka była historia Jill.

Ewa Turek: Polecamy zajrzeć i na stronie Instytutu Colina Tippinga jest historia Jill, która w bardzo piękny sposób pokazuje jak osoba, która była mężem partnerem Jill z niewiadomych powodów zaczęła się zmieniać i inaczej zachowywać. Nie było to racjonalne. Nie było konkretnego powodu, przyczyny tylko za działo się coś. Po resztę zapraszamy do historii Jill, która w piękny sposób pokazuje jak właśnie filozofia Radykalnego Wybaczania pomaga złapać inną perspektywę, ale też uwolnić tą energię, która jest zastała z przeszłości.

Magdalena Czaja: Dokładnie, zobaczyć przekonania jakie nam się zbudowały. Tego się uczymy na kursie trenera Radykalnego Wybaczania, że zadziały się pewne fakty w naszych relacjach z innymi, a my te fakty zinterpretowaliśmy i potem tą interpretacją żyjemy całe życie, a życie mówi no tak masz takie przekonanie, proszę bardzo tu jest kolejny nieuczciwy człowiek, proszę bardzo tu jest kolejna kobieta, która cię okłamuje.

Magdalena Czaja: Więc życie nam zawsze odpowiada, więc warto się przyjrzeć jakim naszym przekonaniom i programom to życie tak odpowiada.

Bo jeżeli dzisiaj jesteście nieszczęśliwi w relacji to na sto procent wydarzyło się coś wcześniej w waszym życiu, co ta relacja obecna próbuje wam pokazać, że gdzieś tam utworzyły się wasze programy, przekonania, którymi żyjecie do dzisiaj.

Ja uwielbiam taką opowieść z książki Nie zaczęło się od ciebie, w której to autor pojechał do Indii do jakiegoś guru, ponieważ miał bardzo kiepskie tam relacje rodzinne i tak chciał doznać jakiegoś oświecenia, przebudzenia, uzdrowienia i trzy dni tam czekał na audiencję do Guru. Guru go zobaczył spojrzał na niego i powiedział: „Wrócić do domu”.

No to pomyślał sobie – no też mi rada dzięki. No to poszedł do następnego Guru. Guru na niego spojrzał i mówi: „Wróć do domu”. No i tak parę razy, w końcu zaczął się zastanawiać o co chodzi. I zrozumiał. Jeżeli nie uleczymy relacji z naszych domów, jeśli nie leczymy relacji z ojcem, z matką, z rodzeństwem to będziemy jak te rośliny, którym gniją korzenie. On wrócił do domu i tak jak tam pisał miał ogromny kłopot przez lata z przytuleniem swojej matki i powiedział, że wrócił do tego domu i po prostu zmusił się do tego, żeby ją przytulić. No był to magiczny moment, był to jakiś moment uzdrowienia dla nich dwojga.

Więc relacje są dla nas fantastycznym skokiem kwantowym w rozwoju osobistym i cieszmy się, jeśli mamy wokół siebie osoby, które są tymi jak to mówi Colin Tipping, uzdrawiającymi aniołami i przynoszą nam w darze te części nas, które możemy zobaczyć pokochać, zaakceptować, uleczyć.

Ewa Turek: Dodam jeszcze, że ta druga osoba nie jest konieczna do tej przemiany.

Magdalena Czaja: Brawo, tak to jest strasznie ważne.

Ewa Turek: Czyli zasada Colina Tippinga – Pracuj ze sobą, nad sobą, a przestrzeń i osoby się zmienią. Energia się zbliża.

Magdalena Czaja: To jest tak jak z wrzuceniem kamienia do wody, gdzie rozchodzą się te kręgi wodne, to tak samo my jesteśmy tym kamieniem wpadającym w tą przestrzeń energetyczną. To się rozchodzi i jakby zmieniają się relacje. Ja zawsze powtarzam, że twoja praca z Radykalnym Wybaczaniem może przynieść trzy efekty.

Magdalena Czaja: Pierwszy to taki, że relacja tą osobą faktycznie się zmieni, coś się zmieni, tobie się będzie wydawało, że w niej ale tak de facto…

Ewa Turek: …Już mniej się będziesz denerwował…

Magdalena Czaja: …to jest to drugie.

Magdalena Czaja: Czyli pierwsze to takie, że ta osoba niby się zmieniła: "No zrobiłam robotę na Radykalnym, kurczę on jest jakiś inny".

Ale ja wiem, że to Ty zrobiłaś robotę, a on tylko to odzwierciedla.

Dwa, że ta osoba się nie zmieni, ale nie będzie już z nami rezonowała, to znaczy mnie już nie będzie denerwowała, nie będę tego odbierała. Zresztą ostatnio klientka tak powiedziała: "Wiesz co, mój były mąż dalej się zachowuje tak samo, ale mnie to kompletnie już nie rusza, on mi zawsze dokuczał, że ja jestem taką matką taką, taką…" Rozwiedzeni są. Spotkali się na jakimś rodzinnym święcie, i ona go słucha i sobie myśli: "dobra chłopie masz tam swoje problemy".

No i trzecia możliwość jest taka, że ta relacja się zakończy, bo na przykład jej cel już został osiągnięty.

Ewa Turek: I tak może być. I pamiętam twoje słowa, że możemy się rozstać i nie musimy się nienawidzić.

Magdalena Czaja: Oj ja wiesz, nie miałam świadomości, że dla ludzi to jest takie  nietypowe jakieś odkrywcze.

Magdalena Czaja: Naprawdę słuchajcie nie musicie się rozwodzić z ludźmi, jeżeli tak postanowicie, w stanie nienawiści.

Co więcej jeśli wyjdziecie, jeśli uda wam się wyjść z tego stanu nienawiści, niezrozumienia, zawiści, chęci ukarania itd to możecie mieć takie jak ja. Ja z moim byłym mężem się przyjaźnie, mamy swoje dołki i górki, ale obydwoje wiemy, że na sobie możemy polegać.

A dlaczego? Dlatego, że my nie rozwodziliśmy się w nienawiści. My przerobiliśmy swoje rzeczy i jest takie ładne określenie, które też wam chce podarować: "Można kogoś  kochać z innego miejsca". Nie trzeba już z nim być związku. Także nie trzeba się nienawidzić, żeby się rozstawać z innymi.

Ewa Turek: Czyli podsumowując dajemy wam takie przekonanie, czy prośbę do Was, jeżeli czujesz, że coś już związku nie gra i ty źle się z tym czujesz, to zacznij nad tym pracować, najpierw zaczynając od siebie.

Magdalena Czaja: Zawsze od siebie. Patrzymy zawsze na siebie. Jeśli to my tworzymy to co się dzieje dookoła, a wiele teorii rozwoju osobistego tak właśnie mówi, że my jesteśmy twórcami. No to patrz co stworzyłem.

Ewa Turek: I sięgnij po takie narzędzie, które w danym momencie jest dla ciebie możliwe, osiągalne i ty zdecyduj o tym.

Magdalena Czaja: Dokładnie tak. A w Radykalnym jest to piękne, że nie trzeba w to wierzyć. Wystarczy otworzyć się na świat, możliwość, że to działa. Także zapraszamy.

Magdalena Czaja: Dziękujemy za dzisiaj, za wysłuchanie naszego podkastu. Wszystkie odcinki, jak również narzędzia Radykalnego Wybaczania znajdziecie na naszej stronie na www.metoda-tippinga.pl/podcast. Tam również znajdziecie więcej informacji o metodzie, o sesjach indywidualnych, na które serdecznie z Ewą zapraszamy. Zapraszamy też na sesje do naszych trenerów. Na stronie wiszą też informacje o warsztatach, które organizujemy. No i bardzo ważna rzecz, żeby ten podkast docierał do większej ilości ludzi ze swoim przesłaniem o wybaczaniu, o miłości, prosimy prześlij dalej.

Ewa Turek: Prześlij koleżance, prześlij drugiej osobie.

Magdalena Czaja: Zaznacz gwiazdki, jeśli ci się podobało, zasubskrybuj nasz podkast, pomóż nam tę ideę propagować w świecie.

Ewa Turek: A za dzisiaj dziękujemy i do usłyszenia.

Magdalena Czaja: Do usłyszenia.

magda
AutorMagdalena Czaja
Od lat towarzyszę ludziom w odkrywaniu miłości – tej do siebie, do innych i do życia.Jestem terapeutką, przedsiębiorczynią i szefową Instytutu Metody Tippinga® w Polsce. Stworzyłam autorską metodę Lovefiting®, wspierającą w budowaniu relacji pełnych bliskości i zaufania.

Posłuchaj

Podcast dostępny również na:
Koszyk