fbpx

KAŻDY JEST NA SWOJEJ ŚCIEŻCE DUCHOWEJ

„Każdy jest dokładnie tam, gdzie powinien być. Nikt nie pozostaje w tyle w duchowej podróży. Nikt nie jest mniej duchowy niż ktoś inny. Każdy jest na swojej własnej ścieżce duchowej, a dusza każdego człowieka wie dokładnie, co jest dla niej odpowiednie w tej chwili.

Nie ma błędów.

Twoim zadaniem jest dbanie O SIEBIE i robienie tego, co musisz zrobić.

Tak więc moją strategią jest tylko kiwanie głową, gdy ludzie mówią o złych rzeczach na świecie, narzekają na polityków, obwiniają małżonków za swoje problemy itp. Po co ich denerwować? Po cichu wspieram ich w odczuwaniu wszystkich uczuć, ponieważ o to właśnie chodzi w tym doświadczeniu (odczuciu separacji od innych jako przeżycia emocjonalnego) – i staram się kochać ich takimi, jakimi są.”

Colin C. Tipping

Ale jak to: wszyscy są doskonali tacy jacy są? W Polsce też? ;-))

A my tak właśnie myślimy. Każdy idzie swoją ścieżką i żadna nie jest lepsza od drugiej. Być może oburzy to wiele osób na ścieżce duchowej, bo przecież…my jesteśmy bardziej świadomi!

Może tak, może nie.

A może osoby na ścieżce rozwoju z jakiegoś powodu potrzebują tych których na niej nie ma???

To, że wszystko jest doskonałe jest jednym z podstawowych założeń RW i tylko przez taką soczewkę np. trener Metody Tippinga powinien patrzeć na swojego klienta. Do takiego wniosku prowadzą także wszystkie narzędzia RW. Ale…całe piękno tej metody jest w tym, że NAWET NIE TRZEBA W TO WIERZYĆ. WYSTARCZY OTWORZYĆ SIĘ NA TAKĄ MOŻLIWOŚĆ! I wtedy właśnie mogą zadziać się cuda 🥰

2 komentarze

  1. Grażyna Popiołek says

    Witam, nie wiem jak mam wybaczyć mojej synowej i synowi. Robię remont łazienki i przez różne trudności trwa to 2 miesiące. Poprosiłam syna o przenocowanie 1 nocy ze wzgłędu na wylewkę betonową która miała wyschnąć i nie można było wejść do łazienki. Odmówił mi i spałam na fotelu
    u starszej mojej matki. Czuję żal do nich żal i złość. Nie lubię teraz mojej synowej i uważam że jest bez serca. Ja mam 66 lat i spanie na fotelu to dość trudne dla mnie. Czuję się bardzo osamotniona i nie kochana przez syna.

    • Magdalenia Czaja says

      Witaj Grażyno! Niestety tak jest że nasi najbliżsi to osoby, które najcelniej potrafią naciskać nasze bolące “guziki”. Z całą pewnością (bo tak wierzymy w Radykalnym Wybaczaniu) sytuacja z synem i synową, jest dla Ciebie wiadomością o rzeczach, które masz okazję zobaczyć w sobie i “uzdrowić”. Być może pokazują Ci oni jakie masz przekonania: “nie zasługuję…”., “nie jestem ważna”, “na nikogo nie mogę liczyć. Kiedy otworzysz się na możliwość, że tak naprawdę nie dzieje się nic złego, a Ty masz możliwość zobaczenia swoich nieuleczonych ran – to poczujesz ulgę i dajesz sobie szansę na przypomnienie sobie kim naprawdę jesteś…W pierwszej kolejności jednakże ważne jest czucie i wyrażanie uczuć (to właśnie robisz). Ważne jednakże aby nie utknąć w tym “świecie ofiar”
      Polecamy Ci przeczytać Historię Jill (jest na naszej stronie głównej), możesz także skorzystać z pomocy naszego trenera (lista na stronie głównej metodatippinga.pl). Pamiętaj: “Nic nie dzieje się nam – lecz dla nas! Trzymamy za Ciebie i za Was kciuki!

Wyślij komentarz

Zapisz się na wydarzenie