fbpx

Pokaż mi swoje życie, a powiem ci, jakie masz przekonania. Możemy się przed tym zdaniem buntować, ale każdy ma swoje przekonania – te wspierające i te blokujące.

Co to jest przekonanie? To osąd, zdanie oparte na przeświadczeniu o prawdziwości, słuszności czegoś. Nie musi to być prawda, ale dla człowieka, który w nie wierzy, jest prawdziwsze niż rzeczywistość.

Mogą pojawiać się takie przekonania:
• nigdy nie będę wystarczająco dobry
• nie zasługuję na to
• nikt mnie nie pokocha
• powinnam być chłopcem i wiele innych

Ich listę można pisać w nieskończoność. To nasz wewnętrzny dialog, często nieuświadomiony. Naukowcy zbadali, że człowiek w ciągu doby ma ok. 70 tys. myśli, z czego zdecydowana większość to negatywne myśli (na swój temat, na temat świata lub innych ludzi).

Z tego odcinka dowiesz się:
• jak powstają przekonania
• jak rozpoznać swoje przekonania
• jak pracować z negatywnymi przekonaniami
• jak Radykalne Wybaczanie może pomóc w tym procesie

W rozmowie wspominamy o odcinku podkastu na temat obfitości. Możesz go posłuchać w 12 odcinku Przyciągnij obfitość z Radykalnym Wybaczaniem.:

Po wysłuchaniu tego odcinka możesz:
• przeczytać książkę Colina Tippinga “Radykalna Wybaczanie”
• umówić się na sesję z Trenerem Radykalnego Wybaczania. (znajdziesz ich na stronie Instytutu)
• podzielić się tym odcinkiem z minimum jedną osobą, której to może pomóc
• obejrzeć nasze filmy na YT

Radykalne Wybaczanie to metoda, której autorem jest Colin Tipping. To potężne i skuteczne narzędzie pracy nad sobą, które przynosi ulgę, spokój i poczucie lekkości życia. Od 20 lat działa na całym świecie z korzyścią dla tysięcy ludzi. Instytut Metody Tippinga w Polsce, jedyny, licencjonowany ośrodek Radykalnego Wybaczania w Polsce.

Prowadzące to:
Magdalena Czaja
, Dyrektor Instytutu Metody Tippinga w Polsce, coach, autorka metody Lovefiting®
Ewa Turek, trener komunikacji, mówca, coach. Współpracownik Instytutu.

Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczenia. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce, ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę w Polsce. W tym podcaście, wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek, pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczenie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie, pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością. Bo wybaczenie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.

Magdalena: Halo, halo, dzień dobry,

Ewa: Witamy serdecznie.

Magdalena: Dzisiaj temat, na który wiele osób czekało. Dostawaliśmy takie informacje, i na naszym fanpage’u na Facebooku i na naszą skrzynkę mailową – Przekonania.

Ewa: Przekonania, jak z tym żyć?

Magdalena: I co z tym zrobić?

Ewa: Oczywiście mamy pozytywne przekonania, ale tematem dzisiejszego odcinka będą te negatywne, które nam przeszkadzają.

Magdalena: Ograniczające, tak zwane.

Ewa: Tak, ograniczające przekonania.

Magdalena: Prawdę o przekonaniach pięknie podsumowuje to zdanie: „Pokaż mi swoje życie, a powiem ci, jakie masz przekonania”. Jest ono bardzo mądre, bo wielokrotnie my mówimy, w tym naszym świadomym umyśle, mówimy i mamy pewne twierdzenia, które dają sygnał, na przykład: nie, ja się nie boję czegoś tam, ale patrzysz na swoje życie i okazuje się, że za każdym razem kiedy ta sytuacja się pojawia, to się wycofujesz. Albo o to. To jest moje ulubione – Ale ja bardzo lubię pieniądze.

Ewa: Pokaż mi swój portfel lub aktualny stan konta.

Magdalena: Tak więc nawet jeżeli wam się wydaje, że np. lubicie pieniądze a macie z nimi ciągły kłopot, albo np. jesteście okradani, albo wydatki są ciągle większe, niż wasze zasoby, to znaczy, że macie jakieś ograniczające przekonanie i o tym jest to zdanie. Pokaż mi swoje życie, a powiem ci, jakie masz przekonania.

Ewa: Czyli można to tak określić, że przekonanie to poczucie pewności na dany temat lub wiara w coś, i co kluczowe – wcale nie musi być to prawda.

Magdalena: Czasami to jest szokujące, jaka to jest nieprawda. Jak ktoś patrzy na swoje życie i myśli sobie: Moje życie jest po prostu ciągiem porażek. Nic fajnego w życiu nie zrobiłam. Wszyscy moi znajomi to awansowali. Mają to i tamto. A ja nie. A potem nagle ktoś na ciebie patrzy i mówi: Co ty w ogóle opowiadasz? Zobacz, osiągnęłaś to i tamto. A ty masz przekonanie, że sobie nie radzisz, że inni lepiej radzą w tym życiu.

Ewa: I co charakterystyczne, to przekonanie można powiedzieć, że kieruje naszym życiem.

Magdalena: I to jeszcze, co najgorsze – z drugiego siedzenia. To znaczy, my bardzo często nie mamy pojęcia, że to nam się manifestuje w życiu  to nasze przekonanie. Wydaje nam się, że ludzie są wredni, że świat jest niesprawiedliwy, że rządy są do bani. To wszystko są nasze przekonania, które siedzą za nami i sterują naszym życiem zupełnie bez naszej wiedzy.

Ewa: To tak jakby to przekonanie siedzące na tylnym siedzeniu zakładało nam określone okulary, przez które widzimy dany świat w danych barwach. I co najciekawsze, my wierzymy, że ten świat tak wygląda, że my jesteśmy właśnie tacy, a nie inni. To jest naprawdę tak obszerny temat, że nawet postanowiłyśmy, że tematem przekonań zajmiemy się na pewno jeszcze jednym odcinku. A dzisiaj tylko zasygnalizujemy, co z tym można zrobić?

Magdalena: Tak. Dla mnie zaskakującym odkryciem było to, że wielokrotnie na sesjach okazuje się, że pojawia się bardzo negatywne przekonanie kobiet na temat innych kobiet. Bardzo często docieramy do takiego przekonania, że inne kobiety są niebezpieczne, że kobietom nie można ufać. No i jak sięgamy wzrokiem w przeszłość, to okazuje się, że stoją za tym nasze babcie, nasze matki, ciotki, siostry, koleżanki ze szkoły. I potem wychodzimy w świat z przekonaniem, że przed kobietami trzeba się mieć na baczności, że kobiety kradną mężów, że życzą nam źle, zazdroszczą i co najgorsze wszechświat mówi – Tak jest. Masz rację.

Ewa:  No dobrze to zajmijmy się w takim razie takim pytaniem –  jak w ogóle powstają te przekonania, te niewspierające przekonania, bo tym się zajmujemy w dzisiejszym odcinku.

Magdalena: Mówi się, że najwięcej tych naszych przekonań, takich podstawowych, takich, głębokich korowych, buduje się w naszej podświadomości do około 7 roku życia. Potem w życiu one się utrwalają, bo wszechświat mówi  – tak masz rację, ale też pojawiają się nowe oczywiście. I teraz, w jakiś sposób one powstają? Dzieje się to tak. Jest jakiś fakt. A po tym fakcie występuje emocja, a za tą emocją idzie myśl i pojawia się interpretacja, czyli jakieś przekonanie. Jeżeli ten fakt (to może być opinia innej osoby, to może być jakieś wydarzenie, to może być coś, co usłyszeliśmy, zobaczyliśmy) powtarza się i wywołuje ponownie te emocje) to znowu pojawia się myśl torująca ścieżki neuronowe.

Ewa: Ja to często porównuję, że to negatywne przekonanie jest już jak autostrada, przez którą po prostu łatwo i płynnie lecą te nasze myśli. Będziemy o tym mówić co zrobić, żeby zmienić tę autostradę, która jest już zbudowana, na zupełnie inną drogę. Czyli podsumowując, przekonanie powstaje w takiej kolejności: doświadczenie, czyli fakt, emocja, myśl i ugruntowanie tego przekonania. Zobaczcie, ten fakt, to może być np. osobiste doświadczenie, ale to może być również informacja, która płynie od innych osób, ze świata zewnętrznego. Te dwie drogi, czyli albo z własnych doświadczeń, albo ze świata informacji, które do nas docierają, są tym pierwszym faktem, czyli tym zdarzeniem, doświadczeniem. A później jest emocja, myślą i tworzy się przekonanie.

Magdalena: Tak. Zakładając, że wiemy o tym, że dla dziecka rodzice są wielkim autorytetem. To wszystko, co rodzice o nas nam powiedzą, my traktujemy jako prawdę. Przed wejściem na antenę rozmawiałyśmy z Ewą o przykładach dla was ludzi, z którymi pracowałyśmy na kursie czy na sesjach, jakie są przykłady i z jakimi przekonaniami żyjemy. Ewa opowiadała o dziewczynie, która ma przekonanie, że nie można z nią wytrzymać.

Ewa: Dokładnie powiedziała tak – „Ja mam w swoim życiu takie sytuacje, że łatwo się we mnie zakochać, ale trudno ze mną wytrzymać. I mężczyźni, którzy pojawiają się w moim życiu, na początku mnie kochają, a później porzucają”. Pracowałyśmy oczywiście z tym, skąd to się wzięło, kiedy się pojawiło, jakie były sytuacje wcześniej i dokopałyśmy się do jej doświadczeń z matką, która jak sama zresztą klientka powiedziała „sączyła mi negatywne słowa na mój temat”. To było bardzo charakterystyczne, ona sama użyła tego słowa – „Sączyła mi przez całe dzieciństwo te negatywne sformułowania na mój temat: bo to ciągle, bo ty zawsze, bo ty nigdy”.

Magdalena: Tak. Ja miałam klienta, który w dzieciństwie widział taki obraz w domu, że mama się bardzo zgłosiła na ojca, ale w momencie kiedy on ją chciał jakoś tam obłaskawić, kupował jej prezenty. I on wyniósł z tego takie przekonanie, że aby kobieta się nie złościła i żeby kochała mężczyznę, to musi być obdarowywana prezentami i wchodził w relacje z kobietami, które totalnie to wykorzystywały. On żył ponad stan, ale tylko dlatego, że bał się, że jak nie będzie brał kredytów i nie będzie obsypywał wybranki prezentami, to ona odejdzie. Czyli po prostu muszę kobiecie dawać prezenty, bo inaczej nie będzie mnie kochała. Taki skrót myślowy i takie przekonanie.

Ewa: Czy udało mu się zmienić to przekonanie?

Magdalena: Wiesz, on był w szoku, jak to odkrył. Jak on doszedł do tego, że po prostu obserwował, że w jego dziecięcych oczach wyglądało to tak, że gdyby ojciec nie dał tego prezentu, to matka by go już nie kochała. Zresztą ojciec musiał coś takiego mówić też. On to wziął jako swoje przekonanie, że trzeba kobietę obsługiwać prezentami i wtedy się jest kochanym. A jak się tego nie robi, to się nie zasługuje na miłość.

Ewa: Czyli tak trochę jechał przez swoje życie na autopilocie.

Magdalena: No tak większość z nas Każdy z nas ma jakieś przekonanie, którym żyje. I teraz jeżeli ono jest pozytywne np. zawsze spadam na cztery łapy…

Ewa: Bardzo piękne przekonanie.

Magdalena: Ja mam na przykład takie, które mnie wspiera, ale są takie, które nas nie wspierają. I właśnie tym trzeba się przyjrzeć. A można to robić na różne sposoby. O tym będziemy też mówić.

***

Ewa: Teraz podajmy kilka takich przykładów przekonań, które są niewspierające. No i oczywiście bardzo dużo jest na temat pieniędzy. Nagrywałyśmy odcinek o pieniądzach, o dobrobycie. Więc zapraszamy do tego odcinka. Ale ja przeczytam kilka sformułowań, które są w arkuszu Radykalnego Wybaczenia. Słuchając tych sformułowań, poproszę was, drodzy słuchacze, aby w momencie kiedy przeczytam jakieś zdanie i coś za rezonuje, coś zagra, coś się obudzi w waszych ciałach, to zapamiętajcie, a najlepiej zapiszcie sobie to sformułowanie.

  • Nigdy nie będę wystarczająco dobry.
  • Nie jest bezpiecznie być sobą.
  • Zawsze jestem ostatnia lub pominięta.
  • Ludzie mnie zawsze porzucają.
  • Nie jest bezpiecznie wyrażać swoje zdanie.
  • Powinnam urodzić się chłopcem albo powinienem urodzić się dziewczynką (chociaż to chyba rzadziej się spotyka)
  • Choćbym nie wiem, jak się starał, nigdy nie będę wystarczająco dobry.
  • Życie jest nie fair
  • Nie zasługuję.
  • Zawsze będę sama.
  • Nikt mnie nie pokocha.
  • Nie zasługuję.
  • Muszą być posłuszna, albo będę cierpieć.

No i teraz, drodzy słuchacze, jeżeli pojawiło się jakieś inne, własne to też jest to sygnał, żeby nad nim popracować.

Magdalena: Wspomniałaś o pieniądzach. Tam mamy, o matko, tam jest kopalnia po prostu naszych przekonań. Niektóre są przedziwne. Na przykład praca z klientką, która miała taką tendencję, że za każdym razem kiedy zbliżał się koniec miesiąca, to niezależnie od tego ile miała pieniędzy na koncie, to po prostu je wszystkie wydawała. I ona mówiła, że naprawdę nie wiedziała, na co? Po prostu nagle przychodziły jakieś mandaty, jakieś zaległe płatności, nagle trzeba było, nie wiem, dentysta kiwał. Po prostu zawsze była na debacie. I okazało się, że miała takie przekonanie, które powstało w dzieciństwie, ponieważ ona zbierała pieniądze w skarbonkę. I pewnego razu jej brat jej te pieniądze zabrał, okradając po prostu. Okazało się, że ona ma przekonanie, że jak będzie miała dużo pieniędzy, jak będzie mieć pieniądze zaoszczędzone, to ktoś jej zrobi krzywdę, ktoś ją okradnie.

Ewa: Czyli, zbyt ryzykowne jest mieć pieniądze.

Magdalena: Tak. Więc lepiej być na debacie, bo wtedy jestem bezpieczna. Nikt mnie nie zaatakuje. No i teraz można by pomyśleć, że to, co robi z nami ta nasza podświadomość, to działa nam wbrew, nie w naszym interesie. Ale de facto, jakby się tak zastanowić, to wszystkie, nawet te niekorzystne nasze przekonania stoją w naszej obronie. To znaczy, one próbują nas uchronić przed jakimś skrzywdzeniem, przed bólem. I chociaż nasz racjonalny umysł wie, że np. my nie chcemy być same, to podświadomość mówi „Dobra, dobra. Ja już wiem, jak to będzie, jak nie będziemy same. Będzie jakiś facet. Zaraz się okaże, że to tamto. I z dwojga złego lepiej, żebyś była sama”. Tak naprawdę, to przekonanie nas chroni. Tylko że jeżeli my świadomie nie chcemy być same, to wtedy czeka nas praca z tym przekonaniem

Ewa: Bo jak mówiłyśmy już wielokrotnie, podświadomość ma taką moc, że nawet nasz umysł racjonalny, świadomy, mimo że wie czego chce, to jednak nie jest na tyle silny, jak ten podświadomy. Jest takie porównanie – jak się patrzy na zdjęcie to umysł świadomy to jest taki jeden piksel, a cała reszta to jest właśnie podświadomość. Albo też porównanie do jeźdźca i konia. Gdzie jeździec jest tym umysłem świadomym a koń, który ma ogromną siłę. Idealnie jeżeli to jeździec steruje, ale nad tym pracujemy całe życie.

Magdalena: Tak. Ja bardziej jeszcze lubię porównanie jeździec i słoń. Dlaczego? Dlatego, że koń jest dosyć zwrotny i szybki. Konia możesz zatrzymać szybko w biegu i zmienić kierunek, ze słońcem tak nie zrobisz i nasza podświadomość jest bardziej jak słoń, którego trzeba zachęcać, dać mu tam baranka, poprosi go, wytłumaczyć mu i on powoli będzie odwracał. Niestety zdarza się tak, że ktoś odkryje przekonanie i jest tak po prostu wstrząśnięty, że to jest takie głupie, że natychmiast następuje, takie wiecie,  puszcza to. Po prostu widzi, jaka to jest głupota. Ja miałam taką historię z klientką, która jak była dziewczynką, nie chciała pomagać mamie w kuchni. Nie chciała gotować. I ona całe dzieciństwo słyszała, że jak nie będzie gotowała dla faceta, to nikt jej nie będzie chciał. I ona wtedy idzie dwoma programami: albo kontynuujemy tradycję rodzinną, albo jesteśmy w buncie. Ona była w buncie. Powiedziała – Nie, to nie, to w takim razie nie będę nikomu gotowała. Wolę być sama. Oczywiście nie była tego świadoma w ogóle. Dopiero na sesji się zorientowała, jak to się manifestowało w jej życiu. Ona chodziła na randki i wyobraź sobie, że na każdej z tych randek ci mężczyźni mówili, że moim zdaniem taka fajna kobieta to dobrze gotuje i dba o mężczyznę, żeby miał co jeść itd. A ona jak to słyszała, mając ten program, była zbuntowana i mówiła: A ja nie gotuję. Nienawidzę gotować. Niech facet sobie sam gotuje, albo zamawia jedzenie z restauracji. I ci mężczyźni się z nią już nie chcieli dalej umawiać. Takie to jest zabawne, że te nasze przekonania potrafią przyciągnąć ludzi, którzy naprawdę czasami nawet groteskowo nam pokazujące nasze przekonania.

Ewa: Ale też są przekonania, które są wręcz śmiertelne. Dziewczyna, która patrzy w lustro, a choruje na anoreksję czy bulimię, ona siebie widzi zupełnie inaczej. Najbliżsi próbują jej pomóc, mówiąc, że jesteś piękna, ale ta dziewczyna w lustrze widzi zupełnie kogoś innego. Także jest to czasami bardzo, bardzo trudne wydobyć kogoś z tego przekonania. Widzenia z siebie i świata właśnie przez te ciemne okulary. Ale jest też mnóstwo przykładów, że można to zrobić pracą samodzielną, ale też pracą z kimś, kto prowadzi.

Magdalena: Tak. Na przykład z trenerem. Za chwilkę powiemy, jakie mamy do dyspozycji narzędzia Radykalnego Wypaczenia, które mogą pomagać w rozpoznawaniu, ale też puszczania tych przekonań.

Ewa: Mamy też dla was takie krótkie ćwiczenia. Kilka chwil wcześniej czytałam właśnie przekonania, a teraz macie za zadanie napisać swoje własne pięć przekonań

Magdalena: Które wiecie, że macie.

Ewa: Tak. Które powtarzają mi się w życiu. Ciągle wracam w to samo miejsce, w tę samą sytuację. Ciągle kończą się pieniądze albo różne inne przykłady. I mając zapisane pięć własnych przykładów, kolejny krok jest taki, żeby czytając je zastanowić się, czy usłyszeć, czyj to jest głos? Czasami odkrywamy, że tak ciągle mówiła ciotka, która nas odwiedzała, albo ojciec ciągle do mnie tak mówił w ten sposób. Są to te właśnie osoby, które gdzieś tam blisko funkcjonowały w naszym życiu. I możemy np. odkryć – a bo to ciągle matka mi tak mówiła. Mając już ten drugi krąg, zastanówmy się teraz na temat ćwiczenia, czyli zastosowania wirówki.

Magdalena: Czyli mamy już w tej chwili wypisane pięć przekonań. Być może wiecie, czyje to są słowa, bo pamiętajcie – dziecko do siódmego roku życia jego podświadomość nagrywa wszystko, jak beznamiętny świadek wszystkiego, co się dzieje. Bez oceny, bez odrzucenia, bez jakiejś segregacji, bez analizy. I teraz, kolejne ćwiczenie polega na tym – napiszcie przekonanie przeciwne do tego, które macie. Czyli przekonanie przeciwne. I jeszcze macie do tego wypisać trzy fakty, trzy rzeczy z waszego życia, które potwierdzają to, że to odwrócenie przeciwne jest prawdziwe. Zróbcie to ćwiczenie i zobaczycie. Świetne z tym Pracuje się metodą Byron Katie. To jest taka stopa w drzwi do pożegnania naszych przekonań.  Bo te drzwi się zaczynają otwierać, że to przekonanie nie do końca jest prawdziwe. Jak nasz umysł zaczyna i nasza podświadomość zaczyna widzieć, że to nie jest taka prawda całkowita. Że jednak są przykłady, że już mi się udawało.  To już się robi taka szczelina, przez którą wpada światło.

Ewa: I teraz dla przykładu jeżeli napisaliście – pieniądze mają tylko złodzieje. To być może tak mówił ojciec. Nawet jeżeli słyszycie głos, który wspomina cię, że właśnie to ojciec tak mówił – to teraz szukamy przeciwieństwa, czyli odwrócenia. Pieniądze mają również dobrzy ludzie. Szukamy potwierdzenia na to, że dobrzy ludzie też mają pieniądze.  Np. sąsiadka, która ma swoją firmę, zatrudnia ileś tam osób, ale również przekazuje pieniądze na jakiś dobroczynny cel. Szukamy dowodu na to, że jest, inaczej

Magdalena: Że jest też inaczej.  Tak i np. wracając do tej klientki, która nie chciała gotować. Ona miała przekonanie – jak nie będę gotowała, to żaden facet mnie nie będzie chciał. Odwrócenie by było takie – jak nie będę gotowała, to będzie facet, który będzie mnie chciał. I ona znalazła takie przykłady w swoim życiu takich związków, w których mężczyźni gotują. Ja zresztą, znam mnóstwo takich związków. Znam też takie, gdzie obydwoje gotują. Uważam, że to jest niesprawiedliwe. Ludzie się powinni rozdzielać do innych związków po równo.

Ewa: W każdej rodzinie powinien być ktoś, kto dobrze gotuje. (śmiech)

Magdalena: Dokładnie tak. Znam mnóstwo takich, w których po prostu panowie mówią – słuchaj kuchnia jest moja, ja uwielbiam gotować i ja to będę robił. Więc znalazła takie przykłady i to był taki wstęp do uzdrawiania.

Ewa: Przypomniał mi się mój dom rodzinny, gdzie mój tata świetnie piekł bułeczki jeszcze w prodiżu. Również umiał gotować. Wspominał, że nauczy się tego w wojsku. Od czasu do czasu rządził w kuchni. Magdalena: Mój tata też piekł. Mama nie. Nie lubiła. Mój tata był od pieczenia i było to normalne.

***

Magdalena: Zachęcamy do zrobienia tego ćwiczenia, bo naprawdę możecie fajne, ciekawe rzeczy odkryć. I myślę, że warto też jeszcze powiedzieć o tym jak rozpoznać swoje przekonania? Jakie są obszary, które nam mogą powiedzieć jakie przekonania mamy. Jedno już wiemy, że patrzycie na swoje życie. Jeśli chcecie się dowiedzieć, co myślicie o pieniądzach, popatrzcie na swoją historię pieniędzy i historię rodziny i pieniędzy. Miłość to samo. Kolejna rzecz, zwróćcie uwagę na słowa, które wypowiadacie. Bo jeżeli mówicie – a mnie to się zawsze coś nie uda, albo

Ewa: Ja to ciągle jestem stratna.

Magdalena: Tak. Albo – ja to zawsze trafiam na takich frajerów,

Ewa: Bo ja ciągle utrzymuję tych mężczyzn.

Magdalena: Tak właśnie. Także uważajcie na te słowa. Zwłaszcza dużo używamy słów takiej autokrytyki. Najczęściej jest tak, że nikt nie jest w takim krytykiem jak my sami. I świadomość łapania się na tym. Powiedzenie sobie – hola, hola, nie ja się kopać nie będę. Może być dla was dużą zmianą. Kolejna rzecz to wirówka Radykalnego Wybaczenia. Jak się tego nauczy, to jest fantastyczne narzędzie do pracy samemu ze sobą. Ale warto nauczyć się tego na kursie albo z trenerem, żeby zrozumieć, o co chodzi.

Bo wirówka Radykalnego Wybaczenia pomaga nam oddzielić fakty od naszych interpretacji, które się stają przekonaniami. Na przykład jeśli faktem było, że moja żona mnie zdradziła – to interpretacja może być taka, że ten drugi mężczyzna jest lepszym kochankiem. Ona jest niewierna – nigdy więcej nie mogę jej ufać, nie można ufać kobietom. Najpierw jest fakt, potem są nasze myśli na ten temat, interpretacje i potem już powstają przekonania. Ten mężczyzna mógłby śmiało pójść w stronę taką, że wszystkie kobiety są niewierne.

Ja miałam takiego pana na sesji, który doświadczył zdrady ze strony żony. On naprawdę był przekonany, że wszystkie kobiety zdradzają, czyli takie generalizowanie. I jak ja mu powiedziałam – słuchaj to nie jest prawda. To on powiedział – wiesz co, tobie muszę uwierzyć. On naprawdę myślał, że wszystkie kobiety są niewierne.  Miałam kiedyś klienta, który opowiadał o wyjazdach integracyjnych. Bardzo bogata firma, wszyscy na wysokich szczeblach. Towarzystwo mieszane. Wyjeżdżali na imprezy integracyjne. I on mówi – na tych imprezach, no to wiesz, zawsze każdy z każdym. A jak ja zrobiłam wielkie oczy, to on powiedział – no ale to przecież tak jest na wszystkich wyjazdach integracyjnych. Ty o tym nie wiedziałaś? No nie, tak nie jest. Tak nie jest, że wszyscy się zdradzają, po prostu nie. To są przekonania, które wynikają z pewnych doświadczeń życiowych, które mamy.

Inny przykład. Mama rozwiodła się z tatą. Można to zinterpretować tak – odebrała mi ojca, rozbiła rodzinę, nie starała się wystarczająco mocno, a może w ogóle to była moja wina. Czyli co, ja jestem winna odejścia Taty. To znaczy, że niewystarczająco mocno mnie kocha. To znaczy, że nie da się mnie kochać. To znaczy, że mężczyźni w życiu nie będą mnie kochać. To jest taka kula śnieżna. Jest pierwsze, potem jest kolejne, kolejne i na końcu się okazuje, że wszyscy mężczyźni to świnie.

No i tak to działa obrazowo mówiąc.

Ewa: Można zastosować w piosence, która właśnie powstała z takim tekstem. I się śpiewa i nudzi.

Magdalena: No i jeszcze przekonanie, że to ja jestem winna rozpadu rodziny. To też jest takie przekonanie, że być może w ogóle jest coś ze mną nie tak. Każda rodzina, którą stworzy się, też się rozpadnie. I potem masz kłopoty związku i rozstania. No potrafimy sobie tak zinterpretować rzeczy, że czasami naprawdę z klientami na sesji jesteśmy mocno zdziwieni. Otwieramy oczy. Co też my sobie wymyśliliśmy w ogóle.

Ewa: Zanim włączyłyśmy nagrywanie tego odcinka, próbowaliśmy sobie przypomnieć tytuł filmu, który pięknie obrazuje właśnie to patrzenie na świat przez różowe albo ciemne okulary. Historia jest następująca. To jakiś amerykański film, który opowiada o zwykłej dziewczynie, która jest trochę przy kości ani piękna, ani atrakcyjna. Prowadzi mało atrakcyjne życie. Ma wypadek. Uderzyła się w głowę i nagle coś jej się przedstawiło w tej głowie. Zupełnie inaczej zaczęła patrzeć na siebie. W tym nowym świecie ona była święcie przekonana, że jest najpiękniejszą kobietą na świecie, najbardziej atrakcyjną i najmądrzejszą. Więc w tej firmie, w której pracowała, nagle zaczęła robić oszałamiającą karierę, bo ona po prostu szła jak w masło w nowe tematy. Po prostu święcie w to wierzyła. Historia oczywiście jest z dramatycznym zakończeniem. Nie będziemy zdradzać, ale mamy do was prośbę – nie pamiętamy tytułu.

Magdalena: Ja pamiętam, że oglądałam go w kinie. To było jakieś pięć lat temu. Byłam zachwycona tym filmem. On tak pięknie pokazuje jak nasze wewnętrzne nastawienie determinuje nasze życie. To był tak piękny przykład. Jeśli ktoś z Was pamięta ten tytuł, to koniecznie do nas napiszcie. Chętnie bym sobie obejrzała jeszcze raz.

Ewa: Będziemy zadawać ten film jako pracę domową do obejrzenia naszym klientom.

Magdalena: Tak. Podsumowując tę część naszej rozmowy o przekonaniach – co Radykalne Wybaczenie może zaproponować? Akurat z przekonaniami bardzo dużo. Bo po pierwsze w czasie sesji z trenerem dociera się do tych przekonań. Poza tym mamy przekonania w arkuszu. Pozbywamy się ich w arkuszu. Mamy wirówkę, w której uczymy się oddzielać fakty. Ja już mam taki nawyk, jak pojawia się jakaś myśl interpretująca, to sobie zadaję pytanie – no dobrze, ale fakt był jaki?  Fakt był taki, że stało się to i to. Aha, dobra. I po prostu sama siebie dyscyplinuję, bo wiem, że ten mój umysł, szalenie twórczy, ma po prostu takie tendencje do narowistości i muszę być bardzo czujna. I do tego też Was zachęcamy.

Ewa: Ale też bardzo podkreślamy to, że czasami jesteśmy tak zakopani w te swoje negatywne przekonania, że trudno nam je w ogóle zobaczyć. I tu pięknie pomaga trener. Ponieważ on patrząc z zewnątrz, zadając odpowiednie pytania, (przyznaję, że ja tak mam), że od razu gdzieś tam w historii już zauważam pewne schematy i fakty, czy przekonania. Dążymy do tego, żeby nacisnąć w odpowiednim momencie, żeby to klient doszedł do tego odkrycia. Te momenty „aha” są bardzo silne, ale właśnie one służą temu, żeby zrobić tę rewolucję w tych przekonaniach. Także na pewno praca z trenerem. Oczywiście zawsze zachęcamy do tego, żeby czytać książkę Colina Tippinga Radykalne Wybaczenie. Oczywiście na naszej stronie też jest mnóstwo filmów, więc z takiego oglądania też pojawiają się odkrycia.

Magdalena: Tak. Ja oczywiście zawsze będę twierdziła, że najwięcej odkryć dokonuje się na kursie dlatego, że pracujesz w grupie i tych luster tam jest więcej i tam to naprawdę jest już kopalnia odkryć.

Ewa: Energia grupy jest bardzo silna i wtedy się mnożą te odkrycia.

Magdalena: Jeszcze jedna rzecz jest taka, myślę cenna, na kursie człowiek sobie uświadamia, że my wszyscy mamy takie same przekonania. Że wszyscy się kopiemy z tym samym koniem. I to jest uwalniające czasami. Po prostu czujemy się lepiej, że nie tylko z czymś się mierzymy.

Ewa: Podawałaś już przykład, że na kursie trenerskim czasami zadajesz pytanie: która z kobiet, która z matek czuła się, że jest złą matką?

Magdalena: Wszystkie podnoszą ręce. To takie zbiorowe przekonania, jakie mamy w Polsce chyba

To dzisiaj będziemy już kończymy,

Ewa: Dzisiaj kończymy, ale sygnalizujemy, że będziemy nad tym tematem jeszcze pracować i drążyć tak, żebyście mogli zgłębiać i zamieniać te niewspierające przekonania na te, które są wspierające, żeby coraz częściej patrzeć przez różowe okulary.

Magdalena: A jak to zrobić, żeby się ich pozbyć? Jak je zobaczyć? Jak je zastąpić? O tym będziemy mówić w osobnym odcinku.

Ewa: Do usłyszenia.

Magdalena: Do usłyszenia.

Zapisz się na wydarzenie