Nic nie tworzy przyszłości tak jak marzenia – Wiktor Hugo

Coraz więcej osób otwiera się na możliwość, że nasze życie to nie jest coś co się NAM PRZYDARZA, ale że my sami JESTEŚMY WSPÓŁTWÓRCAMI NASZEJ rzeczywistości.Sformułowania typu „prawo przyciągania” czy „manifestacja marzeń” weszły do naszego codziennego języka, a film „Sekret” obejrzało miliony osób na całym świecie.

I pomimo, że wielu z nas teoretycznie wie jak to „powinno” działać, przeżywamy frustrację, bo nasze życie nie jest wcale takie jak byśmy chcieli! Może nawet złościmy się na ideę, że sami mogliśmy stworzyć nasze życie takim jakie jest!

Z tego odcinka dowiesz się:
dlaczego niektórzy mają łatwość w manifestacji tego czego pragną,
• jakie błędy w manifestacji popełniamy najczęściej,
• jak sabotujemy proces Manifestacji,
• które założenia Radykalnego Wybaczania pomagają w kreowaniu lepszego życia,
• co to jest 6 kroków do Radykalnej Manifestacji Marzeń.

Po wysłuchaniu tego odcinka możesz:
sprawdzić terminy najbliższych kursów na stronie Instytutu,
• umówić się na krótką rozmowę i zadać swoje pytania,
• porozmawiać z trenerem – lista na stronie Instytutu,
• podzielić się tym odcinkiem z minimum jedną osobą, którą to może interesować,
• obejrzeć nasze filmy na YT.

Prowadzące to:
Magdalena Czaja
, Dyrektor Instytutu Metody Tippinga w Polsce, coach, autorka metody Lovefiting®
Ewa Turek, trener komunikacji, mówca, coach. Współpracownik Instytutu.

 

Spotify: https://tiny.pl/76jz5

Apple Podcast:  https://tiny.pl/76jzj

Google Podcast: https://tiny.pl/76pjm

Manifestacja Marzeń

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią
Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym czasie wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości, po to aby żyć z lekkością i radością. Bo wybaczenie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena Czaja: Halo halo. Dzień dobry.

Ewa Turek: Witamy serdecznie w kolejnym odcinku.

Magdalena Czaja: Ten odcinek będziecie słyszeć przed świętami Bożego Narodzenia, niezapomnianego roku 2020. Roku pełnego niespodzianek, wyzwań i roku, w którym mogliśmy zapomnieć o tym, że nie możemy przestać marzyć.

Ewa Turek: Tak, jak to się mówi nadzieja umiera ostatnia, więc wracamy z tematem, który podniesie nasze wibracje tak, żeby można było marzyć odważnie.

Magdalena Czaja: Stwierdziłyśmy z Ewą, że dosyć tych poważnych tematów. Trzeba teraz troszeczkę poluzować, pomarzyć i uwierzyć w to, że marzenia mogą się spełniać.

Ewa Turek: Właśnie… Często mamy marzenia, każdy z nas gdzieś tam myśli o tym, żeby się spełniło to o czym marzy.

No a parę lat temu mieliśmy taki bum na film “Sekret”, na książkę “Sekret” i wszystkim się wydawało, że mamy już ten klucz do spełniania marzeń. Wystarczy chcieć.

Magdalena Czaja: Wystarczy chcieć, albo przykleić sobie banknot na sufit, leżeć w łóżku patrzeć na niego i wyobrażać sobie jak sypie się manna z nieba, pieniądze nas zalewają ze wszystkich stron.

Wydaje mi się, że ten film i książka przez wiele osób mógł być opatrznie zrozumiany. I myślę, że są takie osoby, które zrobiły sobie krzywdę na tym Sekrecie.

Ewa Turek: Rozczarowały się i zrobiły sobie kuku.

Magda, a powiedz mi, czy w twoim życiu było takie doświadczenie? Takie zdarzenie, gdzie możesz powiedzieć – twoje marzenia się spełniły

Magdalena Czaja: Wiesz co to jest taka śmieszna historia, ponieważ jak wiesz, jestem twardo stąpającą osobą po ziemi – przedsiębiorczynią, przez wiele wiele lat, a jednak mam na koncie wiele takich sytuacji, w których po prostu ja sobie coś wymyśliłam i to się stało, ale taką rzeczą naprawdę spektakularną, która się pojawiła w moim życiu, była nagroda, którą dostała moja agencja reklamowa po warsztacie marzeń, właśnie metodą Radykalnego Wybaczania. Ja wtedy byłam uczestniczką i powiem szczerze, że ten efekt mnie totalnie zaskoczył. To marzenie przerosło moje oczekiwania. Ja marzyłam o malutkiej nagrodzie w Polsce, jak się wydawało spełnienie moich marzeń.

To się nie zamanifestowało wtedy, kiedy ja chciałam. Ja pamiętam miałam taką myśl, czułam rozczarowanie. Tak sobie wymyśliłem, tak sobie wymarzyłam i zwątpiłam wtedy i czasami tak sobie myślę, że góra postanowiła sobie ze mnie żartować, ponieważ rok później dostaliśmy nagrodę, zostaliśmy zasypani nagrodami na całym świecie. I uświadomiłam sobie później, że to co ja zrobiłam na tym warsztacie, a my będziemy o tym za chwilę mówić, i tylko za sygnalizujemy pewne obszary, ale takie ważne dosyć – to co ja zrobiłam, to wtedy właśnie dotknąłem Sekretu.

Co to znaczy? Co to znaczy dobrze zamanifestować? Także mam bardzo spektakularną rzecz na koncie, do tego stopnia że, Colin Tipping poprosił mnie o opisanie tej historii i przesłanie mu.

Ewa Turek: No proszę, czyli poszło gdzieś w świat. Super!

Magdalena Czaja: A Ty?

Ewa Turek: Ja powiem o takiej ciekawostce, bo oczywiście marzeń po drodze miałam mnóstwo, ale dopóki nie uwierzymy, że my jesteśmy kreatorami (ja również jestem w umyśle i na logicznym poziomie), natomiast po jakiejś lekturze książki rozwojowej, było tam takie ćwiczenie – zdecyduj co wykreujesz na swojej drodze przez najbliższe kilka dni – i słuchajcie niewiele myśląc, wymyśliłem sobie – jak codziennie na mojej drodze pojawi się piórko ptasie, to będzie to moja manifestację.

Magdalena Czaja: Trzeba było od razu Ewa o Aniele pióro pytać, a nie tam ptasie (śmiech).

Ewa Turek: Anioły są pod różnymi postaciami.

Magdalena Czaja: Tego się trzymajmy! I jak się skończyło?

Ewa Turek: Słuchajcie i jakie było moje wielkie zdziwienie, kiedy pierwszego dnia takie piórko pojawiło się na mojej drodze. To znaczy szłam gdzieś, po prostu ulicą, czy na spacerze byłam. I ponieważ moja uwaga była skupiona na tym, żeby zauważać piórka, to to co zobaczyłam. Pamiętam nawet wzięłam i je schowałam do kieszeni. To było niesamowite, ponieważ ja przez następne kilka dni codziennie na mojej drodze znajdowałam piórko. Siedziałam na tarasie, o piórko przyfrunęło, albo szłam na spacer z psem – piórko się pojawiło!

Magdalena Czaja: Biedne ptaki wyrywały sobie te pióra, bo ty miałaś takie marzenie (śmiech).

Ewa Turek: I któregoś dnia było już bardzo późno, więc późny spacer z psem, myślę sobie – a dzisiaj już się nie uda, bo ciemno. I idę na spacer z psem, jedyna latarnia w okolicy gdzie cokolwiek widać, i wchodzę w ten strumień światła, i widzę na swojej drodze piórko! Okej, działa, już wierzę (śmiech).

Magdalena Czaja: No i co z tym zrobiłaś? Ja też studiowałam tych książek ileś tam, aczkolwiek jak poznałam Radykalne Wybaczanie zrozumiałam, że wiele z tych metod nie zawiera podpowiedzi i informacji kluczowej dla manifestacji. Mianowicie rzeczy, które nas blokują i jak się ich pozbyć, to będziemy o tym za chwilę mówić, ale sugestia jest zawsze taka – zacznij od małych rzeczy, bo jak zaczniesz od tego, że chcesz mieć prywatny samolot, a nie masz pracy nawet, to naprawdę te szanse są małe i trzeba też zacząć przyzwyczajać jakby nasz umysł, i nas samych do tego, w jakim stanie ta manifestacja się pojawia, bo to jest specyficzny rodzaj stanu.

Ewa Turek: Tak, bo tu powstaje pytanie dlaczego ta manifestacja marzeń u jednych działa, a u innych nie. I tutaj ważną rzeczą, którą też Colin Tipping w swoich książkach sygnalizuje, czy też zwraca uwagę, to są wibracje. Pięknie to opisał Hawkins w swoich publikacjach, gdzie pokazał nam skalę, w zależności od tego w jakim stanie jesteśmy, jak się czujemy, to jesteśmy gdzieś na tej skali. Oczywiście im gorzej się czujemy, im bardziej jesteśmy niezadowoleni z siebie, czy z życia, czy mamy pretensje – wszystkie te niskie wibracje, tym niżej jesteśmy na tej skali.

I takim poziomem przełomowym jak na skali Hawkinsa jest 310 jednostek. To jest taki stan, w którym jesteśmy gotowi, czyli czujemy otwartość, gotowość, akceptację na coś co się pojawi. Dalej od nas zależy, żeby podnosząc wibracje, pracując nad przeszłością, nad lękami, nad zaszłościami, podnosić cały czas te wibracje, bo one są jednym z ważnych elementów do tego, żeby manifestować.

Magdalena Czaja: Oczko wyżej, dodajmy, jest wybaczenie. I wybaczenie jest na drodze do radości, szczęścia, spełnienia, te wszystkie emocje, które są przez nas pożądane, o których mówimy, że chcemy je czuć jak najczęściej, to jeśli nie odbędziemy tej części pracy zwanej wybaczaniem, to będziemy blokować manifestację, dlatego że, kochani to jest tak, że nasze marzenia, pragnienia, życzenia przychodzą zawsze przez filtr podświadomości.

Jeśli w tej podświadomości ugrzęzły nam przekonania, które stoją w opozycji do tego, o czym marzymy, to nasza podświadomość nie pozwoli nam tego zrealizować, bo dla niej to jest szkodliwe. Ja to tak często widzę na sesjach, i ty Ewa też, że odkrywamy jakieś przekonanie, i jak ja zawsze pytam: “A jaka jest dobra intencja tego przekonania? Jak ona ci służy? Jaką potrzebę psychologiczną, dzięki temu zaspokajasz?”

I nagle się okazuje, że my mamy mnóstwo korzyści z tych przekonań, które tak jak spojrzymy świadomie, to nam nie służą. Także to jest takie zaskakujące. Jeżeli chcecie coś w sobie wymarzyć, zrealizować to jeśli macie w podświadomości przekonanie, które stoi na drodze do tego, jest czymś odwrotnym, no to jest bardzo mała szansa.

I wybaczanie pomaga nam te przekonania też puszczać.

Ewa Turek: Bo jak pamiętamy możemy również wybaczać sobie. Czyli najpierw zacząć wybaczać innym, a później zająć się sobą, bo sobie wybaczyć jest trochę trudniej niż innym. Dlatego Colin Tipping zaleca, żeby najpierw zacząć od wybaczania innym osobom, urzędom, rządom, czy innym instytucjom, a później przejść do siebie.

Magdalena Czaja: Bo wybaczając innym wybaczamy też sobie, nawet jest taki punkt w arkuszu RW.

Ewa Turek: Ja przeczytam kilka punktów, które są tymi negatywnymi przekonaniami, i drodzy słuchacze, zastanówcie się, które zarezonuje, i które możecie sobie przytaknąć głową na zasadzie: “Tak to moje.”. Na przykład: “Nie jestem wystarczająco dobra”.

Magdalena Czaja: Skoro jestem niewystarczająco dobra, no to jak mogę pozwolić sobie na przykład na awans.

Ewa Turek: “Zawsze jestem ostatnia”.

Magdalena Czaja: No skoro jestem ostatnia, no to jak mogę spowodować, że ktoś np. mnie za coś nagrodzi, albo w ogóle zauważy. Albo dostanę jakąś nagrodę od losu.

Ewa Turek: “Powinnam być chłopcem, albo powinnam być dziewczynką”.

Magdalena Czaja: Bardzo częste. Ale jak to jest, że jednak częściej to powinnyśmy być chłopcami, niż dziewczynkami. Nie masz takiego doświadczenia?  Z sesji to wynika. Jeśli to przekonanie się pojawia, to jednak kobiety mają przekonanie, że powinny być chłopcami. Oczywiście żartuję tutaj sobie, ale jest to faktem, ponieważ wynika to z rozczarowań naszych ojców.

Ewa Turek: Bo zauważcie, że to nie musi być prawda, tylko osoba, czy klient, który z tym pracuje, on z tym żyje. Czyli on po prostu jest w tej prawdzie, która nie jest prawdą, bo czy powinnam być chłopcem czy dziewczynką. To jest jego. A może wcale tak nie być. Tylko sobie zinterpretował.

Magdalena Czaja: Tak na marginesie, bo teraz mi się właśnie przypomniała jedna z sesji w przeciągu ostatnich kilku tygodni, bardzo ciężko pracująca kobieta, bardzo zdolna, w ogóle zachwycająca osobowość. Nagle w konflikcie ze swoim ojcem, odkrywamy, że kiedyś usłyszała jak ojciec mówił do kogoś, bo ktoś ją pomylił z chłopcem, i ojciec na to: “Tak, bo ona miała być chłopcem”. I dla niej to był taki wstrząs. Poczuła wstyd, odrzucenie, brak akceptacji. I jak to zadziałało na jej życie? Od tego czasu postanowiła wszystkim udowodnić, że jest równie dobra jak chłopiec, albo nawet lepsza. I doprowadziło to do wielkiej, ciężkiej pracy, która miała udowodnić, zwłaszcza ojcu, że mimo, że jest dziewczynką to równie dobrze sobie radzi. Bardzo jej to na sesji tak wybrzmiało. Nawet się zastanawiam, czy to nie była jedna z takich przełomowych sesji.

To tak w ogóle na marginesie, a propos tego przekonania.

Ewa Turek: Inne, też często słyszane: “Jestem niewidzialna”.

Magdalena Czaja: No i znowu skoro jestem niewidzialna, to jak mogę na przykład dostać miłość, jak mogę spotkać partnera, który się mną zachwyci. Niewidzialni nie zachwycają.

Ewa Turek: “Nie zasługuję, aby otrzymać… “.

Magdalena Czaja: No i znowu o co mogę poprosić, żeby dostać, skoro mam przekonanie, które zawsze odrzuci cokolwiek bym nie dostawała. A co więcej, i tu o auto-sabotażu, bo to jest też bardzo ważna rzecz, blokujące nas przy manifestacji marzeń, pieniędzy, obfitości. Jest tak, że jeżeli mamy pewne przekonanie w podświadomości, a życie nam coś daje. A my mamy przekonanie, że nie zasługujemy na to, żeby coś dostać, to zrobimy coś, przyciągniemy ludzi, stworzymy sytuacje, powiemy coś, nie zrobimy czegoś, co spowoduje, że my to stracimy, albo nawet zostaniemy za to ukarani.

Ewa Turek: Czyli auto-sabotaż.

Magdalena Czaja: Auto-sabotaż.

Ewa Turek: Bo jak mówi wszechświat, jeżeli my mamy takie przekonania, w których żyjemy, funkcjonujemy, to wszechświat zawsze mówi: “Masz rację”.

Magdalena Czaja: Tak, masz rację.

Ewa Turek: Czyli jest kluczem, żeby odwrócić mechanizm, zajrzeć tak prawdziwie, tak uczciwie w swoje przekonania. No i coś z nimi zrobić.

Ewa Turek: Na przykład wirówkę RW, czyli czy pamiętam historię, w której pierwszy raz pomyślałam, że nie zasługuję. Przypominam sobie np. usłyszałam to od swojej babci, która jakoś mnie o coś okrzyczała, odebrała mi coś.

Ewa Turek: Czyli szukamy historii.

Magdalena Czaja: Tak, i to jest fakt – babcia na mnie krzyczała, zabrała mi coś, co dostałam na przykład. I teraz jakie wtedy powstały interpretacje, jak ty zinterpretowałaś tę historię, i może się okazać, że jedną z interpretacji jest właśnie to, że nie zasługuje na nic.

I potem żyjemy tą interpretacją, ale co gorsza, ta interpretacja jest jak kula śnieżna przez życie, narasta. A jak nie zasługuje, to znaczy, że coś ze mną jest nie tak, a jak coś ze mną jest nie tak, to nikt mnie nie będzie kochał, a jak nikt mnie nie będzie kochał, to w ogóle nie poznam mężczyzny, który mnie pokocha, a w ogóle to będę całe życie sama. I nagle z jednej historii z babcią, która po prostu była o krzyczeniu i zabraniu czegoś, narasta historia, w której jesteś na końcu życia sama i się zastanawiasz, dlaczego tak jest, że zawsze nie mogę dostać czegoś, czego pragnę.

Ewa Turek: Tak i czasami na sesjach, pracując z przekonaniami, prosimy klientów, żeby znaleźli odwrócenie, czyli przeciwwagę do tego negatywnego przekonania.

I dla przykładu “Jestem niewidzialna”. Szukamy, i to klient sam sobie formułuje, w jakich momentach czułaś się widziana i czułaś się zauważana. I teraz skoro pamiętasz takie sytuacje, że działy się, i że jest to prawda, to znaczy, że możesz. To znaczy, że jesteś widziana, i tutaj bardzo ważne jest również szukanie tych pozytywnych haseł. Ale uwaga, tak jak w przypadku hasła “Jestem biedny”, albo “Czuję się biedny i nie zasługuje na dobrobyt”. Jeżeli zrobimy zbyt duży krok: “Jestem bogaty”. To nasza podświadomość, w to nie uwierzy.

Magdalena Czaja: No  pewnie, że nie uwierzy, zwłaszcza, że dalej ma te przekonania, których się trzyma, ponieważ w jej przekonaniu, jeśli tak można powiedzieć o podświadomości jako osobnym bycie, ale one działają na twoją korzyść, one cie przed czymś chronią. I druga rzecz, którą oprócz wirówki, którą w ogóle możesz wyciągnąć z RW, to jest to, że możesz po prostu wybaczyć, zobaczyć to wszystko, i wybaczyć tym osobom, które pomogły ci w wytworzeniu tych interpretacji.

I to jest ten poziom, o którym mówiłyśmy przy Hawkinsie, te 310 punktów, jednostek i idziemy w górę. Dla przypomnienia najniższe wibracje to poczucie winy i wstyd.

Ewa Turek: Tak, tutaj jeszcze szukając tych pozytywnych haseł, bardzo ważne jest szukanie również takich haseł, które nie będą właśnie negowane przez naszą podświadomość, i w przypadku bogactwa, zamiast powtarzać sobie jak mantrę, że jestem bogaty, jestem bogaty, a niestety tak nie jest, więc nasza podświadomość nie uwierzy w to, szukamy takiego sformułowania, które będzie nas prowadziło mniejszymi krokami do tej jasności.

Magdalena Czaja: Jak pracuje z ludźmi, albo nawet na kursie jak rozmawiamy o pieniądzach, to zawsze się pojawia taka pokusa. Załóżmy, że rozmawiamy o osobie, która zarabia 5000 złotych, i pytam ją: “Ok to ile chcesz zarabiać? – “50 tys. złotych”. I wtedy zadaje pytanie: “Ale czy Ty w ogóle w to wierzysz? Bo jeżeli Ty nie wierzysz w to, że można tyle zarabiać, czy w ogóle można tyle zarabiać, czy jeżeli ty to nie wierzysz to będzie Ci bardzo trudno to osiągnąć, ponieważ sabotażujesz to pragnienie, i udowodnisz sobie, że to jest niemożliwe, że ty na to nie zasługujesz”. I ja zawsze pomagam ludziom jak wyceniają np. kiedy zajmuję się mentoringiem, czy coachingiem. I jesteśmy w temacie wyceniania pracy. Ja zawsze namawiam do tego, żeby nie dawać za wysokich kwot, tylko takie, których nie zsabotażujemy. Robię nawet takie specjalne ćwiczenie, gdzie piszemy trzy kwoty, czyli taka, którą zarabiam teraz, kwotę marzeń i taka kwota realistyczna, ale już ambitna.

Ewa Turek: I sprawdzamy ciałem jak się czujesz z takimi cenami.

Magdalena Czaja: Tak, to jest fantastyczne ćwiczenie, praca z energią można powiedzieć, ale jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby to ćwiczenie nie pokazało prawdy.

Ewa Turek: Więc lepsze jest szukanie takiego sformułowania jak np. ktoś choruje, to przeciwwagą bezpieczną, która nie zsabotuje podświadomości będzie: “Codziennie czuję się lepiej i lepiej”. Czyli jest to proces.

Codziennie czuję się bogatsza, i tutaj szukamy sformułowania w jakim obszarze, więc chodzi o to, żeby nie jednym skokiem na drugą stronę, tylko właśnie tymi przemianami.

Magdalena Czaja: Małymi łyżeczkami. No chyba, że ktoś już naprawdę jest gotowy na to, bo czasami tak jest, że my mamy już całą gotowość do tego, żeby nagle zmienić swoje życie na takie wymarzone. Aczkolwiek zwróćcie uwagę co się dzieje z ludźmi, którzy manifestują duże wygrane na totolotka. 90% z nich wpada w długi, traci olbrzymie pieniądze. Dlaczego? Dlatego, że nie są przygotowani, ich podświadomość nie jest gotowa do takich pieniędzy. Oni zrobią wszystko, żeby tych pieniędzy się pozbyć. Pojawiają się nagle krewni królika (śmiech) i po prostu każdy coś potrzebuje, każdy coś chce. I nagle lądujemy z długiem, więc to jest praca podświadomości, nie zasługuje. Duże pieniądze to kłopot. Bogaci to źli.

Ewa Turek: Trzeba być szczerym uczciwym ze sobą i ze swoimi przekonaniami.

Magdalena Czaja: Ale Ewa to jest trudne.

Ewa Turek: Trudne, dlatego powtarzamy to za każdym razem, jeżeli samemu wam jest trudno przejść i przełamać te blokady, to szukajcie wsparcia.

Magdalena Czaja: I idźcie po prostu do trenera RW i przyjrzyjcie się razem z nim jakie to przekonania i ludzie, którym nie wybaczyliście stoją na drodze do spełnienia waszego marzenia.

Ewa Turek: Przecież tak samo my jako trenerzy, również potrzebujemy od czasu do czasu pracy z drugą osobą.

Magdalena Czaja: Oczywiście.

Ewa Turek: I to jest jak złapanie balansu.

Magdalena Czaja: My ze sobą pracujemy.

Ewa Turek: Dokładnie zadajemy sobie pytania, które same sobie nie zadamy.

Magdalena Czaja: Jeśli któraś z nas wypada nagle z dobrych wibracji, w których się czujemy dobrze, to prosimy się o pomoc. Robimy sobie sesje i w ten sposób się podnosimy i jest to naturalne.

Warto powiedzieć, że RW ma też wiele założeń, które są bardzo ważne w manifestacji. Na przykład, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. I teraz co to oznacza? Jeżeli ja czegoś nie manifestuje, to być może ja tego mam nie zamanifestować. Albo jeżeli coś tracę, to być może jest to z jakiegoś powodu ważne dla mojego rozwoju. Tutaj w ogóle mówimy o takim zaufaniu, często o tym mówimy, że złapanie takiego zaufania, że życie wie co robi, góra wie co robi, i że zawsze jest po naszej stronie, to jest w ogóle klucz do, ja bym powiedziała, że do wszystkiego, do odkrycia tajemnicy jak żyć dobrze.

Ewa Turek: Tak, bo gdyby nam od samego początku w szkole, w przedszkolu mówili, że wszystkiego jest pod dostatkiem, to zobacz jak inaczej kształtowałyby się nasze historie, losy. A tak, od samego początku jesteśmy bombardowani informacją, że jest brak, że nie wystarczy dla wszystkich.

Magdalena Czaja: Jedno z podstawowych założeń, które pomaga w manifestacji, to jest właśnie to – wszystkiego jest pod dostatkiem. Dla wszystkich wystarcza. Każdy zasługuje na to, żeby dostać to o czym marzy, i że ja już mam wszystko, czego potrzebuję. To jest dopiero skok kwantowy.

Ewa Turek: Trudne.

Magdalena Czaja: Tak, bardzo trudne, zwłaszcza jak nie masz pracy, martwisz się, o czymś marzysz np. o jakiejś karierze. A to się nie dzieje i nagle przeskoczenia w takie myślenie: “Ok. Na ten moment dostaję wszystko czego potrzebuję. Jestem w takim miejscu w jakim mam być”. To jest trudne, ale to jest tak uwalniające.

Tak naprawdę uwielbiam to powiedzenie, że nie powinniśmy szukać pieniędzy, tylko powinniśmy szukać radości.

Ewa Turek: Tak, doświadczania, uczucia.

Zobaczcie wszystko to co jest najcenniejsze, jest bezpłatne – światło słońca, wiatr, relacje, które możemy bezpłatnie budować, czucie emocji czy doświadczeń. Wszystko to jest bezpłatne, więc możemy w tym po prostu być.

Magdalena Czaja: To powiedzenie jest jeszcze o czymś innym, bo jednym z warunków manifestacji jest to, że czujemy się tak jakby się to już zrealizowało. To jest jedno z podstawowych ćwiczeń, którego wymaga manifestacja marzeń, czyli np. marzę o awansie. Zachowuje się tak, jakbym go już miała. To oznacza zmianę zachowania w pracy. Może np. zacznę się inaczej ubierać. Kiedyś widziałam takie zabawne ćwiczenie, ale myślę, że ono jest bardzo sensowne. To było dla ludzi, którzy chcieli zamanifestować bogactwo. Jedno z ćwiczeń polegało na tym, że zachowuj się tak, jakbyś to już dostała i ci ludzie ze znajomymi umówili się na spotkanie, na imprezę wieczorną i wszyscy przyszli ubrani tak jak oni sobie wyobrażali, że ubierają się bogacze, wynajęli jakiś Rolls Royce, żeby przyjechać na tą imprezę, powynajmowali jakieś złote zegarki, prawdziwe brylanty, tam nie było żadnego fałszu.

To były wypożyczone rzeczy i wszyscy opowiadali o tym jakie biznesy prowadzą, gdzie latają na wakacje. Wiesz, to też wymaga odpowiednich znajomych.

Ewa Turek: Czyli uczyli się poszerzać tę swoją strefę komfortu

Magdalena Czaja: Czujemy się tak, jakby się to już zadziało. To też fajne dla dla osób, które mają wspierających znajomych w tym. Bo zebrać taką grupę ludzi, którzy by się tak zabawili, aczkolwiek Colin Tipping też opisuje w swojej książce jak ze swoimi znajomymi wyjechali gdzieś w góry, i zaczynali właśnie pracować z manifestacją marzeń i np. odkryli tam, że oni sobie wzajemnie zazdroszczą rzeczy. Odkryli, że taką emocją, uczuciem wciągających ich w dół, jest to, że ta wzajemna zazdrość. To było bardzo uzdrawiające jak oni się do tego przyznali.

Więc, Ewa jeżeli ja chcę mieć dużo pieniędzy, bo mi się wydaje, że wtedy będę wesoła, szczęśliwa, radosna. A ja teraz mam takie zadanie, ja się mam tak czuć, jakbym już miała to bogactwo, o którym myślę, to zobacz, czy ja będę mieć to bogactwo, czy nie, to ja już już się bawię.

Ewa Turek: Jestem zadowolona, już tak idę w TANGO i tańczę.

Magdalena Czaja: Tych warunków, które trzeba spełnić, żeby manifestacja się zadziała jest więcej. Dzisiaj nie będziemy o nich wszystkich mówić. Jest też dużo więcej warunków, a właściwie nie warunków, tylko takich obszarów sabotażu, którego dokonujemy. Sygnalizowały tylko kilka. Jest też 6 kroków manifestacji marzeń, właśnie według RW.

Ewa Turek: Dodajmy, że Colin Tipping napisał również książkę “Radykalna Manifestacja Marzeń”. W tej książce między innymi jest dużo ćwiczeń, ale również te sześć kroków, które według Colina Tippinga prowadzą do tego, aby te marzenia się spełniły.

Magdalena Czaja: Tak, i pierwsze to bycie świadomym potrzeby. Zdziwicie się, ale bardzo często nam się wydaje, że to jest marzenie, albo jakieś pragnienie. Natomiast okazuje się, że my w ogóle tak naprawdę nie mamy sprecyzowane, o co nam chodzi, czego my chcemy. “A, bo ja chcę być bogata”.

Ewa Turek: No to ja ci dam złotówkę i już jesteś bogatsza.

Magdalena Czaja: Już jestem bogatsza (śmiech).

Ewa Turek: Więc konkret, precyzyjnie.

Magdalena Czaja: Jest też dosyć ważne jaką mamy intencje, i tych intencji mamy trzy.

Ewa Turek: Intencje są jakby z trzech różnych poziomów. Poziom taki bazowy, to jest żeby mieć co jeść, gdzie mieszkać, żeby było ciepło. Czyli takie podstawowe warunki.

Drugi poziom. O tym też wspomina Colin Tipping, to jest taka potrzeba sensu, rozwoju, doświadczenia.

A trzeci poziom, ten najwyższy, to można powiedzieć, że to jest poziom duchowy. Czyli robienie czegoś dobrego dla świata, obserwowanie zmian na lepsze, rozwijanie siebie i innych

Tutaj jest też mentoring, coaching można śmiało to podpiąć, bo najczęściej jest tak, że te osoby, które pracują pomagając innym, mają oprócz tego, że jest to ich zawód, to również mają ogromną satysfakcję, kiedy się obserwuje właśnie te zmiany, przemiany u klientów.

Ja przynajmniej tak mam.

Magdalena Czaja: Zdecydowanie. I teraz nie chodzi o to, że jeśli mamy intencje zupełnie podstawową, czyli taką po prostu wynikającą z tej piramidy Maslowa, czyli sam dół, czyli potrzeby fizjologiczne, to, że to źle. Chodzi o to, żeby sobie po prostu to uświadomić. Może się też okazać, że uda nam się tą intencję, jeśli ją sobie uświadomimy, poszerzyć o te dwa pozostałe obszary, czyli zrobić z niej coś większego dla naszego rozwoju i dla innych. To jest ten punkt pierwszy.

Drugi to jest klarowny i precyzyjny język. My mamy do dyspozycji arkusz manifestacji marzeń i arkusz świadomości pieniędzy. I tam np. też są takie punkty, które bardzo przypominają o tym, że ten język w jakim mówimy o tym czego chcemy, musi być specyficzny np. czas teraźniejszy.

Ewa Turek: Forma dokonana, czyli nie, że szukam idealnej pracy, tylko MAM idealną pracę, którą znalazłam do końca tego roku.

Magdalena Czaja: Wizualizowanie efektu końcowego.

Ewa Turek: Tu punkt trzeci punkt trzeci.

Magdalena Czaja: Tu można dojść do perfekcji, i szczerze mówiąc, jeśli się to opanuje, bo wyobrażanie sobie, że to się już dzieje, a to wyobrażenie zawiera wszystkie zmysły, to to jest dużo ważniejsze, niż wszystko inne pozostałe. Oczywiście potrzebna jest jeszcze praca z przekonaniami, żeby nas nie blokowały, wybaczenie ludziom, którzy nam w naszym przekonaniu, włożyli przekonania, które nas blokują.

Ale bez tego po prostu tej manifestacji nie ma. Czyli widzę to tak, jakby to było. Widzę i słyszę, czuję – wszystkie zmysły.

Ewa Turek: Tu warto też dać taki przykład, że wielu sportowców, którzy osiągają swoje mistrzostwo, pracuje właśnie poprzez obrazy, wizualizacje. Oni są w tym zwycięstwie, oni czują jak wbiegają na metę, oni wszystkimi umysłami już są w tej teraźniejszości, do której dążą.

Magdalena Czaja: Ja nie zapomnę opisu jak pracował jeden z olimpijczyków, pływaków chyba australijskich, on mówił, że on parę razy dziennie wyobrażał sobie jak płynie po medal. Ale wyobrażał sobie wszystko – temperaturę wody, jak dłoń przecina powierzchnię wody, jak dotyka stopą murku, od którego się odbija i jak pływał, to zamykał oczy, żeby nabrać tych wszystkich odczuć, żeby potem je umieć odtwarzać przed snem, po  przebudzeniu, parę razy w ciągu dnia.

No i wygrał.

Ewa Turek: Możemy marzyć przed snem wyobrażając sobie właśnie.

Magdalena Czaja: Punkt czwarty – czucie uczuć, jak gdyby to już się stało. Mówłyśmy o tym, też szalenie ważne. Czucie uczuć cały czas tutaj to powtarzamy, i będziemy powtarzać jest, to rzecz po prostu kluczowa dla naszego rozwoju.

Ewa Turek: Jest też takie hasło – udawaj tak długo, aż stanie się to rzeczywistością, czyli udawaj, że jesteś zwycięzcą, czuj to, masz obrazy, jesteś w czasie teraźniejszym. Tak długo, aż stanie się to prawdą.

Magdalena Czaja: Dokładnie tak. Kolejny punkt piąty – oddaj to całkowicie sile wyższej. Trudne, trudne…

Ewa Turek: No i to jest twoja historia z nagrodami.

Magdalena Czaja: Bo my chcemy, żeby było tak jak my chcemy.

Ewa Turek: My chcemy tę nagrodę, a ty dostałaś inną (śmiech).

Magdalena Czaja: Tak, to jest śmieszna historia, dlatego mówię, że to był taki żart z ich strony. Te wszystkie punkty są bardzo ważne, ale faktycznie jest tak, że jeśli my tego nie puścimy, to jesteśmy zafiksowani na potrzebie i nie dajemy miejsca na to, żeby to się zrealizowało. “Ja potrzebuję… Ja potrzebuję…”

Ewa Turek: Znowu z poziomu braku. Zobaczcie ile rzeczy trzeba ogarnąć, żeby przez te sześć punktów przejść.

Magdalena Czaja: Ale my wam w tym pomożemy, za chwilkę o tym powiemy.

Ewa Turek: Bo ostatni szósty punkt, to jest porzucenie przywiązania do tego marzenia.

Magdalena Czaja: Trudne.

No bo jak to? Ja chcę np. polecieć do Afryki, na safari i jest to po prostu marzenie mojego życia.

Moim jest Australia, to chcę lecieć do Australii. I co? I mam po prostu tak porzucić to, że już tego nie chce. Trudny temat, ale też będziemy o tym mówić za chwilę.

Ewa Turek: A tu nagle pojawia się bilet do Ameryki.

Magdalena Czaja: No właśnie! Ale otwieram się na to, że góra będzie miała coś innego dla mnie, świat mi przyniesie coś innego.

Ewa Turek: Kluczem jest utrzymanie wysokich wibracji. Cokolwiek to znaczy dla każdego – lepsze samopoczucie, to nawet jest robienie rzeczy miłych, przyjemnych. Masaż, taniec, rozmowy ze znajomymi, czyli być w tych przyjemnych doświadczeniach, a nie ciągle siedzieć w głowie i martwić, i zastanawiać się co się wydarzy.

Magdalena Czaja: Bo patrz Ewa, jeżeli uda ci się żyć tak, żeby te wibracje były jak najwyższe i coraz wyższe, to tak naprawdę spełnienie tego marzenia staje się rzeczą drugorzędną. Bo ty i tak już się dobrze czujesz i cieszysz się tym co jest, także nie można stracić próbując dostosować się i wykorzystując te wszystkie skazy.

Ewa Turek: Czyli efekt uboczny szczęścia (śmiech).

Magdalena Czaja: Efekt uboczny szczęścia, ładnie to ujęłaś.

No i teraz co można zrobić? Tak pomyślałyśmy z Ewą, że z okazji zbliżającego się końca roku zrobimy coś specjalnego. Po ciężkich doświadczeniach, które wszyscy mieliśmy. Jedni z nas bardziej, inni mniej, ale postanowiłyśmy zrobić coś takiego podnoszącego na duchu, rozwijającego, dającego nam trochę radości. I jeśli nas słuchacie przed 30 grudnia 2020, to pamiętajcie o tym, że 30 grudnia o 19:00 zrobimy totalnie wyjątkowy warsztat, to będzie warsztat interaktywny, noworoczna manifestacja marzeń z Radykalnym Wybaczaniem, na którym to warsztacie pogłębimy te tematy. Opowiemy dużo głębiej o założeniach RW, które wspomagają w procesie manifestacji. Ja tutaj dużo użyję rzeczy, które mi pomogły. No ja w reklamie dostałam jakby Oscara, to jest jakby najwyższy zaszczyt, jaki mógł mnie spotkać, i to się zdarzyło po warsztacie, w którym ja brałam udział. I bardzo sobie to wzięłam do serca i chcę się tym z Wami podzielić na tym warsztacie. Opowiemy sobie o tej podświadomości i o tych przekonaniach. Jak to działa, jak z tym pracować. Przyjrzymy się tym sześciu krokom, dużo głębiej to wejdziemy, spojrzymy na to z wielu różnych kątów, ale także przejdziemy wszyscy razem przez Arkusz Świadomości Pieniędzy, bo obie z Ewą tak myślimy, i w Instytucie wszyscy wiedzą, że przyszły rok dla wielu z nas będzie takim rokiem, w którym przyciągać te pieniądze będziemy potrzebowali jeszcze bardziej, może pojawić się wiele lęków w tym obszarze.

I dlatego ten warsztat jest z myślą o tych, którzy chcą zamanifestować jakieś marzenia, ale też pieniądze, bo to będzie po prostu o sile manifestacji.

Więc zapraszamy! Do 30 grudnia możecie sobie wykupić miejsce na warsztacie. Znajdziecie szczegóły na stronie metoda-tippinga.pl. W sklepie wisi produkt pod tytułem – Warsztat Interaktywny Noworoczna Manifestacja Marzeń. Zapraszamy, bo będzie to naprawdę wyjątkowe doświadczenie przed Nowym Rokiem, więc po prostu czas idealny.

Ewa Turek: Zamiast robić plany na nowy rok, zamkniemy stary rok z przytupem i wejdziemy z wysokimi wibracjami po to, żeby u każdego z was zadziały się cuda.

Bo każdy z Was będzie mógł mieć swoje własne cuda.

Magdalena Czaja: Tak, zdecydowanie! Nas z Ewą bardzo cieszy jak się z nami dzielicie. Co wam się fajnego przytrafia? Jakie cuda się u was dzieją? Jak działa dla was  RW?

Ja dziękuję bardzo wszystkim. Czytam każdego maila od was, odpowiadam na każdego maila. Strasznie się cieszę jak dzielicie się tym co u was. Czasami prosicie o poradę. Wtedy też jesteśmy dla was. Jeśli uznacie, że ten podcast może się komuś przydać, wyślijcie to do osoby, którą kochacie, i której dobrze życzycie.

Ewa Turek: Niech ona również spełnia swoje marzenia.

Magdalena Czaja: Wyobraźcie sobie jak wszyscy będziemy się coraz lepiej czuć, to po prostu będzie coraz fajniej.

Ewa Turek: Będziemy się cieszyć i radować i zapraszamy na następny nasz odcinek, który będzie już w nowym roku.

Magdalena Czaja: Będzie w nowym roku.

Dzisiaj się rozgadałyśmy. Jeszcze nigdy tak długo nie mówiłyśmy. Ale widocznie temat był tego wart.

Dziękujemy za dzisiaj i do usłyszenia po Nowym Roku.

Ewa Turek: Wszystkiego dobrego.