Jesteśmy w dość wyjątkowym momencie, nie tylko swojego życia, ale też historii świata. Zwykle trudne doświadczenia dotykały niewielkiej grupy ludzi – teraz wiadomości o żniwach pandemii docierają do nas z każdego zakamarka świata, a konsekwencje choroby dotykają każdego, niezależnie od statusu finansowego, pochodzenia czy stanowiska.

Umiejętność poradzenia sobie z codziennym lękiem o najbliższych, pracę i swoje zdrowie, staje się teraz najcenniejszą rzeczą, którą możemy opanować.

Posłuchaj więc w jaki sposób Metoda Tippinga może Cię wesprzeć w tej nowej codzienności.

Z tego odcinka dowiesz się:
czym różni się lęk od strachu,
• jakie są mechanizmy i etapy lęku,
• emocje a uczucia, czym się różnią,
• osoba lękowa, co to znaczy,
• co robić gdy czuję lęk? Proste ćwiczenia
• jaką rolę odgrywają tu przekonania,
• jak Radykalne Wybaczanie może nam pomóc wyjść z lęku?
• jakie narzędzia do pracy własnej i z trenerem daje Metoda Tippinga?

Prowadzące to:
Magdalena Czaja
, Dyrektor Instytutu Metody Tippinga w Polsce, coach, autorka metody Lovefiting®
Ewa Turek, trener komunikacji, mówca, coach. Współpracownik Instytutu.

 

Spotify: https://tiny.pl/7sh1t

Apple Podcast: https://tiny.pl/7sh1f

Google Podcast: https://tiny.pl/7sh11

Odczuwanie Lęku

Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym czasie wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości, po to aby żyć z lekkością i radością. Bo wybaczenie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Ewa Turek: Dzień dobry, witamy serdecznie w kolejnym odcinku podcastu.

Magdalena Czaja: Dzisiaj będzie temat: lęk.

Ewa Turek: Uuu, boimy się.

Magdalena Czaja: Boimy się i wszystko co się dzieje dookoła, prawdę mówiąc nam mocno podlewa to uczucie. Bardzo nieprzyjemne.

Ewa Turek: Tak, dla mnie bardzo ciekawym faktem był kiedyś przeczytany w książce naukowej, że rodzimy się tylko z dwoma rękami. Wiesz jakie?

Magdalena Czaja: Kiedyś mówiłeś, jak się spada?

Ewa Turek: Tak, takie odczucie spadania, to często można zauważyć, jak się podrzuca niemowlę, ono reaguje w ciele, i drugi?

Magdalena Czaja: Nie pamiętam.

Ewa Turek: A drugi lęk, który mamy zaszyty po prostu w swojej naturze, to lęk przed gwałtownym głośnym hałasem. Widać to też po niemowlakach. Można zauważyć, że jak jest taki gwałtowny hałas, to one też reagują gwałtownie całym ciałem. I teraz zobacz, to wszystko pokazuje, że wszystkie pozostałe lęki, które mamy w naszym życiu są wyuczone.

Magdalena Czaja: To prawda, to ciekawe spostrzeżenie. Ciekawe jest też czy nasi słuchacze wiedzą jaka jest różnica między emocjami, a uczuciami, bo mam wrażenie, że bardzo często stosujemy zamiennie te zjawiska.

Ewa Turek: Tak, to już weszło do popularnego języka. Emocje, uczucia to jest to samo.

Magdalena Czaja: Właściwie o co chodzi?

Ewa Turek: Ale Magda się przygotowała i ma tutaj dla was rozróżnienie.

Magdalena Czaja: Ja się przygotowałem i to jest cudowne, że mogąc mówić do innych o czymś, my same się dużo uczymy. Mogłyśmy się przygotować i tak dalej…

Ewa Turek: …żeby głupot nie mówić (śmiech).

Magdalena Czaja: Dokładnie tak, więc to jak dzisiaj wam opowiemy o emocjach i uczuciach, mam wrażenie, że też wam pomoże to zapamiętać raz na zawsze.

Więc różnica jest taka, że emocje to jest coś co jest naszym systemem alarmowym. To są nasze pierwotne odruchy, które są od nas niezależne, które pojawiają się w sytuacji, która wywołuje w nas coś takiego, odruch pierwotny.

Ewa Turek: Który pomagał nam przeżyć po prostu.

Magdalena Czaja: Służy to przeżyciu. Tych emocji jest kilka. Jest kilka głównych. To jest radość i gniew, też wściekłość, strach, zaskoczenie i smutek. Ich celem jest to, żebyśmy albo coś zaczęli robić, albo żebyśmy przestali to robić.

I to się nazywa bardzo ładnie po angielsku “Fight or Flight”, czyli innymi słowy emocje mają za zadanie spowodować, że albo uciekniemy, albo zaczniemy walczyć.

Ewa Turek: Czyli walcz, albo uciekaj. Czyli taka reakcja pierwotna, która w ułamku sekundy, co ważne, jeszcze bez myśli, które się tworzą w danej sytuacji, każe nam uciekać przed tym tygrysem, który się pojawił.

Magdalena Czaja: Tak i to jest taka naturalna emocja, której zadaniem jest zachować czujność i świadomość tego co się wydarzy. My emocje mamy wtedy, kiedy dzieje się coś realnego i to jest ważne. Dlaczego?

Dlatego, że uczucia z kolei bardzo często odnoszą się do czegoś, co jest nierealne.

 

Ewa Turek: Czyli jak to się mówi – my żyjemy w przeszłości, albo w przyszłości.

Magdalena Czaja: I tu niestety trzeba powiedzieć, że ludzie, którzy mają bujną wyobraźnię (śmiech) są w jeszcze gorszej pozycji, ponieważ ich wyobraźnia po prostu szaleje. Wiesz to jest taka historia jak kobieta np. odkrywa guzka w piersi.

Ewa Turek: No i ona już ma całą historię w głowie.

Magdalena Czaja: Czeka na wizytę u lekarza i w tym czasie wszystko to co się dzieje, to pierwszy taki odruch to jest strach. Zaraz powiemy jaka jest różnica między strachem, a lękiem, ale potem to co się dzieje np. jak czeka tydzień na wizytę, to to już zaczyna być lęk, dlatego że, wyobraźnia szaleje. My się już widzimy w wielu sytuacjach, już mamy podejrzenie, że to na pewno rak. I to jeszcze w takim stadium, że to na pewno jest koniec. A tę historię opowiadam nie bez kozery, bo ja wiem, że tak się dzieje, bo nawet dzisiaj miałam taką rozmowę. Kiedy głowa zabolała, to że już przerzuty. Po prostu szaleństwo, na końcu się okazało, że to torbiel.

Ewa Turek: Czyli wszystko dobrze się skończyło, ale te tygodnie były dramatyczne.

Magdalena Czaja: Ale dramat jaki się rozgrywał, to to są właśnie te uczucia, nad którymi my tracimy kontrolę.

Ewa Turek: To ja już teraz wiem dlaczego nie lubię oglądać horrorów (śmiech).

Magdalena Czaja: Ja nie cierpię, ja ich unikam. Ja naprawdę się dziwię, jak ludzie mogą lubić się bać. Ja po prostu nie lubię tego uczucia. I ja tę historię o moim doświadczeniu, bo teraz powiem czym się różni strach i lęk. Trochę już tutaj zasygnalizowałyśmy. Opowiem o moim doświadczeniu doskonale obrazującym tę różnicę.

Jeżeli emocje to jest ta pierwsza pierwotna reakcja na realne zagrożenie, ale nie tylko na zagrożenie, w ogóle taka pierwotna podstawowa i bardzo intensywna emocja, o tyle uczucie to jest coś, co się rozwija w czasie, trwa długo i często odnosi się do rzeczy nierealnych, bardziej związanych przeszłością i wyobraźnia tutaj działa.

I tutaj ta moja historia przeżycia trzęsienia ziemi największego w Kalifornii, to było 1994 rok. To było tak duże trzęsienie ziemi, że mnie (to była około trzecia rano) wyrzuciło mnie z łóżka po prostu na podłogę i to było o tyle zabawne, że ja mówiłam swoim amerykańskim przyjaciołom, że chyba coś się będzie działo, ponieważ były takie malutkie wstrząsy, takie tylko, że tam szklanki się traciły i ja wtedy po prostu byłam, właśnie miałam napad strachu, a oni się śmiali i mówili: “Ooo, witaj w Kalifornii hahaha”.

A tam wszyscy czekają na to wielkie trzęsienie ziemi, które ma w ogóle spowodować, że Kalifornia zniknie pod wodą.

Ewa Turek: Czyli jak się zadziało w nocy, to był wystrzał emocji.

Magdalena Czaja: To to ja po latach wiem, że to była nawet histeria, dlatego że ja zaczęłam mieć taki efekt, że zaczęłam tracić słuch i wzrok. Siedziałam skulona w futrynie drzwi, bo tam trzeba się w takich sytuacjach schować, bo to najbardziej stabilna konstrukcja budynku. Byłam zlana potem, miałam szczerze mówiąc mały kontakt z rzeczywistością, bo było po prostu moje zmysły się wyłączyły, chroniąc mnie by przeżyć. To trzęsienie trwało jakieś 30 sekund. Mnie się wydawało, że to jest, nie wiem pół godziny, po prostu taki huk, wybuchające gazy, samochody, alarmy wyjące itd.

I ten strach się aktywował jeszcze wielokrotnie, ponieważ my mało o tym wiemy, ale po dużym trzęsieniu zawsze są tzw. after shocks, czyli te małe trzęsienia ziemi, z których nigdy nie wiesz, czy nie zacznie się jeszcze większy. To jest przerażające.

Ewa Turek: Czyli najtrudniej żyć w niepewności.

Magdalena Czaja: Dokładnie. I teraz tak, ten strach wtedy był jakby zrozumiały, prawda?

Tam się budynek obok zapadł, zginęło chyba 40 osób wtedy. Ale to co się działo ze mną przez kolejne pół roku, to był właśnie lęk. Ja się budziłam w nocy ,siadałam na łóżku. W ogóle się wyprowadziłam, bo ja mieszkałam w Santa Monica. Wyprowadziła się do Sacramento, ale budziłam się w tym Sacramento w nocy, siadałam na łóżku i dotykałam ściany, bo ja byłam przekonana, że się rusza, że budynek się rusza. Mój mózg po prostu szalał.

I to był już lęk.

Ewa Turek: Czyli coś, co wykreowałaś sobie w głowie i przeżywałaś mimo, że to się nie działo.

Magdalena Czaja: I teraz ciekawostka. Ja wróciłam do Kalifornii po dwudziestu paru latach dwa lata temu. I wyobraź sobie, że pierwsza noc. Wszystko jest w porządku, a ja się budzę z przekonaniem, że Ziemia się rusza. Ciało zapamiętuje, wszystko zostaje, musiałam się z tym zmierzyć. Ja przeżyłam tam ogromny strach, a potem właśnie bardzo rozciągnięty w czasie lęk.

Ewa Turek: Teraz porozmawiajmy o tym, że mamy te uczucia i emocje, które towarzyszą nam w ciągu całego życia. I teraz o ile te miłe przyjemne stany bardzo lubimy, o tyle te trudne niewygodne, albo bardzo traumatyczne właśnie odczucia, po prostu uciekamy od nich, bo nie chcemy ich czuć, nie chcemy w nich być. To jest taka ślepa ulica.

Magdalena Czaja: Tak samo jak się różnią emocje od uczuć, tak samo inaczej powinniśmy podchodzić do nich.

Ewa Turek: Ja bym tutaj poradziła tak, żeby dobrze zapamiętać alfabetycznie. E jest wcześniej, czyli emocja, czyli to co się pojawia pierwsze. A U czyli uczucia, to jest coś co jest rozciągnięte i dalej w alfabecie.

Magdalena Czaja: Bardzo ładnie. Teraz wszyscy zapamiętają. Brawo.

Ewa Turek: I pamiętajcie alfabet nam tu pomaga. Najpierw są emocje, czyli taki wystrzał, a później są uczucia.

Magdalena Czaja: Super. Bardzo ładnie to podsumowałaś.

I teraz tak samo jak one się różnią między sobą, tak samo inaczej podchodzimy do nich pracując z nimi. I tak od emocji mówi się, że powinno się od nich raczej odchodzić, to znaczy na przykład, jeżeli ja wpadam w furię, jestem wściekła, jestem w gniewie i wiem, że na przykład mogę ci zrobić krzywdę słowem, albo fizycznie, to powinnam się opanować i po prostu wyjść.

Ewa Turek: Przeciąć jakby dokarmienie tego stanu.

Magdalena Czaja: Tak.

Ewa Turek: Często się mówi tak zabójstwo w afekcie, to jest właśnie w tym stanie niepoczytalności. I tutaj rozwiązaniem jest to, żeby uciąć, odłączyć się od tej energii, która jest właśnie w tym.

Magdalena Czaja: Tak, oczywiście mówimy o takich trudnych emocjach, bo emocją też jest radość.

Ewa Turek: No tak, “Zdałam egzamin” albo “Powiedziała tak!”

Magdalena Czaja: To w tym sobie pobądźmy. To są chwile przyjemne.

Ale mówimy o takich, które nas zalewają. No to od nich się warto odłączyć. Dla siebie i dla kogoś drugiego.

Ewa Turek: Ja bym tu dodała od razu sposób ,taki jak sobie radzić z takim gwałtowną emocją. Kiedyś usłyszałam to od poprzedniego szefa Instytutu, Irka Rudnickiego, że w sytuacjach dramatycznych, że oddech nam pomaga, ale oddech specjalny, takich hiper wentylujący, czyli bardzo szybki, bardzo gwałtowny i bardzo głęboki.

Magdalena Czaja: Czyli oddech Satori, bo oddech Satori, my tutaj powiemy tym, którzy nigdy nie byli na kursie trenerskim, albo nie byli na sesji z trenerem i nie doświadczyli oddechu Satori. Oddech Satori polega na bardzo szybkim, głębokim oddechu non stop, przez otwarte usta. To brzmi mniej więcej tak (oddech).

Ewa Turek: I kręci ci się w głowie.

Magdalena Czaja: Tak, i w czasie siedmiu kroków na przykład ten oddech jest stosowany i on ma trwać dwie minuty. I szczerze mówiąc jest to bardzo męczące doświadczenie.

Ewa Turek: Bardzo trudno wytrwać minutę.

Magdalena Czaja: Są osoby, które tego nie lubią, ale znam też takie osoby, które to bardzo lubią i to o czym ty mówisz, czyli zastosować oddech Satori w sytuacji nagłego stresu.

Ewa Turek: Żeby przerwać dokarmienie energią tego stresu.

Magdalena Czaja: A z uczuciami z kolei inaczej.

Ewa Turek: I tu jest kolejna propozycja, też z oddechem. Bo w takim nakręceniu się w naszych uczuciach, pozwoli nam zwolnienie oddechu i na przykład jak ja uczę uczestników kursu jak występować publicznie, gdzie zawsze jest pytanie: “Jak zapanować nad emocjami, nad stresem, nad reakcjami ciała?”. To ja mówię: “Oddychaj”. Ale i tu im daję łatwą rzecz do zapamiętania. Zapamiętaj 3 1 6 albo 316, czyli licząc do trzech jest wdech, na jeden zatrzymanie, licząc do sześciu jest wydech. Chodzi o to, żeby powtórzyć to kilka razy. I co ważne, nasze ciało, nasze myśli, nasza fizjologii jest sprzężona.

Czyli jeżeli ciało się uspokoi, to to będzie miało wpływ na nasze myśli.

Magdalena Czaja: Tak, to prawda przy wystąpieniach publicznych, ja na przykład mam taką tendencję do skrócenia oddechu.

Ewa Turek: Bo to jest stres.

Magdalena Czaja: I do takiego uczucia, na pewno jestem wtedy niedotlenienia. No ale wiesz, każdy sobie radzi jak może (śmiech).

Ewa Turek: No dobrze, czyli idziemy teraz do sytuacji, w której życie nam dostarcza trudnych momentów. Czy to są wiadomości, czy to są zdarzenia. Czyli pojawiają się uczucia. Trudne.

I teraz to co nagminnie, niestety, my jako ludzie robimy, to uciekamy od tych uczuć.

Magdalena Czaja: Ale wiesz co, to jest takie dziwne. Teraz mi tak przyszło do głowy. Zobacz. Z jednej strony uciekamy od tych uczuć, to znaczy uciekamy, ale nie w takim sensie jak powinniśmy uciekać. My je wypieramy, to znaczy nie dajemy im zaistnieć. Nie zauważamy ich, zamiatać pod dywan. Ale z drugiej strony, zobacz Ewa co się dzieje teraz, rozmawiamy w czasie pandemii. Zobacz ile ludzi szuka informacji, które im podsycają ten lęk.

Ewa Turek: Czyli wszystkie teorie spiskowe, wszystkie media.

Magdalena Czaja: Tak, więc zobacz tu mówimy, że uciekamy, ale w innym sensie niż powinniśmy uciekać, bo ja jestem zdania i będę to powtarzała, że wszyscy ci zwolennicy teorii spiskowych już przeżywają te dramaty, o których są te teorie spiskowe. I powiem szczerze, uważam, że w przyszłym roku będziemy mieć naprawdę wysyp osób, które będą miały problemy emocjonalne, jak nie psychiczne.

Ewa Turek: Już mamy.

Magdalena Czaja: Tak, dlatego, że nie dość, że wszyscy jesteśmy pod ogromną presją, stresem, odizolowaniem i nie wiemy co będzie dalej. To jeszcze sobie robimy “kuku” i szukamy tych informacji, które mówią: “O tak, chcą z nas zrobić niewolników, chcą nas wszystkich coś tam”.

Nie, nie szukajcie takich informacji, odetnijcie się od tego, nie oglądajcie wiadomości, jeśli skacze wam ciśnienie po wiadomościach, albo po czytaniu tego co piszą portale, albo po tym co wam przesyłają znajomi, to po prostu odetnie się od tego.

Ewa Turek: Warto iść na spacer.

Magdalena Czaja: No dokładnie, przeczytać książkę, która was nakarmi.

Ja kiedyś widziałam buddyjskie stwierdzenie, że my jesteśmy jak takie rury, i co w tą rurę wepchniesz, przepuścić, to tym jesteś. No więc spójrz jakich wiadomości szukasz, bo z jednej strony ludzie mówią, że się boją, a z drugiej strony naprawdę sami sobie do tego lęku dokładają.

Ewa Turek: Zresztą wystarczy rozejrzeć się w tym swoim najbliższym otoczeniu. Są osoby, które z natury takie czarnowidztwa ogłaszają zawsze i wszędzie, ale na pewno mamy wśród najbliższych też osoby, które nas podnoszą jakby na duchu. Czyli po rozmowie czujemy się lepiej, a nie gorzej. Więc warto świadomie też spojrzeć na to z kim rozmawiam najczęściej. To co bardzo też zalecamy, czyli po prostu ograniczyć media, bo media żywią się negatywnymi informacjami.

Magdalena Czaja: Ja nie zapomnę jak weszłam, bo ja właściwie unikam, nie oglądam, a czasami wejdę, jak moja mama mi codziennie donosi ile tam osób zachorowało, czy coś mówi: “No i tyle, i tyle”. Ja mówię: “Mamo nie wiem, ja po prostu na to nie patrzę, ale kiedyś weszłam i po prostu zaczęłam się śmiać, bo u góry były liczby – ofiary pandemii, chorzy itd. A pod spodem było – O czeka nas kolejna pandemia, jakiś tam wirus od świni, coś tam i pomyślałam sobie: “To jest niebywałe, my sobie ledwo radzimy z tym co się tu dzieje, a media już mówią, że uwaga uwaga zaraz nadchodzi coś nowego. Po prostu naprawdę odetnijcie się od tego i to co powiedziałeś o tych osobach – my jesteśmy umówmy się, kolebką pięciu osób, którymi się otaczamy. Zadajcie sobie pytanie jakie są te osoby, które są najbliżej was, jeśli są to osoby lękowe, to będą was z tym lękiem zarażać. Więc szukajcie sobie osób, które są optymistyczne, które mówią słuchaj zawsze się układa, będzie w porządku i tego towarzystwa szukajcie. Jeśli wiecie, że macie tendencje do spadania w czarne dziury. Ja na przykład mam taki słaby punkt, mianowicie wyssany z mlekiem matki, moje pokolenie tak ma, lęk przed wojną.

Ja tylko zobaczę nagłówek, to już wiem że dalej nie czytam.

Ewa Turek: Pamiętam jak zareagowałaś na wydarzenia na Ukrainie.

Magdalena Czaja: Tak, i wiem że to jest coś mojego, może po przodkach. Wiemy już teraz, że w DNA przenoszą się emocje.

Ewa Turek: Tak, to już mówi medycyna i nauka.

Magdalena Czaja: Tak, więc jeżeli ja mam tą świadomość, to tak po pierwsze z tym się pracuje, ale też nie szukam tego celowo, nie podpala się w tym temacie.

Ewa Turek: Czyli podsumowując to co dotychczas powiedziałyśmy jak pracować z tymi trudnymi emocjami. To przede wszystkim nie kumulować w sobie. Czyli nie udawać, że tego nie ma, albo nie chce tego czuć. To jest oddech, który też może nam pomóc w trudnych momentach. To jest ruch – naturalne, bezpłatne lekarstwo, które każdy z nas może zastosować. Wyjść na spacer, popatrzeć na przyrodę, oddychać tym powietrzem, ruszać się nasze ciało po prostu jest biologicznie przystosowane do tego, żeby się ruszało. A my siedzimy w domach.

Plus oczywiście nie karmić negatywnymi emocjami, tymi informacjami. Plus jakby zobaczyć na swoje otoczenie najbliższe.

Magdalena Czaja:  Szukać dobrych informacji, wysyłać sobie dobre informacje, zablokować osoby które nam w tym nie pomagają, które ja zablokowałam. Naprawdę zablokowałam osoby wysyłające te wszystkie teorie.

Ewa Turek: Słuchają tego osoby dorosłe. A teraz my jako dorośli mamy trudność, żeby sobie poradzić z takim gwałtownym nawałem informacji, a co dopiero dzieci i młodzież.

Magdalena Czaja: Moje dziecko zadzwoniło do babci raz rano z płaczem, bo mu śniło, że okazało się, że babcia jest chora i że za dwa dni umrze. I włączyło mu się poczucie winy, że on się babcią nie opiekuje, on ma 12 lat. Te nasze dzieci naprawdę przechodzą trudny czas.

Ewa Turek: Poza tym obserwują nas, nawet jeżeli nic nie mówią, to biorą tą energię, emocje, które my dorośli odczuwamy.

Magdalena Czaja: I to jest bardzo dobry punkt, jeśli macie dziecko, to waszą odpowiedzialnością jest dbać o swoje samopoczucie. Dla waszych dzieci po prostu.

Ewa Turek: No dobrze, to teraz przejdźmy do tego jak RW może pomóc w tym procesie wychodzenia z tego ciemnej doliny, jak to mówisz, nie zatrzymywać się w tej ciemnej dolinie.

Magdalena Czaja: Tak RW przede wszystkim mówi, że nie ma złych uczuć, wszystkie uczucia są po coś. One są takimi posłańcami tego, co coś to o nas mówi.

Poza tym gdyby tak spojrzeć na te wszystkie wydarzenia, które nas otaczają chociażby teraz, to RW też ma bardzo dużo takich niosących ulgę wiadomości, podejść, filozofii.

Dlaczego? No na przykład, dlatego że RW Colina Tippinga mówi, że wszystkie nasze doświadczenia są lekcjami, czyli we wszystkim co się teraz spotyka jest dla ciebie lekcja, albo okazja do uzdrowienia. I teraz, choćby wczoraj miałam taką sesję, gdzie ktoś się o takiej właśnie bardzo złej diagnozie zdrowotnej dowiedział i całą sesję pracowaliśmy z tymi uczuciami, które się pojawiły. To była złość, to było przerażenie nawet, ten człowiek już właściwie to był na końcu swojej kariery w tych myślach. Już wiedział, że już teraz to on już nie pociągnie tej firmy i tak dalej, i tak dalej.

Ale potem nagle się okazało, że ta historia się bardzo wiąże z jego ojcem, który w podobnym wieku, miał podobne przejścia zdrowotne. No i się okazało, że to jest dla niego lekcja, ponieważ on był przekonany, że to co się z nim dzieje, spowoduje, że odsuną się od niego ludzie. Czyli “Jak ja jestem chory, to nie jestem wart miłości”. Okazało się, że podobną historię przeżywał jego ojciec i on po pierwsze zobaczył swojego ojca innymi oczami, bo go zrozumiał, mógł odczuć współczucie, a po drugie zobaczył, że to też jest o nim. On chory, czy zdrowy zawsze zasługuje na miłość, więc to co się dzieje jest naszą lekcją.

Druga rzecz, którą mówi RW to na przykład to, że życie nie jest jakimś losowym zbiorem zdarzeń bez celu, czy jakiegoś rodzaju inteligencji, że jest to plan boski.

I ja uwielbiam z Satori fragment i często go używam, który mówi: “Pozostaje spokojna w obliczu pewności, że wszystko było, jest i będzie zgodne z boskim planem”.

Jeszcze lubię sobie dodać do tego: “Pozbawiam się potrzeby kontroli rezultatów wydarzeń”. Bo ja osoba oczywiście bardzo kontrolująca, i ja też jestem bardzo w rozumie, więc zawsze jeszcze sobie to dodaję, żeby się pozbyć tej potrzeby, że przecież ja wiem jak to powinno być najlepiej.

NIE WIEM. Ja nie wiem jaki jest boski plan.

Ewa Turek: Powiedz Bogu o swoich planach to go rozśmieszysz.

Magdalena Czaja: Więc to jest to, co może dać wam RW. Teraz jeśli pracujecie z lękiem. Poza tym te sytuacje, które się pojawiają w naszym życiu, które wywołują lęk. One są też okazją do transformacji naszych przekonań.

Ewa Turek: Ooo przekonania. Ogromny temat, chyba zrobimy jakiś odcinek na ten temat.

Magdalena Czaja: O! Świetny pomysł i myślę, że wiele osób będzie tego słuchało.

I teraz mamy okazję przetransportować nasze przekonania, po to żeby odkryć prawdę. No i jakie to są przekonania? Na pewno też wiesz Ewa jakie przekonania pojawiają się w sytuacji lęku.

Na przykład “nie poradzę sobie”, “zostanę sama”, “to już koniec”. Pamiętam taką sesję, kiedy się zaczął pierwszy lock down. Miałam sesję z matką, opiekującą się dzieckiem niepełnosprawnym. Ona była przerażona. Ona już po prostu miała wizję końca świata, że ona po prostu tego dziecka nie utrzyma itd. I takie zdanie/przekonanie, z którym pracowałyśmy brzmiało: “Jak zostanę bez pieniędzy to sobie nie poradzę”. Pracowaliśmy nad tym przekonaniem, ja ją poprosiłam o przykład: “No dobrze, a powiedz mi, czy takie zdanie – jak zostanę bez pieniędzy, to sobie poradzę”.

I nagle ona mówi: “Boże, przecież ja przyjechałam tutaj zupełnie bez pieniędzy, ja nic nie miałam, ja sobie poradziłam”. Ta zmiana, my się tak przywiązujemy do pewnych koncepcji o nas samych, do tych przekonań. One oczywiście tam się świetnie czują w tej naszej podświadomości. Ale samo sobie ich uświadomienie i zakwestionowanie bardzo może nam pomóc.

Ewa Turek: To Eckhart Tolle w swoich książkach nazywa to ciało bolesne, którym właśnie się karmi takimi negatywnymi hasłami.

Magdalena Czaja: Jeszcze takie przekonania, jak życie jest niebezpieczne. Zobacz, przecież teraz cały świat może potwierdzić, że życie jest niebezpieczne, ale odwróćcie to sobie – życie jest bezpieczne. Przypomnijcie sobie taką historię, kiedy coś się działo w waszym życiu i życie się o was zatroszczyło. Pojawiły się osoby, które wam pomogły. Nagle przyszła jakaś oferta. Diagnoza okazała się korzystna. Na pewno takie przykłady można mnożyć.

Ewa Turek: Myślę, że takie spojrzenie z oczami wdzięczności za to co mamy bardzo pomaga podnieść się. Mamy gdzie mieszkać, mamy miękkie łóżko, mamy wodę w kranie, mamy ogień, który nas karmi. Więc z tej perspektywy, mamy lepiej niż połowa świata.

Magdalena Czaja: To właśnie do tego bardzo często nawiązuje. I tak samo Byron Katie. Tu i teraz.

Boisz się, że za pół roku nie będziesz miała z czego żyć, a tu i teraz – siedzisz, pijesz sobie kawę. Może nawet słodzoną (śmiech), jest ci ciepło, miło. Może masz świeczkę jakąś fajną zapachową.

Ewa Turek: Jestem zdrowa, nic mnie nie boli.

Magdalena Czaja: Tak, a nawet jeżeli coś się dzieje, to popatrz ile innych rzeczy jest w porządku, a my pozwalamy temu lękowi nas zalewać.

Ja nie zapomnę takiej historii, którą Byron Katie opowiadała, że była w Izraelu, i w Izraelu miała spotkanie z ludźmi, którzy przeżyli Holokaust itd. I ci ludzie mówili, jak strasznie się boją wojny, a ona mówi tak się boisz wojny, ale nie wojny teraz nie ma. I mimo, że tej wojny nie ma, to ty tę wojnę przeżywasz codziennie myśląc o niej i bojąc się. To było dosyć takie wstrząsające dla tych ludzi.

Ewa Turek: No czasami trzeba potrząsnąć, by złapać perspektywę. No dobrze i teraz kolejne etapy RW.

To jest ta zmiana perspektywy, czyli to co już mówiłyśmy. To wszystko to, co parę minut wcześniej mówiłyśmy.

Magdalena Czaja: Też warto sobie zadać pytanie czyj to głos mówi mi te wszystkie rzeczy. Np. to, że życie jest niebezpieczne, czy to przypadkiem nie są rodzice czy np. to że zostanę sama. Skąd to się wzięło? Gdzie ja pierwszy raz pomyślałam o tym. Warto sobie uświadamiać, że my ciągle żyjemy przeszłością, albo przyszłością, i że rzeczy, które się kiedyś działy w naszym życiu, cały czas się zachowujemy tak, jakby one były dalej prawdziwe, a czasami są już dawno nieaktualne.

Ewa Turek: I to bardzo wyraźnie podkreśla też RW, że to przyjęcie nowej perspektywy – wystarczy się na nią otworzyć. I to jest tak uwalniające, że ja nie muszę na sto procent mieć to już w głowie poukładane. Wystarczy, tak jak modlitwa. Modlę się i pozostawiam Bogu, żeby to załatwił.

Magdalena Czaja: Bo pamiętajcie, że najcudowniejsze dla mnie z punktu widzenia i prowadzącej Instytut, osoby praktykujących RW, jest to, że czasami jak jesteście w naprawdę ciemnej dolinie i naprawdę nie widzicie sensu tego co się dzieje, to przypomnienie sobie, że wystarczy się otworzyć na taką możliwość, że wszystko jest zgodne z boskim planem, to co się dzieje, to jest taki pierwsze złapanie się tej burty.

Jak wypadłaś z tej łodzi i jak już się topisz, to po prostu jest to pierwsze złapanie tej burty. Otwieram się na taką możliwość, że to ma jakiś sens mimo, że jeszcze jej nie widzę.

Ewa Turek: No i ugruntowanie, czyli ostatni etap RW.

Natomiast na koniec powiedzmy jakie są narzędzia, które mogą właśnie wspierać w tych procesach.

Magdalena Czaja: No więc na pewno sesja, dlatego, że sesja z trenerem po pierwsze przeprowadza przez pięć etapów RW, a tam jest opowiedzenie historii. Tam jest czucie uczuć, czyli wygarnięcie spod tego dywanu. A na kursie ja bardzo pilnuje, sama wiesz, byłaś dwa razy, ale ja bardzo pilnuje tego, żeby ludzie nie używali duchowego bypassu, żeby nie ściemniali przed sobą, że mają rzeczy do załatwienia.

Ewa Turek: “Aaa, bo Bóg tak chce, bo już nic mnie nie czeka dobrego, może tak ma być”.

Magdalena Czaja: Więc dlatego praca z drugą osobą, z trenerem ma sens, że trener wam nie pozwoli uciec w starą uliczkę. Więc to na pewno jest bardzo cenne.

Sam arkusz RW, który jest o tyle cudowny, że można go zrobić również na tę pandemię, na rząd, na pracodawcę, można robić na kogo się chce. Można nawet na Boga zarobić arkusz RW. Jest bardzo pojemny i uniwersalny.

Cudowne są cztery kroki RW i na naszej stronie www.metoda-tippinga.pl możecie zobaczyć w sklepie, mamy e-book nawet jak robić cztery kroki z Colinem Tippingiem. Dlaczego? Dlatego, że cztery kroki to jest takie bardzo krótkie i bardzo skuteczne narzędzie zmiany energii i perspektywy w sytuacji, kiedy coś was spotyka np. dzieje się coś w ciągu dnia, nie macie czasu zrobić sesji, nie macie arkusza, ale jak się nauczycie czterech kroków, czyli

Widzę co stworzyłam.

Dostrzegam swoje osądy i kocham się za nie.

Jestem gotowa dostrzec doskonałość i wybieram spokój.

Oczywiście to w skrócie kroki, pomiędzy nimi są procesy.

Ewa Turek: Wiele jest nauki w tym e-booku, także zachęcam.

Magdalena Czaja: W e-booku możecie po prostu zobaczyć jak to się robi, żeby poczuć ulgę natychmiast, bo natychmiast się podłączacie do tego zaufania, że to co się dzieje, to z jakiegoś punktu widzenia jest dobre.

Ewa Turek: Tak, bo tu chodzi o to, żeby na bieżąco przepuszczać te uczucia, żeby ich nie blokować w ciele, bo jak wiemy, ciało w pewnym momencie powie STOP i zaczyna boleć, albo doskwierać, albo pojawia się jakaś dolegliwość. Więc to takie przypuszczenie na bieżąco uczuć pozwala pozostać zdrowym.

Magdalena Czaja: Dokładnie tak. Więc oczywiście jeszcze książka, samo czytanie książki, historia Jill, która również wisi na naszej stronie, na pierwszej głównej stronie www.metoda-tippinga.pl. Czasami jest tak, że po przeczytaniu historii ludzie wracają z informacją, że samo to im pomogło, bo nagle coś zobaczyli i zrozumieli. Więc powiem tak, słuchajcie to jest nasza odpowiedzialność.

Ewa Turek: Wyjęłaś mi to z ust, bo właśnie miałam to powiedzieć, żeby podkreślić, że tak naprawdę każdy z nas jest odpowiedzialny za siebie.

Tak jak w samolocie najpierw sobie zakładamy maskę, więc zadbamy o siebie. Nawet jeżeli to będzie praca samodzielna, czy właśnie z trenerem, bo od tego też zależy co się dzieje wokół nas.

Magdalena Czaja: Tak, a zwłaszcza jeśli jesteśmy rodzicami, to pamiętajcie w samolocie najpierw sobie zakładamy maseczki z tlenem, a tą maseczką z tlenem może być dla was Radykalne Wybaczanie.

Dlatego zapraszamy Was po więcej narzędzi. Na stronie www.metoda-tippinga.pl, na YouTubie znajdziecie dużo naszych nagrań, a także pozostałe podcasty, odcinki, na Facebooku co dwa tygodnie staramy się robić dla was LIVE, audycje na żywo, które uwielbiamy. Po prostu są tak żywe!

Ewa Turek: Nasza energia się tutaj wspiera i tak jak dochodzą do nas sygnały od naszych obserwatorów, czytelników i widzów, że bardzo lubicie właśnie te nasze pogadanki, co bardzo nas cieszy, bo cieszymy się z tego, że wam to służy.

Magdalena Czaja: Służy i po to to robimy.

Ewa Turek: To na dzisiaj kończymy.

Magdalena Czaja: Na dziś kończmy.

Ewa Turek: Rozgadałyśmy się.

Magdalena Czaja: Będziemy nagrywać kolejne odcinki, na pewno jeden z nich będzie o przekonaniach, bo pomysł się właśnie narodził.

Ewa Turek: Ale myślimy już też o pozytywnych tematach, jak chociażby marzenia.

Magdalena Czaja: Miłość, tak trochę pozytywów też wrzucimy, bo i tutaj mamy narzędzia RW.

Ewa Turek: Dziękujemy za dzisiaj.

Magdalena Czaja: Dziękujemy bardzo i do usłyszenia.