Rozmowa Magdaleny Czaji i Ewy Turek. Odcinek 12, wrzesień 2020.
Na hasło „obfitość” większość osób najpierw myśli „pieniądze”. Ewa od razu stawia gwiazdkę: „obfitość to nie tylko pieniądze, to jest szersze pojęcie”. Ale ponieważ właśnie pieniądze wzbudzają najsilniejsze emocje, odcinek bierze je na warsztat. Punkt wyjścia to zdanie Colina Tippinga z książki „Radykalne Wybaczanie”:
Pieniądze są naszym największym nauczycielem. Jeśli opanujesz mistrzostwo w rozumieniu energii pieniądza, zrozumiesz wszystko. I nie ma to nic wspólnego z tym, ile tych pieniędzy masz, a ile ich ci brakuje. Kluczem jest to, jak się z tym czujesz.
- Colin Tipping
Wolisz posłuchać? Odcinek jest też na Spotify i w Apple Podcasts.
Najważniejsze z rozmowy
- Pieniądze nie rozwiązują problemów, tylko wymieniają je na inne. Magdalena opowiada rozmowę, która odebrała jej to przekonanie.
- Relacja z pieniędzmi bierze się z domu i zapisuje się w podświadomości do siódmego roku życia.
- Najczęstszy zapis: „zachowaj na czarną godzinę”, czyli programowanie na to, że coś złego się wydarzy.
- Brak obfitości bywa świadomym celem podświadomości, która chroni nas przed czymś, co kiedyś było groźne.
- Kolejność pracy ma znaczenie: najpierw porządkowanie historii rodzinnych, dopiero potem manifestacja.
- Do manifestacji potrzebne są trzy rzeczy: wiedzieć, o co proszę, poczuć to jako spełnione, a potem odpuścić.
- Element, o którym, jak mówi Magdalena, mało kto mówi: zgoda na to, że plan może być inny.
Czy pieniądze rozwiązują problemy
Magdalena zaczyna od przyznania się do własnego przekonania: „zawsze sobie myślałam: o, jakbym była taką multimilionerką, to tym bym się nie martwiła”.
Przekonanie to straciło moc po rozmowie na wielodniowym kursie u Byron Katie, autorki metody The Work. Ćwiczenie było właśnie o pieniądzach, uczestników było około czterystu z całego świata, z Polski dwie osoby. Magdalena trafiła w parze na kobietę z Australii i powiedziała jej, jak fajnie byłoby mieć tyle pieniędzy, żeby się już niczym nie martwić. Usłyszała odpowiedź, której nie zapomniała: na ich działce odkryto opale, życie przewróciło się do góry nogami, są milionerami, ale ma ochroniarzy, dzieci nie chodzą same do szkoły, a martwi się o rzeczy, o które nigdy wcześniej się nie martwiła.
Ja po prostu zdębiałam. Jak to można mieć tyle problemów z pieniędzmi, kiedy wydawało się, że te pieniądze nam wszystko załatwią.
- Magdalena Czaja
Drugi wątek, który wraca w rozmowie: pieniądze jako narzędzie wymiany w relacjach. Magdalena słyszy od mężczyzn pytanie, dlaczego kobiety „lecą na pieniądze”, i odpowiada zawsze tak samo: „tu chodzi o coś zupełnie innego. Dla kobiet pieniądze często oznaczają poczucie bezpieczeństwa.” Ewa dopowiada drugą stronę tego samego mechanizmu: przemoc ekonomiczna w rodzinach i związkach.
Skąd bierze się nasza relacja z pieniędzmi
Z domu. „Zawsze trafiamy do rodziców i do tych domów.” Nie chodzi jednak o same fakty, a o interpretacje: historii rodzinnych, zachowań rodziców wobec pieniędzy, ich zmartwień, lęków i kłótni, wysłuchanych jednym uchem przy zabawie.
Zdanie, które w odcinku jest przykładem numer jeden: „nie wydawaj pieniędzy, zachowaj na czarną godzinę”.
Magdalena rozkłada je na części. „Byliśmy programowani na to, że na pewno coś złego się wydarzy, a w sumie powinniśmy się uczyć oczekiwać tego, że zawsze wszystko będzie doskonałe i dobre.” Zaznacza od razu, że nie namawia nikogo do wydawania wszystkiego i że metody odkładania w rodzaju kilku słoików są dobre. Sedno leży w emocji, nie w oszczędzaniu:
Jeśli obawiasz się, że ci zabraknie, to nie masz poczucia obfitości.
- Magdalena Czaja
Ewa dodaje mechanizm zapisu: do siódmego roku życia dziecko wchłania wszystko jak gąbka, bez analizowania, i wtedy tworzą się przekonania na temat pieniędzy. Magdalena porównuje podświadomość do kamery, która nagrywa wszystko bez oceny i bez segregacji. „Jeśli akurat pierzecie jakieś domowe brudy, a wydaje wam się, że dziecko śpi, to pamiętajcie, że jego podświadomość czuwa, rejestruje, wysuwa wnioski i interpretuje.” Ewa: u dorosłych działa to tak samo, tylko nie mamy dostępu do zapisu.
Kiedy brak pieniędzy jest korzyścią
To najmocniejsza część odcinka: obserwacja, że podświadomość może aktywnie blokować dochody, i że robi to w dobrej intencji.
Część przekonań jest świadoma i łatwo je usłyszeć w swojej głowie: „zawsze mi brakuje”, „co z tego, że teraz mam, na koniec miesiąca i tak mi zabraknie”, „jak dostałam podwyżkę, to na pewno zaraz stracę pracę”. Ewa proponuje ćwiczenie: zanotować te zdania, które pojawiają się na hasło „pieniądze”.
Ale Magdalena od razu ostrzega: „samemu to jest naprawdę trudne”. Dlatego zwykle nie trzeba sięgać w przeszłość na siłę. Wystarczy zająć się teraźniejszością, bo „tu i teraz bardzo pięknie pokazuje rzeczy z przeszłości”.
Trzy historie z sesji, które pokazują mechanizm:
- Awans, który się odsuwa. Klientka zauważyła, że ilekroć ma dostać awans i podwyżkę, coś to przesuwa, i zaczęła podejrzewać, że robi to sama. Robiła. Ewa: „jest to sabotaż siebie.”
- Pieniądze jako coś brudnego. W jednej sesji okazało się, że skojarzenia z pieniędzmi wyniesione z domu były bardzo ciężkie, z nadużyciami i oskarżeniami w tle. Dla podświadomości tej osoby przyjęcie podwyżki oznaczało wejście w coś groźnego. „W jej przekonaniu pieniądze były brudne.”
- Mężczyzna, który nie ma pracować. Kobiety, które świadomie złościły się, że ich partnerzy nie pracują, w historiach rodzinnych miały ten sam wzór: mężczyzna wyjeżdżał zarobkowo, w tym czasie zdradzał, rodzina się rozpadała. „Dla nich to, że mężczyzna idzie zarabiać, oznaczało, że zaraz się rozpadnie, więc wolały, żeby siedzieli w domach.”
Komentarz, który przy tym pada, jest ważny dla całej metody: „możemy się wkurzać, bo jak można być szczęśliwym z tego, że twoja podświadomość nie chce ci pozwolić więcej zarabiać. Ale ona stoi na straży naszego zdrowia psychicznego. Jakby to nie brzmiało, ona ma zawsze dobrą intencję.”
Ryzyko, jeśli się tym nie zajmiemy, Magdalena nazywa wprost: „może się okazać, że w wieku trzydziestu lat zbankrutowałeś tak samo jak twój ojciec. I nagle się okaże, że powtarzasz czyjąś historię.”
Kolejność pracy: najpierw sprzątanie
Narzędziem do rozdzielania faktów od interpretacji jest wirówka, której trenerzy uczą się na kursie. Ewa opisuje ją z praktyki: pomaga oddzielić fakty od interpretacji, a rola trenera polega na tym, żeby klient nie uciekł od trudnych pytań. „Czasami samo to, że odkryjesz fakt, a ta interpretacja wcale nie musi być prawdziwa, zmienia wszystko.”
Potem przychodzą ludzie. Magdalena wymienia ich w jednym zdaniu, które dobrze pokazuje zakres: ci, którzy zaimplementowali nam przekonania, ci, którzy sprzedali nam historie o pieniądzach, ci, którzy nam pieniędzy zazdrościli, i ci, przy których udawaliśmy, że pieniędzy nie mamy, bo ktoś powiedział, że to groźne. „Tych wszystkich ludzi bierzemy i robimy na nich arkusz.”
Dopiero wtedy przychodzi kolej na arkusze o pieniądzach: Arkusz Świadomości Pieniędzy albo trzynaście kroków dla starych przekonań o pieniądzach. Klienci często chcą zacząć od nich. Odpowiedź prowadzących: „hola hola, najpierw trzeba posprzątać”.
Metafora, którą Magdalena tłumaczy to klientom:
To jest tak, jakbyś do starej szafy pełnej starych ubrań chciała wcisnąć nowe. Za dużo nie wciśniesz, a jeszcze w dodatku pogniecie się i będzie nieprzyjemnie.
- Magdalena Czaja
Jest jeszcze jeden krok, o którym rzadko się mówi: sprawdzenie własnego progu akceptacji dla pieniędzy. Kiedy ktoś mówi, że chce zarabiać pięćdziesiąt tysięcy, Magdalena proponuje sprawdzić, gdzie ten próg realnie leży: patrzą na historię zarobków i na to, jakie były w niej skoki. „I wtedy pracujemy nad tym, żeby to podnieść.”
Trzy warunki manifestacji
Historia, którą Magdalena nazywa spektakularną, dotyczy jej czasów agencyjnych. Na jednym z warsztatów, już po etapie pracy z historiami rodzinnymi i wybaczaniem, było ćwiczenie z manifestacji marzeń. Powiedziała, że chciałaby dostać nagrodę. Stanęła na środku i wyobraziła sobie, że jest na scenie i ją odbiera. „Ja to poczułam. Zobaczyłam te światła na sobie, tych moich ludzi, tę radość, tę satysfakcję.”
Ewa nazywa pierwszy warunek: „nie tylko wiedzieć, czego się chce, ale to poczuć. Emocje mają swoją energię.”
Nagrody nie dostała. „Pomyślałam: dobra, no to trudno. Widocznie jest dla mnie coś innego.” I odpuściła, właściwie zapomniała. To warunek drugi. Ewa: „często się mówi: ja proszę, ja się modlę, ja to planuję i ciągle jestem na standby.”
Warunek trzeci jest tym, przy którym Magdalena zatrzymuje się najdłużej, bo, jak mówi, „nie wszyscy guru o tym mówią, ale ja o tym mówię”: zgoda na to, że plan może być inny. „Ja się tak modlę: zgadzam się na to, że być może mój plan dla mnie jest inny. Oczywiście fajnie by było, jakbym dostała to, co chcę, ale okej, zgadzam się, że może być inaczej, i po prostu to zostawiam.”
Zakończenie historii: kampania reklamowa, którą wtedy tworzyli, zdobyła ponad trzydzieści nagród na całym świecie, w tym Lwa na festiwalu Cannes Lions, uznawanego za najważniejszą nagrodę w branży. „Do tej pory jest jedną z najbardziej nagradzanych kampanii w historii polskiej reklamy. Aż tak to ja nie marzyłam. Ale zauważyliście, że się zadziało, jak puściłam.”
Wniosek: „jeżeli czegoś nie dostajecie, o co prosicie, to znaczy, że albo prosicie nie w taki sposób, jak trzeba, albo prosicie nie o to, co trzeba.” Ewa dodaje trzecią możliwość: „albo jeszcze nie odpuszczacie”.
Czy można powtarzać wizualizację? Magdalena znalazła na to prostą zasadę. Jeżeli w powtarzaniu jest napięcie i poczucie braku, to sobie szkodzisz. Jeżeli robisz to z lekkością, radością i zaufaniem, to możesz powtarzać.
Wdzięczność jako codzienna praktyka
Fragment, który Magdalena cytuje z Arkusza Świadomości Pieniędzy, jest sednem całego odcinka:
Zdaję sobie teraz sprawę, że pieniądze są neutralne, same w sobie nie mają żadnej mocy ani nieodłącznej wartości. To jest po prostu energia. Ponieważ pieniędzy nie brakuje, otwieram się na to, by pozwolić im swobodnie płynąć w moim życiu.
- fragment Arkusza Świadomości Pieniędzy
Jej komentarz: „my pieniądzom nadajemy wszelkiego rodzaju cechy i wartości, co mają nam załatwić, a czego nie. A pieniądze są po prostu pieniędzmi.”
Praktyka, którą przyjęła lata temu: rachunki i faktury płaci od razu, jak tylko je dostanie, i płaci je z wdzięcznością. „Ja pieniędzy nie trzymam, ja je puszczam w ruch cały czas.” Do tego podpowiedź, którą gdzieś znalazła: mówić sobie „arigato”, czyli po japońsku dziękuję, w obie strony. Kiedy płacisz w sklepie i pieniądze od ciebie odchodzą, i kiedy ktoś wydaje ci resztę albo bankomat wypłaca gotówkę.
Ewa nazywa zasadę: „intencja jest tutaj kluczem. Jeżeli płacimy czy dostajemy pieniądze i czujemy wdzięczność, to to się mnoży.”
Magdalena kończy obserwacją klientki, z którą pracowała prawie dwa lata: „im więcej rzeczy dziękuję, tym więcej takich rzeczy się pojawia”. „Jak zaczniecie dziękować za pieniądze, to one będą przechodziły, żeby móc za nie dziękować.”
Uwaga: kurs online o obfitości, który prowadzące zapowiadają w tym odcinku, był w 2020 roku w przygotowaniu. Aktualną ofertę warsztatów i materiałów znajdziesz w sklepie Instytutu.
Posłuchaj powiązanych odcinków
- RW 18: Manifestacja marzeń – pełny odcinek o tym, co ten opisuje w trzech warunkach.
- RW 21: Ograniczające przekonania – jak pracuje się ze zdaniami w rodzaju „zawsze mi brakuje”.
- RW 6: Arkusz Radykalnego Wybaczania – narzędzie do etapu porządkowania historii rodzinnych.
- RW 5: Narzędzia Radykalnego Wybaczania – w tym wirówka, którą Ewa opisuje z praktyki.
- RW 72: Siła podświadomości – o zapisie, który powstaje w dzieciństwie.
- RW 89: Wdzięczność – rozwinięcie praktyki, którą Magdalena tu opisuje.
- RW 88: Dlaczego tego chcę – o sprawdzaniu, czy cel jest naprawdę mój.
- RW 52: Jak duchowość może wspierać w realizacji celów – szersze ujęcie tego samego wątku.
- RW 14: Jak wygląda sesja z trenerem – jeśli samodzielna praca z przekonaniami okazuje się za trudna.
Pogłęb temat
- Arkusz Radykalnego Wybaczania – bezpłatny; od tego zaczyna się etap porządkowania.
- Katalog trenerów – sesja indywidualna; Magdalena mówi wprost, że samemu jest to trudne.
- Historia Jill – bezpłatna; wprowadzenie do filozofii, na której opiera się cała ta praca.
- Wprowadzenie do Radykalnego Wybaczania – jeśli chcesz przejść trzynaście kroków w grupie.
Najczęstsze pytania
Czym jest obfitość w tym ujęciu?
Szerszym pojęciem niż pieniądze, choć rozmowa skupia się na pieniądzach, bo one wzbudzają najsilniejsze emocje. Kluczowym wskaźnikiem nie jest kwota, a odczucie: jeśli obawiasz się, że ci zabraknie, nie masz poczucia obfitości, niezależnie od stanu konta.
Skąd biorą się przekonania o pieniądzach?
Z domu, i to nie z faktów, a z interpretacji: zachowań rodziców wobec pieniędzy, ich lęków i kłótni. Zapisują się w podświadomości, głównie do siódmego roku życia, bez oceny i selekcji.
Dlaczego mimo starań nie zarabiam więcej?
Jedna z odpowiedzi w odcinku: podświadomość może mieć korzyść z obecnej sytuacji i chronić przed czymś, co kiedyś było groźne. Przykłady z sesji obejmują odsuwający się awans, skojarzenie pieniędzy z czymś brudnym i lęk, że praca partnera oznacza rozpad rodziny.
Od czego zacząć pracę nad obfitością?
Od porządkowania, nie od manifestacji. Najpierw historie rodzinne i arkusze na osoby, które przekazały nam przekonania o pieniądzach. Dopiero potem Arkusz Świadomości Pieniędzy i praca z celami. Metafora Magdaleny: nie wciśniesz nowych ubrań do pełnej szafy.
Jakie warunki musi spełnić manifestacja?
Trzy. Wiedzieć, o co się prosi. Poczuć to jako już spełnione, bo emocja ma energię. A potem odpuścić. Magdalena dodaje czwarty element, o którym mówi rzadko kto: zgodę na to, że plan może być inny.
Czy powtarzanie wizualizacji szkodzi?
Zależy od stanu, w jakim się to robi. Jeśli w powtarzaniu jest napięcie i poczucie braku, to szkodzi. Jeśli jest lekkość, radość i zaufanie, można powtarzać.
Czy ta praca zastępuje pomoc specjalisty?
Nie. To materiał edukacyjny do pracy z własną perspektywą i nie zastępuje pomocy lekarza ani psychoterapeuty. Nie jest też poradą finansową ani inwestycyjną.
Pełna transkrypcja odcinka (do czytania)
Przyciąganie Obfitości
Magdalena Czaja: Witaj w Instytucie Metody Tippinga, w którym dzielimy się filozofią Radykalnego Wybaczania. Nazywam się Magdalena Czaja i prowadzę jedyny w Polsce ośrodek oficjalnie reprezentujący tę metodę. W tym podkaście wraz z naszą trenerką i współpracownicą Ewą Turek pomożemy ci lepiej poznać Radykalne Wybaczanie i jego narzędzia. Narzędzia, które od dekad zmieniają życie tysięcy osób na całym świecie pomagając uwolnić się od bólu przeszłości i teraźniejszości po to, aby żyć z lekkością i radością, bo wybaczenie naprawdę ma moc uzdrawiania. Zapraszam.
Magdalena Czaja: Dzień dobry, witamy w zapowiadanym odcinku. Dzisiaj będzie o obfitości.
Ewa Turek: Dzień dobry. Pieniądze prawdę ci powiedzą.
Magdalena Czaja: Albo i nie.
Ewa Turek: Na pewno są naszym największym nauczycielem.
Magdalena Czaja: Tak, wiesz ja myślę o pieniądzach i słucham co mówią o tym ludzie, czytam książki i słucham moich klientów, czy też na kursach trenerów, to widzę że uważamy, że pieniądze nam mają wszystko załatwić. Mamy taką nadzieję, że pieniądze rozwiążą wszystkie nasze problemy i ja też tak myślałam i zawsze sobie myślałam: „o jakbym była taką multi milionerką, to tym bym się nie martwiła”.
Magdalena Czaja: No i życie jest przewrotne. Mianowicie postawiło na mojej drodze osobę, która trochę mnie sprowadziła do parteru swoją opowieścią mianowicie, byłam na kursie wielodniowym u Byron Katie, to guru ze Stanów, piękną metodę The Work wprowadziła światu.
No i pracowaliśmy w parach i to było właśnie o pieniądzach ćwiczenie. I okazało się, że tam było 400 osób z całego świata, z Polski były dwie. Ja trafiłam na dziewczynę z Australii przesympatyczną i coś takiego do niej powiedziałam: „Bo wiesz tak fajnie by było mieć tyle pieniędzy, już się niczym nie martwić w ogóle. A ona mówi tak: „Co ty w ogóle mówisz”. – „No ale co?” Ona mówi: „Słuchaj, ja mam fajne życie i na naszej działce w Australii odkryliśmy opale. I nasze życie po prostu przewróciło się do góry nogami. My jesteśmy milionerami, ale ja muszę mieć ochroniarzy, dzieci same do szkoły nie chodzą, bo muszą chodzić do takiej, która jest bezpieczna, też z ochroniarzami. Martwimy się o miliony rzeczy, których się w ogóle nigdy nie martwiłam”.
Ja po prostu powiem szczerze zdębiałam. Jak to można mieć tyle problemów z pieniędzmi, kiedy wydawało się, że te pieniądze nam wszystko załatwią. Okazuje się też, że pieniądze potrafią być dużą wymianą dóbr i usług w związkach, w relacjach. Ja słyszałam takie pytanie od panów: „czemu wy kobiety tak lecicie na pieniądze?”. Ja zawsze tłumaczę: „Tu chodzi o coś zupełnie innego. Dla kobiet pieniądze często oznaczają poczucie bezpieczeństwa”.
Ewa Turek: Mamy też hasło „przemoc ekonomiczna”, w rodzinach, w związkach. Ja tutaj dodam tylko taką gwiazdkę, że oczywiście zeszliśmy na temat pieniędzy natomiast obfitość to nie tylko pieniądze. To jest szersze pojęcie, natomiast ponieważ najczęściej temat się pojawia związany z pieniędzmi mówiąc o obfitości, więc bierzemy go na tapetę.
Magdalena Czaja: Ale myślimy szeroko. Obfitość to też jak masz pieniądze, to możesz sobie tę obfitość po prostu zapewnić.
Ewa Turek: No jest więcej możliwości.
Magdalena Czaja: Pełną lodówkę.
Ewa Turek: No na pewno Magdo, skąd się biorą w ogóle takie problemy związane z pieniędzmi?
Magdalena Czaja: No jak to skąd? Wiadomo, że z domu. Zawsze trafiamy do rodziców i do tych domów.
Magdalena Czaja: Wiesz co jest niesamowite. I znowu interpretacje historii rodzinnych, zachowań naszych rodziców w stosunku do pieniędzy, tego co słyszeliśmy nawet jednym uchem bawiąc się gdzieś, to co mówili rodzice i ich zmartwienia, ich lęki…
Ewa Turek: …kłótnie.
Magdalena Czaja: Kto z nas nie słyszał tekstu pod tytułem: „Nie wydawaj pieniędzy, zachowaj na czarną godzinę”.
Magdalena Czaja: No po prostu ja nie znam takiej osoby, no może teraz młodzież jest jakoś inaczej wychowywana, ale generalnie tak się mówiło – nie wydawaj, na czarną godzinę.
Byliśmy programowani na to, że na pewno coś złego się wydarzy, a w sumie powinniśmy się uczyć, oczekiwać tego, że zawsze wszystko będzie doskonałe i dobre. Oczywiście ja tutaj nikogo nie namawiam do tego, żeby wydawali wszystko, bo trzeba być rozsądnym. Są różne szkoły, które mówią, że warto mieć kilka słoików, w jeden odkładamy itd, to są fajne metody bardzo.
Natomiast ta czarna godzina, to był taki lęk. Lęk przed tym, że nam zabraknie. I to jest właśnie coś co jest przeciwieństwem obfitości. Tu już weszłyśmy od razu na taki bardzo poważny temat. Jeśli się obawiasz, że ci braknie no to nie masz poczucia obfitości.
Ewa Turek: Czyli wracając do historii rodzinnych, no to co już mówiłyśmy wcześniej, że do 7 roku życia dziecko wchłonie wszystko jak gąbka,s bez analizowania i to się wszystko układa w podświadomości. I wtedy też najczęściej się tworzą te przekonania, wzorce na temat myślenia, na temat pieniędzy.
Magdalena Czaja: Tak mówi się, że nasza podświadomość jest jak postawiona po prostu nad nami kamera, która nagrywa wszystko bez oceny, bez segregacji, bez usuwania rzeczy zbędnych, po prostu wszystko nagrywa jak leci. I do tego stopnia, jeśli ktoś ma małe dziecko, całkiem małe, to nawet we śnie dziecko rejestruje wszystko, więc jeśli akurat pierzecie jakieś domowe brudy, a wydaje wam się, że dziecko śpi to pamiętajcie, że jego podświadomość tak się mówi…
Ewa Turek: …rejestruje.
Magdalena Czaja: Czuwa, rejestruje, wysuwa wnioski i zapamiętuje interpretuje.
Ewa Turek: To zresztą dorośli mają to samo. Mówi się, że nasz umysł potrafi wszystko zapamiętać, ale nie potrafimy tego odtworzyć, dopiero stosuje się hipnozy.
Magdalena Czaja: Nie mamy dostępu.
Ewa Turek: Tak, nie mamy dostępu, ale rejestrujemy wszystko.
Ewa Turek: No dobrze, ale wracając do historii rodzinnych, od których się wiele zaczyna. Jak w takim razie filozofia i metody Radykalnego Wybaczania mogą pomóc zmienić te rzeczy, które warto zmienić?
Magdalena Czaja: Przede wszystkim powiedzmy sobie tak, że nie trzeba myśleć w ten sposób, że muszę się sama dokopać historii, przekonań i tak dalej, bo najczęściej to jest trudne. To znaczy czasami mamy świadomość tych przekonań, na przykład mamy świadomość: "zawsze mi brakuje", i to jest takie nasze przekonanie, albo: "co z tego że teraz mam, na koniec miesiąca i tak mi braknie", albo: "jak dostałam podwyżkę to na pewno zaraz stracę pracę, bo ja zawsze tracę pracę w najfajniejszym momencie".
Ewa Turek: Czy tu warto przemyśleć, czy wrócić do siebie i zanotować czasami te przekonania, które pojawiają się często w naszej głowie?
Magdalena Czaja: Tak.
Ewa Turek: To są te schematy myślenia, które na hasło "pieniądze" od razu się pojawia.
Magdalena Czaja: Ale wiesz co, to co jest trudne. Samemu to jest naprawdę trudne. Dlatego bardzo polecam pójście do trenera i zaczęłam mówić, że my nie musimy sami sięgać w przeszłość, bo wystarczy zająć się teraźniejszością. Jeżeli akurat jesteś w sytuacji, kiedy doświadczasz braku obfitości, kłopoty z pieniędzmi itd. To jeżeli przyjdziesz na sesję Radykalnego Wybaczania to zajmujemy się tym co się dzieje teraz. I tu i teraz bardzo pięknie, bardzo pięknie pokazuje rzeczy z przeszłości i właśnie dlatego bardzo pomocny jest trener, ponieważ pomoże Ci…
Ewa Turek: …nie uciec od trudnej pracy, która może się pojawić.
Magdalena Czaja: Jeżeli na przykład przychodzi do mnie klientka i mówi: „Słuchaj ja nie wiem dlaczego, ale po prostu co mam dostać awans, i w związku z tym też podwyżkę, to się dzieje coś takiego, że mi ten awans odsuwa i zaczęłam się zastanawiać czy po prostu ja tego nie robię”. No i tak, to właśnie ona robi.
Ewa Turek: Tak, jest to sabotaż siebie.
Magdalena Czaja: Jest to sabotażowanie siebie. I jedna taka sesja, gdzie okazało się, że skojarzenia z pieniędzmi wyniesione z domu były tak straszne, łącznie z takimi seksualnymi bardzo nieprzyjemnymi…
Ewa Turek: …uzależnieniami. Coś za coś, opłacenie…
Magdalena Czaja: …oskarżanie, wyzwiska itd. że naprawdę trudno było jej podświadomości przyjąć podwyżkę, jeżeli ona łączyła się dla niej z taką wizją, że to wszystko nagle będzie o niej. Więc w jej przekonaniu pieniądze były brudne, po prostu brudne. My się możemy wkurzać, no bo jak możesz być szczęśliwa z tego powodu że Twoja podświadomość nie chce ci pozwolić więcej zarabiać, ale ona stoi na straży naszego zdrowia psychicznego, naszego dobrobytu itd. Jakby to nie brzmiało, ona ma zawsze dobrą intencję, ale i tak warto popracować z tymi przekonaniami.
Magdalena Czaja: Dlaczego? Dlatego, że jeśli nie zajmiesz się swoimi historiami rodzinnymi, może się okazać, że w wieku 30 lat zbankrutował tak samo jak ty, twój ojciec. I nagle się okaże, że powtarzasz czyjąś historię, bo jest za tym jakieś przekonanie, jakiś lęk. Być może jakiś lęk przed utratą czegoś.
I taka historia też z sesji, kiedy okazało się, że dziewczyny nie chciały żeby ich partnerzy pracowali, znaczy inaczej – partnerzy nie pracowali, no i był to problem. A kiedy zaczęłyśmy grzebać w tym temacie, to się okazało że w ich historiach rodzinnych był taki moment, gdzie mężczyzna wyjeżdżał zarobkowo, w tym czasie zdradzał matkę i sypała się rodzina.
I dla nich to, że mężczyzna idzie zarabiać, w ich podświadomości powstało takie połączenie, to oznacza, że zaraz się rozpadnie, więc one wolały, żeby ci mężczyźni siedzieli w domach, mimo że one się o to tak wkurzały, tak świadomie, ale jednocześnie ich podświadomość chroniła rodzinę. Więc są tak fascynujące rzeczy i naprawdę ja to uwielbiam w ogóle odkrywać te wszystkie historie, to jest tak fascynujące. W momencie, kiedy twój klient odkryje coś takiego to: „wow, czyli to ja nie chcę żeby on poszedł do tej pracy, a jemu ciosam kołki na głowie i cały czas mówię, że ma iść”. Więc zajmujemy się historiami rodzinnymi poprzez to co się dzieje tu i teraz.
I to jest bardzo ważne. Puszczamy te przekonania. W jaki sposób? Robimy wirówkę Radykalnego Wybaczania. Ewa ty też masz doświadczenia z wirówkami, możesz opowiedzieć.
Ewa Turek: Ja pamiętam takie doświadczenia właśnie z pracy z klientami, gdzie do pracy z przekonaniami przychodził mężczyzna. Myślę, że mamy też taką narodową przypadłość, schemat myślenia, że jeżeli mężczyzna w związku zarabia mniej, to to jest coś złego.
Ewa Turek: I to rodzi później pewne historie, działania, gdzie mężczyźni bardzo trudno znoszą sytuacje i świadomie, czy nieświadomie szukają rekompensaty gdzieś na zewnątrz. Więc taka wirówka, jak powiedziałaś, pomaga oddzielić fakty od interpretacji. Czyli znów pomoc trenera jest po to, żeby ten klient nie uciekł od trudnych pytań i żeby zadając odpowiednie pytania skupił się na rozdzieleniu co było faktem w tej historii, a co stało się interpretacją i schematem myślowym.
Magdalena Czaja: I czasami samo to, że odkryjesz fakt, ale ta interpretacja wcale nie musi być prawdziwa. Zmienia wszystko, zmienia perspektywę. To się bardzo często dzieje i co dalej robimy? Dalej odkrywamy ludzi, którzy nam implementowali pewne przekonania, ludzi którzy nam sprzedali historie o pieniądzach, ludzi którzy nam zazdrościli pieniędzy, ludzi którzy powodowali, że mieliśmy pieniądze, ale udawaliśmy, że ich nie mamy, bo ktoś nam powiedział, że to jest groźne. Tych wszystkich ludzi bierzemy i robimy na nich Arkusz Radykalnego Wybaczania, wybaczamy im to wszystko, czyli czyścimy, czyścimy, czyścimy, przygotowujemy tę podświadomość, puszczamy te przekonania i dlatego właśnie, kiedy przychodzą klienci i mówią: „ale ja chcę zrobić od razu arkusz manifestacji pieniędzy”, bo taki jest arkusz świadomości pieniędzy tych arkuszów tam jest. Też bardzo fajny Arkusz 13 Kroków dopuszczenia starych przekonań dotyczących pieniędzy.
Ewa Turek: Ale co wtedy mówimy: „Hola hola. Najpierw trzeba posprzątać”.
Magdalena Czaja: Tak, ja zawsze mówię taką metaforę, że to jest tak jakbyś do starej szafy pełnych starych ubrań chciała wcisnąć nowe ubrania. Za dużo nie wciśniesz, a jeszcze w dodatku pogniecie się i będzie nieprzyjemnie.
Magdalena Czaja: Więc najpierw sprzątanie, czyli historie rodzinne. My też możemy sprawdzić jaki Ty naprawdę masz próg akceptacji dla pieniędzy, bo wiesz Ewa bardzo często się okazuje, że ludzie mówią – ja to chcę zarabiać 50 tysięcy, a ja wtedy mówię – naprawdę, no to sprawdźmy. I patrzymy wtedy na przykład na historię życia, jakie były te skoki pieniędzy i patrzymy, gdzie ten próg tak naprawdę jest.
Ewa Turek: Jakie było maksimum tego, co tam było w historii zarabiania.
Magdalena Czaja: I wtedy pracujemy nad tym, żeby to podnieść, a to się podnosi wraz z wibracjami. Dopiero potem możemy przejść do manifestacji, ale zanim jeszcze do tego dojdziemy to co musimy zrobić? – Naprawdę określić czego my chcemy, to znaczy powiedzieć sobie co ja tak naprawdę chcę, co mi służy, co ja czuję, że mi posłuży, bo czasami też te nasze cele nie są nasze.
Ewa Turek: Tak, to znowu rodzina nam się tutaj wciska.
Magdalena Czaja: Taki los, tak się umawialiśmy.
Ewa Turek: Jesteśmy wielowymiarowi, skomplikowani. Natomiast chcemy zawsze żeby było lepiej i żeby było dobrze dla siebie i dla innych. Także w momencie kiedy mamy już trochę posprzątać, to możemy się zająć planowaniem, czyli zdecydowanie czego ja chcę. Jakie są moje cele, marzenia, jak chcę żeby moje życie wyglądało mając określony zasób obfitości, czyli pieniędzy. Jest też takie powiedzenie – uważaj o czym marzysz. I tutaj znów można to zrobić samemu, ale można też poprosić o pomoc trenera, który poprowadzi w tym takim budowaniu nowej wizji siebie.
Magdalena Czaja: Jest też inne narzędzie, po które możecie sięgnąć, mianowicie na stronie Instytutu – www.metoda-tippinga.pl znajdziecie e-book, w którym po pierwsze jest trochę pracy z historią rodzinną. Po drugie jest arkusz, i to jest chyba najważniejsze, świadomości pieniędzy i ten e-book może być dla was doskonałym początkiem do pracy nad obfitością.
Magdalena Czaja: W tym e-booku też to chyba jest ważne, że jest opisane jakie są warunki, które muszą być spełnione, żeby ta obfitość w życiu się pojawiła. Natomiast ja mogę powiedzieć o tym, co jest istotne, kiedy się już jest w tym momencie, że się myśli o tych pieniądzach, czy tam czymś co jest dla nas obfitością, bo można by powiedzieć, że tu też są pewne rzeczy, które muszą się zadziać albo się nie muszą zadziać, nie powinny zadziać, po to żeby coś się z zmaterializowało.
I ja mam taką historię ze swojego życia, która dla mnie była spektakularna, mianowicie na jednym z warsztatów, to była akurat manifestacja marzeń. Powiedziałam, że bardzo bym chciała dostać nagrodę, bo wtedy prowadziłam agencję. I takie ćwiczenie było, że każdy stał na środku i to już było po tych wszystkich etapach, czyli historie rodzinne, przekonanie, wybaczenie, oczyszczenie. Już byliśmy na takim etapie, że byliśmy gdzie indziej, niż ten początek pracy i stałam na środku, i ja po prostu sobie wyobraziłam, że stoję na scenie, dostaje nagrodę i ja to poczułam.
Ewa Turek: I to jest właśnie też ważny element, nie tylko wiedzieć czego się chce, ale to poczuć. Bo jak powtarzamy to wielokrotnie czucie, czyli emocje mają swoją energię.
Ewa Turek: To jest takie wysłanie jasnego światła w przyszłość.
Magdalena Czaja: Ja to tak poczułam, ja zobaczyłam te światła na sobie, tych moich ludzi, którzy tam stoją, tę radość, tę satysfakcję. To było przepiękne i to chwilkę potrwało. I tu dochodzimy do następnego etapu, który jest taki pożądany w tym procesie. Ja na początku, bo ja myślałam o jednej konkretnej nagrodzie i to była nagroda w Polsce, ale dla mnie to było coś.
Magdalena Czaja: Ja tej nagrody nie dostałam. Ja wtedy sobie pomyślałam – dobra no to trudno, męczyłam się z tym całym procesem. Widocznie jest dla mnie coś innego, a nie to. I ja to co zrobiłam…
Ewa Turek: …odpuściłaś.
Magdalena Czaja: Odpuściłam. Ja w ogóle o tym zapomniałam.
Ewa Turek: Czyli bardzo ważny element, bo często się mówi – no ja proszę, ja się modlę, ja to marzę, ja to planuję i ciągle jestem na standby, ciągle jestem w tym procesie.
Ewa Turek: To co mówią też wszyscy guru, czy duchowi – pomódl się, wiedz czego chcesz, ale kolejny etap to jest odpuszczanie.
Magdalena Czaja: Po prostu to zostaw.
Magdalena Czaja: I teraz tak, zwróć uwagę, że w moim procesie był jeszcze jeden element. Bardzo moim zdaniem ważny, nie wszyscy guru o tym mówią, ale ja o tym mówię.
Ewa Turek: Magda Czaja o tym mówi.
Magdalena Czaja: Zgoda na to, że być może jest inny plan.
Ewa Turek: Tak, albo inna droga do tego.
Magdalena Czaja: Więc są elementy – wiem o co proszę i czuję emocje, że tak jakby to już było. Bo ja to naprawdę poczułam na tej scenie. Zaraz wam powiem jaki był koniec tej historii oczywiście. Drugie to takie, że odpuszczam i mówię – dobra zgadzam się na to. Ja się tak modlę – zgadzam się na to, że być może mój plan dla mnie jest inny, zgadzam się na to, po prostu się zgadzam. Oczywiście fajnie by było jakbym dostała to co chce, ale okej, zgadzam się że może być inaczej i po prostu to zostawiam.
Magdalena Czaja: Ja kiedyś zastanawiałam się nad tym, czy warto powtarzać ten proces tzn. czy powtarzanie tego proszenia o coś, czy tam wizualizacji czegoś szkodzi procesowi czy nie.
No bo zobacz jak masz puścić, to znaczy że masz do tego nie wracać i znalazłam odpowiedź.
Jest bardzo prosta zasada, jeżeli w twoim powtarzaniu procesu wizualizacji prośby o coś, czy to jest modlitwa cokolwiek, jest rodzaj napięcia i poczucia braku, to sobie szkodzisz.
A jeżeli robisz to z lekkością, radością, zaufaniem…
Ewa Turek: …świadomością obfitości, że ona jest.
Magdalena Czaja: To możesz to powtarzać. I moim zdaniem to jest odpowiedź na ten temat. A jak się skończyła moja historia, więc nie dostałam tej nagrody wtedy kiedy się spodziewałam.
Magdalena Czaja: Za to dostaliśmy ponad 30 nagród na całym świecie, w tym takiego Oskara w świecie reklamy, mianowicie Lwa w Cannes, i do tej pory ta kampania, którą stworzyliśmy, kampania reklamowa jest w kanałach historii jest jedną z najbardziej nagradzanych kampanii w historii polskiej reklamy. Aż tak to ja nie marzyłam. Ale zauważyliście, że się zadziało jak puściłam.
Ewa Turek: Widocznie emocje były tutaj kluczem i ta radość.
Magdalena Czaja: I chyba ta zgoda, jakby zgadzając się na to, że nie dostałam tej małej nagrody, zrobiłam miejsce na coś nowego. Więc pamiętajcie, jeżeli czegoś nie dostajecie o co prosicie to znaczy, że albo prosicie nie w taki sposób jak trzeba, albo prosicie nie o to co trzeba.
Ewa Turek: Albo jeszcze nie odpuszczacie, i żeby puścić wolno i żeby się zadziałało. Tych historii jest naprawdę dużo. Natomiast ja jestem ciekawa czy nasi słuchacze mają takie historie, bo życie nas zaskakuje również pozytywnie.
Ewa Turek: Jeżeli mielibyśmy ochotę napisać do nas to z przyjemnością będziemy cytować na przykład te historie w kolejnych odcinkach, także piszcie a kontakt znajdziecie, jeśli tylko będziecie chcieli to znajdziecie.
Magdalena Czaja Na stronie internetowej, na Facebooku na fanpage'u. Trudno nie jest znaleźć kontaktu do nas, tak myślę przynajmniej.
Ewa Turek: To co jeszcze szykuje Instytut, nad czym pieczę ma Magda, to kurs online, który właśnie będzie dotyczył tego tematu czyli obfitości.
Magdalena Czaja: Tak przygotowujemy taki kurs, co nie będzie zbyt skomplikowane. Kurs nie za długi, ale taki w sam raz żeby pomóc dojść do takiego momentu, w którym się po prostu można już zacząć myśleć o tym co się chce i to materializować.
Ewa Turek: Czy Magdo jakiś fragment z arkusza możesz nam zacytować?
Magdalena Czaja: Tak mogę np. taki fragmencik, w punkt właściwie z Arkusza Świadomości Pieniędzy brzmi tak: "Zdaję sobie teraz sprawę, że pieniądze są neutralne, same w sobie nie mają żadnej mocy, ani nie odłącznej wartości. To jest po prostu energia. Tak więc teraz odrzucam swoją potrzebę posiadania przekonań, które miałem na temat pieniędzy opisanych w punkcie czwartym. Ponieważ pieniędzy nie brakuje, otwieram się na to by pozwolić im swobodnie płynąć w moim życiu".
Ewa Turek: Jakie ładne.
Magdalena Czaja: Właśnie o tym mówiłyśmy. My pieniądzom nadajemy wszystkiego rodzaju cechy, wartości, co mają nam załatwić, czego nam nie mają załatwić. A pieniądze są po prostu pieniędzmi. Taki bardzo fajny nawyk, który ja przyjęłam lata temu, to nawet jak płacę rachunki, a płacę je jak tylko dostanę fakturę, albo rachunek, bo ja pieniędzy nie trzymam, ja je puszczam w ruch cały czas, to je płacę z wdzięcznością. Czasem płaczę, ale…
Ewa Turek: …łzy radości.
Magdalena Czaja: Szczególnie podatki.
Ewa Turek: Ale z wiarą, że wróci więcej.
Magdalena Czaja: Ale wiesz jak płacę podatki, to znaczy że mam za co.
Ewa Turek: Aaa no tak.
Magdalena Czaja: Także zawsze z wdzięcznością. Ja ostatnio widziałam gdzieś taką fajną podpowiedź, "arigato", czyli dziękuję po japońsku, że jak płacisz komuś np. w sklepie kartą czy pieniędzmi i te pieniądze od ciebie odchodzą, to mówisz sobie "arigato". Ale tak samo jak ci ktoś wydaje resztę, albo bankomat ci daje pieniądze, to mówisz "arigato".
Ewa Turek: Czyli wdzięczność.
Magdalena Czaja: Wdzięczność.
Ewa Turek: Znów wracamy do energii, czyli intencja jest tutaj kluczem. Bo jeżeli płacimy czy dostajemy pieniądze i czujemy wdzięczność, no to to się mnoży.
Magdalena Czaja: Tak bardzo dobrze to Ewa ujęłaś – wdzięczność za wszystko. Ostatnio klientka, z którą już długo pracujemy, prawie dwa lata powiedziała: „Słuchaj to jest takie niesamowite, ja za im więcej rzeczy dziękuję, to tym więcej takich rzeczy się pojawia”. Tak to jest, piękno tkwi w oku patrzącego. Jak zaczniecie dziękować za pieniądze, to one będą przechodziły, żeby móc za nie dziękować.
Magdalena Czaja: Dzisiaj myślę że to już wszystko.
Ewa Turek: Powraca własna praca i z trenerami i praca z e-bookiem.
Ewa Turek: To jest nasza decyzja.
Magdalena Czaja: Jeśli chcecie więcej to e-book, tam jest poszerzona ta wiedza, o której tutaj mówiliśmy.
Magdalena Czaja: Plus jest Arkusz Świadomości Pieniędzy, więc zapraszamy na stronę Instytutu.
Ewa Turek: Czekamy na wasze historie.
Magdalena Czaja: A tak, właśnie czekamy na historie, także koniecznie napiszcie, bo one są budujące dla innych i będziemy się nimi dzielić. A dzisiaj to już wszystko.
Ewa Turek: Dziękujemy bardzo.
Magdalena Czaja: Dziękujemy i do usłyszenia w następnym odcinku.
